hanusinamama
10.07.20, 21:41
E-matka widziała...i całe zastępy ludzi mowiących jak to Pan pumę kochał. Na smyczy prowadzał ( w puszorku). Pan warsztaty robił (ludzie sobie przyjeżdzali i spedzali dzien z pumą)...i nikt z nich nie widzi, ze to jest dzikie zwierzę i że to coś tu nie halo. Koleś chciał zwierzatko trzbeba było dachowca przygarnąć...no ale fejmu z posiadania kotka burego by nie było.