Dodaj do ulubionych

Jaskółkę choduję....🦅

15.06.20, 09:18
Co roku mam przeboje z ptaszorami...
A to raz zrobiły mi gniazdko, nim się zorientowałam już były jajka, młode, obesrany parapet i okno, pozostalosci są do dzisiaj,
Innego razu ptak wlecial do klatki/Chyba tu nawet opisywałem i pytałam/ niestety na skutek urazów nie przetrwal
I teraz znowu, przyleciała bida, trzeba było jej oderwać folię, niestety uszkodzone ma skrzydełko i nie lata, mam więc lokatora na balkonie, dbam jak o swoje i na balkon nawet wyjść nie mogę....ciekawe czy się zaprzyjaźnimy 😳
Obserwuj wątek
    • sundace46 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 09:25
      Jak chodujesz to żaden problem, gorzej jakbyś hodowała.
      A ptaszek cudny. Zaprzyjażnij się.
      • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 09:43
        sundace46 napisał(a):

        > Jak chodujesz to żaden problem, gorzej jakbyś hodowała.
        Fakt 🤦‍♀️


        > A ptaszek cudny. Zaprzyjażnij się.
        No chętnie ale on chce do swoich kompanow...I co teraz...?
        Latać jeszcze nie potrafi Ale już próbuje, niestety skazany jest na śmierć...4 piętro...Nawet jak wyląduje to koty go dopadną
        I teraz...odzyska zdolność latania wkrótce sam czy raczej do lekarza wiezc?
    • berdebul Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 09:54
      Jak ma uszkodzone skrzydełko to podrzuć bidę do lekarza.
      • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:13
        Powiem tak....trzeci lekarz odeslal mnie do kolejnego....
        Nie ma chętnych ... 😟
        • hanusinamama Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:31
          Skad jestes? Znajdziemy ci lekarza
          • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:36
            Żory
            • tzn.aga Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 22:09
              Mikołów pogotowie leśne
        • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:38
          Nie ma gdzieś jakiegoś towarzystwa ernitologicznego czy czegoś w tym stylu? Leczeniem ptaków się raczej nie zajmują, ale może potrafiliby dać namiary na jakiegoś weterynarza czy coś? U nas poradziłabym ci podrzucić jaskółkę do vogelwarte, ale nie ma pojęcia, czy jest polski odpowiednik.
          • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:44
            Pewnie jest Ale średnio mi się widzi jeżdżenie z jaskołką ileś tam kilometrów...W obrębie zamieszkania ok.
            • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:50
              No ale możesz tam zadzwonić przecież. Jeśli mają namiary na kogoś, to i przez telefon powinni podać. Złamane skrzydło może oznaczać śmierć dla ptaka. Mnie by było szkoda, skoro już uratowałam.
              • mona-taran Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:57
                Eh ja kiedyś znalazłam ptaka z uszkodzonym skrzydłem, zawiozłam do weta a oni go uśpili...
                • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:16
                  O kurczę, to przykre 🙁
                  • mona-taran Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:19
                    Bardzo to było przykre doświadczenie.. ale z drugiej strony to chyba lepiej tak, niż miałoby go coś rozszarpać albo by go samochód rozjechał na miazgę uncertain
                    • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:23
                      No lepiej, ale jednak doświadczenie przykre. Nam się udało uratować mysikrólika, który uderzył w szybę i spadł na nasz balkon. Zadzwoniłam do vogelwarte i tam mi powiedzieli, co zrobić i udało się! A ile moje dzieci miały przy tym radochy, że ptaszkowi życie uratowaliśmy 😊
                • hanusinamama Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:19
                  NO jak sie nie da odratować to lepiej tak. Ale czesto mozna uratowac ale trzeba skrzydło opatrzeć
                  • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:29
                    Ona rusza skrzydłami tylko brakuje jej tego najdłuższego i to uniemożliwia jej latanie,
                    Zaslonilam te rolety, na tym poziomie co próbuje i tak się odbija więc gorzej nie będzie...na noc odslonię jak będzie gotowa to odleci...dzisiaj jeszcze ją przetrzymam....na szczęście jest trochę chłodniej i nie grozi jej zdechniecie
                • majenkir Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 17:07
                  mona-taran napisała:
                  > Eh ja kiedyś znalazłam ptaka z uszkodzonym skrzydłem, zawiozłam do weta a oni go uśpili...



                  A widzialas osobiscie, wlasnymi oczami, jak go usypiali?
                  • mona-taran Re: Jaskółkę choduję....🦅 16.06.20, 06:42
                    Oczywiście, że nie. A co, podejrzewasz, że go upiekli i zjedli? Kawka to była, mięska chyba nie za wiele...
              • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 10:59
                No to mi podają namiary, ja dzwonię i znowu podają itd...
                • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:17
                  No, jeśli tak to wyglada, to faktycznie bez sensu
        • berdebul Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 11:08
          Skontaktuj się z otop. Oni pokierują sprawę dalej.
          • berdebul Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 11:08
            Albo z gminnym inspektoratem ochrony środowiska. Oni powinni koordynować pomoc.
    • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 11:54
      Zaczyna fruwać 😍😍😍
      Robi bałagan w moich roslinkach
      I teraz myślę, dac mu jeszcze dzień i zasłonić rolety...istnieje ryzyko, że się podbija i będzie gorzej....czy zostawić i puścić na żywioł...zostawić naturze i instyktowi...
      • ajaksiowa Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:15
        Ja bym jeszcze przetrzymała,szkoda ptaszora ,a gdybyś zadwoniła do najbliżsego ZOOgdzie mają ptaszarnię i zapytała co z tym zrobić?
        • eliszka25 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:19
          O, to jest myśl!
      • hanusinamama Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:20
        A pewna jesteś ze ona nie moze latać? Młodą jaskółke ktora dopiero opusciła gniazdo trzeba podrzucić. Albo posadzic na wysokiej gałęzi (młodym ptakom łatwiej wystartować z wysokiego miejsca niz z ziemi)
        • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:23
          To nie jest młoda
          To pan jaskół...budował gniazdo...ma uszkodzone skrzydło.
          • hanusinamama Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:28
            To bez weta sie nie obedzie. Az dziwne ze ci wet do ktorego pojechałas nie powiedział kto sie tym zajmuje. Masz FB? Sa grupy lokalne zgubione/znalezione...u mnie czesto ktos daje ogłoszenie ze ma rannego ptaka, zgłaszaja sie osoby tym zajmujące. Odbieraja i opiekuja sie dalej.
            • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:31
              Znalazłam odpowiednią instrukcję ale dzisiaj nijak tam nie dam rady dojechać...
              Jak jutro nie odleci to się zmobilizuję i pojadę
          • jottka Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 12:52
            www.lesnepogotowie.pl/index.php/znalazles-dzikie-zwierze-co-zrobic/ptaki

            to jest chyba najbliżej - Katowice-Mikołów, przynajmniej zadzwonić można
            • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 13:16
              Tak to...dokładnie, w sobotę dzwoniłam ale rozmowa zakończyła się na ,"trzeba przywieźć
              Jak do jutra nie wydobrzeje to pojadę
              • jottka Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 13:44
                jeśli możesz, to jedź od razu - ptaki są bardzo wrażliwe, skrzydło się samo z siebie nie zrośnie, a każdy kolejny dzień zwłoki będzie oznaczał poważniejsze leczenie. jerzykom trzeba w bardzo krótkim czasie nastawiać złamane skrzydło, bo na serce padają z wrażenia, jaskółki chyba odporniejsze, ale zawieź do fachowcówsmile
                • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 14:01
                  No właśnie za bardzo nie mogę...musi dac radę ale jest lepiej niż było także bądźmy dobrej myśli
                  • bo1 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 17:41
                    Czy Ty ją karmisz? Drobne ptaki mają szybką przemianę materii. Bez jedzenia długo nie pociągną. Na wszelki wypadek link do informacji, co jej można podawać:
                    mto-kr.pl/szczegolne-wymagania-w-opiece-nad-niektorymi-gatunkami/#4
                    • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 18:01
                      Ms jedzenie...płatki owsiane i kukurydziane, zaraz dostanie ugotowaną marchewkę....mam nadzieję że to może jeść bo robaków łapać nie będę....mogę ew do sklepu po słonecznik pójść....płatki w każdym bądź razie znikają...ma wodę
                      • bo1 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 19:15
                        Przecież to jest ptak owadożerny! To chociaż ulep jej te kulki wg instrukcji J. Desselbergera. Jest tam na stronie. Pożywienie trzeba wkładać do dzioba. Ziarnami i marchwią zatkasz biedaczkę.
                        • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 22:01
                          Dietę ptaków owadozernych jak najbardziej można rozszerzyć m.in o sałatę, płatki owsiane, marchewkę.
                          • bo1 Re: Jaskółkę choduję....🦅 16.06.20, 07:20
                            Ty niczego nie "rozszerzasz" tylko zastępujesz. Poza tym oknówki żywią się wyłącznie owadami.
                            • beata985 Re: Jaskółkę choduję....🦅 16.06.20, 07:57
                              W każdym bądź razie wszystko dobre co się dobrze kończy...ptaszor odleciał do kumpli więc raczej zastępcze jedzenie mu nie zaszkodziło.
                              • ajaksiowa Re: Jaskółkę choduję....🦅 16.06.20, 08:48
                                Super wiadomość a Tobie 👋👋za uratowanie życia ptaszorowi📣📣
                      • umi Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 19:52
                        Robaki mozna kupic w sklepie z artykulami dla zwierzat albo dla wedkarzy.
                      • umi Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 19:52
                        Robaki mozna kupic w sklepie z artykulami dla zwierzat albo dla wedkarzy.
    • lilia.z.doliny Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 19:36
      kurna, przez ten tytul trzy razy czyscilam juz monitor telefonu z paprocha... A to jaskolka czy tam kukulka
    • madzioreck Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 19:44
      Możesz zadzwonić do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt, powinni przejąć ptaka albo pokierować.
      A jeśli nie, to do fundacji Marzena Białowolska, zawsze odbiera i poradzi.
      • happy_end Re: Jaskółkę choduję....🦅 15.06.20, 21:07
        Dokładnie. Dzwoń do Marzeny. Może nawet się uda jakiś transport zorganizować, ludzie jeżdżą we wszystkich kierunkach, zawsze się znajdzie ktoś, kto zabierze pudełko z ptakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka