mmoni
16.09.20, 12:09
Ponieważ wątek o norkach się rozrósł, więc zakładam nowy. W tamtym wątku padło stwierdzenie, że wegetarianin nie musi jeść tofu ani pasztetów z soczewicy, może jeść pierogi ruskie i krokiety z kapustą i pieczarkami. Staram się ograniczać mięso i gdybym mogła jeść tylko to, co lubię, to pewno żyłabym na diecie mączno-ziemniaczanej, ale niestety rzeczywistość jest taka, że jakbym tak jadła, to wkrótce łatwiej byłoby mnie przeskoczyć niż obejść.
Więc stąd moje pytanie - skąd brać białko na diecie wegetariańskiej, jeżeli nie z soi i innych strączkowych? Tylko z nabiału (czytaj z tej odrobiny sera w pierogach ruskich)? Moje pytanie nie jest złośliwe ani retoryczne, chętnie uzupełnię wiedzę o tym, jak rozszerzać dietę.