lajtova
23.09.20, 15:57
Kolejny dzień obóz rządzący funduje nam farsę. Przez chwilę dałam się nawet w to wciągnąć, ale z biegiem dni zobojętniałam i wiem jedno. Naprawdę jest mi zupełnie obojętne, czy Ziobro ulegnie czy prezes postawi na swoim. Kto będzie kim w koalicji, kto wyleci, a kto zostanie.
Dla mnie ważne jest coś zupełnie innego. Moment, jaki sobie wybrali na wewnętrzną wojenkę jest po prostu jak trafienie kulą w płot. I to właśnie pokazuje odpowiedzialność tego obozu, jego stosunek do państwa i nas, obywateli. W czasie, gdy wszystko się sypie, żyje się coraz trudniej, świat dąży coraz szybciej ku katastrofie, do głosu dochodzą radykałowie i populiści, oni się kłócą o stołki? O to, kto się usadzi bliżej koryta, by nażreć się władzą?
No faktycznie, ale sobie większość Polaków wybrała władzę. Może na tłuste lata niezłą, bo dobrze karmi wygłodniały elektorat, ale na te złe, jakie mamy w tej chwili, to jedna wielka porażka. Aż mam ochotę krzyknąć do tych geniuszy Zjednoczonej Prawicy - Ludzie! Puknijcie się solidnie w czoło! Może spróbujcie znaleźć wreszcie na tyle przyzwoitości i rozumu, by nie wpędzać nas jeszcze bardziej w chaos i anarchię!
A niech ich po prostu szlag...