Dodaj do ulubionych

Nauka czytania

25.08.20, 11:36
Drogie ematki, może podpowiecie co robić, może któraś miała podobną sytuację: syn zaczyna od września 2 klasę SP, chodzi do publicznej szkoły, klasa 25 osób. Wg opinii nauczyciela na świadectwie oraz po odbyciu wcześniej rozmów nie ma problemu z czytaniem. Wg moich obserwacji problem jest - syn zna litery, ale trudność sprawia mu złożenie ich w sylaby lub słowa, również głosowanie za dobrze nie idzie.. Daleko mu do czytania płynnego, moim zdaniem czyta słabo, niektórych prostych tekstów nie potrafi przeczytać wcale. Do tego dochodzi niechęć do czytania, staram się na ile to możliwe, nie zrażać go do czytania zmuszając do tej czynności. No i jeszcze genetyczne obciążenie dysleksją, fakt że obserwuje syna od najmłodszych lat i wczesnych objawów dysleksji nie zauważyłam (no ale specjalistą nie jestem).
Pytania mam takie - czy dać mu czas? Czy 2 klasa to jeszcze jest bezpieczny okres by uczyc się czytać? A może już powinnam zasięgnąć porady specjalistów? Jesli tak, to gdzie się zgłosić? Prywatnie logopeda, psycholog czy Poradnia psych.pedagog? Czy można iść do poradni z pominięciem szkoły skoro nauczyciel nie widzi problemu? A może lepiej pedagog szkolny?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Nauka czytania 25.08.20, 12:00
      A ma litery do przyczepiania na lodówce? Składa z nich proste słowa? Kiedyś uczyłam dziewczynkę już w III klasie, drukowałam obrazki i zaklejałam wydrukowanym słowem, na początku jednosylabowym - odczytywała , a potem sprawdzala, czy się zgadza . Niech pisze słowa, które są dla niego ważne, przyjemne - na przykłałd marki samochodów, no nie wiem, co on tam lubi wink Część dzieci uczyła się kiedyś czytania na szyldach, teraz można na reklamach, ale znowu - tych, które jego zaciekawią. Komiksy? Czytanie na role? Wszystko, co związane z czytaniem, ale w czym czytanie będzie tylko środkiem do osiągnięcia przyjemnego celu.
      Najważniejsze: żeby nie zrobić z czytania mechanicznej czynności, która jest na nim wymuszana przez dorosłych. Czytanie to klucz do poznawania świata, odsłaniania tajemnic, narzędzie komunikowania się. Nie powinien czuć żadnej presji. Odpuść głoskowanie, części dzieci robi wodę z mózgu.
      Dzieci mają na nauczenie się czytania i pisania 3 lata. Więc w drugiej klasie jeszcze bym nie panikowała.
    • fibi00 Re: Nauka czytania 25.08.20, 12:10
      Ja ćwiczyłam ze swoim 5-6 latkiem w taki sposób że bawiliśmy się w "zgadywanki". Np przegłoskowałam s-o-k i pytałam syna co powiedziałam. Potem nieco dłuższe wyrazy. Bo właśnie u syna było tak że literki znał, przeliterować umiał ale nie umiał tego złożyć w całość. Więc zamiast zmuszać go do czytania gloskowałam mu niektóre wyrazy a on miał "zgadywać" o co mi chodzi. Nie czytał sylabami ale pani powiedziała że mam na niego nie naciskać bo wiele dzieci pomija sylaby i z gloskowania przeskakuje na płynne czytanie. Aha, mój syn również może być dyslektykiem ( nie ma nic stwierdzonego ale są rzeczy które mnie niepokoją-połyka literki podczas pisania, czasem czyta odwrotnie np zamiast "do" przeczyta "od", czasem pisze litery w lustrzanym odbiciu).
    • mama-ola Re: Nauka czytania 25.08.20, 13:39
      Jeśli dziecko chce ćwiczyć, to pomysłów jest wiele. Na przykład wpatrywanie się w tekst, który zna się na pamięć. Dobre do tego są wiersze dla dzieci np. Tuwima. Dorosły czyta dziecku, ono śledzi tekst. I tak kilka razy. Gdy dziecko umie już wiersz na pamięć (w tym wieku o to nietrudno), mówi z pamięci samo, wpatrując się w tekst i ucząc się tym samym, jak WYGLĄDA dany wyraz.
    • morekac Re: Nauka czytania 25.08.20, 13:56

      Tak, dziecko w 2 klasie jak najbardziej jeszcze uczy się czytać, ale jeśli masz jakieś obawy/ wątpliwości, to umów się w pp. Diagnozy dysleksji nie stawia się w tym wieku, ale można stwierdzić zagrożenie dysleksją. Możliwe, że powinien uczyć się czytania w inny sposób.
      Dla dyslektyka głoskowanie może być nie do przeskoczenia.
    • vodyanoi Re: Nauka czytania 25.08.20, 13:59
      Mój syn nauczył się czytac dopiero w 2 klasie. Wcześniej ledwo składał litery, chociaż poświęcałam mu naprawdę mnóstwo czasu. Czytać nienawidził, denerwował się, jak miał przeczytać nazwę miasta, do którego wjeżdżaliśmy.

      Między 2 a 3 klasą nauczył się czytać dla przyjemności, ale jedynie komiksy. Przeczytał absolutnie wszystko, co było w bibliotece dla dzieci. I moim zdaniem te komiksy to był strzał w dziesiątkę. Krótkie teksty i ciekawa treść. Na początku, czyli będąc w drugiej klasie, głównie oglądał obrazki lub czytał co krótsze dymki. Potem zaczął czytac komiksy od deski do deski, po kilka razy. Aż w końcu przeszedł do czytania książek niekomiksowych.
      • nangaparbat3 Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:11
        To prawie jak mój brat. Ale w dawnych czasach nie było wielu komiksów, więc w kółko czytał "Tytusa, Romka i A'Tomka", aż się ich wyuczył na pamięć i cytował. "Spójrz na niebo bystrym okiem, może burza przejdzie bokiem" - na przykład. Potem zaczął czytać "Politykę". A powieści pod koniec liceum.
      • night-like-this Re: Nauka czytania 25.08.20, 22:28
        Córka też zaczynała od komiksów. Najlepsze moim zdaniem są takie, które:
        - nie mają zbyt dużo tekstu (żeby nie zniechęcić),
        - mają fajne rysunki,
        - wpasowują się w poczucie humoru dziecka smile

        U nas był to Garfield (historyjki 3-obrazkowe), potem komiksy Tomasza Samojlika / Wajraka i Samojlika.
        Ale największym hitem okazał się komiks "Prawdziwe przyjaciółki" (tyle, że to dziewczyńska pozycja...) - dostała go na Gwiazdkę, a do Sylwestra przeczytała 7 czy 8 (!) razy smile
        Sami nie mogliśmy w to uwierzyć, że nasze dziecko w końcu chce czytać smile
        Dlatego wydaje mi się, że kluczem do sukcesu jest dobór właściwej książki, szczególnie w przypadku takich opornych latorośli jak nasza.
    • berdebul Re: Nauka czytania 25.08.20, 13:59
      Ma opanować umiejetność sprawnego czytania do końca klasy III.
      Ćwicz, ale nie naciskaj. I zbadaj wzrok. Mnóstwo dzieciaków niechętnie czyta, bo źle widzi.
    • mikams75 Re: Nauka czytania 25.08.20, 14:15
      poszukalabym jakis przyjemnych metod nauki typu gry planszowe (np. domino z sylabami, ale na pewno sa lepsze gry, moze jakies apki) albo bym sama zaczela pisac proste zdania/opowiadania, moze jakies zagadki. Trzeba sie wstrzelic temat, dzieci lubia albo rzeczy smieszne, albo absurdalne albo obrzydliwe.
      W szkole dostawali do czytania rozne krotkie opowiadania i musieli rysowac to co przeczytali typu niebieski slon ma niebieska trabe i nosi zolte sandaly, stoi obok czegos tam itd. Na koniec wychodzil smieszny obrazek.
      Nie lubi czytac, bo go czytanie meczy i nie natrafil na cos do przeczytnia, co go wciagnie. A na etapie slabego czytania trudno natrafic na fascynujace teksty.
    • ichi51e Re: Nauka czytania 25.08.20, 14:38
      ja bym pomeczyla w domu czytaniem ksiazek do nauki czytania ze zrozumieniem. WiR ma bardzo dobre "Czytanie ze zrozumieniem dla klasy 1" i "czytanie" czesc 1,2,3 zaleznie od poziomu zaawansowania (1 wydaje sie bardzo prosta ale akurat na nabranie rozpedu bez zniechecania)
        • ichi51e Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:53
          To sa ksiazki dla dzieci uczacych sie czytac naprawde. Zobacz sobie wir-sklep.pl/pl/p/CZYTAM-PROSTE-TEKSTY-cz.-1.-Czytanie-ze-zrozumieniem-na-poziomie-podstawowym/237 pomagaja dziecku zobaczyc zdanie a nie ucza zmagac ze ze skladaniem liter.
        • asia_i_p Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:14
          WiR to jest wydawnictwo terapeutyczne, uczą czytania metodą sylabową, którą poniżej polecasz, a w tej metodzie, jak wiesz, dziecko uczy się czytać proste teksty ze zrozumieniem już po ósmym zestawie paradygmatów (pa, ba, la, ma, fa, wa, ta, da, parę całościowych i lecimy). Podejrzewam, że to na początku właśnie ten poziom jak "teksty" przy końcach książeczek Cieszyńskiej.
          • ichi51e Re: Nauka czytania 25.08.20, 17:11
            To sa swietne serie nawet dla dzieci ktore dobrze czytaja. Ucza myslenia, teksty nie sa dlugie a zadania na tyle interesujace zeby dziecko mialo satysfakcje. Wprowadzaja pytania Kto? Co robi? Jaki? Itp co potem ulatwi dziecku wykumanie czesci mowy. Naprawde polecam moim zdaniem to sa wlasnie ksiazki jakich brakuje w Pierwszej klasie bo w podreczniku niby sa jakies czytanki z pytaniami ale rzecz tak rozwlaczona ze nikt nie ma szans sie nauczyc rozumieni tekstu. Jedna czytanka codziennie plus pytania i bedzie postep.
    • larix_decidua77 Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:07
      Dzieci w ogóle nie powinny się uczyć liter i gloskowania, szczególnie te zagrożone dysleksją.
      Kup serię "Kocham Czytać" Jagody Cieszyńskiej. Przeczytaj krótki poradnik, który jest dołączony do serii. Zabroń nazywać litery oprócz samogłosek. Naucz go czytać na sylabach od podstaw. Nie pozwalaj mu literować sylab, ma je nazywać w całości. Do końca września powinien czytać płynnie.
        • larix_decidua77 Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:23
          Skoro nie umie czytać to tak. Nawet dla dorosłego. Dukanie po literce to nie jest żadne czytanie. A już na pewno nie jest to czytanie że zrozumieniem. Uczę czytania dzieci zdrowe, z zaburzeniami SI, uposledzone umysłowo również. Nic 8 latkowi nie ubędzie od tej serii, ważne żeby czytał jak człowiek. Jest to po prostu najprostsza metoda dla laika-rodzica.
          • ichi51e Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:58
            U nas taki powrot do podstaw sie nie sprawdzil bo dziecko sie rozprwszalo obrazkami i sek byl w tym ze in znal juz litery i sylaby tyle ze nie czul sensu tego co czyta. Czy przeczytal pociag czy gapoci bylo mu totalnie wszystko jedno. Wprowadzenie myslenia i krotkich zadan bardzo pomoglo zobaczyc sens tego calego czytania
          • asia_i_p Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:24
            Nie, zupełnie nie to tempo i plastycznie odstręczające. Dla dziecka w tym wieku bardziej seria "Kocham szkołę", też Cieszyńskiej. Tematyka jest dostosowana do dziecka szkolnego.
          • aandzia43 Re: Nauka czytania 26.08.20, 12:23
            larix_decidua77 napisał(a):

            > Skoro nie umie czytać to tak. Nawet dla dorosłego. Dukanie po literce to nie je
            > st żadne czytanie. A już na pewno nie jest to czytanie że zrozumieniem. Uczę cz
            > ytania dzieci zdrowe, z zaburzeniami SI, uposledzone umysłowo również. Nic 8 la
            > tkowi nie ubędzie od tej serii, ważne żeby czytał jak człowiek. Jest to po pros
            > tu najprostsza metoda dla laika-rodzica.

            Moja dyslektyczka z bardzo kiepską analizą i syntezą wzrokową nauczyła się czytać dopiero jak zaczęła rozbierać na czynniki pierwsze czyli głoski i sylaby, dopiero wtedy cokolwiek ruszyło do przodu. Dopóki patrzyła na cały wyraz widziała jedynie nic nie znaczący dla niej zbiór znaczków, nie była w stanie zapamiętać obrazu wyrazu. Taka ułomność. Zalecenia psychologa z poradni, sama tego sobie nie wymyśliłam.
      • ja_mamma Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:19
        Jest jeszcze "Przedszkolak kocha czytać" w wersji 3 częściowej, oparty o metodę symultaniczno-sekwencyjną Cieszyńskiej ale czy to się u Was sprawdzi? Ja korzystam, bardzo szybko widzę efekty z tym, że moje dziecko ma 4.5 roku...
    • mikams75 Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:24
      dopisze jeszcze co do samej nauki i tzw. meczenia dziecka.
      Znajoma "zameczala" mlodsze dziecko systematycznie - zaczela od 3 minut czytania, szybko doszedl do 5 minut bez wielkiego jeczenia, choc poczatki byly trudne, ale jakos go przekupywala. Ale codziennie. Po miesiacu czytal w miare plynnie, po kolejnym miesiacu czy dwoch (sorry, nie pamietam, ale efekty byly szybko) czytanie bylo juz dla niego na tyle bezwysilkowe, ze polubil i jak sie mu cos ciekawego podsunelo do czytania to chetnie czytal. A pozniej to juz z gorki. Najtrudniej bylo zaczac.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nauka czytania 25.08.20, 15:41
      Musi czytać i już, czy to dobry czas ... zawsze jest dobry czas, mój czytał po stronie codziennie, w sumie to i trzy/cztery strony ale na zmianę ze mną, czytaliśmy po akapicie.
      W 2 klasie są zadania tekstowe z matematyki i dziecko powinno chcieć je przeczytać, wypisać dane itp.
      • hanusinamama Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:02
        Trudniej jest sie uczyc jak sie czegoś nie lubi. Lepiej jest wyłapać moment zeby dzieckko sie samo tym zainteresowało. Ja bym pszukała metod bez zmuszania. BO nauczyc sie nauczy..tylko ze moze zniechęcic sie do czytania.
        • mikams75 Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:08
          wiadomo, ze kiedys nauczy cie czytac, ale czasem nie warto czekac z tym czytaniem zbyt dlugo, bo czytanie jest w szkole potrzebne do wszystkiego, tez na innych przedmiotach i jak dziecko nie bedzie rozumialo, bo nie nadarzy za klasa czytac, to sie zniecheci w ogole do szkoly i do nauki. Czasem trzeba dziecku jakos sprytnie pomoc, zeby nie bylo na szarym koncu, bo to demotywuje.
          • hanusinamama Re: Nauka czytania 25.08.20, 22:54
            Nie mosisz mi pisac. Ja miałam szczęscie. Moja córka majać 5 lat dostała grę w której trzeba było czytać karty (z założenia robił to w grze dorosły ale ona chciała sama). Zaczeła wymyślać co na tych kartach jest. Kupiłam jej książkę do nauki czytania sylabowego. Mowiłam, ze jak chce czytać musi sie nauczyć ale nigdy nie goniłam. Wyszłam z założenia ze jak jej sie odwidzi to ma jeszcze kupe czasu. Sama brała ksiązke i przychdziła do mnie. Wydrukowałam jej gry sylabowe ktore jej sie bardzo podobały ale szybko przeszła na czytanie głoskowe. Koncząc 6 lat czytała juz bardzo dobrze, diąc do szkoły płynnie...ale ja miałam szczęście. Dzieciak sam sie tym zainteresował i nie zniechęcił w trakcie.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:15
          Na pewno się zachęci jak w klasie będzie składał literki jako ostatni.
          Moje dziecko jest bardzo "układne", czytamy tylko wieczorem przed snem, bp ja nie lubię w dzień, tylko na spokojnie po myciu. Czytanie w normalny dzień u mnie nie istnieje.
        • szarsz Re: Nauka czytania 25.08.20, 23:12
          > Lepiej jest wyłapać moment zeby dzieckko sie samo tym zainteresowało.

          Moja córka się nie zainteresowała i co jej zrobisz? W domu, w którym czytają absolutnie wszyscy, w którym rodzice pochodzą z czytających domów ona nie i koniec. Szukam i szukam, czasem trafię z książką, która nawet ją wciąnie. Ale żeby sama z własnej woli wybrała książkę, to nigdy. I czyta, jak na moje wyczucie, dość słabo.
    • princesswhitewolf Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:14
      siedziec, dzien w dzien siedziec i czytac po 4 kartki. Nie odpuszczac i czytac. Tu chodzi o systematycznosc.

      Mam dziecko dwujezyczne lat 7.5 ktory czyta od 4 rz plynnie po angielsku, ale po polsku ma trudnosci z trudniejszymi slowami i koncowkami wiec nie odpuszczam i czytamy. Piszemy dyktanda.

      Jedyna metoda jest systematycznosc i po trochu. Nie za duzo, ale codziennie
    • aaa-aaa-pl Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:15
      1.Odpuść głoskowanie.
      Ono, w większości przypadków, zatrudnia naukę czytania.
      2.Zakup podręcznik do czytania sylabami:


      www.taniaksiazka.pl/ksiazka/elementarz-teksty-do-czytania-metoda-sylabowa-aleksandra-plec?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=shopping&gclid=Cj0KCQjw7ZL6BRCmARIsAH6XFDKc5IXIMjg_LAS8lwFHmKCwKQ0bVEPNNQa3p4bDecY3RDQ7ruXaX0EaAp98EALw_wcB
      • fibi00 Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:54
        aaa-aaa-pl napisał:

        > 1.Odpuść głoskowanie.
        > Ono, w większości przypadków, zatrudnia naukę czytania.


        Mi pani w przedszkolu powiedziała żeby nie naciskać na czytanie sylabami bo w wielu przypadkach dzieci pomijają ten etap i z głosowania przeskakują do płynnego czytania. I tak też było u młodego syna. Owy elementarz mam po starszym synu i niestety młodszy i tak głoskował...
        • hanusinamama Re: Nauka czytania 25.08.20, 22:56
          Ja miałam tą ksiązke dla 5 latki ( bo uwazałam ze 5 latce łatwiej bedzie sylabami), sama płynnie przeszła w trakcie na głoskowe czytanie. Nie było żadnego problemu, ksiązke przeszła całą. Mozna spóbować (są gry do wydruku sylabowe) a jak dzieciak bedzie wolał głoskowo dać czytać głoskowo.
    • aandzia43 Re: Nauka czytania 25.08.20, 16:36
      Rozumie to co czyta czy tylko odczytuje dukając tekst bez bladego pojęcia co przeczytał? Idź z nim do specjalisty, lepiej sprawdzić niż skopać dzieciakowi edukację. Jeśli wszystko ok (w co wątpię) to ok, a jeśli nie to dostaniesz zalecenia jak z nim pracować.
      Niby dziecko ma czas do 3 klasy nauczyć się czytać, ale niestety prawie od pierwszej wymaga się od niego np. czytania poleceń w domu, ze wszystkich przedmiotów. Uczeń nie radzący sobie z czytaniem zaczyna odstawać od innych nie tylko z tego nieszczęsnego czytania. Dramat i fobia szkolna.
    • agusiah Re: Nauka czytania 25.08.20, 18:34
      Moje dzieci zalapywaly czytanie na ksiazce super hiper ulubionej. Dla corki były to różowe baletki, dla syna Harry Potter. Przeczytałam pierwszy tom na głos, drugi zaczęłam czytać i zostawiłam, dokończył już sam. Przyjemność z czytania musi być na początek większa niż przeszkody związane ze składaniem liter
      • 21mada Re: Nauka czytania 25.08.20, 21:48
        Harry Potter? Autorka pisze że jej dziecko zaledwie zna litery, ale nie potrafi nawet ich składać. I że nie każdy tekst przeczyta - czyli wcale nie umie czytać. Trzeba zacząć od początku czyli składania liter albo sylab w słowa. Co dziecko robiło w zerówce, pierwszej i drugiej klasie? Trzeba wziąć magnesowe literki i składać słowa. Nie ma na co czekać.
    • paszczakowna1 Re: Nauka czytania 25.08.20, 21:40
      Czy ma jakieś ulubione książki, komiksy, w ogóle zainteresowania? Weź to i ty czytaj jemu, ale pod warunkiem, że będzie śledził wzrokiem tekst. (Można też puścić audiobooka ze zwolnioną prędkością, ale lepiej samej). Po jakimś czasie dawaj mu małe, łatwe fragmenty do przeczytania (np. male fragmenty dialogu). Róbcie sobie zabawy, ile razy jakieś słowo (na przykład imię bohatera) wystąpiło na stronie - niech szuka wzrokiem. Rewelacyjnie też moim zdaniem działa niby-czytanie, czyli odtwarzanie przez dziecko tekstu znanego na pamięć z jednoczesnym śledzeniem wzrokiem tekstu.

      To wszystko prowadzi na czytania całościowego, nie literowania czy sylabizowania. Wedle moich doświadczeń - najlepsza metoda na wykształcenie sprawnego i chętnego czytelnika, choć faktem jest, że sylabizowanie moja córka opanowała dopiero w wieku chyba lat 12, a ortografia nie jest jej mocną stroną.
    • maeve_binchy Re: Nauka czytania 25.08.20, 23:27
      Chyba przesadzacie. Dzieci maja czas na czytanie do 10 r.z. U nas - syn zaczal plynnie czytac jako 6latek w 1 klasie (doslownie od zero do plynnego czytania jak dorosly w ciagu 2 miesiecy). Co ciekawe, walil takie bledy, ze rece opadaly. Dopiero w 6 klasie sie ogarnal. Corka - dopiero co zaczela plynnie czytac, pod koniec 3 klasy (miesiac temu skonczyla 9 lat). Nigdy nie zmuszalismy, nie cwiczylismy, nawet zabranialam czytac na glos. Czytalismy duzo dzieciom, puszczalismy audiobooki. Sami sporo czytamy. Podsuwalismy ciekawe ksiazki. Syn - uwielbia czytac. Corka - jak juz zacznie, to sie wciaga. Jej daje jeszcze czas, bo czyta plynnie od 2-3 miesiecy dopiero. Po 1 klasie moze skladala proste slowa, jesli byla zmuszona.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka