Dodaj do ulubionych

I co dalej...?

05.08.20, 23:05
Bedziemy się ukrywac przed koroną do usr...śmierci?
Zdalne nauczanie, zycie w maseczkach a potem i tak sie zadna nie zaszczepi bo nieprzetestowane szczepionki i ryzyko.
Dokąd tak bedziemy zyc? Zwlaszcza ze wiekszosc przechodzi bezobjawowo???
Obserwuj wątek
    • nutella_fan Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:06
      Aż ci na górze, którzy to wywołali zdecydują, że koniec.
      • znowu.to.samo Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:37
        Jak zarobią, to zdecydują. To znaczy że nieprędko
      • bigzaganiacz Re: I co dalej...? 06.08.20, 11:29
        Aż ci na górze, którzy to wywołali zdecydują, że koniec.


        Jak tacy ludzie maja prawa wyborcze
        • nutella_fan Re: I co dalej...? 06.08.20, 12:57
          Myślę, że oni nie głosują. Mają kupę kasy i rządzą światem. Oczywiście nie mówię o polskim rządzie czy WHO tylko wyżej.
          • bigzaganiacz Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:08
            Pisalem o tobie
          • cosmetic.wipes Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:15
            nutella_fan napisała:

            > Myślę, że oni nie głosują. Mają kupę kasy i rządzą światem. Oczywiście nie mówi
            > ę o polskim rządzie czy WHO tylko wyżej.


            A o kim mówisz?
            Bo mam znajoma, która uważa, że wirusa niea, a całe zamieszanie jest spiskiem onych. Więc chciałabym wiedzieć kim ci oni są.
    • tanebo001 Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:13
      Koleja Mary Mallon się odezwała...
      • hanusinamama Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:00
        Tenebo tobie nikt nie broni siedziec w piwnicy.
    • nangaparbat3 Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:17
      Większość się uodporni, wirus straci zjadliwość, wrażliwsi się zaszczepią.

      A co byś chciała usłyszeć?

      Nawiasem - jestem w kurorcie, nie widzę ukrywających się, na odwrót, mnóstwo ludzi, którzy przyjechali odpocząć. Niektórzy na ulicy w maseczkach. Reszta wkłada wchodząc do sklepu. Nie widać, żeby ktoś szczególnie cierpiał.

      Co będzie ze szkołami, to się okaże. Nosząc maseczkę (w sklepie, autobusie, bibliotece) zmniejszasz prawdopodobieństwo zdalnego nauczania.
      • droch Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:40
        > Nosząc maseczkę (w sklepie, autobusie, bibliotece) zmniejszasz prawdopodobieństwo zdalnego nauczania.

        Absolutnie nie zmniejsza, albowiem - patrz wpis nutella_fan.
        • nangaparbat3 Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:42
          Oni przechodzą różne fazy. Raz postępują zgodnie z wiedzą epidemiologiczną, raz zgodnie z interesem politycznym krótkoterminowym. Zawsze jest nadzieja, że przebije się rzeczywistość.
          • malgosiagosia Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:31
            nangaparbat3 napisała:

            > Oni przechodzą różne fazy. Raz postępują zgodnie z wiedzą epidemiologiczną, raz
            > zgodnie z interesem politycznym krótkoterminowym.

            Nie siej nieprawdy. Dzialania troche na oslep, bo to zalezy kto jaka wiedze epidemilogiczna ma i skad pochodzi.
    • 3-mamuska Re: I co dalej...? 05.08.20, 23:19
      🥱🥱🥱🥱
    • rb_111222333 Re: I co dalej...? 06.08.20, 12:48
      Ja się boję, że skończyła się pewna epoka beztroski, która wynikała z tego, że na groźne wirusy mieliśmy szczepionki. Ominęły nas sarsa, mers, zika, ale kto wie, co będzie dalej?
    • asfiksja Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:26
      Moim zdaniem należy ściśle egzekwować te i tylko te obostrzenia, które da się utrzymywać bezterminowo, które trzeba wdrożyć na stałe:
      - maseczki w sklepach i urzędach
      - dezynfekcja i mycie rąk, mydło w każdej toalecie (to ważne w szkołach)
      - ustawiczna edukacja higieniczna
      - mierzenie temperatury na wejściu do szkoły i zakładu pracy
      - ograniczenie bezsensownych i nikomu niepotrzebnych ogromnych wesel
      - teleporady lekarskie tam, gdzie da się uniknąć wizyty
      - dodałabym jeszcze zdalne wystawianie i przekazywanie skierowań do specjalistów (bez wizyty w przychodni/na poczcie)
      - wykłady online na uczelniach
      To wszystko jest łatwe do wykonania, a nawet w dłuższej perspektywie może być tańsze, bo umożliwia rezygnację z utrzymywania części infrastruktury i może ograniczyć rozprzestrzenianie innych chorób zakaźnych.
      Natomiast NIEMOŻLIWE jest utrzymanie lockdownu bezterminowo.
      • simply_z Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:46
        proponuje tez zrezygnowac z koncertow, tancow, klubow, wyjazdow, samolotow I zamknac sie do usranej smierci...
        • asfiksja Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:53
          To, co wymieniłam nie wymaga rezygnacji z usług rozrywkowych. Ale JEŻELI będzie konieczność czasowej rezygnacji z usług to tak, lepiej zrezygnować z rozrywkowych odbywających się w zamkniętych pomieszczeniach niż z podstawowych usług publicznych bez których społeczeństwo nie działa (edukacyjnych, opiekuńczych, zdrowotnych + sądy, urzędy, policja, wojsko).
          • glanaber Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:04
            To zdecyduj czy piszesz o czasowej rezygnacji, czy o wdrożeniu NA STAŁE chodzenia w szmacie na twarzy, teleporad lekarskich, wykładów online, mierzenia temperatury na wejściu do pracy (czyli jakiś cieć ma codzienny dostęp do twoich danych medycznych)
      • swiecaca Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:52
        A jak ktoś potrzebuje wielkiego wesela...?
        • mia_mia Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:56
          Do czego go potrzebuje?
          • little_fish Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:11
            Do szczęścia. Ludzie są różni. Jedni chcą chodzić na koncerty, drudzy do kina, inni lubią wesela
      • dyzurny_troll_forum Re: I co dalej...? 06.08.20, 14:58
        asfiksja napisał:

        > - teleporady lekarskie tam, gdzie da się uniknąć wizyty

        Miałaś już dzisiejszą swoją teleporadę u psychiatry!?
        Wygląda no to, że nie....
        • little_fish Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:13
          To akurat jest pomysł całkiem ok, mnie by pasowały teleporady i możliwość L4 po takowej. W określonych sytuacjach oczywiście, a nie jako norma.
      • majenkir Re: I co dalej...? 06.08.20, 15:27
        asfiksja napisał:
        > trzeba wdrożyć na stałe:
        > - maseczki w sklepach i urzędach


        Zartujesz?

        Wlasnie bylam w Ikei (pierwszy raz od poczatku apokalipsy). Restauracja zamknieta, lody kupione w bistro jadlysmy w aucie sad. Nawet do tj maxxa z kawa nie mozna isc, bo ta pieprzona maska uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka