Dodaj do ulubionych

Brak rezultatów :(

22.06.20, 22:55
Od miesiąca jestem na diecie. Mam apkę, która codziennie pilnuje żebym jadła regularnie 1500 kcal dobowo. Myk polega na tym, że w ciągu roku przytyłam 10 kg jedząc ok 800 kcal dziennie niezamierzenie zupełnie. Tak się sprawy zdrowotne układu pokarmowego potoczyły, że nie byłam w stanie jeść więcej. Obecnie jem więc dużo więcej czyli te 1500 kcal. Jem bardzo regularnie czego brakowało wcześniej. Dodam, że mam stan przedcukrzycowy czyli insulinooporność. Metforminę biorę max 500 mg dziennie. Wg diabetologa powinnam brać przy moich skokach cukru 1500 mg dziennie. Ale nie ma opcji - mega ból żołądka i poczucie jakbym miała zatrucie pokarmowe na takiej dawce. Do tej pory jadłam niereguralnie i bardzo mało. Waga zaczęła rosnąć właśnie przy dłuższym takim spadku kalorycznosci. Robiłam badania tarczycy - tsh piękne 2,5 max. Ft 3 i 4 super. Usg dwa mikro guzki mikruski. Żadnego hashi, wielkość w normie. Anty tpo super w normie. Cholesterol w normie. Jedynie ten cukier. Mam glukometr i pilnuje tego. Odkąd jem regularnie nie jest źle. Niestety waga stoi w miejscu. Zero, totalne zero spadku wagi. Codziennie robię ok 8 km intesywnego spaceru. Co jescze mogę zrobić? Dodam, że chciałabym zrzucic te 10 kg. Aha IF nie wchodzi w grę. Po niejedzeniu przez 10 h mam spadki cukru dość mocne i zero życia więc żadne tam okna niejedzenia już w grę nie wchodzą gdy cukier świruje bardzo w sensie mam niedodukrzenia strasznie silne. Nie jem żadnych słodyczy, żadnych słodkich napojów, zero nic. Naprawdę solidnie pilnuje się.
Obserwuj wątek
    • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 22:58
      Aaa i żadne tam siłownie w grę nie wchodzą, żadne bieganie itp ponieważ mam zajechane kolana (operacje). Jedynie jakiś nordic. Być może tabata jeżeli kolana wytrzymają i nie pojawi się ból dnia następnego.
      • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:15
        Zluzuj trochę z tym sportem. Jeżeli codziennie maszerujesz z zaciśniętymi zębami i nie dajesz sobie dni przerwy, to wydzielasz masę kortyzolu, a ten tylko umacnia insulinooporność i przeszkadza w chudnięciu. Maszeruj więc co 2 dzień. Pamiętaj, że insulinooporność to przede wszystkim wysoki wyrzut insuliny i wartości cukru w normie przy metformnie nie oznaczają, że twój metabolizm pracuje już optymalnie. To może jeszcze trwać.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:09
        Oczywiście. W ciąży też miałam cukrzycę wiwc zasady są mi mega znane. Wcześniej raczej zawsze ważyłam odpowiednio. Po operacji układu pokarmowego kaloryczność mi spadła i ilość jedzenia. Zjechałam do 48 kg. Potem odbiłam do 55 kg i w takiej wadze czułam się super. Jednak jadłam już nieregularnie. Ale wciąż mega mało kalorycznie bo po diecie operacyjnej po prostu tak zostało. Nie czułam glodu. I tym samym przypakowałam 10 kg. Obecnie ważę 65 kg, co przy moim wzroście powoduje, że widać nadmiar kg.
    • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:10
      Poczekaj, przytyłaś 10kg jedząc tylko 800kcal dziennie? To znaczy, że twoja insulinooporności była dosyć poważna i musisz czekać na efekty terapii metforminą.
      Jesz teraz 1500kcal i co dzieje się z wagą? Tyjesz nadal, czy waga jest stabilna?
      Nie wiem też co oznacza regularne jedzenie, bo z insulinooporonością nie powinnaś jeść za często. Maksymalnie 3 posiłki dziennie. Możesz też w ostatnim posiłku wieczorem zrezygnować z węglowodanów. Albo nawet pierwszy i ostatni bez węglowodanów, wtedy nawet bez IF przedłuższysz swoją niskoinsulinową fazę. Ale nawet bez węglowodanów kalorie muszą się zgadzać, czyli nie możesz jeść za mało.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:21
        Najpierw zleciałam z wagi mojej normalnej po operacji do niedowagi na tcyh 800 kcal. A potem się tak przyzwyczaiłam do takiej ilości jedzenia. I tak np jadłam dopiero o godz 11 kanapkę. Potem o 16 banana i wieczorem talerz zupy. Tyle w tygodniu. Czasami szklaneczka coli. Wieeeem. Mega niefajnie. Cukier mi hulał tragicznie. Poniżej 90 na glumetrze mam już takie odczucia jak zdrowa osoba poniżej 60 lub 50. Czyli robię się mega nerwowa, pocę się, trzęsą mi się ręce, mam mroczki przed oczami. To wszystko. Przybrałam równe 10 kg w ciągu roku powoli z miesiąca na miesiąc. Zaczęłam się bać jeść więcej żeby nie przytyć. Wiem błędne koło. 🤦‍♀️ Teraz jem mega regularnie. Trzy główne posiłki. Plus dwie przekąski. Muszę bo inaczej cukier spada poniżej 80 lub 70, a u mnie to już prawie wymioty i telepanko oraz uczucie jakby mnie ktoś gonił.
        • kiddy Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 09:08
          Po talerzu zupy i bananie cukier i insulina ci zwariują.
          Po co wciskasz w siebie śniadanie, jak nie jesteś głodna? Rano masz pewnie wysoki cukier, insulina też hula, daj ciału spokój. Wywal te jogurciki z owocami, a jak bardzo lubisz, to jedz po południu i to jako dodatek/deser do obiadu.
          A dlaczego wieczorem nie możesz jeść? Tym jabłkiem i warzywkami fundujesz sobie spadek cukru w nocy i wyrzut nad ranem, a potem potop insulinowy.
          • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:40
            Bo jak zjem wieczorem to rano mam kiepksi pizim cukru. Muszę mieć co najmniej 12 h bez jedzenia żeby był do 100 na czczo. Do tego mam nietolerancję glutenu i jestem bez woreczka. Powinnam jeść mega regularnie. Bez woreczka gdy nie jem rano śniadania to odczuwam dyskomfort po posilku po zbyt dugiej przerwie niejedzenia. Dlatego wciskam ma siłę rano cokolwiek.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:25
        Widzisz ja mam problem z tym jedzniem aż tylu kalorii. Bo dla mnie jeżeli to ma być zdrowe jedzenie to jest to ZBYT dużo ilościowo. Rano strasznie ciężko się rozkręcam. Wstając o 8 rano wciskam w siebie koktajl np truskawkowy (mleko bez latkozy, jogurt bez laktozy i troszkę truskawek ilość 200 ml i mam problem żeby to wciągnąć na raz. Mecze to godzinę). O kanapce rano mowy nie ma. Ogólnie naturalnie czułabym głód dopiero ok 12 - 13 godziny. Także wciskam w siebie to, co jescze mi wchodzi. Wieczorem apetyt większy, ale wiem że nie mogę więc warzywka wchodzą w grę plus jakieś białko.
        • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 22.06.20, 23:48
          Sorry, ale 3 posiłki i 2 przekąski to jest po prostu za dużo. W ten sposób utrzymujesz może cukier na stałym poziomie, ale nie masz szans na obniżenie insuliny i twoja insulinooporność przejdzie prędzej czy później w cukrzycę. Poziom cukru kiedyś się podniesie i lekarz bez wahania przepisze ci insulinę, bo jego interesują tylko twoje wartości cukru. Musisz wyjść z tego błędnego koła. By nie mieć tak mocnych wahań cukru musisz maksymalnie obniżyć insulinową opdowiedź na zjadane przez ciebie posiłki. Wtedy w między czasie cukier nie będzie już tak spadał, bo on spada właśnie dlatego, że pływasz w insulinie. Twoje posiłki muszą być więc niskoinsulinowe, a to oznacza jak najmniej szybkich węglowodanów, a te złożone też w ograniczonej ilości.
          Koktaj truskawkowy z mlekiem to najgorsze co możesz swoje trzustce zrobić, a ty to jeszcze męczysz przez godzinę, czyli zapewniasz sobie paskudny start. Po tym masz wyrzut insuliny do nieba i z tego twój metabolizm cały dzień się już nie pozbiera.
          Zacznij dzień od posiłku białkowego. Na przykład jajka z warzywami (np omlet) z małą porcją tłuszczu.
          Po tym będziesz miała mniejsze wahania cukru. I jedz śniadanie dopiero gdy jesteś głodna. Ważne, by przerwy pomiędzy posiłkami wynosiły 4-6 godziny. Na obiad zjedz zdrowe węglowodany np. kaszę, ryż, może być też makaron z warzywami, roślinami strączkowymi, tłuszczem. Kolację znowu białkową, np. sałatkę z warzyw z kurczakiem. Zrezygnuj przez pewien czas z owoców. Jedynie owoce typu truskawki, maliny, jagody są dozwolone, ale po obiedzie. Wywał przekąski. Jeżeli musisz już koniecznie zjeść coś pomiędzy posiłkami to tylko naturalny jogurt (bez cukru i owoców), serek wiejski bez dodatków albo małą ilość orzechów (np. 5 włoskich). Spróbuj tak przez kilka dni.
          • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 00:01
            I jeszcze do potwierdzenia moich słów tabela z tzw. insulinowym indeksem. Pokazuje jak mocno wypada insulinowa odpowiedź na niektóre produkty. W dolnej części w kategorii Snacks znajdziesz jogurt, tu chodzi o słodzony produkt mleczny, coś podobnego jak twój truskawkowy koktajl, nawet jak tego cukru jest u ciebie trochę mniej. Swoją drogą, mleko bez laktozy zawiera taką samą ilość cukru jak z laktozą. I widać, że odpowiedź jest jedna z największych w tej tabeli. Nawet frytki i ciasto wypadają lepiej.
          • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 12:33
            Bo naturalnym jogurcie cukier mam niefajny. Mleko już jest ok. Piję bez laktozy nie że względu na cukier, ale na samą laktozę. Co do owoców i wrarzyw to metodą prób i błędów mierze cukier po przed zjedzeniem i 2h po zjedzeniu. Mleko toleruje dobrze. Jogurt naturalny np bardzo nieciekawie.
            • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:03
              Twoje preferencje są twoimi preferencjami, ale ty zdaje się nie wiesz na czym polega insulinooporność. Wartości cukru są tu ważne tylko dla twojego samopoczucia i cukier w normie nie oznacza, że wszystko robisz dobrze i choroba nie postępuje.
              Powinnaś unikać wszystkiego, co stymuluje wysoką insulinową odpowiedź, a to są niestety produkty mleczne z owocami i nie powinnaś ich jadać solo, ani w pierwszym posiłku, a co najwyżej jako dodatek do głównego węglowodanowego posiłku.
              Słuchaj, ja mam w tym doświadcznie zawodowe, latami doradzałam pacjentom z insulinoopornością i cukrzycą. Możesz mi naturalnie nie wierzyć, kierować się tylko wartościami cukru i tzw. cukrzycową dietą (5 posiłków dziennie), ale w ten sposób idiesz prostą drogą w kierunku cukrzycy.
              Sensowny diabetolog poradził by natychmiastowo niskoinsulinową dietę, czyli na początku redukcja węglowodanów, do tego rezygnacja z owoców i mleka. Jak myślisz, dlaczego nie chudniesz? Bo masz bardzo wysoki poziom insuliny, który jest odpowiedzialny za twoje huśtawki cukru. Bardzo dużo insuliny oznacza, że cukier za szybko spada i wtedy już przy normalnych dla zdrowych ludzi wartościach odczuwasz nieprzyjemne sensacje. Nie twój realny poziom cukru jest za niski, a relatywne wartości w czasie są winne.
              W ogóle trochę cudujesz. Najpierw jesz tylko 800kcal, teraz też za bardzo nie wiesz na czym polega twoje choroba. Nie ma gdzieś w okolicy dietetyka, który zna zasady niskoinuslinowej diety i naprowadziłby cię na odpowiednią drogę? Bo mierzeniem cukru daleko nie zajedziesz. Cukrzycy też to robią, ale widziałaś kiedyś by w ten sposób ktoś wyleczył się z cukrzycy? A obniżenie inusliny to dłuższy proces, ale możliwy, tylko ktoś ci w tym musi pomóc.
              • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:15
                Lekarz zalecił produkty o niskim IG. O insulinowym w ogóle nie wspomniał. Dodam, że w sumie nie miałam pojęcie o is. Kierowałabym się bardziej IG. Dzięki za zwrócenie uwagi. Muszę chyba rzeczywiście odwiedzić dietetyka,ktory to ogranie.
              • bread_pita Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:22
                Snakelilith, jakie zrobić badania prywatnie, że potwierdzić lub wykluczyć insulinooporność? Sprawdziłam sobie objawy i trochę podejrzewam u siebie, ale nie chcę przełazić przez cała machinę nfz, a zwłaszcza łazić po przychodniach, tylko sprawdzić szybko w diagnostyce. Jeśli się da.
                • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:35
                  Wskaźnik HOMA-IR, czyli Homeostatic Model Assessment
                  HOMA-IR = insulina na czczo (mU/ml) x glikemia na czczo (mmol/l)/22,5

                  Norma dla wskaźnika HOMA-IR wynosi mniej niż 1. Jeżeli wartość ta zostaje przekroczona, konieczne jest wdrożenie dalszej diagnostyki. Zwykle robi się test obciążenia glukozą (OGTT).
                  To wszystko nie musi być jednak konieczne, bo przy podejrzeniu można wprowadzić niskoinsulinową dietę, ta jest zawsze korzystna.
                  • jeste_m_sobie Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:49
                    Czy mogę się podpiąć pod dyskusję? Sama zrobiłam sobie badanie cukru i insuliny i HOMA-IR wyszło mi 1,36. Czy to już źle? Bo można przeczytać różne opinie (że do 1,5 jest w normie albo do 2). Zrobiłam to, bo czuję senność po posiłkach, zwłaszcza po południu i wieczorem. Problem potęguje fakt, że zdiagnozowano mi celiakię, a po produktach bezglutenowych (pieczywo, makaron) czuję się gorzej, niż po glutenowych. Byłam u dietetyczki, ale mam wrażenie, że ona wie mniej niż ja...
                    • jeste_m_sobie Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:50
                      Aha. Jestem bardzo szczupła i nigdy nie miałam tendencji do tycia, ale martwi mnie ta senność, a wcześniej też inne objawy, m.in. anemia (ale na to odpowiedzią jest podobno celiakia). 42 lata
                      • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 14:24
                        O inusulinooporności mówi się przy HOMA powyżej 2. Wynik powyżej 1 może świadczyć o pewnych skłonnościach, ale w przypadku celiakii może być, że wykluczenie tego nieszczęsnego glutenu zmusza cię do sięgnięcia po węglowodany, które stmulują większy wyrzut insuliny.
                        Spróbuj lepiej bilansować swoje posiłki. Znaczy do węglowodanów zawsze białko i tłuszcz, by obniżyć glikemiczny ładunek. I przy węglowodanach wybieraj te, które z natury nie posiadają glutenu, a nie zostały bezglutenowo przyrządzone jako zamiennik dla glutenowych i zawierają wysokoprzetworzone składniki jak skrobia i cukier.
                    • princy-mincy Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 08:51
                      Ja tez jestem celiakiem i wiekszosc produktow bezglutenowych mi nie sluzy- zadne tam makarony z kukurydzy, chleby z blonnikiem pszennym bezglutenowym, nie.
                      Lepiej mi robi makaron gryczany bezglutenowy lub chleb z maki gryczanej bezglutenowej, platki owsiane bezglutenowe. Wybieraj produkty naturalnie bezglutenowe a nie ich chemicznie przetworzone zamienniki.
                  • bread_pita Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 14:02
                    Dzięki. A jakiś taki pakiet za 150-250 zł nazywany INSULINOOPORNOŚĆ - PAKIET PODSTAWOWY (14 badań) warto?
                    Glukoza
                    Insulina
                    Wskaźnik insulinooporności HOMA-IR
                    Aminotransferaza asparaginianowa (AST)
                    Aminotransferaza alaninowa (ALT)
                    Bilirubina całkowita
                    Gamma-glutamylotranspeptydaza (GGTP)
                    Amylaza w surowicy
                    Hemoglobina glikowana (HbA1c)
                    Cholesterol całkowity
                    Triglicerydy
                    Cholesterol HDL w surowicy
                    Cholesterol LDL - wyliczany
                    Kwas moczowy w surowicy
              • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:34
                180 /190. Na czczo 117 przy co najmniej 12 h niejedzenia po nocy. 264 po opk małym tym maleńkim miśków Haribo lub po PIĘCIU szt żelków 198. Wsyztskie mierzone 2 h po zjedzeniu. Oczywiście test Haribo był raz razny żeby udowodnić lekarzowi, ze jest problem.
            • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 23.06.20, 13:09
              Sorry, za nieco obcesowy ton, ale to trochę bezradność, bo chciałabym ci pomóc, a na odległość za bardzo się nie da. Ale szukaj w necie wskazówek pod hasłem "niskoinsulinowa dieta" i znajdź przepisy na niskoinsulinowe dania, bo mleczne koktajle i kanapki niekoniecznie do nich należą.
                • jeste_m_sobie Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 06:38
                  Snake, a mam jeszcze pytanie: jak połączyć dietę przy początkach insulinooporności, celiakii i przewlekłym zapaleniu żołądka? Bo teraz czytam, że przy tej dolegliwości powinno się jeść często małe posiłki, owoce tylko dojrzałe i unikać błonnika... Życie byłoby prostsze, gdyby każdy miał tylko jedną chorobę...
                  • black_halo Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 09:15
                    Nie jestem snakelilith ale powiem Ci, ze pomaga znalezienie NOWYCH smacznych protraw, ktore sa zgodne z tymi dietami. Po prostu spisz sobie wszystko to co mozesz jesc i lubisz jesc i naucz sie gotowac z tych produktow. Ja musialam wykluczyc nabial i bialko jajek. Bialko jajek jest generalnie bardzo rozpowszechnione, nawet czasem chleb skelpowy tym smaruja wiec:
                    - kupuje jak najwiecej nieprzetworzonych produktow: warzywa, owoce, straczki, kasze, makaron
                    - zadnych gotowcow
                    - chleb kupuje tylko w jednym sklepie
                    - musialam odstawic tez drob i wolowine - prawdopodobnie mam skaze bialkowa, wieprzowiny nie lubie ale od czasu od do czasu zjem, 1-2 razy w tygodniu ryba, czasem krolik albo konina

                    Efekt jest taki, ze ponad roku przez 90% czasu jem po wegansku, jak ide do restauracji to przewaznie weganskiej, wtedy wiem, ze nikt mi nigdzie jajek nie doda. Nauczylam sie gotowac inaczej, malzonek jak chce sobie zjesc kurczaka czy steka to je, ja wreszcie czuje sie dobrze. Diete musialam tak radykalnie zmienic bo mialam ciagle problemy skorne i zoladkowe.

                    Finalnie po prostu znalazlam nowe, smaczne rzeczy i jakos nie rozpaczam nad tym, ze nie moge ulubionego cappuccino. Wczesniej nie mialam pojecia jak to zmienic.
                  • kiddy Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 12:23
                    Podepnę się pod pytanie o dietę dla insulinoopornej z przewlekłym zapaleniem żołądka i brakiem pęcherzyka żółciowego. Metformina zrobiła mi do tego z żołądka pole bitwy, nie mam mowy o chlebku z ziaren czy pieczywie razowym albo pełnoziarnistym makaronie czy kaszy gryczanej, bo refluks nie daje mi żyć, już zaliczyłam zapalenie oskrzeli po 2 tygodniach nasilonego refluksu. Oczywiście na diecie lekkostrawnej czuję się świetnie żołądkowo, ale nieco gorzej insulinowo. Co robić?
                    • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 17:48
                      kiddy napisała:

                      > Podepnę się pod pytanie o dietę dla insulinoopornej z przewlekłym zapaleniem żo
                      > łądka i brakiem pęcherzyka żółciowego. Metformina zrobiła mi do tego z żołądka
                      > pole bitwy, nie mam mowy o chlebku z ziaren czy pieczywie razowym albo pełnozia
                      > rnistym makaronie czy kaszy gryczanej, bo refluks nie daje mi żyć, już zaliczył
                      > am zapalenie oskrzeli po 2 tygodniach nasilonego refluksu. Oczywiście na diecie
                      > lekkostrawnej czuję się świetnie żołądkowo, ale nieco gorzej insulinowo. Co ro
                      > bić?

                      To trochę trudne, ale musisz chyba zrezygnować z chleba i pełnoziarnistych produktów. Poczytaj sobie o opornej skrobii. Cała masa węglowodanów jak np. ziemniaki, ryż i makaron zmieniają swoją insulinową odpowiedź po ostudzeniu (i ponowym podgrzaniu w razie ochoty zjedzenia na ciepło). W ten sposób możesz jeść produkty, które są lżej strawne. Także biały makaron al dente nie ma aż tak wysokiego insulinowego indeksu, nie ma potrzeby korzystania z ciemnego. Insulinowy indeks obniża także kombinacja z tłuszczem, dlatego w tabeli, którą podałam, frytki (takie z piekarnika np) są korzystniejsze od świeżo ugotowanych ziemniaków jako puree.
    • kiddy Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 09:02
      Przekąski to zło, albo jesz posiłek, albo nic. Snake dobrze ci pisze, jak jadłaś 3 razy dziennie, to tego nie zmieniaj, jedz tylko z głową. Może pakujesz za dużo węglowodanów, nawet tych złożonych? Więcej białka i tłuszczu, w tym na śniadanie. Mleko i truskawki to bardzo zły pomysł, chyba że po obiedzie w formie deseru, tak z filiżanka. A najlepiej wcale.
      Możesz mieć jadłowstręt po metforminie. Sama się z tym zmagam. Może czas dołączyć inne leki, np. dulaglutyd. Kto Cię leczy? Endokrynolog czy diabetolog?
      • tinywee Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 16:21
        Snake, pytanie o chleb pełnoziarnisty - naprawdę ma taki wysoki indeks insulinowy???

        Bo IG wg tego co czytam to 45 dla maki pszennej razowej i 40 dla pumpernikla.

        www.mp.pl/pacjent/dieta/lista/95172,indeks-glikemiczny-produktow-macznych
        • snakelilith Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 17:58
          tinywee napisała:

          > Snake, pytanie o chleb pełnoziarnisty - naprawdę ma taki wysoki indeks insulino
          > wy???
          >
          > Bo IG wg tego co czytam to 45 dla maki pszennej razowej i 40 dla pumpernikla.

          IG nie odpowiada zawsze insulinowemu indeksowi. Faktycznie przy chlebie z drobno zmielonej mąki nie robi często większej różnicy, czy mąka jest razowa, czy biała. Fizycznie bowiem rozdrobniona skrobia jest dla organizmu łatwo dostęna, choć błonnik w razowej może insulinową reakcją trochę osłabić. I należy pamiętać, że tzw. wieloziarnisty chleb bywa po prostu oszukany, czyli podkolorowany karmelem zwykly chleb z dodatkiem pełnych, ciężkostrawnych bo niedopieczonych ziaren. Pumpernikel to inny rodzaj chleba, pieczony z całych ziaren przez wiele godzin, dlatego skrobia w nim jest trudniej dostępna i zarówno wyrzut cukru jaki i insuliny jest korzystniejszy.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:05
        Diabetolog. Ale właśnie zmieniam. Już jestem umówiona do hiper super Babeczki, która jest diabetologiem i endokrynologiem. Wiesz, ja ten wspomniany koktajl w pojemności szklanki piję rano na śniadanie. Ok, już rozumiem, że to źle. Po prostu do południa naprawdę ciężko mi cokolwiek w siebie wcisnąć. Po metforminie mam takie sensacje jakby mi ktoś wrzucił menrosa do coli 🙄 Ból żołądka i jelit. Nie wiem jak wybrnie z tego diabetolog 🤷‍♀️ Dietetyczkę mam umówioną w następnym tygodniu. Poukłada mi w głowie, co z czym łączyć itd. Myślę, że problem tkwi w metabolizmie i jego spowolnieniu po operacji woreczka - dieta pozabiegowa. Wiem, że 800 kcal max to niemądry pomysł, ale ja tego nie planowałam. Tam wyszło po operacji.
        • kiddy Re: Brak rezultatów :( 25.06.20, 06:32
          Sensacje po metforminie rozumiem, sama w bólach (dosłownie) dopełzłam do dawki 1500. Miałam potworne biegunki, bóle brzucha, mdłości, jadłowstręt. Działanie tego syfu zneutralizowało Trulicity. Zasadzam się zresztą na negocjacje w sprawie odstawienia metforminy, bo mam permanentny stan zapalny żołądka. Woreczka żółciowego nie mam od lat, a to nie pomaga. Widać jesteśmy w tych 5%, które nie mogą brać tego leku.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:24
        Na czczo 117 np. Do 100 przy mega długich przerwach minimum 12 h. Tak normalnie 150/169. Przy warzywach samych do 140 się łapię. Po Haribo miskach małym opk 2h po zjedzeniu 364. Przy 5 sztukach żelków 2 h po 189. Taki test robiłam bo diabetolog nie wierzył, że mogę mieć zle poziomy mimo wysokiej insulinooporności w testach. Obecnie zmieniam lekarza diabetologa bo stary karze czekać na cukrzycę i zgłosić się jak będę miała infekcje częste np grzybicze lub jakiekolwiek. Żadnej pomocy i alternatywy. Ba, mam cholesterol w normie w zasadzie minimalnie podwyższony.Ale na serio mikro lekko. kardiolog mojego męża uważa, zs jest bardzo dobry. Tymczasem diebetolog chciał mi włączyć statyny 🤦‍♀️ Nie zgodziłam się bo jeżeli strzelam w ciemno gdyż wyniki mam w torbie powiedzmy granicą jest do 200, a mam 203 to już twierdził, zs statyny trzeba włączyć.
        • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:42
          Patrze, że zdarzały się 190 i 180 przy nromalnym jedzeniu typu klopsiiki z szynki mielonej bez sosów, ziemniakach i surowce w 2 h po posilku. Gdy h były same warzywka to byłby w normie.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:27
        Ten głupi test po Haribo był jeden raz robiony dla udodownienia, ze naprawdę jest nie halo. Ogólnie nie jem słodyczy. Jeżeli trafi się kwawlek ciasta to po gł posiłku raz na ruski rok. Słodyczy nie jem. Białego chleba, mąki itp też nie.
    • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 24.06.20, 20:37
      Dodam, zs jestem po wycięciu woreczka żółciowego i mam nietolerancję glutenu. Wyszła wrażliwość na gliadynę więc serio kombinowanie posiłków nie jest takie proste. Powoli wracam do glutenu.
        • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 25.06.20, 09:38
          Biegunka jeżeli zjem śniadania powiedzmy o 12 godzinie, a nie wcześniej. Lub jeżeli przeglodze się nieświadomie bo nie mam czasu zjeść. To wtedy lepiej w ogóle nic nie zjeść i wytrzymać do czasu przyjścia do domu bo będą sensacje. Brałam lek Porusan na uregulowanie żółci, ale nie pomógł.
    • al_sahra Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 03:59
      liberica1 napisała:

      > Myk polega na tym, że w ciągu roku przytyłam 10 kg j
      > edząc ok 800 kcal dziennie niezamierzenie zupełnie.

      Coś mi się tu nie zgadza. Jakie jest Twoje BMR? Gdzieś między 1200 a 1400 kalorii dziennie? I jedząc przez rok po 800 kalorii dziennie, czyli mniej niż więźniowie w Auschwitz, jeszcze przytyłaś? Podejrzewam, że sporo się pomyliłaś szacując te 800 kcal - to jest ilość jedzenia, która nie utrzymałaby Cię przy życiu na dłuższą metę, chyba że w śpiączce.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 08:07
        Przeczytaj raz jescze wszystkie moje posty. Najpierw schudlam do 47 kg. Pisałam o tym wyżej. Potem zaczęłam tyć. Przez prawie rok chudłam. Następnie zaczęłam tyć. Nic zmieniłam NIC w jadłospisie. Kompletnie nic. Ani wielkości porcji. Lekarz internista zaczął szukać przyczyny. Podejrzewam tarczycę. Okazało się, że jest spora insulinooporność.
      • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 08:12
        Możesz sobie nie wierzyć. Potrafię żyć na 1 bananie zjedzonym w ciągu dnia. Wieczorem jedząc np kanapkę. Żaden to dla mnie problem. Mogę jeść 1 posiłek dziennie bez odczucia głodu. Po wycięciu woreczka byłam na sloiczkach bo doskwierały dolegliwości. Potem się organizm przyzwyczaił. Możesz sobie nie wierzyć. Wiem, co i ile jadłam. Wim dlaczego schudlam z 58 kg startowej wagi do 47. Wiem dlaczego przytyłam do 65 kg. Nie zrobiłam tego w ciągu paru tygodni.
        • al_sahra Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 12:22
          Przeczytałam Twoje posty i zwyczajnie nie wierzę w te 800 kcal przez rok, bo to jest niemożliwe z punktu widzenia termodynamiki smile. Po prostu pewna ilość energii (BMR) jest organizmowi potrzebna na pompowanie krwi, oddychanie, pracę mózgu i podstawowy metabolizm komórkowy. Tego nie przeskoczysz i żadna insulinooporność nie ma tu nic do rzeczy - to są podstawowe prawa fizyki.
          • liberica1 Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 13:23
            To sobie nie wierz. Schudlam do tego stopnia, że widoczne były kolce biodrowe, było mi non stop zimno, miał problem z mięśniami. Z tygodnia na tydzień po zbiciu wagi do 47 kg bez zmian w czymkolwiek czyli w zmianke menu na większe lub kaloryczne bardziej zaczęłam tyć. Lekarz gastro rzekomo mega dobry zastępca ordynatora też nie wierzył, że mogą mi coś dolega. Jak mówiłam, ze po posiłkach w ciągu pół godziny wymiotuję i mam biegunkę stwierdził, ze... dobrze wyglądam (ważyłam już wtedy 58 kg) i nie jestem wychudzona. Zatem resztę badań robiłam sobie sama prywtanie. Jakie były zdziwienie gdy wyszly źle i okazało się, zs muszę natychmiast odsatwic gluten. Z kamieniami na woreczku trafiłam też na ostro mimo poprzednich DWÓCH obrazów usg od różnych radiologów i rzekomych BBRAKU zmian. No wysyła sobie Pani. A tu na stole okazało się, że za tydzień witalibysmy się i spiewali "witaj Królowo" na mszy pogrzebowej. Tacy zajeswietni panowie radiolodzy na różnych sprzętach. Zdziwienie również było po tym, co czytali na wypisie. Nie omieszkałam pokazać. Odtąd nie ufam żadnym lekarzom na tyle, żeby ufać w to co mówią. Znam sama swój organizm. Możesz nadal nie wierzyć w 800 kcal. Dzisiaj np zjadłam banana dopiero, a jest godz 13.20. Nie czuje głodu. Pracuje do godz 20 i nie znajdę czasu na posiłek do jej zakończenia. W domu zjem 1 jajko w postaci jajecznicy z ogórkiem małosolny i pomidorem bo z racji dzisiejszego stresu nie ma mowy o czymś więcej - żołądek ściśnięty. Dodam, że ostatni posiłek poza tym bananem jadłam wczoraj o godz 18. Było to też jajko sztuk 2 na miękko i ogórki malosolne. Jest prawie 13.30 i nie czuje w ogóle głodu. Możesz sobie wierzyc w co chcesz.
            • al_sahra Re: Brak rezultatów :( 26.06.20, 15:03
              Niezły słowotok - ale żebyś nie wiem ile napisała, to i tak nie dowodzi, że w Twoim przypadku są zawieszone podstawowe prawa fizyki. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że trochę fantazjujesz.

              I czy to nie Ty pisałaś jakieś pół roku temu, że masz cukrzycę typu 2 chociaż “jesz zdrowo od zawsze”? A dzisiaj piszesz, że masz stan przedcukrzycowy i że zjadasz banana i dwa jajka przez cały dzień? I że tak odżywiałaś się poprzednio przez cały rok?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka