Dodaj do ulubionych

Pytanie o eutanazję

16.04.20, 11:24
Nie da się ukryć - nikt ale to nikt nie chce sie zajmować starszymi ludźmi którzy przestają być samodzielni a nie umierają odpowiednio szybko. Praca wredna, śmierdząca i niewdzięczna.
Niektórzy sie zajmują - bo w okolicy nie ma innej roboty więc jakoś na odczepsię to obowiązki odwalą w podrzędnym dps, inni się zajmują bo znaleźli zamożną rodzinę która przyzwoicie płaci (za granicą częściej), inni męczą się ze staruszkami w domu bez pomocy kogokolwiek kombinując jak w międzyczasie iść do pracy by mieć za co żyć.
Kto jako tako zarabia a sam zrezygnować z pracy nie może, stara się o dps prywatny albo przyzakonny by jakieś minimum warunków temu seniorowi zapewnić.
Czasem się trafi całkiem fajny dps za 3,5tys (znajomy tak miał, było bardzo ok, obiekt nowy, opiekunki w normie)
Ale cała masa dpsów "publicznych" to masówka dla starych ubogich, których nikt nie chce, nikt na nich czasu nie ma, pieniędzy to od lat nie mieli co najwyżej długi więc nie ma z kogo ściągać opłat, a część seniorów to wieloletni alkoholicy z mózgiem przeoranym odpałami psychicznymi, zaburzeni, agresywni.

Czy to nie jest tak, że publicznie to tylko peany o potrzebie opieki i ratunku przed virusem, a po cichu każdy "niestary" oddycha z ulgą, że wreszcie będzie sporej części społeczeństwa lżej?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 11:26
      A ty już zgłosiłaś się do pomocy w DPS, bo nie jestem na bieżąco?
    • triss_merigold6 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 11:33
      Ale co konkretnie postulujesz?
    • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 11:33
      Nikt ci tu nie odpowie szczerze bo temat delikatny.
      Starość jest okropna. Na siłę się ją gloryfikuje.
      To tak jak z tymi nieprawidłowo rozwijającymi się płodami, których niedługo może nie da się usunąć legalnie.

      • azja001 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 11:45
        Są kraje gdzie eutanazja jest dopuszczalna, tutaj musisz po chrześcijańsku dokończyć swój los choćby miał być skrajnie okrutny. Dla mnie przerażająca jest wizja że przez lata jestem dla kogoś ciężarem, chciałabym mieć możliwość zdecydowania że może dosyć...
        • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 11:57
          Tylko najgorsze jest to, że musząc dokończyć swój los jesteś ciężarem dla rodziny i społeczeństwa.
          Jak słyszę, że ktoś będzie wymagał od swoich dzieci tej przysłowiowej szklanki wody to mnie trzepie.
          Nie chcę być ciężarem dla córki.
          • biszkopty35 Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 04:27
            Co znaczy być ciężarem? Dziecko jest ciężarem, mąż, teściowie, marudząca przyjaciółka, nieprzyjemni krewni w święta... Znosimy to czy nie? Zakładam, że ktoś, kto potrafi z miłością i cieszeniem się z Osoby podejmować różne trudy, nie ma problemu z opikowaniem się starą i chorą matką, a ta matka nie ma problemu z poproszeniem i okazaniem wdzięczności. Tu nic nikomu się należy i nikt do niczego nie jest zmuszany. Tu jest miłość i dobroć. Najprostsze rzeczy na świecie. I żeby nie bylo: owszem, stałej opieki nad nikim nie prowadziłam, rodzice i teściowie mają się dobrze. Ale przez pół roku na raka trzustki nieoperacyjnego umierała moja babcia, byłam osoba dojeżdżająca, opiekę sprawowały jej trzy córki. Proste, ludzkie, wymagające poświęcenia. Chcieliśmy tylko, aby czuła się kochana. Bo to jest najważniejsze.
            • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 06:55
              Brakuje Ci wyobraźni. Co ma wspólnego wpadanie od czasu do czasu do chorej babci z siedzeniem całą dobę z osobą, która leży bez bezwładnie, bez kontaktu lub co gorsza na próbę zmiany pampersa wymazuje zmieniającego zawartością i wyje tak, że sąsiedzi pukają?
              Myślisz, że matka, która 40 lat zajmowała się synem, a na starość nie ma siły podnosić 80 kilogramów, a nie wyobraża sobie oddać dziecko do ośrodka nie jest dobra i kochająca?
              • biszkopty35 Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 23:18
                Czego jak czego , ale wyobraźni to mi nie brakuje smile Uruchomiłam ją także wobec Twojego wpisu i myślę, ze jak ktoś leży bezwładnie, to niekoniecznie trzeba całą dobę z nią siedzieć. A nawet jeśli, to wyobrażam sobie ciąg powiązań rodzinnych, które sprawiają, że osoba najbliższa może sobie sobie pozwolić na wytchnienie. Tak, uważam to za miarę naszego człowieczeństwa, czy potrafimy poświęcić indywidualne ambicje i oczekiwania, robienie kariery i czas wolny, dla drugiego - najbliższego człowieka. Warto tez pielęgnować więzi rodzinne, żeby otaczać się ludźmi, którzy są nam bliscy, dla których jesteśmy ważni. To procentuje w sytuacjach dramatycznych. Co do babci - właśnie szczerze się przyznałam, że nie musiałam się nikim w sposób ciągły zajmować, nie sugerując, że moje wpadanie to jakieś duże doświadczenie - więc skąd pytanie "co ma wspólnego?" -??. Wiem jednak, że może to nie być ciężarem, ale absolutnie naturalnym zajęciem, podejmowanym z miłości do bliskiej osoby. Trudno jednak to zrozumieć, jeśli całe życie się bierze i oczekuje, a nie daje i jest wdzięcznym.
                • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 23:27
                  Trudno nazwać braniem i oczekiwaniem moją niechęć do tego aby moja córka zajmowała się mną w sytuacji niedomagania.
                  Zresztą jeśli ktoś wierzy w taki bełkot o więziach rodzinnych, otaczaniu się ludźmi którzy są nam bliscy i miłości do bliskiej osoby to nie ma dyskutować.
                  Nie przekonasz, że miłość do kogoś może się objawiać niechęcią żeby cierpiała, niesamowitym dyskomfortem (delikatnie nazwałam) że cię przewijają, karmią i nie potrafią zrozumieć.
                  • biszkopty35 Re: Pytanie o eutanazję 18.04.20, 23:16
                    tzn.aga napisała:

                    > Trudno nazwać braniem i oczekiwaniem moją niechęć do tego aby moja córka zajmow
                    > ała się mną w sytuacji niedomagania.
                    Tak. To nazywam nieumiejętnością proszenia i okazywania wdzięczności. Oraz nieumiejętnością bycia zależnym.
                    > Zresztą jeśli ktoś wierzy w taki bełkot o więziach rodzinnych, otaczaniu się lu
                    > dźmi którzy są nam bliscy i miłości do bliskiej osoby to nie ma dyskutować.
                    Ja nie nazywam narracji o prawie do niecierpienia i wykładów o tym, co się to człowiekowi należy od życia, a czego sobie nie życzy - bełkotem. Bądź uprzejma okazywać mi ten sam szacunek.
                    > Nie przekonasz, że miłość do kogoś może się objawiać niechęcią żeby cierpiała,
                    Cierpienie fizyczne to jedno, cierpienie duszy, bo cię nie kochają i nie chcą, to drugie. Chciałabym, żeby nikogo nic nie bolało, ale skoro nie mogę tego zrobić, skupiam się na tym, co mogę. I uważam, że to znacznie więcej.
                    > niesamowitym dyskomfortem (delikatnie nazwałam) że cię przewijają, karmią i nie
                    > potrafią zrozumieć.
                    Nie wyeliminujesz cierpienia. Jest elementem egzystencji. Nawet niewinnych.
            • jowita771 Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 07:19
              To teraz wyobraź sobie, że babcia nie miała raka, tylko np. udar i żyła po nim 20 lat. Leżąca, słabo kontaktowa. Trzeba zmienić pieluchy, dźwigać przy tym, oklepywać, nacierać, żeby nie było odleżyn, karmić. I tak codziennie.
              • biszkopty35 Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 23:20
                Wyobraziłam sobie w szczegółach. Zdanie podtrzymuję. Pozdrawiam!
                • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 23:29
                  Dopóki nie doświadczysz twoja wyobraźnia jest zamknięta.
        • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:40
          No ale samobójstwo cały czas jest legalne. Dlaczego oczekujesz że ktoś ci pomoże się zabić?
          • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:48
            Jak sobie wyobrażasz popełnianie samobójstwa jeśli nie możesz podnieść ręki do buzi albo jeśli nie masz świadomości własnego istnienia?
            • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:07
              Skoro nie ma świadomości, to skąd wiesz że chce eutanazji? Czyli chodzi o zwykłe morderstwo w majestacie prawa?
              • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:21
                Przy ograniczonej świadomości również odczuwa się ból.
                Jest się ogromnym ciężarem dla kogoś.
                Wcześniej notarialnie można zaznaczyć, że przy określonych warunkach prosisz o eutanazję.
                Moi bliscy wiedzą, że w razie jakiegoś wypadku czy coś to od razu organy do przeszczepu i finisz, a nie podtrzymywanie, łudzenie się że mózg działa a potem latami rehabilitacje bo mrugnęłam dwa razy.
                • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:47
                  Ale ty jako osoba świadoma zadecydowałaś aby cię nie ratować. To zupełnie co innego niż zabicie osoby nieświadomej.
              • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:24
                Wyobraź sobie osobę z ciężkimi przykurczami i ciężkim upośledzeniem, która jedyne co czuje to ból.
                Poza tym są ludzie, którzy chcieliby się zabezpieczyć przed spędzeniem lat w stanie wegetatywnym bez gwarancji nieodczuwania bólu.
                Też wolałabym odejść w spokoju zamiast być gnijącym kawałem mięsa w jakimś ośrodku, a to może spotkać każdego z nas.
                • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:53
                  Wszystkie osoby umierające, z którymi miałam do czynienia - trzymały się życia kurczowo.

                  W takich wypadkach zawsze pojawia się pytanie - ma być dobrze dla rodziny czy chorego.
                  • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:02
                    arwena_11 napisała:

                    > Wszystkie osoby umierające, z którymi miałam do czynienia - trzymały się życia
                    > kurczowo.


                    Mam odwrotne doświadczenie.

                    Poza tym zapominasz, że eutanazja nigdzie nie jest przymusowa - to świadomy wybór.
                    • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:21
                      Pod warunkiem że jest naprawdę świadomy. Bo nawet tu w wątku pojawili się teksty o osobach nie świadomych istnienia. W takim wypadku czyj to wybór?
                      Poza tym ktoś musi pomóc. A jak nie będzie chętnego? Zmusisz lekarza do zabicia? Bo jak znam życie to nikt z rodziny nie poda śmiertelnej dawki, tylko będą oczekiwali, że zrobi to lekarz.
                      • mid.week Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:25
                        Ja bym chciała, w zdrowiu i swiadomosci, miec mozliwosc zostawienia dyspozycji aby mnie poddac eutanazji. Np gdy będę w pelni sparalizowana i nieswiadoma w wyniku potracenia przez autobus. Nie chcę żyć w taki sposob, a po wypadku nie bede mogła zabrac glosu we wlasnej sprawie.
                      • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:35
                        arwena_11 napisała:

                        > Pod warunkiem że jest naprawdę świadomy. Bo nawet tu w wątku pojawili się tekst
                        > y o osobach nie świadomych istnienia. W takim wypadku czyj to wybór?

                        Eutanazja w wypadku osoby nieświadomej istnienia to zaniechania terapii podtrzymującej życie; decyzję podejmują lekarze w porozumieniu z najbliższymi.







                        > Poza tym ktoś musi pomóc. A jak nie będzie chętnego? Zmusisz lekarza do zabicia
                        > ? Bo jak znam życie to nikt z rodziny nie poda śmiertelnej dawki, tylko będą oc
                        > zekiwali, że zrobi to lekarz.
                        • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 18:21
                          Dobra a jak osoba bez terapii podtrzymującej żyje nadal? To co?
                          • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 18:29
                            Ktoś może przeżyć bez wtłaczania w niego latami papek i płynów przez rurkę? Poważnie wolałabyś, żeby ktoś bliski bez szans leżał z odleżynami, w zasranym pampersie, karmiony przez sondę, zamiast pozwolić mu spokojnie i z godnością odejść, kiedy już nie ma nadziei?
                      • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:42
                        Są ludzie, którzy nigdy nie byli świadomi, nie możemy pozbawiać ich prawa do umierania bez cierpienia, w przypadku wprowadzenia prawa do eutanazji.
                        • arwena_11 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 18:20
                          Ich pozbawiać prawa czy ich rodziny? Bo to nie oni decydują.
                          • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 18:25
                            Tak, decydują w każdej sprawie ich dotyczącej, od tego co zjedzą, przez decyzję o wyrwaniu zęba, operację i wszystko inne. Mam wrażenie, że pojęcie o świecie masz takie jak kilkulatek.
                  • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:20
                    Twoje doświadczenia nie oznaczają, że inni mają takie same. Decyzję o eutanazji podejmuje się samemu lub podejmuje ją rodzina. Wielu rodziców ciężko chorych ludzi, chętnie zabrałoby je ze sobą lub pozwoliło odejść, zamiast oddawać do ośrodka, gdy już sami nie mogą się nimi zajmować.
                  • memphis90 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 19:17
                    >Wszystkie osoby umierające, z >którymi miałam do czynienia - >trzymały się życia kurczowo.
                    A cóż to właściwie znaczy...? Mnóstwo cierpiących chciałoby już umrzeć, a nie umiera... Mnóstwo chciałoby jeszcze żyć - a jednak odchodzi.
          • pani_tau Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:49
            A jak zdelegalizować samobójstwo?
          • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:54
            Bo chcę aby to się odbyło bezboleśnie i skutecznie.
            Wydźwięk społeczny tez jest inny: poddała się eutanazji a popełniła samobójstwo.
            Zresztą w stanie ograniczonej świadomości i cielesności jest to trudne.
          • azja001 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:01
            Tu myślisz w ogóle? Może zaproponuj to osobie która przez kilka lat leży w pieluchach na materacu antyodleżynowym.
        • aggy80 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:38
          No w Belgii, można się zapisać na eutanazję i złożyć wniosek w gminie, w szpitalu obok mnie respiratory nie są dla osób powyżej 60 roku życia, leki się się kończą i do sedacji w niektórych szpitalach używają już leków weterynaryjnych a pensjonariuszy z domów starców w ogóle nie biorą do szpitali..
          • yva-na Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 09:18
            powyżej 60 r. życia!?
            Bil Gates ma 64 lata , tusk 62..
    • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:29
      Gdyby to były umieralnie dla staruszków to pół biedy, niestety lądują tam ludzie w różnym wieku i spędzają dziesiątki lat. Jak myślicie, co się dzieje z chorymi, porzuconymi dziećmi, kiedy dorosną.
      „Obrońcy” życia powinni pojawiać się w takich, żeby mieli świadomość na co skazują innych ludzi.
      • sasha_m Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:42
        Dokładnie. Ludziom DPS kojarzy się z niedołężnymi staruszkami, tymczasem trafiają tam całkiem młodzi ludzie niesprawni po wypadkach, wylewach lub upośledzeni, którymi nie ma się kto zajmować.
      • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:50
        No ale w innym wątku mnie zjechano, jak powiedziałam gdzie lądują autyści*. Przecież każdy czeka by im nieba przychylić uncertain

        *Nie każdy autysta jest geniuszem wąskiej działki. Wielu z nich nigdy nie mówi, a są i tacy którzy nigdy nie załapują jak kontolować swoje potrzeby fizjologiczne... Tak więc gdy rodziców braknie, albo nie chcą się dzieckiem zająć, to co się z nim dzieje?
        • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:55
          Bo nas tam nie było wink
        • sasha_m Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 12:59
          Podobnie ludzie z ZD, jedni są w stanie żyć samodzielnie, dla innych jest to nieosiągalne. Mam koleżankę, która na syna z niepełnosprawnością umysłową w stopniu umiarkowanym. Ona już wie, że po jej i męża śmierci syn wyląduje w DPS. Ma tylko nadzieję, że stanie się to jak najpóźniej.
          • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:08
            dlatego trzeba dbać o zdrowie uncertain
    • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:01
      gliminstory napisała:


      > Czy to nie jest tak, że publicznie to tylko peany o potrzebie opieki i ratunku
      > przed virusem, a po cichu każdy "niestary" oddycha z ulgą, że wreszcie będzie s
      > porej części społeczeństwa lżej?

      Niestety, starość często jest okropna. A ponieważ żyjemy coraz dłużej, to i starość jest coraz dłuższa. Starzy ludzie są kłopotem dla młodszych i będą coraz większym, ponieważ będzie coraz więcej starych i coraz mniej młodszych.

      Czasy rodzin wielopokoleniowych, gdzie było miejsce i dla seniorów i dla brzdąców to już rzadkość, więc cienko widzę starość większości e-matek.
      • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:12
        Dlatego tak ważna jest świadomość że mamy wpływ na jakość własnego życia.
        Można dożyć do końca w pełni sił umysłowych i fizycznych, tylko trzeba odpowiednio wcześnie o to zadbać.
        Większośc ludzi idzie jednak na żywioł i nie jest w stanie odmówić sobie pewnych rzeczy jak i zadbać o sprawność fizyczną. Ja mam ku temu ogromną motywację, bo widze jak starzeją się kobiety w mojej rodzinie. Ja tak nie chcę!!!
        • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:14
          Ale tak będzie.
          Wpływ mamy tylko na mały procencik tego jak będzie.
          • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:24
            Mylisz się.
            • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:27
              Myślę, że ona ma rację, nie na wszystko mamy wpływ.

              Na pewno mamy wpływ na dobre relacje z bliskimi, w tym z własnymi rodzicami. Nasze dzieci uczą się od nas jaki jest nasz stosunek do własnych seniorów i prawdopodobnie powtórzą ten model w relacji z nami.
              • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:39
                Ale na wagę np mamy wpływ. Odpowiednia waga wpływa na jakośc życia. Tak jak i stopień wysportowania. Na obydwie te sprawy mamy całkowity wpływ, jak i na to co jemy.
                Pochodzę z rodziny Matek Polek które lubowały i lubują się w skrajnym poświęceniu i całkowitym wyparciu własnych potrzeb. Wszystko jest jak Bóg da. Żadnej chęci wpłynięcia na własne życie. Stosunkowo łatwo jest przełamać ten krąg i żyć po swojemu. I tak już wyglądam lepiej niż moja mama w moim wieku. Zdrowie chyba też lepsze. Jest nadzieja.
                • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:42
                  Na wiele rzeczy mamy wpływ, ale geny mają wpływ jeszcze większy. Żyjemy coraz dłużej i trudno zakładać, że będziemy całkiem sprawni w wieku 100 lat, to mrzonka.
                  • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:45
                    Geny to wygodna wymówka dla leni i obrzartuchów.
                    • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:47
                      Aha, rozumiem, gena nie widać wink
                      • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:51
                        Poczytaj o tym jakie znaczenie ma tryb życia, to będziemy mogły rozmawiać dalej.
                        • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:00
                          Nie musimy dalej rozmawiać, chyba już na ten temat wszystko napisałyśmy.
              • yva-na Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 09:20
                i zutylizują już po 50-tce
        • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:34
          fitfood1664 napisał(a):

          > Ja mam ku temu ogromną motywację, b
          > o widze jak starzeją się kobiety w mojej rodzinie.

          To znaczy, że masz słabe geny. Dbaniem o siebie możesz nieco pomóc naturze, ale własnych genów nie wyeliminujesz.
          • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:44
            Nie da się zwalić wszystkiego na geny. Mojej babci prawie wszystkie zęby poleciały przed trzydziestką. Moja mama też ma braki, zaleczone oczywiście, uśmiech staranny, ale że koronki są to wiem.
            Ja swoich zębów do tej pory zachowałam najwięcej, a nie psują mi się od kiedy odkryłam, że mam wpływ na to czy się psują.
            Ze wszystkim jest podobnie. Zauważyłam, że staczam się po równi pochyłej w tym samym kierunku co starszyzna. Przeraziłam się i schudłam 20 kg. Wyglądam o niebo lepiej, sprawność wraca. Czuję się o niebo młodziej. Moja mama w moim obecnym wieku już od dawna nie biegała, nie skakała. Ja daję radę.
            • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:49
              fitfood1664 napisał(a):

              > Nie da się zwalić wszystkiego na geny.

              Przecież nie napisałam 'wszystkiego'. Pewien, nawet spory wpływ mamy na nasze zdrowie, ale nie panujemy nad naturą do końca. Dziś to dobrze widać.
              • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:52
                Ale między "wszystko" a "nieco" jest jednak przepaść, nie uważasz?
                • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:59
                  Uważam. ens tego, co pisze jest taki, że nie wiemy jak będzie wyglądała nasza starośći rozsądnie jest mieć w miarę bezpieczną polisę - w moim pojęciu tą polisa nie jest państwo, tylko bliscy.
                  • fitfood1664 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:06
                    Jaka będzie przyszłość, tego nie wie nikt. Wiem natomiast, że dobrze się na przyszłość przygotować. Każdy rozumie pod tym co chce. Ja bym nie chciała obciążać bliskich swoją osobą. Dlatego chciałabym jak najdłużej pozostać sprawna, a to już wymaga wysiłku.
        • memphis90 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 19:24
          Naprawdę? Aleś Ty naiwna. Jak dostaniesz ciężkiego udaru, to 70 lat fitnessku i fitfoodziku da tyle, że opiekunce będzie lzej Ci pampersa zmienić.
      • gulcia77 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:19
        Czasy rodzin wielopokoleniowych, gdzie było miejsce i dla seniorów i dla brzdąców to już rzadkość, więc cienko widzę starość większości e-matek.

        Ludzie! Czy wyście "Chłopów" nie czytali? Jakie miejsce i czas? Starsi "szli na wycug" i im szybciej zeszli, tym lepiej. Plemiona syberyjskie puszczały starców na tratwie, żeby zamarzli. Zresztą starzec to był podówczas 60-latek. Romantyczna wizja przeszłości ma się nijak do rzeczywistości.
        • tzn.aga Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:22
          No właśnie też to chciałam napisać, że ten cud miód rodzin wielopokoleniowych to też mit.
          • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:29
            Skoro mit, to e-matki czeka marna starość wink
            • azja001 Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:35
              Wiele osób czeka marna starość. To że dzisiaj mamy bliskich nie oznacza że będą z nami za 30 lat, życie wywraca się często do góry nogami w ciągu sekund. A te mówiące o eutanazji jako samobójstwie jeszcze same mogą o to samobójstwo błagać pewnego dnia
              • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:40
                Jasne. Ale liczenie na pomoc obcych ludzi oraz instytucji, gdy będziemy już starzy jest nierozsądne. Lepiej zabezpieczyć się póki czas dbając o relacje z bliskimi - rodziną, przyjaciółmi itp, to lepsza polisa.

                Jestem zwolenniczką cywilizowanej eutanazji, ale mam małą wiarę w to, czy Polacy wybiorą parlament, który jest takiego zdania jak ja.

            • gulcia77 Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 03:43
              Starość generalnie jest marna.
    • srubokretka Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:34
      Hmm nie mam w rodzinie i wsrod bliskich ani jednej osoby, ktora bylaby tego typu kula u nogi. Odpukac. Wiekszosc starszych stara sie byc przydatnym do samego konca, a nie ciezarem. Mysle, ze nawet sa bardziej przydatni mi niz mlodsze pokolenie. Z przerazeniem mysle o czasach gdy ich zabraknie. Mlodzi nie sa dla siebie tak zyczliwi.
      • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:42
        Ale to tylko szczęśliwy przypadek, nie mamy wpływu na to jacy staruszkowie nas otaczają.
        • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:46
          Twoje dziecko patrzy na to, jak ty traktujesz otaczających cie starszych ludzi i w przyszłości podobnie będzie traktować ciebie.
          • mia_mia Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 14:11
            W moim otoczeniu są aktualnie sami samodzielni i stosunkowo zdrowi seniorzy (w sensie bez problemów psychicznych), ale jeszcze niedawno mieliśmy w rodzinie starszą osobę, która straciła samodzielność, nie współpracowała, opiekunki uciekały, pomimo protestów trafiła do domu opieki. Czasem zabieraliśmy tam syna, bo te wizyty sprawiały radość, ale dziecku nie zawsze dobrze robiły, bo zawsze kulturalna osoba na starość zaczęła przeklinać, zdarzały się histerie, szlochy, nic co małe dziecko powinno oglądać. Niestety z takiej lekcji trudno coś dobrego wynieść.
            • gliminstory Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 17:18
              już chyba wiele wątków było o tym, że nie każdy staruszek na stare lata jest miłym staruszkiem, nawet jak był miły za młodu. a już staruszek niemiły za młodu potrafi być mega piekielnikiem jak dojdą zmiany w mózgu..
              Znajomy- bardzo bogaty- opiekuje obecnie swoją matkę w domu, za pomocą 3 zmieniających się całodobowo opiekunek, a i tak cały czas w domu atmosfera wiszącej siekiery.
    • mid.week Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:35
      Przyznaję sie bez bicia, ze tak myślę o wszystkich tych nieuleczalnie chorych, upośledzonych, unieruchomionych chorobą w przytulkach z mizerna opieką, skazanych na laskę i niełaskę. Moja babcia od 10 lat lezy w łóżku z mozgiem wyjedzonym przez Alzheimera. Jest w swoim domu, pod opieką, bezpieczna, ale imo korona to najlepsze co by moglo ja spotkać sad
      • mrs.solis Re: Pytanie o eutanazję 17.04.20, 04:28
        Ja odczulam ulge jak dowiedzialam sie, ze moja babcia w koncu umarla. Tez zyla 10 lat w stanie praktycznie wegetatywnym i gdyby nie wirus grypy zoladkowej, to kto wie ile lat jeszcze musialaby zyc w takim beznadziejnym stanie.
    • aguar Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:49
      "Czy to nie jest tak, że publicznie to tylko peany o potrzebie opieki i ratunku przed virusem, a po cichu każdy "niestary" oddycha z ulgą, że wreszcie będzie sporej części społeczeństwa lżej?"
      Myślę, że tak jest.
      • bo_ob Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 13:56
        Też tak myślę.

        Pytanie jest, czy to dobrze, że medycyna tak się rozwinęła, że żyjemy średnio o 40 lat dłużej, niż 100 lat temu?
        Że sama natura nie eliminuje słabych jednostek i ratuje życie ludziom, którzy od urodzenia nie są w stanie żyć samodzielnie?

        To są ciężkie tematy.
    • mrs.solis Re: Pytanie o eutanazję 16.04.20, 18:05
      Mysle, ze czesc rodzin, ktore placa za tych staruszkow, odetchnie z ulga, ale nikt sie tu do tego nie przyzna. Gdybym sama byla uglebiona w takim osrodku czekajac , az ktos mi laskawie zmieni osrana pieluche czekalabym na korone jak na zbawienie.
    • stephanie.plum Re: Pytanie o eutanazję 19.04.20, 00:00
      jakiej "sporej części społeczeństwa"?
      demencję już masz, czy od dziecka nie umiesz liczyć?

      tych zgonów, na razie, jak na lekarstwo, a szczęśliwców, którym umarła niewygodna babcia - jakiś promil. więc na twoim miejscu bym się tak nie cieszyła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka