Dodaj do ulubionych

Ludzie wariują

25.03.20, 12:51
Mąż wkurzony, bo mówi, że ma więcej roboty niż normalnie. Dziecko też, bo telefon zalało i teraz ciągle próbuje pożyczać sprzęt od nas, co też nas średnio zachwyca. Matka mnie codziennie pyta, czy może iść do sklepu lub do przychodni (codziennie odpowiadam, że nie i dlaczego), teściowa śle do dziecka sms-y z tekstami w rodzaju, że syn ją oszukuje, a u nas na pewno ktoś jest chory i dlaczego syn się do niej nie odzywa. A ja? Ooooommmmm wink Jak długo uda mi się nie pozabijać towarzystwa?
Jak u Was?
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Ludzie wariują 25.03.20, 12:59
      U mnie spoko. Młoda śpi, chłop w pracy, starszak skończył lekcje i wisi na telefonie z dziewczyną, sąsiedzi się kłócą po arabsku, ptaszki śpiewają, słoneczko świeci a ja siedzę w ogrodzie i odpoczywam :p
      • mona-taran Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:13
        I śmieszy mnie mój chłop, bo jak do roboty co rano idzie, to spoko, a jak mamy iść na spacer, to się nastawia bojowo, jakby musiał armii zombiaków łby maczetą poucinać żeby zrobić nam przejście :p
    • chocolatemonster Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:01
      Lacze sie w bolu ale bez nadziei...Mloda swiruje i nie chce sie skupic na nauce (bo dom to nie szkola!), ja mam mnostwo roboty zwiazanej ze studiami a jeszcze home school musze ogarnac, piekna pogoda (jak na zlosc) a ja udupiona przez studia i wirusa. Kregoslup mnie boli od siedzenia, glowa od myslenia. Mlodq sie drze,tesciowa nie przestaje ogladac koronanewsow a ja jutro ide do pracy gdzie na bank ktos jest chory i wszyscy umrzemy i bedziemy zyli krotko i nieszczesliwie i w pizdu. O! I herbata mi sie ulubiona skonczyla a przeciez nie bede ryzykowala dla herbaty i ulubiony peeling do wlosow i tusz do rzes i wygladam jak dresowa fleja. Ide na spacer z dzieckiem a potem bede plakac i jesc nalesniki i robic tysiacpincset tabelek i sarkac na statystyke. O!
      • koko8 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:37
        chocolatemonster napisała:
        ulubiony peeling do wlosow

        Jakiego peelingu używasz do skóry głowy? Niestety skończył mi się mój z Body Shopu, nieprędko otworzą sklep, i muszę zastąpić jakimś łatwiej dostępnym z drogerii. Polecisz coś?
      • bi_scotti Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:44
        chocolatemonster napisała:

        > herbata mi sie ulubiona skonczyla a przeciez nie bede ryzykowala dla herbaty

        Well, wczoraj musialam jednak isc do sklepu wiec zrobilam gigant zakupy (geeeezzz - kiedy my to wszystko przejemy? kiedy sie tym wymyjemy? wink) ale byla tez kobieta, ktora przyszla ewidentnie wylacznie po jednego melona. Hmmm … powiem szczerze, ze mnie by sie nie chcialo stac w kolejce do wejscia do sklepu a potem w kolejce do zaplacenia wylacznie z powodu apetytu na melona ale who knows … moze i taki dzien na mnie przyjdzie wink Osobiscie juz raczej ryzykowalabym dla herbaty niz dla melona big_grin Serdecznosci! Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • aerra Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:15
          Może miała na liscie więcej, ale tylko melona udało jej się dostać?
          Mąż był dziś na zakupach i połowy z listy nie przywiózł, bo nie było.

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
          • bi_scotti Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:39
            Eeee … sklep pelny wszystkiego procz: bulek luzem (pieczywo, rowniez swieze, prewencyjnie popakowane w torebki), hand sanitizers, fresh sushi, trays z pokrojonymi owocami i/lub warzywami, niektorych witamin (nie wiem ktorych, ale zwrocilam uwage, ze polki z vitamins swieca pustkami). I to chyba tyle z brakow. Nawet papier toaletowy i reczniki papierowe byly. Ale moze faktycznie kobitka w ciazy i taka ja "chcica" na tego melona naszla big_grin Sweet idea smile Cheers.byla

            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
        • chocolatemonster Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:48
          Ja wlasnie wrocilam bo i tak chleb sie skonczyl i od razu kupilam trzy😁Maz byl na zakupach w sobote ale w Tesco byla milionowa kolejka na zewnatrz i nie chcial czekac. Bardzo lubie earl grey i lady grey z twinings.
    • default Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:04
      Ja mam w zasadzie tylko problem z przyzwyczajeniem się do pracy w trybie zdalnym + z mężem, którego "nosi" i wymyśla sobie ciągle z dupy wzięte (moim zdaniem) powody wyjścia z domu.
      Dzieci i rodziców nie posiadam.
    • tryggia Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:06
      Jestem tak zajechana pierwszym tygodniem "szkoły" (policzyłam, na dwójkę przyszło 120 maili), że chce mi się płakać. A teraz do tego dołączyła nauka online.
      Mam jeszcze niemowlę i męża, który nigdy tak dużo domu nie siedział, więc mam już myśli samobójcze powoli.

      --
      Hope
    • pitupitt Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:08
      Całkiem zwyczajnie. Nikt nikogo nie chce zabić, nasi rodzice są grzeczni i siedzą w domu. Oby tak było jak najdłużej.

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • joanna_poz Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:10
      to u nas powiedziałabym dośc normalnie, jak na te całą sytuację.
      pewnie dlatego, że normalnie chodzimy do pracy.
      syn (lat 16) ogarnia się sam - i szkołe (cos tam się dzieje, ale niezbyt intensywnie; nie wnikam w szczegóły), i swoj czas wolny.
      rodzice 350 km od nas, raczej spokojni.

      jedyna histeryczka w naszym otoczeniu to pracownica męza..
    • aerra Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:12
      A ja nie wiem w co ręce włożyć - ale to dlatego, że rozgrzebałam sobie parę rzeczy, za które nigdy nie miałam czasu się zabrać.
      Mąż jeździ do pracy normalnie, dziecko ma zajecia online w domu.
      Matka się obraziła, bo jej napisałam, żeby nie wysłała mi spamu z modlitwami (wie, że jesteśmy ateistami).
      Poza tym w zasadzie ok, od czasu do czasu mam lekki atak paniki (bo jestem w grupie ryzyka i jak się zarażę to chyba koniec, zwłaszcza biorąc pod uwagę to co się u nas dzieje), ale staram się nad tym panować.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • ajriszka Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:19
      Rano odwiozłam Tatę na kolejną chemię...
      I jeszcze ten tekst do mojej córki : "x, czy będziesz mnie pamiętać?"

      Ciężko opisać w jakim jestem stanie sad
      Nie mam siły na złość. W głowie mam różne czarne scenariusze...
      Czas pokaże.
    • yuka12 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:31
      U nas normalnie. Chodzimy obydwoje do pracy, w wolny dzień (jak wczoraj) pracujemy w ogrodzie, walczymy z synem, żeby się chciał pouczyć i w ogóle zrobił cokolwiek poza grami i oglądaniem tv, a córka kilka godzin pouczyła się, a resztę czadu pomaga nam lub relaksuje się. Dużo gotowania i dużo sprzątania.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • jak_matrioszka Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:43
      Trzymajac telefon przy uchu ramieniem lewa reka mieszałam sos do spaghetti, prawa reka pisałam coś na komputerze a prawa noga wycierałam podłoge, bo chwile wcześniej chlapnełam herbata. Wchodzacy do kuchni Książe Małżonek popatrzył, rzucił "kocham Cie!" i zwiał big_grin

      Nie mam myśli samobójczych ani morderczych, mam fajna rodzine i nikt głupot nie wymyśla. I tylko w jednym jestem pod prad: wiekszość ma wiecej wolnego, a ja jakby ani chwili od pamietnego piatku trzynastego wink
    • izabela1976 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:51
      Ja dziś ogarniałam dom, w związku z tym mój syn edukacji szkolnej nie miał. Z racji, że jest dzieckiem (nastolatkiem) niepełnosprawnym muszę z nim nad lekcjami siedzieć. A tak w ogóle to realizuję mu wymyślony przeze mnie program nauczania, bo ten zaproponowany przez nauczycieli jest niewykonalny. Bo zakłada siedzenie przy komputerze a mój syn ma totalny zakaz tykania się rzeczy elektronicznych.

      Córka wczoraj zrobiła sobie dokładną rozpiskę co, kiedy i jak. Niestety to planowanie nie bardzo jej wyszło, bo np. na plakat z biologii przeznaczyła sobie 1 godzinę a w tym czasie wykonała tylko pracę w 1/4. Następnym razem zaplanuje lepiej. To też jakaś nauka.

      Syn na spacery nie może chodzić, bo każdy spacer kończy się w sklepie, a teraz jest zakaz dzieci w sklepach i do naszych sklepów każdy musi wejść z wózkiem zakupowym (w ten sposób nie wejdzie więcej osób niż potrzeba, bo liczba wózków jest ograniczona).

      Ja się wkurzam, bo jestem uziemiona w domu i mimo iż mam gdzie pójść na spacer to nie mogę syna samego w domu zostawić a mąż jak na złość fuchę podłapał i cały dom poza domem. Pozostaje mi balkon.

      Poza tym epidemia wszędzie dokoła (u nas w DE już 33 tys.) a ja muszę zęba kanałowo leczyć i dodatkowo się narażać.

      I zimno na zewnątrz więc nawet na balkonie nie posiedzę.
      • izabela1976 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 13:56
        A dzieciaki mojej koleżanki chodzą normalnie do szkoły (bo dzieci rodziców, którzy pracują w określonych odgórnie zawodach mogą chodzić) i pod okiem nauczyciela realizują program, w związku z tym edukacji domowej u niej nie ma. W szkole tych dzieci jest czwórka, dwoje mojej koleżanki i jeszcze dwójka rodzeństwa.
        • jolinka102 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 17:00
          Tak z ciekawosci gdzie dokladnie mieszkasz w DE? My mieszkamy we Frankfurcie i dzieci normalnie chodza po sklepach. Bylam dzisiaj w Rewe i Dm bez koszyka i tez mi nikt uwagi nie zwrocil. Mloda moglaby isc do szkoly, ale u nas nie ma zadnych zajec szkolnych. Dzieci sa pod opieka wychowawcow ze swietlicy i musza zachowac odstep 1,5 m.
    • taniarada Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:24
      Módlcie się bracia i siostry. Arcybiskup Gądecki poinformował też, że przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) kardynał Angelo Bagnasco prosił, aby tego dnia odmówić również następującą modlitwę: "Boże Ojcze, Stwórco świata, wszechmogący i miłosierny, który z miłości do nas posłałeś na świat swojego Syna jako lekarza dusz i ciał, spójrz na swoje dzieci, które w tym trudnym momencie niepewności i lęku w wielu regionach Europy i świata, zwracają się do Ciebie, szukając siły, zbawienia i pocieszenia. Uwolnij nas od chorób i strachu, ulecz naszych chorych, pociesz ich rodziny, daj mądrość rządzącym, energię i siłę lekarzom, pielęgniarkom i wolontariuszom, życie wieczne zmarłym. Nie opuszczaj nas w chwili próby, ale uwolnij nas od wszelkiego zła. O to Cię prosimy, który z Synem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki. Amen. Maryjo, Uzdrowicielko Chorych i Matko Nadziei, módl się za nami!".
    • feniks_z_popiolu Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:25
      Oboje z mężem chodzimy do pracy spacerem starając się wybierać jak najmniej uczęszczane a zielone miejsca. Ten spacer jest naszym wytchnieniem, pozwala odprężyć się nieco. Osób aktualnie w firmie kilka, ogarnięte, nie panikujące. Jedyne co mnie dołuje to te karetki pogotowia wożące próbki koronwirusa do nieodległego laboratorium.
      Gorzej mają domowi studenci. E-learning wyczerpujący i psychicznie i fizycznie. Na spacery boją się wyjść.
      Rodzice starsi ale rozsądni, samoobsługowi.

    • feliz_madre Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:31
      U mnie na razie chillout. Mimo 2 tygodni w zamknięciu jeszcze się nie kłócimy. Do rodziców i teściów dzwonimy co 2-3 dni. Wszyscy na luzie, właśnie postanowiliśmy, że wspólne święta sobie odpuszczamy.
    • nenia1 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 14:32
      U mnie normalnie, prócz tego, że siedzimy znacznie więcej w domu, co dość męczy, zwłaszcza przy tak pięknej pogodzie, zawodowo różnic nie odczuwam za specjalnie, bo wcześniej pracowałam z domu, jedynie klienci znacznie więcej dzwonią i zaczynam się zastanawiać nad rozszerzeniem działalności o porady psychologiczne i wróżbiarstwo.
      Partner zadowolony z pracy zdalnej w domu, na szczęście nie mamy dzieci w wieku szkolnym, więc w sumie spokój, cisza, wieczorami dłubiemy przy zdjęciach i filmach z podróży i wzięliśmy się do robienia bloga, na którego nigdy nie było czasu, więc nawet fajnie czas teraz spędzamy na wspominaniu i oglądaniu różnych obrazków z przeszłości albo "robimy" kolejny serial na Netfixie.
      Tata siedzi grzecznie w domu, do kościoła wcześniej nie chodził więc i teraz tym bardziej, córka za to narzeka mocno na nudę, jej działalność musiała się całkowicie zamknąć, na szczęście jej mąż zarabia na nich oboje z nawiązką.

    • daniela34 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:17
      Chwilami rozważam ojcobójstwo, bo mój ojciec jest źle znoszącym zamknięcie panikarzem. Ale tylko chwilami smile Mama ma wszystkie możliwe choroby towarzyszące, więc boję się o nią bardzo. Rodzice są u nas , bo wolę ich mieć pod opieką. My w izolacji, ale jednak raz na tydzień muszę wyjść po zakupy. Gdyby nie ten strach nie byłoby źle.
    • mysiulek08 Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:30
      U nas spokoj, praca zdalna od kilku lat, zasadniczo jestemy malo socjalni wiec zakaz spedow niewiele nas obchodzi, lato sie powoli konczy, zaczynaja sie deszcze to i wypady w nature odpadna na jakis czas, narzucilismy sobie kwarantanne gdzies tak na dwa miesiace (szczyt zachorowan przewiduja na przelom kwietnia i maja) i praktycznie jedyne co mi spedza sen z powiek to zaopatrzenie kociastych w miecho, ale trudno, jak kwarantanna to kwarantanna

      --
      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
    • asia_i_p Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:42
      Generalnie spokojnie.
      7-15 mąż siedzi na home office, ja swoje podzieliłam na 7/8 - 14 rano i dwie godzinki pod wieczór. Najgorsze jest to, że mąż w salonie ma się jak zabarykadować, a mnie syn ciągle biega za plecami, zaczepia, itd, bo kuchnię mamy niby w osobnym pomieszczeniu, ale zdemontowane drzwi. Zapowiedziałam już uczniom, że odpowiedzi online tylko późniejszym popołudniem, niestety, jak komuś to nie odpowiada (bo poza lekcjami), niech się nagra i wyśle.
      Mąż twierdzi, że jest efektywniejszy niż w pracy. Mnie trudno powiedzieć - z jednej strony na pewno łatwiej sobie wyrobić indywidualne spojrzenie na ucznia, z drugiej strony, niektórzy się po prostu nie pojawili poza początkowym założeniem grupy.
      Córka tęskni za chłopakiem, za dalszą rodziną, za znajomymi, ale trzyma się dzielnie. Małemu chyba wszystko jedno, ludzie są, to jest fajnie, chociaż o przedszkole pyta codziennie. Kotu chyba trzeba będzie za moment sprawić jakieś psychotropy, bo mu został zabrany codzienny parogodzinny święty spokój.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • asia_i_p Re: Ludzie wariują 25.03.20, 15:44
        Aha - mojemu ojcu, na którego niestrudzoną aktywność się w wątku o seniorach skarżyłam, jego Anioł Stróż podstawił nogę podczas inspekcji barki i ze stłuczonymi żebrami siedzi w domu. Wreszcie.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka