Dodaj do ulubionych

z gorączką do pracy?

05.10.20, 19:51
wyszło, żem nieempatyczna, niewychowana świnka, bo zwróciłam koleżance z gorączką ( i ogólnie złym samopoczuciem)uwagę, że ma mieć maseczkę i tak, nos też trzeba zasłaniać smile - i zrobiłam to z drugiego końca auli niemalże i na dodatek przy świadkach, i podobno byłam tak niemiła, aż się owa koleżanka w skrytości korytarza popłakała,
koleżanka nie jest niezastąpiona i wcale mogła do pracy nie przychodzić - no ludzie, szanujmy innych..
chodzicie teraz do pracy przeziębione, z temperaturą, kaszlem?
bo ja to się kichnąć boję na chodniku smile
Obserwuj wątek
    • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 19:58
      No bo fakt, ze zwrócenie komukolwiek uwagi nie powinien się odbywać z drugiego końca sali i przy świadkach.
      • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 19:59
        A, ja nie chodzę do pracy przeziębiona i z gorączką, bo nikt mnie do tej pracy nie wpuści, nawet gdybym chciała.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:30
        A co na osobności ma się zarazić? Jak ktoś nie ogarnia, że w dzisiejszej dobie siedzi się na dupie w domu jak ma się gorączkę i gila to należy chamsko.
        • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:39
          Może na szefa/kierownika „należy chamsko” nawrzeszczeć, ze wpuszcza chorych do pracy...?

          Uważam, ze nie powinno się przychodzić chorym. Ale wybacz, tylko cham może twierdzić, ze dopuszczalne jest darcie mordy
          i myślenie, ze kogokolwiek „należy chamsko” traktować.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:17
            Jak w bibliotece pracujesz, to może.
            U nas "darcie" to zwyczajowa forma przekazu dosadnych informacji.
            • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:21
              Współczuję.
            • milupaa Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:24
              O Jezu, a biblioteka mi się kojarzy z miejscem ciszy i spokoju smile
              • mallard Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:07
                milupaa napisała:

                > O Jezu, a biblioteka mi się kojarzy z miejscem ciszy i spokoju smile

                Przeczytaj jeszcze raz, to co napisała kryzys, bo nie zakumałaś chyba.
            • kanna Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 16:27
              Współczuje sad
      • dziennikaktywnosci Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 10:57
        antonina.n napisała:

        > No bo fakt, ze zwrócenie komukolwiek uwagi nie powinien się odbywać z drugiego
        > końca sali i przy świadkach.

        A przychodzenie z gorączką powinno się odbywać?
        Kto pierwszy zachował się nie fair?
        • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:12
          A nie nie. Baba z gorączką powinna być przez przełożonego odesłana do domu, a potem telefonicznie opieprzona (bo strach opieprzyć na żywo). I w zasadzie rozumiem, ze któremuś współpracownikowi puściły nerwy, ale mimo wszystko darcie się na kogokolwiek w pracy to dla mnie kosmos i nie uznaję tego za normę.
    • brenya78 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:01
      Słusznie zrobiłaś. A że się koleżanka popłakała? Oj biedna. Przez jej głupotę ktoś inny mógłby choroby nie przezyc, więc jej użalanie się nad sobą nie robi na mnie wrażenia.
    • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:03
      U nas jest zakaz przychodzenia chorym, czy nawet z subiektywnie złym samopoczuciem do pracy.
      A jak już ktoś z objawami przylezie, to natychmiast ma pobrać sobie wymaz.
    • nenia1 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:07
      Jedna sprawa, że ludzie nie szanują innych, druga, że nie potrafimy spokojnie rozmawiać, zwyczajnie, bez naładowania agresję zwrócić komuś na coś uwagę. Mogłaś oczywiście jej uwagę zwrócić i masz bezsprzecznie rację, ale jeśli zrobiłaś to faktycznie w niemiły sposób, bo pewnie jednak dość głośno, skoro z drugiego końca sali, były przy tym inne osoby to sposób niekoniecznie był dobry, niezależnie od treści. Na płacz osobiście reaguję alergicznie, a na płaczące panie w pracy to już mam super uczulenie, co jednak nie zmienia tego co czasem widzę, ludzie mają rację, ale nie potrafią swojej racji spokojnie wyłożyć.
      • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:12
        A ja się nie zgodzę.
        W obecnej sytuacji miała jak najbardziej prawo być niemiłą. Ludzie mają prawo czuć się zagrożeni, a to co odwaliła tamta pani to lekceważenie i brak szacunku wobec współpracowników. Mogła wykończyć kogoś z grupy ryzyka.
        • nenia1 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:18
          cruella_demon napisała:

          > A ja się nie zgodzę.
          > W obecnej sytuacji miała jak najbardziej prawo być niemiłą.

          Ależ oczywiście możesz, niemniej zbitek słowny "mam prawo" bywa nadużywany
          i najczęściej jest taką kołderką, którą się naciąga na głowę, żeby zasłonić własną/cudzą
          nieumiejętność normalnej komunikacji, bez niepotrzebnych emocji i agresji.
          • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:25
            No wybacz, ale wypomnienie osobie z GORĄCZKĄ, ZŁYM SAMOPOCZUCIEM, żeby założyła maseczkę, to żadna nieumiejętność komunikacji.
            Śmiem twierdzić, że w takim przypadku, nawet gdyby jej kazała głośno wypier*&%dalać, to nie byłoby nadużycie.
            • kryzys_wieku_sredniego Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:40
              👍
          • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 07:15
            W obecnej sytuacji emocje należałoby zrozumieć. Nawet jeżeli ktoś się nie obawia wirusa, to większość jednak wolałaby nie wylądować na kwarantannie przez idiotkę. Trudno się dziwić, że chamskie zachowanie budzi agresję.
            • nenia1 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:43
              black.emma napisała:

              > W obecnej sytuacji emocje należałoby zrozumieć.

              Ależ ja emocje rozumiem, nie popieram jedynie takiej formy ich przekazywania.
              • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 16:01
                Cóż, agresja budzi agresję.
                • nenia1 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 16:29
                  Chodzenie z gorączką do pracy to raczej bezmyślność niż agresja.
                  • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:09
                    Właśnie nie wiem, jak to nazwać w obecnej sytuacji.
                    • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:48
                      Tym samym co zwykle-brakiem wyobraźni. Czasem jeszcze z solidną dozą egoizmu.
                      • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:10
                        To nie jest brak wyobraźni bo te osoby wiedzą przecież czym to się kończy. Egoizm jak najbardziej, ale może właśnie to jeszcze jest jakaś pasywna agresja, skoro człowiek specjalnie zaraża? Ja bym tak nie potrafiła.
                        • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:17
                          black.emma napisała:

                          > To nie jest brak wyobraźni bo te osoby wiedzą przecież czym to się kończy.

                          Nie zawsze wiedzą. Polecam Twojej uwadze niedawny wątek mamy dwojga złego dzieci, które to dzieci z objawami infekcji zamierzała zabrać na imprezę rodzinną. Przy czym z watku wynikało, że dzieci jej zdaniem zachorowały "od klimatyzacji" albo "od przewiania"- zero wyobraźni na temat tego jak się rozprzestrzenia infekcja (niekoniecznie covid).
                          • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:45
                            Czytałam, laska wiedziała co i jak tylko się zgrywała bo chciała iść i tyle. Nie wierzę, że można nie wiedzieć takich rzeczy. Można udawać, że sie nie wie - wygodne, owszem.
                            • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:54
                              No nie wiem, pamiętam jej wątek o kocie chorym na raka.
      • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:23
        Przyznam, że ja też nie lubię płaczu w sytuacjach służbowych. Jest to chyba efekt 12 lat edukacji w polskiej szkole, w której dominowały nauczycielki, niekiedy reagujące płaczem na każdy drobiazg.
      • lauren6 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 22:23
        Pani męczennica naraziła wszystkich swoich współpracowników na wątpliwą przyjemność jaką jest kwarantanna. O zarażeniu koronawirusem nie wspomnę, bo dla niektórych inteligentnych inaczej to tylko niegroźny kaszelek.

        Uważam, że takich idiotów powinien spotykać ostracyzm społeczny, by każdy ewentualny naśladowca pięć razy poważnie się zastanowił czy te 20% dniówki jest warte zjebki jaką otrzyma.
    • laura.palmer Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:09
      No można było to załatwić taktowniej, ale koleżanka durna jak gwóźdź i zasłużyła na zrypkę.
    • rb_111222333 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:36
      No niepoważna babka. Czas chodzenia do pracy będąc chorym na razie się skończył. I tak się cieszę, że skończyło się na płaczu. Gdy moja teściowa zwróciła uwagę osobie z objawami choroby, że powinna nosić maseczkę w komunikacji skoro jest chora, to musiała uciekać z tramwaju, tak się rozjuszyła tamta pasażerka.
    • kachaa17 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:43
      Słusznie. U mnie koleżanka przyszła do pracy z kaszlem. I nie chciała przy mnie kaszleć, żebym ja się nie bała a nie pomyślała, że może po prostu nie powinno jej tam być. Zaraziła koronawirusem 3 osoby, w tym mnie.
      • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 20:53
        No to koleżanka jest głupia, podobnie jak ta chora z wątku startowego. Ale serio, uważacie ze wydarcie się na kogokolwiek działa lepiej niż powiedzenie tego samego normalnym /stanowczym tonem?
        • kachaa17 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:07
          Wydarcie się nie jest lepsze ale czasem człowiek nie umie inaczej i w nerwie krzyczy. Ja nie krzyczałam ale też nie odesłalam jej do domu. Izolowalam się w swoim pokoju ale już było za późno.
        • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:11
          Ale skąd te pomysły z wydarciem?
          Sbierdalaj i nie kaszl na mnie, można powiedzie" spokojnym, acz dosadnym tonem tongue_out
          • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 21:49
            A, to co innegowink
      • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 07:17
        No właśnie, a niedawno był tu wątek, że takie mądre z kaszelkiem i katarkiem łażą do pracy. Chyba bym jej urwała łeb.
    • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 05.10.20, 22:07
      Jesli zrobilas to w sposob jaki przedstawilas to fakt jestes niekulturalnym chamidlem.
      Ja mam okropne przeziebienie, wczoraj zrobilam C19 test, czekam na wyniki. Kaszel paskudny, goraczki nie mam. Tak, jesli bedzie negative to wracam do pracy z kaszlem jak najbardziej bo jakis czas bede go miec.
      • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:11
        Niekulturalnym chamidłem jest osoba przychodząca chora do pracy. Nie ma znaczenia czy to covid, czy rotawirus.
        • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:31
          No wiec covid19 nie mam, mam natomiast problemy z oddychaniem wiec umowie wizyte u lekarza. Do pracy nie jestem w stanie pojsc. Gdybym czula ze to juz nie jest aktywna infekcja a tyllo kaszel po to bym poszla. Jestem jednak w trakcie aktywnej paskudnej infekcji.
          • nocnamagia Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:21
            A tężca nie masz?
            • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:58
              Nie mam, a co? Bylam u lekarza mam chest infection m.in antybiotyk i sterydy.
    • just_shelly Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 06:47
      Nie. Jestem przeziębiona i dzisiaj tez zostanę w domu, żeby nie siać zarazków.
    • pieknyksiaze Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:19
      Ludzie to idioci. U mnie do pracy przyszla babka po ospa party. Skutek - dwie osoby z polpascem.
      • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:34
        Tiaaa, nawet gdyby ta osoba przyszla z ospa do pracy to nie da sie zarazic od niej polpascem. Wiedza Polakow o banalnych infekcjach jest porazajaca.
      • ajaksiowa Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 08:37
        Ja w kwestii formalnej:z tylko katarem też nie wolno łazić?
        • madami Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 09:08
          Katar bez dodatkowych objawów nie jest w medycynie uznawany za chorobę ( przynajmniej tak było...)
          • cruella_demon Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:45
            Powiedz to paniom w przedszkolu wink
            • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:16
              Ja wiem, ze niby nie choroba i sama jestem podobnego zdania, ze z katarem, a nawet stanem podgorączkowym 37 z mała ilością kresek, przy dobrym samopoczuciu powinno się normalnie funkcjonować (w normalnych czasach, nie teraz).

              Ale jednak: od kiedy do przedszkola nie chodzą zasmarkane dzieci to frekwencja jest w ostatecznym rozrachunku sporo wyższa.

              A od kiedy ludZie chodzą w maseczkach - ANI RAZ nie miałam żadnej infekcji. Od marca.
              • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:21
                😀 a ja mam , moje dzieci tez i infekcji jest tak samo duzo jesli nie wiecej pomimo masek.
                • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 20:15
                  No jest więcej. Wszystkie, które były + covid.
                  • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:40
                    Nie, ja nie licze tych
                • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:49
                  No ty i twoje dzieci jesteście świetnym przykładem - niby funkcjonujecie normalnie bo katar to nie choroba, tacy dzielni a wiecznie zasmarkani i kaszlący. Ja się zawsze doleczam, zostaję z katarem w domu na kilka dni, a przeziębiam się raz na 5-6 lat.
                • iwles Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 22:16
                  ritual2019 napisał(a):

                  > 😀 a ja mam , moje dzieci tez i infekcji jest tak samo duzo jesli nie wiecej po
                  > mimo masek.



                  Skąd masz takie dane?
                  Bo coś liczysz, tylko co? Kogo? Gdzie? Kiedy?
    • madami Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 09:07
      100% racji, osoby chore powinny zostawać w domu, kiedyś, teraz i w przyszłości. Firmy nie powinny dopuszczać do pracy chorych czyli z gorączką i złym samopoczuciem i jednocześnie takie osoby powinny mieć świadomość by zostawać w domu. Jest oczywiście problem L4 bo dostanie się na telewizytę do POZ to nie lada wyczyn - rząd powinien to jakoś rozwiązać.
    • dziennikaktywnosci Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 11:05
      Oj oj....jaka wrażliwa....nikt jej nigdy uwagi nie zwracał. ?

      W obecnej sytuacji przychodzenie z temperaturą i jeszcze bez maseczki nadaje się na kopa w tyłek i ostracyzm. Na nic więcej.

      Nie rozumiem tego trendu. Usprawiedliwiania ludzi, którzy działają nie fair. Na każdej plaszczyznie.

      Jakieś takie hołdowanie łamaniu zasad. Psie kupy - ojoj, nie można zwrócić uwagi, palaczowi na przystanku, też nie .
      Koleżanka z temp. no herbatkę jej zróbmy...

      Ludzie, co z wami?
      • jowita771 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 11:35
        To fakt, każdy taki wrażliwy. Szkoda, że tylko na swoim punkcie.
      • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 11:50
        Pani jak ktos wyzej napisal, prawdopodobnie ma synfom męczennicy i od lat chodzi chora do pracy i cierpi. Koledzy pewnie wcześniej zaciskali zęby, a w tym roku nie wytrzymali.
        • jowita771 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:26
          Nie docenili poświęcenia, niewdzięcznicy.
          • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 16:21
            No właśnie. Może niesprawiedliwie panią oceniam, ale jeśli to typ męczennicy, którego nie znoszę, to będzie zupelnie niepotrzebnie chodzić do pracy a potem rozpaczać, że koledzy zamiast docenić krytykują.
      • simply_z Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 20:02
        nie wiesz czemu..? w tym kraju to może czasem oznaczać tzw. wpierdol.
    • enigma81 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 14:46
      Zdarzało mi się tak przychodzić, bo głupio myślałam, że beze mnie to sobie nie poradzą, bo praca ważniejsza, bo kto idzie na L4 na katar czy kaszel.
      Teraz by mi już do głowy nie przyszło, nie tylko z powodu covidu ale ogólnie - w imię czego narażać siebie czy innych? Jestem w firmie ważna ale nie niezastąpiona i świat się nie zawali jak mnie kilka dni nie będzie. Musiałam samą siebie o tym przekonać.

      A co do sytuacji - pewnie byłabym dyskretniejsza, ale nalegałabym, żeby koleżanka poszła do domu w takim stanie.
      • reinadelafiesta Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:03
        Z drugiej strony, dzięki temu brakowi dyskrecji, cała reszta też będzie teraz mieć świadomość, że mogą się narazić na niemiłe uwagi jeśli przyjdą do pracy chorzy.
    • swinka-morska Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 14:56
      A jak niby miałaś zwrócić uwagę?
      Podchodząc do jej biurka i szepcząc do ucha, żeby się na pewno zarazić?

      W czasach przedcovidowych pracowałam na open-space i prowadziłam krucjatę i wojnę z osobami, które przychodziły do pracy chore. Wystarczyła jedna taka osoba i po tygodniu pół piętra było chore. Zwracałam uwagę na głos i publicznie. Prosiłam o wyniesienie się do zamkniętego oddzielnego pomieszczenia albo ostentacyjne wynosiłam się do pracy w innym miejscu (była na szczęście taka możliwość). Zrobiłam publiczną wyliczankę ile kosztuje zachorowanie z powodu bezmyślności współpracownika (utrata 20% zarobków, premii, leki itd.). Jeśli dostawaliśmy wiadomość, że ktoś się pochorował i nie przyjdzie do pracy, komentowałam na głos kto powinien odrobić ich robotę bo jest prawdopodobnym winowajcą kolejnej infekcji.
      I muszę przyznać, że to nawet działało.
      Nie wiem czy coś naprawdę dotarło, czy po prostu ludzie boją się wariatów i wszyscy dookoła wiedzieli, że nie odpuszczę jeśli przyjdą chorzy (i raczej nie przychodzili). A ja mam niski poziom przejmowania się konwencją i tym "co ludzie powiedzą" jeśli chodzi o sprawy zdrowia.
      • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:02
        Kretynko, nie pomyslalas ze ci przeziebieni ludzie przychodza zeby nie stracic 20% zaeobkow i premii? Pol pietro bylo chore? To moze powinni popracowac nad odpornoscia.
        • rozwiane_marzenie Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:21
          Kretynem to jest ten, co nie myśli o innych, tylko sam łazi i zaraża. On nie straci 20% i premii, ale ktoś inny przez niego może stracić pieniądze i zdrowie, czasami bardzo poważnie, gdy na zwykłym przeziębieniu się nie skończy.
          • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:23
            tiaa, bo przeziebienie zabija...jesli kogos zabija albo niszczy mu zdrowie to znaczy ze wsrod ludzi nie powinien przebywac nie tylko w pracy ale w zadnych okolicznosciach, bo to ona ma problem.
            • rozwiane_marzenie Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 19:01
              no tak, więc taki ktoś ma się zamknąć w domu, żyć powietrzem (skoro nie pracuje, to nie zarabia) i tylko czekać na śmierć. Trochę wyrozumiałości dla niepełnosprawnych.
      • pierwszychleb Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 19:08

        > I muszę przyznać, że to nawet działało.
        > Nie wiem czy coś naprawdę dotarło, czy po prostu ludzie boją się wariatów i wsz
        > yscy dookoła wiedzieli, że nie odpuszczę jeśli przyjdą chorzy (i raczej nie prz
        > ychodzili). A ja mam niski poziom przejmowania się konwencją i tym "co ludzie p
        > owiedzą" jeśli chodzi o sprawy zdrowia.

        Wow
        Ja mysle ze jednak ludzie boja sie wariatow.
        Musza cie lubic w pracy.
    • julita165 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:05
      W zyciu z goraczka nie poszlam do pracy bo zwyczajnie czuje sie wtedy zbyt fatalnie. Teraz to tym bardziej. A kichnac mniedzy ludzmi obecnie to jakby bombe podrzucic 😁
    • mama-ola Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 15:21
      Chodzę chora, bo nie wiem, jakby to miało w praktyce wyglądać. Budzę się rano, drapie mnie w gardle - i wystarczy? Zostaję w domu?
      Nie robię tak, bobym w kratkę do pracy chodziła. Na gardło halsy, na stan podgorączkowy apap, i do pracy. Niejedno złe samopoczucie tak przechodziłam.
      • reinadelafiesta Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:08
        A ile osób mogłaś przez to zarazić i ile osób przez Ciebie musiało pójść na L4, stracić część pensji, narobić sobie zaległości? Nikt nie mówi o zostawaniu w domu z lekkim drapaniem w gardle, ale podwyższona temperatura, na którą apap trzeba brać, to już przesada.
        • mama-ola Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:25
          Nie zauważyłam, żeby moje drapanie w gardle i stan podgoraczkowy było zaraźliwe dla współpracowników. Nikt nie poszedł na L4, nawet moj mąż, z którym śpię i się całuję, więc przekaz zarazków jest bezpośredni. To chyba po prostu nie jest zarazliwe. Z gorączką ok. 37,5 chodziłam do pracy wielokrotnie. Gdybym tego nie robiła, tak jak wspomniałam, miałabym frekwencję w kratkę.
    • kanna Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 16:29
      > żem nieempatyczna, niewychowana świnka

      I zgadza się, bo się uwagę zwraca prywatnie. Nawet, jak powód oczywisty.
      • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:09
        Niby tak ale jak nie dociera?
      • reinadelafiesta Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:13
        Teoretycznie masz rację. Tylko że niestety efekty kulturalnego zwracania uwagi są takie, że chamstwo, głupota i bezmyślność się panoszy, bo spora część chamów i egoistów ma w nosie subtelne teksty.
        • nenia1 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:37
          reinadelafiesta napisała:

          > Teoretycznie masz rację. Tylko że niestety efekty kulturalnego zwracania uwagi
          > są takie, że chamstwo, głupota i bezmyślność się panoszy, bo spora część chamów
          > i egoistów ma w nosie subtelne teksty.
          >
          Ja wiem, że sytuacja z koronawirusem jest dość wyjątkowo. Ale chamstwo akurat, niezależnie od koronawirusa panoszy się również dzięki temu, że nie potrafi jeden drugiemu zwrócić uwagi w stanowczy sposób, a zamiast tego jest podniesiony głos, często krzyk, lecą przekleństwa, wulgarne słowa i gesty. Nigdy nie byłaś świadkiem takiego zachowania na ulicy? Problemem naszego społeczeństwa raczej nie jest zbyt subtelne zwracanie uwagi, ale właśnie dość częsta agresja i ogólnie zbyt nerwowe reagowanie.
          • black.emma Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:06
            A ja Ci powiem, że przyczyną może być to, że takim chamom zwracasz grzecznie uwagę sto razy, inni cierpią i ponoszą konkretne koszty (któraś forumka wyżej nawet wyliczała) a oni nic. Dopiero jak hukniesz, najlepiej publicznie, to działa. Nawet tutaj w wątku odzywa się taka mądra, co to musi łazić chora bo jak inaczej.
    • sasanka4321 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:37
      >bo zwróciłam koleżance z gorączką ( i ogólnie złym samopoczuciem)uwagę

      Skad wiedzialas, ze kolezanka ma goraczke i zle sie czuje? Mierzycie w pracy temperature wchodzacym? Jesli mierzycie, to mozecie tych z podwyzszona od razu zawracac do domu...
      Ja pojecia nie mam, z jaka temperatura przychodza do pracy moi pracownicy ani jak sie ogolnie czuja. Kaszel i katar widze, ale o tym nie wspominasz.
      • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:04
        Bardzo sluszna uwaga. Tez chcialam o to zapytac autorke, skad ta wiedza?
    • redwineiswhatilike Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 17:49
      Niestety byłam niemądra i chodziłam do pracy przeziębiona. Już nie będę.
    • rozwiane_marzenie Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:16
      Masz całkowitą rację, to koleżanka powinna się wstydzić, nie Ty. Masz prawo chronić siebie i zdrowie (pośrednio) swoich bliskich.
    • asia_i_p Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:17
      Z gorączką nie chodzę. Z kaszlem się zdarzało przed czasami covidowymi, bo u mnie kaszel potrafi się przeciągnąć do dwóch- trzech tygodni po infekcji - po prostu nie umiem oszczędzać gardła. Mogłabym się usprawiedliwić pracą obciążającą gardło, ale po pracy też jestem gadatliwa.
      • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:20
        No ale kaszel poinfekcyjny nie jest zaraźliwy.
        • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:23
          Ah, czyli jednak mozna?
          • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:29
            A kto twierdzi, że nie można? Można wszystko. Nie powinno się (choć przecież można) chodzić z aktywną infekcją. Natomiast kaszel poinfekcyjny czy katar alergiczny nie są zarazliwe
            • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:47
              A skad autorka watku wiedziala co dolegalo kolezance?
              • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 18:52
                Autorka wątku pisala o gorączce, która najczęściej oznacza rozwijającą się infekcję. Oczywiście możliwe, że koleżanka akurat miała pękający wyrostek albo bakteryjne zapalenie dróg moczowych, ale z kontekstu wynika, że raczej chodzi o infekcję drog oddechowych.
                • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 19:29
                  A skad autorka wie ze miala goraczke? Dlaczego osobe z goraczka wpuszczono do pracy i pozwolono zostac?
                  • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 19:43
                    Wpuszczono, bo pewnie nie maja obowiązkowych pomiarów na wejściu. Nie wszedzie są. A gorączkę zwykle widać (rumieniec, szklane oczy). Nie widać lekko podwyższonej temperatury.
                    • sasanka4321 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:29
                      daniela34 napisała:

                      > Wpuszczono, bo pewnie nie maja obowiązkowych pomiarów na wejściu. Nie wszedzie
                      > są. A gorączkę zwykle widać (rumieniec, szklane oczy). Nie widać lekko podwyżs
                      > zonej temperatury.

                      No tak, po co nam termometry? big_grin Patrzymy - szklane oczy i rumieniec - i juz jasne, ze jest goraczka. Lekarze tez powinni przejac te metode.
                      Goraczke to Ty mozesz ewentualnie rozpoznawac u swojego dziecka, ktore znasz od urodzenia, i widzialas w kazdej chorobie. A i tak bedzie to bardzo slabe podejrzenie, poki chociaz nie dotkniesz czola. Na pewno nie u obcych, doroslych ludzi.
                      • ritual2019 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:42
                        dokladnie. Autorce watku sie cos uwidzialo a do tego ulalo, chamsko, bezpodstawnie ale co tam...
                        • antonina.n Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:58
                          Ulał się, to fakt. Ale nie bezpodstawnie.
                      • daniela34 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 21:44
                        Napisałam, że zwykle widać, bo tak mim zdaniem jest, a nie że ja rozpoznam, bo nie czuję się powołana do rozpoznawania gorączki u nikogo. Nie moje małpy, nie mój cyrk, nie moja koleżanka z pracy.
    • anika772 Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 19:54
      Z temperaturą nie, bo się z nią zbyt źle czuję.
      Z katarem, kaszlem, oczywiście zdarzało mi się. Jeszcze rok temu u mnie w pracy uważano że to nie choroba i mam nie wydziwiać, ha ha ha.
    • madzioreck Re: z gorączką do pracy? 06.10.20, 20:43
      Koleżanka idiotka, z jednej strony mogłaś dyskretniej, na boku, z drugiej... mam dziwne wrażenie, że mogłabyś spotkać się z fochem i/lub lekceważeniem, jak ze strony wielu osób, którym zwraca się uwagę na brak maseczki czy dyszenie/kasłanie w kark.
      A z trzeciej, hehe, jeszcze niedawno całkiem sporo ematek twierdziło, że przeziębienie to nie choroba i ze do pracy/szkoły chodzić należy suspicious A jak ktoś nie chodzi, to leń, leser i nadużywa, blabla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka