30.06.08, 12:38
moja córka wybierała się na imprezę w stylu lat siedemdziesiątych,
więc przyszła, żebym jej coś doradziła. Miała bladą nadzieję, że
wyciągnę z szafy coś szałowego, ale ja wszystko wyrzuciłam,
niestety... Więc przypomniałam sobie makijaż, fryzurę (tapir)
kolczyki w kształcie kółek (szkoda, że nie miałam takich
oryginalnych, plastikowych) spodnie "dzwony" w duże bukiety.
Przygotujcie, najmilsi swoje projekty, aby nie dać się zaskoczyć
w "godzinie próby". I może - podzielcie się pomysłami? Albo sami
się "zestroimy" odbędziemy forumową imprezę przy winylach?
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: sznyt 07.07.08, 22:42
      Mam tylko podpowiedź odnoszącą się do mody męskiej, i to do końcowych lat 60.:
      koszula męska w kolorowe kwiaty - tzw. "łączka" (Niemen nosił taką...).
      • woman-in-love Re: sznyt 08.07.08, 22:36
        każdą kupioną koszulę natychmiast się zwężało stosując odpowiednie zaszewki na
        bokach i na plecach, żeby przylegała do ciała - moda męska lat 70-tych
    • luccio1 Re: sznyt 09.07.08, 01:50
      Tego nie pamiętam.
      Dla mnie od zawsze i do dziś koszula powinna mieć pewien luz, tak, żeby nie
      trzeba było niczego siłą dociągać chcąc np. zapiąć guziki (to powinno się odbyć
      bez jakiegokolwiek wysiłku).

      Co ciekawe: przez lata, aż niemal do czasów najostatniejszych, musiałem mieć
      koszulę wpuszczoną w spodnie - inaczej czułem dyskomfort: wydawało mi się, że
      jestem nie ubrany.
    • luccio1 Re: sznyt 10.07.08, 21:33
      Polskie dżinsy ODRA - do tego do kompletu kurtka z takiego samego materiału,
      zapinana na zatrzaski...

      Kiedyś, w okresie licealnym, był to mój strój "cywilny"...
    • yanga Re: sznyt 10.07.08, 21:49
      Jaki tapir, bójcie się Boga! Tapir to przełom lat 50 i 60! W
      siedemdziesiątych modne panny strzygły się "na chryzantemę" albo tak
      jak ja nosiły włosy do ramion, podwinięte na końcach. Dzwony tak, i
      jeszcze bluzki koszulowe z wydłużonymi rogami kołnierzyków.
      Spódnice "bananowe" raczej maxi albo midi, mini wtedy na krótko
      wyszło z mody. Pantofle na szerokich słupkach, szpilki wróciły
      dopiero w latach 80.
    • yanga Re: sznyt 10.07.08, 21:52
      Aha, plastikowa biżuteria już wtedy była w złym guście, ja nigdy jej
      nie nosiłam. Modne było srebro z "Orno" ewentualnie z "Chinki" -
      duże pierścionki, wisiory na łańcuszkach.
      • uyu Re: sznyt 12.07.08, 01:31
        Lata 70?
        T jednoczesnie dzieci-kwiaty i "zabotowcy" w stylu Hulewicza Takze
        hipisi, dzieci-kwiaty, dlugie spodnice, duzo koloru, mocny makijaz,
        domalowane rzesy.
        To lata janis Joplin i Hendrixa. Spojrzcie jak oni byli ubrani i juz
        bedziecie wiedziec.
        • robin153 Re: sznyt 12.07.08, 05:27
          Lata 80: fryzura na "mokra wloszke" o biale skarpetki do sandalow oraz dzinsowa
          sukienka. U mnie byla szyta na miare z takiego niebieskiego, bardzo twardego
          dzinsu. I jeszcze ta era co sie szylo spodnice i szaliki z pieluch tetrowych
          wlasnorecznie ufarbowanych na BORDO.krwawilo to bordo w praniu jak nie wiem!

          I pamietam jak w Krakowie zaczely sie pojawiac pierwsze "butiki" z ubraniami.
          Np. na Krakowskiej "w bramie" taki byl. Byl to chyba poczatek lat 80.
          • woman-in-love Re: sznyt 12.07.08, 11:46
            był taki nurt "indiański" osoby i kreconych niesfornych wlosach sakładały pozomą
            opaskę przes głowę i pół czoła, ja zadawałam szyku zakładając jakąs opaskę ETNO
            z koralików (szeroką z ładnym ornamentem)Oglądali się ! :)))
            • robin153 Re: sznyt 12.07.08, 14:19
              PAMIETAM!!!!!! Byl tez nurt plecienia malych warkoczykow i zakladania koralikow
              na nim - to chyba byl nurt afrykanski!
              • lika13 Re: sznyt 12.07.08, 14:59
                Ja pamiętam takie zdarzenie z lat 80 w temacie koralikowym:)
                Mialam taki grzebyk do wpinania we wlosy,a po obu stronach tego grzebienia były wlasnie na kolorowych sznureczkach nanizane kolorowe koraliki.Grzebień był fioletowy koraliki kolorowe,sznurków ze sześć róznej dlugosci co by sie ładnie i bogato prezentowały:).
                No i kiedys moja Mama odkurzala i znalazła tenże grzebyk na podlodze(nastolatki:P) no i na tę chwilę ,żeby nie przerywac pracy wpieła go sobie ot tak w czubek głowy i kontynuowała prace zupelnie zaponinajac o ozdobie.
                Nagle dzwonek do drzwi.Poszła otworzyć a tam sąsiad/inkasent/cholera wie co ale facet i w trakcie rozmowy uparcie wpatrywał sie w jej głowę lekko zdiwiony.Po zamkneciu drzwi poszła zobaczyc o co chodziło,a tam cudnej urody ozdoba:D
                • robin153 Re: sznyt 12.07.08, 15:21
                  Lika:):):):)
                  Piekne!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka