Dodaj do ulubionych

Bycie robioną

17.09.20, 12:27
Czy bycie robioną jest wpisane w każdy związek/relacje?Czy trzeba zaakceptować że każdy kłamie, podobno przeciętny zjadacz chleba mija się z prawdą do 200 razy dziennie.A może istnieje typ ludzi z którymi nie trzeba się taplać w mniejszym lub większym syfie, wiadomo że nawet drobne kłamstwa powielane wielokrotnie robią zamieszanie w życiu a zwłaszcza w związku, ciągle masz łeb nabity bzdurami które bywa czasami urastają do dużych rozmiarów paranoi, da się z tym żyć? Czy wogóle istnieją ludzie którzy nie ściemniają?
Obserwuj wątek
    • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:30
      ps. podobno nie ma takiej osobowości jak uczciwość.
      • memphis90 Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:26
        Tak samo jak nie ma osobowości "kombajn" albo"wielkouchy ".
        • chococaffe Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:36
          big_grin
    • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:37
      Wszystko jest kwestią tego jak często i w jakich sprawach ludzie kłamią. Oczekiwanie całkowitej szczerości to utopia, ale od zawodowych kłamców trzymam sie z daleka. Dam Ci wskazówkę smile popatrz właśnie na wykonywany zawód np. handlowiec czy doradca klienta bez kręcenia nie zarobi, a jak sie dobrze kłamie, to i w życiu prywatnym sie korzysta z tej umiejętności.
    • skarolina Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:38
      Co to jest robiona?
      • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:41
        jakiś slang z półświatka. sytuacja w ktorej ktos usiluje kogoś skutecznie oklamac. sprzedawcy chyba ostro nabijaja tą średnią z doody wyjętą przez wątkodajkę.
        • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:48
          z półświatka, okuniewskiej słuchałam big_grin
          • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:49
            po angielsku to jest normalnie funkcjonujace wyrażenie, w pl tez jest slowo "wrabiac'
            • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:53
              a i przepraszam, że opacznie zrozumialam "do 200", to byl max wynik w tych badaniach, pewnie minimalnie klamali ze dwa-trzy razy na dzien albo i nie. jesli sytuacje typu "co u ciebie" - "a, wszystko OK' itp konwenanse są jakąś zbrodnia, to nie mam pytan. w tego typu sytuacjach czesto nie da sie nie minąć z prawda, szczególnie jak rozmowcą jest jakis upierdliwy, potoczysty narzekacz, a druga strona chce skrocic kontakt do minimum.
              • kira02 Re: Bycie robioną 18.09.20, 08:04
                Te odpowiedzi są konwencjonalne. Sprobuj np. Anglikowi odpowiedzieć prawdę, co u Ciebie słychac 😀
                • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:46
                  to też big_grin w Pl kulturze - wymieniłyśmy z Iwonią sytuację rozmowy z plotkarą i narzekaczem licytującym się, że ma gorzej.
            • memphis90 Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:31
              "Do someone" po angielsku to raczej co innego oznacza... A i w Polsce podobnie :
              "Gdybym zaliczył wpadkę, Robiąc wtedy Rosatkę, to przemyśl, jaką moje dziecko miałoby matkę."
      • madami Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:53
        Mnie się z operacjami plastycznymi kojarzy.
        • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:54
          tez spodziewalam sie dyskusji na ten temat, a tu zonk.
          • ichi51e Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:58
            Ja jakiejs kosmetycznej... i juz mialam nadzieje ze sobie jakis tip pielegnacyjny podkradne uncertain
            • cosmetic.wipes Re: Bycie robioną 17.09.20, 17:08
              Ja też miałam skojarzenia makijazowe.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:41
      Ale kłamstwo nie zawsze jest złe. Jak ktoś jest zawsze szczery, tzn. że ma jakieś zaburzenia.
      • tygryskowata Re: Bycie robioną 17.09.20, 21:02
        Albo go stać na szczerość smile
        • kk345 Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:15
          No nie, to jednak byłoby chamstwo, wyobraź sobie scenkę: "Cześć, kopę lat, ale się roztyłaś, no i ten twój mąż to jakiś odpad atomowy jest. Dzieci też ci się nie udały, brzydkie jakieś" big_grin Umiejętność kłamania jest pożądana społecznie, zdecydowanie.
          • kira02 Re: Bycie robioną 18.09.20, 08:05
            Ano tak. Te chamskie osoby zawsze się usprawiedliwiaja, ze są taaakie szczere.
    • lellapolella Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:46
      Mam taką koncepcję, że najmniej ściemniają ludzie leniwi i mało ambitnismile Nie chce im się wymyślać kłamstw, nie chce im się pamiętać, co tam wykombinowali i, przede wszystkim, nie chce im się być w centrum zainteresowania ( bo ukrytym celem kłamstw bywa często błyszczenie)- wszystko to jest zbyt męczące. Z moich obserwacji wynika, że jak już tacy miną się z prawdą, to po to, by się od czegoś wymigać i na ogół sami się sypną, wcześniej czy później. Przypadkowo albo dla wygody.
      • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:49
        Powiem Ci, że to ciekawe, co napisałaś. Chyba faktycznie też tak jest.
      • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:52
        Mam na myśli raczej ukrywanie różnych faktów, kłamstwa w związku, na to nie ma przyzwolenia w naszej kulturze, tzn tak myślę obserwując rzeczywistość.
        • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:00
          W związku, w pracy, w przyjaźni. Jak ktoś umie kłamać, to kłamie czesto dla większych korzyści.
          • kk345 Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:17
            W zasadzie wszyscy kłamią, rzecz w tym, że tu do jednego worka wpadają nam białe kłamstwa, kurtuazja i ciężkie zdrady zaufania w związku.
      • mona-taran Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:55
        Przypomniałaś mi jednego znajomego sprzed lat. On potrafił tak świetnie kłamać, że nawet pracę dostał na stanowisku, z którym nigdy nie miał nic wspólnego i nie miał kompletnie pojęcia w zagadnieniu. Kłamał bardzo przekonująco, zawsze pamiętał co komu mówi i nigdy się nie mylił w zeznaniach. Nabierał się każdy kto go nie znał, odkręcał sobie ludzi wokół palca w moment, a skończył tylko podstawówkę i to ledwo ledwo. Ciekawa jestem co on teraz porabia, dokąd go ten "dar" zaprowadził...
        • mona-taran Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:04
          Ok, wpisałam jego nazwisko w google i jedyne co mi wyskoczyło, to strona długi.info, długi.wp.pl i inne tego typu 😅 czyli chyba nie najlepiej :p
          • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:18
            Dobre big_grin
        • kira02 Re: Bycie robioną 18.09.20, 08:07
          Haha....sa takie typy...skojarzylo mi się ze sprawą Epsteina.
      • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:57
        Mam wrażenie, że utożsamiasz ambicję i pracowitość z narcystycznym rysem. Ściemniają, mataczą i kombinują ludzie, którym rozjeżdża się pożądany obraz siebie z rzeczywistymi przesłankami dla otoczenia na ich temat. Tak bardzo chcą lepiej wypaść lub coś w ten sposób ugrać, że kłamią, oczerniają, wybielają, jednym słowem kombinują jak koń pod górę. Bywa że tymi sposobami posługują się również w pracy zawodowej, więc może stąd przyszło ci do głowy, że to z powodu ambicji swoich tak się zachowują. Nie, to nie ambicja, to zaburzenia. Albo po polsku: paskudny charakter.
        • 12gram Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:01
          Dokładnie Andzia. Narcystyczni manipulanci a nie żadni "ambitni i pracowici" .
          • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:05
            To chodzi raczej o ten rodzaj wewnętrznego spięcia i przytomności zamiast rozmemłania. Jak ktoś zawsze jest czujny, to może kłamać, bo sie pilnuje. Jednocześnie w pracy taka przytomność też procentuje.
            • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:08
              to jest racjonalizowanie paskudnego charakteru, nie rozumiem jak można kłamce i manipulanta żenić z ambicją i pracowitością hymmm
              • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:10
                Wszystko można zracjonalizować. To tez chyba znany psychologiczny mechanizm.
            • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:17
              mail-na-gazecie napisał:

              > To chodzi raczej o ten rodzaj wewnętrznego spięcia i przytomności zamiast rozme
              > młania. Jak ktoś zawsze jest czujny, to może kłamać, bo sie pilnuje. Jednocześn
              > ie w pracy taka przytomność też procentuje.

              Aspergerycy są nad wyraz skoncentrowani na zadaniu, a sprytne kłamstwa i kombinatoryka międzyludzka jest im obca wink Są dobrymi pracownikami w swoich dziedzinach? Są. Różne są rodzaje "spięcia i przytomności".
              • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:37
                aandzia43 napisała:

                > mail-na-gazecie napisał:
                >
                > Aspergerycy są nad wyraz skoncentrowani na zadaniu, a sprytne kłamstwa i kombin
                > atoryka międzyludzka jest im obca wink Są dobrymi pracownikami w swoich dziedzin
                > ach? Są. Różne są rodzaje "spięcia i przytomności".
                >
                Aspergerycy, zostają często informatykami lub innymi super specjalistami, którzy raczek sobie klamaniem nie muszą brudzić. To ideały!
        • lellapolella Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:19
          Być może wyraziłam się nieściśle- nie mam nic przeciwko ludziom leniwym i mało ambitnym, nie postrzegam ich bowiem jako pasożytów lecz raczej osoby żyjące slow. Sama taka jestem w dużej mierze.
          Uważam też, że rys narcystyczny nie wyjaśnia fenomenu kłamstwa. Znałam dziewczynę o takim rysie i było naprawdę rzeczą fascynującą obserwować, co potrafiła wyprawiać- twój opis zgadza się tu co do joty. Jest jednak sporo ludzi, którzy tacy nie są, ale i tak zdarza im się 'odjechać i to całkiem często.
      • 12gram Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:04
        Bzdura z tą ambicja i nie byciem leniwym. Można być leniwcem leżącym na kanapie z piwem i taką wodę z mózgu robić swojej partnerce że będzie zarabiać na to piwo i jeszcze je usłużne przynosić.

        Dość szokujące że kłamcę, manipulanta i naturę narcystycznego ściemniacza pożeniłaś z ambicja i pracowitością...
        • lellapolella Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:22
          Wyjaśniłam to wyżejsmile
    • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:04
      Wszyscy ściemniają, ale istnieją ludzie, z którymi nie trzeba się taplać w syfie dużego formatu. Szukajmy ich więc i starajmy się sami tacy być.
    • bywalec.hoteli Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:19
      Rodzynek jest niezłe zrobiona - ciekawe czy jak rozpuści włosy to ta napięta skóra na czaszce się z niej zsuwa?
      • kk345 Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:19
        Ciekawe zjawisko: błąd rzeczowy, błędy interpunkcyjne oraz skutek braku umiejętności zrozumienia czytanego, prostego tekstu, a to wszystko w jednym krótkim zdaniu...
        • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:51
          Myślisz, że w ogóle przeczytał cokolwiek poza tytułem? Wątpliwe. Często klika i wyfajduje swój strumień świadomości nie na temat.
    • majenkir Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:23
      taniax napisała:
      > podobno przeciętny zjadacz chleba mija się z prawdą do 200 razy dziennie.


      I dzieki bogu! Jak chcesz zobaczyc jak wygladaloby zycie bez klamstwa, to obejrzyj sobie film The Invention of Lying big_grinwink
    • ggrruu Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:33
      Mnie się nie chce ściemniać w związku
    • iwoniaw Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:41
      No, jest różnica pomiędzy ordynarnym okłamywaniem teoretycznie bliskiej osoby w sprawach kardynalnych, a odpowiedzią "wszystko ok, dzięki" na pytanie "jak leci?" zadane przez nielubianą plotkarę, gdy tak naprawdę właśnie zdechł nam pies, czekamy z niepokojem na wyniki biopsji, a wychowawczyni dziecka właśnie zażądała spotkania w trybie pilnym z powodu dzikich wyskoków dziecięcia w szkole. Te "200 kłamstw dziennie" u "przeciętnej osoby" to raczej drugi typ.
    • lot_w_kosmos Re: Bycie robioną 17.09.20, 17:17
      Ale kłamać po trochu trzeba.
      Czy to w związkach, czy w pracy, czy wśród ludzi, rodziny, itd.

      Sama szczerość i tylko szczerość nie jest dobra i przyniesie więcej kłopotów w życiu niż korzyści.

      Będziesz walić wszystkim prawdę między oczy?

      NIech pan się odsunie, bo mi pan śmierdzi potem. Do faceta w kolejce.
      Wiesz co? w tej sukience wyglądasz fatalnie i na dupie - nie chudej - cię obciska. Do koleżanki z pracy rano przy kawie, gdy pozostałe zachwycają się jej nową kiecką.
      Wczoraj na imprezie integracyjnej jak już mieliśmy w czubie , to jeden kolega w tańcu mocno mnie przyciskał, a mnie się nawet podobało. Do męża w sobotę przy śniadaniu.
      • ggrruu Re: Bycie robioną 17.09.20, 21:06
        Niemówienie o czymś nie jest kłamstwem. Można w ogólnie nie wyrażać opinii o cudzych ciuchach.
      • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:18
        Ależ nie trzeba kłamać.

        "Proszę się odsunąć" - bez podania powodów.

        "Nie za dobrze ci w tej sukience" - do koleżanki. Zresztą nie ma obowiązku zachwycania się. Samo krytyczne spojrzenie wystarczy.
        • lot_w_kosmos Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:48
          taki-sobie-nick napisała:
          Samo krytyczne spojrzenie wystarczy.

          Kurde, ale po co???
          Chyba żeby być znienawidzonym przez ludzi.
          Wolę zmilczeć albo neutralnie skłamać.
          • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 17.09.20, 23:22
            To koleżanka cię od razu ZNIENAWIDZI z powodu jednego krytycznego spojrzenia?!

            Możesz ją zresztą komplementować, kiedy przychodzi w pasujących kieckach... Ależ relacje.
          • waleria_s Re: Bycie robioną 18.09.20, 00:13
            lot_w_kosmos napisała:

            > taki-sobie-nick napisała:
            > Samo krytyczne spojrzenie wystarczy.
            >
            > Kurde, ale po co???
            > Chyba żeby być znienawidzonym przez ludzi.
            > Wolę zmilczeć albo neutralnie skłamać.
            Prawda. Nie chciałabym towarzystwa, które stale krytycznie ocenia, wali szczerością między oczy. Tak, czasem potrzebny jest tzw. zimny prysznic, ale taka stała szczerość, krytycyzm- to w relacjach pożądane nie jest. U kobiet w dodatku jest takie wredne, jędzowate.
            • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 18.09.20, 00:19
              A kto pisał, że STALE?
              • lot_w_kosmos Re: Bycie robioną 18.09.20, 05:51
                No ty.
                • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 18.09.20, 21:46
                  Skądże. Mowa była o konkretnej kiecce. Następnego dnia koleżanka może przyjść w innej, w której świetnie wygląda.

                  A nawet jeśli wygląda źle, to może być jej bardzo do twarzy w danym kolorze.
              • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 18.09.20, 15:17
                taki-sobie-nick napisała:

                > A kto pisał, że STALE?
                W kontaktach społecznych jest spora różnica między ewidentną pilną koniecznością "postawienia kogoś do pionu" a takim niepotrzebnym, uszczypliwym wbijaniem szpileczek. Może na co dzień tego nie łapiesz, co nie znaczy, że niuanse nie istnieją.
    • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 17.09.20, 21:45
      Urocza polszczyzna. Zwłaszcza tytułowe "bycie robioną".
      • georgia.guidestones Re: Bycie robioną 18.09.20, 16:37
        w live'ach na youtube (dla dinozaura - w transmisji wideo na żywo online) nie takie rzeczy ludzie mówią.
    • igge Re: Bycie robioną 17.09.20, 23:30
      Na forum czytam, że mówienie prawdy to " głębokie upośledzenie"wink
      W naszym związku od zawsze raczej specjalnie się nie ściemnia i nie kłamie. Po co właściwie to robić?
      Właściwie nie rozumiem sformułowania " bycie robioną"sad
      • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:11
        igge napisał:

        > Na forum czytam, że mówienie prawdy to " głębokie upośledzenie"wink

        No, powiedzenie komus znienacka ze ma brzydkiego psa jest rodzajem uposledzenia społecznego wink
        • igge Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:18
          Nie no jasne.
          Nawet nad swoimi wpadkami powinno się jakoś panować.
          Ale nie bycie szczerym i brak tego wspomnianego " upośledzenia głębokiego" - nie gwarantuje wcale, że nie jest/ nie bywa się chamką/ chamem
          • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:49
            Ale ten tekst o uposledzeniu odnosił sie ,z tego co pamietam, do tego rodzaju zbednej szczerości i stawiania prawdy ponad zwyczaj/konwenans/przyjety i akceptowalny spolecznie margines nieszczerosci.
    • buldog2 Re: Bycie robioną 17.09.20, 23:33
      Są.
      (Chyba że w żartach, kłamią)
    • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:08
      Trzeba strasznie dużo mowić żeby wyprodukować 200 kłamstw dziennie.... Jakby odliczyc rozmowy służbowe, to ja chyba calego dobra z siebie mniej wyrzucam smile
    • ira_08 Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:32
      >A może istnieje typ ludzi z którymi nie trzeba się taplać w mniejszym lub większym syfie,

      Istnieją, całkiem sporo.

      >Czy wogóle istnieją ludzie którzy nie ściemniają?

      Nie. Ale ściema: świetnie wyglądasz kochanie (chociaż wyglądasz, jak gruba buła) to co innego niż: to tylko koleżanka (którą od czasu do czasu "wypukam").
    • chococaffe Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:48
      przpomniało mi się jak ty ściemniałaś na forum , taniax.wink
    • jolie Re: Bycie robioną 18.09.20, 09:51
      Nie rozumiem w tym wątku łączenia maski społecznej i konwenansów z kłamstwami w relacjach. Co ma piernik do wiatraka? Oczywiście, że nie mówi się mniej lub bardziej znanym ludziom, że są brzydcy/głupi/nudni, mają brzydkie/głupie i wnerwiające dzieci i że ma się ich gdzieś. I to dla mnie nie jest żaden fałsz, zwyczajna i powszechna strategia na przeżycie w grupie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Perfidne kłamstwo i oszukiwanie w relacjach (niekoniecznie tylko damsko -męskich) to coś innego i jednak nieporównywalnego.
      • iwoniaw Re: Bycie robioną 18.09.20, 10:33
        jolie napisała:

        > Nie rozumiem w tym wątku łączenia maski społecznej i konwenansów z kłamstwami w
        > relacjach. Co ma piernik do wiatraka?

        Ano to ma, że te "średnio 200 kłamstw dziennie", o których wspomina autorka wątku to właśnie ta maska społeczna i konwenanse (i o tym mówią badania, do których się odnosi). Oczywiście, że nie należy tego mylić z oszustwami, o których założyła wątek i to jej właśnie większość tłumaczy.
        • jolie Re: Bycie robioną 18.09.20, 15:03
          Bez tej maski normalne powierzchowne relacje społeczne nie były możliwe. O tak naprawdę konsekwencje tych "kłamstw" są znikome. Świadome kłamstwa w bliskich relacjach z reguły wiążą się z kosztami, przynajmniej emocjonalnymi.
          • jolie Re: Bycie robioną 18.09.20, 15:03
            *nie byłyby
            • iwoniaw Re: Bycie robioną 18.09.20, 15:38
              Oczywiście. Dlatego nie ma sensu zastanawianie się na temat "oszustwa, kłamstwa i nadużycia w związkach międzludzkich" w tym kontekście. Konwenanse to nie jest nadużywanie czyjegoś zaufania przecież.
    • rosapulchra-0 Re: Bycie robioną 18.09.20, 14:06
      Ja kilka dni temu zostałam okłamana i to grubo. Osoba na stanowisku wyżej ode mnie poinformowała mnie, że skarżą się na mnie i to codziennie ludzie, z którymi w pracy się przyjaźnię. Nie wiem, co chciała tym zyskać, bo ona w ogóle nie wie, co się w moim dziale i jakie są w nim relacje.
      Zrobiłam szybkie śledztwo w swoim dziale i słowa tej dziewczyny, oczywiście okazały się nieprawdą. Nie wiem, jeszcze co z tym zrobię, ale na pewno to sobie zapamiętam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka