12.07.20, 09:30
Tak chcialam sie wygadac. Denerwuje mnie kolezanka I mam wyrzuty sumienia. To kobieta 35 lat, nie ma swojej wlasnej rodziny, nie ma faceta. Nie ma takze grona przyjaciol wokol I zerwala relacje z tokszyczna, przemocowa rodzina (rodzice, brat). Ma 35 lat , nie interesuje sie moda, uroda, nie dba , by wygladac atralcyjnie. Mimo to ciagle opowiada o tym, ze ktos ja podrywa, zaczepia, "patrzy". Angazuje sie w jakies lewe znajomosci z niewlasciwymi ludzi I ciagle przesiaduje na tinderze. Ten tinder to jej glowne zainteresowanie, pisanie z facetami, zapraszanie do siebie, umawianie sie. Nic z tego nie wychodzi, po pierwszym lub kilku spotkaniach panowie rezygnuja, a ona cierpi. Mimo to, potrafi odwolac wspolne spotkanie ze mna, bo ma jakas randke z tindera. Nie rozwija sie. Glupio mi, bo to serdeczna osoba, dobra I godna zaufania. Jej by dobrze zrobilo, gdyby miala stalego, kochajacego faceta, ale jakos nie potrafi. Albo ogolnie stalych ludzi wokol. Strasznie mnie irytuje jej postepowanie I sie zastanawiam czy mam prawo ja oceniac? Czy to ja jestem zla kumpela
Obserwuj wątek
    • black_halo Re: Kolezanka 12.07.20, 09:42
      Czyzbys jej zazdroscila, ze mimo tego, ze nie spedza pol dnia na dbaniu o atracyjny wyglad to ktos ja podrywa?

      Dlaczego uwazasz, ze staly facet to jest to czego kolezanka potrzebuje? Po zerwaniu kontaktow z toksyczna rodzina moze ona wcale nie ma ochoty zakladac wlasnej i jej ta sytuacja odpowiada.

      Jesli odwoluje spotkania z Toba ze wzgledu na randki i to przeszkadza Tobie to zwyczajnie jej to powiedz. Natomiast nie oceniaj jej w ten sposob, to jej zycie i jej sprawa.
      • poczkodovana Re: Kolezanka 12.07.20, 09:51
        Nie, nie zazdroszcze. Te "podrywy" to I tak z gatunku nie tych fajnych.
        Ona po kazdej nieudanej znajomosci dzwoni do mnie I godzinami opowiada, placze. Wiec raczej nie zalezy jej na bestroskim randkowaniu.
        • black_halo Re: Kolezanka 12.07.20, 09:59
          A jaki to jest fajny podryw? Tak sie zastanawiam po prostu. Bo jako kobieto uwazam, ze kazdy mile lechce ego.

          Zeby z podrywu wyszedl zwiazek to obie strony musza tego chciec. Jesli po kilku randkach mocno sie angazuje to normalne, ze cierpi. Jesli natomiast pochodzi z toksytcznej rodziny to wcale nie jest jest latwo wejsc w dobry, staly zwiazek. A po kolejne - wczoraj przeczytalam na linkedin wyznanie pani bardzo atracyjnej, osiagajacej sukcesy w pracy i sporcie. Pani okazuje sie, ze od lat tkwi w przemocowym malzenstwie z moim bylym szefem. I tak oto peka mit idealnych, trwalych zwiazkow i malzenstw. Moze, ludzie, ktorzy potrafia "zrealizowac strate" zanim zdaza sie zakopac w kredyt na 40 lat, dwojke dzieci i psa,wychodza suma sumarum lepiej na tym?
            • black_halo Re: Kolezanka 12.07.20, 10:07
              Nie zauwazylas, ze linkedin umozliwia dodawanie stories od niedawna? Ostatnio usunelam kilkanascie osob, ktore bez przerwy wrzucaly jakies motywacyjne pierdoly oraz kolejne sztuki, ktore bez przerwy wrzucaly pochwaly.

              Linkedinstal sie drugim fejsem. Rzeczona pani wrzucila swoja lzawa historie opatrzona komentarzem, zeby zawsze byc uprzejmym bo nie wiadomo co ktos ma w domu. Fejsbunio normalnie. Do tego chinscy dostawcy czesci wrzucaja mnostwo fotek polnagich chinskich lasek reklamujacych pompy, srubki, maszyny cnc i wlasciwie co tylko zechcesz.
              • cauliflowerpl Re: Kolezanka 12.07.20, 10:10
                Nie, nie używam LI. Widzę, że nic nie tracę.
                Widzę za to tendencję używania aplikacji sportowych jako potencjalnego źródła podrywu, też witki opadają.
                • black_halo Re: Kolezanka 12.07.20, 10:18
                  Na linkedin tez to sie dzieje. Conajmniej raz na miesiac dostaje zaproszenie na rozmowe, ktore jest tak naprawde zaproszeniem na randke bo przeciez jak facet piszesz "omowmy perpektywy zatrudnienia przy kawie w przytulnej kawiarence na rue la cos tam" to przeciez nie dlatego, ze moje cv wywarlo wrazenie.
          • poczkodovana Re: Kolezanka 12.07.20, 10:04
            Fajny podryw, pochodzacy ze strony fajnego, atrakcyjnego faceta, ktory oferuje w perspektywie cos ciekawego.

            Mysle, ze wiekszosc kobiet spotyka sie z roznego rodzaju podrywaniem, liczy sie jakosc.
            Ja tam nie czuje sie polechtana specjalnie, jesli zaczepia mnie facet, ktory mnie nie interesuje . Aleja nie jestem niedowartosciowana.
            • black_halo Re: Kolezanka 12.07.20, 10:15
              Tak, jestes taka dowartosciowana, ze az zakladasz watki na forum, zeby ponarzekac na beznadziejnosc zycia Twojej kolezanki.

              Zdradze Ci tajemnice: cale mnostwo ludzi, w tym i facetow, nie oferuje nic ciekawego. Wiec trzeba odsiac ziarno od plew. Po drugie - to co jest ciekawe i atrakcyjne dla mnie, dla innych takie nie jest. Dlatego ja na przyklad mam kumpla, z ktorym spedzam dlugie godziny na ciekawych rozmowach i jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze 99% kobiet, ktore on spotyka, w ogole nie sa zainteresowane tymi tematami, wiec jest sam. Chodzi na randki z tindera i odsiewa ziarna od plew.
              • poczkodovana Re: Kolezanka 12.07.20, 10:22
                Nie zalozylam watku, zeby ponarzekac. Po prostu chcialam opinii ludzi niezwiazanych z tematem.
                Bo ja ta kobiete lubie I uwazam, ze jest wartosciowa. Ale denerwuje mnie jej postepowanie.
                Nie musisz byc agresywna. Zdenerwowalo mnie to, ze najpierw prosila mnie o spotkanie, ja zmienilam plany , a potem wyskoczyla z tinderem. Kolejny raz.
                • odnawialna Re: Kolezanka 12.07.20, 10:52
                  poczkodovana, wybacz, ale ten pierwszy wpis nieciekawie mówił przede wszystkim o Tobie.
                  Rozumiem, że się wkurzyłaś, po takiej akcji też bym się wkurzyła, ale takie olewcze odwoływanie spotkań to raczej cecha charakteru i daleka byłabym od oceny jak koleżanka jest ustawiona życiowo.
                  Aha, osobiście pojąć nie mogę, co ciekawego widzą miliony dziewczyn w wertowaniu godzinami modowych stron (kurde, nawet nazw nie znam), czy siedzeniu przed lustrem, ale to nie znaczy, że mam je krytykować. Zwyczajnie, różnica zainteresowań.
                  • poczkodovana Re: Kolezanka 12.07.20, 10:57
                    Bo uwazam, ze ona sobie nie radzi z relacjami I zyciem.
                    Z ta moda to sie uczepilyscie. Nie chodzi o to, ze nie goni za trendami czy cos, ale ogolnie ubiera sie byle jak na kazda okazje. Nie dba, by presentowac sie atrakcyjnie. A zeby fajnie wygladac niebtrzeba byc uzalezniona od portali modowych.
                    • black_halo Re: Kolezanka 13.07.20, 10:33
                      poczkodovana napisała:

                      > Bo uwazam, ze ona sobie nie radzi z relacjami I zyciem.
                      > Z ta moda to sie uczepilyscie. Nie chodzi o to, ze nie goni za trendami czy cos
                      > , ale ogolnie ubiera sie byle jak na kazda okazje. Nie dba, by presentowac sie
                      > atrakcyjnie. A zeby fajnie wygladac niebtrzeba byc uzalezniona od portali modow
                      > ych.

                      Ale jak sobie nie radzi? Chodzi na randki, ma kolezanki, ktore zmieniaja dla niej plany, ma wywalone na dbanie o atracyjnosc i na to co mysli spoleczenstwo a do tego zero problemu, zeby zakonczyc nierokujaca znajomosc. Nawet jesli kosztuje ja to troche wylanych lez. Uwazasz, ze lepiej radzilaby sobie z zyciem gdyby spedzala czas na wybieraniu szmat, robieniu makijazu i ukladaniu wlosow oraz weszla w zwiazek z pierwszym lepszym facetem a potem plakala co wieczor bo zdradza, pije, bije, jest zazdrosnikiem?
                • black_halo Re: Kolezanka 13.07.20, 10:29
                  poczkodovana napisała:

                  > Nie zalozylam watku, zeby ponarzekac. Po prostu chcialam opinii ludzi niezwiaza
                  > nych z tematem.
                  > Bo ja ta kobiete lubie I uwazam, ze jest wartosciowa. Ale denerwuje mnie jej po
                  > stepowanie.
                  > Nie musisz byc agresywna. Zdenerwowalo mnie to, ze najpierw prosila mnie o spot
                  > kanie, ja zmienilam plany , a potem wyskoczyla z tinderem. Kolejny raz.

                  Nie jestem agresywna, po prostu Twoj watek nie spotkalm sie z reakcjami na ktore liczylas. Myslalas, ze tu gremialnie pojedziemy po kolezance, ze nie o siebie nie dba i nie ma prawa podobac sie zadnemu facetowi wiec na bank klamie.

                  Jesli zdenerwowalo Cie, ze zmienila plany to normalnie jej to powiedz. na przyklad "Sluchaj, w ostatnich tygodniach kilkukrotnie odwolywalas nasze spotkania w ostatniej chwili. Poniewaz Cie lubie to chetnie sie z Toba spotkam ale jesli poraz kolejny odwolasz spotkanie w ostatniej chwili to bede zmuszona rozluznic nasza znajomosc.". I tyle, proste, jasne i zobaczysz czy kolezanka jest tak samo zaangazowana w znajomosc z Toba.
                  • poczkodovana Re: Kolezanka 14.07.20, 10:17
                    Wiesz, sa I tacy co jak zobacza lezaca na ziemi pijana menelice to skorzystaja.
                    Kazda potwora znajdzie amatora, nawet nie dbajac o wyglad.
                    Jednak ile znasz kobiet, ktore nie robia absolutnie nic, zeby wygladac atrakcyjnie? W ludzkiej naturze jest jakies dazenie do estetyki.
                    Jestem jej jedyna kolezanka, nie ma zbyt bliskich / dobrych relacji z innymi. Wsrod znanych nam mezczyzn byla obiektem uszczypliwosci.
                    Tak, ematki masowo rzucily sie atakujac mnie I broniac kolezanki, ale ten mechanizm widze w wiejszosvi watkow, gdy autorka krytykuje anonimowa osobe.
                    Smieszne w kontekscie watku chocby o.Agacie.Dudzie, gdzie pisza jaka jest brzydka I fatalnie ubrana/ umalowana.
                  • poczkodovana Re: Kolezanka 14.07.20, 10:36
                    Nie wiem doaczego Ty I inne forumki tak sie przyczepilyscir tego wygladu, sama czujesz sie nieatrakcyjna? To w ogole nie jest meritum sprawy I chyba kazdy wie, ze nawet nieatrakcyjne maja partnerow. Chodzi o to, ze 35 letnia kobieta nie ma bliskiej relacji z nikim na swiecie. Nie potrafi stworzyc, nie ma stalych ludzi w okol. Nie rozwija sie, nie robi nic dla swojego rozwoju, dla siebie, czas poswieca na randki w przypadkowymi facetami z portali randkowych I kojenie nerwow po tym jak zostanie olana. Rozumiem, ze to jest zyciowy sukces , zycie jakie chcialabys dla swojej corki ?
                    • rexona_sport Re: Kolezanka 14.07.20, 14:12
                      Wyglada na to droga autorko ze to ty nie bardzo sobie radzisz w życiu i stad ten wątek. Która dorosła kobieta potrzebuje opinii forum w sprawie czy to ok ze koleżanka chodzi na randki? Albk ze przełożyła spotkanie (i jeszcze dla chłopa - z innego powodu już może przekładać?) jak nie pasowalo ci przekładanie spotkania to trzeba było wyrazić niezadowolenie paszczą, najlepiej kiedy koleżanka pytała czy możecie się spotkać kiedy indziej. Asertywna koleżanka powiedziałaby coś w stylu „co ty Baśka, przecież ja dla ciebie zmieniłam plany” jeśli to bliska koleżanka, jeśli mniej bliska to bardziej formalnie ta sama wiadomość, ze to nie jest ok.
                      Moja przyjaciółka tinderuje i jak ma randkę z jakimś przystojnym to spokojnie możemy odwołać spotkanie jeśli oba nasze grafiki od tego nie ucierpią albo jeśli mi to nie pasuje to mówię ze nie ma odwoływania i gość jak mu zależy to umówi się na inny dzień. Różnie bywa, to normalne. Napewno nie mówię tak kochana idz nie przejmuj się po czym lecę na forum obsmarowywać jej dojpę, sorry, „zasięgać opinii”.

                      Pozdrawiam i polecam się zastanowić masła sobą, czy więcej masz takich koleżanek których zdaje się nie lubisz, czy umiesz mówić nie, wyrażać niezadowolenie i takie tam. Forum z radością skieruje na terapię jakby co wink
                      • poczkodovana Re: Kolezanka 14.07.20, 14:47
                        Uff wszystko jasne. Problemem jestem ja smile.
                        35 letnia samotna kobieta, nie majaca nikogo na swiecie, nie rozwijajaca sie pod zadnym wzgledem, spedzajaca czas na desperackich randkach z facetami z portalu randkowego, ktorzy ja olewaja chwile pozniej, bezosiagniec, bez zaplecza, wzorem ematki smile.

                        Coz, mysle , ze zrezygnowalabym z tej znajomosci, a jedyne co mnie trzyma to wyrzuty sumienia, bo kobieta nie ma nikogo. Oprocz odrzutow z tindera raz na dwa tygodnie.
                        • cauliflowerpl Re: Kolezanka 14.07.20, 15:10
                          Zrezygnuj. I nie piszę tego złośliwie.

                          Wychodzę z założenia, ze z przyjaźni/koleżeństwa korzyści mają być w obie strony. Ja mogę wysłuchać żali mojej koleżanki na facetów z Tindera i powstrzymać jakiekolwiek uwagi na ten temat, pod warunkiem, że ona też od czasu do czasu porobi mi za psychologa przy piwie i wysłucha moich bolączek, może też zgrzyta przy tym zębami.
                          Jeśli masz się z nią spotykać wyłącznie dlatego, że Ci jej szkoda, to sobie odpuść.

                          Różne rzeczy nas wkurzają w innych, Ciebie akurat wkurza jej sposób na życie, kogoś innego będzie wkurzać nieustanne gadanie o dzieciach, ludzi na świecie trochę jest, każda potwora znajdzie swojego amatora i do miłości, i do przyjaźni, i do koleżeństwa - Twoja koleżanka również.
    • kobietazpolnocy Re: Kolezanka 14.07.20, 10:44
      Nie wiem, czy jesteś zła kumpela, ale z opisu wynika, że jesteś jedyną w miarę bliską jej osobą, a ona i tak nie potrafi tego uszanować, odwołując spotkanie w ostatniej chwili. Z drugiej strony, widać, że ciężko ci zaakceptować jej wybory i zachowanie, i chyba czas zadać sobie pytanie, po co w ogóle ciągniesz tę znajomość. Jeśli to z litości (syndromu zbawicielki, poczucia wyższości, itd.), a nie z czystej sympatii to chyba dłużej nie warto..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka