Dodaj do ulubionych

Dzieci w klubach

22.05.20, 06:43
Czytam na instagramie kolejna osoba narzeka ze ona by nie rozpoznala czy 15 czy 18 i tak mnie naszlo - przeciez to kluby winne. Czemu wpuszczaja dzieciaki? Czemu nie ma prowokacji i gigantycznych kar za wpuszczanie? Pamietam ze byla to jedna z rzeczy ktore mnie uderzyly w UK - w klubach nie ma dzieciakow tylko ludzie pod 30... czemu u nas sie nie da? Chodzilibyscie czy dom dzieci praca a kluby to dla malolatow?


--
wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Obserwuj wątek
        • mdro Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:14
          "Bo teraz"

          Zawsze umiała (no może wyjąwszy te czasy, gdy większość 14-latek była mocno niedożywiona).

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 (vel andrzej585858) na forum emama
          • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:34
            Nie wiem, jestem z pokolenia, w którym 14latki nie malowały się zbyt mocno, bo szkoła to tępiła - także na etapie liceum. Może pojedyncze. Teraz masz kosmetyków do wyboru, do koloru, społeczne przyzwolenie na tapetę u małolatek i możesz sobie wyczarować zupełnie nową twarz.

            --
            Jeszcze będzie przepięknie
            • nessy Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 18:01
              teraz małolaty mają pełne przyzwolenie rodziców na pewne zachowania. obserwuje to w swoim otoczeniu. najbardziej utkwiła mi w głowie znajoma, która cieszyła się z tego, że jej 10-letnia córka, ma powodzenie u płci przeciwnej i przechwalała się, że młoda nie może opędzić się od chłopców a ci za nią tak gwiżdżą, że ho ho ho...
              to od rodziców i ich zachowania zależy, jak wychowają swoje dziecko .
        • madami Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 22:43
          lily_evans11 napisała:

          > Bo teraz 15tka umie wyglądać na 25 dzięki skąpym szmatkom i makijażowi.
          >

          nie chodzi tylko o ubranie i make up - teraz te dzieciaki są jakby większe i bujniejsze
          patrząc na 14-15 letnie koleżanki mojego dziecka wiele było większych i bujniejszych ( tyłki, cycki wink) ode mnie
      • 71tosia Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 19:48
        to chyba malo widzialas, kolezanka jakis czas temu do takiego klubu wezwala policje bo syna ok 15 lat nie mogla wyciagnac z takiego klubu (upil sie tam z cala grupa znajomych). Ochroniarze jak niepodleglosci bronili dobrej zabawy dziaciakow a zdenerwowani rodzice nie robili na nich wrazenia.
    • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:10
      Bo wielu klubom się to nie opłaca.
      W razie gdybyś i tego nie wiedziała - bramki klubowe robią b. często policjanci, a klubem opiekuje się konkretna grupa przestępcza.
      Naturalnie są też i coraz więcej, miejsca nastawione na wyłącznie dorosłą klientelę.
      • prostaboszka Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:20
        triss_merigold6 napisała:

        > Bo wielu klubom się to nie opłaca.
        > W razie gdybyś i tego nie wiedziała - bramki klubowe robią b. często policjanci
        > , a klubem opiekuje się konkretna grupa przestępcza.
        > Naturalnie są też i coraz więcej, miejsca nastawione na wyłącznie dorosłą klien
        > telę.

        Weź mnie nie rozmieszaj. W klubie byłaś ostatni raz chyba ze 20 lat temu. Nie chodzi o strip-kluby, tylko normalne kluby muzyczne. Nie ma tam żadnej mafii, są normalni bramkarze i selekcja. Najczęściej małolaty nie wchodzą, chociaż po pierwsze są legalne kluby 16+, gdzie małolat wejdzie za zgodą rodzica (są specjalne pozwolenia do podpisu, to że je małolaty podrabiają to inna sprawa), po drugie zdarza się oczywiście niedopatrzenie bramki. Niekiedy w ogóle tej selekcji nie ma i nie wpuszczają wyłącznie jak ktoś wygląda "za młodo". Ochroniarz i bramkarz to nie policja i poza wyjątkowymi sytuacjami nie sprawdzają dokumentów tożsamości.
        Aha i nazywanie 15-latka dzieckiem, to taka sama głupota, jak Polańskiego pedofilem.
        • memphis90 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:46
          >Aha i nazywanie 15-latka dzieckiem, to >taka sama głupota, jak Polańskiego >pedofilem.

          Polański wkładał penisa w odbyt 13 latce, więc nie rozumiem, dlaczego bronisz zboczenca. Tak, to pedofil.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
            • alpepe Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:29
              ok, to gwałciciel, lepiej ci?

              --
              "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
                    • aerra Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:57
                      Wiesz co - gówniara może być i głupia, ale nawet jakby naga wypinała tyłek, to dorosły facet powinien mieć na tyle sprawny mózg, żeby móc go użyć i nawet kijem jej nie tknąć, o częściach ciała nie wspominając.

                      --
                      józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
                      • bo_ob Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:03
                        aerra napisał(a):

                        > Wiesz co - gówniara może być i głupia, ale nawet jakby naga wypinała tyłek, to
                        > dorosły facet powinien mieć na tyle sprawny mózg, żeby móc go użyć i nawet kije
                        > m jej nie tknąć, o częściach ciała nie wspominając.
                        >

                        jak można zakładać, że każdy ma sprawny mózg? należy zakładać, że ludzie są różni

                        ja też uważam, że jeśli ktoś prowokuje powinien liczyć się z tym, że kogoś sprowokuje


                        • triismegistos Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 18:04
                          A liczysz się, ze ktoś da ci w zęby jak wygłosisz przy nim takie pierdy?

                          --
                          Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                    • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:08
                      Tak jest to ok i w normie. Tak samo jak maluchy tanczace zumbe czy boom boom dance (6:47 m.youtube.com/watch?v=qRuwD8rd2B0) bo dla dziecka to nie ma takich konotacji jak dla doroslego!

                      --
                      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                            • triismegistos Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 19:10
                              Branie w obronę starych zboków kosztem dzieci. Trzeba być ostatnią szmatą, żeby się
                              solidaryzować z gwałcicielem i pedofilem. Tfu.

                              --
                              Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:23
                                Branie w obronę starych zboków kosztem dzieci. Trzeba być ostatnią szmatą, żeby
                                > się
                                > solidaryzować z gwałcicielem i pedofilem. Tfu.
                                >

                                Przypomina mi się żona Trynkiewicza, która mówiła, że ci chłopcy sami byli sobie winni.
                                Więc kobieta, która uważa, że dziecko kogoś PROWOKUJE, że dziecko ma PRZEWIDYWAĆ, że ktoś może je wykorzystać... Taka kobieta sama w sobie jest oprawcą, gdyż jest trybikiem w maszynie seksualnej opresji.
                              • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:23
                                Przecież to psychicznie chora osoba pisząca jeszcze gorsze rzeczy na tym forum od lat. Ludzie czy wam wyszukiwarkę uyebało? I to "stare" forumki.

                                --
                                Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                                (35wcieniu)
                                  • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:44
                                    To nie jest troll. Lepiej żeby był, ale obawiam się że ona pisze serio. Jest nienormalna po prostu.

                                    --
                                    Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                                    (35wcieniu)
                                    • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:49
                                      Troll czy tam psychol, bo napisałam prawdę? I nie biorę w obronę zboków, tylko napisałam, ze trzeba uważać, bo pewne zachowania pewnych ludzi prowokują do niekoniecznie dobrych rzeczy i ze nie kazdy patrzy na wiek osoby prowokującej. I fajnie by było,’żeby głupiutkie nastolatki tez o tym wiedziały,’ze zycie piękne nie jest. Ludzie tez nie
                                      • cruella_demon Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:53
                                        A skąd!
                                        Psychol, biorąc pod uwagę wszystkie twoje wpisy na forum. Akurat ja mam pamięć doskonałą.

                                        --
                                        Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                                        (35wcieniu)
                                • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:35
                                  Chyba nawet trollowanie powinno mieć swoje granice. Są tematy, których się nie trolluje.
                                  Inna rzecz, że nawet tu na forum broniono Polańskiego. Wina była dziewczynki, jej matki ( nie umniejszam - powinna siedzieć za stręczycielstwo ), organizatorów sesji. No wszystkich tylko nie Polańskiego. On był ofiarą. No potknął się biedaczek i tak dziwnie upadł, że jego penis znalazł się w odbycie 13 latki.
                • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:11
                  Trzeba być ostatnia qwa, żeby coś takiego napisać. Mam 39 lat. Czy jeżeli wypne tyłek, albo nim zakręcę w tańcu, w dodatku włoże szpilki, czerwoną, krótka sukienkę bez pleców to jakiś stary patafian ma prawo mnie zgwałcić kiedy będę szła do taksówki? Ty się w łeb klepnij debilko.
                  • euze_bia0 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:37
                    Aha.. A czego oczekuje dziewczę, które wypina tyłek, maha facetom cyckami przed oczami i zachowuje sie tak, a nie inaczej prowokująco? Ze pan jeden z drugim powiedzą: Dziecko, wracaj do domu i lulu do łóżeczka, czy ze jednak może się skończyć wsadzeniem ku..tasa w cipkę/odbyt? Różni sa ludzie i trzeba pamiętać, bez względu na wiek, ze różnie się mogą skończyć różne zachowania. Ze nie zawsze będzie miło i bezpiecznie. Nastolaty - durne, ale chyba nie az tak, ze nie wiedza, ze za ludzie gwałcący/zabijający/okradający?
                    • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:43
                      Tak dokładnie - pan powinien sobie zawiązać na supełek i powiedzieć niuni, że ma iść do domu. I normalny facet tak zrobi. Zboczeniec skorzysta.

                      Gdyby facet wiedział, że tego fiuta mu utną jak go potem dorwą - zaczął by myśleć tą głową co ma na ramionach.
                      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:04
                        Mamusia ani tatuś nie powiedzieli dziecku że gdy wychodzi się z domu to zamyka się drzwi na klucz, bo na świecie są złodzieje? Gdy przechodzi się przez jezdnię trzeba uważać na tych, którym spieszy się "bardziej"? Że nie wchodzi się na słup wysokiego napięcia, mimo że jest drabina? Że nie wkłada się ręki do pieca, mimo otwartych drzwiczek?
                          • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:35
                            Powiedz złodziejowi żeby nie kradł, piromanowi żeby nie podpalał, kierowcy żeby nie przekraczał prędkości, gwałcicielowi żeby nie gwałcił. Gdy jest temat rozjeżdżania pieszych na przejściu, wielu ludzi twierdzi że każdy powinien zapewnić sobie bezpieczeństwo sam, bo świat jest pełen zagrożeń. Niestety, jest i należy to podopiecznym uświadomić, bo ukaranie bandyty odbywa się po fakcie, a czasu nie da się cofnąć. Żadna prowokacja nie usprawiedliwia przestępstwa, a świat bez przestępców nie istnieje.
                            • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 21:40
                              Normalny facet nie pójdzie z dzieckiem do łóżka. Zboczeńcowi nie będzie potrzebna jakakolwiek zachęta.
                              Podobnie ze złodziejem - jak będzie chciał ukraść, to ukradnie - zabezpieczenia nie będą miały znaczenia.
                              Ale jakby złodziej wiedział, że jak go złapią to straci rękę, a gwałciciel straci fiuta - to by się dwa razy zastanowili.
                              • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:17
                                Wiesz, gdzie w dawnej Anglii najwięcej kradli kieszonkowcy? W czasie publicznych egzekucji złapanych i osadzonych kieszonkowców. Traktowano to jako ryzyko zawodowe. Złodziej nie ma sobie nic do zarzucenia, ma tylko pretensje ze go złapano.. Każdy przestępca liczy na to, że nie zostanie ujęty.
                              • m_incubo Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 08:52
                                arwena_11 napisała:

                                > Ale jakby złodziej wiedział, że jak go złapią to straci rękę, a gwałciciel stra
                                > ci fiuta - to by się dwa razy zastanowili.

                                Niestety, ale w ogóle to tak nie działa.
                                Surowość potencjalnej kary ma niewielkie przełożenie na statystykę przestępstw.
                    • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 01:44
                      Tak, oczekuje się od dorosłych ludzi, że takiego dziecka wogole nie wpuszcza do miejsca, gdzie może machać cyckami, a jak już się zdarzy, że inny dorosły człowiek powie dziecko wracaj do domu. Niestety w Polsce ofiary pedofilów, a nawet dorosłe zgwalcone kobiety wstydzą się mówić o tym, wstydzą się iść i zgłosić przestępstwo. A wstydzą się, bo takie właśnie qwy jak ty zaraz zaczną jazgot, że za krótka spódnice miała i gdzie matka była. Powiem Ci krótko, jestem mocno dorosła i mam prawo mieć kiece jaką chce, mam prawo machać dupą i mam prawo świecić cyckami, ale żaden zbok nie ma prawa mnie zgwałcić. Gdyby kary nie były tak śmiesznie niskie, gdyby kobiety nie wstydziły się, a otwarcie mówiły o swoich krzywdach, gdyby całe postępowanie w sprawie było szybkie, sprawne i chroniło ofiarę to by takie kutasy złamane przynajmniej dłużej się zastanowiły co czynią.
                      • fornita111 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:50
                        hrabina_niczyja napisała:

                        > Niestety w Polsce ofiary pedofilów, a nawet dorosłe zgwalcone kobiety wstydzą się mówić o tym, wstydzą się iść i zgłosić przestępstwo. A wstydzą się, bo takie właśnie qwy jak ty zaraz zaczną jazgot, że
                        > za krótka spódnice miała i gdzie matka była.
                        10000/10
                        Ofiary Krystka- sopockiego lowcy nastolatek- tez byly przez policjantow potraktowane jak ku.ewki, ktore sie same prosily o to co dostaly. A jego adwokat powiedzial do dziennikarza, cytuje: "dla nich zrobic loda, to jak dla nas podac reke". Dopoki nasze spoleczenstwo bedzie patriarchalnym bagnem, doputy walka z przestepcami seksualnymi bedzie niemal niewykonalna.
                    • asia_i_p Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 12:50
                      Nie wiem, czego oczekuje, ale wiem, co w takiej sytuacji robi przyzwoity facet.

                      --
                      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • jasnoklarowna Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:11
            Czy jest gwałcicielem nie wiem, bo nie wiem jak naprawdę zdarzenie wyglądało, nikt teraz po latach nie wie, oprócz zainteresowanych.
            ALE ktoś kto współżyje z 13 latką, choćby za jej zgodą to PEDOFIL, nikt inny.
            Tak że sorry, ale pedofilem polański JEST.

            Teraz odnosząc się do dalszych postów. Choćby dziewczyna prowokowała, to każdy normalny facet, który zdaje sobie sprawę, że jest nieletnia odpuści, tak, zawiąże na supełek i odpuści. Dobrze któraś powyżej napisała: pedofil lub gwałciciel skorzysta, niestety takie mamy czasy że są tacy którzy skorzystają. Jednak to ich wyłączna wina. Nie ma bata, wiedzieli że nieletnia, czy pijana, jeśli skorzystali/wykorzystali fakt ograniczonej świadomości to skurwysyny, poza tym przestępcy, nic ich nie usprawiedliwia, nawet ewentualna prowokacja nieletniej.
            Inna sprawa, co 14 latka robi w takim miejscu i gdzie są jej rodzice.
            Jednak pomysłowość dziciaków nie zna granic, i dopuszczam przypadek, że rodzice są święcie przekonani że córka nocuje u koleżanki itp.
            Ale to nie usprawiedliwia wykorzystania takich dziewczyn.
            Nazwijmy w końcu rzeczy po imieniu
            • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 22:22
              Nic nie usprawiedliwia, to oczywiste. Ale drażnienie obcego psa i pretensje ze ugryzł, wspinanie się na drzewo i zdziwienie że gałąź się złamała to braki w wychowaniu, edukacji, opiece. Przestępcy nie są specjalnie oznaczeni, a są wśród nas.
                • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 23:00
                  Jestem przeciwnikiem kary śmierci. Przestępcy tego todzaju powinni być po prostu utylizowani. A zwierząt się nie powinno zabijać, jeżeli to człowiek doprowadził do zdarzenia. Słyszałaś ostatnia informacje o niedźwiedzicy i pijaku?
                  • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 23:04
                    Tak, moje zdanie tam wyraziłam. Co nie zmienia faktu, że agresywne i nierokujące na zmiany zwierzę ( nawet jak agresja wynika z przeżyć jakie zafundował mu człowiek ) jest usypiane.

                    Utylizacja to ie kara śmierci?
            • hrabina_niczyja Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 01:48
              Jeju, normalny chłop to sobie nawet wiązać nic nie musi, bo prowokująca małolata szybciej wzbudzi instynkty opiekuńcze niż erotyczne. A małolata w obliczu spotkania pedofila na lowach nie musi nawet prowokować, wystarczy, że będzie, choćby w dresach z biedronki.
    • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 07:17
      Oczywiście masz rację. Jakaś część młodzieży zawsze będzie szukała wrażeń i próbowała gdzieś się wsliznąć, taki wiek. To nie dziewczynki imprezujace po klubach powinny być winione, bo ich głupota wynika z wieku. Tylko cyniczni, obleśni dorośli, którzy na to pozwalają.

      --
      Jeszcze będzie przepięknie
    • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:17
      Też uważam, że winne są kluby, które "nie zauważają", że wpuszczają nieletnich. Dziwnym trafem, jakoś kiedyś działała selekcja na wejściu i wręcz pokazywanie dowodu osobistego, przy kupowaniu alkoholu w sklepie można a przy wpuszczaniu na nocną imprezę dla dorosłych nie? Dzieciaki mają prawo być głupie i nierozważne, taki wiek, ale to rola dorosłych, żeby ich przed tym uchronić. Niestety rodzice wszystkiemu nie zaradzą, bo pomysłowość małolatów w takich wypadkach nie zna granic (co pokazał sąsiedni wątek i historie o noclegach u koleżanek itp.).
        • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:29
          Jak ja byłam w wieku Anaid i próbowałam się wbijać do klubów dla dorosłych, czyli lata 90. Pewnie, że nie wszędzie to działało i dawało się czasem obejść, ale przynajmniej się starali...
          • triss_merigold6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:37
            Aha. No więc, były kluby i kluby. Do takiej Dekady wpuszczali od 21 lat, bo chcieli mieć dorosłą, kasiasta klientelę i ściągali cudzoziemców, a do takiego H2O czy Fugazi przychodziły małolaty.
            • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:45
              Chyba źle się wyraziłam - chciałam pokazać, że jak się chce, to się da (nie wpuszczać) a nie idealizować przeszłość, bo wiem doskonale, że wtedy też bardzo różnie bywało.
              • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:46
                Da sie wystarczy dowalac kare za przylapanie dzieciaka w klubie. Raz zaplaca to beda dokladniej pilnowac.

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • ichi51e Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:47
                  „ Wszystkie regulacje tego typu są ustalane przez kluby we własnym zakresie – nie ma odgórnej zasady nakazującej ustalenie konkretnego progu wiekowego w klubie ani sposobu na wpuszczanie do niego nieletnich.”

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • hanusinamama Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:29
                  Tylko ze to jeszcze musi działać. Tzn musza byc kontrole. Ale masz racje. Inna kwestia to wprowadzanie nieletnich dziewczyn jakims tylnym wejsciem, przez "naganiaczy" bo tak tez bywa. Tutaj te kontrole nie pomogą.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • trampki-w-kwiatki Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:17
            Ja wchodziłam w pełnoletniość w 2000 roku i wszędzie pytali o dowód. Nie udało mi się wejść nigdzie bez dowodu. Fakt, wyglądałam szczenięco, ale jednak te dowody i nas sprawdzali dość często.
      • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 13:28
        Kiedy ta selekcja działała? Ja wchodziłam bez problemu do trójmiejskich klubów w końcówce lat 90tych i początku kolejnych. Pelnoletnia zdecydowanie nie byłam. Nie wchodzili tylko ci, co nikogo nie znali i nie potrafili "zagadać".
        • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:02
          Ale rozumiesz, że ja nie piszę o wszystkich klubach na świecie w każdym okresie od drugiej wojny światowej? Napisałam niżej, że podałam to jako przykład, że jak się chce, to jest to do zrobienia, to teraz każda będzie udowadniać, że "ona wchodziła", litości. No ja też wchodziłam, a nieraz jednak nie wchodziłam, bo na bramce sprawdzali wiek, czyli dałoby się to jakoś ogarnąć, gdyby się komuś chciało. Co zresztą pokazują przykłady z innych krajów.
          • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:10
            Oczywiście, i kiedyś było do zrobienia i teraz jest. Tylko najwidoczniej nie wszystkim się to opłaca. Przy czym ja nie widzę różnicy pomiędzy skutecznością selekcji w moim kiedyś a teraz. Dlatego też pytam kiedy to było, bo być może było - nie przeczę. A być może to jednak idealizowanie przeszłości.
            • nuclearwinter Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 14:39
              Masz rację, to ja się mętnie wyraziłam w pierwszym poście. Chodzi mi właśnie o to, że to by było do zrobienia, gdyby komuś na tym zależało i jako przykład podałam te sytuacje z mojej przeszłości (też lata 90.).
    • po-trafie Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 08:56
      W UK robia ci zdjecie gdy wchodzisz do klubu, po czym okazujesz tez dowod - zdaje sie ze to sa srodki bezpieczenstwa antyterrorystycznego. Bez dowodu/prawa jazdy/innedo dowodu tozsamosci nie wchodzisz, chocbys wygladala na lat 50.
      • str8.up Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 13:33
        Kurczę, byłam x lat temu na Ibizie, już jako świeża dorosła. We szystkich klubach pełno było brytyjskiej młodzieży, która nie wyglądala jakby pierwszy raz w życiu weszła do klubu.
    • princy-mincy Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:10
      U nas praktycznie sie nie legitymuje mlodziezy, nikt nie sprawdza ile maja lat.
      W US np sprawdza sie bardzo skrupulatnie- musialam pokazywac paszport, ze mam juz ukonczone 21 lat (mialam 24) i widocznie wygladalam ochroniarzowi na mlodsza.
      • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:34
        O tak, tam są skrupulatni. Akurat kończyłam 21 lat jak odwiedzaliśmy ciocię mojego taty. Pamiętam jak w dniu 21 urodzin poszłam do klubu z wnukami jej bratowej. Każdemu sprawdzali dokumenty i dawali taką bransoletkę plastikową. Kolor zależał od tego czy ma 21 lat czy nie.
    • leni6 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:32
      W moich czasów nastoletnich (czyli 15 lat temu) pamiętam że w Warszawie generalnie niletni nie mogli wejść do klubów, były jakieś nieliczne wyjątki gdzie wpuszczali bez sprawdzania wszystkich. Wyjątkiem były zorganizowane 18-tki gdzie mógł wejść każdy. Natomiast na wsi na której również w tym czasie bywałam na dyskoteki chodziły nawet 13-stolatki. W Polsce są też kluby gdzie bawią się ludzi 30+ a nie nastolatki, to są po prostu inne miejsca.
    • waleria_s Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 09:33
      Generalnie w dużych miastach nie ma jednego klubu na krzyż. Nie wpuszczą w jednym, wpuszczą w drugim. Licealistka z rodziny miała mocno imprezowe dziewczyny w klasie, już od początku liceum. Imprezowały we Wrocławiu co tydzień, jak nie udało im się z jednym klubem, bo nie wpuścili, szły w inne miejsce.
    • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:28
      Nigdy mnie kluby nie ciągnęły - nie ta bajka. Na studiach byłam kilka razy w Hadesie ( istnieje jeszcze?) Może raz w Parku - bo tam koleżanka robiła urodziny. Potem już z mężem i znajomymi w Labiryncie. Do Stodoły chodziłam na Szanty. Niektóre moje koleżanki chodziły do klubów w liceum. Dowodów im nie sprawdzano.

      Wiem jak mogą się zachowywać 13-15 latki. Pamiętam z czasów jak byłam instruktorem żeglarstwa na obozie i jeszcze istniała Zęza w Sztynorcie. Dziewczyny wychodziły tyłem namiotów żeby iść na piwo. Zazwyczaj tam wieku pilnowano, ale często też spokojnie można było poprosić kogoś z jachtów o kupienie. Najczęściej miały pecha - bo kadra, która akurat nie miała dyżuru też tam siedziała. Ale zdarzały się takie przypadki, że niunie trzeba było wyciągać z jachtów cumujących w porcie - bo poznały kolesi i wielką miłością zapałały. Raz jeden musiałam iść do bosmana - bo samemu nie można wejść na obcą łódkę. W kabinie impreza na całego. Panny roznegliżowane, alkohol i nie tylko. Miny panów na fakt iż one mają po 14 lat bezcenne - wytrzeźwieli w przeciągu minuty. Na szczęście nic się nie stało - ale mogło i to sporo. Były to czasy, kiedy kadra nie miała uprawnień wychowawcy kolonijnego i odpowiadała tylko za to co się działo na wodzie ( takie uprawnienia miał instruktor ). Za wszystko inne odpowiadał KWŻ.
        • arwena_11 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:45
          Swego czasu została zamknięta. Ale teraz nawet sama sprawdziłam i stał się cud - po ponad 20 latach otworzyli na nowo big_grin - w zeszłym roku. Chyba trzeba się wybrać i sprawdzić czy wrócił klimat.
          Zęza padła w końcówce lat 90. Przypuszczam, że dużo do tego przyczynił się remont portu, zniknięcie obozów żeglarskich i próba zrobienia z niej "grzecznej knajpy" czyli zamykanej o 21.
          Pamiętam Zęzę czynną do białego rana - czyli do ostatniego klienta, słynny napis "kredyt umarł, kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije", no i szanty, szanty i jeszcze raz szanty.
          marigo.pl/sztynort-zeza/
    • hanusinamama Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 10:32
      Tak powinno być aczkolwiek jeżeli klob para sie naganieniem bogatym klientom nieletnich dziewczyn, to powiedzmy sobie szczerze- naganiacz wprowadzi taką dziewczynę wejsciem dla personelu.Nie wiem jak to rozwiązać.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • turzyca Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:44
        >Nie wiem jak to rozwiązać.

        Lotnymi kontrolami zewnętrznymi. Z dużą częstotliwością.


        --
        "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
    • pani-nick Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 15:07
      Ja chodzę. I tez bardzo bym chciała bawić się w towarzystwie co najmniej 20 latków a nie 16 latek.
      Cześć klubów faktycznie dba o pełnoletność, ale prawda jest taka ze dziewczyny, zwłaszcza piękne i młode przyciągają facetow. A faceci są wtedy bardziej skłonni do wydawania kasy w barze. Zamkniete koło.
      Zgadzam się. Powinny być surowe kary i częste prowokacje.
      • kokosowy15 Re: Dzieci w klubach 22.05.20, 20:02
        Nie masz wrażenia że to jednak porażka wychowawcza rodziców? Jednak kilkanaście lat to dość czasu żeby uświadomić dziecku że nie wolno kopać kotków, podpalać sąsiadce drzwi, kraść, bić innych ludzi. O ile można zrozumieć że pięciolatka nie ma konotacji seksualnych w swoim zachowaniu, o tyle dziecko trzy razy starsze powinno być o tym uprzedzone. Zresztą w jakimś celu zachowuje się tak, jak się zachowuje i idzie w takie miejsce, które opisano. Kiedyś była moda na opisywanie galerianek, nie pamiętam żeby były powszachnie akceptowane. Co do Polańskiego, to przecież matka ofiary sama ja do roli ekskluzywnej prostytutki przygotowywała.
        • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 05:24
          Nie wnikam. Nie moralizuje. Nie mam pewności co wywiną moje dzieci. Życie jest przewrotne.
          W tej kwestii najskuteczniejszy byłby brak możliwości wejścia do klubu. I tyle.
          • i_m.norwood.3 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:16
            Jednak seksualizacja dzieci trwa. Durne mamuśki pozwalają 13latkom się malować jak na bankiet. W mediach seks wyskakuje niemal jak z lodówki. Nie piętnuje się rozwiązłości. Tym sposobem idziemy do syttacji, że nawet nieletnia dziewczyna nie czuje obciachu pieprząc się dla sportu.
            • pani-nick Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 09:43
              Pie..lisz. Moja mama mi nie pozwalała i co z tego? Od 13 roku życia używałam czarnej kredki do oczu i tuszu do rzes. Co znalazła u mnie kosmetyki, zabierała. Malowałam się w autobusie, w drodze do szkoły (dojeżdżałam od 7 klasy), starałam się zmywać zanim wróciła do domu. W szkole jedna nauczycielka wysyłała nas hurtem do łazienki na zmywanie tych makijaży. To malowaliśmy się po lekcjach z nią.
              Na imprezy potrafiłam z kuzynka wyjść z domu w spódniczkach do kolana i koszulach zapiętych pod szyje. Tuż po zniknięciu z pola widzenia rodziców rozpinalysmy górne guziki, koszule wiązalysmy pod biustem, a spódniczki sprytnie zawijalysmy w pasie - na wzor Britney Spears.
              Albo moda na dżinsy na guziki i rozpinanie ostatniego guzika tak, żeby było widać gacie. Ile moja mama się naprosila. Rozpisałam (jak Salt&peppa jak nie widziała.
              Wiec naprawdę to nie jest tak, ze matki pozwalają na ta seksualizacje.
              Problemem jest to, ze zamiast wytłumaczyć, przedstawić zagrożenia, matki zakazują. Bez tłumaczeń. Nie, bo nie.
              Dodaj do tego słaba relacje z dzieckiem i masz gotowy materiał na kłopoty.
              • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:20
                O przepraszam, przedstawiam realne zagrożenia, podaję przykłady, takie właśnie jak z tej słynnej zatoki świń, moja córka wyskoczyłaby ze skóry, żeby się wypacykować, bo jakaś tam gwiazdeczka w klasie potrafi się wymalować (i miała już zresztą za to obniżone zachowanie). Oprócz 2-3 gwiazdeczek ma wokól siebie normalne 13- i 14-latki, które wolą zbierać na nowy telefon niż paćkać się kosmetykami, nie ubierają się wyzywająco, lubią sport itp. itd. I co - oczywiście durnota bardziej imponuje niż fajne dzieci. Tak zawsze było. Taki charakter, że z lubością wzoruje się na najgorszych i najdurniejszych. Co stwierdzam z ogromną przykrością.
                Uczy się świetnie, bo się uczy - zamiłowań naukowych nie ma, tylko nowe szmaty w głowie i to, że mamo mamo, a nawet mama N. kupiła jej eyeliner! (mama N. to rozsądna kobieta akurat, bardzo oszczędna zresztą i nie wiem, co jej odwaliło z tym eyelinerem dla dziecka, które dopiero co skończyło 13 lat).
                Można tłumaczyć, rozmawiać jak z rozsądnym człowiekiem - a ja niestety mam wrażenie, że kto się cielakiem i pustakiem urodził, to i nim umrze.

                --
                Jeszcze będzie przepięknie
                • lily_evans11 Re: Dzieci w klubach 23.05.20, 10:26
                  I powiem szczerze, że mam dość. Jestem kompletnie niekompatybilna z własnym dzieckiem, jest zupełnie inne niestety niż by przeciętny, normalny rodzic chciał, a teraz w tym wieku to się pogłębia.
                  Zaczynam mieć szczerą nadzieję, że jednak dostanie się do tego bardzo dobrego LO, które dla niej jest jedną z niezmiennych opcji - i że tam po prostu będzie musiała zająć się czymś sensownym, bo widocznie na jej możliwości szkoła ją za mało przyciska i za mało rozwija.
                  Mam w domu mnóstwo książek, wykonuję powiedzmy że "intelektualny" zawód, od małego młoda obcuje jakoś tam z kulturą, pamiętam wydeptane godziny na różne imprezy kulturalne i rozrywkowe dla dzieciaków, chodziła do szkoły muzycznej i to wszystko jest jak krew w piach. Tylko nowych ciuszków nakupić, żeby koleżanki podziwiały i najlepiej tych, gdzie płacisz głównie za metkę (ma naprawdę sporo rzeczy, nie donasza po nikim, ubrania sprane się wywala na szmatki itp.). I paletę kosmetyków.
                  Ech.
                  Najlepiej jednak nie mieć dzieci w ogóle.

                  --
                  Jeszcze będzie przepięknie