Dodaj do ulubionych

Rozsiewanie plotek

13.03.20, 20:23
Ludzie sami napędzają strach i panikę rozsiewając plotki.
Co rusz słyszę- zamykają miasta, sklepy wielkopowierzchniowe, zabraknie jedzenia, podpasek, nie będzie owoców i warzyw, bo zamkną giełdy itp..
Nie macie dosyć?
Jak akurat jestem odporna na ploty, podchodzę do zagrożenia ze spokojem, nie panikuję. A co z innymi?


--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 20:27
      Ludzie swoje wiedzą. I to nie są żadne ploty. Każdy ma jakąś kuzynkę w banku, szwagra w elektrowni, znajomego w szpitalu czy sąsiada w policji. To nie są żadne plotki, że np. wyłączą prąd i będą włączać go tylko 2h / na dzień.
        • vodyanoi Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 20:42
          Przezorny zawsze przygotowany. Po prostu.
          Ten, kto nie panikuje, w pewnym momencie na panikę będzie miał za późno.
          I moja koleżanka nie panikowała i nie kupiła tego papieru toaletowego (hahahaha, debile). Po czym dzisiaj latała po całej dzielnicy i szukała chociażby jednej paczki. A nigdzie nie ma, bo jak przywożą, to wszyscy wykupują ile mogą. Sama widziałam - jak dowieźli do mojej biedronki, to ludzie wykupili natychmiast wszystko.

          Ja na luzaku kupiłam w zeszłym tygodniu sporo mrożonek i zapełniłam całą zamrażarkę. Wtedy mrożonek było od groma. A teraz utknęlam z dziecmi w domu, obiady robić trzeba, a zamrażarki w najbliższych sklepach totalnie puste.
            • vodyanoi Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 20:58
              Ale co mnie interesuje, co jest u ciebie w sklepie? Dasz adres tego sklepu? I na pewno jest raptem 500 metrów ode mnie?
              Bo co mi z tego, że u ciebie to wszystko jest, jeśli mieszkasz ode mnie 200 km.
              U mnie nie ma drożdży. Nigdzie. I moja mama do mnie dzwoni, że u niej są, to może mi kupi. No świetnie. 100 km od mojego miejsca zamieszkania, już lecę.
          • nenia1 Re: Rozsiewanie plotek 14.03.20, 09:11
            vodyanoi napisał:

            > Przezorny zawsze przygotowany. Po prostu.
            > Ten, kto nie panikuje, w pewnym momencie na panikę będzie miał za późno.
            > I moja koleżanka nie panikowała i nie kupiła tego papieru toaletowego (hahahaha
            > , debile). Po czym dzisiaj latała po całej dzielnicy i szukała chociażby jednej
            > paczki.

            A latała i szukała wyłącznie przez panikę innych, gdyby nie ona ludzie nie rzuciliby się do sklepów
            i nie wykupowali zapasów na pół roku do przodu.
        • mid.week Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:10
          tojamarusia napisała:

          > No dobrze. Ale wytłumacz mi po co panikować na zapas?
          >

          np zeby sie nałazic po galerii na zapas tuż przed zamknięciem, o! Jak zamkna ulice to sobie kilka kostek brukowych naniose do domu i bede je wieczorem przytulac z tesknoty za wolnością.
        • panna.nasturcja Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 21:56
          Niestety nie masz racji. Zamknęli sklepy niespożywcze w galeriach, wszystkie inne będą działać nadal. I ludzie pojadą jutro zamiast do galerii to do Ikei, Castoramy, Obi - bo czas jest, wiosna idzie to zakupy do ogrodu trzeba robić.
    • vodyanoi Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 20:34
      Moja znajoma wczoraj wyjechała za granicę, w celach turystycznych. Ma wracać w poniedziałek. Jak jej powiedziałam, że chyba ją powaliło, bo będą zamknięte granice i kwarantanna dla wracających, to mnie wyśmiała. Bo plotki.
      No a patrz.
    • mrs.solis Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 21:07
      Plotek nie slucham, bo nie mam gdzie, panikowac nie chcialam, ale dzis zawitalam do sklepu i jak zobaczylam te puste polki i pare opakowan najdrozszego papieru toaletowego to jeden wzielam. Za chwile ludzie mnie pytali gdzie jest papier, bo nigdzie juz go nie bylo. Jutro rano pojade do sklepu uzupelnic prowiant, bo co z tego, ze ja panikowac nie chce jak cala reszta wykupuje wszystko co sie da , a szczaw i mirabelki jeszcze nie rosna sad Na to wszystko lapie mnie chyba lekka depresja, bo martwie sie o rodzicow w Polsce, ktorych nie widzialam od 2 lat i licze sie z tym, ze w tym roku do Polski nie polece. Ojciec meza zmarl niespodziewanie przed swietami i zostala juz tylko jego mama w tym samym miescie co moi rodzice z najwieksza iloscia zarazonych. Mam nadzieje, ze jak to wszystko sie uspokoi to bede jeszcze miala rodzine, ktora bede mogla odwiedzic.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • monserrate Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 21:30
      Mam dosyć bardzo.
      Też już słyszałam o zamykaniu miast, o chorych w okolicznych szpitalach, o których się jednak nie mówi (to na etapie, gdy tych zdiagnozowanych było kilkoro), o trzymaniu w tajemnicy kolejnych zgonów.
      Dziś wieczorem w końcu uległam nieco panice i zrobiłam mikro zapasy. Wstyd mi było sad
      • vodyanoi Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 21:42
        Wstyd?
        Moi znajomi mają od 3 dni kwarantannę. Ja nie wiem, czy kolejne potwierdzone przypadki w Warszawie nie są moimi innymi znajomymi, bo przyszła do mnie taka plotka. I czy zaraz nie dostanę telefonu, że mam już nie wychodzić. A siedzę z mężem i dziećmi. I jak mnie zamkną w domu na 14 dni bez zapasów, zdaną na łaskę dostawców żarcia, to się pochlastam. Ja mogę nie jeść, ale z dziećmi, które są przyzwyczajone do paśnika non stop, a zamkniętymi bez możliwości wyjścia, to po prostu będzie rzeź.

        Po drugie - ja oczywiście wierzę w to, że to żarcie, papier, mięso, mydło itp. na rynku jest. Ale - obsługa sklepów to sory, to nie są roboty. Na ematce oburzenie, że trzeba do pracy chodzić i nie wszyscy mają home office, że szef zmusza do przyjścia, to jak może. No to obsługa sklepów też może pokazać faka i po prostu się zbuntować.
          • vodyanoi Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 21:56
            Oczywiście, że nie jestem na to przygotowana na parę miesięcy. No kto jest? Ale wolę być przygotowana w miarę na te dwa tygodnie. Jak napisałam - ja mogłabym nie jeść lub jeść symbolicznie. Ale mam dzieci, którym codziennie muszę zrobić obiad.

            Kasjerzy w moim sklepie ledwo wyrabiają. Dzisiaj dano im rękawiczki i w nich pracowali. Są totalnie przemęczeni, mają ciągły młyn. Bo dostaw więcej, ludzi więcej, więcej do rozpakowania, obsłużenia itp. Dziewczyny w małym sklepie obok tego większego miały łzy w oczach, bo każdy klient wchodzi i im mówi, że jest strasznie na mieście, nic nie ma, nic nie ma. Ematki biorą sobie pracę do domu, bo wiadomo - one muszą się chronić. A ci pracujący w sklepach to co - jakiś odpad? Ci ludzie też mają dzieci, też są często schorowani, muszą dojechać do pracy. I też się boją, a mają codzienny kontakt z setkami ludzi.

            I wystarczy, że w tym wielkim sklepie znajdzie się ktoś zarażony. I cała obsługa pójdzie na kwarantannę.
            • manala Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:11
              Tak, dzieci jak siedzą w domu to z nudów coś by tam jadły. Dziś nalepiliśmy pierogów. Ze 43 sztuki. Wszystkie już poszły ; ) Zupkę chińską można zjeść raz na jakiś czas, ale dwa tygodnie zamknięcia bez możlwiwości dokupienia świeżego żarcia jest jakaś taka straszna.
            • triismegistos Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:16
              Jeśli się zarażę to raczej mi nic nie będzie (chociaż w sumie kij wie bo właśnie miałam grypę), ale mogę zarazić kilkadziesiąt osób.

              --
              Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    • filga Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:02
      To nie są plotki. Syn poszedł do sklepu zrobić zakupy. I nic. Ani masła, serów, jogurtów. Nawet wody mineralnej nie ma. Tam, gdzie powinna być mąka, kasza, cukier puste półki. Że o mięsie nie wspomnę.
      • anorektycznazdzira Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:38
        Nie wiem na jakim końcu świata mieszkacie, ale byłam przed godziną w sklepie, i jest WSZYSTKO.
        Fakt, obsługa lata na przyśpieszonych obrotach i wykłada, bo ludzie widać że kupują więcej niż zwykle. Córka robiła zakupy w innej części miasta- to samo. Dzwoniła kumpela z jeszcze innej- to samo. NIGDZIE w całym mieście nie ma info, żeby się cokolwiek kończyło gdziekolwiek, poza rzeczywiście żelem przeciwbakteryjnym do rąk, którego Polacy nigdy przenigdy nie mieli zwyczaju używać, a obecnie używają.


        --
        'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
    • kocynder Re: Rozsiewanie plotek 13.03.20, 22:21
      Nie wiem co z innymi. Byłam dziś w sklepie - wielkopowierzchniowym. Jak najbardziej był otwarty, ludzi na pewno było więcej niż 50 sztuk. Nabyłam swobodnie to co zaplanowałam (tak, między innymi również makaron, podpaski i ręczniki papierowe kuchenne). Słowo, nie brałam ostatnich egzemplarzy z półki. Kupiłam tez płyn do kąpieli. Jedno czego nie było - to mydło antybakteryjne, ale mi akurat doskonale zbędne więc tylko stwierdziłam brak na półce. Nie wiem czy nie mają w magazynie, a po prostu obsługa nie dostawiła - w końcu w piątek późnym popołudniem coś tam mogło "nawalić" w dokładaniu towaru. smile

      --
      Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
    • kochamruskieileniwe Re: Rozsiewanie plotek 14.03.20, 09:14
      A propos paniki.
      Daleka jestem od panikowania, ale...
      Właśnie wróciłam ze sklepu. Gdy wracałam w tygodniu z pracy 0 towar był mocno przebrany.
      W zasadzie wszystko było.

      Zrobiłam ogromne zakupy. Wyszłam na panikarę...suspicious
      Ale .
      Mamy siedzieć i jak najmniej poruszać sie po mieście. Unikać zbiorowisk ludzkich - nie tylko ze względu na siebie - ale i innych. Również osób pracujących w sklepach.

      Mam matkę "w latach" z POCHP. Mam siostrę również w wysokiej grupie ryzyka.
      Mama ma samotną sąsiadkę.
      Robiłam zakupy dla tych czterech osób, tak by przez jakiś czas nie musiały wychodzić z domu. Tak - martwię się o nie. Wolę by nie wychodziły z domu. Potem uzupełnie im zapasy.
      Zaraz mała hurtownia spożywcza rusza rozwieść towar.

      Stąd też takie ogromne zakupy...
      • kochamruskieileniwe Re: Rozsiewanie plotek 14.03.20, 09:16
        Czterech - a w zasadzie więcej - bo dla swojej rodziny również. Możemy kilka dni nie poruszać się w przestrzeni publicznej. My - jako rodzice pracujemy zdalnie (zalecenie pracodawców) dzieciak do szkoły nie chodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka