Dodaj do ulubionych

Bycie robioną

17.09.20, 12:27
Czy bycie robioną jest wpisane w każdy związek/relacje?Czy trzeba zaakceptować że każdy kłamie, podobno przeciętny zjadacz chleba mija się z prawdą do 200 razy dziennie.A może istnieje typ ludzi z którymi nie trzeba się taplać w mniejszym lub większym syfie, wiadomo że nawet drobne kłamstwa powielane wielokrotnie robią zamieszanie w życiu a zwłaszcza w związku, ciągle masz łeb nabity bzdurami które bywa czasami urastają do dużych rozmiarów paranoi, da się z tym żyć? Czy wogóle istnieją ludzie którzy nie ściemniają?
Obserwuj wątek
    • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:37
      Wszystko jest kwestią tego jak często i w jakich sprawach ludzie kłamią. Oczekiwanie całkowitej szczerości to utopia, ale od zawodowych kłamców trzymam sie z daleka. Dam Ci wskazówkę smile popatrz właśnie na wykonywany zawód np. handlowiec czy doradca klienta bez kręcenia nie zarobi, a jak sie dobrze kłamie, to i w życiu prywatnym sie korzysta z tej umiejętności.
    • lellapolella Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:46
      Mam taką koncepcję, że najmniej ściemniają ludzie leniwi i mało ambitnismile Nie chce im się wymyślać kłamstw, nie chce im się pamiętać, co tam wykombinowali i, przede wszystkim, nie chce im się być w centrum zainteresowania ( bo ukrytym celem kłamstw bywa często błyszczenie)- wszystko to jest zbyt męczące. Z moich obserwacji wynika, że jak już tacy miną się z prawdą, to po to, by się od czegoś wymigać i na ogół sami się sypną, wcześniej czy później. Przypadkowo albo dla wygody.
      • taniax Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:52
        Mam na myśli raczej ukrywanie różnych faktów, kłamstwa w związku, na to nie ma przyzwolenia w naszej kulturze, tzn tak myślę obserwując rzeczywistość.
      • mona-taran Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:55
        Przypomniałaś mi jednego znajomego sprzed lat. On potrafił tak świetnie kłamać, że nawet pracę dostał na stanowisku, z którym nigdy nie miał nic wspólnego i nie miał kompletnie pojęcia w zagadnieniu. Kłamał bardzo przekonująco, zawsze pamiętał co komu mówi i nigdy się nie mylił w zeznaniach. Nabierał się każdy kto go nie znał, odkręcał sobie ludzi wokół palca w moment, a skończył tylko podstawówkę i to ledwo ledwo. Ciekawa jestem co on teraz porabia, dokąd go ten "dar" zaprowadził...
      • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 12:57
        Mam wrażenie, że utożsamiasz ambicję i pracowitość z narcystycznym rysem. Ściemniają, mataczą i kombinują ludzie, którym rozjeżdża się pożądany obraz siebie z rzeczywistymi przesłankami dla otoczenia na ich temat. Tak bardzo chcą lepiej wypaść lub coś w ten sposób ugrać, że kłamią, oczerniają, wybielają, jednym słowem kombinują jak koń pod górę. Bywa że tymi sposobami posługują się również w pracy zawodowej, więc może stąd przyszło ci do głowy, że to z powodu ambicji swoich tak się zachowują. Nie, to nie ambicja, to zaburzenia. Albo po polsku: paskudny charakter.
          • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:05
            To chodzi raczej o ten rodzaj wewnętrznego spięcia i przytomności zamiast rozmemłania. Jak ktoś zawsze jest czujny, to może kłamać, bo sie pilnuje. Jednocześnie w pracy taka przytomność też procentuje.
            • aandzia43 Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:17
              mail-na-gazecie napisał:

              > To chodzi raczej o ten rodzaj wewnętrznego spięcia i przytomności zamiast rozme
              > młania. Jak ktoś zawsze jest czujny, to może kłamać, bo sie pilnuje. Jednocześn
              > ie w pracy taka przytomność też procentuje.

              Aspergerycy są nad wyraz skoncentrowani na zadaniu, a sprytne kłamstwa i kombinatoryka międzyludzka jest im obca wink Są dobrymi pracownikami w swoich dziedzinach? Są. Różne są rodzaje "spięcia i przytomności".
              • mail-na-gazecie Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:37
                aandzia43 napisała:

                > mail-na-gazecie napisał:
                >
                > Aspergerycy są nad wyraz skoncentrowani na zadaniu, a sprytne kłamstwa i kombin
                > atoryka międzyludzka jest im obca wink Są dobrymi pracownikami w swoich dziedzin
                > ach? Są. Różne są rodzaje "spięcia i przytomności".
                >
                Aspergerycy, zostają często informatykami lub innymi super specjalistami, którzy raczek sobie klamaniem nie muszą brudzić. To ideały!
        • lellapolella Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:19
          Być może wyraziłam się nieściśle- nie mam nic przeciwko ludziom leniwym i mało ambitnym, nie postrzegam ich bowiem jako pasożytów lecz raczej osoby żyjące slow. Sama taka jestem w dużej mierze.
          Uważam też, że rys narcystyczny nie wyjaśnia fenomenu kłamstwa. Znałam dziewczynę o takim rysie i było naprawdę rzeczą fascynującą obserwować, co potrafiła wyprawiać- twój opis zgadza się tu co do joty. Jest jednak sporo ludzi, którzy tacy nie są, ale i tak zdarza im się 'odjechać i to całkiem często.
      • 12gram Re: Bycie robioną 17.09.20, 13:04
        Bzdura z tą ambicja i nie byciem leniwym. Można być leniwcem leżącym na kanapie z piwem i taką wodę z mózgu robić swojej partnerce że będzie zarabiać na to piwo i jeszcze je usłużne przynosić.

        Dość szokujące że kłamcę, manipulanta i naturę narcystycznego ściemniacza pożeniłaś z ambicja i pracowitością...
    • majenkir Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:23
      taniax napisała:
      > podobno przeciętny zjadacz chleba mija się z prawdą do 200 razy dziennie.


      I dzieki bogu! Jak chcesz zobaczyc jak wygladaloby zycie bez klamstwa, to obejrzyj sobie film The Invention of Lying big_grinwink
    • iwoniaw Re: Bycie robioną 17.09.20, 16:41
      No, jest różnica pomiędzy ordynarnym okłamywaniem teoretycznie bliskiej osoby w sprawach kardynalnych, a odpowiedzią "wszystko ok, dzięki" na pytanie "jak leci?" zadane przez nielubianą plotkarę, gdy tak naprawdę właśnie zdechł nam pies, czekamy z niepokojem na wyniki biopsji, a wychowawczyni dziecka właśnie zażądała spotkania w trybie pilnym z powodu dzikich wyskoków dziecięcia w szkole. Te "200 kłamstw dziennie" u "przeciętnej osoby" to raczej drugi typ.
    • lot_w_kosmos Re: Bycie robioną 17.09.20, 17:17
      Ale kłamać po trochu trzeba.
      Czy to w związkach, czy w pracy, czy wśród ludzi, rodziny, itd.

      Sama szczerość i tylko szczerość nie jest dobra i przyniesie więcej kłopotów w życiu niż korzyści.

      Będziesz walić wszystkim prawdę między oczy?

      NIech pan się odsunie, bo mi pan śmierdzi potem. Do faceta w kolejce.
      Wiesz co? w tej sukience wyglądasz fatalnie i na dupie - nie chudej - cię obciska. Do koleżanki z pracy rano przy kawie, gdy pozostałe zachwycają się jej nową kiecką.
      Wczoraj na imprezie integracyjnej jak już mieliśmy w czubie , to jeden kolega w tańcu mocno mnie przyciskał, a mnie się nawet podobało. Do męża w sobotę przy śniadaniu.
      • taki-sobie-nick Re: Bycie robioną 17.09.20, 22:18
        Ależ nie trzeba kłamać.

        "Proszę się odsunąć" - bez podania powodów.

        "Nie za dobrze ci w tej sukience" - do koleżanki. Zresztą nie ma obowiązku zachwycania się. Samo krytyczne spojrzenie wystarczy.
          • waleria_s Re: Bycie robioną 18.09.20, 00:13
            lot_w_kosmos napisała:

            > taki-sobie-nick napisała:
            > Samo krytyczne spojrzenie wystarczy.
            >
            > Kurde, ale po co???
            > Chyba żeby być znienawidzonym przez ludzi.
            > Wolę zmilczeć albo neutralnie skłamać.
            Prawda. Nie chciałabym towarzystwa, które stale krytycznie ocenia, wali szczerością między oczy. Tak, czasem potrzebny jest tzw. zimny prysznic, ale taka stała szczerość, krytycyzm- to w relacjach pożądane nie jest. U kobiet w dodatku jest takie wredne, jędzowate.
    • igge Re: Bycie robioną 17.09.20, 23:30
      Na forum czytam, że mówienie prawdy to " głębokie upośledzenie"wink
      W naszym związku od zawsze raczej specjalnie się nie ściemnia i nie kłamie. Po co właściwie to robić?
      Właściwie nie rozumiem sformułowania " bycie robioną"sad
      • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:11
        igge napisał:

        > Na forum czytam, że mówienie prawdy to " głębokie upośledzenie"wink

        No, powiedzenie komus znienacka ze ma brzydkiego psa jest rodzajem uposledzenia społecznego wink
        • igge Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:18
          Nie no jasne.
          Nawet nad swoimi wpadkami powinno się jakoś panować.
          Ale nie bycie szczerym i brak tego wspomnianego " upośledzenia głębokiego" - nie gwarantuje wcale, że nie jest/ nie bywa się chamką/ chamem
          • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 11:49
            Ale ten tekst o uposledzeniu odnosił sie ,z tego co pamietam, do tego rodzaju zbednej szczerości i stawiania prawdy ponad zwyczaj/konwenans/przyjety i akceptowalny spolecznie margines nieszczerosci.
    • mid.week Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:08
      Trzeba strasznie dużo mowić żeby wyprodukować 200 kłamstw dziennie.... Jakby odliczyc rozmowy służbowe, to ja chyba calego dobra z siebie mniej wyrzucam smile
    • ira_08 Re: Bycie robioną 18.09.20, 07:32
      >A może istnieje typ ludzi z którymi nie trzeba się taplać w mniejszym lub większym syfie,

      Istnieją, całkiem sporo.

      >Czy wogóle istnieją ludzie którzy nie ściemniają?

      Nie. Ale ściema: świetnie wyglądasz kochanie (chociaż wyglądasz, jak gruba buła) to co innego niż: to tylko koleżanka (którą od czasu do czasu "wypukam").
    • jolie Re: Bycie robioną 18.09.20, 09:51
      Nie rozumiem w tym wątku łączenia maski społecznej i konwenansów z kłamstwami w relacjach. Co ma piernik do wiatraka? Oczywiście, że nie mówi się mniej lub bardziej znanym ludziom, że są brzydcy/głupi/nudni, mają brzydkie/głupie i wnerwiające dzieci i że ma się ich gdzieś. I to dla mnie nie jest żaden fałsz, zwyczajna i powszechna strategia na przeżycie w grupie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Perfidne kłamstwo i oszukiwanie w relacjach (niekoniecznie tylko damsko -męskich) to coś innego i jednak nieporównywalnego.
      • iwoniaw Re: Bycie robioną 18.09.20, 10:33
        jolie napisała:

        > Nie rozumiem w tym wątku łączenia maski społecznej i konwenansów z kłamstwami w
        > relacjach. Co ma piernik do wiatraka?

        Ano to ma, że te "średnio 200 kłamstw dziennie", o których wspomina autorka wątku to właśnie ta maska społeczna i konwenanse (i o tym mówią badania, do których się odnosi). Oczywiście, że nie należy tego mylić z oszustwami, o których założyła wątek i to jej właśnie większość tłumaczy.
        • jolie Re: Bycie robioną 18.09.20, 15:03
          Bez tej maski normalne powierzchowne relacje społeczne nie były możliwe. O tak naprawdę konsekwencje tych "kłamstw" są znikome. Świadome kłamstwa w bliskich relacjach z reguły wiążą się z kosztami, przynajmniej emocjonalnymi.
    • rosapulchra-0 Re: Bycie robioną 18.09.20, 14:06
      Ja kilka dni temu zostałam okłamana i to grubo. Osoba na stanowisku wyżej ode mnie poinformowała mnie, że skarżą się na mnie i to codziennie ludzie, z którymi w pracy się przyjaźnię. Nie wiem, co chciała tym zyskać, bo ona w ogóle nie wie, co się w moim dziale i jakie są w nim relacje.
      Zrobiłam szybkie śledztwo w swoim dziale i słowa tej dziewczyny, oczywiście okazały się nieprawdą. Nie wiem, jeszcze co z tym zrobię, ale na pewno to sobie zapamiętam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka