05.07.20, 15:31
I czuję się średnio. Spotykaliśmy się od paru miesięcy, skończyło się tak, że powiedziałam, to co miałam do powiedzenia i potem wyjdź. I wyszedł, tak po prostu wyszedł. Aż płaczę, jak to piszę, ale tak - wyszedł.
Przygotowywałam się do tego spotkania, wiedziałam, co chciałam powiedzieć. Nie, nie chodziło o pierdoły, chodziło o to, że nie pomógł. W ważnej życiowej sytuacji, i to drugi raz (pierwszy raz zapomniałam, wybaczyłam). Napisałam o godzinie 10 z minutami, żeby przyjechał. Jeśli ja o coś proszę, to sprawa jest typu szpital-policja=zagrożenie życia. Nie spał, bo całuski wymienialiśmy od rana. O 12 napisał (kiedy zapytałam, gdzie jest), że właśnie zmienia ciuchy, nie jest lekarzem, po prostu kolejny raz się przebierał.
Dramat. Dramatem z mojej strony jest oczekiwanie od kogoś określonych zachowań. Ale dramatem też jest, kiedy ktoś kiedy ja potrzebuję pomocy, nie reaguje i jeszcze się przebiera. Nigdy tej pomocy wcześniej nie potrzebowałam, nigdy o nią wcześniej nie prosiłam, ale po 6 miesiącach pomyślałam, że mogę. Źle zrobiłam, trzeba było brać, co dają.

A co dawali?
Urodę. Dobry seks. Brak zobowiązań.
Za wszystko przyjdzie kiedyś zapłacić. Płacę.

Wczoraj się mnie zapytał, czy wynająć inne mieszkanie. Przytaknęłam, dzielnica dobra, pomyślałam, że fajnie będzie, bo ciągle u mnie i u mnie. Zonk, mieszkanie dla niego i dla jego ojca, mnie tam nawet w planach nie było. Jeść i pieprzyć się można u mnie, i to za zupełną darmochę, no nie?

Aż żal mi siebie, kiedy to analizuję. A z drugiej strony sobie gratuluję, że mogłam się przecież obudzić dużo później.
Wyżaliłam się, dziękuję.









Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:37
      Jesteś pewna, że ów dramatyczny alert, wyrażony prośbą by sms, facet odebrał jak telefon na 112? IMO powinnaś była zadzwonić, a nie oczekiwać, że prośbę o przyjechanie zrealizuje natychmiast.
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:38
        Btw, skoro dawał brak zobowiązań, to w sumie o co chodzi?
        • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 15:50
          Brak zobowiazan to chyba raczej " nie chce sie wiazac" a nie "jestes dla mnie materacem"?
          • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:57
            Brak zobowiązań to również nikłe lub zerowe przejmowanie się cudzymi problemami, ma być przyjemnie, relaksacyjnie, bezpiecznie towarzysko.
            • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:04
              To chyba dalej nasz błąd (albo błąd pokoleniowy naszej płci), że żyjemy nie tym co aktualnie jest tylko często idealizowanym jak powinno być. Jeśli znajomość jest na stopie relaksacyjnej, zabija nudę i wolny czas a w zderzeniu z małym kryzysem facet nie wykazał zainteresowania to gdzie tu pole do pretensji, że oto w perspektywie jeszcze większego problemu nagle nie przeistoczyli się w herosów?
              • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:06
                Pisz za siebie. Nie każda ma problem z odróżnianiem poziomu zaangażowania i etapu znajomości.
                • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:09
                  Ja? Już dawno to za mną.
                  Tak uogólniam co do kobiet w PL.
            • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 16:05
              Moje pojecie o "bezpiecznie i milo"widocznie jest inne.
      • sabrosso Re: Zerwałam 05.07.20, 15:46
        Zadzwoniłam. Pan odebrał i właśnie się przebierał, z czego dlaczego nie wiem.
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:47
          Ale najpierw wysłałas sms. Zadzwoniłas jak nie przyjechał.
      • basiastel Re: Zerwałam 05.07.20, 20:27
        On prawdopodobnie w ogóle nie wiedział, że chodzi o jakąś ważną sprawę.
    • memphis90 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:43
      A ta niecierpiąca zwłoki sprawa, to zagrożenie życia to co w koncu było? Bo nie do końca umiem się odnieść do tego, co piszesz, a to jednak dużo zmienia. Jeżeli znacie się ledwie od paru miesięcy, to skąd on ma wiedzieć, że enigmatyczne "przyjedz" oznacza u Ciebie zagrożenie życia lub nalot policji?
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:45
        Dokładnie. Od rana wymieniają całuski, a o 10:00 pani odstawa dramę.
        • nuclearwinter Re: Zerwałam 05.07.20, 15:50
          No właśnie też mnie to zastanowiło. Napisz autorko dokładniej o co chodzi, bo tak to wyglądasz trochę jak drama queen - nic się nie dzieje, całuski a nagle alarm i przybywaj rycerzu na ratunek.
          • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:52
            Brzmi zupełnie jak forumka od szlochów w Sylwestra.
            • nuclearwinter Re: Zerwałam 05.07.20, 15:55
              Też mi to przyszło do głowy.
              • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:05
                Też troche nie ogarniam. Sprawdza jego dyspozycyjność i mierzy czas reakcji w związku z próbnym alarmem?
    • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 15:48
      Kiedys zerwalam z facetem z podobnych powodow-nie pomogl, a wręcz powiedzial to .
      Ale na szczescie nie bylismy jeszcze para, (on bardzo chcial byc ze mna )..
      Najsmieszniejsze ze to on czul sie zraniony i nieszczesliwy !
      Nie widzial kompletnie ,absolutnie nic zlego w swoim zachowaniu.
      Podobne problemy misl ze swoimi ex-partnerkami.
      Moja rada-traktuj to jako blad.
      Kazdy chyba ma w historii takiego dupka.
      Wymaz to z pamieci i idz dalej.
      Wiem, ze to sie latwo mowi...
      Na drugi raz od razu testuj czy facet bylby ci chetny pomoc, odrzucaj tych ktorzy maja to gdzieś
      I pamietaj -shit happends....
      To nie twoja wina.
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:51
        Testuj? Mają po 17 lat i potrzebę mocnych doznań?
        • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 15:52
          O czym ty mowisz ?
      • sabrosso Re: Zerwałam 05.07.20, 15:52
        Dzięki. Jako błąd, taki miałam zamiar.
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:55
          Konkretnie o co cho?
          Żyjesz, nie trafiłaś do szpitala, a w razie pożaru lub napadu sms do typa zamiast telefonu pod 112 to durny pomysł.
      • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:06
        Skoro nie byliście parą to co było tu do zrywania? Kontakt?
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:09
          Pani musiała demonstracyjnie.
          • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:10
            To wypada jeszcze wiek dodać, tak chybił trafił under-20 na takie akcje.
        • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 16:13
          Tak, kontakt.
          To inaczej -zerwalam znajomosc.
          Na zasadzie on chcial zeby to sie przerodzilo w cos glebszego, a ja na etapie poznawania sie ,bo czulam ze cos nie tak, stwierdzilam ,ze bez sensu.

          • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:23
            Niby fajnie, ale ja bym tak daleko idącego kroku nie robiła.
            Bo i kontakt można mieć nawet po najbardziej dramatycznym rozstaniu.
            Zerwanie definitywne znajomości to dobre rozwiązanie dla strony, która to nie może się pozbyć złudzeń "a może z czasem jednak znów będziemy parą?". Niech nie ma złudzeń.
            Tylko, że takie karmienie się złudzeniami, że NIE to znaczy A MOŻE to jakoś tak do ludzi młodych mi mocno pasuje, taka tam naiwność.
            • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 18:50
              No on akurat byl 10 lat starszy, po 50-tke.
              I rzeczywiscie mial nadzieje "ze moze jednak",po zerwaniu znajomosci ale przyznam szczerze, ze mnie to nie obchodzilo zbytnio...
              I moze jakies tam uczucia niby mial, ale raczej desperacja i samotnosc ale wynikajaca z tak duzej dawki egoizmu i zajmowania sie tylko i wyłącznie wlasnymi potrzebami, ze nie dziwota ze nie mogl nikogo znalezc.
              No ,sorry ale do zwiazku trzeba dwojga...
              W kazdym razie uznalam ze nie rokuje i bez sensu to ciagnac.
              On robil wielkie dramy, jaka to jestem podla i wstretna i jak go potraktowalam -choc wiele razy mowilam co jest nie tak.
              W koncu mi sie znudzilo powtarzanie tego samego...
    • bywalczyni.hosteli Re: Zerwałam 05.07.20, 15:53
      grafomania godna hrabiny
      • sabrosso Re: Zerwałam 05.07.20, 15:55
        Serio? Tak dobra jestem?
        • aerra Re: Zerwałam 05.07.20, 16:06
          Lepsza, umiesz podzielić tekst na porządnie graficznie wydzielone akapity!
        • hrabina_niczyja [...] 05.07.20, 17:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kk345 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:32
        Też mi sie od razu z hrabiną skojarzyło...
        • kornelia_sowa Re: Zerwałam 05.07.20, 20:47
          I mnie
    • ana119 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:56
      Co się stało że go wezwałaś?
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 15:59
        Pewnie nic, test drama queen, żeby mieć pretekst do zakończenia układu i popłakania sobie jacy mężczyźni są źli.
        • 3-mamuska Re: Zerwałam 05.07.20, 16:35
          triss_merigold6 napisała:

          > Pewnie nic, test drama queen, żeby mieć pretekst do zakończenia układu i popłak
          > ania sobie jacy mężczyźni są źli.

          Boże jaka z ciebie żmija.

          Nie musi pisać co się stało.
          Poprosiła faceta o pomoc. On ja olał.
          Dla niej to było ważne, a nie robi z wszystkiego dramatu skoro wyrazie napisała ze jak wzywa pomocy jak sprawa jest poważna.
          Może miała wypadek samochodowy.
          Może siadła ze schodów ,albo miała mieć operacje, ale po tym się żyje i można napisać na forum.
          • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:37
            Dorośli ludzie, prosząc o pomoc, raczej mówią co się stało, zamiast wysyłać tajemnicze sms-y.
          • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:52
            Zakładając, że w treści sms uwzględniła okoliczności w jakich prosi go o pomoc i on je olał - to faktycznie lepiej, że się rozstali.
            Natomiast jeśli napisała coś na zasadzie "przyjedź szybko" to jednak wyższy poziom telepatii musiał załączyć.
            Opcjonalnie kobieta ma go za Batmana, któremu wystarczy wysłać sygnał świetlny reflektorem i już się zjawia w pelerynie ratować. Normalnie jednak człowiek rzadko jest dostepny 24h pod dyktando innych.
            • 3-mamuska Re: Zerwałam 05.07.20, 19:18
              Wiesz jak ktoś by mi napisał „przyjedź szybko” to bym pojechała , zwłaszcza gdybym siedziała w domu na kanapie i zabijała bąki. Nie miała dzieci ani innych obowiązków ,a byłby to osoba w miarę ważna z która sypiam.
              • hrabina_niczyja Re: Zerwałam 05.07.20, 19:30
                Oj tam mamuśka, nie wymyślaj. Jakby mi facet tak napisał to bym poleciała nogi golić, balsamy nakładać, włosy układać, tym bardziej po tych porannych caluskach 😀
              • panna.nasturcja Re: Zerwałam 05.07.20, 20:07
                A z czego wnosisz, że ktoś nie ma innych obowiązków?
                Skąd w ogóle wiesz, że przeczytał sms od razu po dostaniu?
                I z opisu jasno wynika, że oni ze sobą sypiali, a nie byli dla siebie ważni. Tak wiem, dla mnie to też dziwne, ale autorka napisała właśnie tak.
              • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 20:48
                3-mamuska napisała:

                > Wiesz jak ktoś by mi napisał „przyjedź szybko” to bym pojechała , zwłaszcza gdy
                > bym siedziała w domu na kanapie i zabijała bąki. Nie miała dzieci ani innych o
                > bowiązków ,a byłby to osoba w miarę ważna z która sypiam.
                >
                >
                Fajnie, tylko jak się później zaznajomiłam z informacjami przedstawionymi przez autorkę to chyba tylko jej zdaniem oni tworzyli coś ważnego. Ja tam nie mam syndromu męczennicy i nie leciałabym na wezwanie.
              • gliminstory Re: Zerwałam 05.07.20, 21:31
                od rana "wymieniali całuski" więc tekst wieczorem "przyjedź szybko" równie dobrze mógł oznaczać "znowu mam chcicę przyjeżdżaj" lub jakąś inną formę smsflirtu
            • sabrosso Re: Zerwałam 06.07.20, 07:17
              Napisałam o co chodzi, on wiedział
              • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:15
                Jeżeli o prochach, to mógł mieć tego dosyć. Nie chciał byc współuzaleznionym. Nie chciał całego cyrku z pogotowiem, moze nie chciał szantażu.
          • ursydia Re: Zerwałam 05.07.20, 19:06
            Jest ich tu więcej.
      • afro.ninja Re: Zerwałam 06.07.20, 14:01
        Wnieść tonę cementu na trzecie piętro bez windy?!
    • malia Re: Zerwałam 05.07.20, 15:59
      Nie wiem o co chodzi.
      Wysyłasz całuski, on też, a potem sms przyjedź, to się facet nie spieszył tylko szykował - skonczył robić to co robił, wykąpał się, jak zadzwoniłaś to się przebierał.
      Chyba , że na pisałaś - przyjedż oderwało mi rękę, rodzę, mam atak wyrostka, bomba w kuchni wybuchła itp
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:01
        Wtedy chyba jednak 112...

      • 3-mamuska Re: Zerwałam 05.07.20, 16:35
        2 godziny się szykował ?
        • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:48
          Ciężko wywnioskować o okolicznościach, bo równie dobrze facet mógł być po nocnej zmianie, być już po niejednym "alarmie próbnym" w jej wykonaniu, a nawet jeśli to koncepcja, że nie jest się niczyim niewolnikiem na rozkaz, który ma rzucić wszystko, już natychmiast przyjechać również wydaje się pomocna w budowaniu poprawnych relacji społecznych.
      • sabrosso Re: Zerwałam 06.07.20, 07:18
        Tak, napisałam, może nie urwało mi reki, a le to coś z tych rzeczy. tak, wiedział.
    • sabrosso Re: Zerwałam 05.07.20, 16:01
      Problem jest, drogie wszystkowiedzące obcykane panie, że ja mam problem z lekami. I jeśli on nie wsiądzie w taksówkę o 10.01, o 10.30 łykam drugą dawkę, to o 11.00 może zamówić karetkę. O to mi chodzi, panie wszechwiedzące.
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:04
        A, to terapię przejdź jakąś zamiast zawracać głowę facetowi.
        • saszanasza Re: Zerwałam 05.07.20, 16:14
          triss_merigold6 napisała:

          > A, to terapię przejdź jakąś zamiast zawracać głowę facetowi.

          ja w ogóle nie rozumiem nic z tego co autorka napisała. problem z lekami? może z głową? po co bierze drugą dawkę, skoro wzięla już pierwszą?🤔
          • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:16
            Borderka? Atencyjna?
          • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:19
            Nie wiem, ale ze szczątków informacji idzie wywnioskować, że pani pana widziała w roli psychoterapeuty i ratownika w jednym...
            A on widział to jak jest: się spotykają i klawo jest.
            Teraz ona zapowiedziała - wyjdź to on wyszedł bez dramatycznego skomlenia.
            Ma więc to co sobie życzyła - a źle jej nie wiem z jakiego powodu: czy dlatego, że się znajomość wypaliła czy po prostu jaśnie książe zbyt lekko podszedł do rozstania a powinien prosić o ostatnią szanse?
      • nuclearwinter Re: Zerwałam 05.07.20, 16:04
        Jeśli komunikujesz się z tym panem tak jak z nami tu na forum, to ja się nie dziwię, że się ten biedak nie zorientował, o co chodzi.
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:08
          Mam syna i z całego serca odradzam mi
          mu ewentualne pomysły na bycie ratownikiem jakiejs wariatki.
      • ana119 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:08
        Masz problem z lekami? Nie lubisz łykać leków w określonym czasie? Potrzebujesz pielęgniarza a nie partnera?
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:10
          Przy problemach z przełykaniem można tabletki rozkruszyć.
      • malia Re: Zerwałam 05.07.20, 16:10
        Miał cię ratować, żebyś nie wzięła tabletek?
        Jak sobie radziłaś z tym wcześniej i jak sobie poradzisz teraz?
        Napisałaś mu, żeby przyjechał bo chcesz przedawkować?
      • kadfael Re: Zerwałam 05.07.20, 16:11
        Ale co on miał wspólnego z tym problemem z lekami? Miał kupić, podać? Piszesz tak niejasno, że w ogóle nie wiadomo o co chodzi.
      • konsta-is-me Re: Zerwałam 05.07.20, 16:15
        Ale napisz jakos jasniej o co chodzi z tymi lekami, bo nie rozumiem ?
        • daniela34 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:19
          Uff, czyli nie tylko ja nie rozumiem, albo przynajmniej mam nadzieję, że źle rozumiem
        • netlii Re: Zerwałam 05.07.20, 16:24
          A nie z "lękami"? suspicious
          • daniela34 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:26
            "Łykam drugą dawkę" - chyba jednak chodzi o leki
      • beaucouptrop Re: Zerwałam 05.07.20, 16:20
        No ale o 12:00 do niego dzwoniłaś i nie wygląda na to że potrzebowalas karetki. To jak to jest tak naprawdę?
      • filizanka_czarnej_kawy Re: Zerwałam 05.07.20, 16:44
        Ale jednak jakos się ogarnęłas i to całkiem nieźle, jak widać. Pana pożegnałas, czyli chyba nie jest az tak dramatycznie z tym Twoim problemem, bo od teraz musisz i tak radzić sobie sama. Szczerze Ci napisze, że na podstawie twoich słów - bardzo dobrze, że pożegnałas pana, ów człowiek ma przynajmniej szansę normalnie żyć. Sorry, nie wygląda za dobrze to co robisz i może ten pan zobaczył to wcześniej niż myślisz.
      • hrabina_niczyja Re: Zerwałam 05.07.20, 17:14
        A o 12 iść na pogrzeb 😀 To się nazywa zaplanowana niedziela 😀
      • agrypina6 Re: Zerwałam 05.07.20, 17:51
        Ale jednak nie lyknelas i nie trzeba było wzywać karetki, która bardziej jest potrzebna naprawdę chorym. Dziwisz się, że pan nie planował z Tobą życia? Idź na terapię a później szukaj faceta do związku.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 18:02
          Autorko wątku, a możesz nam przytoczyć dokładnie, jak brzmiał ten sms? (Cicho bądźcie...)
      • memphis90 Re: Zerwałam 05.07.20, 18:10
        Pytanie, czy pan wie o Twoim problemie (cokolwiek to jest - borderline, dwubiegunowka, depresja) i czy ma ochotę być ratownikiem, wyciagajacym Ci tabletki z gardła. Skoro spotykacie się kilka miesięcy i kompletnie niezobowiązująco, to 1.moze nie być świadomy 2.moze nie mieć ochoty wpadac i ratować niedoszłej samobójczyni.
      • m_incubo Re: Zerwałam 05.07.20, 19:36
        Chyba nie jest tak źle, skoro o 12.00 byłaś na tyle przytomna, by dzwonić z pretensjami?
      • m_incubo Re: Zerwałam 05.07.20, 19:42
        Jest twoim opiekunem prawnym, a ty jesteś ubezwłasnowolniona? Miał ci te leki koniecznie podać czy miał ci je raczej wyjąć z ust?
      • satur9 Re: Zerwałam 05.07.20, 21:20
        Wygląda więc na to, że pan się w ostaniej chwili katapultował przed katastrofą z zaburzoną, rozchwianą histeryczką i wariatką. Miał szczęście.
      • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:18
        A może ma juz dość? Może twoje uzależnienie go zmęczyło? Może chce zyc z normalna dziewczyną, z którą mozna coś planować ( z uzaleznioną nie), która jest przewidywalna ( uazależniona nie), która nie podsypia ( uzalezniona tak), która nie ma huśtawki nastrojów ( uzalezniona ma). I twoje zerwanie było mu bardzo na rękę? Powtarzam, póki nie zrobisz z tym porządku zerwie ( a w twoim mniemaniu ty zerwiesz) z kolejnym i kolejnym.
      • tt-tka Re: Zerwałam 06.07.20, 09:31
        sabrosso napisała:

        > Problem jest, drogie wszystkowiedzące obcykane panie, że ja mam problem z lekam
        > i. I jeśli on nie wsiądzie w taksówkę o 10.01, o 10.30 łykam drugą dawkę, to o
        > 11.00 może zamówić karetkę. O to mi chodzi, panie wszechwiedzące.


        To od razu zamawiaj karetke. Sama.
        A w ogole idz z tym problemem do specjalisty, a nie do amanta.
    • kadfael Re: Zerwałam 05.07.20, 16:04
      A o tej 10.00 to napisałaś - przyjedź! Czy też - przyjedź, bo złamałam nogę i trzeba mnie zawieźć do szpitala!

      To jednak zasadnicza informacja.
    • sabrosso [...] 05.07.20, 16:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bywalczyni.hosteli Re: Zerwałam 05.07.20, 16:29
        to na bank hrabina, agresji nie umie ukryć dłużej big_grin
        • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:33
          Taa... gorąco, faceci porozbierani świeżym mięśniem kuszą, na bulwarach pary, w parkach pary, to kobiecinie rzuca się na głowę.
      • kyrelime Re: Zerwałam 05.07.20, 16:37
        Wybacz, ale czego oczekiwałaś? Chciałaś się wyżalić, czyli założyłaś tym samym, że to Pan ma być krytykowany? Być może ocena forumek pozwoli Ci nabrać trochę obiektywizmu?
      • filizanka_czarnej_kawy Re: Zerwałam 05.07.20, 16:49
        🤣🤣🤣
    • kermicia Re: Zerwałam 05.07.20, 16:27
      Czy o tej 10 wzięło cię na samobójstwo przy pomocy leków, a on miał przyjechać i cię uratować przed drugą dawką? Ale nie przyjechał, więc o 12 zamiast wziąć resztę, zadzwoniłaś sprawdzić, czemu cię nie ratuje. Zakładał spokojnie gacie, więc go rzuciłaś.
      Ma chłop fuksa.
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:36
        Gacie, gacie, wszędzie te gacie.
        • kermicia Re: Zerwałam 05.07.20, 16:46
          To nie hrabina, ona nie zrywa.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 18:07
            Też uważam, że to nie hrabina. Mam całkiem inną teorię, jeżeli jest prawdziwa, to autorka dostanie szału pod moją odpowiedzią big_grin
            • ursydia Re: Zerwałam 05.07.20, 18:11
              Zawsze czerpiesz tyle radości mogąc doprowadzić kogoś do szału?
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 18:14
                ursydia napisała:

                > Zawsze czerpiesz tyle radości mogąc doprowadzić kogoś do szału?

                Masz na myśli: "z doprowadzania kogoś do szału"? Dość rzadko, ale w tym wypadku traktuję to jako czynnik weryfikacyjny, nie rozrywkowy smile
                • ursydia Re: Zerwałam 05.07.20, 19:05
                  No, dałam się złapać ale do szału mnie nie doprowadziłaś, więc spróbuj z watkodajką tak jak to szumnie obwieściłaś. Może na chwilę poczujesz się lepiej.
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 21:44
                    ursydia napisała:

                    > No, dałam się złapać ale do szału mnie nie doprowadziłaś, więc spróbuj z watkod
                    > ajką tak jak to szumnie obwieściłaś. Może na chwilę poczujesz się lepiej.


                    Yyy, co. A zresztą nie tłumacz, nie chce wiedziec smile
                    • ursydia Re: Zerwałam 05.07.20, 22:46
                      Proszę, idź być wredna/głupia/pseudodowcipna gdzie indziej.
                      • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 23:23
                        ursydia napisała:

                        > Proszę, idź być wredna/głupia/pseudodowcipna gdzie indziej.

                        Kochanie, przepraszam, ale potwornie mnie nudzisz. Zupełnie nie interesują mnie Twoje traumy i frustracje, interesuje mnie historia z posta startowego. Odpowiadając na Twoją prośbę - nie, zdecydowanie zostanę tutaj smile Pozwól, ze przestanę się skupiać na Twoim problemie, on nie jest dla mnie ciekawy wink
                        • ursydia Re: Zerwałam 05.07.20, 23:54
                          Ależ obiecałaś już to wcześniej, przecież nie interesowało cię moje tłumaczenie?
                          Poza tym, co? "Kochanie"?. Zatrzymałaś się na latach dziewięćdziesiątych? Potem już siedziałaś w szatni? Co będzie następne, "dziewczynko"?
                          Słabe w każdym kontekście.
                          Tak dużo pytań a znikąd odpowiedzi bo rozmówczyni jest jak cymbał brzmiący.
                          • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 00:04
                            ursydia napisała:

                            > Ależ obiecałaś już to wcześniej, przecież nie interesowało cię moje tłumaczenie
                            > ?
                            > Poza tym, co? "Kochanie"?. Zatrzymałaś się na latach dziewięćdziesiątych? Pote
                            > m już siedziałaś w szatni? Co będzie następne, "dziewczynko"?
                            > Słabe w każdym kontekście.
                            > Tak dużo pytań a znikąd odpowiedzi bo rozmówczyni jest jak cymbał brzmiący.

                            Masz ewidentnie gorszy dzień, ale ok, sama chciałaś. Zastanów sie, czego tu u mnie szukasz, lubisz dostawać słowne bęcki? Bo tak to niestety wygląda, ja się dobrze bawię, a Ty się denerwujesz. Nie mam pojęcia, o co Ci chodzi, dlaczego czepiłaś się akurat mnie, ze wszystkich komentatorek, które tu sie dobrze bawią, ale to mnie nie obchodzi i nie ma znaczenia. Jakikolwiek jest Twój motyw - wychodzisz na smarkulę, rzucającą się na podłogę i walącą rękami i nogami, bo ktoś krzywo spojrzał, a w ogóle to nie dostała lizaka. Ja się oczywiscie mogę nad Tobą powytrząsać, to jest rzecz jasna smieszne, ale nie mam pojęcia, po co Ci to. Chyba, że lubisz byc tyrana publicznie.
                            • ursydia Re: Zerwałam 06.07.20, 07:43
                              Tyrana publicznie? Ty tak na serio? Raczej czuje się jak matka tłumacząca dziecku dlaczego nie powinno się dołączać do tłumu baranów ciągnących koleżankę za włosy. A dlaczego do ciebie? Ponieważ jak taki pajac, który fika kozły ku uciesze gawiedzi, napisałaś to co tłum chce przeczytać, ale nawet odkrywcza nie byłaś, tylko powieliłaś wcześniejsze wpisy.
                              Możesz już nie główkować nad odpowiedzią, bo po kolejnej widzę, że rozmowa z tobą zamienia się w odbijanie piłeczki, więc do "dyskusji" z tobą nie wrócę a ja w przeciwieństwie do ciebie i składanych tu przez ciebie deklaracji, słowa dotrzymuję.
                              • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 10:40
                                ursydia napisała:

                                > Tyrana publicznie? Ty tak na serio?Tak, serio, tyrana publicznie. Przecież widzisz, co napisałam wink I co, kolejne sformułowanie, które Cie tak strasznie oburza, że smażysz elaborat o tym, jak nie będziesz ze mną dyskutować? wink Zmieniam zdanie, Ty nie masz złego dnia tylko zwyczajnie jesteś straszliwie nieinteligentna. Faktycznie, nie odbijaj już piłeczki, bo sie kompromitujesz z każdym postem bardziej. Bardzo to desperacko brzmi, co piszesz i obawiam się, że twój problem jets głębszy, niż próbujesz tu sobie zdiagnozować smile A teraz zobaczmy, jak dotrzymasz tej szlachetnej obietnicy milczenia wink
        • filizanka_czarnej_kawy Re: Zerwałam 05.07.20, 16:47
          Hehe, a tutaj gacie okazały się wręcz zbawienne 😅
          • triss_merigold6 Re: Zerwałam 05.07.20, 16:50
            Ale maniana z sms-ami do niej pasuje.
      • hrabina_niczyja Re: Zerwałam 05.07.20, 17:16
        Nie gacie, a garnitur na pogrzeb. Weź bądź szczegółowa!
        • kermicia Re: Zerwałam 05.07.20, 18:04
          Gacie były kupowane w Rossmannie, chyba że był jakiś nowy wątek, który przegapiłam.
          A własnie, czy po twoich smsach on się w końcu odezwał? Jak się zakończyła tamta historia?
          • hrabina_niczyja Re: Zerwałam 05.07.20, 18:15
            Nijak, obraził się na dobre. Ale odezwał niezobowiązująco jakoś w czasie izolacji. Raz żeśmy na siebie wpadli w galerii, jakaś propozycja kawy padła, ale nie miałam czasu. Od czasu do czasu coś tam napisze do mnie co słychać i tyle. Nie żałuję, to nie moja bajka.
          • memphis90 Re: Zerwałam 05.07.20, 18:34
            No coś tam Hrabina pisała, że się niby reaktywował...
    • cruella_demon Re: Zerwałam 05.07.20, 17:46
      Łał, prawdziwy z niego szczęściarz, z takim fartem powinien zagrać w totka. Nie każdemu się tak łatwo udaje spławić świruskę.
      Muszę nauczyć synów jak rozpoznawać i unikać w przyszłości tych pier**niętych.
    • sabrosso [...] 05.07.20, 18:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • doubledoublejoyandtrouble [...] 05.07.20, 18:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ponis1990 Re: Zerwałam 05.07.20, 19:15
        To po tu piszesz :p Wiadomo że forum jeast bezlitosne. I wtf, o co chodzi z tymi lekami? Miał ci je zabrać?
      • m_incubo Re: Zerwałam 05.07.20, 19:45
        Ależ czytasz! 😂
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zerwałam 05.07.20, 19:19
      No dobra, mógł nie odczytać ale z mieszkaniem to przewał ;P
    • agata_abbott Re: Zerwałam 05.07.20, 19:34
      No i kiszka, wyskoczyłyście z grupową krytyką i nigdy się nie dowiemy, o co chodziło z tymi lekami... smile
      • daniela34 Re: Zerwałam 05.07.20, 19:58
        Umrzemy w niewiedzy 😀😀😀
        • agata_abbott Re: Zerwałam 06.07.20, 00:19
          Ale ja nie chcę! smile
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 05.07.20, 21:45
        agata_abbott napisała:

        > No i kiszka, wyskoczyłyście z grupową krytyką i nigdy się nie dowiemy, o co cho
        > dziło z tymi lekami... smile
        >

        Wiem, też ubolewam sad To samokrytyka!
        • agata_abbott Re: Zerwałam 06.07.20, 00:20
          No! I żeby mi to było ostatni raz big_grin
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 00:29
            agata_abbott napisała:

            > No! I żeby mi to było ostatni raz big_grin

            (z nadzieją) Może wróci....
            >
    • sabrosso Re: Zerwałam 06.07.20, 07:44
      Poczytałam sobie komentarze, doprawdy, istnieją pokłady złośliwości jakich świat nie widział.
      Związek z nim nic mi nie dawał, nie mówię, że związek ma coś dawać, ale ten dawał tylko w jedną stronę. Ja, ładna, atrakcyjna seksualnie, z własnym mieszkaniem, i niezłymi dochodami. Problem z lekami, tak jest, ale wiedział od początku, był za mną w szpitalu przy pierwszym przedawkowaniu. I to nie jest problem, nad którym nie panuję, ale tak, zdarza się.
      On ładny, ładny jak bagietka z nutellą, jesz, ale ale za chwilę jesteś zapchana. Zero fantazji, ciosany grubo, ładny, seks ok, parametry ponad przeciętne. Problem, uzależnienie od szczęścia ojca. Tata dzwoni, odbiera w każdej sytuacji.
      Ja dla niego byłam kimś fantastycznym, matką i siostrą jednocześnie, ma 3 siostry, młodsze, zawsze na usługi króla gotowe.
      Rzygam tym.
      • aguha Re: Zerwałam 06.07.20, 08:02
        Harlekiny możesz pisać, ale z trollowaniem na ematce daj sobie spokój.
        • sabrosso [...] 06.07.20, 08:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • aguha Re: Zerwałam 06.07.20, 08:58
            Oj tam, jaka ja ekspertka.
            Jeżeli nie jesteś trollem, to radzę z całego serca udać się do specjalisty. Grozisz przedawkowaniem tabletek, jeżeli (chyba już były) partner nie rzuci wszystkiego i przyjedzie Ciebie ratować. To się chyba nazywa szantaż i to taki bardzo brzydki. No chyba, że był jakiś inny, ważny, powód nagłego wezwania....
      • basiastel Re: Zerwałam 06.07.20, 08:08
        Jeśli w ciągu kilku miesięcy zdarzało Ci się już przedawkować, to jest to problem, nad którym nie panujesz. Wymieniasz słodkie sms-y a potem nagle łykasz prochy i twierdzisz, że sytuacja opanowana?
      • nuclearwinter Re: Zerwałam 06.07.20, 08:15
        No to skoro rzygasz tą bagietką, to już jej więcej nie zjesz, w czym problem?

        Po tym, co napisałaś to: albo jesteś trollem, albo koszmarnie atencyjną histeryczką i facet miał ogromne szczęście, że się od ciebie uwolnił. Obstawiam jednak trolla 😀
        • sabrosso [...] 06.07.20, 08:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nuclearwinter Re: Zerwałam 06.07.20, 08:44
            Ok, może nie jesteś trollem, tylko chorą osobą. Weź się kobieto skontaktuj z lekarzem, piszę to teraz serio i niezłośliwie.
      • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:37
        Problem z "problemem z lekami" jest taki, że na początku sie go bagatelizuje. Czyms innym są narkotyki- wiadomo, czyms innym alkohol- też wiadomo, ale leki..... nie kupuje się ich ( poczatkowo) na czarnym rynku, co więcej idzie sie do apteki z recepta, a leki wiadomo ordynuje lekarz więc, pozornie, nie szkodzą.
        Nie piszę tego złośliwie, ale jeśli chcesz uporządkować sobie życie ( żeby nie napisać nie zmarnować) zrób porządek z uzaleznieniem.
      • triss_merigold6 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:53
        Ćpanie Cię dyskwalifikuje, niezależnie od urody, mieszkania, inteligencji, dobrej pracy etc.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 10:43
        sabrosso napisała:


        > On ładny, ładny jak bagietka z nutellą, jesz, ale ale za chwilę jesteś zapchana
        > . Zero fantazji, ciosany grubo, ładny, seks ok, parametry ponad przeciętne. Pro
        > blem, uzależnienie od szczęścia ojca. Tata dzwoni, odbiera w każdej sytuacji.
        > Ja dla niego byłam kimś fantastycznym, matką i siostrą jednocześnie, ma 3 siost
        > ry, młodsze, zawsze na usługi króla gotowe.
        > Rzygam tym.

        No, to zdaje się - pozbyłaś się problemu i niestrawności. Za czym tęsknisz, skoro uroda mdląca, seks żaden, a w dodatku miał Cię gdzieś? Tata dzwoni, od odbiera, to zdrowe i normalne, rodzice są dla niego ważniejsi niż przelotna łóżkowa znajomość. Kochające się rodzeństwo, fajnie, to miłe jest. Myślę, że czwarta siostra była mu zbędna, skoro ma trzy prawdziwe, blisko z nim związane. Ty masz z głowy jego, on ciebie smile
        • tt-tka Re: Zerwałam 06.07.20, 10:54

          sabrosso napisala

          > > uzależnienie od szczęścia ojca. Tata dzwoni, odbiera w każdej sytu
          > acji.

          Od ciebie tez odberal, czyz nie ?

          > > Ja dla niego byłam kimś fantastycznym,

          On tez tak uwaza ?

          >matką i siostrą jednocześnie

          A ten pan szukal zastepczej matki i czwartej siostry ? Bo zdawalo mi sie, ze raczej kochanki...


          > > Rzygam tym.

          No to pan ma farta, ze juz nie jemu rzygasz. Womituj, ile chcesz.
    • sabrosso Re: Zerwałam 06.07.20, 08:39
      Jak napisała tu jedna z was, mamuśka coś, ja gdyby ktoś mi napisał, pomocy, to byłabym w 10 minut, tyle ile trwa zamówienie taxi. Bez względu na łączące zależności. Byłabym. Ale to ja.
      • kiszonylowca Re: Zerwałam 06.07.20, 08:46
        A ja i jakieś 95% facetów, spieprzałbym gdzie pieprz rośnie gdyby mi panienka, z którą spotykam się od pół roku, po raz drugi odwalała próby samobójcze.
        • sabrosso [...] 06.07.20, 09:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:10
            To ci się tylko tak wydaje. Ludzie wiedzą, widzą, komentują.
      • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:12
        Ja pewnie też bym była, ale nie każdy chce znosić huśtawkę nastrojów, szantaż emocjonalny, brać udział w ratowaniu niedoszłej samobójczyni.
      • netlii Re: Zerwałam 06.07.20, 09:52
        To Ty, ale ludzie ogólnie nie żyją w takt szantażu emocjonalnego drugiej osoby.
      • sumire Re: Zerwałam 06.07.20, 12:02
        sabrosso napisała:

        > Jak napisała tu jedna z was, mamuśka coś, ja gdyby ktoś mi napisał, pomocy, to
        > byłabym w 10 minut, tyle ile trwa zamówienie taxi. Bez względu na łączące zale
        > żności. Byłabym. Ale to ja.

        Tak tak, jasne.
        Ale zapewne nikt nigdy tego od ciebie nie oczekiwał. A ty uważasz, że psim obowiązkiem człowieka jest rzucić wszystko i polecieć, jak stał, bo panienka "ma problem z lekami".
        Reagowanie w sytuacjach awaryjnych jest bardzo miłe i potrzebne, ale czymś innym jest sytuacja "przyjedź, bo mieszkanie mi się pali, spadłam z drabiny i złamałam nogę, mam atak rwy kulszowej i nie jestem w stanie sama dojść do łazienki", a czymś innym "przyjedź, bo się otruję". Jedyną właściwą reakcją na szantaż emocjonalny jest brak reakcji, a ludzi skłonnych do takich szantaży się unika. Proste.
        • kermicia Re: Zerwałam 06.07.20, 13:38
          No właśnie. Do osoby, która pisze mi o planowanym za kwadrans samobójstwie - czyli tak, żebym się wyrobiła taksówką - nie jadę sama, ale wzywam pogotowie. Tzn dzwonię na 112 i mówię, że mam taki sygnał od kogoś i podaję jego adres.
          • tt-tka Re: Zerwałam 06.07.20, 14:02
            Ja w ciagu kwadransa nie zrobie nic - bo szansa, ze w tym czasie odczytam smsa jest bliska zeru. Nie robie tego, gdy pracuje, gdy jestem na wykladzie, gdy sama prowadze zajecia, gdy siedze w bibliotece, gdy siedze w kinie, gdy jestem na spotkaniu. A tez wtedy, gdy nie slysze, np w komunikacji miejskiej albo jak mam wlaczony mikser smile
            Moze i dlatego nie pisza do mnie zadne swirusy w oczekiwaniu naglego ratunku. Jesli juz, to ktos zadzwoni - swiadom zreszta, ze telefonu tez moge nie moc odebrac w danej chwili.
            • sumire Re: Zerwałam 06.07.20, 14:31
              Ano dokładnie. Ludzie mają swoje obowiązki, swoje własne problemy do rozwiązania. Mało kto jest w stanie natychmiast wszystko rzucić i pędzić. Ja mam stale wyłączony dzwonek, wiadomości bardzo rzadko odczytuję tuż po tym, jak je dostałam. A poza tym... kurcze, gdybym teraz zadzwoniła do mojego faceta, że ma natychmiast jechać do domu, bo mam emergency, to realistycznie byłby tu za około godzinę. Jak pani ma takie problemy, że wymaga natychmiastowej atencji, to dzwoni na numer alarmowy.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 14:06
            kermicia napisała:

            > No właśnie. Do osoby, która pisze mi o planowanym za kwadrans samobójstwie - cz
            > yli tak, żebym się wyrobiła taksówką - nie jadę sama, ale wzywam pogotowie. Tzn
            > dzwonię na 112 i mówię, że mam taki sygnał od kogoś i podaję jego adres.
            Otóż, a najlepiej na policję. Bardzo poważnie traktują takie zgłoszenia. I bardzo się nie oplaca histeryczkom konfrotacja ze służbami.
    • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:09
      Tak naprawdę problem jest zupełnie gdzie indziej. Nie przyjechał, olał, zerwał (aś) itd, ale uzaleznienie od leków a ścislej, choć tego nie napisałaś, leków psychotropowych.
      O ile z TYM nie zrobisz porządku, a nie jest to ani łatwe, ani proste, ani krótkie wszystko prędzej albo później ( raczej prędzej) sie posypie.
      Tak, jestem brutalna.
      Na dłużej żaden sensowny facet nie zwiąże się z uzależniona od leków psychotropowych. Jeśli juz to sam będzie miał takie albo podobne problemy albo będzie miał w tym jakiś interes.
      Żaden sensowny facet nie będzie chciał byc pielęgniarzem, nie na chwilę, ale na lata uzaleznionej, jej hustawki nastrojów i nieobliczalności.
      Prędzej czy póxniej posypie się wszystko w pracy, bo zaden pracodawca nie będzie tolerował "szklanych" oczu, osoby, która jest gdzieś daleko i ćpa. Jesli myslisz, ze tego nie widać mylisz sie.
      Prędzej czy póxniej zaczna się problemy finansowe, bo zaczniesz kupować leki na czarnym rynku- zwłaszcza dziś przy receptach elektronicznych ( każdy lekarz będzie wiedział co wypisał inny).
      Jesteś narazona na urazy w tym wypadki komunikacyjne ze wszystkimi tego konsekwencjami. I nie pisz, ze po prochach nie siadasz za kierownicą. Większość osób siada, ma zaburzoną orientację, chociaż w życiu się do tego nie przyzna. Jednak jesli nawet trzymasz się z daleka od własnego auta to możesz wejść pod samochód, rower, hulajnogę.
      W końcu" siądzie" ci zdrowie. Moga być kłopoty z poczęciem a w skrajnych przypadkach niewydolność nerek i dializy. Nie przesadzam.
      I ta, wydawałoby się, że długa lista problemów nie jest kompletna.
      Skąd o tym wiem? Bo sama przyłozyłam rękę do uzaleznienia całkiem sporej grupy ludzi lekka reka wypisując im leki, o które prosili.
      Bo miałam kilku bliskich znajomych i jedna przyjaciółłkę, którzy byli uzaleznieni.
      Bo na oddziale, na którym pracuję leżą pacjenci, którzy jako choroby współistniejące są uzależnieni od leków psychotropowych, tylko "wstydliwie" miliczy się na ten temat.
      Bo dyżurując całe lata na Izbach Przyjęć a potem SOR-ach, jeżdżąc w Pogotowiu Ratunkowym naoglądałam się tego typu przypadków na kilogramy.
      Tak więc nie szukaj tematów zastępczych ( co jest bardzo charakterystyczne dla uzaleznionych) i zacznij terapię. Ostrzegam, ze lekarzy znających się na tym jest jak na...lekarstwo. Ja osobiście znam jednego(sic!).
      • ludzikmichelin4245 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:44
        Kiedyś wyborcza opublikowała coś w stylu autoreportażu dziennikarza (nie pamiętam, czy stricte dziennikarza wyborczej, ale na pewno wykonującego zawód) uzależnionego od Xanaksu. Strasznie przygnębiający obraz - rozwalone małżeństwo, problemy z pracodawcami, "doctor shopping", w skrajnym przypadku, gdy już nie było szansy zdobyć nijak leku, facet...poleciał do Tajlandii - tam podobno dość łatwo było zdobyć odpowiednik Xanaksu. Historia dość mocno mną wstrząsnęła - głównie dlatego, że dość łatwo można nieintencjonalnie popaść w uzależnienie - na skutek np. czasowego, "legitnego" zażywania z polecenia lekarza. I że brak rozwiązań systemowych sprzyja pozostawaniu w uzależnieniu - nie istnieje żadna baza, w której lekarz mógłby sprawdzić, czy pacjent dostaje receptę na opakowanie drugie, czy pięćdziesiąte w tym miesiącu.
        W każdym razie facet w momencie publikacji był już od dłuższego czasu "trzeźwy", więc być może udało mu się pokonać nałóg na dobre.
        • lwica_24 Re: Zerwałam 06.07.20, 09:52
          Dzię na szczęście, dzięki e-receptom, wiem czy wypisuję Xanax ( lub jakikolwiek inny lek z tej grupy) raz i incydentalnie czy zrobiło to juz przede mna 7 innych lekarzy, każdy po 5 opakowań. Tym nie mniej dla chcącego nic trudnego. I, ze wstydem stwierdzam, ze lekarze, bardzo ułatwiają zdobycie leków. Częściowo dla świętego spokoju. Sama nie jestem bez grzechu.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 10:51
        Lwica, aż mi głupio, jak czytam to, co napisałaś, bo odpowiedz o kilkanascie poziomow nad postem startowym i - niestety - naszymi odpowiedziami. Szkoda, że takim językiem i w taki sposob nie pisze się do dzieciaków, zanim pójdą w prochy. Ludzikmichelin, pamiętam tamten artykuł, wstrząsnął mną. Przyjmuję stale kilka specyfików na chorobę przewlekła i wlasnie sie ostatnio zastanawialam, jak ulatwia zdobycie leków system e-recept. Od dawna nikt mnie nie pyta czy mam porobione badania Ostatnio odnawiałam receptę na jeden z leków i przez pomyłkę kliknęłam w systemie inny, który wykupiłam dosłownie tydzień temu, zamawiając 3 opakowania. Pyk, po kilkunastu godzinach jest sms, recepta, leki do odebrania. Nie powinno się to zdarzyć, to mocne środki, a ja będę miała po wykupieniu w domu spory zapasik. Mam tylko nadzieję, że psychotropy jednak trudniej zdobyć.
      • kadfael Re: Zerwałam 06.07.20, 11:29
        Dobrze, że to napisałaś, bo widać, że dziewczyna nie widzi problemu w swojej lekomanii, tylko w innym człowieku, który może nie chcieć się zajmować osoba uzależnioną.
      • claudel6 Re: Zerwałam 06.07.20, 12:03
        skąd wiesz, że ona bierze leki psychotropowe?
        • alpepe Re: Zerwałam 06.07.20, 12:07
          Jej stan umysłu i opisy na to wskazują.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Zerwałam 06.07.20, 12:15
          claudel6 napisała:

          > skąd wiesz, że ona bierze leki psychotropowe?

          Ja? Nie wiem, oczywiscie, ale raz - tak jak alpepe pisze poniżej, dwa - pisząc o psychotropach odnoszę się raczej do postów Lwicy i Ludzikamichelin.
    • pingus Re: Zerwałam 06.07.20, 09:12
      Bardzo dobrze zrobiłaś, najważniejsze w związku to sobie pomagać w trudnych sytuacjach, nie ma nic ważniejszego, a jeśli by nie mógł osobiście to powinien załatwić pomoc dla Ciebie. To oczywiście powinno działać w obie strony.
    • ewiedzma Re: Zerwałam 06.07.20, 12:48
      Mnie intryguje, dlaczego akurat to przebieranie tak Cię ubodło i zbulwersowalo? Ja to rozumiem tak, że zmieniał ciuchy (może z piżamy na wyjściowe? Albo przepocone na suche?) przed przyjazdem do Ciebie i nie dostrzegam w tym złej woli ani nawet czegoś wartego wzmianki.
      • tt-tka Re: Zerwałam 06.07.20, 13:01
        ewiedzma napisała:

        > Mnie intryguje, dlaczego akurat to przebieranie tak Cię ubodło i zbulwersowalo?

        Bo on zmienial te ciuchy juz jakis czas po tym, jak ona smsowala.
        Nie przybiegl caly w lzach i trwodze zaraz po smsie, to zadzwonila. I uslyszala, ze on sie przebiera. A powinien przeciez natychmiast leciec, w pizamie, albo i w reczniku, gdyby akurat byl pod prysznicem smile

        Nie doczytalas, ze w dziesiec minut po tym smsie on mial psi obowiazek byc u niej ? Ona by byla, albo przynajmniej tak twierdzi suspicious
      • epicentryczka Re: Zerwałam 06.07.20, 14:42
        Może podejrzewa, ze przebierał się „dla” kogoś innego. Przynajmniej ja tak skojarzyłam, ze może chodzi o zazdrość, co takiego robi w czasie kiedy nie są sami, ze aż się musi kolejny raz przebrać.
    • scarlett74 Re: Zerwałam 06.07.20, 14:17
      Dlaczego moderacja toleruje w tym wątku wulgaryzmy , którymi sypie wątkodajka? 👎👎👎
      • scarlett74 Re: Zerwałam 06.07.20, 15:34
        ok, brawa za reakcję 👍👍👍

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka