Od niecałych 4ech lat mam ustabilizowane życie pracowe

Wygląda to tak :
Praca :
nr.1-stała,na umowę o prace na czas nieokreslony,5 min od domu, weekendy wolne.
minusy-co tygodniowe sprzątanie całej firmy + niskie zarobki 2100zł-2300zł (te 200zł to w zaleznosci czy w danym miesiącu zasłużę bądź nie tzw.premia), najmniej zarabiam od wszystkich (najkrótszy staz pracy,najlepsze wykształcenie),pracuje pon-pt 12:30 -20:30- zawsze ale moge zwolnic się do lekarza czy na do domu-np. jak kominarz ma przyjść czy hydraulik.
nr.2-umowa o pracę na 1/4 na czas nieokreślony, pensja :ok.800zł -na stawce godzinowej 12zł /h pracuje tylko rano 2-4x w tyg + kazda sobota 7h + niedziele handlowe (mogę nie przychodzic,wszystko do ustalenia, jak mi pasuje)
plusy: gratis warzywa,owoce-co tam jestem,to przynoszę, czasem cos słodkiego itp. Nie wydaje w ogole na zywnosc.
minusy-nie placi szefowa nadgodzin, pieniądze za urlop bierze dla siebie, nie wypłaca go-to informacja na ten rok,a dopiero się zaczał wiec urlopu nie wypracowałam jeszcze..
nr.3- stała,dorywcza, w kazda sobote rano -2,,5 h-zarobek 480zł (na miesiąc) + kupuje bilet,by tam dojechać
nr.4-dorywcza,2 x w tyg po 3h ,zarobek ok.200-400zł na miesiąc-stawka godzinowa 15h ,przychodzę kiedy chcę
Wszystkie pracy w mojej okolicy, za wyj.pracy nr.3-tam dojezdzam
Mieszkam sama,moje opłaty to prad,gaz i internet.
Zawsze wpadam do domu na ciepły obiad.
W czym mam problem ?
Mam dylemat ,czy dawac się okradać w pracy nr 2 i pozwolić sobie na zabranie kasy za urlop (mogę wywalczyć w PIPie ale ,co dostane,to wydam na zycie a tak,to cala kase,co zarobię mam dla siebie)?
Praca nr 1-chciałabym więcej zarabiać o 500zł i pracowac na rano ale ,to wiąze się z dojazdami do większego miasta i nie wiem czy znajde, to co chcę. Pracuję b. dużo, zaliczam dwie roboty dziennie.
Ktoś pomoże?
Dzięki