Dodaj do ulubionych

umęczyłam się tym koronawirusem

11.03.20, 12:41
Dlatego, dla odmiany proponuję wątek kulinarny, co zrobiłyście w ostatnim czasie po raz pierwszy? Ja placki po węgiersku. Były przepyszne, ale oczywiście łazęga młodsza królewna zjadła tylko placka z cukrem, bez nadzienia. Fotki mile widziane.
Obserwuj wątek
    • thank_you Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:43
      Ematkowego kurczaka z mascarpone, z małymi modyfikacjami. smile
      • piataziuta Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:49
        jaki to?
        • thank_you Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:58
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,169486572,169486572,Jak_wyglada_stan_przygotowan_ematki_na_apokalipse_.html#p169493619

          Ogólny zarys tutaj. Po prostu chodzi o to, że zamiast śmietany dajesz mascarpone i rzeczywiście sos wychodzi aksamitny, tylko to bomba kaloryczna (to bomba kaloryczna, dlatego zrobiłam "makaron" z cukinii).
      • thea19 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:49
        też zrobiłam, mój mąż powiedział, że bardzo dobre
    • szalona-matematyczka Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:49
      Wlasnie robie pierogi ruskie. smile
      • znowu.to.samo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:59
        Zamróź trochę, może się przydać
        • szalona-matematyczka Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:01
          Toc i to zrobie. smile
    • piataziuta Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:50
      za chwilę piekę udka z indyka confit
      i modrą kapustę będę pierwszy raz robiła
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:54
        a co to to confit? Jak ci się uda, zarzuć przepis. Nie lubię Śląska, nie bardzo lubią Ślązaków, ale modro kapusto jest ok.
        • piataziuta Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:02
          Długo pieczone w tłuszczu w niskiej temperaturze (130 stopni).
          Robiłam do tej pory tylko kaczki confit - super były.
          Indyk nie wiem czy wyjdzie.
          • thank_you Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:02
            O, modrej kapusty nigdy nie robiłam.
            Jaki masz tłuszcz do confit?
            • piataziuta Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:22
              Zwykły olej.
              Wiem, że piszą, że to abominacja, ale wychodzi naprawdę dobre i z chrupiącą skórką.
          • bei Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:16
            Ja piekę długo, w niskiej temperaturze bez tłuszczu. Tylko przyprawy.
            • piataziuta Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:22
              O.
              I wychodzi chrupiąca skórka?
        • amsterdama Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:03
          alpepe napisała:

          > Nie lubię Śląska, nie bardzo
          > lubią Ślązaków, ale modro kapusto jest ok.
          >
          A Ty skąd jesteś, napisz, żebyśmy mogły określić, czy Cię lubimy?
          • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:17
            No, zza granicy. Ci z Katowic i Mysłowic wiedzą, ale ja nie z Sosnowca, uff.
            • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:04
              Dla postronnych to i tak Śląsk 😉
              • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:15
                No właśnie sad
                • amsterdama Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:23
                  Myślę, że Ślązaczkom, piszącym na tym forum, nie jest przyjemnie, kiedy piszesz- tak bezinteresownie- że ich nie lubisz.
                  • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:33
                    Myślę, że nie mogę być za kryształowa. Muszę pielęgnować swoje moje uprzedzenie, dla mnie chore jest uprzedzenie do kogoś, kto nie godo.
                    • amsterdama Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:16
                      Ja tam bardzo lubię Ślązaków.
    • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:51
      Będę piekła babeczki na jutro. Dziecko ma urodziny, weźmie do szkoły dzieci poczęstować....
      • grey_delphinum Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:52
        Hmmm przeciez szkoly zamknięte...
        • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:53
          W Bawarii?
          • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:14
            Właśnie, w Bawarii tylko niektóre. Jak jutro zamkną, to same zjemy 24 sztuk 🙄
            • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:18
              To część czekoladowa, są jeszcze jasne...
              • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:35
                Zgłodniałam.
                • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:09
                  alpepe napisała:

                  > Zgłodniałam.
                  >

                  Kuźwa...ja też!
    • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:52
      Tak to mniej więcej wyglądało z łyżką kwaśnej śmietany.
      • cichadziewuszka Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:14
        Apetycznie wyglądają. Uwielbiam, narobiłaś mi apetytu. U nas na placki mówi się plince😊 Zawsze robię z podwójnej porcji. Następnego dnia mam szybki obiad, wystarczy podgrzać. Do gulaszu polecam paprykę wędzoną w proszku, podkręca smak.
        • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:34
          Ja robiłam wszystko na pałę, a papryki wędzonej nie miałam, i tak dały radę wink
          • cichadziewuszka Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:45
            Obiady pod tytułem czyszczenie lodówki wychodzą najlepsze😊
      • rekreativa Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:31
        Dzięki za przypomnienie o placku po węgiersku. Zrobię w najbliższą niedzielę.
        (Co tam dodałaś, korniszony jakieś?)
        • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:51
          tak. Moja starsza córka stwierdziła, że to dziwnie smakuje w potrawie, ale ja tak chyba wcześniej jadłam w restauracjach etc. i mi pasowało.
      • bywszy Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:46
        alpepe napisała:

        > Tak to mniej więcej wyglądało z łyżką kwaśnej śmietany.

        Ej no, pieczarken?... shock Takie to ja poproszę. cool smile

        Tamten zaprzeszły farsz z mojego dzieciństwa to było mięso z mięsem.
        • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:52
          Pieczarki, mięsko z cebulką, papryka zielona i czerwona i korniszony.
    • mia_mia Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:53
      Jutro zrobię pierwszy raz w życiu golonkę dla męża (ja mam coś innego), bo wpadłam do mięsnego jak tylko tego pani nie schowała. Chętnie poznam sprawdzony przepis.
    • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:53
      Churros na tłusty czwartek robiłam pierwszy raz. A wcześniej tort dekorowany kremem maślanym na będzie szwajcarskiej.
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:55
        ten tort bezowy to chyba była sama słodycz, co?
        • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:58
          To nie był tort bezowy, krem do dekoracji był na bezie tylko, w środku normalny tort :p mnie ten krem nie zachwycił smakowo, ale wyciska się go fajnie i dobrze się trzyma, więc rolę dekoracyjną spełnia:p
          • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:14
            mona-taran napisała:

            > mnie ten krem nie zachwycił smakowo, ale wyciska się go fajnie i dobrz
            > e się trzyma, więc rolę dekoracyjną spełnia:p

            Mona, zrób bezę szwajcarską, wymieszaj z masłem, dodaj mielone orzechy kakao i odrobinę alkoholu.To jest pyszny krem. Nie do dekoracji tylko do przekładania ciast.
      • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:55
        mniam! podeślij kawałek kurierem!
      • hanusinamama Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:40
        Fiu fiu
      • rekreativa Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:35
        Piękne torcisko
      • barattolina Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:54
        O faaaak 😍❤️
    • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:55
      Ooo, ja wczoraj zamarynowałam kurczaka we wszystkim co mi przyszlo do glowy: imbir, kardamon, cynamon, czosnek, curry, sosie sojowym, dzemie pomarańczowym i miodzie, dodałam chilli w proszku a na koniec prażony sezam i usmażyłam. Do tego pieczone warzywa (marchewki, pietruszki, pieczarki, burak) polane sosem musztardowo-miodowym. Dzieci (dosłownie) zachwycone. Stwierdziły że jest przepyszne. córka pytała, czy pamiętam przepis....no nie bardzo😬 przynajmniej proporcje marynaty😂
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:56
        Jak kurczaka i jak usmażyłam? Masz na myśli cycki u uda?
        • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:59
          alpepe napisała:

          > Jak kurczaka i jak usmażyłam? Masz na myśli cycki u uda?
          >

          Tak, cycki pokroiłam w kosteczkę no i na patelni
          • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:01
            Aha, myślałam, że całość.
    • znowu.to.samo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 12:57
      Ty mi lepiej napisz co tu gotować jak będzie kwarantanna😂
      • szalona-matematyczka Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:04
        Gotowac jak gotowac. Slyszalam, ze wirus nie lubi alkoholu, wiec trzeba odkazac. Pamietac nalezy tez o odkazaniu wewnetrznym, czyli do obiadku w czasie kwarantany nalezy podac wino, piwo czy inny alkohol.
        • znowu.to.samo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:05
          Ja czytałam że to bzdura ale ostatecznie lepiej dmuchać na zimne
          • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:33
            Przynajmneij weselej bedzie.
          • bywszy Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:39
            znowu.to.samo napisała:
            > Ja czytałam że to bzdura ale ostatecznie lepiej dmuchać na zimne

            Żmija
            Chętnie się w nogę wpija
            Wtedy trzeba natychmiast wypić dużo dużo wódki
            Żeby udaremnić skutki.

            W ogóle wypić dużo wódki nie jest źle,
            Czy ugryzła, czy nie.


            Marian Hemar
        • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:10
          szalona-matematyczka napisała:

          > Gotowac jak gotowac. Slyszalam, ze wirus nie lubi alkoholu, wiec trzeba odkazac
          > . Pamietac nalezy tez o odkazaniu wewnetrznym, czyli do obiadku w czasie kwaran
          > tany nalezy podac wino, piwo czy inny alkohol.

          😁 Ja w dzień kobiet usiłowałam sobie „wypić”, a że piję tylko wódkę to: pierwszy kieliszek wypiłam z pewna doza niesmaku, przy drugim myslalam że umrę...trzeciego juz nie wypiłam, no tak mi ta wóda nie podeszla, że przez godzinę mnie mdlilo😬
          • znowu.to.samo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:27
            Stara już jesteś
            • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:06
              znowu.to.samo napisała:

              > Stara już jesteś
              >

              No chyba😂😂😂
    • saszanasza Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:08
      A i jeszcze na dniach robiłam to:
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/tPlKk7tfjMcuaoeHbB.jpg

      Powiem wam, że jak na tak lakoniczny przepis na dwuminutowym filmiku, to jest naprawdę dobre.
      Szukajcie na youtube serowe poduszeczki.
      • krwawy.lolo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:20
        Ten kurczak umarł na ospę? wink
        • krwawy.lolo Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:23
          Eeee, nie doczytałem. smile
      • summerland Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:55
        Myslalam, ze to kurczak 😀
    • bywszy Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:36
      alpepe napisała:

      > ... placki po węgiersku. Były przepyszne, ale oczywiście łazęga
      > młodsza królewna zjadła tylko placka z cukrem, bez nadzienia.

      A ja przeciwnie. tongue_out
      Kiedy byłem mały, ten węgierski (czy raczej "węgierski" suspicious) farsz/sos był dla mnie największą atrakcją, uwielbiałem go.
      A teraz unikam, placki najchętniej z czymś białym; jakiś sos czosnkowy, te sprawy. smile
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 13:47
        Z czymś białym... śmietaną kwaśną i cukierem wink
        • bywszy Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:42
          alpepe napisała:
          > Z czymś białym... śmietaną kwaśną i cukierem wink

          Taa, może jeszcze z musem jabłkowym, co? tongue_out

          Czosnek ma być, i już. Bez dyskusji! suspicious
    • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:10
      Zrobiłam też ostatnio zapiekankę makaronową "sprzątanie lodówki" (makaron, kalafior, szynka + sos serowy z różnych resztek serów). Była bardzo dobra wink
      • summerland Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:54
        Zaintrygowal mnie ten przepis, moze zrobie tylko nie mam szynki. Najwyzej bedzie wersja wegetarianska. A kalafior surowy czy podgotowany?
        • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:06
          Podgotowany dosłownie 3minutki
      • lumeria Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:27
        Wow "resztki serów" - u mnie takie coś nie istnieje smile
        • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:05
          U mnie bywa, bo mamy zawsze dużo różnych, nie zawsze damy radę wszystko zjeść zanim stanie się resztką:p
    • triismegistos Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:22



    • chicarica Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:33
      Ja szarlotkę Alpepe ale nie mam fotki bo pożarli w pracy zanim się zdążyłam ogarnąć.
      • chicarica Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:49
        Jezu, naprawdę chyba mam łeb w tyłku dziś. Przecież to Twój wątek. No więc szarlotka była pyszna, sczyścili blachę do ostatniego okruszka.
        • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:18
          A według jakiego przepisu? Któregoś z podanych na forum?
    • hanusinamama Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:39
      Sos z bolonski z soczewicą zamiast miesa. Curry z kakafiora.
    • rinoa_woman Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 14:58
      Ja będę dzisiaj robić po raz drugi raz w życiu włoskie biscotti, ciastka pieczone dwukrotnie. Wersję z migdałami. Super sprawa, idealne do kawusi, bo są dość twarde i trzeba je namoczyć. Bardzo proste do zrobienia.
      • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 15:30
        Tyle że trteba piec dwa razy 😉.
        • rinoa_woman Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:21
          Tak, ale tylko ok 7min przy ponownym pieczeniu.
    • mama-ola Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 15:56
      Bakłażana po włosku. O matko! po włosku!!! Teraz sobie uświadomiłam, że po włosku to nie powinnam była. Dostałam kataru i gorączki krótko po tym - przypadek?
      A przepis, jakby kto chciał ryzykować, jest taki:
      www.obiezysmak.pl/wloska-zapiekanka-z-baklazanami-przepis/
      • mona-taran Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:15
        To jajko paćkane to raczej jakąś wariacja autorska:p we Włoszech się robi albo w cieście (mąka, woda, jajko, parmezan) albo bez, ale paćkanego jajkiem jeszcze nigdy nie jadłam :p
        • mama-ola Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:53
          To jajko to faktycznie dziwne tam było. Polewałam, skoro kazali, a potem miałam takie fragmenty jajecznicy w sosie pomidorowym. Nie wiem, czy o to chodziło. A tak poza tym, dobre było. Dałam przyprawę "Zioła toskańskie", polecam.
    • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 16:16
      Pierwszy raz w życiu robiłam w tym tygodniu banalną jajecznicę na parze.
      • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:23
        Czasy niemowlęctwa mojej córki mi się przypomniały...
        • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:40
          No ja mam w rodzinie osobę, która aktualnie je prawie jak niemowlę, stąd ta jajecznica na parze.
          • triismegistos Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:45
            O, odkryłam ten specjal jak mój małżonek raczył zachorować na refluks. Bardzo lubię. Pasuje mi do niej soś rybowatego, najbardziej chyba wędzony tuńczyk. I szczypior jak kto może...
            • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:05
              Szczypiorek niestety odpada, ale tuńczyk chyba może być.
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:49
        A po co? Masz kogoś chorego w rodzinie?
        • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:04
          Tak. Wrzody.
          • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:06
            Do tej pory nie robiłam, bo nie było potrzeby.
    • fitfood1664 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:12
      blankiet z kurczaka
    • rekreativa Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:34
      Ostatnio po raz pierwszy zrobiłam panna cottę, nie przypuszczałam, że to taki prosty przepis.
      A dziś pierwszy raz robiłam puree z dynią, zaskakująco smaczne.
      • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:49
        Zdjęcia?
        • annajustyna Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:52
          Tagliatelle alla arrabbiata na szybko. Ale strasznie potrzebowałam czegoś na ostro...
          • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:54
            Zdjęcie super, ale za makaronami nie przepadam wink
        • rekreativa Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:06
          Proszę.
          • alpepe Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:14
            Pasztet wegetariański?
            • rekreativa Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 18:27
              Nie, klops z papryką smile
    • triismegistos Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 17:49
      Jeszcze nic, ale mam zamiar poczynić bezę.
    • fornita111 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:14
      Takie cos. Przepis z forum. Kto wie co to? wink
      • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 19:36
        Likier z krówek?
        • fornita111 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:16
          Tak smile Niby sie nie da chyba zepsuc, ale ja to jestem kulinarny baran wink
    • mrs.solis Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:15
      Nie moglas wymyslic innego tematu? Ja mam problem zeby obrac ugotowane jajka, ostatnio tak sie wpienilam , ze jak walnelam tym jajkiem do zlewu to sie rozbryzlo az na sciany. Moze ktos mi podpowie jak ugotowac jajka, zeby potem latwo obieralo sie je ze skorupki.
      • daniela34 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:20
        Duuuużo soli do wody trzeba dać.
      • fornita111 Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:22
        Tego sprobuj:
      • triismegistos Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:22
        Nie powinny być super świeże
      • treo.tralve Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 22:26
        Obiera się pod zimna woda😄
        • mrs.solis Re: umęczyłam się tym koronawirusem 11.03.20, 23:06
          Obieralam pod zimna woda, byly wystudzone, rowniez po ugotowaniu obilam skorupke i tez nie pomoglo. Nie podejrzewam zeby byly super swieze, bo nie mam kur i kupuje je w sklepie. Nastepnym razem wyprobuje sol, a jak nie pomoze to sode. Z dziecinstwa pamietam, ze jak obieralam jajka to skorupka wrecz sie z tego jajka zeslizgiwala, a jajko bylo idealne. Moje po obraniu wygladaja jakby je stado wron dorwalo, albo wrecz nie zostaje na nim bialko , bo odchodzi razem ze skorupka 😡

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka