Dodaj do ulubionych

Zaczynam być zdesperowana...

12.04.20, 20:50

Trzeci tydzień mam zatkaną lewą dziurkę w nosie. Nie non stop, ale prawie. Czy jak wetkne do niej czosnek, to coś da? Powoli jestem gotowa na każde dzieło, byle oddychać normalnie.
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 20:53
      Próbowałaś użyć kropli do nosa? Takich obkurczających?
      Oprócz tego warto zastosować steryd donosowy.
      Albo tabletka z pseudoefedryną a potem steryd.
      Czosnek to niezbyt dobry pomysł, podrażnia.
    • andaba Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 20:55
      Pseudoefedrynę próbawałaś?
    • chatgris01 Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 20:58
      Przepłucz morską wodą w sprayu (takim do nosa). Świetnie odtyka.
      • kkalipso Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:11
        Pomaga też przegotowana woda z odrobiną soli morskiej. Potrzebna strzykawka.
    • nisar Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 20:59
      Pseudoefedryny nie mam. Krople obkurczajace mam i stosuje na noc, ale rano mam w nosie skałę, dosłownie. Wolałabym ich nie nadużywać. Płucze ten nos wodą, ale niewiele to daje.
      • andaba Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:02
        Pseudoefedrynę w każdej aptece kupisz.
      • agonyaunt Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:32
        Odstaw krople, jeśli używasz ich od trzech tygodni, to rozwaliłaś sobie nimi śluzówkę. Jak chcesz się odetkać, to musisz ją odbudować. Kup sobie coś nawilżającego (bo dużo pić i nawilżać pomieszczenie to standard), a do ściągania gila weź hipertoniczny roztwór wody morskiej.

        I nie leć od razu po pseudoefedrynę, poczytaj sobie najpierw o skutkach ubocznych.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 10:08
        Jeśli od trzech tygodni na noc używasz kropli do nosa, to się nie dziw, że masz zatkany. Takie krople czy spreje używa się maksymalnie 5 dni.
    • szczypawka100 Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:01
      Proponuję inhalacje. A czosnek zjedz.
    • tryggia Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:01
      Nienawidzę zatkanego nosa! Kiedyś znalazłam błyskawiczną metodę jakiegoś koleżki z Ukrainy (?). Trzeba zatkać palcami nos, wstrzymać powietrze i zrobić parę przysiadów lub maszerować. Potem DELIKATNIE odetchnąć.
      • nisar Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 07:08
        Metoda skuteczna w 100 procentach, tylko że na króciutko.
        • rulsanka Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 13:23
          Ja to praktykowałam w ciąży, gdy nie bardzo można stosować różne specyfiki. Zatkać nos i poczekać na uczucie paniki. Nos się odtyka na skutek adrenaliny.
          • tryggia Re: Zaczynam być zdesperowana... 15.04.20, 20:47
            Też próbowałam w ciąży, ale bałam się, że uduszę dziecko 😬
    • kotejka Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:05
      jala neti - poszukaj w youtubach '
      wyglada paskudnie, ale kazdy katar leczy i wszystko odtyka
    • taniarada Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:15
      Czosnek do nosa ? W inhalacji dobrze sprawdzą się też suszone zioła takie jak szałwia lub rumianek. Do miski lub garnka z gorącą, parującą wodą dodaj kilka kropel olejku albo opcjonalnie wrzuć zioła do wrzątku, nachyl się nad naczyniem, przykryj głowę czystym ręcznikiem i przez kilka minut wdychaj parę nosem, a następnie wydychaj ją ustami. Inhalacja ma właściwości odkażające, rozrzedzi wydzielinę i pomoże w udrożnieniu zatok i nosa.
      Kolejnym z domowych sposobów na zatkany nos jest jedzenie czosnku, który jest sprzymierzeńcem w walce z katarem. Ma on silne właściwości antyseptyczne i lecznicze. Rozgnieciony czosnek możesz dodać do kanapek lub do mikstury na bazie soku z jednej cytryny, szczypty imbiru i kurkumy. Picie takiej mieszanki szybko postawi cię na nogi. Użycie czosnku na zatkany nos sprawdza się zawsze, nie bez powodu nazywany jest on naturalnym antybiotykiem.www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.medonet.pl/zdrowie,zatkany-nos---przyczyny--domowe-sposoby-na-zatkany-nos,artykul,1730811.html&ved=2ahUKEwjLnMjMy-PoAhWow6YKHQltC98QFjAAegQIBxAC&usg=AOvVaw3p8R1w7Np74MFB4No_fs5a&cshid=1586718883621
    • woman_in_love Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:21
      Wyglada na to, ze potrzebujesz Sinupret. Po pseudoefedrynie raczej ci sie pogorszy.

      www.doz.pl/apteka/p8847-Sinupret_tabletki_drazowane_50_szt.
      • mari.sol Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:31
        Sinupret to praktycznie placebo. Jeśli chce poprawy niech kupi pseudoefedrynę.
        • bertie Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 14:57
          Ja używam Sinulan express forte - też ziołowe ale w postaci spraju do nosa, rano odtyka nos po kilku minutach. Wieczorem płukanie nosa butelką + sól z saszetki. Mam niealergiczny nieżyt nosa i problem z zatkanym nosem a potem bolącym gardłem od czasu, gdy mieszkam w mega suchym mieszkaniu. W poprzednich latach w sezonie grzewczym brałam sterydy donosowe, a w tym roku udało się uniknąć tej konieczności dzięki regularnemu płukaniu.
    • katie3001 Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 21:29
      Kropla wody utlenionej wink
    • claudel6 Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 23:41
      mi na zapchany nos pomaga Otrivin Max. w ogóle nie wierzę w te reklamowane placeba (a ten był reklamowany), ale kiedyś lekarz mi zapisał na liście środków wspomagających, kupiłam, spróbowałam i to było ooo....uau. jak po połknięciu efedryny (nie pseudoefedryny).
      • daisy Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 23:47
        ale Otrivin to nie jest żadne placebo, tylko ordynarny xylometazolin, którego nie wolno stosować dłużej niż 5 dni, jeśli nie chcesz sobie zafundować nosa zapchanego na stałe
        oczywiście że pomoże, ale to lek wyłącznie doraźny i trzeba z nim ostrożnie
        • ga-ti Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:33
          Oj, potwierdzam. Ja się kiedyś uzależniłam porządnie. Długo trwało moje wychodzenie na prostą. To bardzo podchwytliwy specyfik.
          • daisy Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:46
            propsy za nieortodoksyjne użycie słowa "podchwytliwy" smile
    • hanusinamama Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 23:43
      Predzej chrzany bym pojadła smile
      • agonyaunt Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:35
        Zestaw żelazny na katar: kanapka z czosnkiem i chrzanem. Żadne krople tak nie czyszcząsmile
        • trillian Re: Zaczynam być zdesperowana... 15.04.20, 20:51
          Łyżeczka wasabi smile
        • hanusinamama Re: Zaczynam być zdesperowana... 15.04.20, 22:19
          Ja mam chrzan od mojej babci. Taki tarty, zajzajer ze hej. Odtyka wszystko smile
    • ichi51e Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 23:44
      Idz do alergoliga niech ci da sterydy. Teraz to brzoza
    • aggy80 Re: Zaczynam być zdesperowana... 12.04.20, 23:48
      Koniecznie czosnek! Wyleczył mi katar, plus cebula dookoła w chacie
    • mum2004 Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:02
      A dlaczego tylko lewą? Ja bym się trochę martwiła że tylko jedną.
      • bertie Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 15:00
        Ja się śpi na boku, a zwykle ma się ten ulubiony, to zatkana jedna dziurka nie jest niczym niezwykłym.
    • b.bujak Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:25
      na sucho, czy z katarem?
      może przydałoby się zajrzeć endoskopem...
    • ga-ti Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 00:30
      Spróbuj, co Ci szkodzi. Ja wierzę w ludową medycynę wink wąchaj czosnek (nie wkładaj ząbka, bo jeszcze nie wyjmiesz), chrzan (akurat jest ku temu okazja), cebulę. Zrób inhalacje. Ja na zatkany nos stosuję kropelki z drzewa herbacianego, ale inne też się nadadzą.
      • eliszka25 Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 06:55
        Z wąchaniem chrzanu byłabym ostrożna. Mój brat kiedyś o mało się nie udusił, bo zaciągnął się zapachem świeżo utartego chrzanu i nie mógł złapać tchu przez dłuższą chwilę. To jest bardzo mocny zapach i trzeba z tym ostrożnie.
    • eliszka25 Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 06:52
      Do nosa czosnku nie wkładaj, bo jeszcze za głęboko wepchniesz i będziesz musiała jechać z tym na sor. Lepiej ten czosnek zjedz, a na odetkanie nosa zrób sobie okłady z cebuli - pokrojoną w kostkę cebulę zeszklić na suchej patelni, zawinąć w ręcznik papierowy, przestudzić, żeby była dobrze ciepła, ale już nie parzyła, położyć na klatce piersiowej (w twoim przypadku może być na czole) i poleżeć aż okład wystygnie. Olejki eteryczne odetkają ci pięknie nos. Możesz taki okład sobie robić kilka razy dziennie. Na noc zamiast kropli powieś sobie przy łóżku cebulę - naciętą na 4 cebulę zawinąć w ściereczkę czy pieluchę tetrową, lekko ścisnąć, żeby puściła soki i zaczęła pachnieć, powiesić w pobliżu poduszki. Pomaga w oddychaniu i nos się nie zatyka.

      Na zatkany nos dobrze robi też jego płukanie. Kup sobie w aptece zestaw do płukania nosa i zatok, jakiś fixsin czy inny irigasin i płucz rano i wieczorem.

      U nas przy infekcjach dróg oddechowych zawsze dom śmierdzi cebulą 😜
    • czerwonylucjan Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 07:04
      W lepszych czasach sprawdz czy nie masz krzywej przegrody.
      • nisar Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 07:13
        Mam, to akurat wiem.
        Poddałam się i psiknęłam Otrivin, spać mi się chciało, a na dole trwała impreza więc jeszcze zatyczki do uszu musiałam grać. Dzisiaj zwiększa dawkę chrzanu. Zobaczymy. Dzięki za wszystkie rady, będę próbować po kolei.
    • szafireczek Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 07:18
      Jak wetkniesz czosnek przekrojony to spalisz śluzówke, a i tak nic nie da.
      Możesz spróbować patyczek lekko zwilzony woda utlenioną...oraz płukanie solą fizjologiczna...
    • kozica111 Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 07:54
      W chwili obecnej dwa sterydy donosowe sa bez recepty.Nazwy bez problemu znajdziesz w necie.
    • aagnes Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 10:20
      Pewnie to alergiczne, spróbuj wziąć coś na to, allertec, clemastineczy co tam masz dostępne, nie bój się sterydow do nosa, kilka dni stosowania cię nie zabije, a zatkany nos potrafi totalnie umęczyć.
    • krwawy.lolo Re: Zaczynam być zdesperowana... 13.04.20, 16:38
      Cierpię na to od lat. Szczególnie w łóżku. Na tej zasadzie, że kiedy leżę na lewym boku zapycha mi się lewa, na prawym odpowiednio prawa. Jedynym lekarstwem jest xylometazolin. Od lat szczelam se po razie do dziurki, przed snem. Lekarze straszą, że wysusza, że z czasem wymaga co raz większych dawek. Jeśli o mnie chodzi, a stosuję świństwo już od ponad dwudziestu lat codziennie, ulotką można sobie dupę podetrzeć. Niemniej ja mogę powiedzieć jedynie o własnych doświadczeniach.
    • tapatik Re: Zaczynam być zdesperowana... 15.04.20, 20:07
      Tak, będziesz miała czosnek w nosie.
      Aha, i rozbawisz załogę karetki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka