Dodaj do ulubionych

#ZostańZeMną

27.03.20, 17:09
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-03-27/kolejny-szpital-zabronil-rodzicom-odwiedzac-dzieci-ruszyla-akcja-zostanzemna/
Kurczę, nie jestem fachowcem, ale tak po ludzku - małe dzieci w szpitalu bez rodzica to jakiś koszmar sad
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:20

      #ZostańZeMną - brzmi jak nazwa akcji dla pacjentów OIOMu, którzy chcą się poddać.
      • iwoniaw Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:34
        woman_in_love napisała:

        >
        > #ZostańZeMną - brzmi jak nazwa akcji dla pacjentów OIOMu, którzy chcą się podd
        > ać.

        No, w przypadku małych dzieci się to wiele nie różni; widziałam, ile pielęgniarek i w jakim trybie poświęcało czas dzieciom bez rodziców w "normalnych" czasach, gdy 90% małych pacjentów miało asystę i opiekę 24/7 ze strony rodzin i do obsłużenia pozostawały pojedyncze przypadki na oddziale...
        • woman_in_love Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:49
          Ale rozumiesz, mi się bardzo źle takie hasło kojarzy sad.
    • aguar Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:36
      Ale ja czytałam, że matki karmiące mogą zostać.
      • aguar Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:40
        A tu widzę, że w wyznaczonych godzinach. W takim razie pełen sprzeciw!
        • kyrelime Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:42
          Tak czy inaczej sprzeciw. To przecież łamanie elementarnych praw dzieci m.in. do poczucia bezpieczeństwa.
          • aguar Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:50
            Ale chyba dopiero w momencie jakby rodzic nie miał możliwości wypisać na żądanie. Bo póki może, to w zasadzie zostawia dobrowolnie.
            • kyrelime Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:44
              Wyobrażam sobie, że są takie sytuacje, gdy jednak dziecko musi być w szpitalu. Moje dziecko trafilo do szpitala z podejrzeniem sepsy. Zostawilabym je, gdybym musiała, mimo że pękłoby mi serce. Ale w takim momencie człowiek wybiera potencjalnie ratowanie życia, a nie psychiki.
    • milva24 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 17:53
      Coś mi się kojarzy, że to niezgodne z prawem. Po co sobie dokładają roboty to nie wiem.
      • aguar Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:01
        Niewykluczone, że są inne przepisy na wypadek choroby zakaźnej.
        • szafireczek Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:55
          Ale to chyba chodzi o zwykły szpital, bo zakazny to wiadomo...
    • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:01
      BYłam w szpitalu z 6miesiaczna córka. Persolenu ejst tak mało ze ledno sie wyrabiaja z pobieraniem krwi, rozdawaniem lkeów, podłączaniem kroplówek....kto miałby tez dzieci karmić, przewijac i przebierać. O czym takim jak noszenie, przytulanie i uspokajanie nie wspominam....Dzieci głodne, z odparzonymi pupami ...zaryczane.
      • kyrelime Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:47
        Wiem od kobiety, która 40 lat temu pracowała na dziecięcym jako pielęgniarka, że większość maluchów była na czopkach uspokajających. Mimo upływu lat była bardzo wzburzona emocjonalnie, gdy opowiadała o tych płaczących za matkami dzieciach.
        • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 23:55
          A wez pod uwage ze wtedy na odziale było pewnie z 5x tyle pielegniarek, były salowe....Jak ja byłam była jedna pielergniarka i jedna zabiegowa. Koniec. Kroplówke odłączał dziacku pediatra bo pielegniarnka nie miała kiedy....
    • rb_111222333 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:01
      Mam wrażliwe dziecko, i jako dwu czy trzy latka było by jej bardzo, bardzo ciężko. Teraz ma cztery lata i pewnie tez było by jej źle, bo np. zasypia tylko z mamą, a na oddziale nikt by nie leżał z nią godzinę. Ale czterolatce można jednak dużo wyjaśnić, wie czym jest koronawirus i jak się przenosi. Dla dzieci osłabionych po operacjach zarażenie wirusem może być jak pocałunek śmierci, więc nie dziwię się wprowadzonym restrykcjom,chociaż oczywiście wolałabym być z dzieckiem.
      • kyrelime Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:53
        Tylko jeśli rodzic miałby koronawirusa to dziecko z dużym prawdopodobieństwem też, więc tak czy inaczej trzeba izolować. Zresztą to powinno być standardem, bo dla dzieci z osłabioną odpornością równie groźna będzie przywleczona grypa czy ospa.
        Mój 6latek plakalby, ale wierzę, że by sobie poradził, jest juz bardzo samodzielny i jest w stanie zrozumieć, skąd ograniczenia. Natomiast mój dwulatek nie zrozumiałby gdzie jest, po co jest i dlaczego rodzice go opuścili. Podejrzewam, że musieliby go uśpić, żeby nie zrobił sobie krzywdy.
      • ela.dzi Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:55
        Jeśli dziecko ma koronawirusa, to rodzic najprawdopodobniej też, więc po co separować ? Rozumiesz, że to nie jest tak, że rodzic nie może być tylko w nocy tylko w ogóle ? Wyobrażasz zostawić samo dziecko na kilka-kilkanaście dni totalnie samo ? A nie daj Boże pod respiratorem i nie byłoby nikogo, kto mógłby przytulić to dziecko ?
        • kyrelime Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 19:01
          Generalnie dziecko leczone na korona powinno być w zakaznym więc nie powinno być tematu. Dziecko leczone na coś innego, które ma korona powinno być izolowane, więc tutaj obecność rodzica tym bardziej potrzebna.
          Pójdźmy dalej- do takiego kilkulatka zostawionego przez rodzica na te załóżmy 2-3 tygodnie nawet lekarze i pielęgniarki nie będą normalnie przychodzić. Będą podchodzić do badań czy z lekarstwami w specjalnych strojach, pozakrywani od stóp do głów. W miedzyczasie to dziecko mialoby samo sobą się zajmować? Pomijam przypadki, gdy pacjent nieprzytomny. W normalnej sytuacji takie doświadczenie może naprawdę zrujnować psychikę dziecka.
          • ela.dzi Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 19:19
            Nawet w zakaźnym tego nie widzę. Po prostu rodzic jest z dzieckiem cały czas.
          • ciociaszeli Re: #ZostańZeMną 28.03.20, 08:05
            na oddziałach zakaźnych jak najbardziej dziecko może być z rodzicem.
            przerobiłam.
        • iwoniaw Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 19:19
          ela.dzi napisał(a):

          > Jeśli dziecko ma koronawirusa, to rodzic najprawdopodobniej też, więc po co sep
          > arować ? Rozumiesz, że to nie jest tak, że rodzic nie może być tylko w nocy tyl
          > ko w ogóle ? Wyobrażasz zostawić samo dziecko na kilka-kilkanaście dni totalnie
          > samo ? A nie daj Boże pod respiratorem i nie byłoby nikogo, kto mógłby przytul
          > ić to dziecko ?

          No pod respiratorem to akurat sobie wyobrażam, bo przytomnych pod respirator nie dają, a wprowadzonemu w śpiączkę raczej nie robi różnicy, czy ktoś obok jest czy nie. Natomiast dopóki dziecko jest świadome, to zostawienie samego malucha w szpitalu zawsze jest słabą opcją, a w momencie, gdy personel ma jeszcze mniej czasu na pacjenta i jeszcze bardziej musi się od niego izolować, to już w ogóle.
          Rozumiem natomiast, że rodzic który wszedł do szpitala i chce być przy dziecku, już z tego szpitala nie wychodzi w ogóle do czasu wypisu, a gdy wyjdzie, to nie ma powrotu - te wymogi izolacji mają sens.
      • kamin Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 19:11
        Czemu slużą te restrykcje? Czemu opierają się na założeniu, że rodzic jest zarażony, a dziecko nie?
        W jaki sposób przeciążone pikęgniarki mają podołać dodatkowym obowiązkom?
      • black.emma Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:28
        rb_111222333 napisał(a):

        > Ale czterolatce można jedna
        > k dużo wyjaśnić, wie czym jest koronawirus i jak się przenosi.
        Byłaś osobiście jako 4-latka sama w szpitalu czy tak tylko sobie teoretyzujesz?
        • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:31
          Moim zdaniem dopiero 10-11 latek sobie poradzi, ale i tak ma prawo czuć się porzucony, 4 latek będzie długo do siebie dochodził.
    • lily_evans11 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:12
      U mnie w pewnym szpitalu nigdy nie wolno było zostawiać i z tej racji nie zgodziłam się nawet na zostawienie tam niespełna 13latki z szyną od palców stop do pachwiny. Bo widziałam, że obsługa taka, że prędzej pęcherz nie wytrzyma, niż ktoś jej pomoże iść do toalety czy wykąpać się przy akurat na nieszczęście menstruacji.
      Koleżanka córki która przeżyła upadek z konia z uderzeniem głową w kamienne ogrodzenie, wstrząsem mózgu, reanimacja, rzyganiem i amnezja wsteczna, tez z niepojetych do dziś dla mnie przyczyn musiała w nocy zostawać bez rodziców. 11latka.
      Z małymi dziećmi sobie tego w ogóle nie wyobrażam.
    • ciociaszeli Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 18:30
      Koszmar koszmar. Koszmar i trauma mojego dzieciństwa.
      Nie wyobrażam sobie nawet. Miałam dwójkę dzieci na neonatologii i zostawiałam je na noc w szpitalu - ból nie do opisania, a takie maleństwa nie mają jeszcze świadomości.
      • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 23:56
        Ja miałam 6 lat jak byłam tak zostawiona. Mama przekupywała pielegniarki zeby wieczorem do mnie ją wpuściły. Tak samo zeby przy mnie po operacji mogła chwile być. Nic nie pamietam z tamtych czasów, szpital pamietam doskonale.
    • dariawerbowy Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 19:56
      Jezus Maria... Na pewno nie zostawię dziecka samego!
    • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:07
      Ta akcja dotyczy określonej liczby szpitali w Polsce, na obecną chwilę przez szum medialny dziecięcy szpital w Bydgoszczy wycofał się częściowo z obostrzeń i poinformował że każdy przypadek będzie rozpatrywany osobno, wiem że w niektórych szpitalach pielęgniarka podsuwały matkom oświadczenia że karmią piersią 4 latki, byleby rodzic mógł zostać. Trzeba omijać te szpitale bo nawet w zakaźnych opiekun może być z dzieckiem tyle że wchodzi na cały proces leczenia i podobnie jak dziecko w ogóle nie opuszcza izolatki.
      • dariawerbowy Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:12
        Dziękuję że to napisałaś, bo już bym dzisiaj nie usnęła : (
        • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:25
          Ja mam też duże emocje z tym związane i 15-16 hospitalizacji z młodszym dzieckiem które chore na dość rzadka chorobę, która w normalnej sytuacji nie jest groźna, ale w obliczu po pandemii jest w grupie ryzyka bo to płuca. Znając realia szpitali nawet tych najbardziej nowoczesnych w Polsce żaden oddział pediatryczny nie jest w stanie zapewnić dzieciom najmłodszym odpowiedniej opieki pielęgnacyjnej karmienia, bezpieczeństwa, moje dziecko ma rzadka chorobę, zaburzenia integracji sensorycznej - ma podwrażliwosci szuka mocnych bodźców, ale nie ma orzeczenia o niepełnosprawności (chodzi do zwykłego przedszkola, pójdzie do zwykłej szkoły). Kto odpowiedzialny będzie gdy sobie zrobi krzywdę bo pani pielęgniarka będzie w sali obok, pan dyrektor szpitala co wymyśla nieżyciowe zasady?
    • berdebul Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:10
      Gdyby rodzice siedzieli na oddziale, a nie latali w tą i z powrotem, to nikt nie wpadłby na taki pomysł. Tymczasem matka Zyzia, udaje się komunikacją miejską do domu, po drodze robi zakupy, bo ojciec Zyzia nie umie gotować i rodzeństwo umrze z głodu.
      Nie ma środków ochrony osobistej dla wszystkich lekarzy, im mniej osób wychodzi i wchodzi, tym bezpieczniej. Podziękujcie państwu z paździerza.
      • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:20
        A ja myślę że to kwestia ustalenia zasad, każdy opiekun wchodzący z dzieckiem podpisuje oświadczenie, że nie opuszcza pokoju, nie wychodzi na przerwy na papierosa, jest zobowiązany do pielęgnacji, dbałości o posiłki i toaletę dziecka, w przypadku nie wywiązywania się....bo rozumiem że niektórzy mają wiatrak w tyłku i może im nie pasować jest tak i tak...ale dajemy rodzicom szansę, myślę że 95% siedziało by na du#ie. A zaopatrzenie, ciuchy na zmianę donosi drugi rodzic, ktoś inny z rodziny czy znajomi pod drzwi oddziały skoro nie chcemy rotacji ludzi. Kolejna sprawa, myślę że rodzic stanowi mniejsze zagrożenie siedząc z dzieckiem 24h/dobę niż pielęgniarki które zmienią się co 12 h i do domu wracają komunikacja miejska.
        • coronawirus Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:46
          Ty tak rozumujesz i pewnie większość normalnych ludzi też: wystarczą jasne zasady i podpisany pod nimi rodzic.
          Byłam z dzieckiem w szpitalu i podpisywałam zasady, tak jak inni. Ale były osoby które miały wszystko gdzieś, odwiedziny całych rodzin (przy dziecku może być 1 osoba). Byli ludzie którzy w 3 stali nad dzieckiem w ciasnej sali cały dzień, a na noc zostawiali je samo (2 latek na oko). Odwiedziny trójki starszych dzieci, zapach alkoholu u odwiedzających, itd.
          Współczuję personelowi że musi się użerać z przeróżną klientelą.. Z drugiej strony nie wiem ile ich tam musiało być żeby zająć się całym oddziałem niemowląt. Rodzic przy dziecku to po prostu konieczność.
      • black.emma Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:25
        Ale po co ma wchodzić i wychodzić? Zostaje na cały czas leczenia w izolatce i szpital ma pacjenta z głowy.
        • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:28
          W przypadku gdy nie ma pandemii rodzice często zmieniają się przy pacjencie zwłaszcza gdy mieszkają w tym samym mieście co szpital - chodzi o to aby wprowadzić życiowe zasady, właśnie takie jak piszesz...
          • black.emma Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:29
            Wiem, bo mieszkałam w szpitalach wink Ale w takiej sytuacji zostaję z dzieckiem i tyle. Nie wychodzę.
            • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:35
              Też kiedyś siedziałam 3 tygodnie z rzędu w obcym miejscu - 1,5 tygodnia z tego mąż z drugim synem 400 km dalej. Do dzisiaj dla mnie to doświadczenie było/jest jakby mnie zamknięto w zakładzie karnym - dziecko 5 miesięcy więc nie kumaty 4 latek z którym można porobić różne rzeczy a nawet pogadać ...koszmar koszmar ...to jedno z gorszych moich doświadczeń a niby miałam wtedy 30 kilka lat i powinnam wszystko rozumieć ...dziecko było na obserwacji ...i tak się obserwowaliśmy 3 tygodnie...
              • black.emma Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:38
                Współczuję. Z tym, że byłaś dorosła, więc traktowano Cię inaczej. NIGDY bym nie zostawiła w polskim szpitalu dziecka do 13-14 roku życia samego.
                • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:42
                  Zgodzę się a mam nawet doświadczenie rozmów z 17 latka która została umieszczona w szpitalu z powodu niezidentyfikowanych bóli brzucha - rodzice odwiedzali ja co 2 dzień na krótko, w szpitalnej rzeczywistości tak nie umiała się odnaleźć i tak cierpiała z powodu rozdzielenia z rodziną że któregoś wieczoru zwiała z oddziału...na szczęście się znalazła.
            • berdebul Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:42
              Ty nie, a X pójdzie na fajka, Y wyskoczy tylko do cukierni, Z do najbliższej budy z kebabem. Dowożenie ciuchów odpada, na tym może żyć koronawirus.
              • stephanie.plum Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:50
                jakie pójdzie?!
                drzwi zamknięte, koniec pieśni. wyjdzie, to nie wróci.
                wchodząc, musi mieć tego świadomość, i tyle.

                dlaczego tak jedziesz na rodziców, a nie komentujesz uwagi, że rotacja personelu (który, gdy rodziców brak, miałby 2x tyle roboty), stanowi nie mniejsze niebezpieczeństwo?
              • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 21:37
                Oddział można zamknąć serio...również od wewnątrz.
                • stephanie.plum Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 21:53
                  właśnie mówię.
                  one way ticket.

                  rodzice, którym zależy na dzieciach, podporządkowaliby się, reszta zostałaby odsiana przy pierwszym wybryku typu wypad po fajki.
      • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 23:59
        Wystyarczy zamknąc opiekuna na czas pobuty w szpitalu. Jak byłam z dzieckiem w szpitalu to fakt wyszłam raz zeby pobyc chwile ze starczą córka (miała wtedy 5 lat). Nie łaziłam po sklepach, pojechałam do domu połozyłam spać i wróciłam. Teraz bym poprostu została tak długo jak jest dziecko w szpitalu.
    • zosia_1 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:19
      W '83r byłam w szpitalu bez mamy, takie czasy, miałam wtedy 3 lata. Ja to pamiętam, nawet układ oddziału, tak to na mnie wpłynęło. Mama wspomina, że jak wróciłam do domu byłam trudna, rozładowywałam emocje że szpitala.
      • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 28.03.20, 00:00
        Ja kilka lat pózniej, miałam 6 lat....tez pamietam dokłądnie łózka, kto gdzie leżał, pamietam twarze pielegniarek. Korytarz pamiętam. MOja mama bardzo odchorowała moj pobyt w szpitalu....ona mogła wchodzić na ktorkie widzenia.
    • stephanie.plum Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:44
      no i to jest pierwsza wiadomość z czasów koronawirusa, która mnie przeraziła.
      • stephanie.plum Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 20:45
        (tzn. przeraziła mnie perspektywa zostawienia dziecka samego w szpitalu!)

        wiem, że kiedyś to było normą, ale nie wiem, jak można przeżyć coś takiego.
        • anku1982 Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 21:40
          Kiedyś ludzie korzystali ze sławojki...😉 To nie znaczy że w czasach pandemii z jakiego powodu trzeba do nich wracać. W tym przypadku problemem jest to że ministerstwo zdrowia na swoim szczeblu nie wydało konkretnych sensownych wytycznych a zalecenia dyrektorzy szpitali interpretują jak sobie chcą.
    • taka_pani_jedna Re: #ZostańZeMną 27.03.20, 23:50
      Nie zgadzajmy się na to. To krzywda wyrządzona dzieciom.
      W latach 80-tych jako dwulatka trafiłam do szpitala. Rodzicom zachciało się wyjechać na dwa tygodnie na wakacje - beze mnie. Radośnie podrzucili mnie dziadkom. Rozchorowałam się - nie umieli się mną zaopiekować, więc trafiłam do szpitala. Gdy rodzice wrócili, i wreszcie odebrali mnie ze szpitala, to podobno przez tydzień się nie odzywałam. Nie mówiłam nic. Tylko siedziałam i się patrzyłam. Jakbym była w jakimś szoku. Tak opowiadał mi mój ojciec. Później jeszcze ileś razy trafiałam do szpitala - zawsze sama. Do dziś mam okropne wspomnienia tych zaryczanych, trzymanych cały czas jak w klatkach-łóżeczkach dzieci, którymi ja sama, też przecież jeszcze dziecko, próbowałam się w szpitalu nieporadnie zajmować uncertain

      • hanusinamama Re: #ZostańZeMną 28.03.20, 00:01
        Straszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka