Dodaj do ulubionych

"100 lat samotności"

06.03.20, 21:06
Sorki za literówki, wino piję.
W oderwaniu od korona wirusa (choć może uprzedzając zabijanie czasu podczas ewentualnej kwarantanny bo we Wrocławiu już jest a pracuję z klientem😉) , netfliksa, podwójnego rocznika itp absorbujących aktualnie tematów..
Kto poleci książkę dorównującą "100 lat samotności" (Pomijając Margueza).
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:09
      1Q84, z zupełnie innej beczki, niemniej doskonała, dla płci obojga. Mam zamiar przeczytać po raz drugi.
      • lena36 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 11:32
        Murakami? Taki był chyba tytuł kocham absolutnie A to jest moja ulubiona jego książka też muszę przeczytać jeszcze raz.
        • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 12:54
          pl.wikipedia.org/wiki/1Q84
          • lena36 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:38
            No tak, dobrze skojarzylam
    • lumeria Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:20
      Anna Karenina i Szczygieł

      • sofia_87 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:26
        O tak, Szczygieł , zaczęłam czytać.
      • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:26
        lumeria napisała:

        > Anna Karenina i Szczygieł

        Szczygieł jest dobry.
      • barbibarbi Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:30
        O! Mam identycznie, kocham książki Szczygla i Karenina uwielbiam.
        • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:36
          barbibarbi napisała:

          > O! Mam identycznie, kocham książki Szczygla i Karenina uwielbiam.

          Mnie, i chyba przedmówczyni chodzi o pl.wikipedia.org/wiki/Donna_Tartt, czy nie?
          • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:37
            pl.wikipedia.org/wiki/Donna_Tartt
      • znowu.to.samo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:44
        Oj ta Karenina. Wkurzała mnie ta kobieta. Zabić się z powodu jakiegoś faceta, jakie to głupie....
      • kropkaa Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:10
        Szczygieł może być, ale o 1/3 powinien być mniejszy. Często mam wrażenie, że amerykańscy autorzy piszą na objętość.
    • potworia116 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:23
      Z tego samego kręgu kulturowego Dzicy detektywi. Z klimatu real-magicznego „Gdybym ci kiedyś powiedziała”. O podobnej sile rażenia “Księga nocnych kobiet”.
    • beneficia Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:28
      Z zupełnie innej bajki, ale równie gruba i wciągająca - "Diuna".
      • feiticeira Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 10:57
        To prawda, Diuna to mistrzostwo i geniusz.
    • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:29
      Jaume Cabré - "Wyznaję"
      • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:24
        Serio? Kurczę, to jest doskonałe, ale nie pomyślałabym, bo jednak tematyka tak dość odległa... Ale może faktycznie. Te wspomnienia układają się w historię w nieco podobnym klimacie.
        • fil.lo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:17
          No tak, ale wątek nie dotyczy książek podobnych, tylko "dorównujących". Zrozumiałam to tak, że chodzi o wybitne powieści.
    • nangaparbat3 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:40
      Dorównującą pod jakim względem?
      Jeśli szukasz znakomitej literatury, to proponuję "Łaskawe" Littella. Przykre, ale wspaniałe. Właśnie dzisiaj zacżęłam się zastanawiać, czy już dostał Nobla, a jeśli nie, to właściwie czemu?
      • pani_tau Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:53
        Sturmbannfuhrer (?) doktor praw Maksymilian Aue. Jedna z lepszych literackich przygód jakich doświadczyłam..
        • ajr27 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:00
          Dajcie spokój, odchorowałam tę książkę
          • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:04
            Książka o holokauście byłaby ostatnią, którą chciałbym przeczytać. Prędzej przeczytałbym "Alchemię Futbolu" Gmocha.
      • potworia116 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:09
        Bo to autor jednej książki? Choć miażdżącej głowę.
      • morgen_stern Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 11:39
        "Łaskawe" to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam. I najobszerniejszych smile
    • feliz_madre Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:52
      Mam taką, która trafi w Twój gust.
      Droga do domu. Bardzo, bardzo!
      lubimyczytac.pl/ksiazka/4643737/droga-do-domu
      • aggy80 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:58
        "Cząstki elementarne"
        • pani_tau Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 07:14
          Najlepsza pornografia ever. Przynajmniej tak mówią na mieście...
    • lot_w_kosmos Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 21:58
      Klub Pickwika.
      Wiem, że może od czapy, ale przy czytaniu towarzyszyl mi podobny spokój.

      Albo: W poszukiwaniu straconego czasu. Prousta.

      • simply_z Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:14
        zawsze kojarzy mi się z Anią Shirley, która twierdziła, że przy tej książce staję się głodna i musi zawsze coś przekąsić.
        • daniela34 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:20
          simply_z napisała:

          > zawsze kojarzy mi się z Anią Shirley,

          To dzięki Ani sięgnęłam po Klub Pickwicka.
          • simply_z Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 00:23
            ja teżwink.
      • daniela34 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:16
        lot_w_kosmos napisała:

        > Klub Pickwika.


        Uwielbiam. Przeczytałam pierwszy raz w 8 klasie i co jakiś czas wracam i zawsze odkrywam coś nowego. Opis wyborów - genialny!
    • fil.lo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:00
      Sorry dziewczyny, ale wg mnie Szczygieł to zupełnie nie ta liga.
      Polecam: Księgi Jakubowe, Umiłowana, Amerykańska sielanka, Konformista, Niecierpliwość serca, Kocie oko, Grace i Grace, Blondynka, Przeklęci (Oates).
      Inne klimaty, niż Marquez, wiadomo. Ale to dobra literatura.
      • koko8 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:10
        fil.lo napisała:
        > Sorry dziewczyny, ale wg mnie Szczygieł to zupełnie nie ta liga.

        W sensie, że Marquez nie ma szans z Tartt w literackim pojedynku?
        • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:19
          koko8 napisała:

          > W sensie, że Marquez nie ma szans z Tartt w literackim pojedynku?

          Mnie się wydaje, że one mówią o prezenterze telewizyjnym. Jest jakiś Szczygieł. Teleturnieje prowadzi.
          • koko8 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:22
            😁
        • fil.lo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:20
          Daj spokój wink
      • lumeria Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:12
        Jak ma być LITERATURA to dodam : Francuska suita / Irène Némirovsky
      • aguha Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:28
        Mariusz Szczygiel, to nie ta liga? To znaczy jaka? To bez wątpienia bardzo dobry reportażysta (prowadził kiedyś talk-show "Na każdy temat"). W poprzednim roku otrzymał Literacką Nagrodę Nike za zbiór opowieści "Nie ma".
        • koko8 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:36
          Lumerii chodziło o powieść D. Tartt "Szczygieł", za którą dostała pulitzera. Ta sama liga co Marquez, a nawet IMO oczko wyżej .
          • aguha Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 00:04
            Dzięki. Wyżej ktoś napisał o prezenterze telewizyjnym i to mnie zmyliło 😀 "Szczygła" Donny Tartt jeszcze nie czytałam.
          • morgen_stern Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 11:38
            Serio "Szczygła" uważacie za wybitną literaturę?? Toż to czytadło jest, tylko o ciut lepsze od zalewającej pop-literatury księgarnie...
            • kropkaa Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 13:21
              Amerykanie lubią takie cegły. Dla mnie ok, ale wybitna literatura to to nie jest. Powiedziałabym, że powyżej średniej, ale bez szału. Inne (czyli 2) jej książki też przeczytałam, ta o dziewczynce na Południu mi się podobała.
              • lumeria Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:09
                Dla jednych wybitna, dla innych nie, ale na pewno uplasowała sie w kanonie światowej literatury.
                Chociażby z tego względu warto przeczytać.

                W ogóle porównywanie 'literatury" to tak jak dyskusje na temat czy smak banana czy truskawek jest lepszy - zależy od gustu.
            • koko8 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:09
              Ja tak.
              Zauważ, że w tym wątku autorka zapytała o książkę dorównującą Marquezowi. Cóż, pomimo że 100 lat samotności "uznano" za pozycję wybitną i arcydzieło, i w dobrym tonie jest temu przytaknąć, mnie kompletnie nie przekonuje styl narracji Marqueza i jeśli już miałabym wymienić pozycję tego autora, która trafia w mój gust, to byłaby "Miłość w czasach zarazy".
              Jeśli chodzi o Szczygła, to nazwanie go czytadłem jest afrontem, zarówno jeśli chodzi warsztat literacki Tartt, jak i ogrom czasu i pracy jakie włożyła poczas pisania. To nie jest może powieść, ale na pewno b. dobra.
              • koko8 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:10
                poprawka
                koko8 napisała:
                > To nie jest może WYBITNA powieść, ale na pewno b. dobra.
              • fil.lo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:37
                To, że ktoś pisze długo, nie oznacza wcale, że pisze dobrze wink
            • asia_i_p Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 19:26
              Po jakiemu czytałaś?
              Bo ja co prawda nie czytałam Szczygła, ale czytałam dwie pozostałe Donny Tartt i tam magia jest w całości w języku, więc jeśli się nie czyta w oryginale, to cholernie dużo zależy od przekładu. Przekład "Tajemnej historii" miał oczywiste błędy, ale trzymał rytm i dzięki temu czytało się pięknie.
              • koko8 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 20:19
                W oryginale, wydanie na kindla.
    • tt-tka Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:20
      "Przemija postac swiata" Hanny Malewskiej. Co prawda 80 lat, nie sto, gdzie indziej i kiedy indziej, ale imo dorownuje.
    • koko8 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:20
      Małe życie, Hanya Yanagihara.
      • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:22
        Fajne? Możesz coś więcej napisać? Bo mnie pociąga, a na kiepskie recenzje natrafiłam i się waham.
        • koko8 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 13:12
          Zacznę od tego, że robiłąm do niej dwa podejścia. Odłożyłam na chwilę, bo nie mogłam sie na niej skupić całkowicie. Po tygodniu leżakowania, pochłonęłam bez przystanków do końca.
          Po pierwsze dobra literacko. Niestety bolesna i momentami depresyjna. W kilku słowach trudno ją opisac: o cierpieniu?, o traumie?, o miłości?, o wielkim szczęściu? o wielkim nieszcześciu?. Bardzo emocjonalna.
          Polecam, choć czytałam tę powieśc parę lat temu i kilkaset pozycji książkowych poźniej wciąż jest w mojej głowie.
          • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:02
            Intrygujące.
      • kropkaa Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 13:28
        "Małe życie" to takie nagromadzenie cierpienia, jakbyś wbiła cyrkiel w nogę i robiła dziurę do kości. Żadna książka po niej nie będzie wystarczająco mocna.
        Ma kilka zdań z literatury wielkiej i one ją bronią.
        Potem długo szukałam czegoś podobnego, ale tu jest takie stężenie bólu, że ciężko coś znaleźć, bo jednak inne książki są bardziej realne. "Patrick Merlose" czy "Spadek" są też z tej tematyki, a jednak bardziej w konwencji literatury pięknej.
        • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:03
          I nieco przerażające. Cyrkl...? Brrr...
        • zona_glusia Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:43
          >Małe życie" to takie nagromadzenie cierpienia, jakbyś wbiła cyrkiel w nogę i robiła dziurę do kości.
          Strasznie mi się nie podoba uznawanie jakiejś książki za wybitną, bo bohater tyle wycierpiał. Uważam to za nadużycie ze strony autora a czasami wręcz za nieumiejętność pisania. Unikam takich powieści.
    • lumeria Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:23
      A w klimatach latynoskich

      Przepiórki w płatkach róży

      Dom duchów


      O starym człowieku, co czytał romanse
    • piataziuta Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:24
      Ja, Klaudiusz.
      Kojarzy mi się, bo obie książki w tym samym okresie czytałam i podobny zachwyt był.
      • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:40
        Masz na imię Klaudiusz, Ziucię moje?
      • tt-tka Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:25
        piataziuta napisała:

        > Ja, Klaudiusz.
        > Kojarzy mi się, bo obie książki w tym samym okresie czytałam i podobny zachwyt
        > był.


        To jeszcze koniecznie opowiadania rzymskie i opowiadania majorkanskie Gravesa ! Male formy, ale cudo smile
        • potworia116 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:41
          I Pamiętniki Hadriana, boszsz, jakie to dobre.
      • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:14
        piataziuta napisała:

        > Ja, Klaudiusz.
        > Kojarzy mi się, bo obie książki w tym samym okresie czytałam i podobny zachwyt
        > był.
        Zachywyt może i tak... Jednak to jest imo zupełnie, zupełnie co innego. Druga część to Klaudiusz i Messalina, też fajna.
        • piataziuta Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:37
          >Zachywyt może i tak... Jednak to jest imo >zupełnie, zupełnie co innego.

          Oczywiście.
          Ale nie da się porównać tysięcy książek czytanych na przestrzeni czasu.
          Gdy miałam 19 lat podobało mi się jedno, gdy 30 coś innego.

          Sto lat samotności czytałam w wieku 19 lat. Ja, Klaudiusz podobnie.

          Dzisiaj odebrałabym powyższe inaczej.

          W wieku 15 lat, czytałam wiedźmińską sagę z takim entuzjazmem, że jeść bym nie musiała.
          W okolicach 30stki odświeżyłam - ten straszliwy ledwoczytalny fastfood.
          • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 21:22
            No widzisz? Ja Mastiora i Margaritę przeczytałem dopiero po pięćdziesiątce. Zapewne dwudziestoletnio odebrałbym inaczej.
            • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 08:17
              No to za późno, to jest książka dla młodych ludzi, a nie seksistowskich, podstarzałych panów.

              Infantylizm utożsamiasz z kobietami, zamiast z dziećmi, co jest obraźliwe.
              Dla czego nas obrażasz Eat?
              • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 10:44
                To Ty mnie obrażasz insynuując, że stawiam znak równości między infantylizmem a kobiecą wrażliwością i tym samym seksizm. Po prostu postawiłem tezę, opartą oczywiście na moim subiektywnym doświadczeniu, że książka fascynuje w większości kobiety. To, że powiedziałem, że w wieku dwudziestu lat odebrałbym tekst inaczej nie świadczy o niczym, jest stwierdzeniem faktu.
                A nazywanie mnie podstarzałym panem nie jest zbyt eleganckie. Dobrze, że nie starym, seksistowskim oblechem.
                • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 11:06
                  A co to jest "kobieca wrażliwość", Eat?
                • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 11:13
                  I czy jeśli mnie ta książka nie poruszyła, ale poruszyła mojego faceta, to - nawiązując do Twojej tezy - jestem kobietą wybrakowaną w kwestii wrażliwości? Nie-kobietą może?
                  A mój facet jest niemęski?
                  • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 14:44
                    Ooooodpisz mi! tongue_out
                    • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 16:36
                      Jak usiądę do komptera. Z tabletki nie lubię klikać. Na razie odpoczywam po czternastu kilometrach o kulach.
                      • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 17:59
                        Capi mi kryzysem z kompa.
                        Absolutnie nie dlatego, że normalnie byś się nie obraził o "podstarzałego seksistę". tongue_out

                        14km to bardzo dużo, nawet bez kul.
                        Masz moc, Eat.
                  • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 09.03.20, 09:48
                    Nie spierajmy się o słówka. Pod pojęciem kobiecej wrażliwości rozumiem całość postrzegania rzeczywistości. Można oczywiście polemizować, na ile jest to zależne od tradycyjnego modelu wychowania, jak twierdzą złowrodzy dżęderyści, a na ile warunkowane płciowo. I proszę mi się tu nie jeżyć, bo ja tutaj prezentuję moje własne, subiektywne zdanie i przede wszystkim nie próbuję wartościować. "Męskość" czy "kobiecość" postrzegania nie jest czynnikiem jakiejś przewagi jednego nad drugim. To oczywisty, neutralny fakt, mimo całej różnorodności ludzkich charakterów. (Zauważ Ziuciu, że zaliczam kobiety do ludzi. wink)
                    W szczegółowe dyskuje nie zamierzam się tu wdawać, bo jestem po prostu za głupi.
                    • piataziuta Re: "100 lat samotności" 11.03.20, 12:26
                      Ależ nie spieramy się o słówka.
                      Rzuciłeś tezę, a w tej tezie mówisz m.in. o mnie, bo należę do grupy kobiet, więc teraz nie uciekaj od konfrontacji, tylko wypluj to, lub się tłumacz.

                      Fakt posiadania cipki nie determinuje postrzegania.
                      Co najwyżej kultura durni, jak mantrę powtarzających "kobiety to, mężczyźni tamto" może to postrzeganie determinować.
                      Jestem zażenowana, że akurat Ty - nonkonformistyczny, anty-mainstreamowy wilk-samotnik, powtarzasz takie kocopały.
                      • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 11.03.20, 13:14
                        Nie zamierzam wypluwać. Wolę uciekać od konfrontacji. Ze zwykłego strachu przed szybkim osiągnięciem granicy niekompetencji. Jako samotny wilk nienawidzę amatorszczyzny.
                        • piataziuta Re: "100 lat samotności" 11.03.20, 14:20
                          phi!
      • malia Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:29
        Też o Klaudiuszu myślałam. Mam wrażenie, że trochę zapomniany i niedoceniany
        Ja, Klaudiusz
        Klaudiusz i Messalina
    • koraleznasturcji Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 22:44
      Ale chodzi o realizm magiczny czy po prostu wielkie, ważne książki?

      Jeżeli o to pierwsze, to akurat w polskiej literaturze jest moda - masz Tokarczuk czy Twardocha. Przy szerszym rozumieniu tematu jeszcze Stasiuka czy Orbitowskiego (bardzo podobał mi się "Kult"). Ewentualnie Bator, ale pogłoski o jej literackiej wielkości moim zdaniem są przesadzone (przy czym opinie w tej kwestii są, jak zwykle, podzielone). Z "magicznych" książek, moim zdaniem, świetne jest polecane wyżej 1Q84, podobało mi się też "Wszystko co lśni" Catton, ale to akurat wielka literatura nie jest.

      A jeżeli chodzi o wielką literaturę, to nie wiem, może Czarodziejska góra? Cokolwiek Kundery albo Vonneguta? Wojna i Pokój?
      • daniela34 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:19
        Ja przez Catton ledwie przebrnęłam, ale realizm magiczny nie jest dla mnie.
      • feiticeira Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:32
        "wszytko co lśni" jest strasznie, nie wiem jak to nazwać, widać, że ktoś się ogromnie starał napisać coś z rozmachem, intrygą, historią itp - a wyszło dość średnio.

        Natomiast wg mnie genialnym czymś w rodzaju "Stu lat samotności" jest "Dostatek" Michaela Crumney'a.
        lubimyczytac.pl/ksiazka/173279/dostatek
        • potworia116 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:38
          Miałam dokładnie to samo wrażenie. Rzadko nie doczytuję rozpoczętych książek, ale tę odłożyłam.
          A polski tytuł przepiękny.
          • daniela34 Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:45
            Zgadza się. Tytuł piękny.
          • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:20
            Też odłożyłam, jako jedyną na przestrzeni ostatnich kilku lat.
            Fajnie, że macie podobne odczucia, bo już sądziłam, że mi intelekt oklapł i nie nadążam smile
        • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:16
          feiticeira napisała:

          > "wszytko co lśni" jest strasznie, nie wiem jak to nazwać, widać, że ktoś się og
          > romnie starał napisać coś z rozmachem, intrygą, historią itp - a wyszło dość śr
          > ednio.

          Zgadzam się całkowicie. Nagłówkował się za bardzo. Temat niewyeksploatowany i gdyby nie te wyraźnie odczuwalny wielki wysiłek intelektualny, to mogłaby być bardzo fajna książka. Miałam wrażenie, że to było pisane z intencją zdobywania nagród literackich.
          • daniela34 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 10:59
            Miałam wrażenie, że to było pisane z intencją zdobywania na
            > gród literackich.

            A tak z innej beczki (bo Marqueza w niczym nie przypomina)- jeśli chodzi o nagrodzone książki to serdecznie polecam Wolf Hall Hilary Mantel i drugi tom Bring up the bodies (nie znam polskiego tytułu) o T.Cromwellu. Oba tomy zostały Nagrodę Bookera i byłam nimi zachwycona. W tym tygodniu w Anglii wyszedł trzeci tom i już zamówiłam, straszliwie przepłacając
            • ajr27 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 11:20
              Hilary Mantel jest trochę nierówna i na dłuższą metę męcząca. Tzn. ja nie jestem w stanie tego czytać w oryginale, więc może to wina przekładu.
              W każdym razie " Tajemnice..." są doskonałe, ale już ta trylogia o Rewolucji Francuskiej była dla mnie nie do przejścia
              • daniela34 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 11:50
                A widzisz, ja oba tomy Wolf Hall czytałam w oryginale i byłam zachwycona. Natomiast serię o Rewolucji-po polsku i nie podobała mi się specjalnie. Ciekawa jestem, czy faktycznie jest słabsza czy wina przekładu.
                • ajr27 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:36
                  Ona ma bardzo specyficzną frazę, taką nieoczywistą. To język jakby nowy, nie napisałabym pięciu zdań w taki sposób. " Tajemnice" mnie zachwyciły, bo oprócz nietypowego stylu mają również fantastycznie dopracowaną fabułę.
                  Mantel pisze też niezłe opowiadania. " Zamach na Margaret Thatcher" czyta się bardzo przyjemnie, choć to już nie ta liga, co powieści.
                  • daniela34 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:44
                    Tak, ta fraza jest niesamowita. Ale powiem Ci, że czytając w oryginale musiałam się przestawić i nie było łatwo na początku. Ale czekam z niecierpliwością na trzeci tom Wolf Hall. Ciekawa jestem, czy będzie tak dobry, jak dwa pierwsze. Bardzo długo trzeba było na niego czekać. Opowiadań nie czytałam jeszcze.
                • zona_glusia Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:38
                  Mnie się oba cykle podobały. Czytałam po polsku. Możliwe, że książki o Rewolucji są słabsze, bo pisarze rozwijają swój warsztat z czasem, a one postały 17 lat wcześniej.
                  • daniela34 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:51
                    Możliwe, że to kwestia pracy nad warsztatem, Jestem ciekawa, czy seria o Rewolucji w oryginale nie podobałaby mi się bardziej, ale sprawdzać nie będę, bo niestety książki anglojęzyczne są koszmarnie drogie. Wystarczy, że zamówiłam "The mirror and the light" - III tom Wolf Hall.
                    • ajr27 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 14:36
                      No to na polski przekład poczekamy jeszcze rok co najmniej.
                      • daniela34 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 16:39
                        Tak, na pewno chwilę poczekamy. A ja niecierpliwa jestem, to kupiłam oryginał 😀
                        • ajr27 Re: "100 lat samotności" 09.03.20, 21:01
                          Niestety to nie dla mnie.
      • treo.tralve Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:41
        o tak- polecam kunderę smile
      • potworia116 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:30
        Naprawdę cenisz Kunderę tak bardzo, że jego „cokolwiek” uważasz z automatu za wielką literaturę?
        Pytam, bo dla mnie od „Powolności” zjazd w okolice grafomanii. No, może „tylko” wypalenia.
    • katiemorag Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:36
      Gabriel García Márquez to dla mnie mistrz, uwielbiam jego styl pisania, nawet opisy przyrody są tak piękne jakbyś sama to wszystko widziała. Co jakiś czas wracam do jego książek, czytam powoli i delektuje się nimi. Dla mnie numer jeden. Nie spotkałam pisarza, który by tyle dla mnie znaczył. Dodam, ze piękno jego książek zaczekam dostrzegać dopiero po skończeniu 30-tki, czyli mając już jakiś bagaż doświadczeń życiowych.
      Poleciłabym Tobie poczytać książkę Herlinga -Grudzińskiego - Gorący oddech pustyni ( opowiadania ), jest to druga książka do której lubię wracać choć znam te wszystkie opowiadania na pamięć. Naprawdę polecam. Podobny klimat jak w opowieściach Marqueza. Opowiadania bardzo wbijają się w pamięć. Książka rewelacyjna. Daje dużo do myślenia. Jak lubisz Marqueza to powinnaś tez ja pokochać i zrozumieć.
      • lumeria Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:12
        Czytasz w originale, czy tłumaczone?
        • katiemorag Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:23
          Tłumaczone, teraz mam trochę czasu i zamierzam przeczytać inne książki tego autora
    • tt-tka Re: "100 lat samotności" 06.03.20, 23:39
      Ach, no oczywiscie Stary czlowiek i pan Smith Ustinova !
      Wlasnie siegnelam na polke sprawdzic, co jest najbardziej zaczytane smile
      • grey_delphinum Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 00:02
        "Katedra w Barcelonie"
        • simply_z Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 00:24
          niee, tylko nie katedra. Opasłe nudziarstwo, przypominające Filary ziemi, tylko gorzej napisane.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 08:00
          Mi się nie podobała, przeczytałam całą. Na koniec dopiero to stwierdziłam. Nie lubię jak ktoś milion razy podnosi się i upada, jak w telenoweli.
          • simply_z Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 01:39
            straszna,. czytalam też rękę Fatimy..jeszcze gorsze nudziarstwo
    • kryzys_wieku_sredniego Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 07:57
      Droga prze mękę. Tołstoj.
      • afro.ninja Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 08:09
        A ja bym chciała przeczytac pamiętniki Tołstojowej, też z mężem nie miała lekko.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:32
          Powiem ci, że jak 80% kobiet w tamtych czasach. My nie miałyśmy co robić, za co się utrzymać, tylko małżeństwo dawało jakiś byt.
          Po linii męskiej dziedziczono ziemię, kobieta miała swój posag i tyle. A wierność była nie wskazana dla mężczyzn w tamtych czasach z uwagi na ich zdrowie - dopiero w okolicach 2 wojny światowej się to zmieniło.
          Oczywiście kobiety miały być opoką.
          Nawet a Annie Kareninie widać co się działo z niewierną kobietą. A to że jej mąż zdradzał ją nagminnie ni słowa, a odebrał jej dziecko, dom, itp.
          • afro.ninja Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:03
            Co wolę sprawdzić u źródła. wink
            lubimyczytac.pl/ksiazka/210146/pamietniki
          • simply_z Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 01:40
            z uwagi na ich zdrowie? co masz na mysli?
    • kosmos_pierzasty Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 09:19
      Nie nadążam za tym, jakimi ścieżkami chadzają Wasze porównania smile ale są bardzo ciekawe.
      Wg mnie jakby miało być w podobnym klimacie, to jednak literatura latynoamerykańska Allende, Cortazar, Llyosa. Pewnie z kolei mam jakiś skręt geograficzny. Ale to trochę jak z filmami - nie mogę się oprzeć wrażeniu, że te pochodzące z danego kraju mają w pewnym sensie podobny klimat, niezależnie od gatunku, jakiś wspólny mianownik bardziej wyczuwalny niż możliwy do zdefiniowania.
      • katiemorag Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:28
        Masz racje. Ja się najbardziej dziwiłam jak w książkach Marqueza jest przedstawione życie seksualne. To jest naturalna cześć życia ludzi. Seksem zajmują się i młodzi ludzie i staruszkowie. Nie jest to temat tabu. Seks nie jest tez przedstawiony jak robi to nasza najnowsza pisarka Blanka aby wywołać zainteresowanie. Jest to czynność taka jak jedzenie i spanie. Marquez pisze o seksie ( onanizmie, gwałtach, prostytucji ) i robi to bardzo naturalnie.
    • anorektycznazdzira Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 10:44
      NIE MA TAKIEJ smile
      No dobra, jest: Murakami, może najbardziej Kronika ptaka nakręcacza, 1Q84, albo Przygoda z owcą. I inne. Ja uwielbiałam tez opowiadania.
    • nangaparbat3 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 10:53
      Tak się zastanawiam, co najbardziej mi przypomina 100 lat - wyszło, że "Dom dzienny, dom nocny" Tokarczuk.
      • kropkaa Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 01:14
        "Dom dzienny, dom nocny" bardzo mi się podobał, natomiast "100 lat samotności" ledwo przebrnęłam. Ci wszyscy Jose szybko zlali mi się w jedno, namęczyłam się przeokrutnie w tych opowieściach dziwnej treści. Na swoje usprawiedliwie dodam, że kompletnie nie cierpię żadnej fantazy ani w książkach, ani w filmach.
    • alicia033 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 10:58
      "Traktat o łuskaniu fasoli" albo właściwie cokolwiek innego Myśliwskiego
    • lily_evans11 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 14:48
      Dom duchów Isabel Allende. Uwielbiam!
      • katiemorag Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 21:31
        Film jest świetny, dobry pomysł dałaś aby przeczytać książkę
        • lily_evans11 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 23:05
          Książka jest bardziej rozbudowana. Zachęcam!
      • wlazkotnaplot Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 08:07
        Świetna..
    • malia Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 15:34
      Nikt nie wymienił Mistrza i Małgorzaty.
      Albo Imię róży
      • fil.lo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:34
        Słusznie, to jest wybitne.
      • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:38
        Mistrz i Małgorzata to fenomen chyba jedynie damski. Ale to w końcu damskie forum, więc nie dziwota.
        • fil.lo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:46
          Nieprawda. Mój mąż ceni.
        • piataziuta Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 20:40
          Mistrz i Małgorzata "DAMSKI"???
          Chyba koronawirus wdarł Ci się do mózgu.
          • krwawy.lolo Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 21:08
            Mnie cała poetyka tej xięgi nosi zapach kobiety. Mimo całej miłości do Ciebie zdania nie zmienię.
            • piataziuta Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 08:12
              Pewnie Bułhakow kobietą był, tak jak Kopernik.
        • morgen_stern Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 04:18
          krwawy.lolo napisał:

          > Mistrz i Małgorzata to fenomen chyba jedynie damski. Ale to w końcu damskie for
          > um, więc nie dziwota.

          Co za bzdura smile znam co najmniej kilku mężczyzn zakochanych w tej książce. Mnie akurat podeszła umiarkowanie smile
      • mayaalex Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 21:18
        Wlasnie mialam pisac o Mistrzu i Malgorzacie smile
        • daniela34 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 01:08
          Mistrz oczywiście tak. Imię Róży owszem, ale już pozostałe książki Eco dla mnie niekoniecznie. A Cmentarz w Pradze to już z trudem skończyłam
      • lily_evans11 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 10:54
        A Wahadło Foucaulta? Za pierwszym razem czytałam z wypiekami na twarzy z emocji, jak bohaterom uda się wybrnać z dziwnej sytuacji startowej. Za drugim razem, wiele lat później, już aż tak do mnie nie trafiła.
        • daniela34 Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 11:03
          Tak, jeszcze Wahadło jest dobre.
    • nangaparbat3 Re: "100 lat samotności" 07.03.20, 16:35
      Jeszcze mi się przypomniały "Werble żałobne dla Rancas" Manuela Scorzy oraz "Świat dla Juliusza" Alfreda Bryce Echenique (ta ostatnia zupełnie nie jest magiczna, ale grubaśna i bardzo piękna).
      • lalkaika Re: "100 lat samotności" 08.03.20, 01:02
        Miasto slepcow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka