Dodaj do ulubionych

MADDIE MCCANN

07.06.20, 22:32
W końcu przełom, czy kolejna złudna nadzieja?
Srawca czy odgrzewany kotlet, który już w sumie przewijał się w śledztwie...i nagle teraz?

Od paru dni podają, że namierzono seksualnego przestępcę, który przebywał na terenie gdzie zaginęła MADDIE. ( wyznanie po pijaku, WAN, telefon) zakładają morderstwo i gromadzą dowodu. Przeswieltają jego przeszłość i nagle się okazuje, że przebywał tam gdzie zaginęła 5 letnia Iga i chłopiec o imieniu Rene. Odnawiają śledztwa tych dwóch zaginięć.

fakty.interia.pl/swiat/news-sprawa-maddie-mccann-zagineli-tez-rene-i-inga,nId,4539573
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 07.06.20, 23:15
      Od początku wiedziałam ze rodzice są niewinni. Śledztwo było prowadzone nieudolnie, zacieranie śladów.
      I tak myślałam ,ze trafiła w ręce zwyrodnialca i nie żyje.
      • snajper55 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 02:29
        3-mamuska napisała:

        > Od początku wiedziałam ze rodzice są niewinni. Śledztwo było prowadzone nieudol
        > nie, zacieranie śladów.
        > I tak myślałam ,ze trafiła w ręce zwyrodnialca i nie żyje.
        > --
        > Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

        Co za zestawienie...

        Maddie była jednym z kolorków, które w swym życiu znalazł zwyrodnialec.

        S.
      • forumologin Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 08:49
        3-mamuska napisała:

        > Od początku wiedziałam ze rodzice są niewinni. Śledztwo było prowadzone nieudol
        > nie, zacieranie śladów.
        > I tak myślałam ,ze trafiła w ręce zwyrodnialca i nie żyje.
        >
        co to znaczy "wiedzialas" ? tego nawet policja nie wiedziala i nadal nie wiadomo.
    • homohominilupus Re: MADDIE MCCANN 07.06.20, 23:17
      No ciekawe bardzo. Ciekawe jak on zdolalby ukryć wszystko i zatrzeć ślady. Z drugiej strony jednak o ile pamiętam to portugalska policja działała dość opieszale i było sporo zaniedbań w pierwszych dniach po zaginięciu dziewczynki a podobno to właśnie pierwsze dni są kluczowe.
          • apallosa Re: MADDIE MCCANN 07.06.20, 23:31
            Znajac opieszałość ( zeby nie napisac wprost-pierdolowatosc) hiszpańskiej co prawda- ( więc nie portugalskiej ) policji jest to B.prawdopodobne.
            Tam bylo mnóstwo błędów, matka Maddie na doczesnego podała np.rysopis człowieka,którego jakoby spotkała na korytarzu idac sprawdzić dzieci. Potem okazalo się,ze tegoż człowieka wymyśliła sobie od tak....to niepoważna osoba jest.
          • zlota.ptaszyna Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:34
            No wlasnie, I jescze dziecko w lesie porwac to inna sprawa, ale z budynku????? musialby chyba tam z tydzien siedziec na ulicy I obserwowac zeby wiedziec co I jak, gdzie wejsc do ktorego apartamentu I kiedy
            no ludzie, jak to mozliwe, jescze rozumiem wykrasc z jakiegos domku wolnostojacego gdzie widzi kto tam mieszka I czy dorosli sa w mieszkaniu, ale z apartamentowca?
            • kyrelime Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 16:31
              Czytałam hipotezę, że przyszedł okraść (ten mężczyzna zajmował się właśnie m.in.okradaniem hoteli)- a że był też przestępcą seksualnym widok śpiącego dziecka go "skusił". To by pasowało, takie przypadkowe porwanie. Gdyby ktoś tych ludzi obserwował i planował porwanie to byłaby szansa, że ktoś coś widział, zapamiętał. Jako złodziej orientował się pewnie w hotelowym monitoringu. Miał też w tym wszystkim sporo przypadkowego farta.
    • apallosa Re: MADDIE MCCANN 07.06.20, 23:23
      On czy nie on? Licho wie-choc to obrzydliwy typ.
      Zastanawia mnie tylko postawa rodziców Maddie-no jakzesz mozna trójkę malutkich dzieci zostawić bez opieki i iść popijać sobie od tak? Lekarze,wykształceni ludzkie, a takie bezmozgi...W to ich bzdurne tłumaczenie o sprawdzaniu maluchów co 15 min/ pół godziny nie wierzę.
      Byłam w Hiszpanii ( rejon Malagi) w 2006 i 2007 roku i doskonale pamiętam,ze kazdy skrawek muru,tablice na lotnisku byly oklejone podobznami Maddelaine i jeszcze chlopca o imieniu Jerome-on podobno odnalazl sie po paru latach.Bylo tego az za duzo.
      Co do malutkiej Inge-też dziwaczna sprawa.Poszły dzieci zbierać chrust na opał i....kamień w wodę.Tylko ona zniknęła.
      • hanusinamama Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:14
        Wiesz co o tym dużó pisano. Tak robi wielu rodziców. Pamietam jak byliśmy w Hispzanii ze znajomymi i ich dziećmi. Wieczorem siedzieliśmy u niech na takim balkono-tarasie. Poznani Anglicy sie dziwili co oni tak przyklejeni wieczorem do apartamentu są. Oni dzieci zostawiali w swoim i szli do baru. A dzieci młodsze były.
    • leann32 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 00:58
      Tak poza tym, to powiem wam, ze czesto obserwujac rodzicow mozna wiele wnioskow wysnuc.
      I na pewno biegli w tym zakresie potrafia z jednej konferencji prasowej wszystko wywnioskowac.
      Pamietam sprawe Madzi z Sosnowca. Jeden wywiad z nia, spojrzenie na jej zachowanie i ich spokoj i poerwsze co powiedzialam do meza, to ze ona zabila to dziecko, ze ona klamie jak z nut.
      Moja mama wtedy siedziala z nami i mowila ze co ja bredze, ze zrozpaczona matka, ze trzeba dziecka szukac.
      Bzdura.
      Widac, golym Okiem widac rozpacz matki. Utrata dziecka to jest koszmar, ktorego nie da sie zagrac. Moj maz ktory raz w sklepie stracil dziecko na 10 min z oczu i nie mogl go znalexzc wygladal jak zywy trup, myslalam ze zaraz zejdzie na zawał. Zawsze jak ogladam na konferencjach rodzicow ktorzy mowia spokojnie, bez emocji, rzeczowo a ich dziecko w teorii wlasnie zostalo zamordowane albo porwane i gdzies w tej samej sekundzie potrzebuje pomocy / to przeciez nikt przy zdrowych zwyslach nie ustoi na nogach i zdania nie skleci chyba ze na lekach są.
      • apallosa Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 01:56
        Leann32-zgadzam się z Tobą.
        Utrata /porwanie dziecka czy bliskiej osoby to tak silny stres,ze widać to,po prostu widać i slychac-nawet jeżeli ta osoba mówi rzeczowym i spokojnym na pozór tonem głosu,podaje opis ubrania dziecka...po ruchach ,minice widać,ze tą osobą to przezywa.Tego się nie da zagrać nawet będąc profesjonalnym aktorem.
        Która to matka ( tak,jak matka Maddie) ,po udzieleniu szeregu wywiadów idzie uprawiać jogging tłumacząc się,ze jej to pozwala rozładować stres.Przecież to są kpiny.
        • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 03:41
          apallosa napisał:

          > Leann32-zgadzam się z Tobą.
          > Utrata /porwanie dziecka czy bliskiej osoby to tak silny stres,ze widać to,po
          > prostu widać i slychac-nawet jeżeli ta osoba mówi rzeczowym i spokojnym na pozó
          > r tonem głosu,podaje opis ubrania dziecka...po ruchach ,minice widać,ze tą osob
          > ą to przezywa.Tego się nie da zagrać nawet będąc profesjonalnym aktorem.

          Bzdura ,miałam kilka wypadków z udziałem dzieci rożnego rodzaju , gdy zadzwoniła mama ze syn jest w szpitalu ze rozwalił głowę ,i jeszcze w kilku innych ,powiem ci ze u mnie to działa tak ,ze odcinają się emocje. Nie czuje nic nie, potrafię płakać ,krzyczeć, czuje się jak jakiś lalka. Mówię podaje informacje bo wiem ze to ma na celu pomoc dziecku.
          Dopiero jak sytuacja jest opanowana dopiero puszczają mi nerwy, np. Jak syn się oparzył to rozpłakałam się dopiero, gdy syn dostał morfinę, przestał płakać , założyli mu opatrunki ,mąż dojechał do szpitala. Lekarz z nami rozmawiał ze będzie dobrze ze w porę i bardzo dobrze zareagowałam.
          Dopiero pociekły mi łzy.
          A totalnie puściły nerwy gdy wróciliśmy do domu.
          Jak mieliśmy pożar w domu to jak go ugasili to ja zaczęłam sprzątać, wzięłam mopa i wycierałam zalana podłogę przez staż, pomimo ze wszyscy nadal chodzili w butach ,ze policja chciała zadać kilka pytań. Potem mąż mówił ze jedna ze strażaczek pytała męża czy jestem „ok” i czemu tak robię.
          Powiedział jej ze chyba to szok i ze tak reaguje jak jestem w stresie ,sprzątam. Pytała go czy ma po kogoś zadziwić po lekarza czy coś bo to dziwne. Ludzie płaczą lamentują dziękują itp.


          > Która to matka ( tak,jak matka Maddie) ,po udzieleniu szeregu wywiadów idzie u
          > prawiać jogging tłumacząc się,ze jej to pozwala rozładować stres.Przecież to są
          > kpiny.
          >

          Po udzieleniu szeregu wywiadów ilu ? Czyli kiedy ile od zaginięcia dziecka?
          Myślisz ze ile lat można rezygnować ze wszystkiego można żyć w wiecznym napięciu?

          Ja jak jestem zdenerwowana nie usiedzę w domu. Jak nie mogę wyjść to sprzątałam.
          Muszę się ruszać ,bo inaczej myśle ze oszaleje ze mnie rozerwie od środka.
          Zawsze ,czasem biorę psa i chodzę bez celu ,ktoś z boku mogły pomysleć ze jestem nieczuła , ze udaje. Ze sobie idę na spacer jak syn mial operacje zamiast siedzieć w poczekalni szpitala. A ja po prostu jak siedzę w domu ,mam wrażenie ze eksploduje.
          Ja się totalnie kobiecie nie dziwie.


          Poza tym nikt nie bierze pod uwagę ,ze takie chwile są bardzo ciężkie ze rozpacz, nadzieje strach ,przeplatają się nawzajem.
          Raz ma się wrażenie ze ktoś nie żyje ,a raz wręcz przeciwnie jesteś 100% pewny ze wróci.
          Ze emocje się zmieniają ze nie można godzinami płakać , dniami tygodniami ,latami przezywać tylko i wyłącznie rozpaczy.
          Wbrew pozorom tak działa nasze ciało. To mechanizm obronny chroni nas w ten sposób ,w okresie żłoby czy sytuacji stresowych żeby nam serce fizycznie nie siadło i głowa psychicznie.
          • mama-ola Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 07:31
            Ja też się zachowywałam dość racjonalnie, gdy mi syn zaginął, a tak naprawdę schował się gdzieś na podwórku. Chodziłam, szukałam, wołałam. I jeszcze myślałam o karze, jaka mnie spotka za niedopilnowanie dziecka, że pójdę siedzieć. Dopiero gdy się znalazł, usiadłam w domu i wydałam z siebie płacz, taki histeryczny nie do opanowania. A następnego dnia się okazało, że posiwiała mi część włosów. Co człowiek, to reakcja.
        • vodyanoi Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 09:16
          O, jak zwykle - wzorzec z Sevres przeżywania emocji. Jogging? A fu! Powinna jednocześnie osiwieć i wyłysieć w ciągu kilku godzin.
          Kiedy mojej koleżance umarł mąż, ta założyła buty i przebiegła maraton. Dosłownie. Prawdziwy. Bez przygotowania. Pierwszy raz w życu. Wiem, bo przybiegła do mnie z sąsiedniej miejscowości i nikt po drodze jej podwózki nie dał. I też ludzie potem gadali, że mąż jej umarł, a ta zamiast rozpaczać, to poszła pobiegać.

          No cóż. W takich wypadkach serdecznie gadającym życzę, żeby wprowadzili swoje oczekiwania w życie przy własnej tragedii.
        • morgen_stern Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 09:24
          Co za bzdury.. każdy swoją rozpacz przeżywa po swojemu, okropne jest to, co piszecie. Mam nadzieję, że jak w końcu znajdą mordercę i wyjaśnią sprawę zrobi się wam choć trochę głupio.
          • lilia.z.doliny Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 11:01
            Mam nadzieję, że jak w końcu znajdą mordercę i wyjaśnią sprawę zrobi się wam choć trochę głupio.

            nie zrobi
            wtedy ciezar winy spocznie na ttm.ze "ale zostawili. dzieci same" a nie na gwalcicielu
            zobaczysz /
            • zlota.ptaszyna Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:29
              "Mam nadzieję, że jak w końcu znajdą mordercę i wyjaśnią sprawę zrobi się wam choć trochę głupio."

              no wlasnie, tak to niestety wyglada, ze tu na sile chca znalezc morderce I skazac, wina jakby miala drugorzedne znaczenie
      • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 03:15
        leann32 napisał(a):

        > Tak poza tym, to powiem wam, ze czesto obserwujac rodzicow mozna wiele wnioskow
        > wysnuc.
        > I na pewno biegli w tym zakresie potrafia z jednej konferencji prasowej wszystk
        > o wywnioskowac.
        > Pamietam sprawe Madzi z Sosnowca. Jeden wywiad z nia, spojrzenie na jej zachowa
        > nie i ich spokoj i poerwsze co powiedzialam do meza, to ze ona zabila to dzieck
        > o, ze ona klamie jak z nut.
        > Moja mama wtedy siedziala z nami i mowila ze co ja bredze, ze zrozpaczona matka
        > , ze trzeba dziecka szukac.
        > Bzdura.
        > Widac, golym Okiem widac rozpacz matki. Utrata dziecka to jest koszmar, ktorego
        > nie da sie zagrac. Moj maz ktory raz w sklepie stracil dziecko na 10 min z ocz
        > u i nie mogl go znalexzc wygladal jak zywy trup, myslalam ze zaraz zejdzie na z
        > awał. Zawsze jak ogladam na konferencjach rodzicow ktorzy mowia spokojnie, bez
        > emocji, rzeczowo a ich dziecko w teorii wlasnie zostalo zamordowane albo porwan
        > e i gdzies w tej samej sekundzie potrzebuje pomocy / to przeciez nikt przy zdro
        > wych zwyslach nie ustoi na nogach i zdania nie skleci chyba ze na lekach są.


        I co w związku z tym?
        Twój mąż wyglądał jak trup a ty?
        Byłaś czujnym obserwatorem skoro to dostrzegłaś, ciebie rozpacz nie zalała?
        • ritual2019 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 09:25
          3-mamuska napisała:


          > I co w związku z tym?
          > Twój mąż wyglądał jak trup a ty?
          > Byłaś czujnym obserwatorem skoro to dostrzegłaś, ciebie rozpacz nie zalała?
          >
          >
          Celna uwaga. 👍
      • kornelia_sowa Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 11:19
        Chyba się mylisz.

        Wiem, ze piszesz o odczuciach po stracie dziecka, ale
        - gdy dowiedziałam się o śmierci Mamy (nagła) byłam bardzo rzeczowa, mój mąż był wtedy ze mną i on się tak po prostu rozpłakał wtedy. Bardzo się z moją Mamą przyjaźnili. Miałam wyrzuty sumienia bo nie potrafiłam zapłakać. Nie płakałam do pogrzebu albo i dłużej.

        Rozpacz przyszła gdy "wszyscy już sobie poszli", rozumiesz? Gdy było po pogrzebie, stypie, przestali dzwonić z kondolencjami, mąż i tato wrócili do pracy. Ja byłam wtedy na urlopie macierzyńskim. Pierwszego dnia tej "normalności" położyłam syna na drzemkę (byliśmy sami) i wtedy się rozbeczałam.
        Tak strasznie, jak dziecko.
        Aż mną szarpało. Płakałam tak, dopóki syn nie wstał.
        A potem jeszcze wiele razy, wiele nocy. Ale nigdy tak przy ludziach.


        Mój mąż dowiedział się o śmierci Ojca (kochali się przeogromną miłością), gdy pracował w ogrodzie.
        Odebrał telefon, zawołał mnie i powiedział:
        "Mój ojciec nie żyje"

        Mnie sie zaczeły trząść ręce, coś trzymałam w dłoniach, poszłam odłożyć. Odwracam się a męża nie ma.
        Wołam go i nic. W końcu wyszłam do ogrodu a on jakby nigdy nic przekopuje ogródek.
        Mówie- Co Ty robisz? Zostaw, trzeba pojechać do Twojej siostry, Mamie powiedzieć..."

        A on

        "-Musze to skończyć, zaraz się ściemni"

        To się nazywa szok.
        Dotyka najbliższych, którzy stracili kogoś nagle, w wypadku, itd

        Ja jestem raczej panikara, ale już kilka razy było tak, ze jak się coś działo, to reagowałam jako jedyna najbardziej racjonalnie, szybko i pewnie.
        Po wszystkim siadały emocje.
      • jolie Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 11:33
        Ocena zachowania matki Madzi z Sosnowca to klasyczne wnioskowanie post factum i racjonalizacja. A jaki motyw mieliby rodzice Maddie? Zdarzyło mi się, że w chwili szoku byłam w totalnym stuporze, działałam jak automat, emocje miałam zupełnie odcięte i jakby zamrożone. Płacz i depresja przyszły dużo, dużo później i ta żałoba była bardzo długa.
        • apallosa Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 11:57
          Owszem,dziewczyny -tu sie z Wami w 100% zgadzam.Ja sama w chwili,kiedy np.dowiedziałam się o śmierci bliskiej osoby potrafiłam np.wziąść się za prasowanie i pracować wszystko :posciel,stos ubran,reczniki...i to od 2-iej do 6-ej nad ranem.Mozna biegac,kosic trawe,stawac na glowie...ale w mimice,ruchach w 90% widac,ze cos jest na rzeczy.Zwłaszcza osoba bliska:mąż,ojciec poznaje,ze bliski mu człowiek jest w szoku.
          U McKann'ów zawsze coś mi zgrzytalo,jakoś nie mogę wykrzesać współczucia w stosunku do nich...no nie i już.
            • chatgris01 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:08
              Nie chcieli się jej pozbyć, ale niektórzy podejrzewali, że dawali dzieciom środki nasenne, żeby móc spokojnie wyjść, i że źle wyliczyli dawkę i dziewczynka zmarła, a oni się pozbyli ciała i zgłosili zaginięcie (mnie się to wydaje dość nieprawdopodobne, no ale takie hipotezy krążyły).
                • koko8 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:26
                  Nie zbadano, ale portulagalska policja potem miała podejrzenia. Po zgłoszeniu zaginięcia, bliźnięta nie obudziły się przy ogolnym charmidrze i gorączkowych poszukiwaniach dziewczynki. Opieram sie na filmie dok.
                  • asia_i_p Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:45
                    Z jednej strony ja nie mówię - coś tam im mogli dać. Z drugiej strony, ja nad moim synem potrafię stać i budzić go celowo, łaskocząc w piętę, itp., a on dalej śpi; bez środków.
              • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 14:47
                chatgris01 napisała:

                > Nie chcieli się jej pozbyć, ale niektórzy podejrzewali, że dawali dzieciom środ
                > ki nasenne, żeby móc spokojnie wyjść, i że źle wyliczyli dawkę i dziewczynka zm
                > arła, a oni się pozbyli ciała i zgłosili zaginięcie (mnie się to wydaje dość ni
                > eprawdopodobne, no ale takie hipotezy krążyły).
                >


                To podejrzewali bo do opinii publiczej wyciekło i opisane było w gazetach ze znalezione leki i strzykawkę.
                A to był calopl i ta strzykawka plastikowa.
                I ja tylko raz to słyszałam w filmie. Gdyby nie to ze oglądałam z telefonu z słuchawkami to mogłabym to przegapić. Dlatego poszło w świat o lekach.
                Która matka nie wie, ze dzieci po pobycie nad wodą, po zabawnie na słońcu , potrzebuje leków usypiających?
                • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 14:52
                  "Która matka nie wie, ze dzieci po pobycie nad wodą, po zabawnie na słońcu , potrzebuje leków usypiających?" Ty tak na serio?
                  ja nie wiem, sorry, pewnie wyrodną matką jestem
                • ritual2019 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 14:55
                  3-mamuska napisała:

                  > Która matka nie wie, ze dzieci po pobycie nad wodą, po zabawnie na słońcu , pot
                  > rzebuje leków usypiających?
                  >
                  ???
                  Lekow usypiajacych? Nigdy dzieciom (17 i prawie 13) nie podawalam lekow usypiajacych.
                  • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:20
                    ritual2019 napisał(a):

                    > 3-mamuska napisała:
                    >
                    > > Która matka nie wie, ze dzieci po pobycie nad wodą, po zabawnie na słońcu
                    > , pot
                    > > rzebuje leków usypiających?
                    > >
                    > ???
                    > Lekow usypiajacych? Nigdy dzieciom (17 i prawie 13) nie podawalam lekow usypiaj
                    > acych.
                    A są rodzice którzy podają jak czekam na wizytę w sprawie takich leków dla 12 -latka.

                    🤣🤣🤣🤣🤣 nie rzucaj się.
                    Nie zrozumiałaś. O to chodziło ze była teza ze mieli podawać ,żeby mogli wyjść i pic ze znajomymi.
                    Prawda jest taka ze dzieci po całym dniu zabawy są tak padnięta ze nie trzeba im leków żeby spały jak susły. Rozumiesz teraz?
                    Dlatego bliźniaki pomimo ,ze ludzie tam byli się nie obudziły. Zwłaszcza dzieci nad którymi się nie chodzi na paluszkach. I są nauczone spać przy zwykłych czynnościach.
                    A poza tym ludzie ,którzy tam wchodzili mogli być w miarę cicho widząc śpiące dzieci.
                  • manon.lescaut4 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:14
                    Te „leki nasenne” to był zwykły Calpol, czyli paracetamol dla dzieci, coś co każdy mający dzieci w Anglii trzyma w apteczce czy zabiera na wyjazd. Afera rozpętana chyba przez Amerykanów, którzy tej nazwy nie znają i coś sobie ubzdurali, co podchwycili łowcy spisków.
                    • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:22
                      manon.lescaut4 napisał(a):

                      > Te „leki nasenne” to był zwykły Calpol, czyli paracetamol dla dzieci, coś co ka
                      > żdy mający dzieci w Anglii trzyma w apteczce czy zabiera na wyjazd. Afera rozpę
                      > tana chyba przez Amerykanów, którzy tej nazwy nie znają i coś sobie ubzdurali,
                      > co podchwycili łowcy spisków.



                      Dokładnie w gazetach pisali o strzykawce po lekach. A ta strzykawka to ta płatkowa od calpolu hehehe.
                      Dlatego zaczęto spekulować na temat leków na sen dla dzieci ,bo przecież jakie inne? Podaje się STRZYKAWKĄ przez lekarzy🤔🧐
            • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:43
              Nie mieli żadnego motywu. Ani nawet czasu i możliwości aby to zrobić tam, wtedy. Nie mieli też szklanej kuli, która powiedziałaby im jak beznadziejnie zachowa się policja. Gdyby więc wpadli na taki genialny pomysł aby zabić swoje dziecko podczas co 15 minutowych kontroli różnych osób - byłby równie głupi jak zostawienie dzieci samych. I nie wiem czy w takiej sytuacji nawet najgłupsza policja dałaby się zwieść, tym bardziej że dla tejże policji bardzo wygodna była wina rodziców, co zresztą próbowali udowodnić. Niezmiernie mnie więc bawią te osądy, które brzmią, że z nimi jest coś nie tak, bo to widać więc muszą być w to zamieszani.Widać, że matka jest bardzo specyficzną osobą. Jednak tacy ludzie też mają dzieci i nie muszą być mordercami.
              Jedyną ich winą jest brak "nadopiekuńczości", tam wtedy, który wręcz doprowadził to tego, że dzieci nie miały należytej opieki, co wykorzystał jakiś zwyrol. Jednak to się już stało i póki co czasu nie da się cofnąć. Wracanie cały czas do tego dlaczego, ach dlaczego zostawili ich samych i poszli do restauracji nie ma już kompletnie żadnego sensu. Wie to chyba już każdy i każdy do kogo to dotarło, 3 x się zastanowi zanim wpadnie na podobny pomysł.
              Kolejna rzecz. Ta sprawa już dawno poszłaby w zapomnienie, jak miliony innych zaginięć gdyby nie rodzice.
              To oni rozgrzebywali sprawę, doprowadzali do wznowień mimo, że nawet brytyjska policja chciała już dawno i kilkakrotnie ją umożyć.
              Wyjątkowo głupie działanie jak na potencjalnych sprawców, którzy ciągle ryzykowali, że w końcu ktoś coś odkryje a zajmowali się tym różni ludzie od dennych nacigaczy detektywów, po najlepszych z policjami różnych państw na czele. Ci rodzice zostali prześwietleni na wylot bo nie tylko byli podejrzani, ale bo fizycznie byli jako wiadoma w równaniu. Ciężko prześwietlić kogoś o kogo istnieniu się nie wie, albo bo wydaje się 5 wodą po kisielu, gdyż nie ma żadnego powiązania.
              Musieliby mieć wielkie szczęście aby nikt się nie zorientował przez tyle lat i nie wpadł na jakiś trop ich ciemnej strony mocy. Mogliby spokojnie poudawać rozpacz a potem dać sprawie zapomnieć medialnie.
              Każdy morderca by tak zrobił.
              Z tego co czytałam, oni nawet nie wierzą, że to ten człowiek zabił ich dziecko. Oni wierzą, że MADDIE żyje.
              • zlota.ptaszyna Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:23
                Jedyną ich winą jest brak "nadopiekuńczości", tam wtedy, który wręcz doprowadził to tego, że dzieci nie miały należytej opieki, co wykorzystał jakiś zwyrol. Jednak to się już stało i póki co czasu nie da się cofnąć. Wracanie cały czas do tego dlaczego, ach dlaczego zostawili ich samych i poszli do restauracji nie ma już kompletnie żadnego sensu.


                Ale czy to nie jest tak ze oni musza karnie odpowiedziec za takie zaniedbanie? Czy mieli juz jakis proces w tej sprawie czy to jest wstrzymane do czasu wyjasnienia?
              • dr.amy.farrah.fowler Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:34
                No, co do policji - to akurat zrobienie tego w wakacyjnej miejscowości w Portugalii byłoby niezłym pomysłem. Nie trzeba być geniuszem zbrodni, żeby skojarzyć, że policja w wakacyjnej miejscowości na południu nie będzie demonem szybkości ani skuteczności (ale fakt, portugalska policja odwaliła tam wyjątkową manianę nawet jak na nich).

                Celowe zabójstwo oczywiście od początku odpadało, ale hipoteza przypadkowej śmierci wyglądała na legitną. Niemniej jednak, jak piszesz, każdy choć odrobinę przytomny winny w takiej sytuacji dość szybko przeszedłby w tryb "zrobiliśmy wszystko co możliwe, ale życie toczy się dalej, musimy myśleć o pozostałych dzieciach itp.".
            • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:52
              nie musieli mieć motywu, to mógł być nieszczęśliwy wypadek
              oglądałam portugalski dokument, tam jest dużo ciekawych rzeczy powiedzianych
              oglądałam i ten na Netfliksie
              obydwa na pewno w jakimś stopniu tendencyjne, bo każdy broni przeciwnej tezy
              czas pokaże gdzie jest prawda, albo i nie
              jedno jest pewne, cokolwiek by się tam nie stało, współczuję rodzicom Maddie
                • ritual2019 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:16
                  jolie napisała:

                  > Jeżeli to był nieszczęśliwy wypadek, to gdzie ich wina?

                  To bylo porwanie i najprawdopodobniej morderstwo niestety.
                  Rodzicow wina ze zostawili dzieci bez opieki, ale to juz wiedza, czasu nie cofna.
                  To sa ludzie ktorych stac na opiekunke, mogli zabrac kogos doroslego kto by z dziecmi byl podczas ich nieobecnosci. Nie zrobili tego.
                  • jolie Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:31
                    Nie, nie zostawiam. Ale gdy mój średni syn miał 3,5 roku zgubiłam go na zatłoczonym deptaku w miejscowości turystycznej nad morzem. To był moment - bardzo chciał zobaczyć jakiś samochodzik (z tych jeżdżących), pozwoliłam mu. On odszedł, a mi zadzwonił telefon i schylilam się do torebki, podniosłam wzrok i już go nie widziałam. Najdłuższe 20 minut mojego życia. Miałam szczęście, że on trafił na dobrych i normalnych ludzi, bo nie powinnam była pozwolić mu na oddalenie się ode mnie, zwłaszcza w takim tłocznym miejscu, nie wiem, dlaczego to zrobiłam. To było nieodpowiedzialne. Rodzic szukając dziecka, które nagle znika, przeżywa koszmar, myślę, że od tego można zwariować.
                    • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:36
                      ja też raz straciłam swojego syna z oczu w CH, bo on z tych którzy idą przed siebie, na szczęście sytuacja trwała sekundy, bo my z mężem bardzo czujni jesteśmy, wiedząc jakie syn ma możliwości
                      ten strach pamiętam do dziś
                      żal mi tych ludzi, szczerze, to co przeżywają wyniszcza
              • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:24
                Jeśli byłby to wypadek to w jaki sposób w tak krótkim czasie na obcym terenie spontanicznie mieliby pozbyć się ciała, którego nie ma do dziś? Nierealne.
                Policja zrobiła tyle błędów, że w sumie gdybym była tam na wakacjach ktoś mógłby i mnie w to zamieszać i ten pokracznie zebrany materiał dowodowy jak plastelinę uformować przeciwko mnie. Zrobiono to już zresztą nie raz w stosunku do wielu osób. Mimo to czas nie jest z gumy.
                Dla policji najłatwiej byłoby aby winni byli rodzice, nie trzeba szukać zwyroli, handlarzy ludźmi, inwigilować społeczności, sprawdzać miliona tropów.
                  • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:15
                    fitfood1664 napisał(a):

                    > obejrzysz dokument portugalski to zrozumiesz, tam jest wszystko wytłumaczone i
                    > nawet trzyma się kupy


                    Wiadomo ze Portugalia będzie miała film tak nagrany żeby się kupy trzymało.
                    Powiedz mi czy było tam ze pokój wysprzątano a pościel poszła do prania?
                    Ze w miejscu zbrodni było około 20 osób ,które mogły zadeptać ślady?
              • manon.lescaut4 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 14:23
                Jeśli by to był nieszczęśliwy wypadek, czy zbrodnia z premedytacja, w każdym razie wina rodzicow, to przepraszam, gdzie jest ciało? Jak udało im się go pozbyć w obcym miejscu, kompletnie nie znając topografii terenu, wśród tłumu letników w ciągu pół godziny? Dlaczego wszczynaliby fałszywy alarm o tej 22 czyli w godzinach szczytu zamiast spokojnie udać się na udawany spoczynek, żeby mieć cała noc na przemyślenie, przegadanie, ustalenie wspólnej wersji i ewentualne ukrycie ciała? Doskonale ukrycie zwłok, dodajmy. Wiem, ze najczęściej to rodzice krzywdzą swoje dzieci, ale trzeba mieć coś nie tak z głowa by po zaznajomieniu się z podstawowymi faktami i posiadając odrobine wyobraźni, obwiniać o to McCannow.
                • zlota.ptaszyna Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 14:33
                  W wersji u Matki Madzi tez wszystko spiknelo czasowo wiec ja od tego czasu jestem sceptyczna, dzieci gina jesli juz na dworze a nie z apartamentowcow w godzinach szczytu w srodku sezonu
                          • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 17:47
                            Nie mam netfilxa.
                            Obejrzałam na youtube. I byłam mocno nakierunkowana po nim na winę rodziców. Niestety, albo stety zaczęłam weryfikować tamte informacje z tymi dostępnymi na necie w różnych źródłach. I wiele z nich zostało obalonych. Choćby krew w aucie. Bardzo, bardzo nie lubię takiego lepienia z plasteliny dowodów teorii aby przekonać widza a nie nakreślić mu możliwe scenariusze i nieścisłości.
                            • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 18:43
                              dopóki nie udowodnili czyja to krew to sobie mogła być, jak i zapach zwłok zarówno w pokoju jak i w aucie
                              sprawa ma to do siebie, że nadal nic nie wiadomo, streszczając w wielkim skrócie
                              jeśli dałaś się na coś ukierunkować po takim stosie niejasności, to już twoja wina
                              • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 20:58
                                Jak mięli ci to udowodnić? Sama dokładnie tak samo dałaś się nakierunkować po tym dziwnym sensacyjnym filmiku i opierasz na nim swoje osądy. A on już jest dawno poza faktami.
                                Zostało to obalone tylko trzeba poszukać a nie ślepo wierzyć filmikowi na youtube. Ja szukałam zbulwersowana w stylu jest krew, oni zabili czemu nie siedzą. Poszukałam i... Zonk, pudło i niesmak, bo to bzdura. I tym się różnimy. Czasem wolę coś potwierdzić w różnych źródłach. Zresztą było już to tutaj poruszone w innym, dawnym wątku o MADDIE.
                                • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 21:29
                                  Różnimy się tym, że ty koniecznie potrzebujesz wyrobić sobie zdanie, albo Hurrraaaa tak, albo hurrraaaa nie. Ja nie potrzebuję mieć na ten temat zdania. Mnie ta sprawa po prostu interesuje. Liczę na to że kiedyś nastąpi jej rozwiązanie. Póki co nawet śledczy twierdzą że nie mają wystarczających dowodów. Nigdzie nie piszę jakie są moje osobiste podejrzenia, bo ich po prostu nie mam. Pewne rzeczy do mnie przemawiają, inne nie ale nie jestem na 100% pewna bo jak być? To byłoby krzywdzące dla rodziców, którzy jakby nie było, cierpią po stracie córki do dziś. Nie chciałabym by w podobnej sytuacji jakieś obce byty wieszały na mnie psy i podejrzewały o najgorsze.
                                  • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 21:50
                                    O, zaczyna się twoja agresja. Ostatnio często obserwowana.
                                    Różnimy się tym, że bez względu na reakcję - weryfikuję informacje, które wzbudziłby we mnie jakieś zainteresowanie, emocje, niezrozumienie czy cokolwiek innego.
                                    ( fakt, ty nie jesteś hurra tak, ani hurra nie tylko hurra - strzał- obelga. Jak Ci się nie zgadza. Oczywiście bez żadnych emocji. A jakże by inaczej)

                                    Jeśli się czym tak strasznie interesujesz i wypowiadasz, to wypadałoby abyś pewne informacje POSZUKAŁA lub zweryfikowała.
                                    Filmik na youtube czy co się to podoba czy nie zawiera wiele dawno już obalonych, zanegowanych i nieprawdziwe informacji. Półprawdy, plastycznie podciągnięte pod pewną teorię, które ktoś rzucił, które poszły w świat jako oczywistość. Oczywiście możesz się ekscytować tym czym media ponad 10 lat temu i zastanawiać się nad rzekomą krwią np. Dlaczego nie? Możesz nawet wyzywać ludzi, bo przecież było na YouTubie.
                                      • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 22:17
                                        Ojej, coś jeszcze? Jakaś oblega?
                                        Pewność to ja mogę mieć, że kiedyś umrę. Tylko wtedy.
                                        Niestety nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem. Film na youtube przedstawiał dowody na rodziców, nawet te nieistniejące. Po jego obejrzeniu można mieć refleksję czemu nikt z tego nie wyciągnął konsekwencji. Krew, zapach zwłok. Ojeju. Sama masz wątpliwości bo krew... A tu bzdura. No ale ty jesteś lepsza. Wiadomo. 🤣 Ty możesz, bo ci powiedzieli na YouTubie a co będziesz weryfikować i zadawać pytania. Co się nie dowiesz, to dopowiesz.
                                        • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 22:28
                                          "Następnie pomieszczenia przeszukała Keela, wyszkolona do znajdowania nawet najmniejszych śladów krwi. To ona wskazała śledczym miejsce za kanapą w salonie, skąd pobrano próbki. Psy zaprowadzono również na parking, gdzie – wśród innych samochodów – obydwa wskazały auto wynajęte przez rodzinę już po zniknięciu Maddie. Wszystkie zebrane materiały przekazano do angielskiego laboratorium. Po otrzymaniu wstępnych wyników portugalska policja sporządziła raport, który wyciekł do mediów. Zawarte w nim informacje wskazywały, że w przebadanych próbkach znaleziono ślady biologiczne należące do zaginionej dziewczynki(...)
                                          Nowe doniesienia policji wywołały falę pytań i spekulacji, a w mediach zaczęły pojawiać się nowe hipotezy na temat tego, co stało się z dziewczynką. Dlaczego McCannowie zostawili dzieci bez opieki? Czemu młodsze rodzeństwo nie obudziło się, kiedy uprowadzano siostrę? Czy dzieciom podano leki, mające ułatwić zaśnięcie? W końcu oboje rodziców było lekarzami. A może 3 maja 2007 roku w apartamencie 5A doszło do nieszczęśliwego wypadku, którego skutki Kate i Gerry próbowali zatuszować, ukrywając ciało własnego dziecka? W jednej chwili z ofiar, którym wszyscy współczuli, rodzice stali się głównymi podejrzanymi, oskarżanymi o zabójstwo.(...)
                                          Po ich wyjeździe Policia Judiciaria kontynuowała kompletowanie dowodów przeciwko małżeństwu, ale kiedy sprawa była prawie gotowa do przekazania prokuraturze, z Anglii przyszedł finalny raport badań laboratoryjnych materiałów zebranych w miejscach wskazanych przez psy śledcze. Dyskredytowano w nim kolejne próbki, uznając materiały za niejednoznaczne, niedostateczne i zbyt złożone, aby móc wyodrębnić z nich profil DNA kogokolwiek, w tym Madeleine. Co więcej, raport wykazał, że w żadnej z przebadanych próbek nie można było z całą pewnością potwierdzić obecności jakiekolwiek krwi.

                                          Łatwo było rzucić jakąś rzekomą krwią... Ot tak..a teraz oczekiwać, że ktoś udowodni że to nie to. A niejednoznaczne uzna za dostateczny dowód na obalenie.
                                          • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 11:23
                                            Typowy, bo większość społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Gratulacje, jesteś jedną z z tych osób. Kiedyś wypada to zmienić.

                                            Ojeju, wychodzi więc na to że to śledczy powinni weryfikować treść filmików z YouTube i postów w internecie. W sumie nie głupi pomysł. Jeśli coś rozpowszechniasz, to to sprawdź, albo się nie wypowiadaj bo i czemu mają służyć ploty?
        • dr.amy.farrah.fowler Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:11
          > Ocena zachowania matki Madzi z Sosnowca to klasyczne wnioskowanie post factum i racjonalizacja.

          No niezbyt, bo ja od razu wiedziałam, że coś nie gra i mam na to świadków. Ale nie z powodu jej zachowania tylko tego, że historia się kompletnie nie trzymała kupy.
        • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:48
          Nie wiem jak można oceniać zachowanie matki Madzi, natomiast sam jej opis wydarzeń był mocno podejrzany. Nabrałam wewnętrzenj pewności co do tego kto zabił Madzię po pierwszej lekturze artykułu o sprawie. Nawet mi wstyd było, bo wszyscy jej współczuli a ja miałam pewność że to ona. Czas pokazał.
      • asia_i_p Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:41
        Nie ma jednego wzorca reakcji, a ta kobieta jest lekarką, więc jest emocjonalnie wytresowana, żeby na kryzys reagować rzeczowością.
        Ja pamiętam, jak szukaliśmy syna po sali zabaw, spanikowana byłam potwornie, ale miałam gdzieś jakieś takie irracjonalne poczucie, że dopóki nie wpadam w histerię, to nic się nie stało. To zagrożenie było odroczone, dopóki byłam spokojna.
        A na lekach byli na 100%, pakowanie rodzicom środków uspokajających to chyba standard w takiej sytuacji
    • manon.lescaut4 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 09:05
      Myśle, ze to może być on. Sam fakt, ze go oficjalnie oskarżono, ze poinformowano media na tym etapie, kiedy chyba nikt nie miał nadziei, ze sprawę rozwiąże się za życia rodziców i sprawcy. Nawet w tym dokumencie na Netfliksie wypowiadał się na koniec jakiś facet w „optymistycznym” tonie, ze ktoś gdzieś na świecie wie i może na łożu śmierci wyzna... a tu mamy jeszcze młodego człowieka (nie pasuje mi tu słowo człowiek), którego kara dotknie, rodziców, którzy może wreszcie zaznają spokoju.
      Nie jesteśmy na etapie, kiedy trzeba szybko i na sile szukać jakichs, jakichkolwiek podejrzanych, jak zrobiono niestety z rodzicami i z tym sąsiadem Muratem (?). Poszlaki tez wydają się wiarygodne. Dobrze, ze zaczęło się od tego, ze wypaplał po pijaku a adresat ani policja tego nie zlekceważyli, sprawdzono, ze mieszkał tam właśnie, jego telefon logował się w okolicy apartamentu McCannow, na drugi dzień przerejestrował samochod. Ciekawa jestem tylko, co oficjalnie zezna. Zakładam, ze jeśli się nie przyzna, to znajda się jacyś domorośli znawcy mowy ciała i tego typu specjaliści, chociaż mam nadzieje na pełne rozwiązanie sprawy, przyznanie się do winy i niestety jakieś dowody sad
      • apallosa Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 12:00
        Też czytałam i co? Pod ziemię zapadła się akurat ta dziewuszka? Tam było więcej dzieci i akurat ona?
        Tu bym weszyla porwanie,a ten zbok-Christian może ja ( choć nie musi )mieć na sumieniu.Cholera wie...po tylu latach dojdzie ktoś prawdy?
        • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:15
          A czemu akurat "dziewuszka" MADDIE a nie jedno z bliźniąt? A czemu nie inne? Czasem ktoś czatuje na konkretnie upatrzone dziecko, czasem nadarza się okazja.


          "Jak relacjonuje "Sky News", policja ustaliła, że podejrzany o porwanie 3-letniej Madeleine McCann 43-letni Christian Brückner, w 2015 roku był również widziany w miejscu, w którym zniknęła 5-letnia Inga. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna jest odpowiedzialny za zniknięcie obu dziewczynek.
          Miał posiadłość około 60 mil na południowy zachód od miejscowości, w której zniknęła Inga. podaje "Sky News", dodając, że niecały kilometr od miejsca zaginięcia Ingi "znaleziono zaparkowany samochód Brücknera".

          W 2015 roku wydano nakaz przeszukania posiadłości mężczyzny - w środku znaleziono zdjęcia pedofilskie, nie było jednak dowodów na to, że przetrzymywał dziewczynkę. "Der Spigel" opisywał, że na terenie jego domku letniskowego znaleziono również dziecięce ubrania, mimo że Brückner nie miał własnej rodziny ani dzieci.
          Rok później Brückner stał się podejrzanym w sprawie dotyczącej zaginięcia 3-letniej Madeleine. 43-latek spędził wiele lat w Portugalii, w tym także w Praia de Luz, gdzie w 2007 roku zaginęła Brytyjka."

          Dziwny zbieg okoliczności, do tego wyznanie, że wie, że nie ma sprawy jeśli dobrze zatrze się ślady, telefon w pobliżu hotelu w przypadku MADDIE, auto km od miejsca zaginięcia Ingi itp.
          Psy wyczuły Ingę dużo dalej wzdłuż autostrady. Policję wezwano po około godzinie poszukiwań. Miał czas. W pobliżu pobytu Ingi był plac zabaw. Mógł sobie robić wycieczki żeby się jarać.
          To tylko dowodzi temu, że seksualny przestępcy głównie dzieci nigdy nie powinni bezkarnie, anonimowo sobie chodzić na wolności. Nawet mimo tego że się przewijał w śledztwach jako pedofil, specjalnie go nie prześwietlano i nie śledzono jego poczynań. Myślę że wtedy każdemu wydałoby się dziwne że był na przełomie różnych lat w różnych miejscach w których akurat zaginęło jakieś dziecko.

          Może zbieg okoliczności ale...ja osobiście uważam że nie. Mimo to uważam że średnio mu udowodnią cokolwiek a jeśli nie to wyjdzie za ten gwałt i...
          • ritual2019 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:20
            Jesli nie znajda ciala (szczatkow) urban, nie bedzie materialu DNA to raczej male szanse ze mu udowdnia. Dobrze gdyby znalezli jej szczatki to byloby chociaz jakies zamkniecie dla rodzicow.
            • nikki30 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:43
              Wystarczy, że mają dowody w postaci danych o lokalizacji, transmisyjnych, aby z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić, że to on.Będzie to wtedy proces poszlakowy, ale nie takie kończyły się skazaniem. Przypuszczam, że policja ma też wiele innych dowódów, którymi się nie chwali.
              Bruckner podejrzany jest nie tylko o zabójstwo Maddie Mc Cann, ale też Rene Hasse, Carole Titze (tu najmocniejsze dowody), Ingi Gehricke. Czytałam o nim artykuł kilka dni temu i to był seksualny łowca...Do tego był złodziejem, który potrafił wejść do mieszkania niepostrzeżenie i okraść właścicieli podczas ich pobytu w domu. W tej chwili policja w całej Europie wraca do wszystkich niewyjaśnionych zaginięć dzieci od 1995 roku, bo mogą mieć dużo wspólnego z Brucknerem. Oby...
          • bywalczyni.hosteli Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:48
            Nie daje rady czytać całości, jest to zbyt drastyczne, ale tak, to prawda, system monitorowania jak najbardziej powinien być wprowadzony. Każdemu przestępcy seksualnemu. Niestety jest to ograniczenie praw człowieka,ale uważam, że dzięki temu chroni się społeczeństwo. Narzędziem typu obręcz na nogę, elektroniczny dozór ruchu.
        • asia_i_p Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 13:52
          Nie bardzo rozumiem, dlaczego to jest dziwne, że "akurat ona". Jak się coś komuś przytrafi, no to już tak jest, że akurat jemu. A ludzie chyba częściej giną w pojedynkę niż grupami.
      • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:37
        terazkasia napisała:

        > Kojarzę sprawę Ingi Gehricke, tu jest opisana sprawykryminalne.pl/2017/10/16/znikniecie-dziecka-inga-gehricke/


        Obie dziewczynki są w podobnym wieku, maja blond włoski do ramion. Całkiem możliwe ze takie porywał ten sam zwyrodnialec .
        W obu miejscach był on w tamtym czasie zdaje się?
        • manon.lescaut4 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 16:39
          Ironia losu byłoby to, ze te
          dziewczynkę miejscowe media okrzyknęly niemiecka Maddie, co jest zrozumiałe, bo historia i dzieci podobne, a być może obu zbrodni dokonał jeden zwyrodnialec.
      • manon.lescaut4 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:18
        Nie na tym forum uncertain
        Niestety jak komuś się upier.tolilo coś z tymi rodzicami, to nie odpuści, chocby i ten Niemiec się przyznał i wyznał wszystko.
        Według mnie to mechanizm obronny, „wolimy” żeby za tragicznym losem dziecka stali jacyś patologiczni rodzice, którymi my przecież nie jesteśmy niż żeby w realnym życiu zdarzały się historie z horrorow, czyli śpiące dzieci porywane z własnych bezpiecznych łóżek.
        • apallosa Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 15:56
          Jeżeli chodzi o mnie,to oskarzalam i oskarzam rodzicow wyłącznie o nierozsadne,wręcz durne zachowanie jak chociazby brak zapewnienia opieki dzieciom czy podanie im srodkow nasennych ( o ile jest na to dowod).Nie oskarzalam ich zaś nigdy o zabicie malej Maddie,bo jak słusznie już ktoś wyżej zauważył,nie mieliby możliwości chociażby ukrycia ciała bez świadków.
          Co innego-być zabójcą, a co innego być kretynem zostawiajacym maluchy od tak sobie.Jeżeli zostały tam otwarte drzwi na taras,to już w ogóle...durnota do potegi.
          Nie wiem,czy była tam klimatyzacja czy Tez nie...przez uchylone drzwi może wyjść kazde dziecko,wejść złodziej...takich rzeczy nie robi się po prostu,mając odrobinę oleju w głowie.
          • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 16:12
            No jakaś mądra na fb napisała ,ze uważa matkę za winna bo tej się śniło ciało małej po gwałcie i ze powiedziała o tym mężowi i napisała w książce o tym śnie ,to znaczy ze jest winna. Bo kto niewinny o tym pisze 🤦‍♀️
        • hanusinamama Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 17:46
          Najwiecej z tego co pamietam to ludzie widzieli winy w tym, ze dzieci zostały pzoostawione bez opieki. Ale to tez chyba na naszych polskich forach. Jak znajoma w Walii w pracy powiedziała, ze sie dziwi ze rodzice tak zrobili to wszyscy zrobili wielkie oczy "przeciez wszyscy tak robią"...
          • fitfood1664 Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 18:45
            co kraj to obyczaj, a może i nie tyle kraj co kręgi
            ja nie znam rodziców którzy tak robią, ani w PL ani we FR
            ludzie bez wyobraźni zaś są wszędzie, i po to są specjalne przepisy prawa, by ten brak wyobraźni piętnować
        • cruella_demon Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 19:16
          Ale śpiące dzieci nie zostałyby porwane z własnych łóżek, gdyby rodzice nie olali ich i nie zostawili bez żadnej opieki. To były maleńkie dzieci, trzeba być mocno yebniętym, żeby zostawić je same i iść chlać do knajpy. Mają krew tego dziecka na rękach.
          • zarin Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 19:55
            To nie usprawiedliwia zostawiania dzieci samych, ale to wcale nie jest oczywiste. W tym regionie było dużo podobnych zdarzeń (co też sprawia, że aktualny podejrzany może być trafiony) i część miała miejsce, kiedy rodzice spali w sypialni obok.
            • zarin Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 19:58
              A krew na rękach mają przede wszystkim funkcjonariusze portugalskiej policji, którzy już na szczęście wylecieli i mają wyroki. Gdyby nie tuszowali wcześniejszych spraw, może nie doszłoby do tragedii.
              • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 00:52
                zarin napisała:

                > A krew na rękach mają przede wszystkim funkcjonariusze portugalskiej policji, k
                > tórzy już na szczęście wylecieli i mają wyroki. Gdyby nie tuszowali wcześniejsz
                > ych spraw, może nie doszłoby do tragedii.

                Dokładnie...
            • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 00:52
              zarin napisała:

              > To nie usprawiedliwia zostawiania dzieci samych, ale to wcale nie jest oczywist
              > e. W tym regionie było dużo podobnych zdarzeń (co też sprawia, że aktualny pode
              > jrzany może być trafiony) i część miała miejsce, kiedy rodzice spali w sypialni
              > obok.

              Dokładnie , w UK było pełno kradzieży w domach gdzie domownicy spali na gorze ,a dol był plądrowany. Wiec robię dobrze rodzice mogli być w sypialni obok.
          • 3-mamuska Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 00:50
            cruella_demon napisała:

            > Ale śpiące dzieci nie zostałyby porwane z własnych łóżek, gdyby rodzice nie ola
            > li ich i nie zostawili bez żadnej opieki. To były maleńkie dzieci, trzeba być
            > mocno yebniętym, żeby zostawić je same i iść chlać do knajpy. Mają krew tego dz
            > iecka na rękach.
            >

            Ale ta knajpa była jakoby w hotelowym ogrodzie. Przejść trzeba było koło basenu o ile dobrze pamietam. Czy coś mi się pomyliło? Dystans nie był duży. Wejście do budynku było dalej, ale okna wychodziły na basen.
            Może uznali ze są w odległości takiej samej jak odległość z domu i w dużym ogrodzie. I przecież zaglądali do dzieci. 😕
        • samawsnach Re: MADDIE MCCANN 08.06.20, 19:45
          Nie wiem i nie wyrokuję jak było, bo uważam, że może to być krzywdzace dla bliskich dziewczynki, jednak po tej dyskusji zastanawiam się w czym sprawa Madzi byla aż tak różna od Madeline, że o historii Madzi łatwo powiedzieć " to się nie kleiło, od razu było wiadomo, był motyw"? Ta historia też się nie klei i też jest sporo watpliwosci nie rozwianych od lat, a mówienie o braku motywu jest zadziwiajace- co można powiedzieć o motywie czy jego braku nie znając sytuacji i ludzi, ktorych dotyczy? Czy przypadkiem nie chodzi tu o status materialny, pozycję społeczną? O to, że Katarzyna była niewykształconą młodziutką dziewczyną, która zaliczyła wpadkę, a rodzice Madeline poważnymi, statecznymi ludźmi?
    • no_easy_way_out Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 11:03
      Nie czytalem calosci, wiec jesli sie powtarzam to pardon - ale z tego co dzis z rana w radio mowili , w Niemczech maja jakis dowod (??) ze Maddie nie zyje.
      To by znaczylo, ze koles cos wie i ze to on stal za tym.
      Osobiscie mysle, ze o ile nie odnajdzie sie ciala - watpliwosci pozostana zawsze uncertain
      • apallosa Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 11:14
        Wychodzą takie kwiatki, ze włosy się na glowie jeża. ..
        Ten cpun i wariat po pijaku rzucił uwagę,ze, ,,swinie kazde ciało zjedza" i ,,jak sie dobrze dowody usunie,to nigdy prawdy nie dojda"
        Jeżeli ten zbok prawdę mowi ( a taki cpun już chyba ma nieźle baniak zryty substancjami roznistymi),to....znaczy,ze po ciałach czy to Maddie czy to Inge nie ma śladu.
        O ile jest to prawda,a nie chore majaki.
      • astrologia333 Re: MADDIE MCCANN 09.06.20, 11:49
        Może i mają jakiś twardy dowód, że nie żyje, ale nie mają dowodów na tego świra. Mam nadzieję, że on jeszcze nie wie, że wpadli na jego trop. Inaczej coś wymyśli, albo załatwi adwokata i jak nic nie znajdą na niego to wyjdzie z więzienia. A tak może go z zaskoczenia wezmą i coś powie. W końcu nie panuje nad emocjami gościu.

        "Hans Christian Wolter przyznał, że dysponuje dowodami na to, że Madeleine McCann nie żyje. Prokurator uważa, że funkcjonariusze policji powinni skupić się na miejscu zamieszkania podejrzanego Christiana B. i w ten sposób zdobyć nowe dowody na jego winę oraz ustalić, gdzie mogą być ukryte zwłoki dziecka.

        Wszystko wskazuje na to, że nie mogę ci powiedzieć, że Madeleine żyje. Dysponujemy dowodami, których nie możemy przedstawić, przemawiającymi za teorią, że Madeleine nie żyje, nawet jeśli muszę przyznać, że nie znaleźliśmy ciała – cytuje prokuratora Hansa Christiana Woltera "Mirror".

        Prokurator Hans Christian Wolter podzielił się swoimi wątpliwościami w rozmowie ze "Sky News". Jego zdaniem prokuratura potrzebuje więcej czasu na zgromadzenie dowodów na winę podejrzanego. Obawia się, że jeśli przedstawiłby przed sądem dotychczasowe ustalenia, Christian B. mógłby zostać uniewinniony."

        " Wolters powiedział, że jego śledztwo obejmuje teraz cały czas, kiedy podejrzany mieszkał w Algarve, od 1995 do 2007 roku. - Potrzebujemy pomocy od ludzi, od brytyjskich turystów, którzy mogli być w latach 1995-2007 w Praia da Luz. Tylko dzięki tym rozmowom możemy rozwiązać sprawę Madeleine McCann - zaapelował."



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka