Proszę o sensowną rade. Zawsze byłam osoba pogodna, empatyczną, lubię spotykać się z ludźmi, nigdy żadnych konfliktów w rodzinie czy wśród przyjaciół i nagle…… stałam się wredną, marudną, złośliwą babą. Zaczęłam pouczać bliskich mi ludzi, jestem czepliwa wobec bliskich i …sama siebie nie lubię. W grudniu skończyłam 48 lat, ale to nie menopauza. Nie wiem jaki może być powód, mam udane życie, dobra prace, przyjaciół (jeszcze), znajomych wiec o co mi chodzi? Waszym zdaniem psycholog? Jedyny plus, ze dość szybko zaczęłam zdawać sobie z tego sprawę. Siostra uważa, ze przesadzam, koleżanki jeszcze mówią że starość tak ma