Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka w ciemno

01.08.20, 14:49
Kupić dom nad jeziorem, na pomorzu, wyprowadzić się w ciemno. Tam nikogo nie znamy, nowa szkoła dla dziecka. Ale mamy takie prace, że wszędzie można je wykonywać, to plus. Minus i zarazem plus, to oddalenie od rodziny, która i tak nie jest życzliwa, i od znajomych których i tak widujemy niezbyt często. Da się tak? Można zbudować nowe relacje w nowym miejscu, czy raczej skazujemy się na samotność, przynajmniej na początku. Kto tak zrobił i jakie ma spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 15:09
      Jeżeli nie udało Wam się zbudować dobrych, satysfakcjonujących relacji z ludźmi w miejscu, w którym dotychczas mieszkaliście, to dlaczego miałoby się to udać w dowolnym innym miejscu?
      Piszę to jako skrajna introwertyczka, dla której bliski przyjaciel to ktoś, z kim kontaktuję się nie żadziej niż raz w roku. Staram się pracować nad moimi relacjami z ludzmi, ale dla mnie to duży wysiłek. Na samotność nie narzekam.
      • barbibarbi Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 15:15
        tak to się dzieje jak się pracuje "z domu". Stare relacje się rozłażą, ktoś wyjedzie za granicę, ktoś zawiedzie, a nowe nie powstają tak łatwo. Rozmawiałam ostatnio z koleżanką (z podstawówki jeszcze się znamy) i ona podsumowała, że oboje z mężem mają jedynie "stare" przyjaźnie, ze szkoły, ktre budowały się latami, nowe nie wytrzymują próby czasu. Nie wiem czemu tak jest, ale wiele osób tak funkcjonuje.
    • beata985 Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 15:15
      Może być tak, że w nowym miejscu szybciej znajdziesz ludzi kontaktowych, którzy nadają na tych samych falach...ale z góry tego nie przewidzisz...może być lepiej A może być i gorzej
    • lellapolella Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 15:23
      Ja dokładnie tak zrobiłam trzydzieści lat temu. Relacje budują się powoli, najpierw z innymi napływowymi w okolicy, potem przez szkołę z miejscowymi. Dobrze trafić na dobrego sąsiada- ja miałam i tu właściwie jest dobry moment, by panią J. zacytować: jak zamieszasz w garze, to z dna wypłyną najpierw męty. Oznacza to, że każdy nowy we wsi to właśnie takie zamieszanie w garze- najpierw zlecą się do was sami plotkarze, alkoholicy i biznesmeni z bożej łaskiwink Trzeba być ostrożnym, bo później ciężko się z takich układów wyplątać.
      Znajomi z poprzedniego życia będą pewnie wpadać rzadziej ale na dłużej i to jest niezły sprawdzian dla relacjiwink Teraz życie dzieci na wsi się zmieniło, więcej czasu spędzają w necie i przy tv, więc nie potrafię powiedzieć, jak poradzi sobie ze znajomościami twoje dziecko. Moje miało jeszcze kapitalne wyprawy z miejscowymi na grzyby, ryby i włóczęgi po lesie, ale to były chyba ostatnie takie lata.
      Jeśli mogę coś poradzić; nie kupuj domu we wsi popegeerowskiej.
      • tarkatarka Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 15:27
        lellapolella napisała:


        > J. zacytować: jak zamieszasz w garze, to z dna wypłyną najpierw męty. Oznacza t
        > o, że każdy nowy we wsi to właśnie takie zamieszanie w garze- najpierw zlecą si
        > ę do was sami plotkarze, alkoholicy i biznesmeni z bożej łaskiwink

        Świetnie napisane smile
    • mae224 Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 17:02
      My tak zrobiliśmy, weszliśmy jako rodzina w zupełnie nowe miejsce, relacje budowaliśmy od pierwszego dnia (sąsiedzi i rodzice z klasy dziecka), dziś to już przyjaźnie. Bez problemu. Ale wczesniej (z osobna) zmienialiśmy miejsce zamieszkania kilka razy, w tym ja dwukrotnie kraj.
    • snakelilith Re: Przeprowadzka w ciemno 01.08.20, 17:08
      Nowe miejsca bywają nową szansą. Jak żyjesz gdzieś w jakimś utrwalonym systemie, to po latach jakoś trudniej zagadać sąsiadkę, albo nagle wyskoczyć z propozycją wspólnie spędzonego czasu do koleżanki z pracy, którą miesiącami ignorowałaś. W nowym miejscu jesteś nowa i masz bonus nowości, więc możesz startować nowe znajomości zwalając na status nowości. big_grin Możesz więc zagadać sąsiadów, panią z piekarnii, matkę kolegi dziecka, nawet listonosza. Albo nawet dać ogłoszenie na czarnej ścianie w supermarkecie typu "Jestem nowa w X, ktoś ma jak ja i szuka zaczepienia? big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka