Dodaj do ulubionych

Puma jako domowy kicius.

10.07.20, 21:41
E-matka widziała...i całe zastępy ludzi mowiących jak to Pan pumę kochał. Na smyczy prowadzał ( w puszorku). Pan warsztaty robił (ludzie sobie przyjeżdzali i spedzali dzien z pumą)...i nikt z nich nie widzi, ze to jest dzikie zwierzę i że to coś tu nie halo. Koleś chciał zwierzatko trzbeba było dachowca przygarnąć...no ale fejmu z posiadania kotka burego by nie było.
Obserwuj wątek
    • elenelda Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:45
      ?
    • bukietlisci Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:49
      dajże jakiegoś linka. odnieślibyśmy się.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:51
        poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26118112,wielka-oblawa-na-weterana-z-afganistanu-nie-chcial-oddac-pumy.html?fbclid=IwAR1f5PAHXBILMIehYMb8gHjPAYYF41zipKNUVkR1ROeaxLV-3DezFDutHm0
    • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:50
      A wystarczyłoby żeby założył firmę i nazwał ją "cyrk" i mógłby trzymać w domy stado lwów...
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:52
        Najgorsze, ze ludzie go bronią. Nikt nie p[omyśli, ze gdyby nie tacy jak ten Pan to hodowli by nie było.
        • mae224 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 08:09
          Tak, najgorsze to rozczulenie nad biednym panem z kotkiem. Ale pan jest zaburzony...
      • madzioreck Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:03
        tanebo001 napisał:

        > A wystarczyłoby żeby założył firmę i nazwał ją "cyrk" i mógłby trzymać w domy s
        > tado lwów...

        Ależ założył już dawno, i dlatego tyle lat plątał się po "warsztatach", prezentował kotka, do dzieci z nią chodził do jakiegoś szpitala czy gdzieś.
      • bulzemba Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 08:12
        Czytałam że miał firmę tylko zawiesił działalność.
    • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 21:56
      Widziałam to.
      Widziałam też komentarze ludzi pod fejsbukowym postem Poznańskiego ZOO.

      Prawie wszystkie negatywne ! Ludzie kompletnie nic nie kumają, jakby żyli w średniowieczu. Dosłownie.

      Kiedy to się zmieni???
      • bukietlisci Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:09
        się nie zmieni. od wieków ludzi ( niektórzy ludzie) trzymali dzikie zwierzęta jako pupilki domowe. i to się nie zmieni, bo ludzie , pomimo mijających wieków - nic się nie zmieniają. czasem wydaje się, że jest poprawa, bo prawa człowieka , bo ochrona ginących gatunków. a za chwilę mamy kobiety bez prawa głosu i popielniczka z kła słonia.
        • znowu.to.samo Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:19
          Otóż to. Czlowiek to przedziwna istota. Niby jesteśmy coraz bardziej świadomi, a jednak nadal głupi, żeby nie powiedzieć że coraz głupsi.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:10
        Ja widziałam FB tego Kozaka. Koles robił warsztaty z Pumą. Ludzie przyjezdzali i wyrpwadzali kotka na spacer albo miziali na kanapie...Pan ma nierówno pod sufitem. Czerpał korzysci materialne z udmowienia dzikiego, niebezpiecznego zwierzęcia.
        • bukietlisci Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:21
          Pana Kozaka wziąć na smycz i oprowadzać jako atrakcje.
          • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:23
            Koniecznie mowić do niego wtedy "kocham cię". Bo on sie tłumaczy ze kocha tego kota...
        • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:23
          To jakiś były żołnierz z Afganistanu.
          Może ma stres pourazowy.

          Albo po prostu jest prdl-nięty.
          • bukietlisci Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:31
            widziałam, co wojsko potrafi zrobić z człowieka. normalny, zdrowy psychicznie i fizycznie facet po służbie przypominał zombie.;;; ze zrywaniem się w środku nocy z mordem w oczach. z bezsennością, z przepłakanymi nocami, z martwymi oczami. kogoś mi bliskiego przeflancowano na drugą stronę i puszczono wolno.
            co dalej? dalej jest prosto: nie wolno znęcać sie nad innym żywym stworzeniem celem polepszenia swojego dobrostanu. i to jest wartość najwyższa.
            • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:35
              Nie tylko wojsko.
              Antyterroryści tez maja zryte berety.

              Współczuje przeżyć. To ciężki temat.

        • prawackie_trolliszcze Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 11:39
          No niebywałe. To jeszcze trzeba zabronić hodowli psów. Kto to widział, żeby czerpać korzyści materialne z udomowienia dzikiego, niebezpiecznego zwierzęcia.
    • lot_w_kosmos Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:15
      E, tam.
      Niech sobie ma.
      A pogryzła kogoś?
      Bo jak nie, to co komu do tego.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:22
        Nie mozna w Polsce posiadać zwierzęcia takiego jak Kuna czy Tygrys na użytek własny. Osoba prywatna miec nie może. Poza tym juz widze jakbyś sie cieszyła ze sasiad hoduje pume w ogrodzie. Nie mowiąc o tym ze to jest chore hodowanie dzikich zwierzat aby były domowymi pupilami...
        • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:27
          Jest jeszcze gigantyczny problem podziemia z handlem dzikimi zwierzętami?
          Skąd on ja niby wziął? Chyba nie ze sklepu zoologicznego przeca.

          Dureń.
          • sylwik7 Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:39
            Z hodowli w Czechach. I to nie on jeden..
        • majenkir Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:28
          hanusinamama napisała:
          > Nie mozna w Polsce posiadać zwierzęcia takiego jak Kuna czy Tygrys



          Tygrysa to rozumiem, ale kune? A wiewiorke mozna? a golebia?
          • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:39
            Nie kune...a pume. Pumy, lwy i tygrysy są u nas ( i w całej EU) zabronione, nie moze takiego zwierzkaa posiadąc osoba prywatna. Nie chodzi tylko o dobrostan zwierzat ale i o bezpieczenstwo. To jest dzikie, niebezpieczne zwierzę. pan na FB ma zdjecia jak trzyma szyję w paszczy tej pumy...lans. Tylko, ze te zwierzeta w każdej chwili mogą stać się śmiertlenie niebezpieczne.
            • 3-mamuska Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:18
              hanusinamama napisała:

              > Nie kune...a pume. Pumy, lwy i tygrysy są u nas ( i w całej EU) zabronione, nie
              > moze takiego zwierzkaa posiadąc osoba prywatna. Nie chodzi tylko o dobrostan z
              > wierzat ale i o bezpieczenstwo. To jest dzikie, niebezpieczne zwierzę. pan na F
              > B ma zdjecia jak trzyma szyję w paszczy tej pumy...lans. Tylko, ze te zwierzeta
              > w każdej chwili mogą stać się śmiertlenie niebezpieczne.
              >
              Histeryczka.😂😂😂😂😂

              Każde zwierze jest niebezpieczne.
              Pies ,kot, koń. Nawet głupi kogut który się rzuca częściej na ludzi niż ta puma.
              • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:52
                faktycznie kura zwłaszcza jest niebezpieczna, zadziobie Ci stopy i nigdy nie wrócisz do zdrowia
              • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:41
                Tak kura albo nawet kogut zrobi ci takie samo kuku jak puma....
                • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:44
                  Kury nawet więcej zrobiły, przez ptasią grypę chociażby.
                  • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:15
                    Mam sasiada, ktory hoduje kury...nawet przy kolejnym rzucie ptasiej gryupy sie nie bałam. Za to jakby trzymał pumę to bym pierwsza na policji byłą
          • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:40
            Prawo mówi o zwierzętach uznanych za niebezpieczne.
        • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:24
          kune to akuratdużo ludzi posiada nie majac o tym bladego pojęcia smile A to w garażu, a to w szopie na narzędzia
    • demodee Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:39
      W dzieciństwie czytałam taką książkę, dziewczynka przygarnęła bezdomnego kotka, a on rósł jakoś nietypowo i nietypowo się zachowywał, bo to puma była!

      Ktoś pamięta tytuł?
      • bukietlisci Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 22:54
        nie pamiętam. ale ponad dwadzieścia pięć lat temu kumpel przywiózł od wujka szczeniaka. wujek w Bieszczadach mieszkał. i ten szczeniak po wyrośnięciu mocno wilczasty był. pamiętam, bo byłam zaangażowana w zdobywanie mięsa z masarni dla szczenięcia. jak "pies"miał rok , wyrwał się ze smyczy i poszedł .... z perspektywy czasu: to albo był wilk, albo półwilk.
      • homohominilupus Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:06
        demodee napisała:

        > W dzieciństwie czytałam taką książkę, dziewczynka przygarnęła bezdomnego kotka,
        > a on rósł jakoś nietypowo i nietypowo się zachowywał, bo to puma była!
        >
        > Ktoś pamięta tytuł?

        Czarka!
        I to nie puma tylko pantera była.
        Autorka to Ludwika Woznicka, jedna z bliźniaczek, których tragiczna historię opisał Mariusz Szczygieł w Nie ma.
        • homohominilupus Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:10
          Apropos trzymania dzikich zwierząt jako pupili, też tego nie mogę zrozumieć. Ludzie trzymają szopy, lisy, jeże, no kurczę, piękne te zwierzaki są ale w naturze, nie w domu i na smyczy. Dla lansu, bo fajnie być tak oryginalnym, plebs ma banalne psy i koty. Żaden racjonalny powód mi to głowy nie przychodzi. Szkoda zwierzaków.
          • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:10
            NO tez pan chciał świecić. Jakby chodził z dachowcem na smyczy to nie robiłby za Rambo.
        • szmytka1 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 07:57
          Dziewczynka z puma nie wystepowala w cyrku? Nie podrozowala statkiem gdzies? Moje wydanie bylo w twardej okladce i duzo zoltego koloru mialo.
          • tt-tka Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 01:07
            szmytka1 napisała:

            > Dziewczynka z puma nie wystepowala w cyrku? Nie podrozowala statkiem gdzies? Mo
            > je wydanie bylo w twardej okladce i duzo zoltego koloru mialo.

            W cyrku wystepowala, statku nie pamietam.
            Zwierzatko bylo pantera.
            "Czarka", "Wakacje z Czarka", "Irka, Czarka i Niezdara", "Z Czarka w cyrku", jesli bylo wiecej, to nie czytalam. Owszem, ktorys tom mial okladke w zolci.
      • verdana Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:07
        Czarka Ludwiki Wożnickiej. To chyba była pantera
      • maniaczytania Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:28
        15 lipca wychodzi wznowienie wydawnictwa Nowa Baśń
      • srebrnarybka Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 18:56
        Czarka Ludwiki Woźnickiej
    • mmoni Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:34
      Właściciel, jeżeli wierzyć artykułowi, jest niebezpiecznym świrem. Na FB w komentarzach fala wyrzutów pod adresem poznańskiego ZOO i jego dyrektorki, która niedawno była wynoszona pod niebiosy za ratowanie tygrysów. Teraz oskarżają ją, że zabiera pumę dla kasy z biletów (taaa, przybycie jednej pumy do dużego ZOO z setkami zwierząt na pewno podbije sprzedaż biletów o 100%). Internet jest kapryśnym bogiem.
      • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:16
        Właściciel jest normalnym facetem, który usiłuje żyć w tym porąbanym kraju korzystając z własnej pracy a nie z zasiłków.
        Tygrysy wymagały pomocy - bo wiadomo w jakich warunkach czekały w tym cholernym transporcie i cześć i chwałą jej za to.
        Tu dałą się podpuścić ludziom, którym od lat facet przeszkadza i którzy najchętniej by się go pozbyli z okolicy, żeby nie okazało się, że można pracować i zarabiać a nie leżeć do góry pędzlem.
        • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:21
          to chyba jakiś Twój krewny, bo piszesz,ze go znasz i pume od maleńkości, ale z ta pracowitościa to jakoś mam wrażenie, że odpływasz, bo wrzucając w Google dane pana i słowo puma, wyskakuje dużo zbiórek, czyli jednak śmierdzący len z dzikiego kota zrobił sobie źródło zarobku
          • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:00
            Ten "śmierdzący leń" pracuje a nie czeka aż mu #$% (cenzura wyborcza) da 13 emeryturę, 300+, 500+ czy innego tam plusa. Utrzymanie zwierzęcia i zapewnienie mu warunków bytowych samo się nie robi wbrew oczekiwaniom niektórych. Tekst godny dyskusji z jakąś "gwiazdeczką" która ostatnio na stwierdzenie gościa, że jest przedsiębiorcą i wie o czym mówi zapytała, czy nie mógł się wziąć za uczciwą pracę.

            Krewny nie - znajomy znajomych - ale obserwuję jego, jego działania i rozwój gospodarstwa od początku. I krzywe akcje jak co trochę ktoś ma jakieś ale. Gość co trochę ma kontrole z MŚ - zarówno te cykliczne, wynikające z przepisów jak i takie, bo ktoś "życzliwie doniósł". No nic nie można na niego znaleźć ale jak widać trzeba próbować do skutku; odechce mu się pracować i zarabiać. Na zasiłek a nie zachciało mu się agrobiznesu.
            • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:50
              To imho nic nadzwyczajnego, że ma częste kontrole z MŚ, ludzie mają podstawy bać się o swoje życie, bo ich sąsiad trzyma na smyczy pume, niebezpieczne zwierzę. Też bym składała wnioski o kontrolę, w obawie o życie swoje i swojego dziecka. Pan jako były wojskowy może mieć porządnie zryty beret, akcja opisana w linku to potwierdza, napadl na sasiada w cinquecento, chcial sie zabic, puscil pume do ladu. Sąsiedzi niewykluczone, iż tez to zauważyli juz wczęściej i zgłaszali zagrozenie. Skor o taki obrony, to skąd ten wysyp zbiórek? Puma chyba na siebie i tak zarabiała, przecież na linkedin facet ją reklamuje jako jedyną w pl pume do sesji zdjęciowych i filmowych, fajny miłośnik zwierząt.
              https://media.wplm.pl/thumbs/2a1/ODMweDYwMC9jY18zNTI5OC9wL3dnL2JvZHktcGhvdG9zLzIwMTQvMTAvOTYwLzQ2NS8xMDU1NzE3NF8xNTAwMjI5NTEwMjI1MjM5XzE1OTY0NzQxMjMxNDYzODYwOTlfbi5qcGc=.jpg

              Nawet tu puma atencjusz musiał się pokazać.
              Ja bym takiemu kwiatków do podlewania nie zostawiła na tydzień, a co dopiero pume mówiąca kru.
              • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:03
                aha, a za trzymanie pumy, lwa, tygrysa czy równie niebezpiecznego zwierzęcia w przypadku mieszkamia z dzieckiem, tu 2,5 letnim, powinno się odbierać się dziecko i ograniczać prawa rodzicielkie, jest to stwarzanie zagrozenia życia dziecka
                • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:08
                  Większe zagrożenie stwarzają psy z ras pseudoobronnych a jakoś nie widzę wysypu petycji "zabierzmy im dziecko bo mieszkają z Amstaffem".
                  • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:18
                    owszem, uważam, że tu konieczne są również regulacje, niektóre rasy jedynie po obowiązkowych szkoleniach, kary za rozmnażanie ,nawet przy kundlach konieczność szkoleń, skończy się psia samowolka, pseudohodowlany biznes, a zwierzęta będą miały odpowiedzialnych opiekunów
            • mmoni Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:32
              Puma nie jest zwierzęciem niezbędnym do prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego. Można je prowadzić trzymając typowe polskie zwierzęta domowe, ewentualnie jak ktoś chce egzotyki, to np. alpaki czy strusie.
              • pani_tau Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 19:52
                Strusie są bardzo niebezpieczne.
            • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 16:25
              >Ten "śmierdzący leń" pracuje a nie >czeka aż mu #$% (cenzura >wyborcza) da 13 emeryturę, 300+, >500+
              Pan ma bombelka, więc plus pincet pobiera...

              >Utrzymanie zwierzęcia i >zapewnienie mu warunków >bytowych samo się nie robi
              Wiemy, MAMY zwierzęta domowe...

              >Na zasiłek a nie zachciało mu się >agrobiznesu
              Nie "na zasiłek", do roboty. Czerpanie korzyści z nielegalnego źródła to nie praca. Inaczej powinieneś zacząć wychwalac dealerów narkotyków, że tacy obrotni, agrobiznesem się zajmują (marycha sama nie urosnie przecież...), pinxetow nie biorą.
        • barattolina Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:25
          Niech sobie żyje z czego tam chce. Tylko niech puny w to nie miesza. Ani innego zwierzęcia.
          Twoim zdaniem to, co z nią robił jest normalne?

          Ja tu widzę jakiegoś kompletnego świra.
      • spirit_of_africa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 13:36
        Akurat Zgrabczynska dla środowiska kociarzy zawsze była kontrowersyjna. A to z uwagi na jej hodowle nowej rasy kotów.
        • kk345 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 23:16
          Aaaa, nie, to ok w takim razie, niech zwolennicy świra po niej jeżdżą ile dusza zapragnie...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:48
      A taka tam pumcia:
      youtu.be/lUUkbbyQWSA
      Ogólnie od ataku dużego kota sam się nie obronisz.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:11
        Też właściciel poczuł sie jak bohater zapewnie - ma zdjecie na FB jak puma zebami obejmuje mu szyje...
    • hukop Re: Puma jako domowy kicius. 10.07.20, 23:55
      A czytałaś, że wczoraj dwa amstaffy zaatakowały dziecko? Z tymi "psiarzami" powinni zrobić porządek. Tak samo jak groźne jest trzymanie niebezpiecznych ras w domu. Do nich się nie dopier... tylko do pumy, która jak widać jest przyzwyczajona do człowieka. I pewnie mniej niebezpieczna niż te pierdol. w łeb amstaffy. Chociaż uwielbiam psy, bardzo. Uważam, że amstaffów i groźnych psów nie powinno się trzymać w domu. jak robić porządek, to ze wszystkimi groźnymi zwierzętami.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:08
        A wiesz czemu nie mozna trzymać takich zwierzat jak pumy czy tygrysy?? Nie tylko chodzi o warunki odpowiednie dla zwierzaka...chodzi o to ze takie zwierze mimo ze hodowane jak domowy kicius cały czas jest niebezpiecznym zwierzęciem. Skoro trzymany w domu amstaff potrafi zaatakować, tym bardziej puma. Przed amstafem jeszcze masz szanse sie obronić przed pumą żadne. Przyzwyczajona do cżłowieka...mało to było historii jak puma czy tygrys trzymane w domu od małego nagle rzuciły sie na opiekuna i zagryzły?Czepiasz sie niebezpiecznych psów , kazdy z nich jest niebezpieczny ale nadal połowe mniejszy u duzo mniej silny niż puma...ale puma "przyzwyczajona".
        • simply_z Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:24
          no tak .. z drugiej strony kupił ją podobno z nielegalnej hodowli i przywiózł do Polski.
          nie wiem czy zwierzę po tych latach w niewoli ale jednak z przyjacielem, przyzwyczai się do klatki w zoo.
          • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:43
            Czyli dobro pumy jest ważniejsze niż dobro zjedzonego człowieka? Dzban roku...
            • simply_z Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 00:59
              wyraziłam swoje wątpliwości, nie musisz mnie obrażać drogi dziewicu.
              • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 01:11
                Czasami lepiej nie wyrażać swojego zdania jeśli to zdanie jest do niczego...
            • mysiulek08 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 01:39
              no pewnie, jak puma zjadla czlowieka, to znaczy, ze czlowiek nie byl za madry i byl tam gdzie byc nie powinien, czyli w rewirze dzikiego zwierzecia, proste
            • 3-mamuska Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:26
              tanebo001 napisał:

              > Czyli dobro pumy jest ważniejsze niż dobro zjedzonego człowieka? Dzban roku...



              Dzban to ty jesteś.
              Tak dla mnie życie zwierzęcia jest ważniejsze.
              I każdy ma prawo do swoich poglądów i wyraźnie własnego zdania.
              • black.emma Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 19:43
                Ważniejsze niż życie twoich dzieci i twoje? Czy tylko ważniejsze niż życie cudzego dziecka?
          • kadfael Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 08:59
            Skąd pomysł, że puma siedzialaby w zoo w klatce?
            • 3-mamuska Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:27
              kadfael napisała:

              > Skąd pomysł, że puma siedzialaby w zoo w klatce?


              A niby gdzie by siedziała?
              Poza tym jest przyzwyczajona do czegoś innego.
              • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:54
                tak, przyzwyczajona jest do 2,5 letniego dzieciaka, zoo jest okrutne bo nie zapewni mu tego,
                o zgrozo, życie dziecka jest ważniejsze niż pumy, dokąd ten świat zmierza
              • kolibeer2 Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 22:09
                widziałam filmiki z interwencji z zoo z dyrektorką, gdzie bylo pokazane w jak małej klatce trzymana była puma, i ja uwazam, że w zoo będzie jej lepiej, bo bedzie odizolowana od psychicznie chorego właściciela, który ją bił ( info od znajomej pana własciciela)
                • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 14:55
                  Tak, właściciel ją bił i trzymał w ciasnej klatce a puma w ramach wdzięczności za to spała z nim w jednym łóżku i podstawiała się do głaskania.
          • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:06
            Wątpie aby apn trzymajac pume nielegalnie mogl zadbać o jej dobrostan...co w weterynarzem np? Kazdy pownien zgłosić sprawe na policje wiec pewnie puma nie miała opieki weterynaryjnej. Pytanie czym była karmiona ....
            • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 16:31
              Profes wie lepiej, że pumie było dobrze, a pan jest notlrmalny i nawet pinceta nie pobiera.
      • lot_w_kosmos Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 07:15
        Hukop, na tym forum trudno znaleźć poparcie dla likwidacji niebezpiecznych ras psów.
        Juz przyszła piersza forumka i ci wytłumaczyła, że amstafiki to takie psiunie, które potraktowane umiejętnie odpuszczą ci.
        A zaraz będzie na hura krzyk, że wszystkie psiaczki są z natury dobre, tylko to ludzie tacy źli. A tamto dziecko to pewnie źle na amstaffy spojrzało, więc w sumie jego wina.
        • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:39
          Są psy chore psychicznie, z guzami mózgu itd. Jednak za większością ataków stoi człowiek, który rozmnożył agresywne psy (bo agresja jest dziedziczna), psy niestabilne, lub dopuścił się zaniedbań, które doprowadziły do pogryzienia. Rehabilitowałam psy z przeszłością, płakać się chce jak się patrzy na to, co człowiek im zrobił. sad
          • bo_jestem_jedna Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:53
            Zgadzam sie, ale to juz pozniej nieistotne, ze czlowiek zawinil, najwazniejsze, ze zwierze jest niebezpieczne i trzeba sie go w jakis sposob pozbyc.
            To jak z dziecmi, do jakiegos czasu wini sie rodzica, a pozniej jak dorosnie, wszyscy uwazaja, ze nie ma co sie zaslaniac wychowaniem. W tym i w tym przypadku takie jednostki trzeba izolowac.
            • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:32
              Wystarczy wprowadzić odpowiednie regulacje dotyczące hodowli. W tym walić kary, za rozmnażanie psów bez papierów, obowiązkowa kastracja zwierząt niehodowlanych. Wprowadzić znakowanie psów i centralna bazę czipów. W ciągu kilku lat ograniczy to populacje psów, a wiec poprawi się ich los, bo spadnie podaż.
    • myelegans Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 01:03
      Jak chcesz kiciusie domowe, to polecam "Tiger King"
    • lily_evans11 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 08:06
      Czytam teraz cały ten hejt na profilu zoo w Poznaniu i przecieram oczy ze zdumienia...
      • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:57
        Po prostu piszą ludzie, którzy mieli okazję poznać i pumę i jej właściciela - w przeciwieństwie do zatroskanych losem zwierzątka "ekologów" których nie obchodzi, że puma resztę życia spędzi w zoo w klatce - bo puma ma być w zoo a nie u człowieka, który ją hoduje od małego, zapewnia odpowiednie warunki i która bez mała jest członkiek rodziny.
        • lily_evans11 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:06
          Jakiej znowu klatce?
          Poza tym to naprawdę nie piesiunio ani kiciunio, żeby żyła w domu, to drapieżnik, z którego ten pan zrobił sobie źródło dochodów.
          • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:14
            Facet nie zrobił sobie z pumy źródła dochodów - rozwija gospodarstwo agroturystyczne i dochody ma z innych źródeł. W przeciwieństwie do "zatroskanych" znam człowieka.

            "W jakiej klatce" - a co, ZOO ją luzem puści?
            • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:20
              Po pierwsze w zoo będzie miała opiekę weterynarza. Po drugie mam mieszane uczucia - ta puma jest jak szympans który jest trzymany w domu, pali cygara i pije whisky. Fajne tylko czy dla niego też? Puma to zwierzę dzikie. Czy on zapewnia jej warunki? Trzyma ją w klatce. To drapieżnik terytorialny powinna mieć więc kilkuhektarowy wybieg. Czy ma odpowiednią dietę? Kittekata to ona nie zje. Opiekę weterynarza?
              • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:34
                Ma wszystko. Klatka jest wymogiem MŚ dotyczącym trzymania takich zwierząt. Nie chce mi się w tej chwili szukać odpowiednich rozporządzeń, ale jest ściśle określone jaka ta klatka być musi, o jakiej powierzchni etc.
                • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:11
                  Ale osoba prywatna w PL trzymać takie zwierzęcia nie moze. Kazdy wet musi zgłosić coś takiego na policje (dzisiaj gadałam ze znajomym wetem). Wiec puma zapewne nie ma opieki weterynaryjnej. Pytanie tez czym jest karmiona bo np jak dostaje kurczaki to nie jest odpowiedni pokarm dla zwierzaka tego typu. Juz pomijam ze pan jest niestabilny psychicznie ....a ma niebezpeiczne zwierzę, z ktorym zwiał do lasu. Juz widzę jakbyś chciał miec takiego wariata z pumą za sąsiada.
                  • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:13
                    hanusinamama napisała:

                    > Ale osoba prywatna w PL trzymać takie zwierzęcia nie moze. Kazdy wet musi zgłos
                    > ić coś takiego na policje (dzisiaj gadałam ze znajomym wetem). Wiec puma zapewn
                    > e nie ma opieki weterynaryjnej. Pytanie tez czym jest karmiona bo np jak dostaj
                    > e kurczaki to nie jest odpowiedni pokarm dla zwierzaka tego typu. Juz pomijam z
                    > e pan jest niestabilny psychicznie ....a ma niebezpeiczne zwierzę, z ktorym zwi
                    > ał do lasu. Juz widzę jakbyś chciał miec takiego wariata z pumą za sąsiada.

                    Gdy pokazywali środek jej klatki, to widać było oblepione muchami kurczacze udko. Kurczak tańszy od wołowiny.

                    S.
                • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 16:35
                  >Klatka jest wymogiem MŚ >dotyczącym trzymania takich >zwierząt

                  MŚ ma przepisy dot nielegalnego trzymania dzikich zwierzat w mieszkaniu? Cuda, cuda opowiadasz....
            • samawsnach Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:44
              "Facet nie zrobił sobie z pumy źródła dochodów - rozwija gospodarstwo agroturystyczne i dochody ma z innych źródeł. W przeciwieństwie do "zatroskanych" znam człowieka."
              Jak się ma twoja opowieść do tych faktów? www.facebook.com/notes/koalicja-cyrk-bez-zwierz%C4%85t/fakty-w-sprawie-kamila-s-i-pumy-nubii/2179482482176429
              Bo ja tu nijak nie widzę żadnego gospodarstwa agroturystycznego, tylko człowieka, który wbrew prawu przetrzymuje niebezpieczne, dzikie zwierzę, nie stosuje się do prawomocnych wyroków sądu i ma bardzo niestabilną sytuację życiową.
            • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:08
              To wejdz i poczytaj o "warsztatach z pumą". Ona zarabia na tym ze ludzie miziają pumę i ja na smyczy prowadzają...zarabia na tym, bo nikt by nie zapłącił za mizienie kota dachowca.
        • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:07
          Puma to nie dachowiec zeby miała zycie spedzić na kanpie i być prowadzana w puszorku...
        • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 16:32
          >którzy mieli okazję poznać i pumę i jej >właściciel
          Hmm, ciekawe, czy na nich też się rzucal z nożem...?
    • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 08:16
      • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 11:06
        puma mówi kru, porażające, ten koleś to poeb
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 08:39
      A widziałyście hybrydę:
      Legrys:
      Jak z synem czytałam książkę o Borneo to się dowiedziałam, że są legrysy i tyglewy, lepiej późno niż wcale ;P (i wiele innych hybryd).
      • tanebo001 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:21
        A pani ma wzrost 1,2 m?
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:27
          Nie to największy kot na świecie.
          • mrs.solis Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 04:05
            Widzialam ich na zywo. To liger, krzyzowka tygrysa z lwem.
        • znowu.to.samo Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:29
          O masz pierwsze widzę i słyszę. Aż sobie wyguglałam, co to za dziwo. Czego to się człowiek nie dowie na ematce!!!
      • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 09:54
        Nie mogę przestać patrzeć się na pysk tego maleństwa. wygląda jak skurczony po praniu wkurzony staruszek
    • ichi51e Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:38
      Nie sadze zeby facet pume dla fejmu trzymal. Raczej swir na punkcie tego zwierzaka.
      Trudna sprawa w sumie ja bym pozwolila zatrzymac jesli stworzy warunki.
    • chococaffe Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:45
      Obok tematu - cały czas leży opieka psychiatryczna dla żołnierzy powracających z misji z Afganistanu (i nie tylko). To jest tylko jeden z przykładów problemu, o którym sie za mało mówi.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:11
        O tym samym pomyślałam...
    • profes79 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 09:54
      Po pierwsze, pumy się bardzo łatwo oswajają i w Ameryce Pd. niejednokrotnie były trzymane jako zwierzęta domowe.
      Po drugie - sposób życia faceta jest solą w oku okolicznych, bo pokazuje, że można żyć aktywnie i prowadzić aktywną działalność agroturystyczną (bo nie żyje tylko z posiadania pumy ale prowadzi m.in także hippikę) a nie siedzieć z piwem przed telewizorem zgarniając dopłaty.
      Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one wymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych nieprawidłowości.

      Po prostu kogoś mocno boli, że facet z tego żyje i robi wszystko, żeby go utrącić (a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na jego terenie). Ostatnia interwencja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

      A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
      • taniarada Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 20:31
        profes79 napisał:

        > Po pierwsze, pumy się bardzo łatwo oswajają i w Ameryce Pd. niejednokrotnie był
        > y trzymane jako zwierzęta domowe.
        > Po drugie - sposób życia faceta jest solą w oku okolicznych, bo pokazuje, że mo
        > żna żyć aktywnie i prowadzić aktywną działalność agroturystyczną (bo nie żyje t
        > ylko z posiadania pumy ale prowadzi m.in także hippikę) a nie siedzieć z piwem
        > przed telewizorem zgarniając dopłaty.
        > Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one w
        > ymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych
        > nieprawidłowości.
        >
        > Po prostu kogoś mocno boli, że facet z tego żyje i robi wszystko, żeby go utrąc
        > ić (a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na jego terenie). Ostatnia interw
        > encja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu
        > usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.
        >
        > A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
        >
        Świetny komentarz .Dwie łapki w górę.
      • madzioreck Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:15
        profes79 napisał:


        > Po trzecie - facet ma regularne kontrole z Ministerstwa Środowiska (bo są one w
        > ymagane przy hodowli tej kategorii zwierząt) i nigdy nie wykazywały one żadnych
        > nieprawidłowości.

        Taaa, to nasze MŚ, to samo, które rżnie Puszczę Białowieską?

        Ostatnia interw
        > encja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu
        > usiłowali wejść na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

        Ostatnia, czyli która? Bo generalnie to jest wyrok sądu w tej sprawie...
        > A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była kociakiem.
        >
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:13
        Po pierwsze: znawca Pum na e-matce- padłam.
        Po drugie: zdecyduj się: wyżej pisałeś, ze on na tym nie zarabiał...teraz zarabia. To jest nielegalne...i tak nie mozna miec takiego zwierzaka, tym bardziej zarabiać bedąc osobą fizyczną.
        To tak jakbys napisał, ze ktoś zarabia na walkach psów i nic w tym złęgo...nas tylko boli ze ktoś ma kase z tego.
      • gliminstory Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:12
        ale bzdury. Facet ma pewnie emeryturkę wojskową poafgańską a na pumie robi sobie reklamę i zarabia kasę. Na swoim profilu ma wprost napisane, że godzina w klatce z pumą kosztuje ponad tysiąc zł - i pełno oszołomów którzy sobie taką przyjemność zafundują dla fejmu i podniecenia. Przy okazji pan sprzeda im zwykłą hippokę jako dodatek - na czym normalnie by figę zarobił bo konkurencja w branży jest spora. no ale nikt inny nie ma pumy. i nikt inny nie pozwala przypadkowym ludziom na pochodzenie sobie z pumą i dotykanie jej.
        Pan wszędzie zakłada zrzutki na rozkręcanie swojego biznesu, więc jest zwykłym żebrakiem który żeruje na ludzkiej naiwności i przeroście ego niektórych (a ja pumę głaskałam!) pełno ciemniaków mu wpłaci bo pan umie robić wokoło siebie szum i mieć wywalone na prawo- a to się ciemniakom podoba.
      • mava Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 23:10
        > Ostatnia interwencja polegała na tym, że pracownicy poznańskiego ZOO siłą i bez żądnego nakazu usiłowali wejść >na jego teren i zabrać ze sobą zwierzaka.

        kłamiesz, zwyczajnie
      • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 17:17
        >sposób życia faceta jest solą w oku >okolicznych, bo pokazuje, że można żyć >aktywnie i prowadzić aktywną działalność >agroturystyczną
        Dziubus, mówimy o rejonie Ogrodzieńca. Tam jest agroturystyk jak nasr...ne. Wygooglaj jak nie wiesz CO jest w Ogrodziencu.

        >Facet ma regularne kontrole z Ministerstwa >Środowiska i nigdy nie wykazywały one >żadnych nieprawidłowości.
        Mi też wyroki sądowe, więc chyba jednak.... Poza tym było napisane, że kontrola była w miejscu, w którym pan nie mieszka, bo on koczuje na jakichs ogródkach działkowych.

        >a przy okazji może jakiś biznesik ukręcić na >jego terenie
        Ale pan nie mieszka na SWOIM terenie, tylko nielegalnie zajmuje jakiś ogródek dzialkowy czy inne letnisko.

        >A ja pamiętam Nubię, jak jeszcze była >kociakiem.
        Do przewidzenia - miziales kociaczka, więc musisz zniwelować dysonans poznawczy, wmawiając sobie i wszystkim wokół, że to było ok. A pan weteran rzucający się na ludzi z nożem jest normalny.
      • wapaha profes 15.07.20, 18:17
        Profes-mam pytanie do Ciebie
        Uważasz, że zachowanie własciciela pumy jest oznaką równowagi psychicznej ?-bo ja długo nie miałam wyrobionego własnego zdania. Ale zobaczyłam nagranie , w którym przykłada sobie nóż do szyi, grozi
    • australijka Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:44
      Ilu ludzi tyle opinii. Ale pamiętam zdjęcia z Tajlandii, gdzie odurzone tygrysy znosiły uwalanie się na nich rozbawionych turystek.A bohaterscy panowie z ciążowymi brzuchami szarpali te zwierzęta za uszy. W ośrodku aligatorów na Florydzie malutkie aligatorki mają oklejane pyski taśmą , żeby głupia pańcia mogła wziąć na ręce i fotkę na Fb cyknąć. Może bronimy zwierzę a nie właściciela?
    • e_dyta27 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 10:57
      mam mieszane uczucia. Z jednej strony to zwierzę niebezpieczne, ale ludzie legalnie trzymają w domu zwierzęta niebezpieczne - amstaffy, rottweilery itd. Z drugiej, puma jest oswojona, widać, że przywiązana do właściciela i myślę, że zabranie jej ze znanego otoczenia i od człowieka, do którego się przyzwyczaiła, byłoby dużym stresem. Trochę jak oddanie kota do schroniska.
      • berdebul Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:29
        Nie widzisz różnicy między amstaffem, a tygrysem?
      • 3-mamuska Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:32
        Dokładnie może się zrobić agresywne.
        Ktoś mu kiedyś pozwolenie wydał.
        A jakieś histeryczki jak tu się dopadły i musza postawić na swoim.
        • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:57
          nie miał pozwolenia, kupił w nielegalnej hodowli w Czechach, miał wyrok sądu dot. strzwarzania zagrożenia, ale aie ukrywal. w domu miał 2,5 letnie dziecko, człowiek jest nienormalny
    • taniarada Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:41
      Ten nie jest pierwszy .O Sebastianie M z Częstochowy można parę filmów kryminalnych nakręcić. Sponsorował AZS, Włókniarza i telewizyjnego X-Factora, a po Częstochowie chodził z pumą na smyczy.Młody biznesmen nie poprzestaje na zarabianiu pieniędzy. Finansuje sport - Dospel staje się tytularnym sponsorem Włókniarza. Wykłada pieniądze na działalność charytatywną - m.in. wyposażył świetlicę przy Koziej, fundował tornistry dla dzieci z biednych rodzin, w 2010 r. podpisał umowę z Fundacją Chrześcijańską Adullam na sfinansowanie 1,5 tys. posiłków miesięcznie dla bezdomnych. Na stronie internetowej fundacji można było przeczytać, iż "prawdziwa pomoc jest tylko wtedy, gdy nie chcemy za nią nic w zamian, a tym bardziej rozgłosu". Trzy lata później Sebastian M. staje się sponsorem koła wędkarskiego Okoń przy częstochowskiej hucie i pojawia się nazwa Okoń-Dospel.Sponsor prezydenta Matyjaszczyka.Przed kilku laty Sebastian M. zasłynął w Częstochowie z niekonwencjonalnej miłości do egzotycznych zwierząt, sprawiając sobie pumę. Paradował z nią po mieście na smyczy, woził autem, zbudował wybieg w Dźbowie. Gdy puma padła, uznał, że została otruta. Policja prowadziła dochodzenie, ale sprawcy otrucia pumy nie znaleziono. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,48725,17674614,Czestochowski_biznesmen_z_puma_na_smyczy__Dzis_w_Anglii.html&ved=2ahUKEwj7qYGugMXqAhVkl4sKHZPXD7wQFjAIegQIAxAC&usg=AOvVaw30pn5WnAZE21Nr3oXl8E-E&cshid=1594464051388
    • ms.piggy Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:51
      Niebezpieczny psychol-sadysta, trzymać piękne, dumne zwierzę w obsranej klatce, w krzakach, wyprowadzać na łańcuchu, żywa maskotka i ubaw dla podobnych do niego zwyroli.
      Niech oferuje te obsrane klatki i oprowadzanie na łańcuchu swoim gosciom w agroturystyce, oni będą mieli wybór czy tak chcą czy nie, to zwierze nie ma wyboru.
      • pani_tau Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 19:55
        Nie bronię gościa, bo w ogóle nie powinien trzymać w domu dzikiego zwierzęcia, ale ta puma ma coś jakby wolierę, nie klatkę.
        • ms.piggy Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 08:31
          woliera? wożenie kota w cinquecento po polsce , żeby ludzie płacili za głaskanie?
          ..no i patrząc na warunki w domu, to tego też ten świr nie potrafił ogarnąc
          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:21
            To nie jest przecież woliera, weź się chociaż zapoznaj z faktami, bo głos chce każdy zabrać, ale nawet poczytać o sprawie się nie chce, byleby rzygnąć coś od siebie i internecie i poczuć się odpowiedzialnym obywatelem.
            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:31
              A "wolierę" widziałaś? To jest odpowiednie miejsce dla pumy? serio? Zresztą w tej " wolierze" nie mieszka, bo koleś nawiał i mieszka nielegalnie w jakimś barakowozie. Obok klatka zwana transportową, za mała i niska nawet na nią. tam trzyma obecnie pumę. Na pewno tam, bo klatka brudna od odchodów.
              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:35
                Nie, klatka w zoo z tysiącami gapiących się i wołających "kici, kici" zwiedzających, to będzie dobre miejsce.
                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 16:18
                  Nie, lepsze to jest wpuszczanie do tej klatki obcych ludzi na głaskanie. Przy czym, jak jedna dyskutantka na FB się chwaliła, to nie tak od razu się głaszcze, trzeba z pumą trochę czasu spędzić.
                  A jeszcze lepsze wożenie cinquecento w małej klatce i prezentacje z głaskaniem i selfiaczkami wszędzie gdzie się da.
                  Albo łażenie z pumą w szelkach.
                  Albo proponowanie jej do zdjęć i filmów.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 12:57
      www.facebook.com/1475315479348773/posts/2632968290250147/ spójrzcie na te komentarze... uncertain
      • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 16:03
        Nie mogę tego czytać. Przecież ta puma była trzyma na w niewielkim pomieszczeniu, bo chyba nikt nie twierdzi, że mieszkanie 2-4 pokojowe to wystarczająca przestrzeń dla takiego zwierzęcia. Gdybym była sąsiadem tego gościa to niby stop składałabym skargi
        • marusia_ogoniok_102 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 16:14
          Pal licho sąsiad, właściciel i żona - tam było 2,5-letnie dziecko. jeśli ta puma naprawdę chodziła luzem, to chodziła luzem przy 2,5-letnim bombelku. Dla pumy to są dwa gryzy. Przecież nawet zwykły mruczuś, jak się wkurzy, to może porządnie podrapać i nawet posłać na zakładnie szwów, a puma... kurna, to jest jakieś 150 kg dzikiego zwierza ze szponami jak brzytwy: i.pinimg.com/474x/6b/e3/6f/6be36fbddfaa99bcebc471153b36cffa--pumas-mountain.jpg
          No ale pan ją taaaak kooooffa.
          • poecia1 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 16:43
            Samica pumy to jakieś 40kg czyli tyle co duży pies.
            • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:14
              Gdzies jest nagranie jak puma zabije w chwile wielkiego dobermana...to są masyznki do zabijania, nawet udmowione.
              • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:25
                Jak każdy kot.
                • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:43
                  Z tą róznicą ze dachoweic ukatrupi mysz....puma moze zabić człowieka.
                  • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:40
                    OT - Mój nawet nie dachowiec (chociaż z urody owszem), a kanapowiec, skrajnie domowy kot, który po dwóch latach zaczął wystawiać na balkon nie dwie, a cztery łapy, przyniósł parę dni temu z tego balkonu wronę albo srokę, usłyszałam potworny ptasi wrzask, zobaczyłam przemykającą obok mnie kotkę i wielkie czarne skrzydła machające jej koło głowy. Zaczęłam wrzeszczeć jak opętana i ptak zwiał, to były ułamki sekundy. Ptak duży, ale pewnie młody, w sumie miał może szczescie i nic mu się nie stało, a nauczył się, że na balkon z kotem lepiej się nie pchać. Mam taką nadzieję.

                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:03
                      nangaparbat3 napisała:

                      > OT - Mój nawet nie dachowiec (chociaż z urody owszem), a kanapowiec, skrajnie
                      > domowy kot, który po dwóch latach zaczął wystawiać na balkon nie dwie, a cztery
                      > łapy, przyniósł parę dni temu z tego balkonu wronę albo srokę, usłyszałam potw
                      > orny ptasi wrzask, zobaczyłam przemykającą obok mnie kotkę i wielkie czarne skr
                      > zydła machające jej koło głowy. Zaczęłam wrzeszczeć jak opętana i ptak zwiał, t
                      > o były ułamki sekundy. Ptak duży, ale pewnie młody, w sumie miał może szczescie
                      > i nic mu się nie stało, a nauczył się, że na balkon z kotem lepiej się nie pch
                      > ać. Mam taką nadzieję.
                      >
                      No i co, opisujesz jak do głosu dochodzi instynkt u zwierzęcia udomowionego. A jak dojdzie u dzikiego oswojonego, to co? Skoro nie rusza Cię cierpienie pumy, to może kwestia bezpieczeństwa? Wiesz, że nie wolno ot tak sobie prezentować bez zabezpieczeń i dopuszczać do kontaktu z ludźmi zwierząt niebezpiecznych pierwszej kategorii?
                      • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:39
                        Ależ napisałam w innym miejscu że kwestia bezpieczeństwa do mnie jak najbardziej przemawia i że ustalenie warunków, w jakich miałaby przebywać puma, bezpiecznych dla otoczenia i odpowiednich dla niej, uważam za konieczne. Tudzież stały nadzór profesjonalisty.
                        Wolałabym jednak, żeby doprowadzić do tego rozmawiając, tłumacząc i negocjując, nie przypisując jej właścicielowi złej woli, po prostu nie urządzając nagonki.
                        Jak coś robimy jest nie mniej ważne niż jak to robimy, może nawet w tym "jak" jest istota spraw.
                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 16:41
                          Jeżeli właściciel fermy świń przez 6 lat nie będzie przestrzegał norm wymaganych dla tej działalnosci, trzymając świnie nadmiernie stłoczone na przykład, to też założysz,że nie ma złej woli?Że to tak z dobrej woli patrzy, jak zwierzęta się męczą? A jak świnię zapakuje na fotel i wsadzi na grzbiet kota i strzeli fotkę na FB, to stwierdzisz, że świnia żyje jak królowa?. A jak Twoja koleżanka przywiąże na krótkiej smyczy tego kota, co to go wyprowadza do drzewa to też będzie ok?
                          Dlaczego dla Ciebie jest albo albo? Czemu nie może być i? Dlaczego myślenie o jednym przypadku, w którym mamy narzędzie prawne w ręce, żeby ukrócić zadawane cierpienie, gdzie nie trzeba tego prawa najpierw zmieniać, żeby działać, jest bezsensowne. Handel dzikimi zwierzętami kwitnie, ale można to ograniczać. Zobacz, jak ciężko będzie zmienić sytuację świn na fermach. Mięso ma być tanie i dużo, wiec hodowla przemysłowa to życie zwierząt w męce. Należałoby zmienić upodobania ludzi, co się dzieje, ale powoli. Przekonać, że mięso musi być droższe, bo to ograniczy wyrzucanie, często bezmyslne. Pewnie ograniczyć liczbę konsumentów (nie, nie chcę do nikogo strzelac)Potem zmienić prawo. No orka i nierealne prawie.. A tu jest możliwość ocalenia tego i następnych zwierząt od cierpień w niewoli. I nie, bo puma to kot, kot ma się dobrze na kanapie, w klatce i samochodzie..
                          Jeszcze napiszę, że zakładając jakąkolwiek działalność musisz znać przepisy prawne. Po prostu.
                          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 18:15
                            elinborg napisała:

                            > Jeżeli właściciel fermy świń przez 6 lat nie będzie przestrzegał norm wymaganyc
                            > h dla tej działalnosci, trzymając świnie nadmiernie stłoczone na przykład, to t
                            > eż założysz,że nie ma złej woli?

                            Oficjalny komunikat chorzowskiego zoo o pumie źle odżywianej, psychicznie katowanej i trzymanej przez świra w malutkiej obsranej klatce według forumowych ekspertów od dzikich kotów :


                            w dniu przyjęcia u pumy nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w zachowaniu.
                            Porusza się i skacze prawidłowo, ma czyste oczy i uszy, jednym słowem wygląda na zadbanego zwierzaka.
                            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 19:40
                              Świnia w hodowli też wygląda dobrze, zapewniam cię. No może brudna, można ją umyć. Ale jest grubiutka i wesoło chrząka. O odczucia nikt jej nie pyta.
                              Czego oczekiwałaś widząc zdjęcia z przejęcia?
                              Przecież to nie przypadek tygrysów!
                              Dobrze, że się prawidłowo porusza i skacze, pomieszczenie do kwarantanny też spore.
                              Jest taki nieprawdopodobny hejt w sieci, że nie napiszą nic niekorzystnego dla tego gościa.Sama bym tego nie zrobiła. Już ma adwokata, miejscowi dziennikarze piszą ckliwe artykuliki, na portalach tytuły "udomowiona puma", jakiś poseł i prezydent pewnego miasta obiecują pomoc..
                              Szkoda, że nie trafiła do Poznania, tam jest część azylowa. Teraz już nie powinna.
                              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 20:08
                                elinborg napisała:

                                > Świnia w hodowli też wygląda dobrze, zapewniam cię. No może brudna, można ją u
                                > myć. Ale jest grubiutka i wesoło chrząka. O odczucia nikt jej nie pyta.
                                > Czego oczekiwałaś widząc zdjęcia z przejęcia?
                                > Przecież to nie przypadek tygrysów!

                                Wesołe i grubiutkie świnki big_grin
                                Bo przecież takie właśnie są świnki ściśnięte i hodowane w złych warunkach...

                                ściśnięte w klatkach kurki też pewnie grubiutkie i wesołe według znawczyni zwierząt?

                                Czytając twoje opisy spodziewałam się psychicznie i fizycznie zwichrowanego zwierzęcia, lękliwego, agresywnego, wychudzonego, zaniedbanego pierwsze słyszę, że podobno męczone zwierze, trzymane wbrew jego naturze, niewłaściwie karmione, podobno przetrzymywane w ciasnej obsranej klatce, bez możliwości ruchu, zmuszane do kontaktu z innymi zwierzętami, bez suplementacji jak dowodziłaś, będzie zdaniem dyrektor chorzowskiego zoo pani Kopiec opisane tak:

                                nic temu zwierzakowi nie dolega – prawidłowo się porusza, ma czyste oczy, czyste uszy, wygląda na bardzo zadbanego


                                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 21:09
                                  No widzisz jak nie znasz się na zwierzętach? Na uczuciach tez. Ironii też nie jarzysz. O suplementach też nie doczytałaś ( wskaż w którym miejscu pisałam, że tej konkretnej pumie nie podawano dodatków żywieniowych. I jeszcze dowodziłam).
                                  Nie widziałas żadnych materiałow na temat tej pumy? Jest tego dużo w sieci. Nie widziałaś, jak wygląda,że musiałaś sobie to wymyślać? To pewnie też nic nie czytałaś? Opinii ekspertów też nie?
                                  Rozmowa z Tobą to jak ze ścianą.OK, Pumie było super, pan ją kochał szalenie, mieli niezwykłą więź; może przygarnie coś większego, jak planował.Pewnie do niego wróci, bo takich jak ty jest dużo. Warsztaty głaskania też ok i bezpieczne, przecież pumy na ludzi nie polują.
                                  Jak przyszedł facet z małpką w pampersie do telewizji śniadaniowej, to ludzie reagowali negatywnie w większości. a przecież małpka zadbana, prawidłowo się poruszała..
                                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 21:38
                                    Buhahahaha, biedo umysłowa. Kto tu pisze, że pumie było super? Kreujesz dantejskie sceny, twierdzisz, że trzymana była (uwaga cytat z ciebie)" koszmarnej klatce", zwierzę według ciebie było (cytat) "wożone i macane przez obcych" dodajesz dramatycznie, że (cytat) "W ani jednym przedziale czasowym nie było temu zwierzęciu dobrze" i "ten koleś wziął maleńką pumę matce" (skąd to wiesz?) robiąc jakże trafne analogie do (cytat) "psów męczone w Hiszpanii, i niedźwiedzie w Chinach.Corridy, fermy kurczaków i kangurów.I małpy w pampersach przed telewizorem" by po chwili roztoczyć kolejny dramatyczny opis warunków jej życia "zero bodźców, miejsc do schowania się, wspinania się itp." i o wielka znawczyni codzienności tej pumy, kolejny opis " klatka za mała i niska nawet na nią. tam trzyma obecnie pumę. Na pewno tam, bo klatka brudna od odchodów" prawdziwy sherlock z ciebie big_grin
                                    Tyle, że sama napisałaś wcześniej tworząc analogię również o tygrysach:
                                    "Widać, w jakim są strachu, jak bardzo przeraża przestrzeń nad i wokoło.. Więźniowie wychodzący po latach z paki też czują się nieswojo, bo nawykli do małej przestrzeni."

                                    a teraz nagle gdy się okazało, że opinia bezstronnej osoby na dodatek pracującej na co dzień ze zwierzętami nie pokrywa się z twoimi dantejskimi opisami twierdzisz, że stłoczone i źle traktowane zwierzęta są "wesołe i grubiutkie", choć dziwnym trafem jakoś nie było tak z tygrysami do których SAMA porównywałaś pumę.

                                    Cóż to się stało nagle? Zauważyłaś jednak, że twoje opisy to był głównie twój odlot i będziesz teraz dowodzić, że źle traktowane zwierzęta zachowują się i wyglądają jak gdyby nigdy nic?
                                    Śmiesznie by to było, gdyby na tym przykładzie nie było widać, jak to działa, ludzie się nakręcają, jak hejtują, jak oskarżają, konfabulują, jak szczują w gruncie rzeczy opierając się wyłącznie na nikłych przesłankach...
                                    żal, niech ci to da trochę do myślenia zanim znowu rzucisz kamieniem.
                                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 08:14

                                      larrisa napisała:
                                      "Buhahahaha, biedo umysłowa. Kto tu pisze, że pumie było super? Kreujesz dantejskie sceny, twierdzisz, że trzymana była (uwaga cytat z ciebie)" koszmarnej klatce", zwierzę według ciebie było (cytat) "wożone i macane przez obcych" dodajesz dramatycznie, że (cytat) "W ani jednym przedziale czasowym nie było temu zwierzęciu dobrze" i "ten koleś wziął maleńką pumę matce" (skąd to wiesz?)"

                                      Ty nic nie przeczytałaś na temat tej pumy ani w ogóle oswajania dzikich zwierząt, nie? Na gościa FB są info o warsztatach głaskania, są wypowiedzi osób, które były. Są filmiki pumy przywiązanej na krótkiej smyczy do drzewa, jest w necie film z interwencji, gdzie widać jak nie panuje nad zwierzęciem ten typ. Są zdjęcia z sesji zdjęciowych. Są zdjęcia pumy w domu, z koteczkiem, z panem w uścisku, z pana szyją w pysku;w tej dużej klatce, którą uważasz za dobrą.
                                      Skąd wiem, że malutkie, często ślepe zwierzę drapieżne odbiera się matkom z hodowli? No bo nie ma innej drogi. Tak wygląda oswajanie dzikich, drapieżnych zwierząt. POCZYTAJ. Musi być odchów na smoczku, żeby zwierzę podporządkować człowiekowi, zaburzyć normalny rozwój, złamać. Bo to nie więź ani miłość, którą się podniecasz do nieprzytomności, tylko brutalny proces. Po co to robić? Nie wystarczy już hodowla amstaffów? Trzeba hodować dzikie, żeby było fajniej? Tak, dzikie, matka tej pumy i jej babka, bo na tyle puma miała papier, też są DZIKIE, tyle,że OSWOJONE. Udomowienie, kiedy mówimy o modyfikacji m.in. zachowań, to proces na tysiące lat.

                                      larrisa napisała;
                                      "psów męczone w Hiszpanii, i niedźwiedzie w Chinach.Corridy, fermy kurczaków i kangurów.I małpy w pampersach przed telewizorem" by po chwili roztoczyć kolejny dramatyczny opis warunków jej życia "zero bodźców, miejsc do schowania się, wspinania"

                                      A ja to pisałam do ciebie? To była odpowiedź na zarzuty nangi, że zajmujemy się tym konkretnym zwierzęciem, a nie milionami, które cierpią. Nanaga wymieniła lochy, a ja napisałam, co mnie boli. Jest tego więcej, np. trzymanie złotych rybek w szklanych kulach albo świnek morskich solo. To teraz też wyciągniesz jako analogie do pumy?

                                      Nie porównywałam też pumy do WSZYSTKICH tygrysów z Włoch. Już to wyjaśniałam, bo też od razu nie zakumałaś. Wymieniłam do których- no właśnie do tych najlepiej wyglądających, na pewno nieźle traktowanych w miejscu hodowania, a nie w TRANSPORCIE. tych, które były KARMIONE dobrze, NIE były BITE. Były UFNE. NIE były agresywne. Na ich przykładzie pisałam, jak się oswaja dzikie drapieżne. Że nie tylko wygląd jest ważny.
                                      Grubiutkie świnki- no tak postrzegasz tą pumę- śliczny kotek. Swinki nie są chude, bo się je na mięso hoduje..A pumę do zarabiania na pokazywaniu.

                                      Nic nie jarzysz, nic nie czytasz, nic nie wiesz.

                                      Tak, dobrze piszesz, cytat: "ludzie się nakręcają, jak hejtują, oskarżają i konfabulują, jak szczują w gruncie rzeczy opierając się wyłącznie na nikłych przesłankach..." Właśnie to robisz ty i tobie podobni, bo sie nie chce doczytać, dokształcić. Hejt, który wylał sie w sieci na dyrektorkę zoo Poznań, na ludzi, którzy bronią dobra zwierząt.. Są groźby karalne, grożą śmiercią i podpaleniem, wyzywają, o wiele gorzej niż ty wyzywałaś mnie..
                                      Niech teraz tej pumie nic się nie stanie. Na miejscu zoo chorzów codziennie zamieszczałabym sweet focie z pumą, najlepiej z tym jej opiekunem w srodku. Nie jest dobrze, że jest dostępna publice, w Poznaniu jest część azylowa, nie pokazują zwierząt w kwarantannie. No ale co teraz zrobic, ludzie tak oskarżają, konfabulują i szczują, że trzeba im pokazywać,że jest ok..



                                      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 08:44
                                        elinborg napisała:


                                        > A ja to pisałam do ciebie? To była odpowiedź na zarzuty nangi, że zajmujemy się
                                        > tym konkretnym zwierzęciem, a nie milionami, które cierpią. Nanaga wymieniła l
                                        > ochy, a ja napisałam, co mnie boli. Jest tego więcej, np. trzymanie złotych ryb
                                        > ek w szklanych kulach albo świnek morskich solo. To teraz też wyciągniesz jako
                                        > analogie do pumy?
                                        >
                                        Ach, nie pisałaś do mnie...ale piszesz publicznie na forum, wiesz? W związku z czym ja również czytam, a jeśli w wątku o pumie podajesz tak drastyczne przykłady to są to analogie, bo inaczej po co być pisała?


                                        > Nie porównywałam też pumy do WSZYSTKICH tygrysów z Włoch. Już to wyjaśniałam, b
                                        > o też od razu nie zakumałaś. Wymieniłam do których- no właśnie do tych najlepie
                                        > j wyglądających, na pewno nieźle traktowanych w miejscu hodowania, a nie w TRAN
                                        > SPORCIE. tych, które były KARMIONE dobrze, NIE były BITE. Były UFNE.

                                        Ojej, były ufne i w świetnej kondycji, tylko jeden zdechł, a reszta ledwo chodziła. I nie mówiłaś o wszystkich...
                                        boże jakie to nieudolne tłumaczenie, byle iść w zaparte. Jesteś po prostu konfabulantką, wymyślałaś tu w wątku nie mając podstaw jakie to było tragiczne życie tej pumy i w jakich złych warunkach. Od oderwania jej siłą od matki poprzez trzymanie w ciasnej brudnej klatce.
                                        Nie potrafisz zrozumieć, że nawet jeśli to co robił ten człowiek nie było mądre ani dobre, to ty celowo przejaskrawiasz, by nie powiedzieć kłamiesz, żeby historia była dramatyczna, zwyczajnie manipulujesz i mam nadzieję, że przynajmniej to jarzysz, a brniesz teraz bo przy całym swoim świętym oburzenie nie potrafisz się przyznać, że nie wiesz, nie byłaś, nie widziałaś, a wymyślasz na podstawie tego co zobaczysz na paru zdjęciach dopisując sobie całą resztę. Zwyczajnie twoje wizje i oskarżenia się nie potwierdziły, zwierzę jest w bardzo dobrej kondycji zdaniem dyrektor zoo (więc bezstronnej osoby) a nie byłoby tak, gdyby zwierzę doświadczało koszmaru jaki opisywałaś. Po prostu NIE KŁAM, NIE ZMYŚLAJ bez dowodów na przyszłość i nie brnij dalej nawet jak wychodzi, że odleciałaś ze swoimi argumentami, bo skoro jesteś taka szlachetna, moralna, walcząca o dobro i przestrzeganie prawa to miej chociaż cień odwagi , jesteś tu anonimowa a nawet będąc anonimowa nie masz odwagi by się przyznać "faktycznie, wymyślałam niesprawdzone historie, żeby na moje wyszło".

                                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 09:57
                                          no nie mówiłam o wszystkic tygrysach, bo przecież te, które ledwie prrzezyły były bite, rażone prądem, katowane w diabli wiedzą jaki sposób. Które? Ano Merida, Samson, Softi, Aqua, Toph- te są aktualnie w Hiszpanii, przywracane naturze na ile to możliwe- czyli m.in. nikt ich nie głaszcze, nie chodzi na smyczy, nie trzyma w domu. Od razu fachowcy się wypowiedzieli, że nie były dobrze traktowane ani fizycznie, ani z uwzględnieniem psychiki zwierzęcia. Dwa najstarsze są w Poznaniu- Gogh z kłopotami z układem pokarmowym i Kan z ortopedycznymi.
                                          Czy ich sytuacja może być użyta jako analogia do pumy? Odpowiedz sobie na to pytanie. Dwa pozostałe były w fizycznie wyjściowo niezłej kondycji, nie były agresywne i ufały ludziom, były też najmłodsze- czy ty z tego odczytujesz,że zarzucam facetowi bicie i głodzenie zwierzęcia?? Noo...
                                          Czy warsztaty głaskania są kłamstwem?
                                          CZy sesje zdjęciowe są kłamstwem?
                                          Czy jedyny ,możliwy sposób oswajania dzikich drapieżnych jest kłąmstwem?
                                          Czy prowadzenie pumy na smyczy( przez jedną osobę) jest kłamstwem?
                                          Czy wyroki sądowe są kłamstwem?
                                          Czy zdjęcia z pumą w domu są kłamstwem?
                                          Czy zdjęcia z dziećmi i pumą są kłamstwem?
                                          Czy klatka jedna i druga to kłamstwo?
                                          Piszę o tym, co widzę na zdjęciach i filmikach oraz z relacji ludzi. Relacji wielbicieli tego człowieka, takich jak ty. Oni są zachwyceni, że pogłąskali pumcię i strzelili focię .Oraz w odniesieniu do oswajania- o rzeczach oczywistych jak słońce i deszcz, potwierdzonych przez specjalistów.
                                          Piszę na przykład, że odurzał ją czymś, żeby była spokojna w czasie sesji macania?? Tak się robi na przykład w sanktuariach tak zwanych w Tajlandii i innych. Napisałam na przykład coś takiego?? Konfabulowałam na ten temat?? A Ty konfabulujesz na temat wspaniałej więzi..
                            • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:21
                              Ale czy ty rozumiesz ze to sąd zdecydował, ze pume trzeba przejąc? Bo zgodnie z prawem PL i EU nie moze osoba prywatna posiadac pumy, zeby ja miała kochać najbardziej na świecie. Takie prawo nie powstało od tak. Dba o dobrostan zwierząt (puma nie miała zapewne opiekiweta bo ten musiałby to zglsić na policję). Po drugie prawo to dba tez o bezpieczestwo ludzi. Facet- oszołom zarabiał na wpuszczaniu do pumy ludzi. Za siedzenie w klatce z pumą płaciło się 1000 zł. To jest dzikie zwierzę. A co jak kogoś zje w tej klatce albo jak facetowi ucieknie i zaatakuje kogoś? Juz widze larisa jak sie cieszysz bo sąsiad za płotem ma pume w ogrodzie...
                          • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 18:34
                            A jak świnię zapakuje na fotel i wsadzi na grzbiet kota i strzeli fotkę na FB, to stwierdzisz, że świnia żyje jak królowa?.

                            smile

                            Znowu będzie OT.
                            Znajomi mieszkali na wsi, we dworze, lata 40. Mieli wieprzka, który właśnie się zadomowił - zachowywał się jak pies czy kot, przychodził do dworu i zalegał na kanapie. Z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo lubił.
                            Niestety FB nie było sad
                            Ale słuchaj: któregoś dnia we dworze zjawił się komornik. Wszystko bylo pootwierane, nikogo w pobliżu, wszedł do sionki, do pokoju , a tam - kanapa, a na kanapie - wieprzek.
                            Opowiadali, że wydał z siebie przerażający wrzask i uciekł.

                            Nie uczyli wieprzka łazić po domu i wylegiwać się na kanapie. Sam to czynił, z własnej nieprzymuszonej woli smile

                            Słuchaj - facet popełnił błąd na samym początku, kupił pumę. Zaczęłabym od sprawdzenia, czemu Czesi pozwalają handlować dzikimi zwierzętami, czy wciąż jeszcze wolno.
                            To jest zwierzę urodzone w hodowli, być może jego matka, a może i wcześniejsze pokolenia, też. Przecież na wolności zginie - owszem, mogli go wcześniej wykupić ludzie przygotowujący takie zwierzęta do wypuszczenia na wolność, ale nie zrobili tego. Ten kot, wychowywany w domu, z ludźmi i innymi zwierzętami, nie jest po prostu dzikim kotem. Czy cierpi, jak bardzo cierpi - kiedy zwierzę bardzo cierpi, najczęściej choruje, a ona zdaje się zdrowa. Żeby stwierdzić, czy naprawdę cierpi, trzeby by ją chyba jakiś czas obserwować w tych warunkach, w jakich żyje na co dzień. Wcześniej piszesz, że puma nie mogła się przywiązać do człowieka, że jedynie cieszy się na widok jedzenia - to takie mechanistyczne podejście do zwierząt. Ja wiem, popełniam straszliwy grzech antropomorfizacji, ale o ile zwierzę nie jest człowiekiem, to z pewnością ludzie są zwierzętami.

                            Zarzucasz mi, ze dla mnie jest albo-albo - właśnie nie, chciałabym szukać jakiegoś rozwiązania, które zapewniłoby bezpieczeństwo pumie i od pumy, zapewniło jej niezbędny komfort życia, ale niszczyło więzi, ktora najwyraźniej jest.
                            • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 18:35
                              Przepraszam że nie będę dalej rozmawiać, ale muszę lecieć sad
                            • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:23
                              Tak jest nadal dzikiem kotem. Poczytaj o osrodkach zajmujących sie pumami. Mimo ze sa przyzwyczajone do opiekunów, zżyte z nimi to nigdy ale to nigdy opiekun nie zajmuje sie sam pumą, zawsze jest ktoś kto pilnuje...za duzo było ataków na opiekunów.
                        • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:18
                          Jakiego profesjonalisty? trzymac takiego zwierza w PL nie mozna. To jest łamanie prawa. O czym ty bredzisz?
                        • gliminstory Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 22:19
                          Facet ma kilka wyroków sądowych, pierwszy z 2015 r które olał. Więc o jakich "rozmowach" piszesz jak pięcioletnie nic nie dały?
              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:36
                hanusinamama napisała:

                > Gdzies jest nagranie jak puma zabije w chwile wielkiego dobermana...to są masyz
                > nki do zabijania, nawet udmowione.
                >
                a ile jest nagrań jak ludzie zabijają...
              • snajper55 Filmik 12.07.20, 22:36
                Polecam filmik o pumach z boliwijskiego schroniska. Wart zobaczyć jak zawodowcy wyprowadzają oswojoną pumę na spacer - prowadzą ją dwie osoby na dwóch linkach. Dlaczego? To widać na filmie.



                S.
    • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 19:16
      Owszem dzikie zwierze, ale nie urodziło się w naturze, na filmach wygląda bardzo dobrze, nie widać zaniedbania, odebranie zwierzęcia powinno się chyba odbywać w nieco sensowniejszy sposób, niż teraz. Fajnie, że wysłano armię policji, ale żeby nie skończyło się jak swego czasu z tygrysem, który uciekł z zoo. Czasem dobrymi chęciami piekło brukowane.
      • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 20:35
        W jaki sposób powinno odbywać odebranie zwierzęcia, żeby było sensowne? Od razu powinni przyjechać antyterroryści?
        • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 20:42
          Od tego mamy różnych mediatorów, psychologów, jak widać w tej chwili dzieje się źle, nie wiadomo czym się skończy bo człowiek jest zdesperowany. Wysyłanie na niego armii policjantów niczemu nie służy. Taki rozwój sytuacji był do przewidzenia. Wielu ludzi bardzo kocha swoje zwierzęta, po tylu latach jest pewnie między nimi duża więź, i to nie odbywa się tak, że przyjeżdża ktoś z zoo i mówi: proszę nam oddać swojego zwierzaka, bo tak sąd postanowił, a właściciel na to: oczywiście, proszę, oto on. To tak nie działa, i nie trzeba być geniuszem, żeby na to wpaść.
          • pani_tau Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:08
            Widziałam właśnie filmik na YT, właściciel faktycznie jest temu zwierzęciu bezgranicznie oddany, traktuje ją bardzo dobrze, a ona wydaje się być z tej relacji zadowolona.
            Sama nigdy nawet nie pomyślałabym o tym aby sprawić nawet groźnego psa a co dopiero pumę, i jestem temu ogólnie przeciwna, ale tu widzę, że gość panuje nad tematem
            Dlaczego dopiero po sześciu latach zoo się obudziło w tej kwestii? MŚ sprawdzało sytuację co roku i nikt się nie burzył.
            • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:29
              To co robi ten koleś jest niezgodne z prawem, jak gość może panować nad dzikim kotem? Skąd wiesz jak on ją traktuje, przeczytaj artykuł zalinkowany przez sundace46 Czy mamy czekać aż ta puma kogoś zaatakuje? Czy ludzie bez żadnej specjalistycznej wiedzy, nie mający wybiegu dla dużych, dzikich zwierząt, kupujących je z nielegalnego źródła powinni mieć prawo je trzymać? Przypominam, że ten koleś biega teraz z puka gdzieś po Polsce. Mam nadzieję, że dostanie sporą karę, żeby nie miał naśladowców.
              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:47
                rb_111222333 napisał(a):

                > To co robi ten koleś jest niezgodne z prawem, jak gość może panować nad dzikim
                > kotem? Skąd wiesz jak on ją traktuje, przeczytaj artykuł zalinkowany przez sund
                > ace46 Czy mamy czekać aż ta puma kogoś zaatakuje? Czy ludzie bez żadnej specjal
                > istycznej wiedzy, nie mający wybiegu dla dużych, dzikich zwierząt, kupujących j
                > e z nielegalnego źródła powinni mieć prawo je trzymać? Przypominam, że ten kole
                > ś biega teraz z puka gdzieś po Polsce. Mam nadzieję, że dostanie sporą karę, że
                > by nie miał naśladowców.

                W ch..j po Polsce jeździ pijanych kierowców, pełno alkoholików, którzy katują żony i dzieci
                a alkohol można kupić 24 na dobę, sąsiedzi "nic nie słyszą" a policja przyjeżdża, grozi palcem i wraca na komendę. Ale PUMA to ogromne zagrożenie dla całego narodu, może kogoś zaatakuje, choć przez 6 lat nikogo nie zaatakowała, za to zabitych przez pijanych kierowców mamy całą masę ludzi. Ale pewnie, niech policja i sądy zajmują się PUMĄ, bo kto to widział, PUMĘ w domu trzymać zamiast paru półlitrówek w barku jak pan bóg przykazał.
                • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:26
                  Za prowadzenie po alkoholu są kary, nie wy łapią wszystkich, bo skala większa. Jest tylko wybór - albo trzymam pumę, albo jestem alkoholizującym się klientem mopsu? Jesteś pewna, że mała klatka, lub -w najlepszym wypadku mieszkanie 2-3 pokojowe o wysokości 2,7 metra to najlepsze miejsce do życia dla pumy?
                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:28
                    Czyli woliery dla tej pumy nawet nie widziałaś? Wiedziałaś w ogóle o jej istnieniu, czy masz od wczoraj po dwóch artykułach w sensacyjnym tonie już wyrobione zdanie?
                    • rb_111222333 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 23:39
                      Teraz puma też siedzi w wolierze? Według linków od 4 lat puma nie przebywa w miejscu, gdzie jest woliera.
                      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 02:34
                        rb_111222333 napisał(a):

                        > Teraz puma też siedzi w wolierze? Według linków od 4 lat puma nie przebywa w mi
                        > ejscu, gdzie jest woliera.


                        Wypowiedź pani weterynarz sprzed 3 lat:

                        wypowiada się także lekarz weterynarz Anna Chłosta, która miała kontakt ze zwierzęciem. - Jest respekt, zawsze się staram, jak mam z nią kontakt uważać na sygnały jakie wysyła. Czy macha ogonem bardzo szybko, czy gdzieś tam jej "uszy bardzo nie chodzą" - ale ogólnie jest przyjazna. Pytana o warunki, w których mieszka Nubia, lekarka stwierdza: - Nubia ma dobre warunki, przede wszystkim kochającą rodzinę, towarzystwo kota i psa. Ma dużo ruchu, pożywienie. (...) Owszem ona jest dzika, bo pumy nie są hodowane jak koty czy psy ale z zachowania jest dużym kotem. Czy jest niebezpieczna? - nie wydaje mi się.


                        i jeszcze:

                        Dwa lata temu Wirtualna Polska opisywała, że sąsiedzi donosili na mężczyznę. Twierdzili, że puma jest niebezpieczna i ludzie się jej boją.

                        - Nielegalnie i bez jakichkolwiek pozwoleń mieszka z dzikim kotem, pumą. Mieszkańcy żyją w strachu, nie wypuszczają dzieci z obawy o ich zdrowie. Policja nic z tym, nie robi mimo anonimowych zgłoszeń. Anonimowych, ponieważ ten pan jeździ z kijem i wszystkim grozi - cytuje WP jeden z donosów.

                        - Nie słyszałam, aby puma stworzyła jakieś zagrożenie dla mieszkańców - mówiła wtedy dziennikarzom Danuta Kowal, sołtys wsi, w której mieszkała rodzina - Sądzę, że to jakiś osobisty konflikt, o który na wsi nie trudno.

                        wtk.pl/news/60438-trwa-oblawa-na-weterana-ktory-uciekl-z-puma-do-lasu-jaka-jest-historia-nubii?src=news_box_newest&srcindex=1&device=dt
                  • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:37
                    Po pierwsze, nie tylko klienci mopsu się alkoholizują, nie wypisuj taki bzdur.

                    NAtomiast puma niemal od urodzenia żyła w tym mieszkaniu, jest związana z tym panem, wyrywanie jej teraz z jej ptoczenia i pozbawianie kontaktu z nim nie jest w porzadku.
                    Nie wiem, jak to rozwiązać. Gdyby to zależało ode mnie, byłabym za ustaleniem stałego nadzoru czy może raczej doradztwa specjalisty, ewentualnie przebudowania klatki (nie tego transportera, w którym ją trzyma uciekając, tylko tego co Larissa nazywa "Wolierą".
                    Może trzeba jej to powiększyć, jakoś lepiej urządzić - pewnie można by to zrobić.
                    Wiem, jak można się przywiązać do kota, którego wychowujemy od maleńkości, i jak bardzo kot może przywiązać się do człowieka. W tv widziałam jakieś migawki z polowania na pumę i jej właściciela - z bólem na to patrzyłam. Mam wrażenie, że już nie chodzi o dobro tego kota, tylko o postawienie na swoim.
                    • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:12
                      nangaparbat3 napisała:

                      > NAtomiast puma niemal od urodzenia żyła w tym mieszkaniu, jest związana z tym p
                      > anem, wyrywanie jej teraz z jej ptoczenia i pozbawianie kontaktu z nim nie jest
                      > w porzadku.

                      Przede wszystkim nie w porządku jest narażanie na niebezpieczeństwo ludzi znajdujących się w pobliżu pumy. Nie jest w porządku lekceważenie wyroków sądów.

                      S.
                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:19
                      Nanga, na litość Boską i wszelką inną, mądra z Ciebie kobieta zazwyczaj, nie powielaj tych bzdur o więzi kota z tym człowiekiem! To dzikie zwierzę, tylko oswojone, nie kot domowy! Pomyśl, jak musiała cierpieć odebrana matce, trzymana w nieodpowiednich warunkach, prezentowana i macana przez obcych ludzi! Puma to samotnik, a tu ciągle inni naokoło. No przecież swojego kota nie dałabyś głaskać obcym na zawołanie, nie narażałabyś na ciagłe zmiany miejsca i nowych ludzi- koty domowe nie lubią zmian, prawda? Ten człowiek skrzywdził ją okrutnie, puma nie może mieszkać w domu, w tej klatce ani chodzić na smyczy, no jak można gościa usprawiedliwiać, narażał swoje dziecko na niebezpieczeństwo!
                      to, co proponujesz, pomoc w urządzaniu woliery- no przecież to nakręci innych świrów, to sankcjonowanie bezprawia.
                      Proszę, poczytaj jak się oswaja dzikie zwierzęta,jak wygląda hodowla, nawet legalna. tak, to nadal dzikie zwierzę,tylko oswojone,żadne instynkty mu nie zanikły, zostały przytępione.
                      • biala_adelajda Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 12:05
                        Podpisuję się pod każdym słowem. I muszę powiedzieć, że przeraża mnie poziom naiwności i niewiedzy u tak wielu osób. I całkowite ignorowanie zagrożenia, jakie stwarza takie zwierzę przetrzymywane w takich warunkach.
            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 09:03
              Co to znaczy "traktuje ją bardzo dobrze?" Bo puma siedzi z nim na kanapie w domu? Bo widzisz psa i kota obok pumy? Bo nie jest zagłodzona? Ten człowiek przetrzymuje ją w nienaturalnych warunkach, obecnie puma nie ma tego czegoś co nazywacie wolierą- to może faktycznie dla jakiegoś ptaka by się nadawało- facet zamyka ją w klatce "transportowej", jest na zdjęciu z interwencji- w środku odchody i mokro, brudno, puma nie może wspiąć się na łapy. Ta woliera- gdzie tam jest coś do wspinania, to tylko pusta przestrzeń, na dole nie pobiega, na górze się nie ukryje.To jest za małe! W zoo są WYBIEGI , kotniki, gdzie kot może się schować, drzewa do wspinania. A w domu na kanapie to jest naturalne środowisko pumy?A prowadzenie na smyczy dzikiego zwierzęcia to jest normalne? on z nią chodził w miejscach publicznych..
              Co to znaczy,że "puma wydaje się być zadowolona"? Przecież nie powie, że zamiast na kanapę chce na drzewo, wyżej, że chce się ukryć, pospać. Że nie chce być głaskana przez obcych ludzi, nie chce być wożona na "warsztaty głaskania' w ciasnej, brudnej klatce. Nie chce chodzić na smyczy koło ruchliwej drogi, słyszeć klaksonów, być ciągnięta i szarpana.. Czy trudno zrozumieć, że "uśmiechnięty'" pysk delfina i "obrażony" manula nic nie znaczy?
              Dlaczego uważasz, że zoo się obudziło po sześciu latach? To zoo prowadzi sprawy sądowe i egzekwuje wyroki sądowe? Myślisz, że pracownicy zoo tak sobie jeżdżą po kraju i zabierają zwierzęta? To system egzekwowania prawa zawiódł.Zoo zostało tylko poproszone przez MŚ o przyjęcie zwierzęcia, bo ma cześć azylową właśnie dla takich sytuacji.
              Tak ogólnie- nie wiem skąd bierze się pomysł, że można sobie takie zwierzę hodować i myśleć, że ma się nad nim kontrolę. Nasze udomowione Mruczki i Azory mogą nieźle zaskoczyć, co dopiero dzikie, oswojone tylko zwierzę. Ta puma nie wygląda groźnie, taki większy kot.. A jest maszyną do zabijania, potrafi zaatakować o wiele większe zwierzę. Atakuje BEZ ostrzeżenia, wybiera słaby punkt- szyję i przerywa rdzeń kręgowy ofierze.. To, że nic nie zrobiła dotąd, nie znaczy, że nic nie zrobi.. instynkt jest uśpiony, wystarczy wyzwalacz- zapach, hałas, odwrócenie się tyłem, przyspieszenie kroku.. A ludzie podstawiają jej dzieci.
              Sporo broniących tego człowieka osób nie zastanawia się, skąd to zwierzę jest. A jest z hodowli. Pozwalanie na posiadanie takiego zwierzęcia to nakręcanie brudnego biznesu handlu dzikimi zwierzętami trzymanych i rozmnażanych w strasznych warunkach. Została wychowana "na smoczku" czyli maleńka odebrana matce, żeby spełniać ludzkie zachcianki. Tak pan ją kocha, że nie pozwolił jej być przy matce, kiedy tego potrzebowała. To oczywiście jeden z elementów oswajania.Ona nie powinna nigdy się urodzić po prostu.
              • marusia_ogoniok_102 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 10:07
                Dokładnie tak, 100/100. A już myślałam, że przynajmniej nam nie odbija tak, jak Amerykanom, co to jeżdżą do Tiger Kingów żeby "pogłaskać duzie kitku".
                Wieloma osobami się zawiodłam przy tej sprawie uncertain
                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 16:34
                  Marusia, to jest coś nieprawdopodobnego! Ja nie wiem, może ludzie tu widzą kota, kota domowego, którego się chce z kanapy zrzucić i zamknąć w klatce? Bez kontaktu z człowiekiem, ojej.Jak śledziłam wypowiedzi na stronie AAP Primadomus, tam gdzie 5 naszych tygrysów wylądowało, to też było trochę takich, co obrzucało błotem Hiszpanów, bo tygrysy biedne bez kontaktu z człowiekiem.. i zdziczeją biedne.. tak siedzą same w klatkach a przecież do pracy przyzwyczajone były.. ( w cyrku! tłuczone i kopane prądem!)O tygrysach które na widok człowieka mało ze strachu nie oszalały.
                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 19:47
                    elinborg napisała:

                    > Marusia, to jest coś nieprawdopodobnego! Ja nie wiem, może ludzie tu widzą kota
                    > , kota domowego, którego się chce z kanapy zrzucić i zamknąć w klatce? Bez kont
                    > aktu z człowiekiem, ojej.

                    Nie, ludzie widzą zwierzę, które od maleńkości zna tylko jeden świat i w nim nauczyło się żyć.
                    To ty widzisz dziką pumę, która jednak nigdy nie poznała życia w naturze i alternatywą dla niej będzie jedynie
                    klatka w zoo, po którą będą pochodzić tysiącami ludzi pokazując ją palcami, aż zobojętnieje na wszystkich, wcześniej być może jeszcze długo tęskniąc za swoim właścicielem, domem i zwierzętami z którymi się od małego wychowała. Ta puma już nie może już wrócić do natury, bo byłby to dla niej wyrok śmierci. To nie bajka o jelonku Bambi, może mniej telewizji w stylu disneya i Miami Vice.
                    • 3-mamuska Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 19:53
                      larrisa napisała:

                      > elinborg napisała:
                      >
                      > > Marusia, to jest coś nieprawdopodobnego! Ja nie wiem, może ludzie tu widz
                      > ą kota
                      > > , kota domowego, którego się chce z kanapy zrzucić i zamknąć w klatce? Be
                      > z kont
                      > > aktu z człowiekiem, ojej.
                      >
                      > Nie, ludzie widzą zwierzę, które od maleńkości zna tylko jeden świat i w nim na
                      > uczyło się żyć.
                      > To ty widzisz dziką pumę, która jednak nigdy nie poznała życia w naturze i alte
                      > rnatywą dla niej będzie jedynie
                      > klatka w zoo, po którą będą pochodzić tysiącami ludzi pokazując ją palcami, aż
                      > zobojętnieje na wszystkich, wcześniej być może jeszcze długo tęskniąc za swoim
                      > właścicielem, domem i zwierzętami z którymi się od małego wychowała. Ta puma j
                      > uż nie może już wrócić do natury, bo byłby to dla niej wyrok śmierci. To nie ba
                      > jka o jelonku Bambi, może mniej telewizji w stylu disneya i Miami Vice.


                      Dokładnie. 👏🏻
                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 21:20
                      Nie czytasz w ogóle co się pisze, prawda? Po tym, jak wypisywałaś rzewne pierdoły na temat więzi tego skubańca z pumą, teraz zaczynasz znowu bajeczki o tęskniącej pumie? Może mniej Disneya? Tam zwierzęta mają ludzkie uczucia. A może poducz się biologii?
                      Wskaż,w którym miejscu pisałam o przywróceniu pumy naturze, no nie wstydź się.
                      Będą ją palcami pokazywać, powiadasz. Teraz ją macają.
                      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 21:34
                        Uczucia wcale nie są domeną ludzką, nieuku. To ludziom się wydaje, z pychy, którą jesteś dotknięta, że tylko ludzie mają uczucia, a zwierze to tylko biologia, "żywe maszyny" zje, wysra się, pokopuluje i tyle. Przeniosą ją do zoo, co z tego? Zdaniem świętej elinborg tam będzie miała lepiej, bo elinbirg wie najlepiej. Nawet się nie zastanowi, czy na pewno ma rację, cień wątpliwości się nie pojawi, bo to przecież TYLKO zwierzę, biologia. Zwierzęta mają bardziej skomplikowaną psychikę niż większość podobnych tobie matołów sądzi. Wystarczy się nimi interesować, obserwować, a przede wszystkim mieć choć trochę empatii i pokory, a nie bezduszności charakterystycznej dla ludzi z małą wiedzą, za to z dużym ego. Macają ją? Miałaś kiedyś chociaż jakieś zwierzę? Dzieci? Macasz je, czy przytulasz i głaszczesz?
                        • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 21:40
                          larrisa napisała:

                          > Uczucia wcale nie są domeną ludzką, nieuku.

                          Ważne jest, że ludzie będą bezpieczniejsi. Uczucia zwierzęcia są na drugim miejscu.

                          S.
                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:10
                          Oho, zaczynają się wyzwiska. Czyli argumentów brak.
                          Oczywiście nie odniesiesz się do do tego, jak się buduje więź z pumą. Ani do tego,że nic nie pisałam o zwróceniu pumy naturze.
                          Wskaż proszę, w którym miejscu napisałam,że zwierzęta to maszyny. W którym, że zwierzęta nie mają uczuć (pisałam o ludzkich, tych z kreskówek disneya).
                          tak, mam zwierzę- przytulam je i głaszczę. Ja i moja rodzina. Nie obcy za kasę. W ogóle obcy mało. Nie obwożę go też, żeby pokazywać za pieniądze. Wiem,że jest zwierzęciem stadnym i udomowionym i tak je traktuję. Mojego dziecka nie prowadzę na smyczy ani nie oddałam w pierwszym tygodniu życia na wychowanie niedźwiedzicy.
                          Ten człowiek traktuje pumę jak maszynę. Maszynę do zarabiania kasy i realizowania swoich chorych potrzeb.
                          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:35
                            elinborg napisała:

                            > Oho, zaczynają się wyzwiska. Czyli argumentów brak.
                            > Oczywiście nie odniesiesz się do do tego, jak się buduje więź z pumą. Ani do te
                            > go,że nic nie pisałam o zwróceniu pumy naturze.

                            Mam ci podać argumenty jak się buduje więź? Ty się zastanawiasz nad tym co piszesz?
                            No więc właśnie mówię, że idealną sytuacją byłoby życie zwierzęcia w naturze. Tego nie da się zrobić, więc
                            po co zmieniać sytuację nieidealną, ale taką którą zwierzę zna, w której się wychowało, na sytuację całkowicie dla zwierzęcia nową i też nieidealną? Czy lepszą, jesteś tego pewna? Całkowicie pewna?


                            > Wskaż proszę, w którym miejscu napisałam,że zwierzęta to maszyny. W którym, że
                            > zwierzęta nie mają uczuć (pisałam o ludzkich, tych z kreskówek disneya).
                            > tak, mam zwierzę- przytulam je i głaszczę. Ja i moja rodzina. Nie obcy za kasę.

                            Ocho, kasa boli. A wiesz, że puma musi jeść? Jesteś taką znawczynią to chyba wiesz ile
                            i czego.


                            > Ten człowiek traktuje pumę jak maszynę. Maszynę do zarabiania kasy i realizowan
                            > ia swoich chorych potrzeb.

                            Konkrety. Ile zarobił?
                            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:55
                              Napisz, jak buduje się więź z dzikim, drapieżnym zwierzęciem. Napisz, jak się je oswaja. Na to czekam, bo widzę,że nie wiesz, jak to się robi. Podpowiem- oj nie respektuje się uczuć tego zwierzęcia, nic a nic.
                              Puma, której się nie ma, jeść nie musi. Jeśli się nie jest w stanie wyżywić nawet zwierzęcia, to się go nie kupuje. Bo gdzie koszty pozostałe?
                              Ile zarobił? na zrzutka.pl- prawie 50 tys. Warsztaty też kosztowały i focie też. No sama piszesz, że puma jeść musi, a teraz pytasz ile zarobił??
                              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:12
                                elinborg napisała:

                                > Napisz, jak buduje się więź z dzikim, drapieżnym zwierzęciem. Napisz, jak się j
                                > e oswaja. Na to czekam, bo widzę,że nie wiesz, jak to się robi.

                                A jak wytwarza się więź? Masz jakieś problemy emocjonalne, że nie wiesz jak powstają więzi? Trzeba ci napisać? Te między ludźmi a zwierzętami też trudne do ogarnięcia? Może filmik coś ci wyjaśni:

                                www.youtube.com/watch?v=o1dHl7rCK-4

                                > Podpowiem- oj nie respektuje się uczuć tego zwierzęcia, nic a nic.

                                Podpowiesz? A cóż ty podpowiadasz? W koło Macieju piszesz jakieś ogólniki nie znając w ogóle ani tego człowieka, ani jego zwierzęcia. Wczoraj coś przeczytałaś i już wiesz, że nic a nic nie respektuje, nie to co ty pani idealna.

                                > Puma, której się nie ma, jeść nie musi. Jeśli się nie jest w stanie wyżywić na
                                > wet zwierzęcia, to się go nie kupuje. Bo gdzie koszty pozostałe?
                                > Ile zarobił? na zrzutka.pl- prawie 50 tys. Warsztaty też kosztowały i focie też
                                > . No sama piszesz, że puma jeść musi, a teraz pytasz ile zarobił??

                                Aha, czyli jak pisałam, nie wiesz, ale dalej będziesz brnęła w oskarżenia.
                                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:36
                                  Aha, nie umiesz odpowiadać na pytania. Pytam o BUDOWANIE więzi, pokazujesz pana głaszczącego lwy. A jak doszło do tego,że je głaszcze? No jak ( i po co do jasnej cholery)? Chodzi o więzi z dzikim zwierzęciem, przypominam. No napisz, pani idealna.
                                  Piszę o konkretnych faktach, które pan zamieszczał na swoim FB, rozumiesz? Co jest ogólnikiem?
                                  Podałam Ci kwotę, nie widzisz jej?
                                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:49
                                    Jaką kwotę podałaś? Ze zbiórki teraz założonej? No to faktycznie wiesz ile zarabia, ROLF...
                                    Nie rozumiem o co ty w ogóle pytasz? Jak się buduje więź? Mam ci w punktach wypisać? Jak doszło do tego, że ktoś żyje wśród lwów a lew go akceptuje i okazuje uczucia? A jak doszło do tego, że twój mąż ma więź z tobą a nie z Zośkę z Pcimia Dolnego? No jak to się dzieje, że się tworzy więź? Między dziećmi a rodzicami adopcyjnymi, między zwierzętami różnych gatunków wychowywanych razem, między Jane Goodall a dzikimi gorylami? No jak to się dzieje, cuda panie...
                                    I dlaczego stale używasz do mnie określeń jakie ja używam w stosunku do ciebie? Nie potrafisz nic sama wymyślić? oczerniania człowieka, którego nie znasz całkiem nieźle ci idzie, wysil się troszkę.
                                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 01:01
                                      Czy Jane Goodall trzymała goryle w klatkach? Prowadziła na smyczy? Odbierała małe matkom?
                                      Ktoś żyje wśród lwów i one go akceptują powiadasz.. Idź i spróbuj tego, śmiało. Zdaje się, że jakieś trzy osoby, opiekunowie w zoo i sanktuarium dla lwów, które zostały zabite przez nie, nie doświadczyły uczuć pozytywnych..
                                      Po co do cholery budować więź z drapieżnikiem? Po co? Nie wiesz, jak to się robi - najpierw odbiera się matce małe, często jeszcze ślepe, powodując cierpienie jej i dziecka.odchowuje się sztucznie na butelce, narażając na stres i choroby. Zwierzęta w takich hodowlach cierpią , są eksploatowane do granic, bo przecież dla kasy się to robi. Co się robi z samczykami? Bo są przecież większe i bardziej niebezpieczne od samiczek? Pewnie ubija bezlitośnie.. To nie jest żadna miłość, więź czy przywiązanie tylko sztucznie stworzone uzależnienie, które nie powinno mieć miejsca i w naturze nie ma.To zwierzę nie miało żadnego wyboru. W naturze człowiek jest potencjalną zdobyczą drapieżnika,pokarmem, nie przyjacielem. Co Ty o gorylach bredzisz, naczelnych. Co o Zośce z Pcimia.. dzieci adopcyjne to inny gatunek?? Dlatego napisałam,że nie oddałam syna niedźwiedzicy. Bo ten koleś wziął maleńką pumę matce. Bo taką miał zachciankę.
                                      Nie nazwałam Cię ani nieukiem, ani matołkiem, jak ty mnie. Ani dzieckiem. Więc nie "stale". I dlaczego używasz takich określeń w stosunku do mnie?
                                      Czy 50 tys. to mało? Przedtem była na 70 tys., zakończona na 50. Ja tego człowieka nie oczerniam, podaję fakty z jego FB.
                                      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 08:10
                                        elinborg napisała:

                                        > Czy Jane Goodall trzymała goryle w klatkach? Prowadziła na smyczy? Odbierała ma
                                        > łe matkom?
                                        > Ktoś żyje wśród lwów i one go akceptują powiadasz.. Idź i spróbuj tego, śmiało.
                                        > Zdaje się, że jakieś trzy osoby, opiekunowie w zoo i sanktuarium dla lwów, któ
                                        > re zostały zabite przez nie, nie doświadczyły uczuć pozytywnych..
                                        > Po co do cholery budować więź z drapieżnikiem? Po co? Nie wiesz, jak to się rob
                                        > i - najpierw odbiera się matce małe, często jeszcze ślepe, powodując cierpienie
                                        > jej i dziecka.odchowuje się sztucznie na butelce, narażając na stres i choroby
                                        > . Zwierzęta w takich hodowlach cierpią , są eksploatowane do granic, bo przecie
                                        > ż dla kasy się to robi. Co się robi z samczykami? Bo są przecież większe i bard
                                        > ziej niebezpieczne od samiczek? Pewnie ubija bezlitośnie.. To nie jest żadna mi
                                        > łość, więź czy przywiązanie tylko sztucznie stworzone uzależnienie, które nie p
                                        > owinno mieć miejsca i w naturze nie ma.To zwierzę nie miało żadnego wyboru. W n
                                        > aturze człowiek jest potencjalną zdobyczą drapieżnika,pokarmem, nie przyjaciele
                                        > m.


                                        Trzymaj się faktów. Bo ty tylko walczysz o swoją rację, jak dyrektorka z zoo. On prowadzi jakąś hodowlę, jego puma choruje, wiesz już nawet, że została ślepa oderwana od matki, choć urodziła się w hodowli, facet zabija "samczyki", eksploatuje do granic dla kasy, o której nic jednak nie możesz powiedzieć prócz tego, że wczoraj założył zbiórkę na pomoc prawną?
                                        Więc skoro wczoraj założył to dlaczego sugerujesz jaką to wielką kasę zbija od dawna (no jaką?) i że to wszystko robi dla kasy? Lepiej ci pasuje do teorii, to wszystko.
                                        W naturze dla pumy człowiek nie stanowi pożywienia, nieliczne są przypadki gdy puma atakuje ludzi, o czym ty piszesz? Już pomijając fakt, że nie rozmawiamy o małej pumce właśnie kupionej z hodowli, ale o pumie, która żyje od 6 lat z człowiekiem, którego zna i do którego od małego przywykła. Jakie to zoo oferuje dla niej warunki, wiesz chociaż, czy teraz sprawdzisz jak zapytałam?

                                        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 09:41
                                          W ogóle nie pisałam, że facet prowadzi hodowlę, jego puma choruje, facet zabija osobniki męskie. Nic takiego nie wsadzisz mi w usta, choćbyś pękła. Eksploatacja do granic u faceta też nie.
                                          Jeżeli nie rozumiesz, że odbierając małe niezdolne do życia zwierzęta matkom krzywdzi się je okrutnie dla własnego widzimisię, że nie tworzy się żadnej więzi z tym zwierzęciem, tylko traktuje jak zabawkę, maskotkę. Że to jest złe i powinno być piętnowane. Że naprawdę kochając zwierzę zapewnia się mu warunki zbliżone do naturalnych, jak wiele prywatnych osób robi.
                                          Kupując takie zwierzęta, kształtuje się popyt. Popiera okrutne metody hodowli.
                                          Czy pumy w naturze mieszkają z ludźmi i kotami? Czy możesz w naturze pogłaskać pumę? Nawiązać mityczną więź z osobnikiem wychowanym przez matkę? Czy w zoo możesz podejść i pogłaskać lwa? Czy możesz pogłaskać lwa tego pana z filmiku?
                                          Jeżeli to cię w ogóle nie rusza, jeżeli nie potrafisz powiązać faktów, nie rozumiesz,że za naruszenie prawa musi być kara, żeby ograniczyć naśladowców, to nie ma co z Tobą rozmawiać. W dodatku nie czytałaś treści wyroków ani w ogóle FB tego Pana i piszesz o nim jak o świętej Teresie.
                                          Serio masz w dupie skąd to zwierzę pochodzi i jak jest krzywdzone? Uczepiłaś się tej klatki i rozwrzeszczanej publiki, w ogóle nie przyjmując do wiadomości, jak ona mieszka teraz i co facet z nią robi. Albo nie wiesz tego, nie przeczytałaś.
                                          I tak, rozmawiamy i o małej pumce, i o tej teraz. W ani jednym przedziale czasowym nie było temu zwierzęciu dobrze. Rozmawiamy też o hodowli dzikich zwierząt. Inteligentny człowiek potrafi łączyć fakty, wyciągać wnioski, zdobywać informacje.
                                          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:39
                                            No właśnie, tak myślałam, kara jako odstraszający przykład dla innych. Nie edukacja, ale kara. Wcale nie chodzi o pumę, tylko o przykład, jak się kończy gdy ktoś nie przestrzega PRAWA. Po co postarać się wybrnąć z tej sytuacji w sposób jak najmniej inwazyjnym jak można siłowo odebrać zwierzę i urządzić polowanie w lesie ze śmigłowcami i dronami. Inteligentny człowiek widzi, że siłowe rozwiązania mało komu służą a do konkretnej sytuacji trzeba podchodzić indywidualnie a nie z jakiegoś szatmpowego wzorca. Ta pumka była mała 6 lat temu więc co da jej teraz odległe w czasie karanie właściciela za zakup z hodowli? Innych odstraszy? Nie widzisz co się dzieje, jak zadziałała twoja "kara"? Facet uciekł ze zwierzęciem, a ludzie popierają go jak bohatera. Inteligenty człowiek widzi jakie są skutki "kary" a nie zamyka oczy na rzeczywistość i forsuje swoje zdanie, które wefekcie wywołało niepożądane skutki, co zauważyła w swoim komunikacie nawet policja, zazwyczaj skłonna do (nad)używania siły.
                                            • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:03
                                              Człowiek miał duuuużo czasu, żeby wyprostować swoje postępowanie. Nie zrobił tego.
                                              Kto jest winien tego rozwiązania siłowego?Facet nie respektował wyroków sądu. Policja nie potrafiła namierzyć gościa 3 km od komendy. Zrobili to pracownicy zoo w 2 godziny. Nikt nie chciał zabierać pumy ba siłę. Czekano ( pracownicy zoo i dziennikarze) na policję, była powiadomiona, że czekają na ich przyjazd. Gość przyjechał przed policją, wyciągnął zwierzę z tej klatki i szarpiąc usiłował wcisnąc do auta. Potem awiał do lasu, puma ciągnęła tak, że w ogóle nad nią nie panował. Nikt też nie wdzierał się na posesję, jak piszą niektórzy, bo to nie jest posesja. Barakowóz zajmowany nielegalnie przez tego człowieka i obok ta koszmarna klatka dla pumy. Woliera jest gdzie indziej.
                                              Starano sie zrobić to jak najmniej inwazyjnie, ale wskutek działań tego człowieka i opieszałości policji wyszło tak, jak wyszło.
                                              • mmoni Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:28
                                                www.facebook.com/bloganimalus/posts/3737820272912641
                                              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:31
                                                elinborg napisała:

                                                > Człowiek miał duuuużo czasu, żeby wyprostować swoje postępowanie. Nie zrobił te
                                                > go.
                                                > Kto jest winien tego rozwiązania siłowego?

                                                Pytanie retoryczne w twoich ustach. Winien jest on, on i tylko on. Rozmowa z tobą to jak ze ścianą.
                                                • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 13:36
                                                  larrisa napisała:

                                                  > elinborg napisała:
                                                  >
                                                  > > Człowiek miał duuuużo czasu, żeby wyprostować swoje postępowanie. Nie zro
                                                  > bił te
                                                  > > go.
                                                  > > Kto jest winien tego rozwiązania siłowego?
                                                  >
                                                  > Pytanie retoryczne w twoich ustach. Winien jest on, on i tylko on. Rozmowa z to
                                                  > bą to jak ze ścianą.

                                                  Tak jak rozmowa z kimś, kto twierdzi, że białe jest białe i nie daje się przekonać, że czarne. No ściana.

                                                  S.
                                            • samawsnach Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 16:30
                                              " A ludzie popierają to jak bohatera". To tylko świadczy o ich ( miernej) inteligencji. "Ratujcie kotełka, pomóżcie Kamilowi, niech Nubia wróci do kochającego domu, nie mozna się zgadzać na rozdzielenie z przyjacielem ". Mało ci? Puma została osadzona w roli kolankowego persika, migający się od lat od realizacji wyroków sądowych robi za bohatera, a cała reszta kibiców zdaje się nie rozróżniać dzikiego zwierzęcia od pluszaka.
                            • biala_adelajda Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:26
                              Larisso, dobrze, że zwracasz uwagę na uczucia zwierząt, ale popełniasz ogomny błąd utożsamiając je z uczuciami ludzkmi.
                              Polecano już w tym wątku książkę "Dobry wilk". A ja tu wrzucę na szybko link do ciekawego artykułu. Poczytaj.
                              kobieta.onet.pl/puma-nubia-ze-slaska-ekspertki-tlumacza-czemu-powinna-zostac-w-zoo/yqh2wjx
                              Snajper wyżej wrzucił film z boliwijskiego azylu dla pum. Oberzyj go. Puma oswojona nadal jest zwierzeciem dzikim i jest niebezpieczna. Prędzej czy później zrobi komuś krzywdę. Zwłaszcza, że Pan opowiadał, że probowała go atakować.
                              • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 23:40
                                biala_adelajda napisała:

                                > Larisso, dobrze, że zwracasz uwagę na uczucia zwierząt, ale popełniasz ogomny b
                                > łąd utożsamiając je z uczuciami ludzkmi.

                                Mylisz uczucia z cechami. Błędem jest nadawanie cech ludzkich różnym gatunkom zwierząt,
                                natomiast uczucia nie są charakterystyczne wyłącznie dla ludzi, ani te co czują ludzie nie są lepsze od zwierzęcych.
                                Zwierzęta potrafią odczuwać wiele uczuć i emocji, podobnie jak człowiek, co nie znaczy, że wszyscy czujemy identycznie.Ludzie też przecież nie odczuwają identycznie, podobnie jak złożony świat zwierzęcy. Już sam podział ludzie/zwierzęta jest bardzo uproszczony, bo przecież świat zwierząt jest ogromnie złożony.
                                Inna sprawa, że jesteśmy nieco skazany na antropomorfizację, ponieważ sami doświadczamy wyłącznie ludzkich emocji i żeby poczuć co faktycznie czuje puma czy sroka musielibyśmy stać się pumą czy sroką.
                                • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 00:18
                                  No popatrz, piszesz że zwierzęta czują i mają emocje (no pewnie,że tak, tylko nie takie, jak ludzie). I nie rozumiesz, że oswajając dzikie zabiera się im te uczucia i emocje?
                                  Puma jako dorosłe zwierzę jest samotnikiem. No więc co czuje mając obok cały czas inne zwierzęta? Nie, oswojenie nie znosi takich cech gatunku, nie można pisać, że ona się przyzwyczaiła. Tak jak pies, zwierzę stadne, nie może i nie powinno być cały czas w odosobnieniu. Broniłabyś kogoś, kto trzyma psa w kojcu cały czas? karmi go i sprząta, ale nie wyprowadza i nie nawiązuje kontaktu? Nie, prawda? To byłby okrutnik, bo pies tego kontaktu, głaskania, zabaw, spacerów potrzebuje. No więc złe jest zmuszanie zwierzęcia do zachowań nienaturalnych dla jego gatunku, tak? Czy pies przyzwyczaiłby się do tego, że nie ma człowieka lub innego psa? Nawet jeśli, to czy słuszne byłoby zostawienie go w takich warunkach? Bo już tak długo jest i będzie tęsknił za samotnością i kojcem? no nie, to byłoby nieludzkie. Dlaczego więc ta puma traktowana jest jak pies, skoro nim nie jest?
                                  • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 00:25
                                    elinborg napisała:

                                    > No popatrz, piszesz że zwierzęta czują i mają emocje (no pewnie,że tak, tylko n
                                    > ie takie, jak ludzie). I nie rozumiesz, że oswajając dzikie zabiera się im te u
                                    > czucia i emocje?

                                    Nie rozumiesz, że nikt tu nie popiera tego co się stało, tylko w odróżnieniu od ciebie nie ignoruje, że to się już stało i żadne potępianie teraz tego nie zmieni?

                                    > Puma jako dorosłe zwierzę jest samotnikiem. No więc co czuje mając obok cały cz
                                    > as inne zwierzęta?

                                    kopalniawiedzy.pl/puma-zachowania-spoleczne-dzielenie-pozywieniem-Mark-Elbroch-Mark-Lubell,27156

                                    Zapewne w zoo, pełnym ludzi, hałasów, wrzeszczących dzieci będzie jej lepiej...Sama akcja pracowników, którą krytykuje nawet policja, świadczy o niesamowicie profesjonalnym podejściu...
                                    • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 01:24
                                      jak potępianie nie zmieni?? inni nie będą naśladować, będzie ich mniej, będzie mniej hodowli. Cokolwiek , jakikolwiek efekt pozytywny będzie dobry.
                                      Dobrze, są nowe badania w sprawie pum.. No więc, kontakt co 10- 12 dni. To nie jest nadal ciągły kontakt, prawda? I nie z osobnikami tego samego gatunku, ale potencjalną zdobyczą.
                                      Ja nie wiem, jak jest w chorzowskim zoo, ale w poznanskim mają część azylową, z dużymi wybiegami. Ocalone tygrysy do dziś nie są pokazywane. Może puma nie byłaby w ogóle pokazywana. Ale tego nie wiem, więc to zaznaczam. Ogólnie poznanskie wybiegi są największe w Polsce.
                                      Piszesz ciągle tak, jakby puma u tego faceta miała spokój i ciszę, a to przecież nieprawda. Przychodzili ludzie, dotykali ją, robili zdjęcia. Woził ją też i miał zamiar częściej na warsztaty głaskania..To już zwyczajnie niebezpieczne jest.. Przecież gdyby miała wybieg w jednym miejscu, duży, ładny, on dopełnił wszelkich formalności,nie próbowałby wozić jej na te warsztaty- nie byłoby tego wszystkiego.. Są ogrody prywatne, gdzie zwierzętom jest dobrze w miarę, choćby ten w Człuchowie.. nikt tam zwierząt na smyczach nie prowadzi, na kanapie nie trzyma, nie uczłowiecza na siłę.
                                      • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 08:09
                                        przecież gdyby miała wybieg w jednym miejscu, duży, ładny, on dopełnił wszelkich formalności,nie próbowałby wozić jej na te warsztaty- nie byłoby tego wszystkiego..
                                        Ano o to mi chodzi. Żeby z nim pogadać, wynegocjować takie warunki o jakich piszesz, w tym zabezpieczenie przed ewentualnym wypadkiem, nadzorować.

                                        • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 08:21
                                          nangaparbat3 napisała:

                                          > przecież gdyby miała wybieg w jednym miejscu, duży, ładny, on dopełnił wszel
                                          > kich formalności,nie próbowałby wozić jej na te warsztaty- nie byłoby tego wszy
                                          > stkiego..

                                          > Ano o to mi chodzi. Żeby z nim pogadać, wynegocjować takie warunki o jakich pis
                                          > zesz, w tym zabezpieczenie przed ewentualnym wypadkiem, nadzorować.
                                          >
                                          Bo my nie jesteśmy nauczeni rozwiązywania problemów. Musi być spór, agresja, rozwiązania siłowe. Podział na białych i czarnych bohaterow. Druga strona nie może być zrozumiana, nie ma miejsca na odrobinę wyrozumiałości, o tym człowieku forum przeczytało przez weekend ale już wiadomo, że zbija fortunę na pumie, że ją celowo krzywdzi, że ślepe małe oderwał od matki, nawet fakt bycia w Afganistanie wiesza mu się jako wadę na nosie. Gdzie by tam rozmawiać, pomagać, edukować, tłumaczyć, wspierać. Jak pisałam wcześniej to mało medialne, a i trudniejsze, wymaga wysiłku, a tak potępisz faceta na forum i już jesteś po jasnej stronie mocy.
                                          • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:00
                                            Musi być przestrzeganie prawa. Pan przez 6 lat nie zdążył się wyedukować?
                                            • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:46
                                              >>>Musi być przestrzeganie prawa. Pan przez 6 lat nie zdążył się wyedukować?

                                              No właśnie. Pan jest głupi i zły, a my go wyedukujemy. Albo wymierzymy prawo.
                                              • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:58
                                                Nanga, a możesz otworzyć ten link wklejony niżej przez mmoni? Tam jest naprawdę dobrze opisane wiele spraw.
                                                Kara ma wartość edukacyjną, wiesz? To jest dorosły człowiek.Swojego kota traktujesz jak psa? Czy jednak jak kota? Dlaczego wartościujesz cierpienie, dlaczego uważasz, że jak się pisze o jednej sprawie, to innych się nie zauważa.. No nie mogę pojąć.
                                                • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:44
                                                  Bo codziennie żyją w męczarniach i umierają miliony zwierząt. I rusza to tylko pojedynczych ludzi.
                                                  Co do traktowania kota jak psa: mam znajomą, która zaczęła swego kota wyprowadzać na smyczy. Dla mnie było to dziwactwo straszne. Na początku kot wystraszony chował się w krzakach i nie ruszał. Teraz sam domaga się spacerów, pani wychodzi z nim codziennie dwa razy, czasem trzy, kiedy kot nie daje spokoju.
                                                  Oczywiście na tej smyczy on prowadzi panią, nie na odwrót wink
                                              • snajper55 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 13:41
                                                nangaparbat3 napisała:

                                                > >>>Musi być przestrzeganie prawa. Pan przez 6 lat nie zdążył się wy
                                                > edukować?
                                                >
                                                > No właśnie. Pan jest głupi i zły, a my go wyedukujemy. Albo wymierzymy prawo.

                                                No nie, zmienimy prawo aby panu było dobrze i aby go nie łamał.

                                                S.
                                                • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 14:44
                                                  To bardzo logiczne, co piszesz, jak zawsze wink , ale życie logiczne nie jest sad
                                          • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:44
                                            Larisso, nie wiem, kim jesteś, ale kiedy cię czytam, to chwilami jakbym siebie samą słyszała big_grin
                                            Tylko temperament mam mniejszy, pewnie z racji wieku big_grin
                                        • erzulie Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:40
                                          nangaparbat3 napisała:

                                          > przecież gdyby miała wybieg w jednym miejscu, duży, ładny, on dopełnił wszel
                                          > kich formalności,nie próbowałby wozić jej na te warsztaty- nie byłoby tego wszy
                                          > stkiego..

                                          > Ano o to mi chodzi. Żeby z nim pogadać, wynegocjować takie warunki o jakich pis
                                          > zesz, w tym zabezpieczenie przed ewentualnym wypadkiem, nadzorować.
                                          >

                                          Zbidowanie odpowiedniego wybiegu i budynku kosztuje, utrzymanie pumy w takich warunkach również. Zwłaszcza jeżeli facet nie będzie mógł zarabiać na fotkach, ”warsztatach" i wożeniu pumy po walkach bokserskich. Mało prawdopodobne jest, ze zastosuje się do wymagań, bo już niejednokrotnie nie przestrzegał wyroków sądowych. Jeżeli według ciebie wożenie i macanie zwierzęcia przez obcych nie jest krzywdą, to tym bardziej nie jest dla niego przebywanie w dużo lepszych warunkach, bez kontaktu z obcymi.

                                          Pamiętacię tę historię o pumach grasujących na Śląsku? Tu jest opisane jak się skończyła:

                                          dziennikzachodni.pl/wyjasnila-sie-zagadka-pumy-grasujacej-na-slasku/ar/148502
                                          I jeżeli by się zdarzyło, ze puma nawieje albo napocznie jakiegoś dzieciaka, to zostanie odstrzelona, bo nikt wtedy nie będzie się zastanawiał nad humanitarynym łapaniem niebezpiecznego zwierzęcia. Więc to, żeby przebywała w odpowiednich warunkach i pod odpowiedzialną opieką jest zarówno w interesie ludzi, jak i kota.
                                          Aha, pumy, które uciekły z hodowli jakoś nie umarły z tęsknoty za swoim właścicielem i nie pobiegły pędem do domku na kanapę.
                                          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:46
                                            erzulie napisała:


                                            > Zbidowanie odpowiedniego wybiegu i budynku kosztuje, utrzymanie pumy w takich w
                                            > arunkach również.

                                            Aha, w zoo koszty znikną.
                            • michalinalis Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 00:23
                              larrisa napisała:

                              >
                              > Ocho, kasa boli. A wiesz, że puma musi jeść? Jesteś taką znawczynią to chyba wi
                              > esz ile
                              > i czego.
                              >
                              To po kija kupił zwierzę, na które go nie stać ?
                              Niech się na dziecku skupi i do psychiatry pójdzie a nie cyrki z dzikim zwierzem wyprawia.
                              Żal tego zwierzaka, w końcu ma spokój, bez macania i mini klatki ale i tak najważniejsze, że inni ludzie nie są narażeni na atak dzikiego zwierzęcia.
                              A ty Larisa idź się ogarnij, bo takie głupoty piszesz, że ręce opadają. Poza tym chyba każdy już cię zidentyfikował, piszesz tu te same durne teksty, co w necie pod swoim nazwiskiem big_grin

                    • memphis90 Re: Puma jako domowy kicius. 15.07.20, 17:37
                      >alternatywą dla niej będzie jedynie
                      >klatka w zoo, po którą będą >pochodzić tysiącami ludzi >pokazując ją palcami
                      Ale dokładnie to dzieje się teraz. Ludzie przyjeżdżają sobie miziać pumkę.
                  • nangaparbat3 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 22:46
                    Oczywiście, że widze tu KOTA. Nie domowego, raczej kota urodzonego na wolności i odebranego matce, umieszczonego w schronisku dla zwierząt, którego potem ktoś zabiera i zamyka w domu.
              • ms.piggy Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 14:34
                dziękuję Ci za ten komentarz, za mądre słowa, czytając niektóre kom. ematek juz wiem skąd popularnośc cyrków ze zwierzętami, piesków i kotków z pseudohodowli, kurde, większośc jest nadal mentalnie w średniowieczu
              • sundace46 Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 15:53
                Elinbieg, dokładnie tak.
      • hanusinamama Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 10:48
        Przypominam ze wyglądał nie znaczy ze jest z nią dobrze. Rozmawiałam ze znajomym wetem. Powiedział ze on pierwsze co pomyślał, to czy puma miała opieke weterynarza. Raczej nie...bo kazdy wet w takiej sytuacji ma obowiązek zgłosić zwierzę na policję. Poza tym czym była karmiona. Na zdjeciach pokazane jak pan karmi kurczakami...tak to mieso i mnie tez sie wydawało ze odpowiednie dla pum. Nie , nie jest.
        • elinborg Re: Puma jako domowy kicius. 13.07.20, 11:15
          Pojawił się tez wpis, ze miała nieprawidłową postawę ciała wskutek chodzenia na smyczy. Drapieżnikom w niewoli podaje się też indywidualnie dobrane suplementy diety, bo nie jedzą zwierząt w całości. musi to robić osoba znająca się na rzeczy.Ale to sprawdzą weterynarze. W każdym razie, puma jest na kwarantannie w zoo w Chorzowie.
    • sundace46 Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 20:55
      Warto zajrzec.
      • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:06
        Warto też zauważyć, że z drugiej strony mamy ciągnącą się latami sprawę schroniska w Radysach, gdzie tysiącami ginęły psy i nikt się tym specjalnie nie przejmował. Jakoś nie było wyroków sądowych, ani policja nie robiła obławy, żadne kierownictwo zoo nie robiło odezw, właściciel sobie legalnie działał i zarabiał kasę, ludzie skargi pisali i nic, no ale psy nie są tak medialne jak puma. Nawet jeśli umierały z głodu albo zagryzione przez inne psy z powodu stłoczenia, zawsze to tylko psy, o czym tu pisać i czym się ekscytować.
        • michalinalis Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 00:28
          larrisa napisała:

          > żadne ki
          > erownictwo zoo nie robiło odezw, właściciel sobie legalnie działał i zarabiał k
          > asę, ludzie skargi pisali i nic, no ale psy nie są tak medialne jak puma. Nawet
          > jeśli umierały z głodu albo zagryzione przez inne psy z powodu stłoczenia, zaw
          > sze to tylko psy, o czym tu pisać i czym się ekscytować.
          A co ma zoo do psów ? ZOO zajmuje się dzikimi zwierzętami - jak zwykle w twoim wydaniu argument nieadekwatny.
          • larrisa Re: Puma jako domowy kicius. 14.07.20, 08:50
            michalinalis napisała:

            > A co ma zoo do psów ? ZOO zajmuje się dzikimi zwierzętami - jak zwykle w twoim
            > wydaniu argument nieadekwatny.

            Nic nie ma, po prostu nie zrozumiałaś, bo ja nie porównuję zoo do psów, tylko obronę i działania państwa oraz różnych instytucji w obronie pumy z obroną psów w Radysach. Tu mamy zwierzę w bardzo dobrej kondycji ścigane po lesie z właścicielem, tam setkami zagryzane, zdychające, chorujące psy i od wielu lat zero reakcji tylko przyzwolenia na dalsze działanie schroniska.
      • bywalczyni.hosteli Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 21:42
        dzięki za link
    • taniarada Re: Puma jako domowy kicius. 11.07.20, 22:31
      Służył w Afganistanie .Jak filmowy Rocky walczy ze złymi policjantami.
      • bulzemba Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 09:10
        Wielki weteran. Facet trochę pracował DLA wojska, a nie W wojsku i już Wielki weteran z traumą wojenną.
        • pierwszychleb Re: Puma jako domowy kicius. 12.07.20, 09:27
          Prawie jak rambo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka