Dodaj do ulubionych

czy potrzebna terapia?

13.01.20, 13:08
Proszę o sensowną rade. Zawsze byłam osoba pogodna, empatyczną, lubię spotykać się z ludźmi, nigdy żadnych konfliktów w rodzinie czy wśród przyjaciół i nagle…… stałam się wredną, marudną, złośliwą babą. Zaczęłam pouczać bliskich mi ludzi, jestem czepliwa wobec bliskich i …sama siebie nie lubię. W grudniu skończyłam 48 lat, ale to nie menopauza. Nie wiem jaki może być powód, mam udane życie, dobra prace, przyjaciół (jeszcze), znajomych wiec o co mi chodzi? Waszym zdaniem psycholog? Jedyny plus, ze dość szybko zaczęłam zdawać sobie z tego sprawę. Siostra uważa, ze przesadzam, koleżanki jeszcze mówią że starość tak ma wink


Obserwuj wątek
    • konstancja16 Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 13:15
      cześć Aragorna. pamiętasz mnie? mogę napisać do Ciebie na priva? prześlij adres na konstancja16@gazeta.pl
      od razu zaznaczam, że nie wiem czy potrafię doradzić, ale coś nas łączy, a co dwie głowy razem to nie jedna wink

      --
      Enjoy yourself. It's later than you think.
      • aragorna71 Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 13:30
        jasne, ze pamietam. Fajnie bylo na naszym forum, ale umarlowink
        Napisz prosze, juz nie pamietam jaki mam mail na gazecie ale napisz na elmar17@wp.pl



        --
        "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
        Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
    • asia.sthm Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 13:19
      > W grudniu skończyłam 48 lat, ale to nie menopauza.

      Tere fere kuku, za przeproszeniem.
      Dobrze ze zdajesz sobie sprawe ze zmian. Kobieta niefertylna nie musi byc grzeczna i ciesz sie z tego. Jednak kontroluj wredote i marudzenie zeby cie nikt nie udusil. Umiarkowanie najlepsze.



      --
      https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
      • aragorna71 Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 13:29
        miesiaczkuje normalnie, zadnych innych objawow (uderzenia goraca...itp) nie mam. Co do reszty pewnie masz racje, ale ja nigdy taka nie bylam. Ciagle usmiechnieta, goscinna i bezproblemowa baba a teraz zmieniam sie w kilka kobiet z forum e-mamawink

        --
        "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
        Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
          • aragorna71 Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 13:46
            mysle, ze duzo mniej mnie frustruje niz wiekszosc kobiet. Mam ustabilizowana sytuacje zawodowa, stresy jakies sa, ale nie ma ich duzo. W domu tez spokojnie, pasierbica od prawie 2 lat mieszka sama i radzi sobie, 2 dziecko jeszcze w domu, ale tez nie sprawia problemow. Maz ten sam od 19 lat, nadal nie wiedziec czemu we mnie wpatrzony i chetny do wspolpracy. Zrobil mi fajna niespodzianke z okazji rocznicy slubu w w grudniu kupil prezent marzen na urodziny a ja....nawet nie umiem tego docenic. Spotkalam sie w sobote z przyjaciolmi i napadlam na meza kolezanki zupelnie bez powodu. Wszyscy na mnie patrzyli dziwnie, bo nigdy takich zachowan nie mialam. Przeraza mnie to.

            --
            "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
            Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
            • asia.sthm Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 14:13
              > zupelnie bez powodu. Wszyscy na mnie patrzyli dziwnie, bo nigdy takich zachowan nie mialam.
              > Przeraza mnie to.

              Czy napewno bez powodu? Jesli faktycznie za niewinnosc to czy umiesz przeprosic chociazby po jakims czasie, jak juz ci przejdzie.
              Ja na kolege napadlam za jedno wygloszone zdanie - tez niezmiernie go to zdziwilo gdyz wczesniej jakos ignorowalam jego prowokacyjne wystepy - rozbestwil sie.

              --
              Casanova: Jak pani na imię?
              Nieznajoma: Nabuchodonozor.
              • aragorna71 Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 14:19
                przaprosilam prawie od razu ale co to zmienia? Nie podoba mi sie moje zachowanie, zwlaszcza, ze sie zmienilo i zastanawiam sie jak byc dawna babawink

                --
                "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
                Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
                • asia.sthm Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 14:41
                  > Nie podoba mi sie moje zachowanie,

                  Skoro zrobilas sie marudna to i na siebie narzekasz. big_grin
                  Daj upowaznienie komus bliskiemu aby wyslal cie do lekarza jesli uzna ze faktycznie jestes nie do wytrzymania.
                  Podejrzewam, ze masz bardzo wysoko ustawiona poprzeczke z wymaganiami od siebie. Tak jakby z przyzwyczajenia chcesz byc zawsze super hiper pozytywnym bohaterem.
                  Odpusc i przeczekaj, powinno sie samo unormowac...niebawem mowiac optymistycznie.
                  Terapie tez mozesz rozpoczac, wykonac tysiace badan, doszukiwac sie bledu w sobie - tylko po co.
                  Nie ty pierwsza i nie ostatnia tak sie zdziwila i zaniepokoila zmianami. Rozwijasz sie i bedzie lepiej.

                  --
                  po prostu, prosto z mostu...
        • asia.sthm Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 14:03
          Miesiaczkowanie nie przeszkadza rozpoczeciu zmian, moze nie tyle charakteru co zmiennosci nastroju oraz pozbycia sie wewnetrznego nakazu hamowania negatywnych emocji. Uderzenia goraca przychodza tez kiedy maja chec przyjsc, czasem duzo pozniej a czasem nigdy.
          Kobiety sa rozne i menopauzy rozne.
          Jednak usmiech przywoluj na sile - usmiech pomaga i ratuje z matni jakbys komus wczesniej dopiekla.
          I nie boj sie slowa menopalza - mozna je wykorzystywac na swoja obrone, w razie, w razie potrzeby.


          --
          https://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
        • snakelilith Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 19:17
          Menopuaza to nie jest, ale przekwitanie zaczyna się na długo, czyli około 10 lat przed ostatnią miesiączką. I spadający w pierwszej fazie progesetron, a wierz mi, w wieku lat 48 na pewno już w niej jesteś, może powodować zmiany nastroju, łącznie do depresji, bezsenności, rozdrażnienia itp. Uderzenia gorąca to dopiero spadek estrogenów i to może przyjść dopiero po 50, albo nie musi przyjść wcale.
    • ulla_cebulla Re: czy potrzebna terapia? 13.01.20, 15:40
      Może spadł Ci poziom progesteronu (premenopauza), uderzenia gorąca, zanik miesiączki to dopiero jak wysiadają estrogeny. Ja męczyłam siebie i rodzinę napadami złości i innymi jazdami przez prawie dwa lata, zanim lekarka nie wpadła na to, żeby wyregulować progesteron(preparat bioidentyczny). Teraz znowu jestem sobą, mogę spać, przestałam krwawić jak szalona itd. Może to u ciebie jakiś trop...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka