Dodaj do ulubionych

Teraz ja - pytanie edukacyjne :)

28.06.20, 22:48
Duzo bylo juz o nim w watku lily, ale postanowilam zalozyc oddzielny watek ( pisze teraz z komorki bez polskich znakow, sorry). Syn sie waha a przed nim decyzja na jaki kierunek studiow bedzie startowac. Uwielbia historie, mysl i filozofie polityczna, prawo miedzynarodowe, interesuje go dyplomacja, rozwaza czy isc w tym kierunku, chetnie tez instytucje europejskie albo praca naukowa w jednej z tych dziedzin. Chce startowac na uczelnie amerykanskie i europejskie i nie wie na co sie zdecydowac. Prawo go az tak nie kreci jak pozostale dziedziny, choc wie, ze to konkretny kierunek dajacy duzo mozliwosci. Czas powoli podejmowac decyzje. Co byscie doradzily takiemu licealiscie? Znajomy z Parlamentu Europejskiego doradzil ekonomie i prawo na zagranicznej uczelni europejskiej, niekoniecznie brytyjskiej wink Za kilka dni bede sie widziec z przyjacielem z liceum, ktory jest dyplomata i tez go sie poradze. Aha, junior zna angielski na poziomie C1 i francuski pewnie B2 max na razie, ma pasek i osiagniecia historyczne w skali ogolnopolskiej tez. W PL ma juz wstep wolny na wiele wydzialow. Jednak celuje tez i chyba glownie w zagraniczne. Poradzcie, co jest przyszlosciowe i lezy w sferze jego zainteresowan? Czy Sciences Po ma tez anglojezyczne studia? Gdzie sa dobre stypendia j warunki finansowania studiow? Poprosze o burze mozgow smile Z gory dziekuje za wszystkie ready i opinie.
Obserwuj wątek
    • grey_delphinum Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:30
      "Wyzsza Szkoła Lansu i Awansu" 😉

      A na powaznie - doradzilabym jakies kombo prawa i ekonomii, ale nie wiem, czy są tego typu studia.
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:36
        Owszem za granica sa.
    • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:37
      PPE
      • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:39
        Abo prawo i język
        • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:40
          a konkretnie np coś takiego www.timeshighereducation.com/world-university-rankings/university-oxford/courses/law-french-law
    • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 28.06.20, 23:58
      Piszesz dość chaotycznie, rozrzut opcji gigantyczny, do tego wymieniasz na jednym wdechu uczelnie europejskie i amerykańskie, a to jest przepaść , również jeśli chodzi o koszty samego studiowania. USA bez stypendium, które dostać jest b. trudno i o które konkuruje się z ludźmi z całego świata , jest poza zasięgiem 95% ludzi z Polski.

      Nie śledzę jakoś szczególnie Twoich wątków rodzinnych (są bardzo długie i szybko zamieniają się w jatki personalne) , ale z tego co pamiętam , syn nie jest jakoś przesadnie samodzielny i twardo zorientowany na konkretną ścieżkę kariery. Świadczy o tym również zbyt szeroki wachlarz niezbyt sprecyzowanych zainteresowań. A wyjazd na studia zagraniczne, zwłaszcza do USA, to może nie są Himalaje samodzielności, ale Tatry Wysokie na pewno. To nie Ty masz pytać znajomych, co Ptyś ma wybrać, tylko on sam musi to zrobić. To on powinien Ciebie poprosić o zorganizowanie spotkania z kompetentną osobą , aby jej zadać parę pytań, robienie tego za niego to pomyłka. Masz mu dawać wędkę, a nie rybę.

      Jak z kompetencjami emocjonalnymi? Wie co to akademik? Dobrze sobie radzi sam? Jeśli chcesz go wysłać do Stanów , to chłopak musi być jak twardy jak rzemień. A ja tego tutaj w ogóle nie widzę.

      Ogólnie, musisz mieć świadomość, że wysłanie dziecka na stacjonarne studia zagranicą do kraju pierwszego świata, wiąże się z tym, że na 90% on już do Polski nie wróci. Trudno się dziwić tej sytuacji jeśli w Polsce dyplom zagranicznej uczelni nadal jest wart tyle samo co papier z wyższej szkoły gotowania na gazie. Jest to stały temat rozmów na moim osiedlu (kilkadziesiąt domów i segmentów). Mnóstwo osób wysłało dzieci do GB i dalej , i one już tam po tych studiach zostały. Więc włącz sobie także koszty emocjonalne widywania dziubdziusia dwa razy w roku i to for ever.

      Paski na świadectwach i finał olimpiady to bardzo dobrze, ale to dopiero przedsionek zawodowych osiągnięć.

      Teraz konkrety.

      1. Studia w Polsce w tych humanistycznych obszarach które wymieniłaś są płynnym śmierdzącym kałem, przede wszystkim dlatego, że zostały sklonowane przez rozmaite fabryki dyplomów, również państwowe, są masowe i nie dają jakichkolwiek przepustek do uzyskania dobrej pracy (przygłupich i niedouczonych absolwentów tych kierunków są tysiące). Ewentualnie można wybrać prawo, jeśli syn byłby zdeterminowany i dałby radę powalczyć po studiach na aplikacji (bez żadnej gwarancji sukcesu). Instytucje europejskie mają swoje własne kanały rekrutacji europa.eu/european-union/about-eu/working_pl i absolwenci różnych europeistyk tudzież stosunków międzynarodowych mają w nich szanse takie jak świnia marząca o pracy w zaprzęgu karety. Łapią się generalnie łebscy ludzie (po lingwistykach oraz po czymkolwiek, jeśli dodatkowo znają języki). Syn powinien być zorientowany na KONKRET, a nie na popierdywanie o niczym (filozofia polityczna, prawo międzynarodowe, instytucje europejskie... to są klasyczne teksty młodych ludzi, którzy zupełnie nie wiedzą czego chcą od życia). Reasumując. Jeśli chce studiować w Polsce, to niech się kieruje konkretem i wybierze coś maksymalnie sprecyzowanego. Prawo, ekonomia, zarządzanie, filologia, lingwistyka. To są humanistyczne konkrety.

      2. Jeśli ma studiować zagranicą, to nie ma większego znaczenia co to będzie. Patrz pod kątem kosztów tych studiów, przyjazności i bezpieczeństwa kraju studiowania oraz cen i ilości połączeń komunikacyjnych z Polską. Z tyłu głowy miej to, że tracisz dziecko na zawsze, bo on tu już najprawdopodobniej nie wróci.

      Ps. Piszesz -zapewne bezwiednie- w sposób, który wywołuje agresję u części forumowiczek. Spróbuj mniej wychwalać syna jeśli chcesz mieć merytoryczną dyskusję, a nie kolejną jatkę.
      Pozdrawiam


      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 00:20
        Sorry riki ale bredzisz i insynuując w dużej części swojej wypowiedzi. Syn jest mega samodzielny i twardy, sam szuka info o uczelniach, zdaje egzaminyna studia w USA, przygotowuje aplikacje pod okiem amerykańskiej mentorki i robi mnóstwo fajnych rzeczy. Ja w to w ogole nie wnikam, ale gdy mówi mi jakie kierunki rozważa to mam prawo jako matka, której ufa i która rozumie jego zainteresowania, wyrazić swoją opinie i doradzić. W PL raczej tylko prawo wchodzi w grę ale za granica już jest więcej ciekawych ślą niego opcji bo rozważa dobre uczelnie i chciałby pracować naukowo. Liczę sir z tym, ze mize nie wrócić ale nie jestem nadopiekuńczą kwoka i zależy mi by siebie realizował a nie siedział przy mamusi. Ja jestem na drugim planie, no i nie jest jedynakiem. Zainteresowania ma jakie ma i uwazam, ze są konkretne, ale nie ścisłe co jest traktowane jako minus. Akurat filologia to bzdura bo dzis języki znają wszyscy i bez sensu jest studiować język. Ale dla odob zdolnych, pracowitych i wytrwałych jest miejsce wszędzie. Za granica czuje się jak ryba w wodzie, jeździł już sam na kursy językowe, mieszkał w dwóch krajach poza PL wiec to jest jakaś oferma, która się nie odnajdzie w wielkim świecie. Riki strasznie się przywaliłeś do mojego syna w tym wątku a niewiele o nim wiesz. A on nawet nie wie o tym wątku. Rozmawialiśmy na luzie w weekend o jego planach i stad watek. A ze akurat będę się widzieć ze znajomym to zapytam go przy okazji o jego opinie. Trudno żeby syn rozmawiał z nim skoro go nigdy na oczy nie widział. Plus są tu matki studentów zagranicznych uczelni czy lokalni z innych krajów wiec na ich opinie liczę.
        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 00:22
          * to nie jest jakaś oferma
          • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:04
            Po ponad 20 latach spędzonych na różnych uczelniach prywatnych i państwowych mam jaki taki ogląd sytuacji , więc trudno mnie posądzić o bredzenie. Pisałem też wielokrotnie o tym, jak czasami kończą szkolni prymusi (dopowiem - nienadzwyczajnie). Ja doradzam, a nie kopię. Doradzanie nie musi być głaskaniem.

            Mówienie na jednym wdechu o studiach w USA jest niepoważne. Znam masę bogatych osób, które naprawdę musiały mocno zacisnąć pasa, żeby je sfinansować swojej latorośli. Przecież samo czesne to jest tylko jeden z wydatków i nawet uzyskując jego finansowanie z jakiegoś programu stypendialnego, zostają pozostałe koszty (zakwaterowanie, jedzenie, materiały dydaktyczne, tzw. "życie", bilety lotnicze w tę i z powrotem minimum 2 razy w roku itd.). Roczny koszt studiowania w USA już od bardzo dawna jest znacznie wyższy niż tamtejsza roczna średnia krajowa. To są twarde fakty. Oczywiście, są tam też "uczelnie" z rocznym czesnym 750 USD, ale bądźmy poważni.

            Nie jest prawdą, że języki dziś znają wszyscy. Wszyscy dukają w globish. Znajomość pozostałych języków już w ogóle pozostawia wiele do życzenia. Wiem co mówię, bo na UW mieliśmy sytuację, gdzie upadł prawie cały rok takiego właśnie shitowego kierunku, o jakim piszesz, bo nie byli w stanie zdać angielskiego. Żeby dostać się do instytucji europejskich trzeba znać perfekcyjnie dwa języki i jest to dla większości osób bariera nie do przebycia już na samym wstępie. To, że "dla osób zdolnych, pracowitych i wytrwałych jest miejsce wszędzie", to jest wybacz, ale takie pierniczenie. Realne życie nie polega niestety na tym, że sukces osiągają głównie "zdolni, pracowici i wytrwali". W naszym kraju wciąż aktualne są słowa Piłsudskiego (te o "złodzieju i qrwie") i dyrektorką w PZU jest żona Ziobry, a nie specjalista menadżer. Jak chcesz żeby syn coś osiągnął w PL, to przede wszystkim pozbaw go pięknoduchostwa. Radzę z dobrego serca i to nie są uwagi złośliwe.

            Nie przywaliłem się do Twego syna, ale jeśli czytam, że to Ty masz się radzić swoich znajomych w sprawie ostatecznego wyboru miejsca i kierunku jego studiów, no to mam od razu czerwoną lampkę w głowie. To jest zachowanie niedopuszczalne.
            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:31
              Ja nie doradzam tylko mówię co myśle o kierunkach, które rozważa. Decyzje podejmie i tak sam bo to jego studia, ale im więcej opinii zwłaszcza osób pracujących w obszarach, które go kręcą, tym lepiej. Mnie kiedyś odwiodła natka przyjaciółki od zdawania dodatkowo na resocjalizacje. Do konca zycia będę jej dziękować smile
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:55
                bergamotka77 napisała:

                > Ja nie doradzam tylko mówię co myśle o kierunkach, które rozważa. Decyzje podej
                > mie i tak sam bo to jego studia, ale im więcej opinii zwłaszcza osób pracującyc
                > h w obszarach, które go kręcą, tym lepiej. Mnie kiedyś odwiodła natka przyjació
                > łki od zdawania dodatkowo na resocjalizacje. Do konca zycia będę jej dziękować
                > smile
                W Stanach zmiana kierunku to prawie norma. Dużo dzieciaków zmienia kierunki. Połowa pre med nie przechodzi przez chemię i idzie na biznes. Masa aspirujących inżynierów po zobaczeniu fizyki i też wieje na biznes ... Koleżanka córki poszła studiować biochemię teraz studiuje wiedzę o teatrze.
                • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 02:29
                  Jestem gaduła i jak się zaglądam to mogę do rana. Przeleciałam cały wątek i nie zgodzę się z Rikim zupełnie. Niektóre zawody wymierają ale pojawiają się nowe. Możliwe, że kierunek który wybrał student będzie są kilka lat niepotrzebny i będzie się szybko musiał przekwalifikować. Dlatego od zawsze promowałam u córki pracowitość, ciekawość świata i chęć działania. Historyk może być zgrzybialym dziadkiem który klepie tyle co w podręczniku a może być pasjonatką i badaczem historii. Każda wiedzę, niewiedzę oraz zyciową trudność można jakoś wykorzystać. Gdyby humanistka Susan Wójcicki nie męczyła się bibliotecznymi katolagami dziś nie mielibyśmy Google.
                  Owszem dostanie się na studia w Stanach z zagranicy jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Córka gada przez net z chłopakiem z Grecji, który będzie studiował prawo międzynarodowe. Takich ludzi jest potrzeba coraz więcej. Wiesz ile czasu szukaliśmy prawnika który się zna jednocześnie na prawie podatkowym Stanów i Singapuru i Polski? Znaleźliśmy 3 osoby na całym świecie ! Jeśli chodzi o stypendia w Stanach to poza kilkunastoma szkołami są one uznaniowe, ale jak nie zaaplikujesz to nie będziesz widzieć czy się dostaniesz i ile dostaniesz. Moja młoda która na stanowym uni dostała 0 dol wsparcia finansowego w jednej ze szkół poza stanem dostała full ride. Ostatecznie nie idzie do żadnej z tych szkół, ale rozrzut mieliśmy ogromny od odrzucenia do przyjęcia na honors college. "Dziecko" mamy 1 i jakoś się nie zmieniało pod konkretne szkoły.
                  • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 05:08
                    Bergamotka tu masz listę szkół z rozpisaniem pomocy finansowej .
                    blog.collegevine.com/schools-that-meet-100-percent-financial-need/ pozostałe szkoły dają wszystko uznaniowo. Czyli jak im pasuje. To ,że Twój syn nie pcha się w stem wcale nie musi być im minus. Jest dobry w czymś innym , więc nie rywalizuje z armią Hindusów którzy są jak sklonowani.
                  • turzyca Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 08:14
                    O, miło Cię zobaczyć, kopę lat! Dobrze się dowiedzieć co u Przychówka. smile
                  • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 10:54
                    @ azjazameryki

                    Ja napisałem do Bergamotki tak - zagranicą niech syn wybiera sobie dowolne studia. I jest to dokładnie zgodne z tym, co Ty napisałaś.

                    Natomiast Polska to taki mikrowszechświat , gdzie w wielu obszarach funkcjonuje dwójmyślenie, fałsz, obłuda, a także zwykła hucpa. Państwo polskie sprawuje iluzoryczny nadzór nad szkolnictwem wyższym i w tym sektorze dochodzi do wielkich patologii, które działania ministra Gowina jeszcze spotęgowały. Więc tutaj trzeba postępować inaczej niż na świecie. Wiele kierunków to bullshit i de facto sprzedaż nic nie wartych dyplomów. Stąd moje uwagi.
            • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 08:30
              Jak rzadko- zgadzam sie z rikim- w sprawie jezyków. Nie namawiam na filologie i lingwistyki, ale opinia, że "wszyscy znają języki" jest mocno na wyrost, zwlaszcza poza angielskim.
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 00:26
        Poza tym jesteś słabo zorientowany bo w Polsce jest tez np.Kolegium Europejskie w Natolinie, na ktore tez go namawiam no ale to dopiero opcja po licencjacie.
        • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:14
          bergamotka77 napisała:

          > Poza tym jesteś słabo zorientowany bo w Polsce jest tez np.Kolegium Europejskie
          > w Natolinie, na ktore tez go namawiam no ale to dopiero opcja po licencjacie.


          ???????????????????????

          Sorry, ale co Ty za przeproszeniem pier....sz ????

          Natolin kosztuje 25 000 EUR rocznie !!!!

          To są studia podyplomowe dla osób z zagranicy, za które najczęściej płacą rządy poszczególnych państw. Polacy są na nie delegowani, jak już się zaczepili w jakiejś instytucji unijnej. Jest w ich w Natolinie mało.

          Nawet gdybyś miała zbędne 25 000 EUR, to wydanie tej kasy na Natolin byłoby równie mądre, co spuszczenie jej w klozecie.

          www.coleuropenatolin.eu/pl/stypendia/oplata-rejestracyjna/
          • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:27
            Ależ są stypendia i w Natolinie i w USA tez. Wiadomo, ze nie wywalę jakiejś fortuny na studia tam, ale jeśli gdzieś dostanie sensowne to do rozważenia. I nie pieprze tylko jest w programie dla zdolnych licealistów, których program ambasady USA do tego przygotowuje. W Polsce ma prawo zaklepane na wszystkich uniwersytetach i inne kierunki humanistyczne. Akurat języki obce to dla tych młodych ludzi oczywista oczywistość. oni piszą eseje przedmiotowe w tym języku i czytają książki historyczne czy literaturę światowa a nie rozmówki polsko-angielskie. Dziś syna przyłapałam z „Rokiem 1984” po angielsku. Drugi język tez nie na poziomie „Kali bolec głowa”. Naprawdę języki to nie problem jeśli masz do nich zdolności. Moj maz pracował na uczelniach w 3 różnych krajach i wszędzie było to przyjemne zajęcie a wykładowca ma więcej wolnego niz korposzczur. Raczej nie planuje kariery naukowej w Polsce.
            • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 11:19
              No ale Natolin to taka "wisienka na torcie" dla ludzi, którzy z reguły są już ustosunkowani jak tam trafiają (często układem klanowo-rodzinnym z racji urodzenia).

              Twój mąż, który jest lokomotywą finansową całej rodziny, o ile się nie mylę, jest informatykiem, tak? Syn z kolei przejawia zdolności humanistyczne. O ile w informatyce (programowaniu etc.) liczy się generalnie to, co kto umie, o ile w szerokim i głębokim światku humanistycznym niestety występuje o wiele większa rola koneksji i układów. Bo na przykład do roli prezentera/ prezenterki w śniadaniówce można przyuczyć każdego , niestety dokładnie to samo dotyczy funkcji polskiego doktora habilitowanego od politologii, europeistyki, dziennikarstwa czy stosunków międzynarodowych.

              Więc Twoim naczelnym zadaniem jako matki jest wbicie synowi do głowy, że w tym grząskim, nieostrym i nieoczywistym humanistycznym światku powinien mieć faktyczne, twarde kompetencje, jeśli chce coś osiągnąć bez układów rodzinnych, ubeckich, politycznych itp. Musisz go po prostu nauczyć myślenia rynkowego.

              Osobiście wysłałbym go na prawo, o ile tylko wykazuje jakieś zainteresowanie salą sądową. Dobry, inteligentny prawnik ma przyszłość także i w Polsce.

              Natomiast jeśli jego cele zawodowe miałyby być mgławicowe typu Bank Światowy albo instytucje unijne, to należy mieć z tyłu głowy, że w tym obszarze dobry kandydat zawsze może przegrać nie tylko z synkiem szczurka Kamińskiego z CBA, wysłanym po rządowym układzie, ale czasem i z "dwórkami" Glapińskiego (co już dla człowieka z pewnym IQ jest wybitnie upokarzające).

              Masa ludzi o wspaniałych kompetencjach humanistycznych w Polsce się marnuje i pędzi jakiś smętny żywot na marginesie życia, pompowane są za to wszelkiej maści miernoty. To, że syn jest zdolny to jedno, a to, jak poradzi sobie w naszym bagienku to drugie.

              Jeśli decyzja jest pomiędzy "studia w Polsce", a "studia zagranicą" to jest to absolutnie decyzja strategiczna. Dlatego może wpierw zdecydujcie o rozstrzygnięciu tej zasadniczej kwestii, a potem mówmy o kierunkach studiów w PL (jeśli wybór miałby pójść po linii ojczyźnianej)
              • triss_merigold6 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 11:43
                Z całego serca odradzałabym humanistykę, zwłaszcza w wersji zamknięcia się w badaniach dotyczących Polski, bo tematyka jest zbyt wąska i niszowa, żeby przebić się do grantów i postdoków na kluczowych światowych uczelniach.
                Raczej kombo prawo+ ekonomia lub ekonomia obudowana stażami czy praktykami za granicą (jeśli studia w Polsce), ekonomia + finanse, a jeśli administracja to potem KSAP (ukończenie KSAP wciąż zwalnia z egzaminu na mianowanego), albo prawo z ukierunkowaniem na zagadnienia z obszaru IT lub legislacji (dramatyczny niedobór legislatorów).
                Żadne myśli polityczne czy filozofie, chyba że na bazie ekonomii.
                • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 11:52
                  Absolwenci filozofii , zwłaszcza filozofiii analitycznej są wchłaniania przez .. korpo i instytucje finansowe (jeżeli w czasie studiów robili coś więcej niż studiowanie)
                  • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 11:55
                    To prawda, pytanie retoryczne czy jest sens studiować filozofię, jeśli potem masz trafić do korpo? wink
                    • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:39
                      Na przykład dlatego, że to Ciebie interesuje?
                      • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:50
                        Wątpię aby osoba szczerze zainteresowana filozofią realizowała się w korpo.
                        • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:50
                          Ps. Zwłaszcza ontologią i tego typu klimatami.
                        • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:59
                          Dlatego niektórzy mają dylematy i poddają się dopiero wtedy jak nie wypalą różne post grady w Oxbridge czy granty unijne. Ale warto obalić mit studenta filozofii rozważającego sens życia pod wierzbą płaczącą. Część studiów (analityczna) to twarde umiejętności (jeżeli ktoś jest dobry)
                  • triss_merigold6 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 11:55
                    Matematycy tym bardziej, jako np. aktuariusze.
                  • triss_merigold6 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:01
                    Miewam do czynienia z instytucjami finansowymi. Z tego co widzę, prowadzą staże i programy praktyk dla studentów ostatnich lat i absolwentów: informatyki, matematyki, finansów i bankowości, prawa, ekonomii i zarządzania. Dla filozofów niespecjalnie.
                    • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:39
                      Może się patrzysz tylko na instytucje, z którymi miewasz do czynieniasmile

                      p.s. mówimy chyba o młodym człowieku który na matematykę się raczej nie wybiera.
                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:10
                      To fakt, ale scisle kierunki odpadają nawet ekonomiczne, jak SGH. Z matma dobrze dobie radzi ale nie pasjonuje go to, za to m.in. z polskiego i historii celujace. Bylby swietnym dziennikarzem informacyjnym, interesuje go polityka, potrafi swietnie pokazywać jej niuanse, jest rzetelny i ma historyczne przygotowanie, swietnie pisze. Sorry to nie laurka pisze jakie ma plusy. O a moze dziennikarz zajmujący się Europa Wschodnia za granica? Dziennikarstwo tez go interesuje. Nie znosi nauk przyrodniczych, tzn.nie interesuja go, chemii nie znosi. Ma zacięcie akademickie, bardzo lubi czytac i zgłębiać wiedze, bardzo ciekawie ja prezentuje - dobry jest w wystapieniach.
              • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:34
                riki z tym sue zgadzam. W PL - i moze nie napisałam tego jasno- tylko prawo wchodzi w grę. Wybór innych kierunków to w kontekście studiów zagranicznych bo tam występuja one bardziej interdyscyplinarnie. Nie zamierza studiować w PL filozofii czy politologii wink
      • ichi51e Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 06:32
        Nie masz racji roznie bywa ja znam wielu studentow ktorzy jednak po studiach wrocili do ojczyzny. Bardziej powiedzialabym to zalezy od tego czy sobie zone/meza na studiach wyszukasz - wtedy faktycznie czesto sie zdarza ze zakladasz rodzine zagranica.
      • wsciekla_suka_z_godzin Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 07:46
        Ps. Piszesz -zapewne bezwiednie- w sposób, który wywołuje agresję u części forumowiczek. Spróbuj mniej wychwalać syna jeśli chcesz mieć merytoryczną dyskusję, a nie kolejną jatkę.

        Przypomnę, że jatki wynikają z tego że bergamotka77 nazywa cudzie dzieci patologią, nie z tego że chwali swojego ptysia.
      • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:46
        Podoba mi się Twoja wypowiedź. Wiadomo, że są wyjątki, w życiu trzeba nieraz znaleźć się we właściwym czasie we właściwym miejscu. Ale generalnie zgadzam się z Tobą.
        Dodałabym, że Polska jest krajem, w którym NIE MA ścieżki kształcenia dyplomatów. Były próby stworzenia czegoś takiego, ba … było już coś takiego (KSAP kształcący pracowników administracji państwowej), ale PiSobolszewia zaorała wszystko. Więc jeśli synowi marzy się kariera dyplomaty w Polsce, to niech się do PiS zapisze i oleje studia (wystarczy perukarstwo, bycie kibolem na osiedlu, niech okradnie w geście patriotyzmu malucha albo skończy technikum ogrodnicze)
        • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:53
          Chyba jest aplikacja dyplomatyczna w MSZ
          • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:56
            Ta. Nawet stanowiska dyrektorów ważnych polskich instytutów zagranicznych są aktualnie obsadzane osobami, które nawet języka danego kraju nie znają. Ale ojciec jest szychą w PiS.
            • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:08
              To co się dzieje teraz to inna historia. Ja - być może naiwnie- sądzę, że kiedy młody bergi będzie w odpowiednim wieku, to będzie już historią
              • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:12
                Też mam nadzieję, ale może to dotyczyc dopiero mojego młodszego. Bo nie wyglada aby gdzies sie wybierali towarzysze z PiS. Dlatego ta prezydentura RT dałaby nam nadzieję...
          • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:58
            chococaffe napisała:

            > Chyba jest aplikacja dyplomatyczna w MSZ
            >

            Tak, jest coś takiego. O tym też myślał.
            • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:01
              To jest dla ludzi, którzy już mają magistra. Chyba wtedy pozwolisz ptysiowi już samodzielnie myśleć, no nie?
          • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:02
            No i ta ścieżka ma charakter studiów podyplomowych pomagisterskich, mimo że ptyś jest geniuszem, to go nie przyjmą z maturą. Nawet jak berga z nim pójdzie na rozmowę.
            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:09
              Ale niektórych tu boli moj syn ojoj... Przykro mi, bo aż miło poczytać niektóre zyczliwe i pomocne głosy jak azjazameryki czy tinywee - widać, ze w PL nie mieszkają i potrafią człowieka zainspirować a nie udupic. W Polsce tez są takie osoby z klasą i kulturą choćby chococaffe. Ale niektore wchodzą w moje watki tylko aby macic. Dziękuję wam uprzejmie za udział w tym watku. Idźcie gdzie indziej.
              • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:16
                Lubie cię berga. Już kiedyś pisałam, że chciałabym mieć cię w akwarium. W realu nie znam takich ludzi, jak ty.
              • wsciekla_suka_z_godzin Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 12:22
                Och, dziś emigrantki fajne, a tydzień temu grali "nie wiem co wy macie z głowami wy emigrantki z UK" 🤗

                Są postępy, są, moje uznanie
              • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:28
                "Przykro mi, bo aż miło poczytać niektóre zyczliwe i pomocne głosy jak azjazameryki czy tinywee - widać, ze w PL nie mieszkają i potrafią człowieka zainspirować a nie udupic."

                Jeśli mogę spytać - z czego wnosisz, że nie mieszkam w PL?
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:24
                  Wnioskowałam po twojej znajomosci procedur rekrutacji i niepolskiej życzliwości i chęci pomocy smile Dziękuję .
                  • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:39
                    "Wnioskowałam po twojej znajomosci procedur rekrutacji i niepolskiej życzliwości i chęci pomocy smile Dziękuję ."

                    Pewnie się rozczarujesz, ale jestem z tej samej Warszawy co Ty.

                    I cóż, czuję się urażona, że tak o mnie, o nas, myślisz.

                    Może przemyślisz?
                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:51
                      Przemyślałam ale wiesz, tu tak wiele hejtu mnie spotkało, chic wiem, ze ja tez aniołem nie byłam. Ematka złe na mnie wpłynęła, uświadomiłam sobie ze potraktuje ematki jak znajome, które mi dobrze życzą a nie chcą przywalić. Natomiast po doświadczeniach moich rozmaitych mam wrażenie, ze nigdzie tak jak w PL sukces czyjs nie budzi niechęci czy zawiści. Miałam do czynienia z wieloma nacjami i takie mam wrażenie. Polak nadal woli gdy krowa sąsiadowi zdechnie niz gdy mu się ocieli. Ja kibicuje innym, lubię gdy ludzie odnoszą sukcesy i cos im się udaje. Lubie gratulować i szczerze się cieszę z powodzenia innych - w każdej sferze. Natomiast w druga stronę rzadko to działa. I dobrze ze w Warszawie smile
                      • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 05.07.20, 23:31
                        „Miałam do czynienia z wieloma nacjami i takie mam wrażenie. Polak nadal woli gdy krowa sąsiadowi zdechnie niz gdy mu się ocieli.”

                        Hm, sama o ile się nie mylę jesteś Polką? Dlatego nieco dziwi mnie, że piszesz per Polacy, czyli co, ktoś inny?

                        Krótko mówiąc, pisanie o nas per ‘oni’ jest dla mnie trochę słabe. Bo, o ile się nie mylę, to wszystko my.
                        O to mi chodziło.

                        Gdybyś coś skrobnęła, daj znać.
                        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 12:16
                          tinywee dziś napisze smile Tymczasem daje znać ze są wyniki IELTS i 8 na 9 dostał Dziubdzius! No i jest zadowolony bo to podobno więcej niz wymagane minimum na najlepsze uczelnie - writing na 8,5 chyba nawet.
                          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 14:06
                            bergamotka77 napisała:

                            > tinywee dziś napisze smile Tymczasem daje znać ze są wyniki IELTS i 8 na 9 dostał
                            > Dziubdzius! No i jest zadowolony bo to podobno więcej niz wymagane minimum na n
                            > ajlepsze uczelnie - writing na 8,5 chyba nawet.
                            >
                            Gratulujemy ( to znaczy ja i córka ) wyniku IELTS. Tu brawa i meksykańska fala
                            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 16:29
                              azjazameryki napisał(a):

                              > bergamotka77 napisała:
                              >
                              > > tinywee dziś napisze smile Tymczasem daje znać ze są wyniki IELTS i 8 na 9 d
                              > ostał
                              > > Dziubdzius! No i jest zadowolony bo to podobno więcej niz wymagane minimu
                              > m na n
                              > > ajlepsze uczelnie - writing na 8,5 chyba nawet.
                              > >
                              > Gratulujemy ( to znaczy ja i córka ) wyniku IELTS. Tu brawa i meksykańska fala

                              Dzięki wielkie! Pozdrawiam ciepło smile
                          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 14:06
                            bergamotka77 napisała:

                            > tinywee dziś napisze smile Tymczasem daje znać ze są wyniki IELTS i 8 na 9 dostał
                            > Dziubdzius! No i jest zadowolony bo to podobno więcej niz wymagane minimum na n
                            > ajlepsze uczelnie - writing na 8,5 chyba nawet.
                            >
                          • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 20:16
                            "tinywee dziś napisze smile "

                            spoko, odpowiem jutro, fajny wynik.
                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:54
                      Nie czuj się urażona, tak jak ja nie czuje się rozczarowana. Akurat ludzie z Wawy na tym forum są niezwykle sensowni. Napisze jak tylko wrócę do domu bo jestem na kilkudniowym wyjeździe teraz. Dzieki!
                      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:56
                        Polacy to fantastyczny naród ale nadal nie zawsze sie wspiera - za granica tez jest to widoczne.
                        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:57
                          * nie zawsze się wspieraja
        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:02
          Smutne to. Podejrzewałam, ze tam kluczem jest umocowanie partyjne a do PiS nam daleko jak stad na Księżyc.
    • berdebul Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 00:00
      Jak praca naukowa, to celowałabym w wydziały historii zajmujące się badaniem terenów Polski. Znajomość polskiego jest wtedy ogromnym atutem, bo ma dostęp do literatury, przez która zagraniczni koledzy przegryzają się z bólem, bo nie ma tłumaczeń.
      Druga ścieżka to mix ekonomii z prawem, ale gdzie to studiować to zależy, gdzie Junior widzi swoją przyszłość. Łatwiej być historykiem badaczem Europy centralnej niż zastanawiać się nad relokacją majac ukończone studia prawnicze w kraju X.
      Jeżeli nie jest zdecydowany, to doradziłabym gap year, albo chociaz jakieś wakacyjne staże.
      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:28
        Ja się wypowiem na temat amerykańskich. Jeśli ma wstęp na kilka polskich kierunków to super i gratulacje. Można je traktować jako tzw. wyjście awaryjne. I założyć , że jak się uda ugrać coś innego to super. Jeśli chodzi o Stany to obstawiałabym takie szkoły które dają stypendia po tzw. potrzebie czyli tyle ile student potrzebuje. W telegraficznym skrócie wpisujesz w specjalny formularz FAFSA i CSS dochody , ruchomości i nieruchomości płacone podatki a system to wylicza ile cię będzie studiowanie kosztować i tyle będziesz płacić. Za czesne, akademik, jedzenie, bilety do domu , książki itd. Szkoła nie poprosi ani o jednego centa więcej. Młody człowiek kończy, więc studia bez kredytu. Czasem jak się szkole spodoba to szkoła dorzuci jeszcze coś od siebie. Tych szkół jest w Stanach niespełna 20. Mit pewnie z powodów zainteresowań syna pewnie wykluczycie , akademie wojskowe też. Zostanie Wam pewnie Prinston, Harvard , Columbia, Chicago , Nothwestern ,Vanderbilt i parę innych szkół. Jeśli Was stać na aplikację czyli 80 dol x ilość szkół to niech próbuje do tych które mu się podobają. Serio nie wiadamo co się konkretnej szkole spodoba i czego szkoła szuka w danym momencie. Wyniki z polskiej szkoly dobrze jak są dobre, ale jesli ich nie ma to też nie dramat. Aplikujac skupiłabym się na znalezieniu osób które mogą synowi napisać dobre listy rekomendacyjne oraz na znalezieniu dobrego tłumacza przysięgłego który wszystkie niuanse dobrze przetłumaczy i nie zmasakruje ich zupelnie. Popatrzyłabym też na stypendia stypendia celowe i złożyła tam gdzie syn pasuje. To jest ogrom pracy i pisanie eseji polecam zacząć kilka miesięcy przed wysłaniem aplikacji. Dodatkowo w każdej z dobrych szkół przyda się wysoki sat oraz sat 2 . Pewnie w przypadku syna sat 2 będzie z historii , może też historii Europy. By przygotować się do sat 1 wystarczy rozwiązać kilka testów z netu natomiast do
        sat 2 trzeba pasji zainteresowań i wiedza stricte książkowa nie wystarczy. Te egzaminy są bardzo trudne czasu na ich pisanie jest bardzo mało próg jest wysoki, bo piszą je tylko dorzy uczniów z aspiracjami na najlepsze szkoly. Aplikując z zagranicy trzeba zdać też jakiś egzamin z angielskiego potwierdzający jego znajomość .Nie wiem jak z pisaniem tych wszystkich egzaminów teraz w Polsce w czasach covid, ale tu mają powrócić niebawem i chociaż część uczelni już ich nie wymaga warto je mieć w aplikacji. Nie wiem ile syn ma lat i za ile zamierza aplikować, ale mocno skupilabym się na extra curriculum. Jeśli polityka to może wolontariat w ambasadzie, w jakimś biurze poselskim, kancelarii specjalizującej się
        w prawie międzynarodowym. Może jakaś organizacja poza rządowa. Wszystko zależy co go tak na serio kręci ile może poświęcić czasu i energii. Papierów i załatwiania przed pewnie dużo, ale samo studiowanie chyba nie takie straszne jak je tu malują. Dostaje młody człowiek na uczelni pokój w akademiku, ma stołówki, siłownie, kafejki, biblioteki otwarte 24 h na. Klasy i inne aktywność są na jednym campusie i jak trzeba iść do pralni na inne piętro to już jest powód do marudzenia. Serio polskie nastolatki są bardziej ogarnięte niż amerykańskie dziubusie. I mówię to z perspektywy matki jedynaczki która się zaśmiewa z tego, że jej przyszli koledzy marudzą, że nie można mieć na 1 roku auta na campusie i dystans 1 km pokonać trzeba pieszo lub kupić sobie hulajnogę.
        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:35
          Dzieki wielkie azja swietnie to wszystko wyłuszczyłem. Pozdrowienia! A w jakim stanie mieszkasz? Ja mieszkałam ponad rok w Kolorado w moim ukochanym Denver smile Dobrze wspominam Stany.
          • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:35
            *wyluszczylas
          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:48
            Mieszkamy w Ilinois jakieś 20 minut od Chicago.
            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:53
              O tez byłam w tych rejonach. Mam mnóstwo rodziny i znajomych w Chicago i okolicach smile
            • anetaa Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:48
              azja a zdradzisz na jakiej uczelni studiuje córka?smile
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 01.07.20, 03:25
                anetaa napisała:

                > azja a zdradzisz na jakiej uczelni studiuje córka?smile
                > Dostałam zgodę więc zdradzę. wink
                Młoda dopiero zacznie studia. Będzie na Vanderbilt. Muszę przyznać, że wybór nie był łatwy, bo to nie była szkoła jej marzeń. Mąż mocno lobbował za Carnegie Melon ja najpierw za Cornell a potem jak się dostała z listy oczekujących za Columbia. Ona sama zdecydowała, że idzie na Vanderbilt. Kupili ja dobrym stypendium dając sporo kasy poza FAFSA, możliwością łączenia kierunków i dostępem do badań już na 1 roku. Pozwolili jej też dołączyć do zespołu badawczego. Niestety nie mogę napisać co będzie badać a właściwie czemu się przyglądać, ale ten projekt łączy wszystkie jej predyspozycje.
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 01.07.20, 22:24
                  Super smile Serdeczne gratulacje azja i powodzenia dla córki!
                  • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 16:33
                    bergamotka77 napisała:

                    > Super smile Serdeczne gratulacje azja i powodzenia dla córki!
                    >
                    Oj dziękujemy bardzo smile wszyscy jesteśmy tymi studiami bardzo przejęci. Liczymy ,że nic się nie wydarzy i nie zamkną campusu po tygodniu czy 2 funkcjowania. Póki co zaszaleli z restrykcjami. Pojedyncze pokoje, zero wizyt, jednostronne chodniki i jedzenie zamawiane z dostawą przez aplikację. Klasy max 20 osób i zamknięte biblioteki, hale sportowe itd.
                    • szeera Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 18:45
                      "Póki co zaszaleli z restrykcjami."

                      Nie chce bardzo psuć humoru, ale duża część kadry akademickiej bardzo nie chce wracać na kampus do zajęć osobistych, szczególnie w stanach z dużą ilością zachorowań. Część, szczególnie starszych profesorów pewnie nie zdecyduje się uczyć. Warto pewnie mieć więc różne plany B i C na wypadek gdyby okazało się, że wybrane przedmioty nie będą uczone tak jak by córka chciała.
                      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 18:50
                        Niestety mamy tego świadomość. Już wiemy, że wykłady z chemii i wszystkie klasy CS będą przez net. Klasy językowe po 15 osób i masa innych zakazów . Nam natomiast nie opłaca czekać się na normalność i trzymać młodej w domu, bo bez względu na to czy ona będzie na campusie czy nie zapłacimy tyle samo. Rozwiązaniem byłby może gap year , ale o tym nawet nie chciał słyszeć, bo to oznaczałoby rezygnację z obserwacji badań
                        Dlatego trzymamy kciuki za powrót do normalności.
                    • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 05.07.20, 23:45
                      "Liczymy ,że nic się nie wydarzy i nie zamkną campusu po tygodniu czy 2 funkcjowania. Pojedyncze pokoje, zero wizyt, jednostronne chodniki i jedzenie zamawiane z dostawą przez aplikację."

                      Pokoje nie są zawsze 1-osobowe?

                      Czy przed pierwszym rokiem robi się w wakacje jakieś testy poziomujące?

                      I (nudna jestem wiem) czy jest obowiązkowe academic/scientific writing?
                      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 06.07.20, 04:41
                        tinywee napisała:

                        > "Liczymy ,że nic się nie wydarzy i nie zamkną campusu po tygodniu czy 2 funkcjo
                        > wania. Pojedyncze pokoje, zero wizyt, jednostronne chodniki i jedzenie zamawian
                        > e z dostawą przez aplikację."
                        >
                        > Pokoje nie są zawsze 1-osobowe?
                        >
                        > Czy przed pierwszym rokiem robi się w wakacje jakieś testy poziomujące?
                        >
                        > I (nudna jestem wiem) czy jest obowiązkowe academic/scientific writing?
                        Pokoje dla pierwszaków były zawsze 2 osobowe z prysznicami na korytarzu. Chodziło o to, by się dzieciaki poznawały nie tylko w klasie ,ale też poza nią. Teraz wykopano podyplomowych poza campus a młodziaki mogą trafić albo do akademika albo do apartamentów. Zasada jest taka, że będzie się samemu w pokoju. Trochę szkoda, bo ktos im zabiera kawałek studenckiego życia, ale zawsze to lepsze niż nauka przez net. Jeśli chodzi o testy to rozwiązania są dwa: 1 wykorzystać sciezke która się już szło i kursy które się robiło w hs. Tak zrobiła moja córka, która dostała zaliczenia za wszystkie 15 ap klas z hs . Nie będzie już musiała chodzić na żadne humany chyba, że ja coś zainteresuje i będzie chciała to robić dla przyjemności. Z tego co kojarzę jej uczelnia wymagała 4 z ap literatury lub 5 z ap lingwistyki. Córka miała i jedno i drugie ,więc academic writing ją na studiach ominie. Gdyby miała słabsze stopnie z ap egzaminów lub nie robiła tych klas wcale oczywiście musiałaby chodzić na academic writing 2. Drugie rozwiązanie dotyczy studentów którzy są rekrutowanymi sportowcami , dzieciaków po innym systemie którego nie da się łatwo przeliczyć ( nie amerykański nie brytyjski nie ib i nie chiński ) , kogoś kto nie ma egzaminów standardowych, jest niezadowolony ze swoich ocen na tych egzamianach albo chce się zapisać do kasy. Oni wszyscy zachęcani są do napisania testu wstępnego. Można tego nie robić i z marszu iść na kurs wstępny ,ale nie zawsze warto. Tu kończąc studia czy hs dostaję się tzw. transkrypt i on jest wazniejszy niż dyplom, bo pokazuje czego uczeń się uczył i jakie oceny ze swoich kursów uzyskał. To transkrypt jest obrazem wiedzy nie tylko dyplom, bo każdy uczy się czegoś innego.
                        To trochę dziwne z polskiego punktu widzenia , ale tak jest. Owszem można skończyć Harvard i wyjść równie głupim jak się przyszło. Wystarczy grać w jakiś sport i być super dobrym, ale na studiach się świat nie kończy. Poza murami uczelni jest życie i tylko to czego się młodzi naucza jest z nimi na zawsze. Już to gdzieś pisałam na forum, ale pewnie ci umknęło. Moja młoda pisała test wstępny z hiszpańskiego, bo wynik z egzaminu będzie w połowie lipca a ona już chciała zapisać do klasy i chciała mieć lekcje o normalnej godzinie a nie w piątek o 18.30 dlatego podeszła do egzaminu. Egzamin był przez net nie było limitu czasu można było sprawdzić odpowiedzi, ale mojej młodej to nawet nie przyszło do głowy. Z ciekawych informacji dorzucę jeszcze, że mimo zdania na 5 równań dyferencjalnych i linearnej algebry moja młoda też będzie zdawała z nich egzaminy. Każdy z osobna , ustny na campusie na kilka dni przed rozpoczęciem zajęć. Zwyczajnie jej uczelnia nie chce zaliczyć kursu ze słabszego od siebie univereku. Rozumiem szkołę i jej argumenty, ale niestety my nie mieliśmy wpływu z kim hs córki podpisał umowę i dlaczego wybrał Northeastern University zamiast pobliskiego Nothwestern czy Chicago University . Młoda nie chce chodzić 2 raz na to samo dlatego poprosiła o egzamin. Podobno jest to precedens i nie mają za dużo studentów którzy chcą uzyskać zaliczenie akurat za te dwa egzaminy, więc nie mają formularza i zorganizują ustny możliwe, że dla niej jednej.
                        • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 11.07.20, 21:04
                          "Z tego co kojarzę jej uczelnia wymagała 4 z ap literatury lub 5 z ap lingwistyki. Córka miała i jedno i drugie ,więc academic writing ją na studiach ominie. "

                          ciekawe, może trochę szkoda?

                          Dzięki za wszystkie wyjaśnienia (też ciekawe smile
                          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 14.07.20, 00:16
                            tinywee napisała:

                            > "Z tego co kojarzę jej uczelnia wymagała 4 z ap literatury lub 5 z ap lingwisty
                            > ki. Córka miała i jedno i drugie ,więc academic writing ją na studiach ominie.
                            > "
                            >
                            > ciekawe, może trochę szkoda?
                            >
                            > Dzięki za wszystkie wyjaśnienia (też ciekawe smile
                            Ap literatura miała tyle pisania, że młodej uszami wychodziło. Co tydzień posła wypracowanie a ja co tydzień słyszałam ,że żadnej literatury ona już brać nie chce nigdy w życiu. Literatury co prawda nie bierze, ale zapisała się na klasę : Prawo międzynarodowe w czasach pandemii. Naiwnie ma nadzieję, że ta klasa będzie oferowana tylko przez ten rok.
                            • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 20:18
                              "Co tydzień posła wypracowanie a ja co tydzień słyszałam ,że żadnej literatury ona już brać nie chce nigdy w życiu"

                              wydaje mi się, że academic/scientific writing to może trochę co innego być, ale w razie czego dasz znać smile

                              przy okazji, czy wszystko będzie w tym semestrze zdalnie, czy już wiadomo?
                              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 22:06
                                tinywee napisała:

                                > "Co tydzień posła wypracowanie a ja co tydzień słyszałam ,że żadnej literatury
                                > ona już brać nie chce nigdy w życiu"
                                >
                                > wydaje mi się, że academic/scientific writing to może trochę co innego być, ale
                                > w razie czego dasz znać smile
                                >
                                > przy okazji, czy wszystko będzie w tym semestrze zdalnie, czy już wiadomo?
                                Młoda na żadne pisanie nie idzie choćby ja palnikiem cieli wink. Nie ma szans. Popisać to ona może w Java , Swift lub w innych krzaczkach. wink No taki typ. Szkoła zaczyna się 22 sierpnia młoda musi być 18 ze względu na egzamin z matmy. Wszystkie klasy poza wykładem z chemii prawem w czasie pandemii będzie mieć stacjonarnie. Niektóre w sposób hybrydowy, ale będą.
      • triss_merigold6 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 07:45
        Wydziały historii zajmujące się badaniem terenów Polski nie dają cienia szansy na dobre granty czy sensowne wyjazdy naukowe do liczących się zagranicznych ośrodków akademickich. Po prostu to zbyt wyeksploatowane pole, teraz punktowane jest interdyscyplinarne podejście.
        • berdebul Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:26
          Dają. Są granty, wyjazdy, konferencje, szlifowanie polskiego przez zagranicznych naukowców. Współpracuję z takim ośrodkiem z Wiednia.
          Interdyscyplinarne podejście można uprawiać wszędzie, niezależnie od obszaru.
    • sasanka4321 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 00:44
      >Co byscie doradzily takiemu licealiscie?

      Ja bym radzila studiowanie historii na Uniwersytecie Warszawskim. Studia za darmo. Nie potrzebuje akademika - dojedzie z domu. A ostatnio zaczyna brakowac w podstawowkach nauczycieli historii, wiec ma spore szanse, ze prace po studiach dostanie...
      • riki_i Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 01:16
        Wątpię, aby Bergamotka chciała dla swojego syna przyszłości w postaci posady nauczyciela historii w podstawówce, sorry.
      • triss_merigold6 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 07:46
        W rządzie, przy odpowiednich znajomościach.wink
        • mdro Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:06
          Dodam, że nie tylko w PiS - absolwenci historii, zwłaszcza po UW, mają wzięcie w każdym rządzącym układzie big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 05:50
      Pięknie nam się pochwaliłaś swoim dzieckiem. Normalnie #zazdroszczę.
      Proponuję, żeby wszystkie ematki wzięły z ciebie przykład i też zaczęły się chwalić swoimi pociechami, a nie tylko o problemach piszą, o chorobach itp.

      W kwestii wyboru kierunku nie doradzę. Ja swoim dzieciom zostawiłam wolną rękę w wyborze szkół i tobie też to radzę.
      No i żeby nie być gołosłowną, moje córki są mądre, inteligentne, piękne i bardzo rozsądne. Wszystkie żyją w udanych związkach i są zadowolone z życia.
    • hanusinamama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:43
      Znajomy z Parlamentu Europejskiego doradzil ...a ty sie zastanawiasz...
      • sumire Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 12:46
        Też mnie to rozbawiło, ten wtręt mimochodem o znajomych big_grin
        • stavros2002 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:53
          Było też o znajomych z Szikago big_grin
      • gru_z_gru Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:49
        big_grin ja żałuję że Dziubdziusia ma takie zainteresowania że zupełnie poza moimi znajomościami.
        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 21:56
          gru_z_gru napisała:

          > big_grin ja żałuję że Dziubdziusia ma takie zainteresowania że zupełnie poza moimi zn
          > ajomościami.

          Moj dziubdzius nie potrzebuje moich znajomości. Doskonale radzi sobie sam smile

          • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:17
            Więc czemu na każdym kroku o tym wspominasz? I o rodzinie (mnóstwo rodziny mam) tu i tam? A przyjaciel z liceum to po co? Ciekawa jestem, co by twój syn powiedział na twoje kwieciste opisy i publiczne zdradzanie tylu szczegółów z nim związanych, z waszym życiem, jak myślisz, co by pomyślał czytając te barwne opisy wszystkiego. Za dużo piszesz....
            • hanusinamama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:33
              Uśmiałby sie po 90% to bajki...
            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:19
              Ale co Cię to obchodzi? O rodzinie pisalam do azji bo mieszka w tym rejonie i bylam tam kiedys. Small talk rozumiesz? Nie mam zamiaru sie tłumaczyć z rodziny czy znajomych.
              • hanusinamama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 17:01
                "Nie mam zamiaru sie tłumaczyć z rodziny czy znajomych." napisała Berga...padłam.
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 18:06
                  Jak padlas to powstan wink
          • gru_z_gru Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:37
            A jednak znajomego z PE pytałaś smile też bym podpytala ale ma takie zainteresowania i plany że nikogo nie znam
    • lily_evans11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:04
      Nie znam się na tym, ale zdolny chłopiec.
      Faktycznie niech celuje w karierę poza naszym bagienkiem...
      Trzymam kciuki za dobry wybór i udaną rekrutację.
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:21
        lily_evans11 napisała:

        > Nie znam się na tym, ale zdolny chłopiec.
        > Faktycznie niech celuje w karierę poza naszym bagienkiem...
        > Trzymam kciuki za dobry wybór i udaną rekrutację.
        >

        Dziekuje lily! Wam zycze tego samego. Ten moj bergamotek to juz takie ematkowe dziecko big_grin Wystepowal czesto w moich watkach i wszyscy go znaja to uznalam, ze ostatni watek bedzie o uczelniach bo cenie ematkowe rady merytotyczne. No a potem tylko dam wam znac czy za granica wyladowal czy nie wink
    • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:09
      Jeśli nie Wyspy i nie Stany to przyjrzałabym się temu
      www.uva.nl/en/about-the-uva/organisation/faculties/amsterdam-law-school/education/bachelors-programme/pple.html

      A potem oczywiście odpowiednia kontynuacja. Amsterdam jest wysoko w rankingu wydziałów prawa.
      • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:11
        Przy czym oczywiście na pierwszym miejscu byłyby dla mnie uczelnie angielskie.
        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:45
          daniela34 napisała:

          > Przy czym oczywiście na pierwszym miejscu byłyby dla mnie uczelnie angielskie.

          Tylko wyszli z UE i warunki finansowe sa teraz zaporowe podejrzewam sad
          • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:53
            bergamotka77 napisała:


            > Tylko wyszli z UE i warunki finansowe sa teraz zaporowe podejrzewam sad

            Tak, wiem, zresztą pisałam o tym chyba w wątku Lily- syn przyjaciółki załapał się jako ostatni rocznik na dotychczasowych warunkach (tyle, że on na ścisły kierunek), jakie będą potem- w sumie nie wiadomo, ale raczej nie tak dobrze.
            • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 15:01
              nie tak dobre
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:16
        A wiesz ze o Holandii też wspominal? Pewnie sie tamtejszym uczelniom przyglądal. Dzieki.
        • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:19
          Poza Wyspami najwyżej w rankingach wydziałów prawa masz Sorbonę, Amsterdam, Lejdę i Leuven. Tam bym patrzyła.
    • nangaparbat3 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:09
      Naprawdę chce być naukowcem? Super, to teraz rzadkość, nauka nie jest obecnie w cenie.
      Ja bym radziła połączyć jakiś kierunek humanistyczny z biologią. Wiem, brzmi dziko. Ale "humaniści" rzadko się na biologii znają, a to spojrzenie na to samo z drugiej strony, prawdziwemy badaczowi może wiele dać.
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:14
        O nie biologia odpada. Chciałby byc naukowcem serio - uwielbia czytac i pisac. Mozna go zawsze z ksiazka w ręku czy z czytnikiem spotkac. Idzie do ortodonty z książką pod pachą, bo będzie chwila na lekture w poczekalni smile
        • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:21
          Niech szlifuje ten francuski - więcej opcji (uczelni, kierunków) do wyboru.
          • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:41
            chococaffe napisała:

            > Niech szlifuje ten francuski - więcej opcji (uczelni, kierunków) do wyboru.
            >

            O raczej nie sądzę smile.Do francuskiego nie zapalal taka miłością jak ja smile Jego bajka to UK raczej czy USA.
            • simply_z Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:45
              odnosnie sciezki wyboru kariery w dyplomacji. Stosunki miedzynarodowe plus ksap.gov.pl/ksap/
              (szkola dministracji publicznej) pozwala na podjecie pracy w sluzbie konsularnej itd.
            • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:46
              Nawet jak jego bajka to UK czy US to warto - niewielu z tambylców zna dobrze francuski. IMHO warto inwestować w drugi język (pisałam o francuskim bo rozumiem że i tak i tak francuskiego się uczy). Nawet nie chodzi o to, że ten francuski ma znac świetnie "na wczoraj" tylko poważnie myślał o tym. Za parę lat może sie okazac, że jego wymarzona specjalizacja magisterska jest tylko na uczelniach francuskich czy belgjskich itd
              • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 15:27
                O i tu się absolutnie zgodzę - francuski jest szalenie ważny zwłaszcza w świecie orgsnizscji międzynarodowych, unijnym czy dyplomatycznym.
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 16:57
                chococaffe napisała:

                > Nawet jak jego bajka to UK czy US to warto - niewielu z tambylców zna dobrze fr
                > ancuski. IMHO warto inwestować w drugi język (pisałam o francuskim bo rozumiem
                > że i tak i tak francuskiego się uczy). Nawet nie chodzi o to, że ten francuski
                > ma znac świetnie "na wczoraj" tylko poważnie myślał o tym. Za parę lat może si
                > e okazac, że jego wymarzona specjalizacja magisterska jest tylko na uczelniach
                > francuskich czy belgjskich itd
                >
                A ja się nie zgodzę. Może w naszym pokoleniu to był język unikatowy ,ale dla młodych? Francuski miał nawet nasz wsiowy hs. Poziom przyzwoity połowa najwyższej klasy zdała english by literacy czyli umie go gdzieś między B2 a C1.
                • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 17:38
                  Wiesz, ja też miałam rosyjski przez 8 lat wink
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 21:54
                  Ale ludzie się go często uczą, ale nie znają.
        • lily_evans11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:26
          Może ENA? Tylko na pewno jeszcze musiałby sobie francuski podszkolić...
          www.ena.fr/Formation-initiale/Recrutement-en-formation-initiale/Entrer-a-l-ENA
          • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:29
            Obawiam się, że samo podszkolenie francuskiego może nie wystarczyć.
            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 14:37
              chococaffe napisała:

              > Obawiam się, że samo podszkolenie francuskiego może nie wystarczyć.
              >

              Haha dokladnie. Trzeba miec tez realne podejscie, blagam. Poza tym dziubdzius prerefuje świat anglosaski z uwagi na język i kulturę, którą zna.
          • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:34
            lily_evans11 napisała:

            > Może ENA?

            A na ENA to nie wymagają licencjatu z innej uczelni przynajmniej? Czy coś się zmieniło?
            • lily_evans11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 13:45
              Fakt, są 3 rodzaje konkursów, żaden dla maturzystów wink.
              • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 22:38
                Mogę napisać tylko i wyłącznie subiektywnie, tj. tylko, i nic więcej, własne zdanie.

                Co do zasady i ogólnie, jestem zdania, że delikwent sam jest w stanie wszystko ogarnąć. Jeśli nie jest – sory winetu, ale może nie powinien myśleć o studiach zagranicznych, a już zdecydowanie o tych najbardziej selektywnych.

                Rodzic wspiera, kiedy nie przeszkadza, ewentualnie kiedy wozi gdzie trzeba i dostarcza kasy/karty kredytowej na opłacenie czego trzeba. Albo rozmawia z delikwentem, jeśli ten ma wątpliwości, najlepiej tak, żeby pomóc mu wydobyć to, co go naprawdę kręci – jeśli nie wie od razu, bo np. różne rzeczy go ciekawią. Bo, jestem zdania, że nie konkretny kierunek studiów tylko raczej konkretna pasja/zainteresowanie/to co się naprawdę lubi ostatecznie życiowo sprawdza się najlepiej.

                Krótko mówiąc, fajnie jeśli młody człowiek czuje się podmiotem swoich edukacyjnych wysiłków, marzeń i planów i ma poczucie sprawczości, a nie np. myśli nad wyborem kierunku, mając z tyłu głowy, czy to się spodoba rodzicom/ich ambicjom.

                „Uwielbia historie, mysl i filozofie polityczna, prawo miedzynarodowe, interesuje go dyplomacja, rozwaza czy isc w tym kierunku, chetnie tez instytucje europejskie albo praca naukowa w jednej z tych dziedzin.”

                Brzmi jak skrojony pod kierunek typu PPE albo jakieś joint honours np. history/int relations, hist/pol. economy czy war studies/history (King’s), przynajmniej w pierwszym cyklu.

                „Chce startowac na uczelnie amerykanskie i europejskie i nie wie na co sie zdecydowac.”

                Zakładając, że kwestie finansowe nie biorą udziału, to przede wszystkim, moim zdaniem, warto przyjąć, że w żaden sposób nie można przewidzieć, czy się gdziekolwiek delikwent dostanie, chociażby ze względu na nieprzejrzystość kryteriów rekrutacji i dużą konkurencję. Więc albo się zarzuca szeroko (stany + anglia + szkocja) albo z czegoś rezygnuje od razu i wzmacnia siłę aplikacji na pozostałe.

                I pewnie solidnie warto wybrać uczelnie (np. do uk (anglia, walia, szkocja) max 5, czyli nie za dużo, i tutaj też strategiczne myślenie się przydaje typu jakie szkoły i jaka kolejność, dream school/safety school, czy jak nie dostanę oferty z dream school to rezygnuję itd.). A skoro uk i humanistyka, to moim zdaniem warto zrobić podejście oksfordzkie - bo w końcu, dlaczego nie? Tylko jeśli, to na pewno i koniecznie - bez żadnej spiny.

                Jest jeszcze kierunek holenderski, owszem, bo dużo uczelni na przyzwoitym poziomie i duży wybór programów po angielsku, no i taniej. Wada: nie jest to kraj anglojęzyczny smile (chociaż oczywiście i na anglosaskich uczelniach nie wszyscy są native spikerami).

                Moim zdaniem warto spojrzeć na programy, które mają element study abroad/a year abroad lub możliwość rocznych wymian, czy coś nam nie pasi. Dobre szkoły mają fajne uczelnie partnerskie. W ten sposób można np. po kosztach studiów w jednym kraju/kontynencie poznać smak nauki gdzie indziej.

                „Aha, junior zna angielski na poziomie C1 i francuski pewnie B2 max na razie, ma pasek i osiagniecia historyczne w skali ogolnopolskiej tez.”

                C1 na studia humanistyczne to, bądźmy szczerzy, szału nie ma. No ale ewentualnie jest jeszcze rok na szlifowanie – bo w przeciwieństwie do innych typów studiów, tu język jest podstawowym narzędziem pracy. Mówię przede wszystkim o pisaniu. Ale nie ma się za bardzo co przejmować – to i tak będzie przepaść smile)) znaczy, na początku. (przy okazji – jeśli aplikacja wymaga tekstów typu eseje, personal, to moim zdaniem nie warto tego zostawiać na ostatnią chwilę. To jest, wydaje mi się, wyjątkowa okazja do zaprezentowania się kandydata i nie warto stracić szansy na jej zoptymalizowanie przez prozaiczne niezadbanie o dość czasu.)

                Jestem też zdania, że licencjat to jest pewna podwalina i warto, żeby była solidna, tzn. na wymagającej uczelni. Trzy/cztery lata to akurat czas, żeby zobaczyć, co się chce robić później.

                A żeby iść w dyplomację, to chyba nie ma konkretnych wymogów oprócz tytułu zawodowego magistra, świetnych dwóch języków, obycia i zdania egzaminu, czyż nie?

                No i na koniec, moim zdaniem, zaufaj młodemu. Aż tyle i tylko. Powodzenia dla syna.


                "Gdzie sa dobre stypendia j warunki finansowania studiow? "

                Obawiam się, że najlepsza odpowiedź na to pytanie znajduje się w necie.

                oft, z ciekawości, a jaki okres/terytorium syna najbardziej pasjonuje historycznie?
                • simply_z Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 22:40
                  W Polsce, tak jak pisałam dobrze zrobić jest tę szkołę administracji..mój kolega pracuje w korpusie dyplomatycznym. oczywiście na studiach o tym nie wspominano ( bo i po co).
                  • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 23:45
                    Uwazam, że rozmawianie z młodym człowiekiem o tzw. przyszłości to normalny element życia rodzinnego. Dwa lata temu nasza młoda twierdziła,że chce szkołę x a jak się nie uda to bierze uni stanowy, bo z pewnością jej dobrą kasę dadzą. To my ja namawialiśmy by spróbowała w inne miejsca by nie wierzyła plotkom tylko zbierała własne doświadczenia. Szkoła marzeń się nie udała, stanowy nas tak podliczył , że do dziś nie mogę wyjść z szoku, że studiowanie w każdym innym miejscu byłoby tańsze. Rzeczy do ogarniają w procesie rekrutacji jest sporo i my młodej dużo pomagaliśmy nie tyle płacąc za zdjęcia co gadając z nią na temat eseji , podsuwając książki do czytania czy proponując odwiedzenie campusu. Student z zagranicy ma tylko trudniej. Zgranie terminów egzaminów sat z pisaniem eseji i normalna nauka w innym systemie jest trudne. Chłopak z Grecji o którym pisałam wcześniej zrobił sobie gap year podczas którego pracował jako wolontariusz by mieć fajne CV i dobrze się przygotować do pisania aplikacji przygotować. Zaaplikował do 6 szkół dostał się do 4. To też może być jakiś sposób. Rok z życia to niewiele.
                    • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:53
                      "Uwazam, że rozmawianie z młodym człowiekiem o tzw. przyszłości to normalny element życia rodzinnego. Rzeczy do ogarniają w procesie rekrutacji jest sporo i my młodej dużo pomagaliśmy nie tyle płacąc za zdjęcia co gadając z nią na temat eseji , podsuwając książki do czytania czy proponując odwiedzenie campusu.:'

                      No właśnie, subiektywności są różne. Wygląda na to, że pomaga, jak się zna swoje dziecko i wie, czego od nas potrzebuje.
                      Podsuwanie książek to chyba ogólnorozwojowe, nie ściśle rekrutacyjne jest? Podobnie jak rozmawianie o esejach?
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 22:54
                  Najbardziej interesuje go epoka wczesnonowożytna, szczególnie I RP, rewolucja angielska, rewolucja militarna i przemiany społeczno-gospodarcze, a także wiek XIX, głównie monarchia pruska, ideologie i ruch robotniczy oraz wojna secesyjna.
                  • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 06:50
                    bergamotka77 napisała:

                    > Najbardziej interesuje go epoka wczesnonowożytna, szczególnie I RP, rewolucja a
                    > ngielska, rewolucja militarna i przemiany społeczno-gospodarcze, a także wiek X
                    > IX, głównie monarchia pruska, ideologie i ruch robotniczy oraz wojna secesyjna.
                    >
                    Fajne zainteresowania. Kompletnie nie bajka mojej młodej. Ona brała historie tylko ze względu na super nauczyciela i masę przyjaciół w tamtej klasie.
                  • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:34
                    "Najbardziej interesuje go epoka wczesnonowożytna, szczególnie I RP, rewolucja angielska, rewolucja militarna i przemiany społeczno-gospodarcze, a także wiek XIX, głównie monarchia pruska, ideologie i ruch robotniczy oraz wojna secesyjna.".

                    Wow, ciekawe bardzo, czyli nie sama historia. Musicie mieć fascynujące rozmowy przy stole.
                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:14
                      Z nim rozmowy są fascynujące i umie tez słuchać. Dziś dyskutowalismy intensywnie o UE smile
                      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 01.07.20, 03:28
                        bergamotka77 napisała:

                        > Z nim rozmowy są fascynujące i umie tez słuchać. Dziś dyskutowalismy intensywni
                        > e o UE smile
                        >
                        Zazdroszczę. U mnie jak się młoda z mężami na temat techniczny zagada to równie dobrze mogliby po chińsku gadać. Nic a nic nie rozumiem.
                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 23:06
                  tinywee bardzo dziękuje za Twoja opinie. Jest dla mnie bardzo cenna. W ogole dziękuje dziewczyny za podzielenie się opiniami i pomysłami, to jest to, o czym myśli młody i rzeczywiście niech sobie podejmie decyzje. Ja sobie tylko po cichu sprawdzam w rym na ematce czy dobrze to planuje. Nie biorę udziału w jego procesie rekrutacyjnym ani nauce od wielu lat, czasem mi wspomni nad czym pracuje ale to tyle. Chciałby startować i na Oxford, ale uważa ze to finansowo poza jego (naszym) zasięgiem. Ale śmieje się, ze gdyby się dostał to będziemy się martwić i wtedy nerkę sprzedam czy cos wymyślę wink Do odważnych świat należy smile A za kilka dni zdaje IELTS, trzymajcie kciuki pls.
                  • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 29.06.20, 23:22
                    Trzymam kciuki za egzamin. Mój syn już od roku w Anglii na prawie. Co prawda od połowy marca w Polsce i egzaminy online. Kilka projektów mu odwołali, ale jest szansa, że w przyszłym roku się uda.
                    Zainteresujcie się firmami pomagającymi w aplikacji, ale darmowo - tzn oni chyba dostają jakąś kasę z uczelni. W każdym razie pomagają napisać dobry Personal, wybrać uczelnię, załatwiać formalności.
                    Są też firmy przygotowujące, gdzie trzeba zapłacić kupę kasy - bez sensu. Koleżanka syna z tego korzystała i ostatecznie wylądowała na dużo słabszej uczelni niż mój syn. Ale to niekoniecznie wina firmy wink.
                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:16
                      arwenka to gratuoacje dla syna! Moj ma kogoś kto orzygotowywywac mu pomaga aplikacje do USA, jak już wspominałam, ale do UK sam bedzie to robił.
                      • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 09:18
                        Berga, niech robi sam, ale warto aby ktoś sprawdził i podpowiedział jak ująć pewne rzeczy. Tak robił mój syn. Pisał, oni sprawdzali, podpowiadał zmiany, on poprawiał, dawał do sprawdzenia. Efekt końcowy chyba wyszedł dobry, bo wszystkie 5 uczelni jakie wybrał chciało go. Żaden z jego znajomych nie dostał propozycji że wszystkich 5 na jakie aplikowali.
                        • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:55
                          A skad mieliście tego kogoś do UK?
                          • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:42
                            Z internetu. Jak syn szukał informacji, to mu się pojawiła reklama. Napisał do nich i okazało się, że są całkiem pomocni.
                            • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:48
                              Moj znalazł taką organizację, ale zajmuje się tylko uczniami ze środowisk nieuprzywilejowanych. No i po wywiadzie okazalo się, że nie spełnia tego warunku.
                              • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:58
                                W necie jest bardzo dużo porad i wskazówek.
                                • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 12:04
                                  chococaffe napisała:

                                  > W necie jest bardzo dużo porad i wskazówek.
                                  >

                                  Tak na szybko www.sp.edu.pl, www.studiujwanglii.pl, www.edu-4u.uk- widzę, że niektóre z nich oferują pomoc w przygotowaniu aplikacji
                                • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 12:26
                                  Na marginesie i na wszelki wypadek - nie wiem jak covid na to wszystko wpływa, ale deadliny i na Oxford i na Cambridge są znacznie wczesniejsze niż na pozostałe uczelnie . Jeżeli mówimy o przyszłym roku akademickim (2021/2022) warto już teraz sprawdzić, bo to pewnie będzie jakoś jesienią.
                                  • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 12:29
                                    chococaffe napisała:

                                    > Na marginesie i na wszelki wypadek - nie wiem jak covid na to wszystko wpływa,
                                    > ale deadliny i na Oxford i na Cambridge są znacznie wczesniejsze niż na pozosta
                                    > łe uczelnie . Jeżeli mówimy o przyszłym roku akademickim (2021/2022) warto już
                                    > teraz sprawdzić, bo to pewnie będzie jakoś jesienią.
                                    >

                                    Tak, chyba połowa października w tym roku była.
                                    • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 12:30
                                      Za szybko: w grudniu rozmowa, w styczniu decyzja (uzależniona od wyników matury oczywiście). Na Oxbridge smile
                              • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 14:48
                                Sprawdziłam - to się nazywa Smart Prospects
                                • daniela34 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 14:57
                                  arwena_11 napisała:

                                  > Sprawdziłam - to się nazywa Smart Prospects

                                  Czyli to linkowałam www.sp.edu.pl
                                  • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 15:51
                                    daniela i arwena Wam rowniez bardzo dziękuję. Wiedziałam, ze ematki beda niezawodne smile
                                    • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 16:10
                                      Mówimy o aplikacji na rok 20/ 21 ? Jeśli tak to czasu jest mało, a właściwie cholernie mało. Na early to trzeba złożyć podanie w listopadzie lub październiku. Na reguralna decyzję zwykle do 1 stycznia. Będzie trudno, ale nie jest to niemożliwe. Znajomy mojej córki po bolesnym rozstaniu z dziewczyną stwierdził, że musi wyjechać i wybrał szkołę 23 h od domu. Ocen na tę szkołę nie miał, wysokiego sat też nie, sat2 nawet nie pisał. O rekomendacje poprosił nauczyciela od teatru i własną matkę, bo pomagał jej prowadzić rodzinny biznes. Dostał się. Szkoła sama napisał do niego, że jak chce aplikować o stypendium dla przedsiębiorców to powinien napisać plan rozwoju firmy na 5 i 10 lat. Napisał stypendium nie dostał, ale nie placze z tego powodu. Akurat dla tej rodziny płacenie nawet pełnej stawki nie będzie problemem.
                                  • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 16:51
                                    No tak, nie skojarzyłam adresu szkoły z nazwą.
                                    • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 16:51
                                      nie szkoły, tylko firmy
                              • chococaffe Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 15:28
                                Może to go zainteresuje - za darmo , poczatek 6 lipca. od razu zaznaczę, że nie wiem jaki poziom, ale w sumie za darmo można zaryzykować

                                www.futurelearn.com/courses/english-academic-study
                                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 15:50
                                  Choco bardzo Ci dziękuję smile
                              • gru_z_gru Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:40
                                Podzielisz się namiarem? Może jesteśmy wystarczająco nieuprzywilejowani smile
                                • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:20
                                  gru_z_gru napisała:

                                  > Podzielisz się namiarem? Może jesteśmy wystarczająco nieuprzywilejowani smile

                                  Tak oczywiście - zerknijcie na Project Access.
                                  • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 19:42
                                    bergamotka77 napisała:

                                    > gru_z_gru napisała:
                                    >
                                    > > Podzielisz się namiarem? Może jesteśmy wystarczająco nieuprzywilejowani :
                                    > )
                                    >
                                    > Tak oczywiście - zerknijcie na Project Access.
                                    >
                                    Berga ja gadałam dużo z córką na temat rekrutacji i jej zdanie jest takie, że wybranie kandydata do czegokolwiek jest dużym +. Wszystkie programy dla młodych ambasadorów, twórców , programy wspierające zagranicznych są przez uczelnie mile widziane.
                                    Uznaje się, że jak ktoś dla młodemu człowiekowi szansę i jej nie zmarnował to raczej nie zmarnuje miejsca na tej uczelni.
                                    Dlatego Twojemu synowi radzilabym spróbować. Zainteresowania ma niszowe, dobrze pisze , więc jest szansa, że się komuś spodoba. To, że jest w programie merintonigowym daje mu duże fory stosunkowo do innych zagranicznych. I pamiętaj sat to tylko element znam takie dzieciaki co miały 1550 + i się nie dostały do żadnej szkoły z pierwszej 20 i takie co poszły na Yale z 1410 i matmą tak słabą, że cały pierwszy rok trzeba będzie chodzić na duczanki.
                                    • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 20:15
                                      Dzięki Azja za te słowa! Brzmia optymistycznie smile On ma kilka takich rzeczy na koncie. Czeka tez na wyniki naboru do Krajowego Funduszu. Pozdrowienia dla córki i powodzenia w powrocie do normalnego trybu studiowania smile To najfajniejszy czas w życiu człowieka i warto go przeżyć bez ograniczeń.
                                      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 21:49
                                        To dorzucę parę historii z życia by nie być gołosłownym. wink W trybie early młoda aplikowała między innymi na Georia tech . Razem z nią aplikowało 6 chłopaków z jej szkoły w tym hindus z perfekcyjnym sat 1600. Takich dzieciaków Stanach jest tylko 300 i Georia tech tego chłopaka odrzuciła a przyjał moja młoda i 4 innych chłopaków Cały team budujący roboty. Tego hindusa nawet nie przesunęli do normalnej rekrutacji ani nie dali wait list. ...Inna historia z tej samej szkoly. W zeszłym roku na hiszpańskim był konkurs . Wygrała z naszej szkoły dziewczyna ,ale nie mogła skorzystać z nagrody ,bo był z nią wyjazd do Ekwadoru a ona miała inne plany. Chcieli wsiąść osobę z 2 wynikiem, ale tamta nie miła paszportu , z 3 była dzieckiem Daca , więc wyjechać nie mogła... Dali więc miejsce na wyjeździe dziewczynie dobrej , ale nie najlepszej. Sam wyjazd okazał się super . Po powrocie owa dziewczyna napisała relacje do lokalnej gazety , obfotografowała się że wszystkimi i
                                        co mocno jej to ułatwiło rekrutację. Chociaż wybitna w nauce nie była. Kolejna historia klub debatowy na każdych zawodach łowcy głów z uczelni nagle jeden chłopak w czasie wygłaszania przemowy schyla się i czuję jak pękają mu portki na tyłku. Nie traci fasonu tylko żartuje, że jego majtki nie będą się nikomu śnimy po nocach. Wieczorem podchodzi do niego pani i mówi, że jest z Nyu i chce go mieć w debatowym team. On mówi,że niema szans, że go nie stać na Nyu. Pani mówi, że to da się rozwiązać byle tylko złożył do nich podanie. Złożył , dostał się wraz z full ride na 4 lata. Jedyny wymóg debatować 4 lata. Cdn...
                                        • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 23:57
                                          Inna historia ... Nebraska środek niczego i zawody dla gimnastyczek sportowych. W środku zawodów chłopak, który przyjechał ze swoją girlfriend. Jechali 6 h , bo się rodzice na nocowanie w hotelu nie zgodzili. Używali GPS z telefonu, więc ten mial mało baterii. Mając perspektywę kilku h oczekiwania na laseczkę chłopak wziął do ręki ksiazkę ,która ktoś przez pomyłkę. Przewracał kartki, bo książka gdy dosiadła się jakaś kobieta i zaczęła gadac. Typowa gadka- szmatką dla zabicia czasu. Opowiedział jej, że marzy mu się studiowanie niemieckiego, że sam się go uczy ,że generalnie chciałby podróżować itd.. Pani okazała się z biura rekrutacji przywiozłam na zawody trenerkę gimnastyczek, bo tamta nie mogła prowadzić.... Do Vanderbilt przyjęto tego chłopaka i żadnej gimnastyczki z tamtej okolicy. Zwyczajnie on okazał się ciekawszy. Kolejna historia rozmowa rekrutacyjna w kawiarni gdzie jest 5 stolikow. Wszystko umówione przez net. Zainteresowana przychodzi 15 minut przed czasem by zająć stolik. Udaje się, więc czeka pukając w telefon. Gdy nie zwraca na nic uwagi jakąś kobieta z małym dzieckiem prosi o użyczenie stolika mówiąc, że musi nakarmić dziecko. Dziewczyna oddaje swój stolik, ale widząc upływający czas podchodzi do młodej pary i prosi ich o zwolnienie stolika. Podaje powód, ale ci się nie zgadzają. W akcie desperacji prosi samotnego faceta i kobietę której ustąpiła stolik o pożyczenie krzesełka i aranżuje stanowisko rekrutacyjne w jedynym wolnym miejscu ...przy kiblu. Wybija umówiona godzina. Samotny facet od którego pożyczyła krzesełko chwilę wcześniej wita się z nią i mówi, że zawsze lubi popatrzeć jak aplikant radzi sobie w niespodziewanej sytuacji i gratuluję jej pomysłu. Dalej rozmowa przebiega bez niespodzianek. Dziewczyna dostaje się na Dartmouth. Kolejna historia Texas największą szkoła rejonowa w tym stanie. Uczniów gdzie koło 4000 i on nieszczególny chłopak, który właśnie dostał odrzucenie na wszystkie szkoły na które aplikował w trybie early na szkolnym parkingu spotka jakiegoś faceta który pyta się gdzie jest wejście do teatru, bo on tu przyjechał z uczelni która jest 12 h od tego miejsca i jest spóźniony. Chłopak rezygnuje z własnych planów pokazuje mu wejście, tłumaczy drogę , pomaga wnieść jakieś graty do prezentacji.
                                          I skoro już zmienił plany sam idzie na spotkanie ze szkołą której wcześniej nie brał pod uwagę. Po spotkaniu gada z facetem jeszcze długo martwi się ,że jest słaby, że pewnie na studia nie pójdzie, że nie ma pomysłu na siebie. Facet mówi by zawsze walczył o siebie, więc chlopak następnego dnia wysyła aplikację nie licząc na nic, bo to jest najlepsza szkoła do której kiedykolwiek aplikował.
                                          Dostaje się. Kilka dni później przychodzi mail od tego faceta z rekrutacji życzący mu powodzenia i niezapomnianych przygód na uczelni.
                                          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 05.07.20, 00:05
                                            Zeżarło mi kawałek posta o naszym kumplu z Nebraski. Książka była nudna leżała porzucona przez kogoś na ławce w jakiejś szkole.
                                            • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 05.07.20, 23:52
                                              „Zeżarło mi kawałek posta o naszym kumplu z Nebraski. Książka była nudna leżała porzucona przez kogoś na ławce w jakiejś szkole.”

                                              „Risky Business” z młodziutkim Tomem C. się przypomina na takie opowieści. smile)

                                              Taka refleksja mi się nasuwa po przeczytaniu, że, cóż, warto być sobą, bo wtedy jest się kimś. W sytuacjach, o których Azja piszesz, nie było jak rozumiem stresu formalnej rozmowy, od której coś ważnego zależy, tylko bycie sobą ‘jak w życiu’.
                                              I, jak widać, to co wtedy zobaczyło wprawne oko, wystarczyło, bo ocenić osobę jako kandydata.
                                              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 06.07.20, 04:58
                                                tinywee napisała:

                                                > „Zeżarło mi kawałek posta o naszym kumplu z Nebraski. Książka była nudna leżała
                                                > porzucona przez kogoś na ławce w jakiejś szkole.”
                                                >
                                                > „Risky Business” z młodziutkim Tomem C. się przypomina na takie opowieści. smile)
                                                >
                                                > Taka refleksja mi się nasuwa po przeczytaniu, że, cóż, warto być sobą, bo wtedy
                                                > jest się kimś. W sytuacjach, o których Azja piszesz, nie było jak rozumiem str
                                                > esu formalnej rozmowy, od której coś ważnego zależy, tylko bycie sobą ‘jak w ży
                                                > ciu’.
                                                > I, jak widać, to co wtedy zobaczyło wprawne oko, wystarczyło, bo ocenić osobę j
                                                > ako kandydata.
                                                Filmu nie znam, albo nie pamiętam, że znam. W końcu starość nie radość. wink Moja młoda gadała z tym chłopakiem na discord. Każdy opowiadał jaką miał drogę do uczelni i jak to się stało, że tam trafił. Historii było tyle co ludzi i każda ciekawa. W tym przypadku stresu formalnej rozmowy pewnie nie było, ale widać było jego dobre serce. Jechał 6 h z dziewczyną na zawody.Wyjechali pewnie w środku nocy, bo skoro rodzice nie zgodzili się na wspólny hotel to jakoś trzeba było sprawę rozwiązać i nie zmarnować jej szansy. To, że opowiedział o sobie , że był kontaktowy pewnie mu nie zaszkodziło. Pewnie gdyby nie ta szkoła byłaby inna dobra on sam uczył się niemieckiego od 0 i doprowadził go B2 chociaż nigdy nie znal nikogo kto mówił tym językiem zdał z niego egzamin. W covid zaczął uczyć się portugalskiego no i gra na kazoo. Do czasu relacji z discordowych rozmów nawet nie miałam pojęcia, że taki instrument istnieje. wink
                                              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 06.07.20, 04:58
                                                tinywee napisała:

                                                > „Zeżarło mi kawałek posta o naszym kumplu z Nebraski. Książka była nudna leżała
                                                > porzucona przez kogoś na ławce w jakiejś szkole.”
                                                >
                                                > „Risky Business” z młodziutkim Tomem C. się przypomina na takie opowieści. smile)
                                                >
                                                > Taka refleksja mi się nasuwa po przeczytaniu, że, cóż, warto być sobą, bo wtedy
                                                > jest się kimś. W sytuacjach, o których Azja piszesz, nie było jak rozumiem str
                                                > esu formalnej rozmowy, od której coś ważnego zależy, tylko bycie sobą ‘jak w ży
                                                > ciu’.
                                                > I, jak widać, to co wtedy zobaczyło wprawne oko, wystarczyło, bo ocenić osobę j
                                                > ako kandydata.
                        • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:05
                          „Berga, niech robi sam, ale warto aby ktoś sprawdził i podpowiedział jak ująć pewne rzeczy. Tak robił mój syn. Pisał, oni sprawdzali, podpowiadał zmiany, on poprawiał, dawał do sprawdzenia.”

                          Z perspektywy okazjonalnego krytycznego czytacza mogę powiedzieć, że tak to faktycznie wygląda. Bo pierwsza wersja (tzn. pierwsza, którą delikwent uważa za gotową) raczej się nie za bardzo nadaje, cokolwiek to jest, no chyba że, z mojego doświadczenia przynajmniej, ktoś przeszedł szkołę pisania w ib, wtedy jest szansa.
                          Więc czytasz, myślisz, sugerujesz, delikwent czyta, myśli, pisze kolejną wersję… i tak do skutku. Skutek, oczywiście, jest w rękach delikwenta, tzn. on podejmuje wszystkie decyzje, na podstawie otrzymanych uwag. Fascynujący proces. Bo pisanie jest samopoznaniem, a czytanie – dostawaniem wglądu, w kogoś kogo znasz, lub nie – wtedy poznawaniem.
                          Chodzi o to, żeby zrobić dobry tekst (czyli napisany w określonym celu, dla określonej publiczności i o danej objętości), który pozwala kandydatowi przemówić całym sobą i swoim własnym głosem. Bo sztuka przy takim czytaniu polega na tym, żeby ten głos zobaczyć, i tak oczyścić, żeby pozwolić zabrzmieć mu czysto i w całej swojej sile.

                          Cóż, zwykle to trwa dłużej niż chwilę smile).
                          • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:17
                            Mądrze napisane. Czy mogę napisać do Ciebie na priv?
                            • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 23:37
                              "Czy mogę napisać do Ciebie na priv?"

                              Spoko.

                  • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:29
                    "tinywee bardzo dziękuje za Twoja opinie."

                    Spoko. Powodzenia dla syna.
    • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:01
      A na jakie dokładnie uczelnie w USA syn zdał te egzaminy i jakie to egzaminy? I jakie aplikacje przygotował? Tylko bardzo uważaj na to, co napiszesz, bo niezwykle łatwo będzie mi ocenić czy i w jakim stopniu nam tutaj koloryzujesz 🤗 No i nic a nic się nie zmieniłaś 😀
      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:02
        filizanka_czarnej_kawy napisał(a):

        > A na jakie dokładnie uczelnie w USA syn zdał te egzaminy i jakie to egzaminy? I
        > jakie aplikacje przygotował? Tylko bardzo uważaj na to, co napiszesz, bo niezw
        > ykle łatwo będzie mi ocenić czy i w jakim stopniu nam tutaj koloryzujesz 🤗 No
        > i nic a nic się nie zmieniłaś 😀
        Pytasz mnie ? Bo wiesz ja córkę mam Przychówek jest kobietą wink
        • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:21
          Nie, autorkę wątku 😊 A Ty fajnie piszesz, miło mi się czytało 😊
          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 06:23
            filizanka_czarnej_kawy napisał(a):

            > Nie, autorkę wątku 😊 A Ty fajnie piszesz, miło mi się czytało 😊
            E szkoda myślami, że się pochwalę wink A tak na serio nie było mnie na forum kilka lat weszłam w związku z nadmiarem czasu w covid i fajowo tu jest. Amerykańskie fora to nudy.
            • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:57
              A ja z takiej starej amerykańskiej szkoły, że się nie chwalę 😛 Ja jestem tutaj od niedawna, dość barwne forum, ale szybko można się zorientować w ludziach 😊 A w tym wątku jestem zdziwiona, że matka tak ogarniętego syna szuka mu pomocy na forum 😉
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 01.07.20, 03:36
                filizanka_czarnej_kawy napisał(a):

                > A ja z takiej starej amerykańskiej szkoły, że się nie chwalę 😛 Ja jestem tutaj
                > od niedawna, dość barwne forum, ale szybko można się zorientować w ludziach 😊
                > A w tym wątku jestem zdziwiona, że matka tak ogarniętego syna szuka mu pomocy
                > na forum 😉
                Wiesz tu samo doborowe towarzystwo groby na Powązkach, herby i takie tam. Ja to prosty żuczek jestem, ale córka mi się udała .
                • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 04.07.20, 20:00
                  😘
      • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:13
        Teraz zdaje IELTS powinien tez zdać SATy ale z tego co wiem są odwołane. Tyle wiem, bo aplikacja jest przygotowywana pod okiem amerykańskiej mentorki i z nią się konsultuje a nie ze mna.
        • filizanka_czarnej_kawy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 00:22
          🙃
        • ichi51e Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 06:16
          IELTS to po prostu egzamin z angielskiego. Nie wiem czy nie szkoda czasu bo on nie jest wazny dlugo, nie wiem ile czasu ma twoj syn do studiow ale szkoda zeby musial powtarzac (choc oczywiscie nie zaszkodzi) a saty to raczej amerykanska „matura” powiedzmy jako ze w US nie musisz miec formalnego wyksztalcenia zeby isc na studia tylko wlasnie zdac egzaminy
          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 06:31
            ichi51e napisała:

            > IELTS to po prostu egzamin z angielskiego. Nie wiem czy nie szkoda czasu bo on
            > nie jest wazny dlugo, nie wiem ile czasu ma twoj syn do studiow ale szkoda zeb
            > y musial powtarzac (choc oczywiscie nie zaszkodzi) a saty to raczej amerykanska
            > „matura” powiedzmy jako ze w US nie musisz miec formalnego wyksztalcenia zeby
            > isc na studia tylko wlasnie zdac egzaminy
            >
            Zdecydowanie jestem za zdawaniem IELTS więcej niż raz. Moja córka pisała sat 4 razy. Różnica między 1 a ostatnim to 50 punktów. W ciągu 1 roku.
            • arwena_11 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:44
              Tylko, że to nie jest takie tanie. IELTS to chyba teraz coś ok 1000 zł. Syn zdawał ok rok temu i załapał się chyba na stare ceny - już nie pamiętam dokładnie ale coś ok 700 zł płaciliśmy?
              • bergamotka77 Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 11:45
                Chyba 800 zl obecnie kosztuje.
                • ichi51e Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 13:55
                  2 lata wazny (na niektorych uczelniach 3) wiec powinno byc ok
        • gaskama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:54
          Fajnie to brzmi w kontekście reszty twoich wypowiedzi. Wiem, wiem, nie zrozumiesz czemu.
    • conena Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 08:00
      znajomy z parlamentu europejskiego doradził a mimo to pytasz nas, maluczkich? wzruszające.
      • hanusinamama Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 10:50
        Tez sie poczułam dowartościowana smile
        • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 30.06.20, 22:43
          "Chciałby startować i na Oxford, ale uważa ze to finansowo poza jego (naszym) zasięgiem.".

          Można sądzić, że to nie przeszkadza, na teraz, w przygotowaniu aplikacji, bo wysokość czesnego będzie znana w przyszłym roku.

          www.thestudentroom.co.uk/showthread.php?t=6533438

          O tyle byłoby to wygodne, że deadline to 15 października, co oznacza, owszem, konieczność przygotowania całej aplikacji do uk, czyli jeszcze do max 4 szkół. Ale też uwalnia czas na zajęcie się innymi ważnymi rzeczami typu przygotowanie się do matury - bo nawet jeśli będzie oferta to raczej wyśrubowana mooocno.
          Uwalnia w takim sensie, że normalnie jest to 15 stycznia.

          Można sądzić, że, o ile nie jest się patentowanym geniuszem, w takiej rekrutacji istotnym czynnikiem jest szczęście, bo szanse są mocno niewyliczalne smile). Czyli złożyć na luzie, zapomnieć, a potem się zobaczy, co będzie.
    • maeve_binchy Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 06.07.20, 13:45
      Webinarium o edukacji w Ivy League www.facebook.com/events/657050898218905/
      • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 11.07.20, 20:59
        Szkocja już ogłosiła co dalej (krótko mówiąc, ma być 'ambitious scholarship programme')..

        news.gov.scot/speeches-and-briefings/coronavirus-covid-19-minister-for-further-education-higher-education-and-science-9-june-2020

      • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 14.07.20, 00:24
        maeve_binchy napisała:

        > Webinarium o edukacji w Ivy League www.facebook.com/events/657050898218905/
        >
        Oczywiście warto zajrzeć na wszystkie webinary, spotkania itd ,ale trzeba pamiętać, że na Ivy świat się nie kończy. To , że ktoś grał dobrze w piłkę 200 lat temu i jest geograficznie w tym a nie innym miejscu czy czyni go dobrą szkołą. Ten kraj ma wiele fantastycznych uczelni które mogą zaoferować studentowi więcej niż Ivy. Ja jestem zwolennikiem zrobienia listy szkół z różnych półek powiedzmy 3 super dobre , trzy realne i trzy awaryjne które pasują do kandydata i tam złożenia aplikacji.
        • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 20:27
          „„Ten kraj ma wiele fantastycznych uczelni które mogą zaoferować studentowi więcej niż Ivy.”

          To dlaczego 6 na 10 most selective school 2020 to ivies? Innymi słowy, dlaczego tak dużo kandydatów tam chce iść?
          www.niche.com/colleges/search/hardest-to-get-in/

          „Ja jestem zwolennikiem zrobienia listy szkół z różnych półek powiedzmy 3 super dobre , trzy realne i trzy awaryjne które pasują do kandydata i tam złożenia aplikacji.”

          To nie pasuje imho do perspektywy stąd, która – jak sądzę – jest uwarunkowana przede wszystkim możliwością dostania stypendium. Więc albo dream school(s) albo nic.

          To, co piszesz pasowało owszem do uk (max 5 uni), ale cóż…
          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 21:24
            tinywee napisała:

            > „„Ten kraj ma wiele fantastycznych uczelni które mogą zaoferować studentowi wię
            > cej niż Ivy.”
            >
            > To dlaczego 6 na 10 most selective school 2020 to ivies? Innymi słowy, dlaczego
            > tak dużo kandydatów tam chce iść?
            > www.niche.com/colleges/search/hardest-to-get-in/
            >
            > „Ja jestem zwolennikiem zrobienia listy szkół z różnych półek powiedzmy 3 super
            > dobre , trzy realne i trzy awaryjne które pasują do kandydata i tam złożenia a
            > plikacji.”
            >
            > To nie pasuje imho do perspektywy stąd, która – jak sądzę – jest uwarunkowana p
            > rzede wszystkim możliwością dostania stypendium. Więc albo dream school(s) albo
            > nic.
            >
            > To, co piszesz pasowało owszem do uk (max 5 uni), ale cóż…
            Stypendium po tzw. potrzebie daje w Stanach niespełna 20 szkół. Nie wszystkie są Ivy i nie wszystkie Ivy je dają. Uni of Chicago który jest teraz najdroższą szkoła w Stanach nie daje po potrzebie może co najwyżej studenta skredytować. Przy ich cenie powyżej 100 tys rocznie brzmi dla mnie przerażająco. Położony jakieś 2 h of niego Northweastern wypełnia 100% potrzeby, więc może warto na niego spojrzeć życzliwie chociaż jest bardziej na wsi i ciut mniej rozpoznawalny. To samo mogłabym napisać na temat Darhmouth ( Ivy) i Vanderbilt ( nie Ivy) . Dobre stypendia daje Duke, Rise , Nyu I parę innych szkół. Tylko kandydat spodobać się musi i mieć cos czego nie mają inni. Są szkoły dajace tylko po potrzebie i te które potrzebę mogą wzbogacić o merit. Z ekonomicznego punktu widzenia bez znaczenia na co student się załapie. . Znam dzieciaki które na stanowych uniwersach dostawały dobry merit chociaż były z poza Stanu czy kraju. To jest wszystko sprawa uznaniowa i jak nie zawalczysz to nie wygrasz. Dodatkowo szkoły którym zależy na jakimś studencie mogą dorzucić cos exstra np. dostęp do badań. I doświadczenie tego typu może dać więcej niż metka z konkretnej szkoły.
          • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 17.07.20, 21:24
            tinywee napisała:

            > „„Ten kraj ma wiele fantastycznych uczelni które mogą zaoferować studentowi wię
            > cej niż Ivy.”
            >
            > To dlaczego 6 na 10 most selective school 2020 to ivies? Innymi słowy, dlaczego
            > tak dużo kandydatów tam chce iść?
            > www.niche.com/colleges/search/hardest-to-get-in/
            >
            > „Ja jestem zwolennikiem zrobienia listy szkół z różnych półek powiedzmy 3 super
            > dobre , trzy realne i trzy awaryjne które pasują do kandydata i tam złożenia a
            > plikacji.”
            >
            > To nie pasuje imho do perspektywy stąd, która – jak sądzę – jest uwarunkowana p
            > rzede wszystkim możliwością dostania stypendium. Więc albo dream school(s) albo
            > nic.
            >
            > To, co piszesz pasowało owszem do uk (max 5 uni), ale cóż…
            Stypendium po tzw. potrzebie daje w Stanach niespełna 20 szkół. Nie wszystkie są Ivy i nie wszystkie Ivy je dają. Uni of Chicago który jest teraz najdroższą szkoła w Stanach nie daje po potrzebie może co najwyżej studenta skredytować. Przy ich cenie powyżej 100 tys rocznie brzmi dla mnie przerażająco. Położony jakieś 2 h of niego Northweastern wypełnia 100% potrzeby, więc może warto na niego spojrzeć życzliwie chociaż jest bardziej na wsi i ciut mniej rozpoznawalny. To samo mogłabym napisać na temat Darhmouth ( Ivy) i Vanderbilt ( nie Ivy) . Dobre stypendia daje Duke, Rise , Nyu I parę innych szkół. Tylko kandydat spodobać się musi i mieć cos czego nie mają inni. Są szkoły dajace tylko po potrzebie i te które potrzebę mogą wzbogacić o merit. Z ekonomicznego punktu widzenia bez znaczenia na co student się załapie. . Znam dzieciaki które na stanowych uniwersach dostawały dobry merit chociaż były z poza Stanu czy kraju. To jest wszystko sprawa uznaniowa i jak nie zawalczysz to nie wygrasz. Dodatkowo szkoły którym zależy na jakimś studencie mogą dorzucić cos exstra np. dostęp do badań. I doświadczenie tego typu może dać więcej niż metka z konkretnej szkoły.
            • tinywee Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 21.07.20, 21:38
              „Stypendium po tzw. potrzebie daje w Stanach niespełna 20 szkół. Nie wszystkie są Ivy i nie wszystkie Ivy je dają. Uni of Chicago który jest teraz najdroższą szkoła w Stanach nie daje po potrzebie może co najwyżej studenta skredytować. Przy ich cenie powyżej 100 tys rocznie brzmi dla mnie przerażająco. Położony jakieś 2 h of niego Northweastern wypełnia 100% potrzeby, więc może warto na niego spojrzeć życzliwie chociaż jest bardziej na wsi i ciut mniej rozpoznawalny. To samo mogłabym napisać na temat Darhmouth ( Ivy) i Vanderbilt ( nie Ivy) . Dobre stypendia daje Duke, Rise , Nyu I parę innych szkół.”

              Przybliżę trochę perspektywę, o której mam jakieś pojęcie, a raczej jej aspekt finansowy. Imho większość studentów z Polski poza nią kieruje się do UK. Pomijam kredyt (który – w przeciwieństwie jak rozumiem do USA – spłacany jest dopiero po osiągnięciu pewnego progu dochodów i gumkuje się całkowicie po 30 latach). Przyjmuję kwotę 50k jako potrzebną do utrzymania rocznie (i nie jest to z pewnością minimum). To jest ok. 13k usd, przez 3 lata, a nie 4 jak u was. Nie mam pojęcia, ile ze szkół, o których pisałaś, może dać takie warunki finansowe kandydatowi z Polski, by roczne wydatki jego rodziny na studia mieściły się w tej kwocie. I gdyby nawet tak, z jaką wielkością kredytu musiałby liczyć się kandydat (i czy wiedziałby to przed podjęciem decyzji). Mogłabyś coś napisać ewentualnie?

              „Dodatkowo szkoły którym zależy na jakimś studencie mogą dorzucić cos exstra np. dostęp do badań. I doświadczenie tego typu może dać więcej niż metka z konkretnej szkoły.”

              Ale dać gdzie, przy rekrutacji na doktorat? Jak rozumiem, i tak trzeba zdać GRE, co sugerowałoby, że dobry wynik może tę metkę w jakimś stopniu wyrównać. Przy szukaniu pracy? (przy okazji kolejne pytanie: komu dzisiaj wystarczy BA/BS do znalezienia wystarczająco dobrej pracy??) Trochę mi trudno uwierzyć, że nie ma kompletnie znaczenia, na jakiej uczelni pobierałaś nauki. U nas chyba jednak trochę robi różnicę, czy np. UW czy ‘Szkoła Wyższa….”.
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 22.07.20, 02:48
                Nie da się powiedzieć ile szkół jest w stanie być konkurentach fnansowo, bo to zależy od kandydata. Znam takich którzy dostali full scholarship na Emory czy Northweastern a Inna słabsza uczelnia owszem przyjęła , ale dała 0 dol wsparcia. Wystarczy tylko się spodobać. Uważam ,że uczelnie amerykańskie są w stanie przebić europejskie gdy kandydat ma akurat to czego szukają. Znam Greka który dostał nie tylko full scholarship, ale też kasę na bilet i personalne wydatki w wysokości 3000$ rocznie. Znam dziewczynę z Polski , która kończy za chwilę Rice university. Jej uczelnia fundnęła wszystko łącznie z kosztami wizy , przelotami do domu i płatnym stażem. Niestety smutna prawda jest taka, że ci zagraniczni kandydaci są jak żyletki. Szkoły mają z czego wybierać , wiec wybierają. Dla przykładu chłopak z Indii który dostał merit i będzie studiował z moją córką miał sat 1590/1600 sat 2 dwa razy po 800 ( matma i fizyka) mówi 5 językami, pracował w laboratorium nad sztuczna inteligencją i opublikował te badania w czasopiśmie naukowym. Do tego prowadził jaki start up w Indiach, pomał tłumaczyć na Hindi Khan academy by było dostępne nawet dla tych co nie znają angielskiego. Zupełnie przy okazji wygrywał międzynarodowe olimpiady oraz robił staż w firmie Tata ( tej od samochodów). Serio nie udało mi się poznać 18 latka w Stanach który miałby to wszystko. A znam dużo naprawdę fajnych , bystrych dzieciaków.
                • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 22.07.20, 02:51
                  Uściślę tylko, że mówię o studiach 1 stopnia czyli takich po "maturze".
              • azjazameryki Re: Teraz ja - pytanie edukacyjne :) 22.07.20, 03:09

                > Ale dać gdzie, przy rekrutacji na doktorat? Jak rozumiem, i tak trzeba zdać GRE
                > , co sugerowałoby, że dobry wynik może tę metkę w jakimś stopniu wyrównać. Przy
                > szukaniu pracy? (przy okazji kolejne pytanie: komu dzisiaj wystarczy BA/BS do
                > znalezienia wystarczająco dobrej pracy??) Trochę mi trudno uwierzyć, że nie ma
                > kompletnie znaczenia, na jakiej uczelni pobierałaś nauki. U nas chyba jednak tr
                > ochę robi różnicę, czy np. UW czy ‘Szkoła Wyższa….”.
                Przypomniala mi się sytuacja jak znajomy opowiadał, że firma w której pracował nie chciała absolwentów Mit, Caltech i Stanford. W końcu znajomy nie wytrzymał i zapytał szefa czemu odrzuca tych ludzi przecież to super szkoły. A on patrzy na znajomego i powiedział, że sam skończy Caltech jego szef Mit a główny informatyk Stanford. On potrzebuje czegoś świeżego, innego punktu widzenia, świeżości... Znam tez niestety też takich którzy pokończyli super szkoły i się poza nimi nie odnaleźli, bo nie było zachwytu jaki jesteś wspaniały jaką super szkołę skończyłeś tylko trzeba było iść do roboty i pokazać co się na serio umie. Mój mąż zwolnił niedawno absolwenta Prinston, bo gwiazdor był w stanie zrobić żadnego zadnia od początku do końca bez trzymania za rączkę i tłumaczenia każdej rzeczy. Jego obowiązki przejął chłopak który skończył tylko community college i przyszedł do corpo by ktoś mu pomógł za studia zapłacić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka