katiemorag
28.06.20, 12:31
Mam problem. Mam siostrę i ona ma dziecko w tym samym wieku co moje dziecko - 6 lat.
Często jeździmy do domu dziadków na wieś na weekendy. Moje dziecko ma u dziadków z 3 kartony zabawek przywiezione ode mnie z mieszkania. Te zabawki są tam na stałe. Moja siostra natomiast nie przywozi nic. Żadnej zabawki nawet w ręku jej dziecko nie przywiezie.
Jak dzieci się bawią to moje dziecko dzieli się wszystkimi zabawkami ze swoją kuzynka.
Sa jednak zabawki jej ulubione, którymi nie lubi się dzielić, jakieś figurki księżniczek czy coś takiego. I jak na przykład jej kuzynka ma się ochotę nimi bawić to je wyrywa mojemu dziecku. Wtedy moja siostra ustaliła zasadę, ze chowa takie zabawki i nikt się nimi nie bawi. W ten sposób moje dziecko miało zabrane kilka ulubionych zabawek. Dodam, ze w druga stronę to nie działa. Moje dziecko nie wyrywa kuzynce żadnych zabawek.
Dziecko mojej siostry ma Zespół Aspergera. Dlatego moja siostra cały czas nadzoruje zabawę dzieci bo inaczej jej córka by się od razu obraziła i robiła obrażona awanturę. Jej dziecko nie ma praktycznie koleżanek.
Tylko, ze po takim wspólnie wypędzonym dniu moje dziecko jest strasznie nerwowe. Jak przyjeżdżamy do domu to przez 2-3 godziny cały czas płacze, krzyczy jakby pozbywało się złych emocji. Nigdy wcześniej nie miała czegoś takiego tylko po tych rodzinnych spotkaniach. Czyli coś jej nie pasuje.
Pytanie co tu zrobić? Nie chce urazić siostry ale swojego dziecka tez nie będę męczyć?
Siostra ukrywa, ze jej dziecko ma ZA wiec nawet nie mogę mówić mojemu dziecku, ze ma ustępować no kuzyna jest chora.
I ci tu zrobić?