Dodaj do ulubionych

Cofnąć czas...

18.05.20, 00:49
Bardzo bym chciała cofnąć czas na parę lat przed poznanie mojego ex męża. Wczyscy mi mówią "nie patrz w tył", "masz życie przed sobą"... no niestety nie do końca bo z moją pomyłką łączy mnie potomstwo i wbrew tym farmazonom które plotą "życzliwe dusze" dziury w życiorysie w postaci tak schrzanionego związku z przychówkiem na dodatek nie da się zakopać.

Jedna durna decyzja ciągnąć sie bedzie za mną do u.raej śmierci.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:00
      Innymi słowy żałujesz, że masz dzieci??? Bo niepowiedziane, że miałabyś je z kimś innym.
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:05
        Jajniki mnie nigdy nie cisnęły.
        • marta.graca Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:46
          Jeśli cię nie cisnęły, to czemu masz dzieci?
          • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:10
            Bo byłam młoda głupia zakochana i miałam różowe okulary względem misia.
            • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:23
              Ojeny, nie ty jedna nie ostatnia. Statystycznie co drugie małżeństwo w dużych miastach to lipa, bo się rozwodzi. A ileż trwa w dysfunkcji, żeby się tylko nie rozwodzić! Pewnie 2/3 dziewcząt podjęło złą decyzję. Albo im się chłop zbiesił w trakcie.
              Ja też byłam zakochana, facet był idealny na ojca, a na męża... no tego nie mogłam wiedzieć mając naście lat. Było nam razem bardzo dobrze. Do czasu. Ja tam swoich doświadczeń nie żałuję. Czasem z sentymentem myślę jak to by było fajnie mieć taką pełną rodzinę, ale cóż. Z tymi emocjami muszę się jakoś uporać. Ty na szczęście masz już za sobą te wszystkie okazje do rodzinnych uroczystości, gdy jest kwas, bo nie ma obydwojga rodziców.
              Nie obwiniaj się za coś, na co nie masz już wpływu. Szkoda czasu.
              • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:24
                W mniejszych miastach i na wsiach statystyki sa takie same tylko kontrola spoleczna jest wieksza. Przeciez to nie jest tak, ze "kiedys bylo lepiej". Kiedys maz mogl przychodzic codziennie pijany, przepijac cala wyplate, zrobic dziesiatke dzieci a kobieta i tak nie miala gdzie pojsc, co zrobic ze soba wiec trwala przy takim draniu. Dla odmiany jesli zona regularnie okladala faceta walkiem do ciasta albo batem, znecala sie psychicznie czy dopuszczala sie innych karygodnych zachowan to taki facet tez za bardzo nie mial gdzie pojsc i ze soba zrobic. Jesli przykladowo zona byla poza tym w miare ogarnieta, prala, sprzatala, zajmowala sie dziecmi to wlasciwie nie mozna bylo sie do niczego przyczepic.
                • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:31
                  Kiedyś jak nie pił i nie bił, a do tego pracował - to był super mąż.

                  Nie było istotne, że kobieta nie piła, nie biła, pracowała, zajmowała się domem, dziećmi - to przecież takie oczywiste, nic szczególnego.

                  A, i powinna oczywiście obsługiwać męża, jak wrócił zmęczony z pracy.
                  • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:55
                    Otoz to. Powiem wiecej, kiedys jak tylko pil ale poza tym pracowal, przynosil hajs i od czasu do czasu tylko przez kolano przelozyl to juz bym calkiem dobry material na meza i ojca. Jeszcze nawet dzisiaj facet na wysokim stanowisku, ktory zneca sie nad rodzina jest uwazany za calkiem dobra partie. Na przyklad znam takiego pana, ktory byl ojcem mojego kolegi z liceum. Znany w miescie lekarz, w domu terrorysta, ktory pobil wlasne dziecko tak, ze wyladowalo na intensywnej terapii za czworke z klasowki. Zona sie z nim rozwiodla, dzieci nie utrzymuja kontaktow. Facet znalazl nowa zone w dwa miesiace, mieszka w bloku obok moich rodzicow, stad wiem. Rzecz miala miejsce rok temu.
                    • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:59
                      >> Zona sie z nim rozwiodla, dzieci nie utrzymuja kontaktow. Facet znalazl nowa zone w dwa miesiace, mieszka w bloku obok moich rodzicow, stad wiem. Rzecz miala miejsce rok temu.

                      W tym wypadku pojadę klasykiem:
                      nie ma ofiar są ochotnicy.
                      • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:14
                        Oczywiscie, z tym ze chodzi mi o to, ze ten facet pomimo tego, ze wszyscy dookola wiedza co z niego za sztuka, nadal jest uwazany za dobra partie.
                        • ferra Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:35
                          Mam nadzieję miał również sprawę karną za pobicie dziecka - oprócz rozwodu z zoną. Rozwód to kwestie cywilne. Pobicie kogokolwiek to prawo karne - jeśli własnego dziecka - tym gorzej.. W przytaczanym przypadku ta łajza w kitlu - powinna trrafć do pierdla.

                          • black_halo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 09:10
                            Powinna ale nie trafila. Uroki bycia miejscowa szycha.
                • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:37
                  Zgoda.
                  Zmieniły się oczekiwania wobec związków. Moja matka mówi, że w tyłkach nam się poprzewracało z tymi rozwodami. A ciotka mawia "wy to macie dobrze. Ja to nie mogłam mojego męża zostawić, bo by mnie ludzie zjedli!".
                  • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:42
                    Lepiej nie wiedzieć, co mówią teściowe o synowych, które postanowiły rozstać się z ich (+) (-) 40-letnimi dziubdziusiami smile
                    A do tego nie żałują, świetnie sobie radzą i są szczęśliwe!
                    • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 20:35
                      To prawda, kiedyś można było tylko usłyszeć "nieś swój krzyż" a rozwódka napiętnowana "pewnie jakaś felerna i mąż jej nie chciał" nie ważne że kobita uciekła z piekła od alkoholika co ją codziennie tłukł
                      • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:24
                        " nie ważne że kobita uciekła
                        > z piekła od alkoholika co ją codziennie tłukł
                        >

                        Co więcej. Ongiś uchodziło odejść wyłącznie od takiego, co to pił, tłukł, jeść nie dawał. A nie, że odchodzi, bo" już nie kocha ", albo się nie dogadują. Albo, że ją zdradził. Oj tam zdradził, mówiono, krew nie woda!
      • asia.sthm Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:08
        To tylko paskudne trolowanie.
      • amast Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:28
        > Innymi słowy żałujesz, że masz dzieci??

        To nie jest wcale takie nieprawdopodobne. Moja matka żałuje i wcale się z tym nie kryje. I też snuje wizje, czego to by ona nie robiła, gdyby nie spotkała swojego eks i nie musiała przez kilkanaście lat bujać się z konsekwencją tegoż spotkania w postaci niewdzięcznej córki.
        • majenkir Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:37
          To bardzo smutne co piszesz sad
          • amast Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:57
            Miałam czas się przyzwyczaić. Oraz wyprowadzić się wystarczająco daleko, żeby nie wysłuchiwać narzekań zbyt często.
          • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:38
            I powszechniejsze niz Ci sie wydaje. Mnostwo kobiet nie jest gotowych na zmiany jakie niesie w zyciu macierzynstwo, inne rodza dzieci bo wypada, bo maz chce, bo rodzice naciskaja na wnuki, bo same chca ale nie sa przygotowane na trudy tego. Jest mnostwo powodow, tyle z macierzynstwo bardzo sie koloruje. Ze niby usmiech dziecka wynagradza wszystko. Nie wynagradza. Mam na przyklad kolezanke, ktora po porodzie popekala tak, ze piec lat po nie trzyma moczu i kalu, za kazdym razem jak zmienia zafajdanego pampersa to przypomina jej sie kto jej to zrobil, w domysle dziecko.
            • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:40
              I ta koleżanka 5 lat po porodzie nie zrobiła nic ze swoim kroczem? Nie szukała pomocy u lekarza?
              • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:48
                Czasem lekarze g. mogą. Słyszałam o różnych babrających się latami ranach.
            • triss_merigold6 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:52
              Pani z Afganistanu czy Somalii? Bo kobieta z miasta w Europie jednak wpadłaby na pomysł, że takie defekty się operuje i udała do lekarza.
              • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:58
                Pani jest z Polski, w polskim szpitalu jej sie to stalo a po lekarzach chodzi, niestety w jej wypadku nie da sie za bardzo czegokolwiek z tym zrobic. Czasem tak bywa. Nie wiem skad przekonanie, ze kobieta nie wpadla na pomysl zrobienia czegokolwiek ze swoim problemem.
                • triss_merigold6 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:04
                  Z powodu wieloletniego funkcjonowania z takimi skutkami porodu współcześnie (nie zdziwiłabym się, gdyby to miało miejsce 40 lat temu).
                  A biorąc pod uwagę jak złożone wady układu moczowo-płciowego są operowane i co można skorygować chirurgią ginekologiczną i plastyczną, jakoś tak średnio wierzę.
                  • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:09
                    Pewnie mozna skorygowac duzo, ja sie nie znam. Ale wiem, ze miala juz trzy operacje i srednio jej pomogly. Chyba nie dla wlasnej przyjemnosci popyla w pampersach, prawda?
                    • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:31
                      Ale masz świadomość, że to skrajny przypadek? I że większość pęknięć krocza goi się błyskawicznie już po szyciu po porodzie?
                      • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:41
                        Mam swiadomosc ale wyobraz sobie, ze jestes takim przypadkiem. No malo kto zabierajac sie do prokreacji zastanawia sie nad tym, ze moze ciaza skonczyc sie ogolnie zle, tak jak w tym wypadku. Tutaj zadzialaly pewnie rozne czynniki, predyspozycje osobiste, trudny porod, moze lekarz cos schrzanil - tego sie nie dowiemy. Ale co z tego jak jestes tym jednym przypadkiem na milion, ktory do konca zycia nie trzyma moczu i kalu a jest to efektem ciazy i porodu i sprawcy tego caly czas placza sie pod nogami. Maz jako wspolstworzyciel dziecka i dziecko, ktore porozrywalo wnetrznosci na strzepy.
                        • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:46
                          Gdyby każda kobieta myślała w ten sposób, prawie nikt nie decydowałby się na dzieci. Ryzyko jest zawsze. Przy uprawianiu seksu również wiele niefajnych rzeczy może się zdarzyć, a celibatu nikt nie zaleca i nie pochwala.
                          • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:58
                            No oczywiscie, ale jest inaczej jak decydujesz sie na dziecko bo sama bardzo chcesz i wiesz, ze roznie moze byc. A inaczej jak decydujesz sie na dziecko pod wplywem. A zreszta - wyobraz sobie, ze ktos, nawet nieumyslnie przyczynia sie do twojego ciezkiego kalectwa. I potem musisz z ta osoba zyc. No nie jest latwo raczej.
                            • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:07
                              Bardzo wiele zależy od osobowości. Uważam, że gdy ktoś nie jest pewien, że chce mieć dziecko, to znaczy, że nie chce i nie powinien go planować. Bo o wszystko złe, co może być potem, będzie to dziecko obwiniał (nawet nieświadomie).
                              • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:11
                                Swiete słowa. Jak się nie chce dzieci to potem są one źródłem problemów i wszelkiego zła. A matka czy ojciec sfrustrowani swoim życiem za swoje porażki obwiniają dziecko. Nie można większego świństwa mu zrobić - ściągnąć je na świat i mu to potem wypominać.
                              • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:14
                                Masz racje. W tym jest jednak problem, ze wiekszosc ludzi wchodzi w macierzynstwo nieswiadomie. Przeciez mnostwo dzieci to efekty wpadek, nawet tych kontrolowanych przez jedna strone. Ile osob podchodzi do rodzicielstwa swiadomie, decyduje sie na dzieci po przepracowaniu wlasnych traum, ma jakakolwie pojecie o ludzkiej psychice?
                                • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:18
                                  Ale nigdzie nie jest powiedziane, że to nieświadome i wpadkowe macierzyństwo będzie złe i rozczarowujące, a to planowane wspaniałe. Planowane łatwiej tylko zracjonalizować, a emocje i tak mogą być negatywne. Na nic nie ma gwarancji.
                                  • black_halo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:26
                                    Jasne, tylko ze jesli wpadniesz a nie planowalas w ogole/nie teraz/nie w tym facetem albo facet mysli tak samo to najczesciej odbija sie to na dziecku. Ogolna ilosc problemow psychicznych w spoleczenstwie jest wlasnie wypadkowa tego dosc nieopowiedzialnego podejscia. Z tym, ze kiedys bylo jeszcze gorzej, teraz sytuacja jakby sie poprawia bo suma sumarum mamy coraz wieksze wymagania wobec zycia.
                                    • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:32
                                      Ale każde działanie ma konsekwencje. Mogą być różne ale ze wszystkimi musmuszą za się liczyć.Jak ktoś chce sobie sp...yc życie to cale zycie rozpamietuje i biadoli zamiast żyć dalej.Jak ktoś wie,że nie dźwignie konsekwencji(które nie są tajemnicą) niech nie stwarza sobie źródła zagrożenia. Zycie jest schematyczne.
                                • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:34
                                  Jak ktoś nie liczy się z tym,że każdy stosunek może zakończyć się ciążą to tak jest.Dlatego lepiej gdyby tacy ludzie nie szli do łóżka.
                                  • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:48
                                    Ale przykre konsekwencje rodzicielstwa właśnie SĄ tabu!
                                    • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:59
                                      Konkretne przykłady proszę .Bo się nie zgadzam z taka opinią.

                                      • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:13
                                        alin9 napisała:

                                        > Konkretne przykłady proszę .Bo się nie zgadzam z taka opinią.
                                        >

                                        No pewnie ze są tabu, kobiecie nie wypada a wręcz jest linczowania za to ze np. Żałuje urodzenia dziecka.
                                        Czy to dlatego ze nie odnalazła się w macierzyństwie, czy tez tego gdy ojciec okazuje się dupiem i żałuje ze z nim dziecko.
                                  • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:59
                                    alin9 napisała:

                                    > Jak ktoś nie liczy się z tym,że każdy stosunek może zakończyć się ciążą to tak
                                    > jest.Dlatego lepiej gdyby tacy ludzie nie szli do łóżka.

                                    Ciaza nie konczy sie zawsze urodzeniem dziecka.
                                    • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 16:00
                                      Ale taka myśl musi być brana pod uwagę. Nie potem płacz i zdziwienie .
                                      • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 16:08
                                        alin9 napisała:

                                        > Ale taka myśl musi być brana pod uwagę. Nie potem płacz i zdziwienie .

                                        Nie, nie musi. Poza tym seks to glownie instynkt, ludzie uprawiali seks i nadal to robia w najbardziej trudnych warunkach, podczas wojen, biedy itd wbrew zdrowemu rozsadkowi wiec sugerowanie ze w nazwijmy to normalnych warunkach ludzie ktorzy nie sa przygotowani albo raczej nie do konca zdaja sobie sprawe z konsekwencji rodzicielstwa nie powinni chodzic do lozka jest dziwny.
                                        • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 17:45
                                          Nie zrozumiałaś. Normalny człowiek przejdzie nad tym faktem do porządku dziennego .Chory będzie szukał problemu tam gdzie go nie ma.
                                          • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 17:50
                                            alin9 napisała:

                                            > Nie zrozumiałaś. Normalny człowiek przejdzie nad tym faktem do porządku dzienne
                                            > go .Chory będzie szukał problemu tam gdzie go nie ma.
                                            >

                                            Chory?
                                          • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 22:05
                                            Alin, czy ty masz jakiekolwiek kwalifikacje psychologiczne?!
                                • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:48
                                  black_halo napisała:

                                  W tym jest jednak problem, ze wiekszosc ludzi wchodzi w macierzynstwo nieswiadomie.Ile osob podchodzi do rodzicielstwa swiadomie, decyduje sie na dzieci po przepracowaniu wlasnych traum, ma jakakolwie pojecie o ludz
                                  > kiej psychice?
                                  >
                                  ??? Proponujesz zeby ludzie robili doktorat z psychologii zanim zdecyduja sie rozmnozyc? To tez nie zagwarantuje ze bedzie sukces.
                                  Wiekszoscia ludzi kieruje instynkt, hormony tzw chemia, zakochuja sie, planuja razem zycie, sa szczesliwi I chca potomtswa. Do tego jakis tam wklad ma schemat spoleczny, dla tych czekajacych dluzej jednak wypada, zegar biologiczny tyka, dzieci madaja sens zyciu, zeby nie zalowac itp.
                                  Wielu doroslych nawet nie zdaje sobie sprawy przed rozmnozeniem sie ze jakies traumy ma, w dobrze funkcjonujacych zwiazkach tez one nie wylaza, to zle doswiadczenia i analizowanie przyczyn wydobywaja rozne niefajne rzeczy ale wtedy dzieci sa juz ma swiecie.
                                  Tak wiec takie tam gadanie ze trzeba byc swiadomym rodzicielstwa itp mozna sobie o kant...rozbic. Nic nie da gwarancji ze bedzie dobrze, w zyciu bywa roznie, mozna zaplanowac ale po drodze moga wyjsc rozne nieprzewidziane problemy.
                                  • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:31
                                    ritual2019 napisał(a):

                                    > black_halo napisała:
                                    >
                                    > W tym jest jednak problem, ze wiekszosc ludzi wchodzi w macierzynstwo nieswiado
                                    > mie.Ile osob podchodzi do rodzicielstwa swiadomie, decyduje sie na dzieci po pr
                                    > zepracowaniu wlasnych traum, ma jakakolwie pojecie o ludz
                                    > > kiej psychice?
                                    > >
                                    > ??? Proponujesz zeby ludzie robili doktorat z psychologii zanim zdecyduja sie r
                                    > ozmnozyc? To tez nie zagwarantuje ze bedzie sukces.
                                    > Wiekszoscia ludzi kieruje instynkt, hormony tzw chemia, zakochuja sie, planuja
                                    > razem zycie, sa szczesliwi I chca potomtswa. Do tego jakis tam wklad ma schema
                                    > t spoleczny, dla tych czekajacych dluzej jednak wypada, zegar biologiczny tyka,
                                    > dzieci madaja sens zyciu, zeby nie zalowac itp.
                                    > Wielu doroslych nawet nie zdaje sobie sprawy przed rozmnozeniem sie ze jakies t
                                    > raumy ma, w dobrze funkcjonujacych zwiazkach tez one nie wylaza, to zle doswiad
                                    > czenia i analizowanie przyczyn wydobywaja rozne niefajne rzeczy ale wtedy dziec
                                    > i sa juz ma swiecie.
                                    > Tak wiec takie tam gadanie ze trzeba byc swiadomym rodzicielstwa itp mozna sobi
                                    > e o kant...rozbic. Nic nie da gwarancji ze bedzie dobrze, w zyciu bywa roznie,
                                    > mozna zaplanowac ale po drodze moga wyjsc rozne nieprzewidziane problemy.



                                    Dokładnie, zgodzie się z tym.
                                    Ze dużo ludzie nie zdaje siebie sprawy, ze się nie nadaje na rodzica, ze maja traumy z dzieciństwa.
                                    Jak para pracuje widuje się wieczorami przy świecach kąpiel seks i film. Maja czas na sen spotkania i swoje hobby.
                                    Potem nagle się okazuje ze żona po porodzie nie może seksu ,jest zmęczona ,mąż wraca z pracy i zamiast relaksu dostaje wrzeszczące dziecko na ręce ,a kobieta dopiero idzie zmienić piżamę na inna piżamę bo jest już wieczór.
                                    Ze jest wściekła bo kolejny dzień jest sama z wymagającym dzieckiem.

                                    I niby ludzie to rozumieją wiedza, ale decyzja o dziecku tylko pozornie jest świadoma. Można zaplanować teraz dom kasa ogarnąć zdrowie ale dużej mierze kieruje nami instynkt.
                                    A samą świadomość zalewają hormony uczucia i instynkt. Często tez przysłaniają wady partnera. Gdyby szukano męża i dzieci tylko i wyłącznie na rozum rodziło by się z 60-70% mniej dzieci.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 10:10
                                      Gdyby szukano męża i dzieci tylko i wyłącznie na rozum rodziło
                                      > by się z 60-70% mniej dzieci.

                                      Matka ziemia by odetchnęła! smile

                                      • black_halo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 10:38
                                        I po swiecie chodziloby znacznie wiecej szczesliwych ludzi. Nie wiem dlaczego sytuacja w ktorej 70% ludzkosci rodzi sie nieszczesliwa, w niepelnych rodzinach, rodzicom, ktorzy dzieci nie chca, nie planuja, nie wiedza jak wychowac jest uwazana za normalna.
                                        • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 10:53
                                          black_halo napisała:


                                          Nie wiem dlaczego sytuacja w ktorej 70% ludzkosci rodzi sie nieszczesliwa, w niepelnych rodzinach, rodzicom, ktorzy dzieci nie chca, nie planuja, nie wiedza jak wychowac jest uw
                                          > azana za normalna.

                                          Ludzie nie rodza sie nieszczesliwi, nie maja swiadomosci istnienia kiedy sie rodza wiec nie moga czuc sie nieszczesliwi ale zostawmy to.
                                          Instynkt jest glownie odpowiedzialny za nasza reprodukacje, a jako gatunek instynkt przetrwania jest najsilniejszy innej drugi jak przez rozmnazanie sie nie ma. Wiekszosc z nas nie zyje idealnie (cokolwiek to znaczy) bo jestesmy niedoskonali (delikatnie mowiac) jednoczesnie pomimo instynktu takze uwazamy ze rozmnazanie sie jest naszym prawem, wrecz obowiazkiem (sporo ludzi na swiecie tak uwaza) I celem w zyciu.
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:53
          Weź pod uwagę, że to jest serio wstyd przyznać się, że się puściło z byle kim.
          • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:14
            bulzemba napisała:

            > Weź pod uwagę, że to jest serio wstyd przyznać się, że się puściło z byle kim.

            Ekhm piszesz o sobie? Skąd w tobie taka samoocena? Nie puściłaś się i nie z byle kim, bo chyba wybrałaś go na męża? Czy wzięłaś ślub z wpadki? Małżeństwa się rozpadają, faceci bywają hoojowymi ojcami. Masz dziecko a to już plus. Kogoś kto cie kocha bewzarunkowo. Nie znoszę wyrażenia puścić się...
            • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:22
              Akurat to, ze ma z nim dziecko nie jest plusem ani dla niej ani dla dziecka. Dziecko kocha ja bezwarunkowo? Co to w ogole znaczy? Dziecko nie zostapi w zyciu doroslej osoby partnera/ki, to jest zupelnie bledne przekonanie.
              • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:31
                Nie napisalam że zastąpi, o czym ty piszesz? Ja piszę, ze miłość dziecka do matki o ile nie jest toksyczną osobą a i nierzadko wtedy, jest ogromna i bezwarunkowa. Ja to tak postrzegam na podstawie swoich doświadczeń. I ja kocham tak moja mamę i jestem tak kochana przez synów. Miłość do matki jest nieporównywalna z niczym innym, choć wiem, że kobiety a zwłaszcza ematki mają z matkami często problem.
                • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:44
                  bergamotka77 napisała:

                  > Nie napisalam że zastąpi, o czym ty piszesz? Ja piszę, ze miłość dziecka do mat
                  > ki o ile nie jest toksyczną osobą a i nierzadko wtedy, jest ogromna i bezwarun
                  > kowa. Ja to tak postrzegam na podstawie swoich doświadczeń. I ja kocham tak mo
                  > ja mamę i jestem tak kochana przez synów. Miłość do matki jest nieporównywalna
                  > z niczym innym, choć wiem, że kobiety a zwłaszcza ematki mają z matkami często
                  > problem.
                  >

                  No i co w zwiazku z tym? Co ma jej ta milosc dziecka do niej dac? Ma sie poczuc szczesliwsza? Wlasnie o tym pisze ze to nie jest to samo, nie zastapi w zyciu milosci partnera/ki bo to sa inne relacje I inne emocje.
                  Ona jest samotna i przepelniona frustracja, poczuciem winy ze wybrala dziecku fatalnego ojca, zmeczona odpowiedzialnoscia zwiazana z samotnym wychowywaniem dziecka, ograniczona bo to dziecko istnieje wiec nie moze ruszyc z zyciem. Co ma jej dac to ze dziecko ja kocha bezwarunkowo?
              • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:34
                ritual2019 napisał(a):

                > Akurat to, ze ma z nim dziecko nie jest plusem ani dla niej ani dla dziecka. Dz
                > iecko kocha ja bezwarunkowo? Co to w ogole znaczy? Dziecko nie zostapi w zyciu
                > doroslej osoby partnera/ki, to jest zupelnie bledne przekonanie.


                Dokładnie potem powstają wątki ze matka szaleje.
                A dla mojej matki są ważniejsze imprezy.
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:28
              "Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy."

              Po tym jak zakończyło się nasze małżeństwo i jaki jest ojcem muszę ze wstydem przyznać: puściłam się z byle kim. Byłam młoda i głupia. Owszem, kochałam. Ale ex zapracował sobie na to bym pożałowała każdej chwili której z nim spędziłam. Każdej.
              • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:34
                Bywa że się żałuje ale czasu nie cofniesz. Co takiego się dzieje, że masz takiego doła? Ne obwiniaj się, człowiek młody rzadko właściwie ocenic potrafi partnera, zwłaszcza do roli rodzica. Nie ma puszczania się, jest miłość, fascynacja, pożądanie, uprawianie seksu itd.
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:36
              Nigdy nie rozumiałam dlaczego dziecko same w sobie ma być takim wielkim cudem że nawet krańcowo upodlonym kobietom odmawia się prawa powiedzenia że całe ich życie jest złe.

              No jak całe? Przecież masz dziecko! Największy skarb na świecie! Co z tego, że ty jesteś zgnojona zupełnie? Masz dziecko! Co z tego, że cię złamano? Masz dziecko! Musisz być szczęśliwa!
              • yuka12 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:10
                Zgadzam się. Tak jakby poza dziećmi nie było dla kobiety życia. Wiem, że dzieci mnie kochają, ja też je kocham, ale to nie zastąpi dobrej relacji z innym dorosłymi, satysfakcjonującej pracy i dobrego małżeństwa/związku opartego na miłości i szacunku czy nawet zwykłego poczucia własnej wartości NIEZWIĄZANEGO tylko z macierzyństwem.
                • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:14

                  Ja nie wiem co wy macie dziewczyny z UK z tym, ze nie zastąpi. To zrozumiałe że nie zastąpi, ale dzieci często dają silę i motywację by przetrwać złe chwile. Np. mnie w sytuacji krzysu małżeńskiego tylko dzieci trzymały w pionie. Już przestańcie z tymi portkami, że to najważniejsze w życiu - mieć faceta.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:28

                    > Np. mnie w sytuacji krzysu małżeńskiego tylko dzieci trzymały w pionie. Już prz
                    > estańcie z tymi portkami, że to najważniejsze w życiu - mieć faceta.
                    >

                    Nikt nie mówi, że najważniejsze w życiu to mieć faceta.
                    Tu jest mowa o tym, że dorosła kobieta może jednak czerpać motywację do życia ze źródeł typu praca, satysfakcjonujący związek, dorosłe relacje czy cokolwiek innego. Że dziecko niekoniecznie jest centrum jej uniwersum i źródłem wszelkiego szczęścia. No to nieprawda. I takie gadanie wbija w straszne poczucie winy kobiety, które są całkiem przyzwoitymi matkami, ale chcą mieć życie poza dzieckiem. Ja umierałam wewnętrznie na "wychowawczym", choć kocham córkę nad życie. I ciągle słyszałam, że to bycie z dzieckiem jest takie cudowne. No jest. Ale nie można żyć tylko tym.
                    • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:32
                      Ja myślę, że Bergamotka zrobiła pewien skrót myślowy, żeby trochę pocieszyć autorkę. Dziecko może nie być szczęściem samym w sobie, zgadza się, to zależy od osoby. Zdarzają się w życiu różne paradoksy tzn. z beznadziejnym facetem kobieta zachodzi w ciążę, a z fajnym nie może i stara się latami. Jeżeli bycie matką ma jakąkolwiek wartość to owszem, beznadziejny eks przynajmniej był skutecznym dawcą spermy. Czy bycie matką dla autorki było w momencie planowania ciąży czymś ważnym, to na to już sama musi sobie odpowiedzieć. Patrzenie na przeszłe decyzje z obecnej gorzkiej perspektywy jest trochę zafałszowane.
                      • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:53
                        jolie napisała:

                        > Ja myślę, że Bergamotka zrobiła pewien skrót myślowy, żeby trochę pocieszyć aut
                        > orkę. Dziecko może nie być szczęściem samym w sobie, zgadza się, to zależy od o
                        > soby. Zdarzają się w życiu różne paradoksy tzn. z beznadziejnym facetem kobieta
                        > zachodzi w ciążę, a z fajnym nie może i stara się latami. Jeżeli bycie matką m
                        > a jakąkolwiek wartość to owszem, beznadziejny eks przynajmniej był skutecznym d
                        > awcą spermy. Czy bycie matką dla autorki było w momencie planowania ciąży czymś
                        > ważnym, to na to już sama musi sobie odpowiedzieć. Patrzenie na przeszłe decyz
                        > je z obecnej gorzkiej perspektywy jest trochę zafałszowane.


                        Bzdura jak ci umrze mąż czy jesteś po rozwodzie to co słyszysz ? Nie jesteś sama nasz dzieci, nie możesz się załamywać bo są dzieci i dziecko ma być właśnie motorem ,kobieta nie może czuć tego co czuje bo ma dziecko i jak to ma dziecko i ma być szczęśliwa.

                        Gdy mi zmarł tato notorycznie to słyszałam nie rozpaczaj masz dziecko. Jakby dziecko miało nie wiem zastąpić mi ojca ,jego miłości czy wsparcia. Nie mogła płakać bo mam dziecko. 😡
                        • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:58
                          Co bzdura? Może przeczytaj ze zrozumieniem.
                          • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:33
                            jolie napisała:

                            > Co bzdura? Może przeczytaj ze zrozumieniem.


                            Bzdura jest ze ina użyła skrótu myśliwego.

                            Wiele kobiet jest świecie przekonanym ze mając dziecko musi być szczęśliwa.
                  • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:31
                    A co ma do tego miejsce zamieszkania? Ty masz jakas obsesje?

                    Już przestańcie z tymi portkami, że to najważniejsze w życiu - mieć faceta.

                    Pisze to osoba ktora ma faceta.😀😀
                    Pomijajc to, kobieta nie jest tylko matka, a bycie matka nie daje bezgranicznego szczescia i nie wypelnia wszystkich potrzeb emocjonalnych. Czesto samotne rodzicielstwo przerasta wiele kobiet (jak wiadomo mezczyzn tez), ogranicza ich mozliwosci zyciowe, powoduje wiecej obaw, wiecej strachu w podejmowaniu decyzji.
                    • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:39
                      A czy ja mówię ze wypełnia? Ja o jednym, wy o drugim. Bo wy w UK macie obsesje, ze dziecko to nie całe życie matki bla bla i raczej doskonale wiem o tym.Czy ktoś pisze inaczej? Nie mogę napisać ze dzieci mnie motywowaly gdy było niefajnie w związku? Ale nigdy nie biegałam za portkami za wszelka cenę. Bez nich tez bym sobie poradziła pewnie bo mam wsparcie w rodzicach. No i na jednym facecie życie się nie kończy.
                      • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:53
                        bergamotka77 napisała:

                        > A czy ja mówię ze wypełnia? Ja o jednym, wy o drugim. Bo wy w UK macie obsesje,
                        > ze dziecko to nie całe życie matki bla bla i raczej doskonale wiem o tym.

                        Kto wy w UK? Ty jakiejs terapii potrzebujesz?
                        I nie, ty doskonale nie wiesz bo piszesz cos dokladnie odwrotnego.



                        Nie mogę napisać ze dzieci mnie motywowaly gdy było niefajnie w związku?

                        Autorka watku nie jest w zwiazku. Ona ma juz niefajny zwiazek za soba, a samotne wychowywanie dziecka plus zle doswiadzczenia plus bycie singlem jej nie motywuje, wrecz odwrotnie.

                        Ale nigdy nie biegałam za portkami za wszelka cenę. Bez nich tez b
                        > ym sobie poradziła pewnie bo mam wsparcie w rodzicach. No i na jednym facecie ż
                        > ycie się nie kończy.
                        >
                        A jakie ma to znaczenie co ty zrobilas albo czy ty bys sobie poradzila bo masz wsparcie w rodzicach bla, bla...
                        Autorka watku ma inna sytuacje. Wiele kobiet ma inna sytuacje i nie ma wsparcia w rodzicach z roznych powodow, nie chce zerowac na rodzicach w trudnych sytuacjach zyciowych, potrzebuje realcji z mezczyzna w swoim zyciu, nie, dzieci nie sa centrum ich zycia i motywuja ani nie wypelniaja wszystkich potrzeb emocjonalnych.
                        Piszerz troche horyzonty myslowe, bo masz ograniczone.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:58
                          10/10
                          • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:56
                            trampki-w-kwiatki napisała:

                            > 10/10


                            Dokładnie 10/10.
                        • m_incubo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:24
                          Bardzo dobrze napisane.
                      • yuka12 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:55
                        Powiem ci, że nie tylko w UK mamy taką obsesję. Moja własna mama, obecnie bardzo wiekowa, głosiła frazesy podobne do twoich, ale w praktyce robiła dokładnie to, co wyżej napisałam. Dzięki temu pomimo wieku i chorób wciąż jest pełną życia osobą z dużą siatką znajomych i wiecznie czymś zajętą. Podobnie jej siostry. Dla żadnej z nich dzieci i mąż nie są jedyną podstawą szczęścia i nigdy tak naprawdę nie byli.
                        • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:08
                          Dlaczego zakładasz że dzieci są od razu jedynym celem w życiu jeżeli są wsparciem i motywacją? Masz jakies zerojedynkowe spojrzenie. U mnie dzieci tez nie są moim jedynym celem w życiu, mam zarówno ciekawą pracę jak i fajnych znajomych i swoje pasje i wyjeżdżam czasem sama z mężem. Ale i tak są w moim życiu wielkim darem.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:40
                            mam zarówno ciekawą pracę jak i fajnych znajomych i
                            > swoje pasje i wyjeżdżam czasem sama z mężem.

                            Dziewczyny próbują cię tu uświadomić, że łatwiej się docenia macierzyństwo, gdy ma się to wszystko powyżej, czyli odskocznię. Jak ktoś ma żyć tylko dzieckiem, to...hmm. To niełatwe.
                            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:45
                              Nawet jak się ma życie a rodzicielstwo to nie twoja bajka możesz uważać życie za zchrzanione. Bo poległaś na tym polu.
                            • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:54
                              No wlasnie, gdy jest sie w udanym zwiazku to i macierzynsteo jest udane. Udany zwiazek to nie sielanka ale zwiazek w ktorym oboje chca rozwiazac problemy i robia to z sukcesem, zwiazke ktory daje satysfakcje partnerom, w ktorym tych gorszych dni jest niewiele. Autorka watku w takim zwiazku nie byla, ona byla w zlym, w takim ktory sie rozpadl a teraz jest samotnie wychowujaca dziecko matka, nieradzaca sobie, sfrustrowana, obwiniajaca siebie o to ze zle wybrala i zmarnowala swoje zycie. Gdyby nie dziecko ex bylby zlym wspomnieniem a nie jest. Pisanie ze plusem jest dziecko, ze ono kocha ja bezwarunkowo I ze to powinno wystarczyc zwlaszcza przez osobe ktora jest w zwiazku, w razie problemow ma wsparcie rodzicow jest dosc nie ma miejscu. Tyle ze dla bergamotki to dosc typowe. Jesli ktos pisze ze jest w zlym zwiazku, ma chore dziecko itp to ona pisze hej, a ja jestem w szczesliwym zwiazku I mam zdrowe dzieci. O co ci chodzi?
                              • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:57
                                Najma nie bredź. Moje życie nie zawsze było sielanka, miałam kryzysy również w związku wiec skoro nic o mnie wiesz to nie zabieraj głosu. Byłam bliska rozwodu na pewnym etapie i tez zaznałam bycia samotna matka choc w związku. Ale nawet gdybym nią została to nie żałowałabym tego, ze mam dzieci z tego związku. Bo dzueci są u mnie na pierwszym miejscu, męża można zmienić a dziecko to kawałek Ciebie. Jak mówią maz to nie rodzina wink Maz to wie i akceptuje, tez ma ustawione tak priorytety smile Natomiast panienki z UK tylko na facecie wiszą a dzieci traktują chyba jak zło konieczne wiążące się ze związkiem „z partnerem”.Taki zimny angielski chów. Potem ci Anglicy młodzi chleją i się upodlają bo mamusie zawsze bajbardzuej skupiały się na własnym szczęściu z partnerem a im nie okazywały żadnych uczuć.
                                • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:05
                                  bergamotka77 napisała:

                                  > Najma nie bredź. Moje życie nie zawsze było sielanka, miałam kryzysy również w
                                  > związku wiec skoro nic o mnie wiesz to nie zabieraj głosu. Byłam bliska rozwodu
                                  > na pewnym etapie i tez zaznałam bycia samotna matka choc w związku

                                  Ta i tylko dzieci trzymały cię w pionie i one byłby sensem życia.
                                  Poza tym twój związek się nie rozpadł czyli nie był taki zły. Ty nie musisz zapomnieć o byłym.
                                  Można to porównać do dziecka z gwałtu ,patrzysz na to dziecko i przypomina ci się jego ojciec który cię gwałcił. A ona musi patrzeć na dziecko i widzi w nim ojca a faceta ,który ja krzywdził

                                  . Ale nawet
                                  > gdybym nią została to nie żałowałabym tego, ze mam dzieci z tego związku. Bo dz
                                  > ueci są u mnie na pierwszym miejscu, męża można zmienić a dziecko to kawałek Ci
                                  > ebie. Jak mówią maz to nie rodzina wink Maz to wie i akceptuje, tez ma ustawione
                                  > tak priorytety smile Natomiast panienki z UK tylko na facecie wiszą a dzieci trakt
                                  > ują chyba jak zło konieczne wiążące się ze związkiem „z partnerem”.Taki zimny a
                                  > ngielski chów. Potem ci Anglicy młodzi chleją i się upodlają bo mamusie zawsze
                                  > bajbardzuej skupiały się na własnym szczęściu z partnerem a im nie okazywały ż
                                  > adnych uczuć.
                                  >


                                  A ty wiesz co robią Anglicy 🤣🤣🤣🤣
                                  Nie i nikt nie wisi na facetach.

                                  Po prostu nie jest wprowadzony kult „matki Polki” cała radość i szczęście w twoim użyciu to dzieci.
                                • asia_i_p Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 18:22
                                  To nie chodzi o ważność dzieci, tylko o ich miejsce w emocjonalnym rachunku życiowym.
                                  Dzieci nie muszą być źródłem wsparcia, a na pewno nie powinny być jedynym źródłem wsparcia. Ja mam mieć tyle nazbierane kapitału emocjonalnego z innych dziedzin w życiu, żebym to ja była wsparciem dla dzieci.

                                  I podejrzewam, że jak kobieta cierpi po nieudanym związku, po śmierci kogoś bliskiego, wolałaby usłyszeć wyraz współczucia, że musi być jej teraz szczególnie ciężko, tym bardziej, że ma dzieci, czyli dodatkowych ludzi, o których musi się zatroszczyć - i czy może potrzebuje, żeby jej się pomóc zatroszczyć o te dzieci - zamiast słyszeć, że przecież ma dzieci, więc po co marudzi.
                                  • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 18:25
                                    Ale ludzie chyba niezręcznie się wyrażają, nie zawsze mają złe intencje i są wyznawcami męczeństwa matki - Polki.
                                    • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:39
                                      jolie napisała:

                                      > Ale ludzie chyba niezręcznie się wyrażają, nie zawsze mają złe intencje i są wy
                                      > znawcami męczeństwa matki - Polki.


                                      Nie , ja wręcz słyszałam słowa :przestań płakać masz małe dziecko”
                                      Nie pozwala się kobietom na emocje.
                                      Od Polskie społeczeństwo.
                                      • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:46
                                        Od Polskie społeczeństwo.

                                        Ot.
                                        • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:47
                                          sjp.pl/ot
                                          Poza tym przymiotniki piszemy małą literą.
                              • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:00
                                ritual2019 napisał(a):

                                > No wlasnie, gdy jest sie w udanym zwiazku to i macierzynsteo jest udane. Udany
                                > zwiazek to nie sielanka ale zwiazek w ktorym oboje chca rozwiazac problemy i ro
                                > bia to z sukcesem, zwiazke ktory daje satysfakcje partnerom, w ktorym tych gors
                                > zych dni jest niewiele. Autorka watku w takim zwiazku nie byla, ona byla w zlym
                                > , w takim ktory sie rozpadl a teraz jest samotnie wychowujaca dziecko matka, ni
                                > eradzaca sobie, sfrustrowana, obwiniajaca siebie o to ze zle wybrala i zmarnow
                                > ala swoje zycie. Gdyby nie dziecko ex bylby zlym wspomnieniem a nie jest. Pisan
                                > ie ze plusem jest dziecko, ze ono kocha ja bezwarunkowo I ze to powinno wystarc
                                > zyc zwlaszcza przez osobe ktora jest w zwiazku, w razie problemow ma wsparcie r
                                > odzicow jest dosc nie ma miejscu. Tyle ze dla bergamotki to dosc typowe. Jesli
                                > ktos pisze ze jest w zlym zwiazku, ma chore dziecko itp to ona pisze hej, a j
                                > a jestem w szczesliwym zwiazku I mam zdrowe dzieci. O co ci chodzi?


                                👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
                          • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:59
                            bergamotka77 napisała:

                            > Dlaczego zakładasz że dzieci są od razu jedynym celem w życiu jeżeli są wsparci
                            > em i motywacją? Masz jakies zerojedynkowe spojrzenie. U mnie dzieci tez nie są
                            > moim jedynym celem w życiu, mam zarówno ciekawą pracę jak i fajnych znajomych i
                            > swoje pasje i wyjeżdżam czasem sama z mężem. Ale i tak są w moim życiu wielkim
                            > darem.
                            >

                            Bo sama to piszesz :

                            Np. mnie w sytuacji krzysu małżeńskiego tylko dzieci trzymały w pionie. Już przestańcie z tymi portkami, że to najważniejsze w życiu - mieć faceta.
                            Czyli były czy nie były sensem...
                            Gdyby nie one ,sama ty nie byłabyś ważna na tyle ,żeby trzymać pion ?
                  • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:48
                    bergamotka77 napisała:

                    >
                    > Ja nie wiem co wy macie dziewczyny z UK z tym, ze nie zastąpi. To zrozumiałe że
                    > nie zastąpi, ale dzieci często dają silę i motywację by przetrwać złe chwile.
                    > Np. mnie w sytuacji krzysu małżeńskiego tylko dzieci trzymały w pionie. Już prz
                    > estańcie z tymi portkami, że to najważniejsze w życiu - mieć faceta.
                    >

                    A co dziewczyny w pl mają wmawianie mają ze musza być „super matka Polka” wstyd się przyznać ze dziecko nie daje takiego szczęścia jak się wmawia.

                    Dlatego z UK inaczej patrzymy ? Bo wyrwaliśmy się z mentalności dziecko jest cudem i całym twoim szczęściem.
                    Wiecznie widzę jak koleżanki z pl wrzucają na fb zdjęcia dzieci z podpisami „moje całe szczęście, mój najważniejszy mężczyzna w życiu itp.

                    I nie wiem czy się śmiać czy płakać.
                    W pl jesteś potępiona jak mówisz ze mąż jest najważniejszy niż dziecko. A to z nim się tworzy związek, dziecko jest dodatkiem na chwile ,idzie w świat ma rozwinąć skrzydła być sobą i żyć swoją droga życiową. Najgorsze ze dzieci tez są i tym przekonane i rosną w poczuciu pretensji do matki. Rzadko do ojca. Dzieci się kocha, ale nie są jedynym szczęściem kobiety czy mężczyzny.
                    • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:05
                      No i widać jak szczęśliwi są ci Anglicy ze zapijaja sie na smierć z tej miłości która im dano. Tam się każdy chce szybko dzieci pozbyć z domu a jak im sue nie układa to ich problem. Angielki i Amerykanki a poznałam ich troche za bardzo sie skupiają na szukaniu swojego szczęścia totalnie ignorując szczęście innych w tym własnych dzieci. Wole być Matka Polka i dać dzieciom to co sama dostałam - miłość i wsparcie niz desperacko uganiać się tylko za facetem bo to on stanowi centrum wszechświata. Faceci uciekają od zdesperowanych kobiet zreszra.U nas w PL kiedyś maz to był pan i władca a dzueci traktowane hak popychadło, bite i zastraszane. Dobrze ze to sue skończyło. U mnie w domu obiad pierwszy dostawał ojciec, u nas dostają dzieci.
                      • m_incubo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:32
                        To się zdecyduj, czy dostałaś w domu miłość i wsparcie czy jednak byłaś ostatnia do koryta.
                        • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:35
                          m_incubo napisała:

                          > To się zdecyduj, czy dostałaś w domu miłość i wsparcie czy jednak byłaś ostatni
                          > a do koryta.

                          Koryto to może ty miałaś, ja w chlewie nie mieszkałam.
                          • m_incubo Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 20:20
                            Nie, u mnie normalnie siadaliśmy do stołu, nie było tak, że najpierw dostawał michę samiec alfa, a służba na końcu. Więc jednak w dziwnym "chlewie" wyrosłaś.
                            • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 00:07
                              Nie samiec alfa prymitywna babo tylko ojciec ktory ciężko pracował na nasz byt. My już jedliśmy w szkole ale faktem jest ze moj tata jako senior rodu nadal pierwszy dostaje talerz gdy mama serwuje dania.
                              • m_incubo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 10:29
                                O, berga w swoim najlepszym wydaniu 😄Ciekawe zwyczaje, od razu widać, że nie jesteście jakimiś niedorobionymi celtyckimi anglikami, tylko prawdziwymi potomkami wikingów 😄
                                U mnie matka była zajęta własną pracą, dlatego nie skakała całe życie z michą koło żywiciela, ojciec też był pełnosprawny.
                      • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:32
                        bergamotka77 napisała:

                        >U mnie w domu obiad pierwszy dostawał o
                        > jciec, u nas dostają dzieci.
                        >

                        🤣🤣🤣
                        A u mnie siadamy cala rodzina do stolu I jemy w tym samym czasie, z moim partnerem Anglikiem (z Polakiem tez tak bylo).
                        A ty idz na terapie bo masz powazny problem z UK I US I kto wie czym jeszcze.
                      • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:53
                        bergamotka77 napisała:

                        > No i widać jak szczęśliwi są ci Anglicy ze zapijaja sie na smierć z tej miłości
                        > która im dano.
                        Gdzie ty widzisz te tłumy zabijania się na smierć?

                        Tam się każdy chce szybko dzieci pozbyć z domu a jak im sue nie
                        > układa to ich problem. Angielki i Amerykanki a poznałam ich troche za bardzo s
                        > ie skupiają na szukaniu swojego szczęścia totalnie ignorując szczęście innych w
                        > tym własnych dzieci.
                        Skupiają się na własnym i nie maja wmawianie ze musza być szczęśliwe tylko z powodu posiadania dzieci.


                        Wole być Matka Polka i dać dzieciom to co sama dostałam -
                        > miłość i wsparcie niz desperacko uganiać się tylko za facetem bo to on stanowi
                        > centrum wszechświata. Faceci uciekają od zdesperowanych kobiet zreszra.U nas w
                        > PL kiedyś maz to był pan i władca a dzueci traktowane hak popychadło, bite i z
                        > astraszane. Dobrze ze to sue skończyło. U mnie w domu obiad pierwszy dostawał o
                        > jciec, u nas dostają dzieci.
                        >

                        Czyli TOWJA matka była zdesperowana skoro pan i władca dostawał powiem pierwszy.
                        To jakie to była miłość i wsparcie? Coś kręcisz skoro dla twojej matki najważniejszy był ojciec i jemu dawała obiad pierwszemu?
                        Może ich życie Anglików myślisz ze swoim własnym?
                        U mnie w domu obiad pierwszy dostaje ten co się pierwszy zjawi jak wołam, czasem mąż ,czasem dzieci. Czasem nakładam sobie pierwszej. Nie wiedziałam ze to czyni ze mnie władcę 😀
                        Albo kto wrócić pierwszy z pracy.

                        U nas jest tak ze potrzeby każdego są zaspokajane. Czasem ważniejszy jest mąż, czasem dzieci, a czasem ja gdy zamykałam się przed dziećmi w łazience żeby poleżeć w wannie i nie chciałam im otworzyć.


                        I ta ważność w naszym życiu zmienia się chyba z wiekiem dzieci.
                        • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 23:55
                          A nie fakt, zapomniałam tak przez mniej więcej pół tygodnia siadamy razem i równocześnie sobie nakładamy.
                        • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 00:02
                          Mamuśka i nadal kupujesz lody, które ukrywasz przed dziećmi? tongue_out Popracuj nad pisaniem po polsku bo tego bełkotu nie da się czytać. Lepiej pisz jak biscotti, częściowo po angielsku.
              • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:39
                bulzemba napisała:

                > Nigdy nie rozumiałam dlaczego dziecko same w sobie ma być takim wielkim cudem ż
                > e nawet krańcowo upodlonym kobietom odmawia się prawa powiedzenia że całe ich ż
                > ycie jest złe.
                >
                > No jak całe? Przecież masz dziecko! Największy skarb na świecie! Co z tego, że
                > ty jesteś zgnojona zupełnie? Masz dziecko! Co z tego, że cię złamano? Masz dzie
                > cko! Musisz być szczęśliwa!


                Eh ,bo wiesz kobieta nie może być człowiekiem ma być matka i to ma dać jej szczęście.

                Niby tolerują że kobieta nie musi mieć dzieci ,ze może wybrać inna drogę.

                A i tak się kobietom wmawia ze dziecko jest całym jej światem i ma jej dać szczęście.
                Ma dać i już. !!!!
              • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:52
                Już się kładziesz do trumny? Nie? To dlaczego piszesz o CAŁYM życiu?
              • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 08:13
                No ale dziecko to jakby dopełnienie ciebie. Krew z twojej krwi, kość z twojej kości. Facet to facet, nie ten to inny, a dziecko na zawsze pozostanie częścią ciebie, i twojego życia. Dodatkowo ono stanie się dorosłym i jak wszystko pójdzie dobrze to nie dopadnie cię starcza samotność(oby)
            • ania2806 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:52
              Malutkie dzieci kochają bezwarunkowo, nastolatkowie i dorosłe dzieci są bardzo krytyczne wzgledem swoich rodziców. I tutaj na forum więcej piszących na rodziców (swoich czy męża) się skarży, niż ich chwali.


              bergamotka77 napisała:

              > bulzemba napisała:
              >
              > > Weź pod uwagę, że to jest serio wstyd przyznać się, że się puściło z byle
              > kim.
              >
              > Ekhm piszesz o sobie? Skąd w tobie taka samoocena? Nie puściłaś się i nie z by
              > le kim, bo chyba wybrałaś go na męża? Czy wzięłaś ślub z wpadki? Małżeństwa się
              > rozpadają, faceci bywają hoojowymi ojcami. Masz dziecko a to już plus. Kogoś k
              > to cie kocha bewzarunkowo. Nie znoszę wyrażenia puścić się...
              >
              >
            • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:31
              bergamotka77 napisała:

              > bulzemba napisała:
              >
              > > Weź pod uwagę, że to jest serio wstyd przyznać się, że się puściło z byle
              > kim.
              >
              > Ekhm piszesz o sobie? Skąd w tobie taka samoocena? Nie puściłaś się i nie z by
              > le kim, bo chyba wybrałaś go na męża? Czy wzięłaś ślub z wpadki? Małżeństwa się
              > rozpadają, faceci bywają hoojowymi ojcami. Masz dziecko a to już plus. Kogoś k
              > to cie kocha bewzarunkowo. Nie znoszę wyrażenia puścić się...
              >
              >
              🤣🤣🤣🤣🤣
    • asia.sthm Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:04
      Blefujesz, trolujesz i glupio ci wychodzi.
      Zebys tylko czrgos gorszego sobie nie wyklakalo big_grin
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:07
        Nie da się. Cokolwiek złego mnie jeszcse spotyka wynikać będzie z tej jeddnej durnej decyzji.
    • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:12
      bulzemba napisała:

      > Bardzo bym chciała cofnąć czas na parę lat przed poznanie mojego ex męża. Wczys
      > cy mi mówią "nie patrz w tył", "masz życie przed sobą"... no niestety nie do ko
      > ńca bo z moją pomyłką łączy mnie potomstwo i wbrew tym farmazonom które plotą "
      > życzliwe dusze" dziury w życiorysie w postaci tak schrzanionego związku z przyc
      > hówkiem na dodatek nie da się zakopać.
      >
      > Jedna durna decyzja ciągnąć sie bedzie za mną do u.raej śmierci.


      Bzdura ale ogranicza cię tylko własne myślenie.
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:24
        Jasne. Wcale nie mam dziecka z facetem który nadawał się jedynie na chłopaka, i to nawet nie na studiach tylko w szkole średniej. Nie mam obowiazku się z nim widywać, dogadywać, uzgadniać. A przedewszystkim nie muszę patrzeć jak moje dziecko już nie oczekuje na tego ciołka bo pomimo nastu lat wie, że nie ma na co liczyć.

        A ja nie zniszczyłam sobie życia przez parę lat grając do wspólnej bramki zwanej małżeństwem podczes gdy pan szanowny już na starcie twierdził ja związek olewam.
        • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:30
          Masz dziecko bo chcieliście oboje.Ktos wam przystawial broń do skroni ,jak podjeliscie decyzje o zawarciu małżeństwa? I skoro powolalas dziecko na świat to masz wobec niego obowiązki. Do kogo pretensje o swoje wybory życiowe?
          • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:34
            Wiesz jaki to wstyd źle wybrać dziecku ojca?

            Dlatego wolałbym nigdy go nie spotkać.
            • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:38
              Wstyd to cale zycie rozpamietywac błędy młodości. Rób tak dalej to kiedyś mozesz zalowac kolejnych rzeczy.
              • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:50
                Jasne. Parę razy już zapomniałam, jak źle wybrałam. Wtedy znów sie objawiał "nieistotny szczegół" i dosłownie nakrywałam się nogami przy upadku tak mi podkładał nogę.
                • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:54
                  Ty nie masz zapomnieć tylko pogodzić się z tym.Oddzielic przeszłość gruba kreska i dalej żyć. To tak w skrócie.
                  • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:01
                    Nie prowadzi się terapii na forum i w dodatku wtedy, kiedy klient wydaje się być pod wpływem.

                    (A uprawnienia masz czy tak sobie powtarzasz za pismami kolorowymi?)
                    • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:03
                      ? Bo na trzeźwo nie da sie powiedzieć, że życie jest do niczego?
                      • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:15
                        Nie. Bo się okropnie powtarzasz.
                  • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 03:00
                    Mam dziurę w życiorysie, exa który nadal mi robi wbrew i dziecko z nim ale mam się z tym pogodzić? JAK? Jak sie pogodzić z tym że ojciec bruździ dziecku?
                    • basiastel Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:18
                      Biedne to dziecko, ojciec bruździ, matka skoncentrowana na sobie i swoim nieszczęściu. Ma przechlapane.
            • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:40
              To brzmi tak jakbyś miała z nim dziecko pod przymusem.
            • 3-mamuska Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 15:06
              bulzemba napisała:

              > Wiesz jaki to wstyd źle wybrać dziecku ojca?
              >
              > Dlatego wolałbym nigdy go nie spotkać.

              Wstyd to kraść.

              A warto przestawić myślenie.
          • alessa28 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:33
            alin9 napisała:

            > Masz dziecko bo chcieliście oboje.

            Jest Ci znane pojęcie tzw wpadki? Więc myśl nim coś napiszesz. To tak abstrahując od sytuacji autorki. Pozatym facet może okazać się ciulem już po fakcie, nikt nie ma napisane na czole że będzie gooownianym ojcem albo mężem
        • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 08:37
          bulzemba ja nauczyłam się, że lepiej się żyje, gdy niczego się od nikogo nie oczekuje.
          Gdy masz oczekiwania że będzie tak albo siak albo ktoś ma się zachowywać w określony sposób, to najczęściej nic z tego nie wychodzi i jesteś rozczarowana
          Najlepiej liczyć na siebie, jak coś od kogoś dostaniesz to miło, jak nie to trudno i idziesz dalej zamiast biadolić

          A to co ciebie spotkało to wynik tego, że byłaś młoda i niedoświadczona. Nie wiedziałaś z czym to wszystko się je, na co zwracać uwagę, jacy mężczyźni są nierokujący. Z resztą od zarania dziejów każdy uczy się na własnych błędach, za nic mając przykłady innych. Nie powinnaś mieć do siebie o to pretensji. Tak było jest i będzie.
          Myśmy z resztą dorastały w troche innych czasach, gdzie bardziej łapanie portek sie liczyło a tzw stare panny się napiętnowało. No i przy tym łapaniu człowiek przeoczał wiele niedociągnięć, albo przymykał oczy " jak pokocha to się zmieni"
          Teraz kobiety jednak bardziej oczekują że ten mężczyzna ma być taki i taki . Problem w tym że malo który mężczyzna te oczekiwania spełnia
    • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:13
      Czy ta durna decyzja była świadomie przez Ciebie zaplanowana?
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:29
        Ja grałam do wspólnej bramki. On tylko do swojej. Chciałam być żoną dla męża. On uważał, że za mało robię dla niego.
        • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:36
          No i rozumiem,że to przeszłość.Ty dalej żyjesz przeszłością. W taki sposób nigdy nie ruszysz.
          • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:46
            Ruszyłam. Tylko, że przez ten błąd cofnęłam się. Jestem znacznie do tyłu w stosunku do rówieśników. Nie tylko się cofnęłam ale i własnoręcznie wykopałam sobie dół na drodze. I pomomo ruszenia nadal jestem w czarnej d. Z kulą u nogi bo nigdy tak naprawdę nie będę od niego wolna bo on jest bo mamy wspólne dziecko. A jak ktoś myśli, że to nic nie znaczy to w życiu dziecka nie miał.
            • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 01:52
              Skoro nie rozumiesz,że dziecko ma oboje rodziców. Ale rodzice to odrębne jednostki ,z własnym życiem ,to masz poważny problem do przepracowaniu ze specjalista.
              • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:00
                Na razie to ja bym proponowała pójście spać.
              • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:01
                Dobry żart.
              • aandzia43 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:46
                Weź skończ alin9 z tymi frazesami bo zęby bolą jak się ciebie czyta.
                • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:05
                  To nie czytaj bo na dentysty wydasz.
                  • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:32
                    Zgłaszam, że mnie też zęby bolą od frazesów Alin.
                • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:06
                  Wolisz płacząc nad rozlanym mlekiem?To miłego plakania razem.
            • ginger.ale Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:47
              Dziecko ma naście lat, jeszcze trochę i będzie dorosły, tatuś będzie mógł Ci skoczyć.
              • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:07
                Dziecku zawsze będzie mógł nabruździć. Niestety.
                • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:11
                  Właśnie to mnie martwi.
                  • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:17
                    Zamiast się martwić podejdź do tego zadaniowo. Wyposaż dziecko i siebie w mechanizmy obronne.
                    • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 08:42
                      Płacze, żale i rwanie włosów z głowy niczego nie zmieni ani nie poprawi, wręcz przeciwnie. Pogorszy ci i tak już wujowe samopoczucie.
    • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:00
      Oczywiście jak pada hasło dziecko reszta się nie liczy. Niezależnie jak bardzo wszystko jest zchrzanione. Bo jest dziecko to spełniłam swój obowiązek. I mogę zejść ze sceny bo to jak bardzo sobie robiłam źle się nie liczy. JA się nie liczę. Bo jest dziecko.

      Tak. Super dziecko. Ojciec do niczego a matka sfrustrowana. Świetlaną przyszłość tu widzę.
      • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:02
        Przeprawie swoja frustracje to spojrzenie się zmieni. Teraz miłej nocy życzę.
      • taki-sobie-nick Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:02
        Ja ci radzę, idź spać, a przyszłość będziesz oglądać sobie jutro, jak się wyśpisz(?).
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:08
          Oprócz tego, że nie będę senna nie zmieni sie nic.
      • ylgu Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:16
        Oddaj mu dziecko i płać alimenty. Nigdzie nie jest napisane, że to zawsze matka musi zajmować się dziećmi.
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:28
          Dziecko jemu? Po tym co odstawiał jako mąż nie posadziłabym w jego ogrodzie nawet chwastów bo bym się bała że zmarnuje. Niestety ale na partnera wybałam coś dla czego ojcostwo się zakończyło z chwilą założenia gaci.
          • ylgu Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 05:05
            Jak to mówią „jaki ojciec taki syn”. Powinni się razem dogadać, a ty będziesz miała święty spokój.
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:11
              Facet nie wywiązuje sie z ojcostwa przy obecnym układzie.
      • iwles Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 02:22
        bulzemba napisała:


        > Ojciec do niczego a matka sfrustrowana.


        Faktycznie, współczuję dziecku.
      • princy-mincy Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:04
        Mysle, ze czas zrobic cos dla siebie i dla dziecka.
        Skoro juz musicie sie oboje bujac z jego ojcem, to naprawde uwazam, ze dobre szkolenie z umiejetnosci mechanizmow obronnych by sie Wam obojgu przydalo.
        Przeszlosci nie zmienisz, wazna jestes i Ty i Twoje dziecko, wiec trzeba zadbac o siebie, o Was oboje, by jak najmniej dotykaly Was akcje ojca dziecka.
    • ewiedzma Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 06:30
      Ja też chciałabym cofnąć czas ze 20 lat. Tylko chyba musiałabym nie być sobą, żeby czegoś nie schrzanic tak czy inaczej 😀
    • princy-mincy Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:09
      Rozumiem i współczuję.
      Trzymaj się.
    • wapaha Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:21
      Masz złe podejscie
      Nie można nic zakopać i schowac do dziury
      Ale można z dziury wyleźć i iść po nowej drodze
      Czerpiąc z tego co było dobre ale też trudne- mając wiedzę i doświadczenie na przyszłość
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:39
        Też myślałam, że można iść do przodu. Ale to naiwne i ten trup ciągle wyskakuje mi z szafy i radośnie sobie wokół mnie tańczy.
        • chatgris01 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 08:44
          Myślałaś o terapii? Ja Cię rozumiem, na myśl, że z eks wiązałoby mnie dziecko, oblewają mnie zimne poty, niemniej tak nie da się żyć. I szkoda dziecka w tym wszystkim.
        • wapaha Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:16
          To zatańcz razem z nim -zamiast go unikać
        • umi Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:01
          To nizej, to nie trup, tylko biologia. Wszystkim wyskakuje ten sam, chyba ze im sie dostal promocyjny zestaw genow u potomstwa. Ojciec tez by mial problem i tez by diabelka nie ogarnial. Albo by go pogial w druga strone i np. spilowal mu rogi tak, ze by wyszedl zlamany psychicznie ciapciak i pierdola.
          Takze keep calm i do przodu wink
    • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:15
      Czasu nie cofniesz. Co oznacza, że musisz z tym żyć. Jeśli nie potrafisz to terapia. Najlepiej tez dla dziecka. Na przyszłość.
    • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 09:31
      Nie mam obowiazku się z nim widywać, dogadywać, uzgadniać.
      A przedewszystkim nie muszę patrzeć jak moje dziecko już nie oczekuje na tego ciołka bo pomimo nastu lat wie, że nie ma na co liczyć.


      Nie, nie masz obowiazku sie z nim widywac, dogadywac ani uzgadniac, nastoletnie dziecko moze to robic samo, chodzi o spotkania rozumiem?
      Jesli dziecko nie oczekuje bo wie ze zawiodl, rozczarowal wielokrotnie to nie musi sie z nim spotykac, moze powiedziec ze ma inne plany, ty nie musisz w to byc wlaczona.
      Nie ty pierwsza, nie ostatania ani jedyna zle wybralas ojca dziecku, partnera dla siebie, tak sie zdarza. Jestes sfrustrowana bo tym zyjesz a wiec przestan. Poszukaj nowego partnera, a ktorym bedziesz miala nowa terazniejszosc I perspektywy na przyszlosc a nie zyj przeszloscia, przeszlosc jest martwa, jesli nie chcesz byc martwa to musisz to odciac w swojej glowie.
    • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:50
      Dobra. Powiem co mi leży teraz na wątrobie.

      Nastolatek pokazał nastoletnie rogi takie, że mi w pięty poszło. A ja nawet nie mogę szukać oparcia w ojcu. Dzieciak okazał się być wrednym szczeniakiem, wymagającym rygoru. A to łatwiej sie wprowadza we dwoje. Niestety do dziecka jestem sama. Usiłowałam używać bardziej marchewki niż kija. A tu okazało się, że nie kij jest potrzebny tylko kierat bo smarkacz nie reaguje gdy nie czuje bata nad sobą.
      • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:52
        Jak dlugo go sama wychowujesz? Ile ma lat?
      • wapaha Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:54
        Jak masz wprowadzać cokolwiek z kiepskim ojcem- to już lepiej bez niego. Nie wahaj się zwrócić o pomoc do instytucji- psychologa, poradni,szkoły
        I mimo wszystko staraj się pamiętac- mimo wszystko czyli mimo całego wquwa który masz- że to dla niego trudna sytuacja -burza hormonów u niektórych egzemplarzy bywa nie do zniesienia dla dorosłych ( i pewnie dla tych gagatków tez) ale burza hormonów + pandemia- to już w ogóle hard core
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:08
          Wiem, że mój ex się do tego nie nadaje. I dlatego jestem zła. Ja nie "płaczę" za tym mężem, tylko za przyzwoitym facetem w tej roli. Rozwód był najlepszą decyzją w całym tym związku.
          • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:14
            bulzemba napisała:

            >Ja nie "płaczę" z a tym mężem, tylko za przyzwoitym facetem w tej roli.

            Probowalas takiego znalezc?
          • wapaha Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:28
            Ty nie płacz nad innymi tylko daj sobie prawo do popłakania nad sobą i sytuacją. A potem zwieraj doopę i naprzód marsz. Samo sie nie zrobi
      • umi Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 10:57
        Ten nastolatek to chlopiec, tak? Hormony mu buzuja i tyle.
        Dokrec mu srube, byle z glowa. Te same problemy maja wszyscy. I wcale nie zawsze jest latwiej we dwojke, czasem dwie osoby tez nie wiedza co robic. pociesz sie, ze mu to minie. Mozg nastolatka przez jakis czas dziala inaczej, trzeba to przeczekac.
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:03
          Dziewczyna. Jeszcze przed dojrzewaniem ale już nie wygląda jak dziecko.
          • umi Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:17
            Wyglad akurat jest bez roznicy, liczy sie metryka suspicious

            Pogadaj z nia, pewnie przezywa po swojemu i musi to jakos przetrawic.

            Chyba ze jest leniwcem/balaganiarka/ma dwie lewe rece. Wtedy tylko konsekwencja i wpajanie wlaciwych norm. Ale to nie zalezy od wieku, kazde dziecko trzeba wychowac, tylko maly odsetek jets genialny sam z siebie (i to zazwyczaj nie we wszystkim).
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:46
              Wygląd ma to znaczenie, że wiadomo, że hormony już ruszyły.
              • umi Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:32
                No i? Myslisz, ze jest roznica w ogarnieciu 13-latki ktora wygada na 14 i tej, co wyglada na 12?

                Wkurzylas sie na tego dzieciaka, co? Zjedz jakies lody czy czekolade, obejrzyj serial, a jak odreagujesz spojrz na spokojnie. To nadal tylko dziecko. I nadal Cie potrzebuje. Sama w jej wieku tez pewnie nie bylas idealna.
          • asia.sthm Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:47
            bulzemba napisała:

            > Dziewczyna. Jeszcze przed dojrzewaniem ale już nie wygląda jak dziecko.

            Pitolicie obywatelko - ty zadnego dziecka nie masz i zadnego nawet blizej nie znasz.
            Mozna bylo miez nadzieje ze wczoraj sie czegos opilas i potrolowac sie zachcialo ale zeby juz od rana nadawac na te sama melodie?
            A tu kobiety nadal daja sie nabrac big_grin
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:54
              Przeraziłaś mnie. Tzn że jestem w jeszcze bardziej beznadziejnej sytuacji skoro "normalna ematka" uważa, że niemożliwe jest tak konkretne spartaczenie wszystkiego. uncertain
            • umi Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:34
              Cos w tym jest. Ale moze akurat jej sie ulalo i tak to ujmuje. Zobaczymy, co bedzie dalej suspicious
            • lily_evans11 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 17:31
              Jestem na 100% pewna że to kolejne wcielenie gazeciarza i jego attentionwhoreizmu.
              • chatgris01 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:00
                Kiedy ona pisze od wielu lat i nie jak gazeciarz.
        • stephanie.plum Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:43
          ba, czasem dwie osoby (choć poczciwi z nich rodzice) nie dają rady wypracować wspólnej strategii, wtedy to dopiero jest jazda bez trzymanki...
      • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:11
        Mój nie ma 10 lat a też już różki pokazuje. To raczej normalne zjawisko. Czyli dziecko dało ci czadu... rozumiem, ale trzeba przetrwać ten okres, tylko spokój i konsekwencja cię uratuje. Jej też jest trudno, pandemia, izolacja, brak normalnego życia. Wielu młodzianom odbija niestety sad
      • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:12
        Troll
        • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:50
          Nie. Szlag mnie po prostu trafił.
        • stephanie.plum Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:01
          skąd Wy wiecie, że to troll?
          ja prawie nigdy nie wiem takich rzeczy...
          • chatgris01 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:11
            Kojarzę tego nicka, od lat pisuje na forum, normalnie dyskutując. Dlaczego troll?
            • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:39
              Dlatego, że wyciąga fakty jak magik z kapelusza tongue_out Oczywiście mogę się mylić.
              • chatgris01 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:42
                Wrzuć nicka w wyszukiwarkę, serio to nie troll.
                Może się kobiecie ulało.
              • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:06
                Smarkacz mnie wczoraj doprowadził do takiego stanu, że żałowałam że żyję. Czyli idzie w najlepsze ślady tatusia, który też mnie potrafił doprowadzić do takiego stanu. Nikt tak skutecznie nie wyprowadza mnie z równowagi. Dlatego znów pożałowałam małżeństwa.
                • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:14
                  Rozumiem, wierz mi, dzieci potrafią dać w kość, ale czasem dlatego, że same sobie nie radzą. Musisz dojść co się z nim dzieje i szukać rozwiązania. Co się stało? Napisz to może coś pomożemy. Tez mam dwóch chłopców, jeden już dorosły więc okres dojrzewania ma za sobą. Drugi powoli wkracza i już się boję wink
                • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:25
                  >> Czyli idzie w najlepsze ślady tatusia

                  Jeżeli w synu widzisz cechy (wady) exa - ochłoń.
                  Nie przenoś złości, której adresatem jest ex na syna.
                • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:09
                  Ten smarkacz,jak napisałaś widzial,jak nie szanuje Cię jego ojciec.Skad ma mieć wzór do naśladowania?Pozwalalas ojcu ,pozwalasz i synowi na brak szacunku.
                  • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:25
                    O, właśnie!
                    Dobrze, żeby syn miał w swoim otoczeniu mężczyzn, którzy mogą być dla niego wzorem i spędzał z nimi trochę czasu. Dziadek, wujek, inny krewny, trener, nauczyciel?
                  • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:31
                    Nie pozwalałam się traktować ojcu. Rozwiodłam się. Przykro mi ale w naszym systemie nie ma bata na fatalnych exówmężów. A bata na fatalnych exojców wolałam nie używać.
                • danaide Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 17:21
                  Jeśli dziewczyna to czemu nie piszesz "smarkula"?
                  Wcześniej chciałam Ci napisać - ciesz się, że Cię tu ematki jeszcze od narcyzki nie wyzwały, bo nie stawiasz dziecka na piedestale.
                  Ale jak zobaczyłam co napisałaś dalej to zdrętwiałam. Córka daje Ci popalić i Ty, jako metodę widzisz kij zastosowany przez ojca? To ja nie pomogę.
                • asia_i_p Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 19:03
                  Poczekaj, bo wiążesz rzeczy niepowiazane. Czyli młoda cię wkurzyła, ale to twoja wina, bo wyszłaś za jej ojca? Przecież to się kupy nie trzyma.

                  Młoda cię wkurzyła, bo sama jest wkurzona, bo dojrzewanie + social distancing to koktajl Mołotowa. Wyprowadza cię z równowagi nie dlatego, że jest manipulatnką jak tatuś, tylko dlatego, że jest twoim dzieckiem, a jak wiadomo, najskuteczniej człowieka do piany doprowadzają dziecko, partner i matka. Nawet teściowa ma zaledwie czwarte miejsce.
              • asia_i_p Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 18:53
                Emocjonalnie ten wątek jest bardzo konsekwentny.
          • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:31
            stephanie.plum napisała:

            > skąd Wy wiecie, że to troll?
            > ja prawie nigdy nie wiem takich rzeczy...
            >

            Ja tam wolę nie ryzykować. Może troll, może nie. Wolę nie zakładać, że to troll, bo jeśli to ktoś w rozpaczy, to jeszcze ją dobijemy.
            Nic mnie nie kosztuje kilka słów wsparcia, a komuś można uratować dupę w tym momencie. Każdy ma czasem kryzys.
            • kropkacom Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:40
              Dlatego najpierw też autorce doradziłam najlepiej jak mogłam smile
      • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:17
        I teraz gadasz do rzeczy.
        Czyli masz problemy wychowawcze i to cię frustruje. I myślisz, że we dwoje byłoby łatwiej dziecko okiełznać, bo miałabyś wsparcie, lepszą siłę przebicia. No i zwyczajnie zazdrościsz pełnym rodzinom. Doskonale to rozumiem.
        Polecam warsztaty dla rodziców, są takie w dużych miastach. Fajnie można pogadać z innymi rodzicami nastolatków, wymienić się doświadczeniami, uzyskać poradę i wsparcie. Albo chociaż konsultacje z poradnią psychologiczną lub psych - pedagogiczną. Pogadasz ze soacjalistą, omówicie wasze trudne sytuacje, dostaniesz narzędzia do radzenia sobie samodzielnie. Nastolatek to już duży człowiek, sama marchewka mu raczej nie wystarczy. W tym wieku reguły powinien już znać i stosować. I wiedzieć co grozi za ich niestosowanie.
        Na ojca się nie oglądaj. Moja jest siusiumajtkiem a już wie, że w każdym domu są inne zasady i że trzeba się ich trzymać. W domu ojca można głośno bekać, ale w moim już nie. Ale i mnie można jeździć rowerkiem, a u babci już nie. I tak dalej.
        Dałaś radę tyle lat, dasz i teraz. Potrzebujesz jakiegoś motoru i kopa jedynie.
      • rozwiane_marzenie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:49
        Przyzwyczajaj się pomału, nastolatki często nie są już tak "doskonałe" jak małe dzieci i pokazują rogi.
        I to, że nie masz drugiej połówki wcale nie oznacza, że byłoby łatwiej. A co jeśli mielibyście inne zdanie co do wychowania? To wcale tak rzadko się nie zdarza. Wtedy nie dość, że "walczysz" z latoroślą, to jeszcze z partnerem smile . Nie przejmuj się, będą gorsze chwile, będą też i dobre. Musisz być twarda, dasz radę.
        • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 08:57
          Ło matko toż to nastolatka jakich wiela


          Tu tylko spokój i opanowanie pomogą.
          Walką, złością i emocjami spowodujesz, że się postawi i zbuntuje jeszcze bardziej
          Zrozum że to jest taki sam człowiek jak ty, tylko jeszcze rozchwiany emocjonalnie

          Uwierz mi że jak potraktujesz córkę z miłością i szacunkiem ona to zobaczy i odpowie ci tym samym. Poczytaj Korczaka on trafił w sedno

          Mam tylko obawy że ten mur narasta od x lat i zmiana myślenia i nastawienia może być trudna. Myślałaś o.psychologu?
          • bulzemba Re: Cofnąć czas... 19.05.20, 15:22
            G. Prawda! Właśnie dotychczas traktowałam młodą jak młodszego ode mnie, a w pewnych aspektach równego człowieka. Czyli z szacunkiem, z prośbą, miło. Efekty były odwrotne. Warczenie, prychanie, jęki, stęki. Odburkiwanie, brak odpowiedzi pełnymi zdaniami. Olewanie wszystkiego.

            Wkurzyłam się. Przestałam usiłować z nią rozmawiać, przestałam mówić, wydaję rozkazy.

            Słuchaj. Cud.

            Dziecko nagle potrafi wstać zaraz po obudzeniu (bez jęków jakby miała właśnie kupę zrobić), zjeść co jej podałam, odpowiada pełnymi zdaniami, jest uśmiechnięta. Bez fochów robi lekcje. Prosi o pomoc gdy coś ze sprzętem nie działa.

            Bardzo mi przykro ale moje dziecko właśnie te cechy odziedziczyło po swoim ojcu. To jest właśnie ten aspekt który rozwalił moje małżeństwo: oni nie zrozumieją partnerstwa, do nich nie dociera "proszę" i "dziękuję"! "Prosi to się świnia" ułyszałam po paru latach małżeństwa od exa.
            • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 20.05.20, 08:30

              Wiesz tu sie nakłada rozwód, skłonności do jakichś zachowań plus okres dojrzewania i dziecko niestety nie będzie potulne jak baranek

              Hmmm niektóre dzieci wymagają traktowania jak u Doroty Zawadzkiej ale nadal z szacunkiem

              Jesteś pewna że "dziecko odziedziczyło"?
              Czy sama chcesz widzieć w dziecku cechy ojca???
            • ewiedzma Re: Cofnąć czas... 20.05.20, 08:39
              Jeśli oczekiwalas od dziecka partnerstwa, to miało prawo być przeciazone. Niedojrzałosc ex nie ma tu nic do rzeczy.
              • bulzemba Re: Cofnąć czas... 20.05.20, 11:26
                Nie chciałam z dzieckiem partnerstwa tylko oparty na szacunku i miłości układ rodzic- dziecko. Partnerstwa opartego chciałam z exem.

                • ewiedzma Re: Cofnąć czas... 20.05.20, 13:05
                  A jednak napisałaś zbiorczo: "ONI nie rozumieją partnerstwa".
    • stephanie.plum Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:37
      mam przyjaciółkę w identycznej sytuacji, z tym że tam sprawa jest w miarę świeża.

      ona też bierze winę na siebie: "jaki to wstyd, że takiego gnoja na męża wybrałam". ona popełniła błąd, ona zniszczyła sobie życie.
      wszystkie lata, które z nim przeżyła, a było ich naście, chętnie wyrzuciłaby do śmietnika.
      czy wraz z przychówkiem? chyba nie, ale sytuacja, w której syn wyraźnie cierpi, ona nie może absolutnie nic na to poradzić, dla męża zaś problem nie istnieje, jest dla niej bardzo ciężka.

      sądzę, że nie ma dnia, gdy nie życzyłaby sobie, żeby móc cofnąć czas.
      ale gdyby taka możliwość w cudowny sposób się pojawiła, miałaby nie lada dylemat, bo bez męża nie byłoby i syna.
      • ritual2019 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 11:58
        sądzę, że nie ma dnia, gdy nie życzyłaby sobie, żeby móc cofnąć czas.
        ale gdyby taka możliwość w cudowny sposób się pojawiła, miałaby nie lada dylemat, bo bez męża nie byłoby i syna.

        Moze by byl ale z kims innym i tworzyliby dobra rodzine?
        A moze nie zalowalaby ze nie byloby dziecka?
        • laruara Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:24
          Jestem po rozwodzie. Sama, nie samotna. Mam troje dzieci, jakieś życiowe doświadczenie, wspomnienia. I wiem jedno,co powtarzam moim dzieciom. To jest najlepsze, co mam w życiu. Bo dzieciaki się udały, małżeństwo nie. Nie żałuję, nie rozpaczam, nie dramatyzuję.
        • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 12:28

          > Moze by byl ale z kims innym i tworzyliby dobra rodzine?
          > A moze nie zalowalaby ze nie byloby dziecka?

          Ja dopuszczam, że niektórzy mogą tak myśleć. Bo generalnie jest w tym jakaś racjonalność.

          Generalnie uważam, że po świeżych rozstaniach powinno się dawać ludziom prawo do takiej żałoby w postaci "żałuję, że go poznałam". To chyba normalne w rozpaczy.

          Tu jest dziwne to, że ten związek chyba rozpadł się dawno temu, a żal wciąż gorący i wciąż nie daje żyć. Chyba, że ostatnio coś się stało takiego, co całą sprawę z grobu wyciągnęło. U mnie takim czynnikiem jest PMS, ach, wtedy to całego życia żałuję.

          • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:21
            >> ten związek chyba rozpadł się dawno temu, a żal wciąż gorący i wciąż nie daje żyć

            Zgadza się, związek się rozpadł i autorka nie tęskni za byłym mężem, ale zostało dziecko.
            I tu chyba rozumiem żal: syn nie miał i nigdy nie będzie miał ojca z prawdziwego zdarzenia, nie będzie miał fajnej relacji i więzi z tatą, bo ten jest ciulowy i taki pozostanie. Żal, że dziecko nie doświadczy tego, co powinno być oczywiste.

            Samo cofnięcie czasu by nic nie dało.

            Cofnięcie czasu + mądrość, życiowe doświadczenie i wiedza z teraz - to już inna bajka.
            • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:46

              > I tu chyba rozumiem żal: syn nie miał i nigdy nie będzie miał ojca z prawdziweg
              > o zdarzenia, nie będzie miał fajnej relacji i więzi z tatą, bo ten jest ciulowy
              > i taki pozostanie. Żal, że dziecko nie doświadczy tego, co powinno być oczywis
              > te

              Na ten żal trudno cokolwiek doradzić, serio. To jest ten rodzaj emocji, który mnie też dotyka i to wcale nierzadko. Mimo, że moje młode kontakt z ojcem ma. No ale wiadomo, ten piękny obrazek rodziny.

    • chabry.polne Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:01
      Współczuję...rozumiem...
      Mnóstwo ludzi czegoś żałuje po latach - wiem to żadne pocieszenie.
      Właściwie to nie mam pocieszenia.
      Pozostaje tylko...żałować...
    • nessy Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:17
      Dzieci, to dzieci. chłop, to chłop. Co się stało, już się nie odstanie.
      • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:38
        Gdybym durna nie była nie miałabym teraz ktopotów.
        • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:47
          A miałaś być wróżką?
          Kto ci wmówił, że masz mieć dar przewidywania przyszłości?
          Nie rób sobie tego, nie katuj się tym.
        • ixiq111 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 13:48
          Od razu durna.
          Miałaś wiedzę i doświadczenie taką jaką miałaś.
          Do tego zakochanie, które naprawdę potrafi młodą osobę, bez wcześniejszych doświadczeń małżeńsko-rodzicielskich zaślepić.
          Plus nierzetelny obrać exa. Narzeczeństwo, chodzenie ze sobą to taki okres promocji, mydlenia oczu. Facet raczej nie uprzedzał jakim będzie beznadziejnym mężem i ojcem. Obstawiam, że sprzedał Ci inną wizję.
          • bergamotka77 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:00
            Też mam jednego exa na myśl o którym, że byłby ojcem moich dzieci mi słabo. Na szczęście tylko rok się z nim bujałam. Ale to był kobieciarz z wielkim ego a tak w głębi zakompleksiony w sumie bardzo człowiek. Pewnie by mnie zniszczył gdybyśmy się rozstali mając dziecko. W porę go rzuciłam ostatkiem sił i nie ma go odtąd w moim życiu. Też byłam młoda a on sporo starszy. Myślę, ze wątkodajka przenosi złe emocje z eksa na dziecko. Bulzemba mam nadzieję, ze dzieciak nie jest agresywny względem ciebie czy coś takiego?
            • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:13
              Nie, młoda nie jest agresywna.
          • bulzemba Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:06
            To o okresie promocji jest bomba. Chyba wstawię sobie w sygnaturkę!
            • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:39
              bulzemba napisała:

              > To o okresie promocji jest bomba. Chyba wstawię sobie w sygnaturkę!

              To jest prawdziwe. Bracia samcy używają określenia "wersja demo". Każdy facet ma fantastyczną wersję demo, potem już z górki 🤣
        • alin9 Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:00
          Ty nie byłaś głupia. Nie mów tak o sobie.Bylas młoda, niedoswiadczona i inaczej patrzyłaś na życie. Potraktują to jako cenną lekcję i żyj dalej.Teraz wedle aktualnej wiedzy o tym czego chcesz.Tylko tak realnie nie utopijnie.
    • massinga Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:22
      Rzeczywiscie szkoda, ze czlowiek nie moze zobaczyc wynikow innych swoich wyborow. Moze bylyby lepsze niz obecne a moze wcale nie, jesli nie gorsze. Ciekawe, ze czesto myslimy, ze wybralibysmy lepiej, zapominajac, ze oceniamy nasze wybory z perspektywy obecnych doswiadczen a nie posiadanych w danym momencie.
      • jolie Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 14:36
        No właśnie. Bardzo dobrze ujęte. Nie ma żadnej gwarancji, że bez tego eksa i dziecka byłoby lepiej. To obecna gorzka perspektywa nakłada się na przeszłość.
      • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:41
        Ciekawe, z
        > e czesto myslimy, ze wybralibysmy lepiej, zapominajac, ze oceniamy nasze wybory
        > z perspektywy obecnych doswiadczen a nie posiadanych w danym momencie.

        To jest bardzo dobra uwaga.
        Szkoda, że moja matka tego nie rozumie. Ona jest z tych, co to całe życie drążą w brzuchu dziurę wiertłem "jakmogłaśtozrobić".
    • asia_i_p Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 18:43
      Zakopać się nie da. Ale stać w miejscu i ciągle samą siebie kopać w tyłek za młodzieńczą głupotę też nie bardzo jest sens.

      Trzeba przyjąć jak klęskę żywiołową, pozbierać, co się da i wypracowac taką metodę postępowania z tą sytuacją, żeby straty były jak najmniejsze. Czy to takie ważne, na ile byłaś winna temu, co się stało? Ważne, co chcesz mieć z życia i jak możesz to osiągnąć. Z taką sytuacją, jaką masz w tej chwili. Nieważne, czy byłaś naiwna, że mu wierzyłaś; ważne, jak ułożyć przekazywanie dziecka, żeby ci przy tym jak najmniej krwi napsuł. Nieważne, że się dałaś oszukać, ważne, żeby nie zrobił cię w konia teraz, finansowo na przykład. Kiedyś miał nad tobą władzę, był w centrum twojego życia, a teraz powoli się przesuwa w kierunku uciążliwości typu wścibska ciocia Władka, więc go w tym centurm nie zatrzymuj.

      Masz prawo do żalu, masz prawo do złości, tylko nie ma sensu się w nich kręcić w kółko.
      • asia_i_p Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 18:59
        Już doczytałam, że chodzi o dziecko. Własne dzieci, zasadniczo poczciwe i z poczciwego ojca, potrafią mnie doprowadzić do takiego stanu, że żeby nie udusić, gryzę się po rękach. Autentycznie, miałam kiedyś siniaki.

        A jak tuż przed dojrzewaniem, to ona też biedna ma permanentnego PMS-a. Przejdzie jej. Dacie radę.
        • trampki-w-kwiatki Re: Cofnąć czas... 18.05.20, 21:43
          Dobrze gada, polać jej!
    • znowu.to.samo Re: Cofnąć czas... 20.05.20, 08:45
      W ogóle jak ciebie czytam i ten wątek to mam wrażenie że sama jesteś jak duże uparte dziecko.
      Nie i nie. Forumki ci piszą doradzają, tłumaczą a ty że gów.no prawda i dalej swoje.
      Może córka jednak po tobie to ma?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka