Dodaj do ulubionych

bazarki, ryneczki

28.03.20, 11:59
To się nazywa "rząd wspiera polskich producentów żywności". Tak, jak najbardziej lubi, czyli biernie, bez wysiłku i refleksji. Uważajcie na bliskich www.agrofakt.pl/targowiska-i-bazary-beda-jednak-otwarte/
Obserwuj wątek
    • pasquda77 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:06
      A według ciebie ludzie, którzy od lat utrzymują się z tych bazarków mają teraz żreć gruz?Ryzyko zakażenia większe niż w Biedronce?
      • nenia1 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:08
        No właśnie też mnie to zastanawia? Dlaczego bazarki a supermarkety nie?
        • mia_mia Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:22
          Ja mam mieszane uczucia. Niby na świeżym powietrzu bezpieczniej, jednak na ryneczkach tłok bywa większy niż w markecie, poza tym życie towarzyskie kwitnie. Ja jednak nie zamieram korzystać. Mam w pobliżu warzywniak, gdzie jest mało ludzi i to powinno mi wystarczyć.
          Poza tym mąż ma kontakt do kogoś kto prowadzi jakąś budkę, będziemy zamawiać i tylko odbierać albo z dowozem.
          Pojawiły się warzywniaki obwoźne, sprzedawcy na FB proponują dostawę do domu.
          • nenia1 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:26
            Ja też przestałam jeździć na biobazar, choć coś tam piszą na facebooku o zmianach, niemniej pamiętając jak to wcześniej wyglądało, to co było wtedy plusem, teraz stało się minusem.
            Też chodzimy do pobliskiej budki, najczęściej stoi jedna osoba albo wcale, więc szybkie zakupy i do auta.
          • hanusinamama Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:59
            Ostatnio w bedrze był taki tłok ze przejsc nie mozna było...
      • lellapolella Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:29
        Według mnie, jakby kto pytał, samorząd pozwalający na działanie rynku, powinien tam postawić strażników miejskich, którzy pilnowaliby zaleceń dotyczących higieny, albowiem będą farsą, co już widać na zdjęciach, które ludzie zamieszczają. Poza tym, myślę głównie o starszych, emerytach i rencistach, którzy ruszą z domów, bo WOLNO. A co do ludzi, utrzymujących się z bazarków, sądzę, że marzec nie jest miesiącem, za który warto ginąć: warzywa są głównie takie, które mogą poleżeć, rozsad jeszcze się nie sprzedaje.
        Poza tym, skoro wirus na świeżym nie chwyta, to po diabła te zgromadzenia dwuosobowe i pieczętowanie placów zabaw? Zróbmy sobie jeszcze procesję!
        • araceli Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 10:06
          lellapolella napisała:
          > A co do ludzi, utrzymujących się z bazarków, sądzę, że marzec
          > nie jest miesiącem, za który warto ginąć:


          Oddasz zatem swoją marcową pensję potrzebującym?
      • panna.nasturcja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:29
        Zdecydowanie większe!
        Na targu, gdzie my normalnie robiliśmy zakupy nie ma żadnej możliwości umycia rąk, nikt nie przyjmował płatności kartą, nie da się zachować odpowiedniej odległości, bo jest za mało miejsca. Nawet w kolejce nie ma jak stać w odstępach jak staną więcej niż 2 osoby.
        • chococaffe Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:45
          Nie wiedziałm, zeby ludzie masowo myli ręce w hipermarketach, poza tym można mieć własny płyn, Co do odległości - to zalezy od ludzi. W hipermarkecie pan mnie po prostu objął bo chciał sięgnąć dalej po warzywa i się nie przewrócić. Widziałam jak sprzedwaczyni z "kurczaków na rożnie" wróciła na stanowisko w rękawiczkach, w których szukała jakiś puszek na stoisku obok i w tych samych rękawiczkach kroiła kurczaka (zwróciłam uwagę).

          Za to na moim bazarku czynne 3 stoiska/stragany na krzyż byłam jedyna osoba w promieniu o najmniej 50 m. Za to nawet nie wybieram się na inny ulubiony bazar bo tam zawsze ludzie siedzą sobie na plecach, więc wyobrażam sobie, że w wersji "pusto" , są od siebie max 30 c. - o ile w ogóle ktoś tam ma otwarte stoiska - nawet nie chce mi się sprawdzać.

          Czyli znowu wszystko sprowadza się do zdrowego rozsądku - znajdź sobie miejsce do zakupów gdzie możliwe jest zachowanie dystansu, płacenie kartą, ewentualnie przyblizone kwoty w woreczkach plastikowych i tekst "poproszę kapusty za 10 zł" i tyle.
          • panna.nasturcja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:14
            Ależ znalazłam sobie.
            Piszę tylko dlaczego targi są niebezpieczne.
            • chococaffe Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:42
              Tak samo jak hipermarkety....
              • panna.nasturcja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 17:01
                Nie bywam w hipermarketach, więc nie wiem jak teraz jest.
                Tym niemniej tam można zapłacić bezdotykowo a to robi dużą różnicę.
                Upierasz się przy tezie, której nie da się udowodnić.
                • chococaffe Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 09:25
                  PIN trzeba wklepać.smile Poza tym na bazarkach u niektórych też można płacić kartą (ale ten PIN nieszczęsny) - bardziej mi się sprawdzają koperty (he, he) - daję X pieniędzy do zagospodarowania sprzedawcy i nie chcę reszty (reszta jest w dodatkowym ziemniaku czy łyżce kapusty). I tak jak pisałam - są różne bazarki i różne sklepy.
        • tapatik Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:13
          Dlaczego płacenie kartą ma zwiększać bezpieczeństwo?
          Dezynfekujecie kartę po każdych zakupach?
          • snajper55 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:25
            tapatik napisał:

            > Dlaczego płacenie kartą ma zwiększać bezpieczeństwo?
            > Dezynfekujecie kartę po każdych zakupach?

            A skąd na karcie mają się wirusy pojawić? Płacę zbliżeniowo a nie dotykowo.

            S.
            • chococaffe Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:48
              Bo prawdopodobnie tymi samymi palcami wciskasz potem PIN
              • chatgris01 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:57
                Jeśli płaci wyłącznie zbliżeniowo, to nie wciska (ja wciskałam, na przenośnym terminalu obmacanym przez pracowników i poprzednich klientów, karta też była dotykana przez pracownika, dlatego wolałam zdezynfekować).
            • tapatik Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 21:12
              Nawet jeśli płacisz zbliżeniowo, to co jakiś czas system wymusza podanie PIN-u.
              Rozumiem, że do płatności zbliżeniowych nie wyjmujesz karty z portfela, ale czy dezynfekujesz portfel?
              Po powrocie do domu zawsze myję łapy, więc nawet jeśli na którymś z banknotów był wirus to i tak go zmywam do kanalizacji.
          • chatgris01 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:29
            Dezynfekowałam wink
            Przecierając spirytusem (wypadało raz na tydzień).
            Teraz już nie będę musiała, bo ze względów sanitarnych sklepy zawiesiły możliwość płatności przy odbiorze, trzeba płacić od razu przy zamówieniu w necie.
            • kamin Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:47
              Udaje ci się zamöwić spożywkę online? U nas tesko ma terminy za 3 tygodnie, a i tak w dniu dostawy przychodzi sms, że dostawa anulowana.
              • chatgris01 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:54
                Już nie (będę zamawiać telefonicznie w małym markecie bio, oni jeszcze przyjmują zamówienia), ale przez ubiegłe 3 tygodnie się dawało (ostatnie zamówienie było robione z tygodniowym wyprzedzeniem). Hipermarkety u mnie nie mają nawet możliwości zamawiania 3 tygodni wcześniej, tylko tydzień, wszystko już obłożone i w efekcie system się zatkał.
                Wczoraj jeszcze udało mi się zamówić chusteczki, chemię, kawę i mleko sojowe na amazonie (Pantry), mam nadzieję, że nie będzie braków (dostawa przewidziana najpóźniej 17 kwietnia).
              • jeanny1986 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 17:06
                Frisco ma na 8 maja...
    • kadfael Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:06
      Nie tylko rząd. Prezydent Poznania od paru dni na okrągło odmieniał przez przypadki słowo ryneczki, że nie należy zamykać. A dziś wrzucił foty jak na takim ryneczki dokonuje zakupów.
      • akseinga1975 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:21
        Dzisiaj przejezdzalam obok takiego ryneczku i niestety pelno dziadkow.
      • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:52
        Prezydent Poznania odmówił jakiegokolwiek wsparcia, więc wiesz...
    • asfiksja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:20
      Na bazarku na świeżym powietrzu jest dużo mniejsze ryzyko zakażenia niż w zwykłym sklepie, zakładzie pracy czy innym zamkniętym pomieszczeniu.
    • mid.week Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:25
      lepszy bazarek na powietrzu niz hala marketu
    • volta2 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 12:45
      w moim peowskim mateczniku bazarek został zamknięty niestety, mam nadzieję, że rząd jakoś ich zmusi (nocną ustawą?) do zmiany, ja chętnie skorzystam z oferty, bo takiej jak jest na bazarze, żaden market nie oferuje. sklepiki tak, ale w cenach kosmicznych...

      na fejsie piszą, że w następny weekend będą przymiarki do otwarcia. oby!
      nie wiem po co apele żeby uważać na starszych, na naszych widuję ludzi w moim wieku, w tym paru byłych peowskich(wiadomo, matecznik) ambasadorówsmile
      • alicia033 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 20:26
        volta2 napisała:

        > w moim peowskim mateczniku bazarek został zamknięty niestety, mam nadzieję, że rząd jakoś ich zmusi (nocną ustawą?) do zmiany, ja chętnie skorzystam z oferty, bo takiej jak jest na bazarze, żaden market nie oferuje.

        i kolejna sygnaturka trafiona!
        • georgia.guidestones Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 00:20
          volta na kabsach mieszkaja tez seniorzy, wez sciagnij klapki z narzadu wzroku
    • chicarica Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 13:24
      Akurat przy zachowaniu pewnych zasad bezpieczeństwa, przerzedzeniu tłumu, płatności kartą zbliżeniowo, niemacaniu towarów, handel na świeżym powietrzu może być całkiem dobrym pomysłem.

      Można by to jakoś zorganizować - wpuszczać ograniczoną liczbę osób, kazać sprzedawcom ogrodzić stoiska przy pomocy plexi, zrobić takie okienko jak w kiosku do płatności i podawania towaru. Głupi pomysł?
      • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:01
        Pomysł extra tylko przekonaj do niego ludzi na bazarkach. Bylam dzis na lokalnym targowisku. Wielki parking zawsze zabity autami był tylko mój, ale administrator nie zadbał o to, żeby ustawić sprzedających z aut w większej odległosci niz zwykle. Choć miejsca pod dostatkiem, handel stłoczony w jednej alejce, kupujący nie mają szans wyminąć się inaczej niż ocierając ramieniem o ramię. Kupiłam co chciałam od najbardziej skrajnego sprzedawcy i już nie pchałam się w szpaler sprzedających, a to było bladym świtem, przez caly dzień przewiną się tam tłumy.
        • chicarica Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:05
          No to właśnie tu widzę zadania gminy do wykonania. Oraz przede wszystkim - natychmiast zapewnić sprzedawcom możliwość skorzystania z cywilizowanych toalet (są takie przenośne z pełnym zakresem usług - mycie rąk, spłuczka, mydło, sprzątanie) i wymusić stosowanie rękawiczek i maseczek, za łamanie wymogów - zamykanie stoiska. Szybko się dostosują. Czasy są ciężkie, każdemu zależy żeby coś sprzedawać i utrzymać firmę. To jest praca dla ludzi, niby dlaczego to zamykać?
          • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:13
            Burmistrz i radni to przed wyborami nawiedzają targowisko, dzisiaj nawet ludzi pobierających zeykle oplaty stanowiskowe nie było i nikt nie pomyślał, żeby może Straż Miejską wysłac na ten plac (ktorą to SM mijam, gdy patroluje autem odludzia, po których łażę z psem)
      • lauren6 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:57
        Bazarek i płatności kartą? Niemacanie towaru? Zejdź na ziemię.
        • chatgris01 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:00
          We Francji, zanim jeszcze w ogóle zamknięto rynki/targi/bazarki, sprzedawcy poobciągali skrzynki folią spożywczą (żeby kupujący nie macali). I obstawili stragany pustymi skrzynkami, żeby zachować dystans pomiędzy klientami a sprzedawcą, i klientami pomiędzy sobą.
        • chicarica Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:53
          Jestem całkowicie na ziemi. Za truskawki na stoisku pod supermarketem płacę kartą. Nie ma opcji płatności gotówką. Tylko karta albo swish (taki blik tylko starszy). Starzy ludzie jakoś sobie z tym radzą, więc i w Polsce by sobie poradzili.
          • panna.nasturcja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 17:00
            Poradziliby sobie gdyby mieli karty, konta bankowe itd. Wielu nie ma. A teraz nie założy, bo nie ma jak. I obsługi też ich teraz nikt nie nauczy.
            • mid.week Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 11:54
              No i? Przecież całe społeczeństwo nie będzie równało do najbardziej niezaradnych. Dla nich są telefony do organizacji pomocowych które oferują min robienie zakupów.
        • karme-lowa Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 10:56
          lauren6 napisała:

          > Bazarek i płatności kartą? Niemacanie towaru? Zejdź na ziemię.
          Na moim targu jak najbardziej kartą zapłacisz.
          • mid.week Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 11:52
            Na dwóch znanych mi wrocławskich bazarkach też są popularne terminale. Może nie każdy sprzedawca je ma ale zdecydowana większość.
    • chococaffe Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 13:33
      Czym się różni (pod kątem bezpieczeństwa) hipermarket i ryneczek?
      • dyzurny_troll_forum Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:39
        chococaffe napisała:

        > Czym się różni (pod kątem bezpieczeństwa) hipermarket i ryneczek?

        Na ryneczku panują zerowe zasady higieny.
        Mnie obrzydzenie bierze na sam myśl o kupowaniu tam i to w "normalnych" czasach....
        • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:55
          A konkretnie? Czym się różnią zasady higieny na rynku od zasad higieny w supermarkecie? Przypominam, że mówimy o Polsce, nie o Chinach, gdzie na targowisku zabija się i porcjuje zwierzęta i gotuje zupę z tego, co chwilę wcześniej przebiegło pod straganem.
          • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:10
            Szkoda, że nie pstryknęłam foty rano na tym opisanym wyzej bazarku. Dodam tylko: zero możliwości płacenia kartą, tylko gotówka. Nawet jeśli próbowałam odsuwać się od sprzedawcy, on i tak zachowywał się jak zawsze. Gdy odeszłam, schował się do kabiny auta sąsiedniego auta. Klienci, najczęściej w starszym wieku też jsk zwykle stają tak, że ich oddech czuć na plecach - zero refleksji, że czasy sie zmieniły, najważniejsze to pomacać towar a nawet zakrzyknąć gromko: panie, a smaczne te ziemniaki🙂
            • madami Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:16
              Jest o wiele wieksze niebezpieczeństwo złapania owsika czy escherichie coli niz wirusa z banknotu
              • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:24
                Wiem i nie panikuję. Podreślam, że placu pod dostatkiem, a handel stło zony w jednym szpalerze aut.
          • dyzurny_troll_forum Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:18
            memphis90 napisała:

            > A konkretnie?

            A konkretnie to jak i gdzie załatwiają potrzeby fizjologiczne sprzedawcy z bazarku?
            • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:26
              Za autem albo w pobliskich krzakach, nawet jak stał toi toi.
              • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:35
                W centrum miasta? Ty tak na poważnie?
            • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:35
              W toitoiu. Zawsze są toitoie. Chyba nie myslisz, że walą kupę w skrzynkę z kartoflami?
              • dyzurny_troll_forum Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 23:55
                memphis90 napisała:

                > W toitoiu. Zawsze są toitoie.

                Właśnie. ToiToi to górna strefa stanów wysokich. Nie wszędzie jednak jest.

                I jak po tej kupie w ToiToiu łapki myją?
            • heca7 Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 10:47
              U nas są toalety. Od co najmniej kilkudziesięciu lat.
          • panna.nasturcja Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:21
            Na przykład tym, że nie można zapłacić kartą.
            Sprzedawca dotyka pieniędzy i towarów bez mycia i dezynfekcji rąk.
            Tym, że na wielu nie da się zachować odległości, bo nie ma miejsca.
            • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 17:02
              Tak samo kasjerka w markecie. Pół godziny na kasie, potem do towarow.
        • gliminstory Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:11
          to masz coś nie tak z głową. w marketach jest syfu dużo więcej.
    • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 14:50
      Wolałabyś wszystkich upchać w Lidlu? Im mniej punktow sprzedaży, im mniej dni i godzin pracy - tym większe zagęszczenie podczas zakupów. Sedesom w liroyu nic się nie stanie, jak zamkną sklep choćby na miesiac. Ale tony jedzenia pójdą na śmietnik i to w czasie, kiedy ceny żarcia idą w górę. Ludzie stracą pracę. Gospodarka stanie. I co wtedy?
      • te_de_ka Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:31
        Jestem jak najbardziej za tym, żeby targi i bazary działaly, ale nie na tak, jak do tej pory.
    • gliminstory Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:10
      gis.gov.pl/aktualnosci/targowiska-bazary-na-ktorych-sprzedawana-jest-zywnosc-zalecane-dzialania-zapobiegajace-zagrozeniu-epidemiologicznemu-covid-19-koronawirus/
    • rozwiane_marzenie Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:25
      Byłam na takim ryneczku (po zadaszeniem) w zeszłym tygodniu i niestety więcej tam nie pójdę póki wirus się nie skończy. Po pierwsze tłum starszych osób, które wcale nie zachowują żadnych zasad, ani odstępu, ani higieny, nadal bez maseczek, bez rękawiczek, oddech niektórych czuję na plecach do dzisiaj, pchają się, nachylają, żeby niby zobaczyć towar, jednym słowem koszmar. Poszłam tam, ponieważ zakupy robię raz na około 2 tygodnie, a tam zawsze były różne sklepiki, i nabiał, i mięso, warzywa, więc myślałam, że będzie dobrze... ale więcej już tam nie pójdę. Aha, sam ryneczek oczywiście jest przygotowany na zachowanie higieny, itd, ale ludzie jeszcze do tych zasad nie dorośli.
      • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:40
        Ale to, że ktoś nie ma rękawiczek, nie obciąża Ciebie w najmniejszym stopniu. Rękawiczki chronią noszącego, nie ludzi wokół. Co innego smarkanie, kichanie, wiszenie na plecach. Ale moja m. ostatnio zrobiła aferę w sklepie, bo pani najpierw wytarla cieknący nos w reke, a potem zaczęła macac po kolei pomidory... Klienci (podburzeni przez moją m.) zmusili panią do kupienia każdego macnietego pomidorka...
        • rozwiane_marzenie Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:55
          No dokładnie. Na dodatek tuż za mną stanęła pani, która jak zakasłała to i ja i sprzedawczyni odskoczyłyśmy na metr. I nawet jeśli to była zwykła grypa, to powinna mieć maseczkę.
          • memphis90 Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 17:04
            Ja w sklepie wciagnelam opary plynu do dezynfekcji i oczywiście zaczelam kaszlec. Kolejka nagle znalazła się dobry metr ode mnie 😂
    • frequenter.light Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:38
      Ciekawostka: U mnie mówi się „targ”, w Poznaniu zaś „ryneczek”. W Warszawie zapewne „bazarek”. A u Was?
      • gliminstory Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:52
        ja chodze na plac/placyk
      • szafireczek Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 15:59
        Ja mowie w zależności od miejsca, np. Hale Mirowskie to dla mnie targ, bazar to np. Różyckiego, bio - to bazarki, ale jednym słowem to bym chyba ujęła - rynek. Ale w praktyce - poza eko/bio bazarkami to nie chodzę, bo nie potrafię rozpoznać autentycznego rolnika - większość towaru oceniam, że pochodzi z giełdy rolnej np. z Broniszsmile
        • frequenter.light Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:37
          Bazar Różyckiego nie istnieje sad u nas takim źródłem żywności i kwiatów jest Wielkopolska Gildia Owocowo Warzywna w Poznaniu Franowo
          • frequenter.light Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:38
            Ale na ryneczku osiedlowym dużo sprzedawców ma własny towar, np jajka bez pieczątek. W tych handlowców zakaz uderza. A w Biedry i Lidle nie.
          • szafireczek Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 16:47
            Oczywiście, że istnieje, teraz aktualnie przechodzi modernizację w ramach odnawiania Pragi. Aktualnie rewitalizowali od strony Muzeum Pragi, teraz w erze koronawirusa, to nie wiem, co tam słychać...
      • konsta-is-me Re: bazarki, ryneczki 28.03.20, 19:30
        Wroclaw-bazar albo targ.Ale plac czasem tez.
        Rynek to raczej na Starym Miescie.
      • heca7 Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 10:49
        Waszawa- bazar.
        • kokosowy15 Re: bazarki, ryneczki 29.03.20, 12:00
          W Łodzi to rynek. Bałucki Rynek, Wodny Rynek, Górny Rynek. Ryneczek to tylko taki mini, na dwadzieścia straganów. Bazar był jeden, na Czerwonym Rynku, ale tam handlowało się wszystkim kradzionymi rowerami, golebiami, psami, starociami tylko nie żywnością. Na wszystkich rynkach są od lat toalety, na większości hale targowe. Teraz stoiska są zafoliowane, warzyw prawie nie ma. Wiele stoisk w halach jest zamkniętych, sklepów także.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka