sinusoidaa
28.01.20, 22:54
Muszę, bo się uduszę.
Obejrzałam przed chwilą Wydarzenia Polsat News, w tym m.in. reportaż o polskiej onkologii. Autorka i narrator w jednym z potężną wadą wymowy. Materiał naszpikowany R: rak wątroby, nerek, transplantologia, nowotwory. No i zęby mnie swędzą, słuchać się nie dało. Hhak wąthoby, hhak nehhek, thhansplantologia, nowotwohhy i wiele, wiele innych wyrazów z R.
Nie mam nic przeciwko osobom z wadami wymowy, ale na litość boską, do niektórych profesji konieczne są predyspozycje. I tak baletnicą nie zostanie dziewczyna otyła, operatorem neurochirurgiem osoba z parkinsonem, kierowcą - osoba z daltonizmem, tak, w tym przypadku, podkladającym głos reporterem nie powinna zostać osoba z rażącą wadą wymowy. Może być najlepszym na świecie reporterem, ale nie wydającym głosu na antenie. Nawet nazwiska nie jestem w stanie powtórzyć, Homas, Komas- Agnieszka.
Prezenter radiowy może być garbaty, kulawy, ale musi mieć dykcję. Podobnie, jak p. Agnieszka z Polsatu, której nie widać, a którą ciężko zrozumieć.
Czy tylko ja tak mam?