swiezynka77 05.10.20, 22:24 macie książkę, do której wracacie w czasie złego nastroju czy trudności życiowych? książkę, która otula serce ciepłym kocykiem? jeśli tak to napiszcie jaką Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:28 Zabił mnie ciepły kocyk zestawiony z sygnaturką Ja mam parę, ale rozumiem, że wyłączając typowo dziecięce? Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:33 xyxzza napisała: > "Błękitny zamek" 😀 No właśnie, LMM była w mojej puli, tylko chciałam uścislic, czy z młodości też się liczą Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:35 Też "Błękitny zamek" oraz "Moje ptaki, zwierzaki i krewni". Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:38 pani_tau napisał(a): > Też "Błękitny zamek" oraz "Moje ptaki, zwierzaki i krewni". Durrell <3 trzy z jego książek to moje niezawodne pocieszacze Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:42 Książek nie czytałam ale serial w tym roku był moim pocieszaczem Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:46 daniela34 napisała: > Książek nie czytałam ale serial w tym roku był moim pocieszaczem To prześliczny serial, choć wiele kwestii potraktował zupełnie inaczej niż książka. I na przykład Nancy w ogóle nie była wspominana przez Geralda, przez wszystkie tomy! Polecam Ci książki z całej siły, wracam do nich regularnie, są świetne, kojące, obłędnie zabawne i bardzo plastyczne W PLN wydano chyba większość tego, co napisał, ja najbardziej lubię Trylogię z Korfu i "Menażerię". Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:47 Oraz twórcy serialu zrobili najlepszą Margo, jaką można sobie było wyobrazić Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:09 Margo wymiana, to prawda! A książki muszę dorwać 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:10 Serialu nie widziałam, ale książki są tak pozytywne, że aż mi się znowu zachciało przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:12 lellapolella napisała: > Serialu nie widziałam, ale książki są tak pozytywne, że aż mi się znowu zachcia > ło przeczytać Prawda? I w ogóle się nie starzeje, wracam do niej już dekadę z hakiem > Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:21 I w zasadzie nie widzę dla niej konkurencji na kocykowej półce... Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 09:12 Ale tylko w wersji z Joanną i Edwardem. Ta druga to zło. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:46 a to taka..zadne tam Barney and Vallancy Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 17:16 Zło, zło, bo przekład do d*py. To już nawet nie chodzi o przywrócenie prawdziwych imion, bo można się przyzwyczaić. Ale jak można taką rozkoszą książkę przetłumaczyć tak topornie, bez humoru, bez finezji, bez ikry. Stara wersja mimo wyciętych fragmentów była napisana (przetłumaczona) językiem lekkim i dowcipnym, Joanna Kazimierczyk tę cudowną historię po prostu zarżnęła. A chciałam tylko napisać, że BZ to moja ulubiona pocieszajka🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 17:27 viridiana73 napisał(a): > Zło, zło, bo przekład do d*py. To już nawet nie chodzi o przywrócenie prawdziwy > ch imion, bo można się przyzwyczaić. Ale jak można taką rozkoszą książkę przetł > umaczyć tak topornie, bez humoru, bez finezji, bez ikry. Stara wersja mimo wyci > ętych fragmentów była napisana (przetłumaczona) językiem lekkim i dowcipnym, Jo > anna Kazimierczyk tę cudowną historię po prostu zarżnęła. > A chciałam tylko napisać, że BZ to moja ulubiona pocieszajka🙂 Miałam to samo wrażenie! Na przykład tekst Abla w wydaniu z Joanną: "A skądże ja mogę wiedzieć, dokąd ty idziesz, frajerze?" został bezlitośnie zamordowany w wydaniu z Valancy. Albo słowa Abla po śmierci Cesi. Ech. I tak jak piszesz - wszystkie, ale to wszystkie bon mociki zostały wyprane z wdzięku i humoru. I zerowy wpływ na to ma Buba czy Barney, naprawdę. Przeczytałam, żeby mieć porównanie i nigdy więcej nie chcę tego przekładu widzieć na oczy A czytałam też oryginał i naprawdę, te przekłady są nieporównywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
xyxzza Re: książka pocieszacz 06.10.20, 18:00 I jeszcze mi się przypomniało - "Hrabia Monte Christo" - może nie jako pocieszacz, a bardziej jako o-wszystkim-wokół-zapominacz. Nie wiem ile razy czytałam, ogólnie jednak z moich książek wszechczasów. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: książka pocieszacz 05.10.20, 22:41 Boże Narodzenie Herkulesa Poirot Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:20 Jak już jest fatalnie, to czytam, tylko się nie śmiejcie, "Muminki". A poza tym: "Ulicę Czarnych Ptaków" Iana Banksa, "Ziemię obiecaną" (dobra, to średnio otula. ale zawsze mnie jakoś pociesza, że to TAKIE DOBRE), wszystko Moniki Żeromskiej, Wańkowicza, "Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg, Pratchetta, najchętniej podserię o czarownicach, Jane Austen i "Lalkę" I czasem "Złego" Tyrmanda, choć bo ja wiem, czy to kocyk... ale jakoś mnie koi. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:27 Kocham Muminki, a najbardziej tę część, gdy Tatuś zostaje latarnikiem, a Mama, żeby przetrwać, maluje ogród na ścianie♥ Z nieoczywistych kojąco działa na mnie jeszcze 'Świat według Garpa", może dlatego, że wpadam tam w cudze kłopoty, zapominając o własnych. Dzięki za polecenie "Czarnych ptaków", nie znałam tego, a wygląda fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:35 lellapolella napisała: > Kocham Muminki, a najbardziej tę część, gdy Tatuś zostaje latarnikiem, a Mama, > żeby przetrwać, maluje ogród na ścianie♥ Z nieoczywistych kojąco działa na mni > e jeszcze 'Świat według Garpa", może dlatego, że wpadam tam w cudze kłopoty, za > pominając o własnych. Dzięki za polecenie "Czarnych ptaków", nie znałam tego, a > wygląda fajnie Niech się dobrze czyta > Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:23 Mam, dzieki ze mi przypomnialas, przeczytam sobie: Marcel Pagnol « Chwala mojego ojca » i « Zamek mojej matki ». Nie znam bardziej pocieszajacych, cieplych, madrych, zabawnych i tak dobrze napisanych opowiesci (z doroslej polki). Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:24 O, jeszcze Connie Willis, "Nie licząc psa" - podwójny kocyk! Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:38 Dobrze wyglada; ja bym dodala jeszcze Big Fisha, ale ogladalam tylko film, ciekawe czy ksiazka tez dobra 😛 Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:44 boogiecat napisała: > Dobrze wyglada; ja bym dodala jeszcze Big Fisha, ale ogladalam tylko film, ciek > awe czy ksiazka tez dobra 😛 Big Fish to zdecydowanie ta kategoria. Polecam zatem Connie Dodam, że czytając Pagnola płakałam jak zła Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:52 doubledoublejoyandtrouble napisała: > czytając Pagnola płakałam jak zła (tak, to sa cholernie nostalgiczne powiesci) Ale co to za wyrazenie? Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:55 boogiecat napisała: > > > czytając Pagnola płakałam jak zła > > (tak, to sa cholernie nostalgiczne powiesci) Ale co to za wyrazenie? W sensie skąd je wzięłam? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:31 To taka figura retoryczna wzmacniająca wypowiedź, doubledouble płakała jak zla a może np. na imprezie Ci wino wchodzić jak złe. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:38 panna.w.paski napisała: > To taka figura retoryczna wzmacniająca wypowiedź, doubledouble płakała jak zla > a może np. na imprezie Ci wino wchodzić jak złe. Tak jest Myślałam, że jest powszechnie znana, sądzilam, ze boogiecat pyta o pochodzenie. > Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:48 Jeśli dobre kojarzę Boogie nie mieszka na stałe w Polsce i może nie kojarzyć - ale jeśli wyskoczyłam przed szereg to przepraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:49 panna.w.paski napisała: > Jeśli dobre kojarzę Boogie nie mieszka na stałe w Polsce i może nie kojarzyć - > ale jeśli wyskoczyłam przed szereg to przepraszam! Absolutnie, wytłumaczyłaś to lepiej niż bym ja zrobiła, jak sądzę > Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: książka pocieszacz 06.10.20, 01:06 Nie, wlasnie zupelnie nie znalam tej figury, dzieki panno w paski Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:41 oprocz LMM, tu zdecydowanie Ania, jeszcze Nepomucka, seria 'niedoskonalosci', czytam po raz kolejny i jeszcze raz, glownie po to zeby dotrzec do 'starosci' 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:47 ' Maria i Magdalena' Samozwaniec i klasyka klasyki romansidel, czyli Courts-Mahler (corka rowniez) i niezrownana w kiczu Barbara Cartland, jak mi sie cudownie mozg wylacza, najlepsza tabletka usypiajaca Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:35 no, nudna, barbara tez, ale ta przewidywalna powtarzalnosc jest dla mnie kojaca Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:14 O jezu fajnie ze ktos te ksiazki zna. Ja znam niemalze wszystkie na pamiec. Busio <3 i Wykolejeniec Mysiulek, zdalas sobie sprawe, ze przez tyle tomow czlowiek nie wie jak bohaterka miala na imie? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:37 tak, po pierwszym czytaniu 🤣 seria 'Uklon w strone cienia' jest wzruszajaca, 'Kotka birmanska' i 'Moje zycie z kosmita' troche magiczna, a 'Dusze na skalpelu' w jeden wieczor przeczytalam, za to opowiadania sa wkurzajace, ale lubie Nepomucka to jej wybaczylam 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:06 A masz jakie imie ktore dla niej wybralas? Bo ja tak Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 16:47 astomi25 napisała: > A masz jakie imie ktore dla niej wybralas? Bo ja tak Właśnie czytam, z Waszego polecenia (dzięki!) i mnie ona wygląda na Stefanię, względnie Stanisławę > Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: książka pocieszacz 14.10.20, 18:22 Zwariowalas? Ona byla ruda, Stanislawa nie moze byc ruda! Stefania tez nie. Poza tym Busio byl Stefan. A ojciec Stasiek . Nie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
filga Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:13 Czytam właśnie po raz kolejny, uważnie, żeby wreszcie się dowiedzieć, jak ona ma na imię. I nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 05.10.20, 23:45 Aaa, jeszcze Colette "Dom Klaudyny". W sensie Colette wszystko, ale te opowiadania są najpiękniejsze i najbardziej z kategorii "kocyk". Polecam wielbicielkom Durrella Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:00 Takich książek na kiepski nastrój mam sporo, większość romanse ale w najgorszych chwilach swojego życia czytałam drugi tom sagi o wiedźminie. Nie wiem dlaczego, tylko na nim mogłam się skupić. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:12 milva24 napisała: > Takich książek na kiepski nastrój mam sporo, większość romanse ale w najgorszyc > h chwilach swojego życia czytałam drugi tom sagi o wiedźminie. Nie wiem dlaczeg > o, tylko na nim mogłam się skupić. ...napisała Milva ) Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:03 Co kilka lat odczuwam nagłą potrzebę przeczytania "Między ustami a brzegiem pucharu". Siadam sobie gdzieś w cieple i ciszy i połykam. Drugą książką, do której wracam została nieoczekiwanie "Powtórka z małżeństwa". Nic głębokiego ale wracam I niezmiennie od prawie 30 lat śmieszy mnie "Siedemnastolatek". Dostałam ją mając właśnie 17 lat i jak zwykle pochłonęłam błyskawicznie. Dopiero kiedy skończyłam (choć domyślałam się, że nie jest współczesna. To wynikało z treści) zwróciłam uwagę, że wydana została w 1916 roku Byłam pewna, że później. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:05 heca7 napisała: > I niezmiennie od prawie 30 lat śmieszy mnie "Siedemnastolatek". Dostałam ją maj > ąc właśnie 17 lat i jak zwykle pochłonęłam błyskawicznie. Dopiero kiedy skończy > łam (choć domyślałam się, że nie jest współczesna. To wynikało z treści) zwróci > łam uwagę, że wydana została w 1916 roku Byłam pewna, że później. PIąteczka z tym "Siedemnastolatkiem", to chyba najlepsza książka BT. Wspaniałe zakończenie > Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:11 Aaa, i do dziś słyszę jak ojciec głównego bohatera pieprznął książką o ścianę Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:13 heca7 napisała: > Aaa, i do dziś słyszę jak ojciec głównego bohatera pieprznął książką o ścianę : > D > Jak ja wspólczułam Williamowi jak miałam 15 lat! Jak ja teraz współczuję jego rodzicom! Chyba muszę to sobie odświeżyć, śmieję się w tej chwili do komputera, jak mi przypominasz kolejne fragmenty, dzięki ) Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: książka pocieszacz 06.10.20, 06:58 Dzięki za przypomnienie, mam Siedemnastolatka na półce. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:34 Książką prasnął chyba jednak ojciec Mary. Był to wybuch wskutek bełkotu zakochanych na ganku, na który nie działało już mamrotane "tego owego". Pan Parker niejaki. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:30 O, Rodziewczówna moze być. Dla mnie jeszcze Dewajtis i Czahary Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:38 Rodziewiczówna otula w tych książkach, gdzie nie tylko jest happy end, ale w dodatku podparty ciężką i mozolną pracą, która daje efekty. To ostatnie pociesza także w "Tworzywie" Wańkowicza. Najnędzniejsza chłopska rodzina galicyjska emigruje do Kanady tuż przed pierwszą WŚ. Puszcza, siekiera, brak ograniczeń, zawziętość na robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:32 Siedemnastolatek jest boski. A jakby ktoś pyskował, można się snobistycznie podeprzeć Scottem Fitzgeraldem, który uznał to dzieło za jedną z trzech najlepszych książek, jakie przeczytał. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 11:33 olena.s napisała: > Siedemnastolatek jest boski. A jakby ktoś pyskował, można się snobistycznie pod > eprzeć Scottem Fitzgeraldem, który uznał to dzieło za jedną z trzech najlepszyc > h książek, jakie przeczytał. Oo, nie wiedziałam, świetne Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:40 Kobieca Agencja Detektywistyczna z niezastąpioną Mme Precious Ramotswe. Klasyki: LMM, Christie, Chmielewska. Pamiętam, że kiedyś bardzo otulająco zadziałała na mnie Czekolada i Jeżynowe wino. Myślę, że teraz może byłabym zirytowana schematami i rozwlekłością stylu - ale jak ktoś lubi malownicze opisy i wolne snucie historii to może spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:44 panna.w.paski napisała: - ale jak ktoś lubi malownicze opisy i wolne > snucie historii to może spróbować. Jeżeli to lubisz, to polecam "Sagę rodu Whiteoaków" - tłumaczenie jest czasem wstrząsające (" - Zawsze skaczesz do konkluzji, Adelino - wypowiadał się Filip"), ale nawet tłumaczenie nie zabija uroku szesnastu (sic!) tomów historii arystokratycznej rodziny, która zostaje kanadyjskimi pionierami. Dobra, to brzmi strasznie, ewidentnie nie potrafie opisywać, ale jest miłe, rozwlekłe, ciekawe, świetnie psychologicznie nakreślone postaci, w ogóle autorka była doskonałą obserwatorką. Piękne opisy i malownicze scenerie Z liczby tomów zaś wynika wooolne snucie historii > Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:51 Dziękuję! Brzmi ciekawie, może na zimę skuszę się na jakieś długie czytadło - choć 16 tomów to nie w kij dmuchał - ale niestety z powodu zboczenia zawodowego nie umiem z przyjemnością czytać źle przetłumaczonych książek. A już tym bardziej szesnastu tomów, apage! Czy wiesz czy w Polsce ukazał się tylko ten jeden przekład? Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:55 panna.w.paski napisała: > Dziękuję! Brzmi ciekawie, może na zimę skuszę się na jakieś długie czytadło - c > hoć 16 tomów to nie w kij dmuchał - ale niestety z powodu zboczenia zawodowego > nie umiem z przyjemnością czytać źle przetłumaczonych książek. A już tym bardzi > ej szesnastu tomów, apage! Czy wiesz czy w Polsce ukazał się tylko ten jeden pr > zekład? Tak, sprawdzałam to! Za to wiele wydań, niektóre w koszmarnych okładkach Rozumiemm, że tłumacza mogą zęby zaboleć, ale możliwe, że jeżeli się przemożesz - to będzie miło, te kwiatki nie są aż tak gęsto siane, a niektóre robią uroczy, staroświecki klimat > Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 01:39 Whiteoakowie sa super ale drugi raz bym sie za czytanie nie wziela, podobnie jak za Forsyte'ow, tez polecam jak nie znasz jak sie wciagniesz, to moze niektorych kwiatkow nie zauwazysz Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 02:13 mysiulek08 napisała: > Whiteoakowie sa super ale drugi raz bym sie za czytanie nie wziela, podobni > e jak za Forsyte'ow, tez polecam jak nie znasz > > jak sie wciagniesz, to moze niektorych kwiatkow nie zauwazysz > Forsyte'ów bardzo lubię i cenię, ale wydaje mi się, że jako literatura stoją o co namniej półkę wyżej, niż Whiteoakowie I do Mazo de la Roche wracam regularnie, to jest takie niewymagające właściwie Ale naprawdę solidnie skonstruowane Odpowiedz Link Zgłoś
mamaafg Re: książka pocieszacz 06.10.20, 12:27 Uwielbiam Whiteoakow <3 dzieki za przypomnienie. Musze kiedys przytargac z rodzinnego domu i sobie odswiezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 17:41 mamaafg napisał(a): > Uwielbiam Whiteoakow <3 dzieki za przypomnienie. Musze kiedys przytargac z > rodzinnego domu i sobie odswiezyc. Nie starzeją się - przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:50 Ooo, mój post pisałam na raty kilkanaście minut, mamy wspólne picieszacze 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:55 Trzech Panów jest również wysoko na mojej liście Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:48 Oprócz kilku już wymienionych, to Kobieca agencja detektywistyczna nr 1 - wszystkie części, Pożegnanie z Afryką, wszystkie książki Chmielewskiej oprócz naj-najnowszych (miałam lata, że bez przeczytania kilku stron Autobiografii nie byłam w stanie zasnąć), Trzech panów w łódce nie licząc psa, i mój ulubiony gniot - seria o Sookie Stackhouse Charlaine Harris Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:56 Co za doskonały wątek, mam już listę Czy mogę postulować, żeby rósł i rozwijał się dostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:58 Wariatki Chantal Delsol (o kobiecej sile i woli dobrego życia) Gra szklanych paciorków Hermana Hessego (o spokoju i akceptacji tego, co życie przynosi) Niekończąca się opowieść Michaela Ende (o rozwoju, dojrzewaniu, odnajdywaniu siebie i związkach z Fantazjaną) Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: książka pocieszacz 06.10.20, 00:58 Ponieważ pojawiło się sporo z wymienionych pozycji, to niech koniecznie osoby, które lubią brytyjskie powieści detektywistyczne, Trzech panów w łódce nie licząc psa i odrobinkę sci-fi (podróże w czasie) otulą się "Nie licząc psa" Connie Willis (nie ma dość serc ). Jak ktoś lubi brytyjski humor - to P. G. Wodehouse o Jeevesie i Woosterze <3 (serial też mozna obejrzeć, Fry i Laurie!) Ja w złym nastroju oglądam Sherlocki Holmesy z Jeremym Brettem a czytam raczej właśnie jakieś takie dobije ciężkie, chętnie o czymś jeszcze gorszym niż coś, co mnie akurat dręczy. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 01:01 escott napisała: > Ponieważ pojawiło się sporo z wymienionych pozycji, to niech koniecznie osoby, > które lubią brytyjskie powieści detektywistyczne, Trzech panów w łódce nie licz > ąc psa i odrobinkę sci-fi (podróże w czasie) otulą się "Nie licząc psa" Connie > Willis (nie ma dość serc ). Popieram wszystkimi sercami! Okrzyczki Tossie cieszą mnie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: książka pocieszacz 06.10.20, 01:09 Tossie jest cudna, i te wiktoriańskie maszkary, na czele, oczywiście, ze strusią nogą biskupa <3 Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 01:12 escott napisała: > Tossie jest cudna, i te wiktoriańskie maszkary, na czele, oczywiście, ze strusi > ą nogą biskupa <3 Czekam, aż przetłumaczą Blackout/All clear, bo tęsknię za panem Dunworthym ) > Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: książka pocieszacz 06.12.22, 23:10 Eh, może kiedyś któryś wydawca wróci... Pamiętam, gadałam kiedyś z AM z Maga, dlaczego nie wydają Connie Willis i stwierdził, że się w Polsce nie spopularyzowała i nikt się za nią nie weźmie (choć ładnych parę lat temu to było). A "Przewodnika stada" czytałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: książka pocieszacz 06.12.22, 23:14 Tak jest. A jak Ci się podobał "Pojedynek na słowa"? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: książka pocieszacz 06.12.22, 23:40 O kurcze, a wiesz, że mi umknęło? Nietypowy wydawca (tzn. nie sprawdzam, co wydaje), może dlatego. Ebooka też już nie ma, niestety. A z humorystycznej brytyjskiej fantastyki mogę polecić "Holistyczną agencję detektywistyczną" i następne części (choć też dawno wydane). Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: książka pocieszacz 06.12.22, 23:47 Dirk Gently <3 Młodość mi się przypomina ) Nie żałuj, że nie ma ebooka, rozwijało się wspaniale, od połowy był bzdurny chaos. Rozczarowanie roku Może dlatego nie było o tym głośno? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: książka pocieszacz 06.12.22, 23:48 (Moderacjo, piszę w tym wątku z dwóch nicków, ale to dlatego, że poprzednio (dwa lata temu) pisałam pod tym, którego obecnie nie używam, nie zabijajcie mnie! ) Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 09:15 Z brytyjskiego humoru polecam jeszcze serię o Wilcie Toma Sharpe. Kocham po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: książka pocieszacz 06.10.20, 03:37 Ja wracam wtedy do serii o ostatniej arystokratce ale na pewno skorzystam z Waszych propozycji i rozwinę tę półeczkę o kilka pozycji! Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:18 Daniel Pennac, cykl o straży miejskiej Pratchetta, Hera Lind, Mary Wesley, "Kurs wieczorowy" Maeve Binchy, cykl kryminałów o Eulampii (wstyd, ale teraz nie pamiętam autorki, może Doncowa?). To tak na szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:23 " Stulatek ktory wyskoczyl przez okno i zniknal" i drug tom o stulatku ( nie pamietam tytulu🤔) Seria o Emilce ze Srebrnego Nowiu. I wyzej wspomniana seria niedoskonalosci Nempouckiej. Jak mam dola i nie chce o niczym myslec, to siegam po ktoras z tych ksiazek. Wciagam sie w trymiga. Przy innych ksiazkach przylapuje sie na tym, ze nie wiem co czytam, wiec na chandre biore zawsze sprawdzone pozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 10:26 lily_evans11 napisała: > Daniel Pennac, "Verdun urodziła się zagniewana" <3 cykl o straży miejskiej Pratchetta, Hera Lind, Mary Wesley, "Kur > s wieczorowy" Maeve Binchy, A czytałaś inne rzeczy Binchy? Czasem bywa niestrawna, a czasem - doskonałość cykl kryminałów o Eulampii (wstyd, ale teraz nie > pamiętam autorki, może Doncowa? Dobrze pamietasz, Daria Doncowa ). To tak na szybko. Dafi > Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 16:06 Czytałam kiedyś wszystko, co było Binchy, ale faktycznie część jest strasznie ckliwa. Z Pennaca najbardziej podoba mi się zdanie "Śmierć to proces prostoliniowy" . Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: książka pocieszacz 06.10.20, 16:09 lily_evans11 napisała: > Czytałam kiedyś wszystko, co było Binchy, ale faktycznie część jest strasznie c > kliwa. > Z Pennaca najbardziej podoba mi się zdanie "Śmierć to proces prostoliniowy" . > Tak, ona czasem nie ma hamulca i jedzie wtedy na jednym schemacie. Tymczasem Pennac nawet coś tak rzewnego (początkowo) jak Klara i Klarenty genialnie opisał Czytałabym resztę, ale na polski przełożono chyba tylko jeszcze "Wszystko dla potworów"? Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:43 Przez dziurkę od klucza Błękitny zamek Obie cudne, znam je niemal na pamięć A do pośmiania Chmielewska a zwłaszcza całe zdanie nieboszczyka, wszystko czerwone, krokodyl z kraju Karoliny, lesio. Odpowiedz Link Zgłoś
monique_alt Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:20 Tak tak tak. "Wszystko czerwone" z panem Muldgardem i jego "reszta kadłuba była w ciemno " Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:41 Pasjami uwielbiam całe zdanie i jeszcze upiorny legat. Ciągnie mnie przez zdanie na Sycylię Odpowiedz Link Zgłoś
filizanka_czarnej_kawy Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:45 Dzieci z Bullerbyn, kocham te książkę niezmiennie 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 07:51 "Wszystko czerwone" Chmielewskiej, "Szósta klepka" Musierowicz, oraz opowiadanie L.M. Montgomery "Kwarantanna w domu Aleksandra Bennetta". Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:01 Chmielewska, Jane Austen i książki, z którymi dorastałam - cykl o Ani i Harry Potter. Zwykle wracam do nich jesienią i zimą Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:33 Wszystkie stworzenia małe i duże Aku Aku Wydania z lat 80. NIe wyczuwam tam kocyka, ale spokojne klimaty, bezpretensjonalny język, nutka reporterskiego zacięcia. Interesujące, klimatyczne no i to świat, którego już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: książka pocieszacz 06.10.20, 08:46 Na półce na stałe mam Pratchetta i Gaimana. Na kocyk idzie starszy Pratchett. Poza Błękitnym zamkiem i cyklem Emilki jeszcze uwielbiam Diablice na którą natrafiłam jak dużo jeździłam pociągiem i na tony kupowałam czytadła ze straganu na poznańskim dworcu. Od kiedy mam legimi to jeszcze losowo wybrany HQ historyczny. Niczym się od siebie nie różnią więc nie polecę. To taki mój fetysz Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: książka pocieszacz 07.10.20, 07:37 "od siódmej rano". Cudowna : ciepła, wzruszająca, zabawna, nie przegadana, nie egzaltowana. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: książka pocieszacz 06.12.22, 22:52 O, przypomniało mi się. Tylko nie czytajcie drugiej części! Odpowiedz Link Zgłoś