Pierwszy raz w życiu mam zwierzę (kota), jest z nami 4 lata i jestem w szoku jak pocieszne są to zwierzaki. Patrząc na moją kocicę kot ma w domu następujące obowiązki:
- uwalić się każdorazowo na świeżo wypranym i zdjętym ze sznurka praniu, tam się śpi najlepiej
- wejść do KAŻDEGO kartonu, rozmiar nie gra roli
- regularnie zmieniać biura/miejsca urzędowania (spania), oficjalne legowisko omijać szerokim łukiem
- na każde pytanie "a kto to jest takim ślicznym kotkiem" odpowiadać sygnałem dźwiękowym, który nie pozostawia wątpliwości, jak brzmi odpowiedź
- w przypadku ochoty na głaski dawać do zrozumienia człowiekowi, jakie są wobec niego oczekiwania jednocześnie kładąc się 2 metry od niego, żeby w ich realizację musiał włożyć tę odrobinę trudu i wstać
- każdorazowo zaglądać/wchodzić do otwieranej szuflady, kanapy, szafki, żeby skontrolować czy coś się nie zmieniło od ostatniego zaglądania
- oburzać się i "szczekać" na każdego ptaka, bąka, motyla, które ośmielają się "wlatać" na nasze niebo
- jeśli ktoś zamierza wyjść z domu w ciemnych spodniach obowiązkowo plątać mu sie pod nogami i ocierać, aby nie zapomniał jaki skarb pozostawia w domu
- kiedy obsługa misek pojawi się w okolicy blatu stać przy miskach i patrzeć jej w oczy głęboko i znacząco (stan misek bez znaczenia)
- po jedzeniu zamiatać łapą naokoło misek
- w przypadku krojenia mięsa stać na dwóch łapach i wychodzić z siebie, aby zostać testerem, czy aby na pewno dobre
- przed wyjściem na balkon i z powrotem koniecznie odstać swoje przed moskitierą, wzrokiem przywoływać obsługę i dopiero w razie niepowodzenia niechętnie samemu przemęczać się otwieraniem
- w nocy wygrzebywać poukrywane kulki z papieru i bawić sie z nimi w berka tupiąc jak koń, ewentualnie przelecieć się po klawiaturze i włączyć uśpiony komputer
- zawsze uczestniczyć w pakowaniu walizek sprawdzając czy wygodnie się w nich leży, bo "ja też jadę"
- ludzi powracających z wyjazdów witać stojąc z pretensjami w progu mieszkania i "obmiauczeć" z góry na dół, aby się nie ważyli więcej opuszczać domu
A jak tam Wasze? Koty to jak wiadomo bardzo zajęte zwierzęta i na pewno lista obowiązków bywa dużo dłuższa niż u nas