Dodaj do ulubionych

W Lombardii na nartach

23.02.20, 17:43
Kurcze. Byleby wypuścili back.
Daleko ode mnie ten COVID?
Obserwuj wątek
    • lily_evans11 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 18:56
      Nie jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy wiedzą że jest zagrożenie, że rozlewa się po Europie i podróżują teraz do innych krajów nie w celach służbowych, samolotem itp. i rozprzestrzeniaja dalej to g...

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
        • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:25
          Tak z ciekawości. Odpuscic jedne wyjazd na narty (albo jechać w inne miejsce) bo jest epidamia to jest zamkniecie się w dziupli??

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • barbibarbi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:19
            Mnie to przypomina wycieczki w góry mimo ostrzeżeń. No bo jak to? No jak to? Przyjechałem, zapłaciłem za kwaterę, urlop mam i mam teraz nie wejść na Rysy? I lezą w góry, cykają zdjęcia żeby było czym się chwalić, a potem płacz, że zejść nie da rady, że spadł, kulasy sobie połamał itp. Brak wyobraźni i arogancja. Jak spadnie i się zabije to pół biedy, bo nikogo za sobą nie pociąga, a tutaj arogancja jest zwielokrotniona, bo pojedzie taka jedna z drugą na narty (no bo jak to?) sama zachoruje, przywlecze chorobę do Polski i innych będzie zarażać.
            • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:21
              Kiedsy byłam nad naszym polskim pięknym morzem. 3 dni z rzedu ostrzeżenie zeby na plazy nie siedziec miedzy 11 a 15 bo grozi udarem (upał był masakryczny). My siedzielismy w naszym domku, ewentualnie na hustawce w cieniu drzewa...ale nie. Co chwila karetka zabierała kogoś z plązy, bo przeciez trzeba iśc. Muszę bo się uduszę...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • barbibarbi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:31
                Chore to jest, ludzie mają wtłoczone do głowy jakiś przymus urlopowy, jakiś utopijny obrazek wypoczynku, że musi być albo plażing, albo narty, albo wspinaczka, albo egzotyczne wędrówki, rejsy, ciekawe fotki obowiązkowe, żeby znajomym kopary poopadały. Bo to wstyd jest tak po prostu nigdzie nie jechać, albo spokojniej wypoczywać w sposób banalny gdzieś na działce, a jak już jesteś nad morzem to plażing obowiązkowy, do omdlenia. I tak latają tymi samolotami w te i nazad, zatruwają powietrze, odkładają kasę na wakacje, pedzą, pędzą, rezerwują, planują (ile to roboty jest!) żeby w końcu klapnąć gdzieś pod palmą na 7 dni.
                • szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:38
                  Niektórzy nie robią tego dla lansu. Od dziecka marzyłam i planowałam wyjazdy. Bliższe i dalsze. Sprawia mi to radość, dodaje energii, nigdzie zdjęciami się nie chwalę. Gdybym żyła dawniej, prawdopodobnie zostałabym włóczęgą, bo nic mnie tak nie męczy, jak ciągle to samo niebo nad głowątongue_out
                    • joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:08
                      zapewniam Cię, że jest całe mnostwo osob bez konta na FB (ja, moj maż) - co za tym idzie, ani się nie chwalimy, ani cudzego chwalenia nie ogladamy.

                      zresztą umowmy się - narty w Europie, jakiż to lans?
                      • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:56
                        MOze nie lans..ale jednak dla niektorych jakis prestiż. Ja usłyszałam ze w PL na nartach sie nie jeżdzi, wstyd...tylko Alpy.

                        --
                        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                        • berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:23
                          hanusinamama napisała:

                          > MOze nie lans..ale jednak dla niektorych jakis prestiż. Ja usłyszałam ze w PL n
                          > a nartach sie nie jeżdzi, wstyd...tylko Alpy.
                          >

                          Geee skończ z tym lansem i klasa średnia. Nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy: dla mnie góry w pl to 3 tys km jazdy, Alpy - 900 km. Proste?
                          • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:32
                            Ja to usłyszałam od Polaka, ktory w PL góry ma 200 km. Przy czym nie bronie nikomu jeżdzić w Alpach (nawet jezeli tam dalej) czy nawet w Atlasie. Zwyczajnie piszę co słyszałam, ze w PL górach to nie jest jazda...

                            --
                            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                    • iwoniaw Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:24
                      barbibarbi napisała:

                      > Jak nigdzie się nie chwalisz to jesteś wyjątkiem, wystarczy wejść na FB i pełno
                      > fotek z serii gdzie byłem i co jadłem, jak się opaliłem itp.

                      Ja nie odbieram takich fotek znajomych jako "chwalenia się" - nie w sensie, że się czymś popisują. Fajnie, że pokazują ładne miejsca, opowiadają ciekawe rzeczy, dzielą się swoją radością itd. Jakiż to lans, że ktoś pojechał na urlop, nie przeginajmy.


                      --
                      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
        • lily_evans11 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:00
          To, że jak musisz, to nie za bardzo masz wybór. A jeśli masz wybór, to ograniczasz takie niedawne ryzyko.
          U mojej córki w szkole tez lansujace się towarzystwo wraca z nart we Włoszech. Mam tylko nadzieję, że inne dzieci nie ucierpią przez czyjś lans.

          --
          Zginę, jeśli się obejrzę
          • maadzik3 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:11
            no i co ludzie mieli zrobić tydzień temu? zajrzeć do szklanej kuli i dowiedzieć się że 5 dni po ich wyjeździe i 2 przed powrotem we Włoszech wzrośnie liczba przypadków koronawirusa ot tak?

            --
            W świecie, w którym możesz być wszystkim bądź życzliwy
            • aggy80 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:53
              Ja jestem w Wogezach to najbliżej od Bxl, ale nie ma śniegu w tym roku, sama dezynfekuje wieczorem klamki wspólnych drzwi w pensjonacie..wykupiłam dużo javela z SuperU a jutro idę po duże zakupy i mam nadzieję, że tu nie dojdzie kwarantanna do soboty, potem powrót do bloku..napisałam do zarządcy, żeby zrobili duże zapasy środków do dezynfekcji, mam nadzieję, że mnie nie wyśmieją..
          • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:12
            Lansujące się? Ludzie normalnie żyją, bez histerii, cała Europa ma już siedzieć w domach?

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • manon.lescaut4 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:33
              No wiesz, jest jakby to powiedzieć hmm światowa epidemia? Której końca póki co nie widać. I czasem to oznacza konieczność dostosowania się do obostrzeń, w końcu o życie każdego z nas może chodzić, ale co tam, narty w Lombardii wykupione, tak być nie może, ze siedzimy w domu, skargę najlepiej złóż.
              • mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:48
                Dziś w TV słyszałam wypowiedź jakiegoś pana, która sugerowała, że to wszystko niewiele da i raczej powinniśmy nastawić się na życie przez kilka lat w świecie z koronawirusem.
                A Pinkos z GIS rano powiedział, że w samym Wuhan już zaczęli nieco luzować zasady.
              • obrus_w_paski Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:00
                Ale autorka przecież chyba JEST W CHWILI obecnej w Lombardii na nartach . Skąd miała te kilka dni temu wiedzieć, co się będzie działo?
                Ty, oprócz niejezdzenia do Włoch i Chin, corobisz żeby nie propagować wirusa? Bo z tego co słuchać z Włoch, to nie powinnaś spotykać się ze znajomymi (pacjent 1), chodzic do barów (ojciec kolegi pacjenta nr 1), uprawiać sportu (kolega żony pacjenta nr 1) i do pracy.
            • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:39
              Tzn niepojechanie na narty....to siedzenie w domu? Bo np ja miałam leciec do Włoch...na weekend niedługo. Nie lecimy. Czy to znaczy ze siedze w domu?

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 07:42
            Regularnie spotykam się z trzema osobami, które z racji pracy regularnie są w Lombardii, powiedzmy, że spędzają tam połowę, a często więcej, tygodnia.
            Mają dzieci, które chodzą do przedszkola/szkoły. Takich ludzi jest wielu, myślę, że problem ludzi wracających z nart na tym tle jest marginalny.
          • riskylea Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:14
            A skąd wiesz, że to lans? Niektórzy po prostu jeżdżą na narty za granicę, bo wolą tamtejsze stoki, warunki, nastawienie do turystów.
            W Polsce ostatni raz na nartach byłam dobre 20 lat temu. Wyjazdów do Włoch nie traktuję w kategoriach lansu, tylko normalnego urlopu. Tak samo jak nie traktuje jako lansu wyjazdów moich znajomych na Bali czy do Tajlandii.
            A może masz jakiś problem z brakiem dostępności do tego lansu z powodów finansowych?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:41
      Luz WHO podało że teraz właśnie rozwiewa się szansa na powstrzymanie wirusa. Wszelkie wdrożone procedury tylko spowolniły rozprzestrzenianie się wirusa ale nie powodują wygaszania epidemii.
      Także przez kolejne kilka lat będziemy chorować. Nie wiem, jak wirus wkroczy do Polski, to chyba zrobię zapasy strategiczne typu cukier, kasze, mąka, ryż, dżemy, konserwy + leki. I tak mam sppro zawsze ale nic się nie stanie jak będę mieć kilka półek w garażu zapełnionych konserwami ;P
        • homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:30
          Jaki kuzwa lans. Oplacony pobyt w hotelu w Austrii, zaliczka na karnety, bilety na samolot i wypożyczony samochód. Cały rok czekam na wyjazd narciarski. I mam teraz tak łatwo z tego zrezygnowac? Ty lily byś odpuściła i zamknęła się w schronie?!

          --
          Never trust a man in a blue trench coat
          Never drive a car when you're dead
          • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:39
            I dlatego teraz ma się już zamknąć w domu?

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
              • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:58
                Nie, homohominilupus. A że jak przyjdzie co do czego, to trzeba będzie siedzieć, wiadomo, ale jednak chyba jeszcze nie teraz.

                --
                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 23:38
                  No, jeszcze nie, ale raczej prędzej niż później, bo dokładamy wszelkich starań żeby przypadkiem nie odwlec tego w czasie.

                  --
                  "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                  • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 23:44
                    Ale czego oczekujesz?

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 00:09
                      Mogą zamknąć lotnisko w Bergamo, rozważana jest taka opcja. Wtedy pewnie pojedziemy autem, omijając Włochy. Sporo km i kasy w plecy ale w domu się nie zamknę. Chyba, ze jeszcze się coś wydarzy i np w Austrii zamkną granice. 1,5 tygodnia, dużo się może zdarzyć.
                      Ale poraża łatwość wydawania sądów przez niektórych, Jak to głupi ludzie podróżują po świecie zamiast sie zamknąć w domu.

                      --
                      Never trust a man in a blue trench coat
                      Never drive a car when you're dead
                      • rozwiane_marzenie Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 06:38
                        Ale Ty sobie naprawdę nie zdajesz sprawy z zagrożenia i się nie boisz, czy tylko tak piszesz. Jedź, nie zamykaj się, ale nie stwarzaj zagrożenia dla innych. Potrafisz sobie wyobrazić sytuację, że przez wirusa zmarli Twoi najbliźsi, a Ty zostałaś... ? Bo mnie to przeraża.
                        • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 07:10
                          A grypa Cię nie przeraża? Co rok dużo ludzi umiera na grypę i powikłania po niej. Co parę lat jest epidemia (często nie potwierdzana oficjalnie). Rozumiem zagrożenie i fakt, że to nowa choroba, ale takich wirusów jest wiele.

                          --
                          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                              • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:09
                                To prawda, ale będę się upierać przy tym, że sezonowe grypy też mają sporą śmiertelność.

                                --
                                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:11
                                  Przy czym absolutnie nie namawiam do lekceważenia sytuacji czy też bagatelizowania, uważam tylko, że nie powinno się nakręcać histerii, bo to już media robią.

                                  --
                                  Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                  • berdebul Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:19
                                    Przerażający jest stosunek liczby zachorowań, do zejść. Wyższy niż w innych sarsach, ptasich, świńskich i innych grypach. Plus przenoszenie się zanim wystąpią objawy. Stad fuck up we Włoszech.
                                        • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:40
                                          Włosi to bardzo stare społeczeństwo, więc i śmiertelność będzie duża. Opieka medyczna pozostawia dużo do życzenia. Nie wiedzą skąd tyle zachorowań, nie wiedzą, kto był tym przypadkiem "0".


                                          --
                                          Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                          • mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:49
                                            „0” nie znają, ale dużą liczbę zachorowań tłumaczy, przynajmniej częściowo, fakt, że epidemia wybuchła w szpitalu. Mieli pacjenta z zapaleniem płuc, ale nikt nie podejrzewał tego wirusa i traktowali go normalnie, a dalej to już poszło.
                                      • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:42
                                        Mhm, tylko. Właśnie zmarła czwarta. 25 jest na intensywnej terapii.

                                        --
                                        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                                    • mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:41
                                      Sars miał 10%, a koronawirus 3%.
                                      Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało na tym statku, wtedy będzie widać jak to wygląda przy dobrej opiece medycznej, bo w Chinach jest z tym problem. Czytałam o reżyserze i jego rodzinie, zmarli, bo żaden ze szpitali ich nie przyjął. W innych warunkach pewnie cześć z nich by przeżyła. Takie sytuacje zniekształcają obraz.
                                      • morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:55
                                        >Sars miał 10%, a koronawirus 3%.
                                        Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało na tym statku, wtedy będzie widać jak to wygląda przy dobrej opiece medycznej, bo w Chinach jest z tym problem. Czytałam o reżyserze i jego rodzinie, zmarli, bo żaden ze szpitali ich nie przyjął. W innych warunkach pewnie cześć z nich by przeżyła. Takie sytuacje zniekształcają obraz.

                                        Żaden system opieki medycznej nie jest wydolny przy masowych zachorowaniach. Nawet w kraju z bardzo dobrą opieką medyczną może być problem z dostępnością do respiratorów czy innych sprzętów i ludzie, którzy mogliby być z powodzeniem uratowani przy zastosowaniu odpowiedniej opieki medycznej , mogą się tego respiratora nie doczekać. A cholerstwo jest zakaźne, bo ludzie akurat na to nie chorowali, więc łapią bardziej niż grypę. Częściej tez niż grypa (tak się wypowiadał Grzesiowski) powoduje zapalenie płuc, co wymaga właśnie bardziej skomplikowanej opieki medycznej.

                                        --
                                        -------------------------------------------------------------
                                        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                                        • mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:59
                                          W Chinach nie ma powszechnych ubezpieczeń, więc część ludzi odwlekała wizytę u lekarza. To dodatkowy czynnik, który przyspieszył epidemię. Dopiero w którymś momencie państwo stwierdziło, że pokryje koszty leczenia chorych.
                                • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:12
                                  Milka tylko sezonowa grypa jest dobrze poznana a tu niewiele wiesz o tym wirusie. Nie wiesz ile żyje poza organizmem? Nie wiesz jakie środki odkażające na niego działaj (przykład chin pokazuje, że nie wszystkie)? Testy też nie dają odpowiedzi, że chory jest chory co też pokazuje, że tak naprawdę diagnostyka jest bardzo trudna. Nie ma statystyk, kto na wirusa choruje a kto nie (wiadomo, że jest to zaskakująca mała liczba dziec i osób do 40 roku życia ale oficjalnych statystyk nie ma!)
                                  Na grypę możesz się zaszczepić. Na koronawirusa jeszcze nie i leczenie ma charakter eksperymentalny. W przypadku grypy masz dobrze przebadanych i z powodzeniem stosowany Tamiflu.

                                  --
                                  Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                  • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:20
                                    W szczepienia przeciw grypie nie wierzę, ich skuteczność jest dyskusyjna, nie szczepię się. (Inne szczepienia tak). Poza tym to, że grypa jest poznana nie zmniejsza jej skutków ubocznych.

                                    Dlatego nie nawołuję do lekceważenia, tylko do rozsądku i nie uleganiu medialnej histerii.

                                    --
                                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                    • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:27
                                      "Poza tym to, że grypa jest poznana nie zmniejsza jej skutków ubocznych. "

                                      Oczywiście że zmniejsza. Wiadomo jakie te skutki mogą być i wiadomo jak im przeciwdziałać i leczyć. W przypadku nowego wirusa generalnie nie wiadomo niczego, a jakie są skutki długofalowe dla tych, którzy przeżyją to się dopiero okaże.

                                      --
                                      "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                                      • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:29
                                        A co do skutków długofalowych, to się w pełni zgadzam. Natomiast niestety poznanie grypy nie zmienia faktu, że ludzie dalej na nią umierają.

                                        --
                                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                        • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:46
                                          Umierają, bo się nie szczepią. W społeczeństwach, które są szczepione śmiertelność na grypę wygląda zupełnie inaczej...
                                          W domach opieki prywatnych, do których nie przyjmują osób nieszczepionych nie ma czegoś takiego jak śmierć z powodu grypy u osób starszych. W ogóle spada ilość infekcji grypopodobnych i zejść z powodu niewydolności krążeniowo oddechowej.
                                          Wiesz jakie parametry mi najbardziej poszły po świńskiej grypie - sercowo - naczyniowe. Mówi się, że grypa to najczęstsza przyjaciółka zawału serca w młodym wieku.


                                          --
                                          Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                          • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:50
                                            Doskonale wiem, z powikłaniami sercowymi po grypie miałam do czyniena w wielu lat 23. I nieprawda, że osoby szczepione nie umierają, to po pierwsze, a w każdym razie nigdzie nie znalazłam takich statystyk, po drugie są osoby, które po samym szczepieniu chorują. I podkreślam - antyszczepionkowcem nie jestem, moje dzieci są szczepione zgodnie z kalendarzem i zaleceniami.

                                            --
                                            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                            • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:19
                                              Statystyki są dostępne. Wystarczy dobrze poszukać na pub med. Tak samo jak statystyki w przypadku piekielnie zakaźnej odry.

                                              Jak możesz po szczepieniu chorować na grypę skoro wirus masz zabity? Nie powielaj bzdur o szczepieniach na grypę i zachorowaniu po szczepionce. Statystyka w postaci jedna baba drugiej babie na mnie nie działasmile
                                              Skoro przeszłaś grypę i miałaś powikłania tym bardziej sercowe to z automatu dostajesz wytyczne o zaszczepieniu w kolejnych latach. To że je zbagatelizowałaś to Twój problem nie mójsmile Ja od czasu zachorowania się szczepię.

                                              --
                                              Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                              • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:38
                                                Dostałam wytyczne o nieszczepieniu się ze względu na problemy zdrowotne, które wykluczają szczepienie. A co na Ciebie działa, to mi wszystko jedno.

                                                --
                                                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                                  • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:05
                                                    >W Niemczech szczepien na grype sie nie zaleca, a wrecz odradza.
                                                    Gdzieś Ci dzwoni ale nie w tym kościele...
                                                    Nie zaleca się u dzieci szczepienia na grypę w postaci szczepionki do nosowej (ma mniejszą skuteczność). Oczywiście, że zaleca się szczepienie na grypę. Instytut Kocha zaostrzył wytyczne co do szczepień w Niemczech w ostatnim czasie.
                                                    Mój brat mieszka w Niemczech i w ich przedszkolu jest to obowiązkowe szczepienie co roku.
                                                    >Tylko po co, skoro to niekatualne szczepy wirusow,
                                                    I aktualne i nieaktualne antygeny tylko zawsze podobne! I nawet jak nie trafisz na ten konkretny antygen to trafisz na podobny i Twoja choroba będzie trwać łagodniej. Ja to doskonale obserwuje w naszej firmie i u dzieci. Szczepieni nawet jak zachorują to są w domu 2-3 dni, wyśpią się i wracają do pracy. Nieszczepiony właśnie choruje 3 tydzień i chyba nie wróci do pracy przez kolejny (zapalenie płuc na tle wirusowym). Akurat trafi na swoją dziurę immunologiczną jak to ładnie mu lekarz określił... Po Tamiflu chodził dosłownie po ścianach. Już zapowiedział, że za rok się szczepi a prawił dosłownie takie same pierdoły jak Tysmile

                                                    --
                                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                                  • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:24
                                                    Mój Brat jest związany ze środowiskiem medycznym w Niemczech i tam lekarze mają odgórny przykaz się szczepić... Dyrektor placówki medycznej ma prawo nie dopuścić nieszczepionego lekarza do pracy. Kasy Chorych refundują szczepienie, więc rozumiem, że według Ciebie refundują, bo nie zalecają?smile
                                                    Proszę nie opowiadaj bajek. Niemcy ostatnio objęli obowiązkiem szczepienia wolontariuszy pracujących z pacjentami nie tylko na żółtaczkę ale i na grypę. Nie wiem jak na dzień dzisiejszy wygląda szczepienie na odrę (miało być obowiązkowe).
                                                    Niemcy się dużo nauczyli od 2018 roku kiedy to na grypę zmarło bardzo dużo osób. W naszym oddziale firmy w Niemczech - wyszczepialność na grypę wynosi 91 %. W Polsce 76 %. W GB jest równie wysoka. Nie szczepią się w zasadzie tylko osoby uczulone lub z SM.

                                                    --
                                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                                  • elenelda Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:11
                                                    Którzy? W Niemczech czy w Polsce? W mojej przychodni wszyscy się szczepiliśmy. W ubiegłym roku byłam na konferencji we Włoszech, temat zszedł na szczepienia przeciwko grypie i okazało się, że wszyscy (w mojej grupie było kilku Niemców, jedna Francuzka i dwóch Anglików i kilku Polsków) szczepimy się.
                                                  • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:08
                                                    A ja mam koleżankę, która po szczepieniu właśnie chorowała 3 tygodnie.
                                                    No i co? Ty masz inny przykład, ja inny.

                                                    --
                                                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                                  • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:34
                                                    >No i co?
                                                    No i to że nie z powodu szczepienia. Mogła zarazić się w przychodni szczepiąc się (częsty przypadek) - dlatego to robimy w sierpniu lub we wrześniu przed szczytem zachorowań!
                                                    Organizm potrzebuje kilku tygodni, aby wytworzyć przeciwciała i to szczepiąc się na wszystko poza grypą powinnaś wiedzieć.
                                                    A wiesz jak to wygląda w Polsce - pacjent słysząc w telewizji o grypie idzie w styczniu do lekarza, szczepi się, wraca z grypą choruje na nią i potem pojawia się słynne "ale choruje się od tych szczepionek" big_grin
                                                    Coś co jest zabite (atenuowane chyba się tak nazywa?) nie może cię zarazić wirusem grypy prawdziwej. Nie ma takiej biologicznej możliwości.
                                                    I oczywiście zaraz mi napiszesz, że się szczepiła nie w szczycie sezonuwink
                                                    A fakt jest taki, że szczepienie wyraźnie zmniejsza śmiertelność na grypę. Już są badania, które pokazują, że gdybyśmy się szczepili na grypę nie byłoby też tak dużo przypadków zawałów serca i innych kardiologicznych przypadków. Tak samo jakbyśmy dbali o higienę jamy ustnej.

                                                    --
                                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                                  • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:52
                                                    Nie w sierpniu pod koniec jest już dostępna szczepionka na dany sezon w dużych przychodniachsmile We wrześniu w większości przychodni możesz się nią zaszczepić.I ja to robię od pamiętnej świńskiej właśnie wtedysmile

                                                    Nie nie jestem z farmacji ale prowadzę biznes bardzo blisko związany z medycyną i od niedawna lekami. I wiem teraz jak wiele fake newsów jest w sieci, ile głupot na temat chemioterapii, szczepień. Moi pracownicy mają dostęp do często niepublikowanych badań i jesteśmy w stanie z tej wiedzy korzystać, obalać medyczne mity. Działamy w wielu krajach, więc i wytyczne mogę porównywać, sprawdzać pewne danesmile Nie wszystkie mogę tu publikowaćsad

                                                    --
                                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                                  • lauren6 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:17
                                                    > A ja mam koleżankę, która po szczepieniu właśnie chorowała 3 tygodnie.

                                                    Argument identyczny z tym, że szczepionki powodują autyzm. Szczepienie na odrę, świnię, różyczkę zbiega się w czasie z wystąpieniem pierwszych objawów autyzmu wczesnodziecięcego, więc zawsze się znajdzie artystyczne dziecko, u którego objawy wystąpią w krótkim czasie po szczepieniu. Analogicznie w sezonie chorobowym zawsze się znajdzie osoba, która zarazi się kilka dni przed szczepieniem, a pierwsze objawy wystąpią u niej po zaszczepieniu.

                                                    Inteligentni ludzie nie powtarzają bzdur głoszonych przez antyszczepy.
                                                  • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:17
                                                    Tylko że ja nie jestem anytszczepem.

                                                    --
                                                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                                  • alicia033 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:32
                                                    niewink, ty jesteś proepidemikiem, milka.

                                                    --
                                                    bo_ob napisała:

                                                    >W wioskach powszechnie dostępne są chyba tylko okresowo cytryny i pomarańcze, jeśli >chodzi o owoce egzotyczne, no, może jeszcze banany.
                                        • morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:10
                                          Niezależnie od wszystkiego grypa wydaje się znacznie mniej zakaźna niż pierwszy rzut tego syfu. Bo część jest zaszczepiona / chorowała niedawno i oni z dużym prawdopodobieństwem nie zachorują i nie będą rozsiewać tego dalej.

                                          --
                                          -------------------------------------------------------------
                                          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                                    • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:34
                                      W szczepienia na grypę nie trzeba wierzyć po prostu trzeba się szczepić. Nie miałaś po prostu jeszcze grypy prawdziwej. Ja świńską i wierz mi leczenie Tamiflu to była tragedia (omamy).

                                      --
                                      Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                      • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:10
                                        Miałam, zapewniam Cię. I odróżniam grypę od przeziębienia. A powikłania sercowe miałam właśnie po prawdziwej grypie.

                                        --
                                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                      • milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:37
                                        Nie wierzę w ich skuteczność, bo wirus mutuje co roku. A pisałam już, że antyszczepionkowcem nie jestem i moje dzieci są szczepione absolutnie zgodnie z kalendarzem.

                                        --
                                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                    • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:36
                                      No. I dlatego nie można udawać że problemu nie ma, bo stosunek zgonów do zachorowań wypada drastycznie niepokojąco jeżeli chodzi o koronawirus.
                                      Oczywiście że ludzie umierają na grypę i na setki innych chorób, jak są starsi i osłabieni to i na przeziębienie mogą umrzeć.

                                      --
                                      "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                            • bi_scotti Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:49
                              berdebul napisała:

                              > Z taka śmiertelnością? Przepił już Sars, świńska i ebolę.

                              Well, zalezy gdzie. U nas z powodu SARS zmarly 44 osoby, w wiekszosci z medical services. Poki co, mielismy 7 zdiagnozowanych przypadkow (w Ontario i BC), z czego chyba 5 jest juz po wyleczeniu i quarantine. Ale SARS byl wielka, wielka lekcja dla calego systemu. Tragiczna lekcja, nie da sie ukryc. Life.



                              --
                              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                              Leonard Cohen
                      • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:44
                        >1,5 tygodnia, dużo się może zdarzyć.

                        Niestety na gorszesad To jest największe ognisko koronawirusa poza Azją. I Włosi sobie z tym nie radzą. I w mojej ocenie tam będzie najwięcej ofiar bo to osób starszych jest bardzo dużo. Nie znają też tzw. roznosiciela głównego.
                        Dziś dostałam zdjęcia od koleżanki z Mediolanu - nie działa nic, a na pólkach w sklepie nie ma nic. I to nie dotyczy tylko Mediolanu ale całych północnych Włoch. Zamykane są też restauracje, wyciągi narciarskie, szkoły narciarskie. Austriacy lada moment zamkną granice z Włochami i to możesz już poczytać na austriackich serwisach. Robili tak wielokrotnie nawet nie z powodów koronawirusa.
                        Jako turysta nie masz ubezpieczenia, bo OWU nie działa w takim przypadku i to też weź pod uwagę decydując się na wyjazd!

                        --
                        Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                          • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:18
                            Mogą bo są to sytuacje nadzwyczajne.Robili to już z powodu napływu immigrantów kilka lat temu. Wprowadzono bardzo dokładne kontrole samochodów i osób wjeżdżających na teren Austrii. Na granicach stały uzbrojone brygady policyjno - celne. Francja już zapowiedziała, że granic nie zamknie.

                            --
                            Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                            • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:37
                              Dokładnie bardzo łatwo je zamknąć. Nawet jak się tworzyły korki w zeszłym roku w lipcu zamykali autostrady i ruch częściowo puszczali drogami lokalnymi.

                              --
                              Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                      • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:32
                        Masz już jasny komunikat:
                        gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-dla-podrozujacych-nr-30-23-lutego-2020-r-opracowano-na-podstawie-danych-ecdc-oraz-who/
                        --
                        Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                      • fredzia098 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:48
                        Mądra ty jesteś??? Jak zamykają lotnisko, to chyba mają ku temu cholernie ważne powody a nie fanaberię. A tu taka mądra będzie krążyć autem , objazdami byle dotrzeć na miejsce i wykiwać tych, którzy próbują zapobiec epidemii. Mam nadzieję, że jak już tak będziesz krążyć w poszukiwaniu wirusa to wirus załatwi tylko ciebie i twoją rodzinę, a nie przywleczesz go do kraju, i będziesz radośnie zarażać tych, którzy zachowują się odpowiedzialnie, siedzą na tyłku w domu i starają się zminimalizować ryzyko.
                        • manon.lescaut4 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:57
                          Ludzie po prostu tego nie ogarniają, to chyba prawda, ze od dłuższego czasu przynajmniej w Europie jest względny spokój, pokój i dobrobyt i ludzie nie przyjmują do wiadomości, ze zagrożenie może się pojawić i to nagle. No i pojawiło się teraz, przydałoby się przyjąć to do wiadomości, zamiast z duma twierdzić, ze się jest ponad to i nie ulega medialnej histerii. Pakowanie się na własne życzenie, bez naprawdę ważnego powodu (typu tam jest moje chore dziecko) w epicentrum epidemii, ponieważ wakacje są wykupione, to jest kompletne zatracenie instynktu samozachowawczego, by nie wspomnieć już o januszowaniu.
                          • fredzia098 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:21
                            Dokładnie tak. To samo jest w przypadku wakacji do niebezpiecznych krajów, ogarniętych zamieszkami. Bo oni muszą jechać , bo mają wykupione, a w razie czego ambasada pomoże. Tylko tam ryzykują jedynie własnym życiem, a w przypadku koronawirusa przywleką to świństwo do kraju i zarażą setki, tysiące? niewinnych ludzi w kraju. Bo ona musi jechać bo narty przepadną. Ale mam wkurw.
                        • amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:21
                          > Mam nadzieję, że jak już tak będziesz krążyć w poszukiwaniu wirusa to wirus załatwi tylko ciebie i twoją rodzinę

                          Chrześcijańskie umiłowanie bliźniego chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać...
                          • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:23
                            Zacytuj całe zdanie. Ona jej tego wirusa nie życzy, tylko wyraża nadzieję że jeżeli już, to chociaż nie przywlecze do kraju. I ma rację.

                            --
                            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                              • 35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:31
                                Aha, no to spoko. A ja spełnienia marzeń.

                                --
                                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                                    • amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:55
                                      Chiny. Dwumiesięczna eskapada dookoła Państwa Środka, z uwzględnieniem Wuhan wink Tym razem nawet wszyscy zainteresowani umieją już jeść pałeczkami. Ale plany szlag trafił. Bilety kupiliśmy 4 dni przed ogłoszeniem epidemii big_grin
                                      • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:38
                                        Miałam podobną eskapadęsmile Służę pomocą jak już wyjazd dojdzie do skutkusmile W Chinach jestem często i turystycznie i biznesowo.
                                        Na dziś polecam lekturę "Chiny bez makijażu" na otarcie łezsmile
                                        Bilety z tego powodu możesz przebukować. Nam przebukowano nawet te nieodwoływalne (decyzja musi zapaść w ciągu 90 dni na kiedy - Air Asia).


                                        --
                                        Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                  • nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:51
                                    Nikt nie ma mściwej satysfakcji tylko realnie patrzy na sytuację. Znam wiele osób, które zrezygnowały z wyjazdów marzeń, w tym roku, co więcej straciły pieniądze (no bo kto się od tego ubezpiecza?) Sama żałuje że nie pojadę do Chin i Japonii a uwielbiam te wyjazdy co roku! Mam dziecko uczące się w Singapurze, które nie wróci do szkoły przez kolejny miesiąc (obowiązkowa kwarantanna ze względu na potwierdzone przypadki wirusa). W tym roku wszystko będzie wyglądać inaczej i trzeba zacząć zachowywać się po prostu poważnie, bo może być tragicznie zarówno w sensie społecznym jak i gospodarczym. To jak będzie wyglądać sytuacja zależy tylko od nas jak sprawnie jako społeczeństwo zareagujemy. W Korei jedna z kobiet z sekty się uparła, że zdrowa i masz 700 potwierdzonych przypadków...
                                    We Włoszech z tego co czytam sporo osób zaraziło się w kościołach?

                                    --
                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                    • amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:03
                                      > Nikt nie ma mściwej satysfakcji tylko realnie patrzy na sytuację.

                                      I naprawdę realnie patrząc, należało na przykład tydzień temu już przewidzieć, że kilkudniowy wyjazd na narty do Włoch skończy się akurat w momencie, kiedy Włosi ogłoszą stan zagrożenia epidemiologicznego? I życzyć ludziom złapania wirusa? I robić wielkie ajwaj z tego, że ludzie chcą żyć normalnie? Przecież oni nie pojechali na te narty do Hubei, tylko do sąsiedniego kraju!
                                      • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:48
                                        A kto zyczy złapania wirusa?? Juz pomijajać ze to jest naprawde przykre...to i nielogiczne. Bo jak złapią i pojada do siebie to rozwleką dalej po Europie. Sama własnie odwołałam plany wakacyjne zagraniczne. Teraz bo moglam jeszcze kase odzyskąc. No trudno będę się "kisić" w PL na wakacjach...jak zyc?

                                        --
                                        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                                        • szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:55
                                          Ja odwołałam wypad weekendowy na południe Europy. Wcześniej z innych powodów wahałam się ale doszłam do wniosku, że to przesądza sprawę a żebteraz mogę bezpłatnie, to nie będzie stresu czy lot jest, czy odwołany.
                                          Póki życia, póty możliwości.
                                          • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:13
                                            NO ja tez teraz mogłam odwołać i kase odzyskać. Jak sie uspokoi to najwyzej wykupie juz w samym sierpniu. Jak nie to i w kraju fajnie urlop spędzimy.

                                            --
                                            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                              • hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:45
                                To ja dodam...zdrowi i bez wirusa. Bo jednak niefakjnie jak przywlecze w inne miejsce tylko dlatego ze musiała koneicznie na nartach pojeździć. Systuacja z kategorii: muszę bo się uduszę...

                                --
                                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu