kropkaa
11.02.20, 00:30
Czytam kolejny artykuł o dziecku molestowanym przez księdza i po raz kolejny nie mogę uwierzyć w głupotę rodziców. Nie widzę posyłania dziecka, aby sprzątało kościół, w głowie mi się nie mieści, żeby dziecko spało na plebanii (po jaką cholerę?), nie wyobrażam sobie, że o godz. 22 do nastolatki dzwoni stary dziad, jakim dla mnie w tym wieku byłby biskup, a ja zrywam śpiące dziecko do telefonu.
Rozumiem, że wiara, msza w niedzielę, ale co ci ludzie mają w głowach? Nikomu, absolutnie nikomu nie wydawało się to dziwne? Przecież to nie był młody kleryk, tylko starszy mężczyzna. Czy sąsiada w swoim wieku też sadzali przy stole obok nastolatki?
Jest to dla mnie nie pojęte. Ile razy czytam podobne historie, to dosłownie rzygać mi się chce na takich durnych rodziców.