Dodaj do ulubionych

Nic do poprawy...

08.02.20, 15:43
...czyli wątek samopochwalny. smile Przeciwieństwo tego założonego przez thank_you. wink Co macie w sobie w wyglądzie, co uważacie za wyjątkowo udane przez naturę, co jest waszym atutem i do czego nie macie żadnych obiekcji. To co ma zostać jak jest. Trzy rzeczy proszę. U mnie są to włosy. Tak, są super, komplementowane przez fryzjerki. Super kolor, miodowo-bursztynowy blond, gęste, mocne, dobrze układające się. Numer dwa - zgrabne nogi. Długie, szczupłe, nie można marudzić. I numer trzy - lubię moje błękitne oczy, który przez małe burszytnowo plamki wyglądają często jak turkusowe.
Dawajcie swoje walory ślicznotki. smile

--
http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 15:44
      Troche wstyd tu pisac ale stopy. Nie nie bede pokozywac pozwolcie mi zachowac zludzenia. Piekne!

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:42
            41.

            I ktoś wtedy tą fotę wtedy wrzucił dla beki. Pomysł że to prawdziwe stopy którejś z pięknych mnie rozwalił big_grin

            --
            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
              • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:49
                Gifa to wiem, ale tu wyżej chyba chodzi o takie zdjecie które sprawialo wrazenie bycia czyms pomiedzy stopą a dłonią. No chyba że ktoś o tego gifa pyta czy to prawdziwa stopa big_grin

                --
                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
      • bi_scotti Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:49
        daniela34 napisała:

        > Wąska talia i płaski brzuch (po trojce dzieci i menopauzie!!!)
        > Oczy- zielone (coraz mniej nas takich na swiecie, podobnie jak rudzielcow, eh sad)

        Same here smile
        I #3 - mam piekny usmiech, ktory dziala na wszystkich, everywhere, w kazdych okolicznosciach, o kazdej porze i z kazdego powodu smile
        Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • daniela34 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:57
          A wiesz, że jak już kilknęłam "opublikuj" to stwierdziłam, że jednak powinny być wargi smile
          Ale ten brzuch to raczej całe życie mam dość płaski. Nawet jak miałam 3 rozmiary więcej. Szło w tyłek i biodra.
          • bi_scotti Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:05
            daniela34 napisała:

            > Ale ten brzuch to raczej całe życie mam dość płaski. Nawet jak miałam 3 rozmiar
            > y więcej. Szło w tyłek i biodra.

            smile Mnie nawet w ciazach "szlo" glownie w uda i ramiona wink Swoja droga that's interesting komu w co idzie wink Szczegolnie wlasnie juz takim mature women jak ja, po menopause - fascynuje mnie obserwacja moich rowiesniczek i tego jak sie nasze ciala zmieniaja (starzeja sad), eh … Cheers.


            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
            • daniela34 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:15
              Hmm, miało to swoje wady. Przy rozmiarze 40/42 był problem z kupnem spodni, bo albo były za luźne w talii albo za ciasne w biodrach. Ale ogólnie, jak już niżej pisałam, ja dosyć lubię swoją figurę gruszki.
    • tojamarusia Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 15:51
      Włosy- gęste, zdrowe, samoukładające się. Nigdy mi nie wypadały nadmiernie, nie rozdwajały się, nie mam ani jednego siwego włosa. Zdecydowanie odziedziczyłam je po ojcu
      Stopy- szczupłe, zgrabne i w stosunku do mojej sylwetki drobne, bez halluksów i innych cudów
      Biust- jest co prawda za duży ale jak na 46 lat i rozmiar jest naprawdę niezły. Oczywiście grawitacja działa, nie ma się co oszukiwać ale ogólnie nie ma się czego czepić.

      --
      https://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
      • bi_scotti Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:54
        afro.ninja napisała:

        > uszy.

        Serdecznie zazdroszcze uncertain Moje sa nierowne i jedno bardziej odstaje. Zawsze marzylam o malenkich, drobnych, pinky uszkach gladko przystajacych to czaszki … It's not gonna happen, eh … Przynajmniej nie w tym zyciu wink Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
          • tt-tka Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:15
            afro.ninja napisała:

            > Jak sie ma ladne uszy w ogóle nie zwraca sie na nie uwagi.

            Inni zwracaja. Wyrazajac zachwyt, przykladowo.

            >Kiedys kolezanka sko
            > mplementowala moje uszy i ze zdziwieniem odkrylam, ze faktycznie sa ladne.

            No prosze...




            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • chococaffe Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 15:56
      Ja trochę inaczej odebrałam wątek thank you - imho jest o rzeczach , które w sobie 'poprawiamy" ale jest to upierdliwe, czasami bolesne. Ale niekoniecznie "poprawiamy" bo jest to beznadziejne tylko taka jest natura rzeczy. Niewiele jest takich, które mogą leżec odłogiem, nic się z nimi nie robi a i tak są piękne. Nawte najpiękniejszą cerę trzeba nawilżyć, odzywić itd.
    • jolie Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:00
      Ja mam semickie włosy tzn. grube, gęste i kręcone- mnóstwo ludzi (kobiet i mężczyzn) się nimi zachwyca odkąd pamiętam. Niestety, siwieję, zatem nie jest to ideał. I piękne zęby (mogłabym spokojnie reklamować pastę do zębów). Oczy (kształt, kolor) i brwi też niczego sobie. O figurze nie za bardzo chce mi się pisać, uchodzę, bardzo często ku mojemu zdziwieniu, za drobną.
    • leanne_paul_piper Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:04
      Mam bardzo ładną pupęsmile
      Stopy - małe, zgrabne
      Gładką, jedwabistą skórę.
      To akurat słowa m.in. mojego masażystywink.

      Włosy - długie, naturalne. Afrykańczycy kochają moje włosy, zarówno babki jak i faceci.

      Nogi też nie najgorsze, choć uda takie, że jest za co chwycićwink.


      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/rrIEzRIEeaZaJlnr3A.jpg
            • gama2003 Re: tylko trzy... ;) 08.02.20, 17:50
              No jak w robocie zrobi się więcej to chyba dobrze ? Można bynajmniej pochwałę dostać 😉.
              Napiszę moje 3 okeje w takim razie -
              Oczy, biust i wcięcie w talii ( widoczne mocno nawet w fazach większych )
            • wapaha Re: tylko trzy... ;) 08.02.20, 17:59
              simply_z napisała:

              > nie zaczyna się, tylko nie umiesz czytać. Ciekawe czy w robocie też tak polece
              > nia czytasz.


              Jesli odwołujesz się do roboty-to zauważ , że nie tylko przeczytałam, ale również zaakcentowałam że przeczytałam i zrozumiałam ( mój tytuł posta "tylko trzy wink ). Celowo więc napisałam więcej - ergo : zrobiłam więcej niż szef wymaga

              Ale jeśli chcesz kliknij w kosz . Ewentualnie policz do 10 i odetchnij głęboko. Bo cos bardzo spięta jesteś . Niech zgadnę. Nie masz w sobie nic fajnego ? wink
      • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:33
        Hahah no nie? big_grin Też mnie rozbawiło.

        Ja się nie wpisuję bo szukam, szukam i nie znajduję nic fenomenalanego. Jestem z kategorii "wyglądam jak wyglądam". big_grin

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:58
            Nie, no czemu? W pewnym sensie lepiej wymienić 10 niż nie móc znaleźć niczego. smile Jeżeli to podgłupiaste, to też nie musi być źle, bo głupie kobiety są podobno szczęśliwsze. smile

            --
            http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
            • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:01
              " Co macie w sobie w wyglądzie, co uważacie za wyjątkowo udane przez naturę"

              A już lecimy, jak to u ematki, z układem pokarmowym, charakterem i osobowością... big_grin
              Miałam sobie już pójść ale poczekam która pierwsza wspomni o domu z ogrodem. big_grin

              --
              "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • bi_scotti Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:58
            simply_z napisała:

            > ta żałosna wyliczanka..

            Dlaczego zalosna? It's great to be self-conscious, rowniez w kwestiach wygladu, zdrowia, temperament etc. W moim przekonaniu posiadanie takiej listy na wlasny uzytek jest very mature, ulatwia mnostwo wyborow zyciowych w roznych sprawach i okolicznosciach. A ze to ematka, to czasem sie nawet najbardziej skrywane private lists ujawnia wink Cool watek - thanks, Snake! Life.



            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
    • aandzia43 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:13
      Zęby i uśmiech, jakość skóry, piersi. To ostatnie już przeminęło z wiatrem w znacznym stopniu, jędrna skóra pozwala nie marszczyć się nadmiernie i celulicić mimo wieku, zęby zdobią nadal bez inwestycji w licówki.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:01
        Ale nie chodzi o to, byś podobała się wszystkim, a sobie i może jeszcze tym, którzy cię skomplemnetowali. Niektóre piszą np. o semickich włosach, że piękne. Wierzę, choć wolę moje północnoeuropejskie, blond i jedwabiste. W wielu rzeczach jest piękno.

        --
        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                  • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:35
                    Ciekawe czy najgorsza rzecz jaką zobaczyłam na tym forum, czyli stopy princesswhitewolf dalej są big_grin

                    --
                    "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                    • fornita111 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:02
                      No ja twarz na tamtym zamazalam. Ciekawe, czy takie jak u przestepcy moze byc- ze tylko oczy zakryte. A w ogole, to o tym jest w regulaminie, ze twarzy nie wolno? Bo mnie sie go nie chce czytac, przyznaje bez bicia wink
                        • fornita111 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:14
                          Nie udowodnisz ani, ze aktualne, ani ze twoje, ale... Jak sie zaczyna ognista wojna o nogi/brzuch/stopy- to nie ma zaczenia czyje sa big_grin Tak bylo ze slynnym brzusiem gazeciarza, szkoda tylko, ze to moglo byc zdjecie jakiejs naiwnej forumki, ktora mu fotke wyslala. Po czasie do mnie dotarlo, ze zrobilysmy dokladnie to czego chcial wysmiewajac tamten brzuch...
                          • 35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:18
                            Bo było. Gazeciarz zbiera fotki i nawet się z tym nie kryje, kilka się przyznało że mu wysłało. "Kochana faktycznie, nie jest lekko, ale każda z nas ma jakiś defekt. Wyślij fotkę, rzucę okiem, na pewno nie jest tak źle".
                            A później ma niezłe używanie właśnie w takich wątkach jak tamten. To nie był brzuch gazeciarza, gazeciarz nie jest kobietą.

                            --
                            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                      • chatgris01 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:08
                        Też nie czytałam regulaminu, ale takie były tłumaczenia w wątkach, gdy wylatywały zdjęcia z twarzą (na jednym było widać tylko mały fragment z jednym okiem i kawałkiem fryzury).
                        Niewykluczone, że tną jak im chęć i fantazja w danej chwili dyktuje cool
                        Nie zdziwiłabym się...

                        --
                        https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
            • rosapulchra-0 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:57
              Raczej rozważ intencje tej, co pisze powyżej o fotkach.

              --
              A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
        • jolie Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:33
          >Niektóre piszą np. o semickich włosach, że piękne. Wierzę, choć wolę moje północnoeuropejskie, blond i jedwabiste. W wielu rzeczach jest piękno. 

          To akurat dosyć typowe, że podobają nam się ludzie podobni do nas samych/cechy, które sami posiadamy. Ja to też potwierdzam.
          • chatgris01 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:37
            jolie napisała:

            > To akurat dosyć typowe, że podobają nam się ludzie podobni do nas samych/cechy,
            > które sami posiadamy. Ja to też potwierdzam.

            Polemizowałabym. Bo jeśli by tak było, to np. dlaczego Afrykanki i Afroamerykanki sobie masowo prostują włosy i wybielają skórę, a Europejki robią trwałą i się opalają na brąz? wink




            --
            https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
            • jolie Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:58
              To, o czym piszesz to szerszy i nie do końca rozwiązany problem pt. czy istnieje piękno obiektywne (i kanon) czy jednak piękno jest subiektywne. I czy kultura wpływa na ten ewentualny kanon.
              Ja od zawsze (od dziecka) bardziej podziwiam brunetki i ich urodę niż blondynki - choć obiektywnie jak najbardziej mogę przyznać, że jakaś blondynka jest ładna. (Są oczywiście wyjątki od tej reguły). Lubię urodę wyrazistą i oczywistą.
            • snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:05
              chatgris01 napisała:

              >
              > Polemizowałabym. Bo jeśli by tak było, to np. dlaczego Afrykanki i Afroamerykan
              > ki sobie masowo prostują włosy i wybielają skórę, a Europejki robią trwałą i si
              > ę opalają na brąz? wink

              To nie do końca to samo. U Afrykanek jaśniejsza cera jest trochę tym, czym u nas blond, oznaką młodszego wieku, dzeiwczęcej niewinności, schematem dziecka, bo u nas wiele kobiet ma blond w młodszych latach, który ciemnieje z czasem i wiele kobiet go rozjaśnia. Ciemnoskóre dzieci są też jaśniejsze od rodziców i ciemnieją zwykle później.
              A reszta to sprawa zmieniającej się mody. U nas też były czasy, gdy biała skóra była wyrazem elegancji i piękna. Opalanie stało się modne dopiero w latach 20-30 tych XX wieku i było wyrazem nowoczesnego, bardziej sportowego stylu życia, do którego należały bardziej chłopięca sylwetka w modzie (Coco Chanel), krótkie włosy, odrzucenie gorsetu oraz też papierosy dla obu płci. Masowa trwała była odpowiedzią na promowany w latach 70-tych look afro, który w latach 80-tych w bardziej białej wersji był już raczej italo disco i skończył się wygodnym barankiem na głowie dla babci. big_grin Ale od lat 90-tych królowała prostownica i loki/fale mamy znowu od niedawna. Moda zmienną jest.





              --
              http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
              • chatgris01 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:11
                No ok, pewnie masz rację, to szersze przyczyny.
                Niemniej, już niezależnie od aktualnie obowiązującej mody, znam mnóstwo kobiet, które np. mając proste włosy, marzą o lokach, i posiadaczek loków, marzących o prostych, blondynek niezafarbowujących się na czarno (dla mnie to niepojęte) i ciemnowłosych rozjaśniających się, błękitnookich marzących o ciemnych oczach, i odwrotnie. To nawet tutaj na forum często widać.

                --
                https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                • snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:32
                  chatgris01 napisała:


                  > Niemniej, już niezależnie od aktualnie obowiązującej mody, znam mnóstwo kobiet,
                  > które np. mając proste włosy, marzą o lokach, i posiadaczek loków, marzących o
                  > prostych, blondynek niezafarbowujących się na czarno (dla mnie to niepojęte) i
                  > ciemnowłosych rozjaśniających się, błękitnookich marzących o ciemnych oczach,
                  > i odwrotnie. To nawet tutaj na forum często widać.
                  >

                  Też znam takie kobiety i nie wiem z czego to wynika. Osobiście uważam bowiem, że łatwiej i korzystniej jest wydobyć więcej z własnego typu urody, niż robić się na farbowanego lisa. Ja jestem jasna i blondyna, z tym się identyfikuję i jak lekko przyrudzam włosy (ale tylko tak, by ciągle być blond) to mam wrażenie, jakbym ciut zmieniała się w inną osobę, więc bardzo ostrożnie dawkuję ten rudy. Podoba mi się bowiem rudy jak u Julianne Moore, ale zafarbować tak? Nie ma mowy!




                  --
                  http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                  • aandzia43 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 22:09

                    > Też znam takie kobiety i nie wiem z czego to wynika. Osobiście uważam bowiem, ż
                    > e łatwiej i korzystniej jest wydobyć więcej z własnego typu urody, niż robić si
                    > ę na farbowanego lisa. Ja jestem jasna i blondyna, z tym się identyfikuję i jak
                    > lekko przyrudzam włosy (ale tylko tak, by ciągle być blond) to mam wrażenie, j
                    > akbym ciut zmieniała się w inną osobę, więc bardzo ostrożnie dawkuję ten rudy.
                    > Podoba mi się bowiem rudy jak u Julianne Moore, ale zafarbować tak? Nie ma mowy
                    > !

                    To logiczne, zawracanie kijem Wisły i sprawianie sobie elementu urody nie ze swojej bajki to oszpecanie się. Estetyczne preferencje to jedno, wcielenie ich w życie na swojej osobie to całkiem co innego.


                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • aandzia43 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:20
            jolie napisała:

            > >Niektóre piszą np. o semickich włosach, że piękne. Wierzę, choć wolę moje
            > północnoeuropejskie, blond i jedwabiste. W wielu rzeczach jest piękno. 
            >
            > To akurat dosyć typowe, że podobają nam się ludzie podobni do nas samych/cechy,
            > które sami posiadamy. Ja to też potwierdzam.


            Nie mam semickiej urody, w najmniejszym stopniu, włosów tez nie, a ten typ włosów podoba mi się okrutnie.

            --
            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • jolie Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:32
              Co ciekawe - ja uważam, że rysy twarzy mam dosyć słowiańskie (kolor oczu też), a typ włosa z zupełnie innej bajki. I na pewno nie po moich rodzicach (oni mają dosyć cienkie i proste włosy, a ojciec dodatkowo jest blondynem). Co do ojcostwa mojego ojca nie mam żadnych podejrzeń😉, matka też mnie się nie wyprze (mam jej twarz).
              • aandzia43 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 22:12
                Identycznie ma mój brat- włosy nie przypominające włosów żadnego ze znanych nam przodków. Pewnie trafiły mu się dwa geny recesywne od matki i ojca, które do tej pory pałetały się w puli genetycznej rodzin nie ujawniając się w fenotypach smile

                --
                "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • bi_scotti Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:07
        fornita111 napisała:

        > Bez zdjec sie nie liczy tongue_out

        Chcesz photo "zelaznego zdrowia"? Albo "stalowych nerwow" big_grin Good luck! Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • pani-nick Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:15
      Oczy mam duże i maja ładny zielony kolor. Wystające kości policzkowe - ludzie myślą ze są zrobione, a nigdy ich nie tykalam, nogi nienajgorsze, szczupła talia, płaski brzuch.
    • mrs.solis Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:23
      Wlosy, geste , zdrowe z okazjonalnymi pojedynczymi siwymi wlosami.
      Brwi , ktorych nie musze sobie malowac na twarzy. Trzecia rzecz to nie wiem czy cera z blizna na policzku i miedzy brwiami, plus lwia zmarszcza, ale za to bez zmarszczek wokol oczu czy wybrac stopy, ktore co prawda czasem bola , ale nie mam zadnych haluksow i znieksztalcen. Stopy mam waskie paznokcie zdrowe, a skore na pietach jak dupa niemowlaka.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • sofia_87 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:31
      Włosy - platynowy blond, gęste, oczy ciemnoniebieskie, cera, ogólnie skóra, szczupła, proporcjonalna sylwetka.
      Ogólnie oprócz tego, że kiedyś marzyłam żeby być rudzielcem ze szmaragdowymi oczami, a w czasie gdy trochę bawiłam się w modeling chciałam mieć kilka cm więcej, to jestem zadowolona z tego jak wyglądam
    • vasaria Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:33
      Talia i tyłek - proporcje wink . Jestem wąska w talii, z płaskim brzychem, szeroka w tyłku i bardzo to lubię. Lubię też swoje piersi, małe, zgrabne i nie opadające tongue_out . Jak byłam młodsza nie mogłam zrozumieć jak piersi mogą opadać, koleżanka mi pokazała ... od tego czasu kocham moje małe piersi miłością absolutną. Ogólnie lubię swoją figurę, typowej gruszki, z małym biustem i dużą pupą smile .
    • konsta-is-me Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:34
      Wlosy, krecone, grube, bardzo geste, nawet po wyprostowaniu, w kolorze pomiedzy rudy a blond, albo blond a rudy (nie umiem tego tak poetycko jak snejkowa okreslic...)
      Oczy-szaroniebieskie, ale nie o kolor chodzi, tylko " to cos".
      Zbieram na co dzien komplementy i od kobiet i od mezczyzn.
      Trzeci jest trudny do okreslenia bo ja lubie swoje stopy, a slysze ze mam ladne ...usta XD
      Czemu usta , nie wiem, nie sa w stylu modnych ,super wypelnionych i nie wiem o co chodzi.
    • alpepe Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:46
      Charakter. Mam zajebisty charakter. Co do fizyczności, moja córka maturzystka zazdrości mi kości policzkowych. Ale generalnie, żeby każdy tak był obdarowany przez los, to świat byłby piękniejszy wink

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • nolus Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:54
        Mam ładne z natury usta i cieszę się, ze nie muszę nic z nimi robić, nawet byłby to grzech - są w sam raz : pełne, ale ani nie za duże, ani za szerokie (tego naprawdę nie lubię). Nie wyobrażam sobie takiej ingerencji w wygląd i doceniam fakt, ze nie muszę się bawić w poprawianie elementu urody, który poprawia sobie mnóstwo kobiet...Nie mówiąc już o efekcie tych poprawek - patrzę na te glonojadzie usta i kacze dziubki, no i cóż..Cieszę się, ze to nie mój problem 😛😉😉

        Mam ładny kształt zębów - to w sumie drobiazg, ale tez zwracam na to uwage.Moze to po prostu moje zboczenie i tyle, ze zwracam na to uwagę. Nawet bardzo przystojny facet, ale z "powykrecanymi" zebami będzie robić na mnie gorsze albo nawet zle wrażenie przez te zeby właśnie.U mnie to wpływa na odbiór urody.

        Mam naprawdę spoko nogi, ale to nie jest jakiś wielki wyczyn - w PL przeciez sporo kobiet ma z natury dobra figurę.

        --
        "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka