Dodaj do ulubionych

odchudzać się?

06.10.20, 18:32
całe życie lekko obsesyjnie pilnowałam wagi zazwyczaj walcząc z nadmiarowymi 2 kilogramami. waga docelowa nie była bardzo niska, gdzieś do 35 r.ż to było 56kg przy wzroście 163, teraz czuję się szczupło przy 58. ale w tym roku z wiadomych przyczyn przytyłam 4kg do 62 i nie mogę schudnąć mimo kilku podjętych już prób. motywacja za słaba, zero imprez, w biurze rzadko się pojawiam itp. i nie wiem czy dać sobie spokój i zaakceptować wyższą wagę? nadwagi jeszcze nie mam. ale źle się czuję z tymi dodatkowymi kilogramami, połowa ubrań brzydko się opina, wieczorem wyskakuje mi ciąża spożywcza. kondycja słaba, przy ćwiczeniach kardio mam wrażenie że te dodatkowe kilogramy utrudniają. nie jestem zbyt ładna, zgrabna figura to był mój atut, teraz czuję się kwadratowa. żeby schudnąć muszę radykalnie obciąć kalorie, ćwiczeń nie mogę wrzucić więcej bo nie mam czasu. ćwiczę 2-3xtyg plus na co dzień sporo chodzę, poza tygodniami gdy jestem na HO. czy warto podjąć wysiłek odchudzania?
Obserwuj wątek
    • jokrk Re: odchudzać się? 06.10.20, 18:42
      Warto, ale może wystarczy po prostu zredukować lekko kalorykę, żeby dostosować ją do zmniejszonej aktywności, która jak rozumiem wynika z HO i częstszego siedzenia w domu. To w ogóle nie musi, a nawet nie powinna być żadna wymyślna dieta. Poza tym spróbuj szukać dodatkowych okazji do ruchu. Wiem, że ciężko, też jestem na HO, ale jakoś udało mi się nie przytyć. Ale lekko nie jest, mimo, że ciągle chodzę na zajęcia fitness, nawet więcej niż kiedyś, to ruchu mam przez to i tak mniej niż jeszcze rok temu.
        • joanna05 Re: odchudzać się? 06.10.20, 19:13
          swiecaca napisała:

          > ja już zahamowałam dalsze tycie, ale żeby schudnąć musiałabym jeszcze obciąć. a
          > to się wiąże z wyrzeczeniami confused

          Dobrze Ci pisza - nie głodź się. Jeśli chcesz, zadbaj o formę, ale nie ścinaj ostro kalorii. Nie słuchaj anorektyczek, zwolenniczek diet cud, głodówek szalonej pani D., keto itp. To nie dla Ciebie. Wzmocnij ciało, w sensie mięśnie. Może zejdziesz wtedy z obwodów. Jak nie, też nic się nie stanie, ale będziesz sprawniejsza. 62 kg to piękna waga, zupełnie nie masz się czym martwić. Jest ok.
        • snakelilith Re: odchudzać się? 06.10.20, 19:14
          Tu nie o wyrzeczenie chodzi, bo głodzić się przez jakiś czas i zrzucić wagę nie jest aż takim problemem. Wielu zrobiło tu już wiele razy z zadziwiającym efektem. Niestety, najczęściej krótkim i przejściowym zakończonym jo-jo. Jeżeli przytyłaś w relatywnie krótkim czasie 4 kg, to znaczy, że metabolizm nie pracuje u ciebie optymalnie i głodówką tylko zachęcasz go do dlaszego oszczędzania.
        • jehanette Re: odchudzać się? 06.10.20, 19:15
          Możesz też zwiększyć ruch. Dla mnie home office był okazją do wskoczenia na poziom 5-6 treningów tygodniowo (spokojnie, nie tłukłam non stop cardio, robiłam też wzmacnianie, z obciążeniem, stretching), bo odpadała konieczność przemieszczania się do pracy, mniej szykowania się, w sumie mniejsze zmęczenie. Co szkodzi wyjść na spacer przed/po pracy?
          Oczywiście kontrola nad przegryzkami w trakcie pracy wskazana big_grin
    • rozwiane_marzenie Re: odchudzać się? 06.10.20, 18:58
      Na Twoim miejscu starałabym się przyzwyczaić do nowej wagi. Cóż, lata lecą, kilogramy także... zastanów się, czy aż tak ważne są dla Ciebie te 4 kg, żeby odmawiać sobie jednej z niewielu przyjemności smile. Poza tym teraz w okresie jesiennym nie jest wskazane odchudzanie, zwłaszcza, że korona szaleje i odporność jest bardzo ważna.
    • snakelilith Re: odchudzać się? 06.10.20, 19:07
      Nie kombinuj z kaloriami, bo weszłaś w wiek, w którym u większości kobiet podwyższa się masa tłuszczowa i organizm u wielu reaguje bardzo wrażliwie gdy próbuje się z tym walczyć. Przy 62 kg i 163 cm wzrostu nie masz nadwagi. Jeżeli jesteś ze swojej figury niezadowolona, to znaczy, że proporcje masz niekorzystne, być może przez to stałą walkę z 2 kg wygłodziłaś sobie masę mięśniową. I tą powinnaś podwyższyć, byś zaczęła spalać więcej kalorii automatycznie. Czyli, nie kalorie ucinać, a podkręcić metabolizm dokładając sobie mięśnie. Zamiast kardio zainteresuj się więc treningiem siłowym, nie trzeba chodzić na siłownię wystarczą ćwiczenia z własnym ciężarem. A żywieniowo spróbuj IF np. 16/8. W ten sposób metabolizm będzie pracował optymalnie.
      I jeszcze raz, lepiej nie ucinaj kalorii, a tym bardziej radykalnie, bo konsekwencją będzie w następnych latach dodatkowe tycie. Trudne lata, spowodowane zmianami hormonalnymi, dopiero przed tobą i niewykluczone że będziesz sobie kiedyś życzyła by ważyć 62 kg.
      Na początek kup sobie też większe o jeden rozmiar ciuchy. Nawet gdyby to miał być rozmiar 40, to nie jest to tragedia. W tym rozmiarze można się dobrze ubrać, podkreślić atuty i zamaskować małe niedoskonałości. W za małych i za wąskich ciuchach zawsze wygląda się fatalnie. A to ściąga w dół, zabija samoocenę, z negatywnej motywacji rzadko wychodzi coś dobrego.
      • magdallenac Re: odchudzać się? 06.10.20, 20:48
        Podpiszę się pod snakelilith, gorąco polecam włączenie treningów siłowych, dla początkujących świetne treningi na youtube ma Agata Zając. Kup kilka ciężarków 2x2kg i 2x5kg i dzialaj. Jeśli musisz kontrolować kalorie wpisuj wszystko co jesz w aplikację Fitatu, ale na Twoim miejscu nie schodziłabym poniżej 1800kcal. Ja jem pewnie ze 2200kcal/dzień ćwiczę siłowo prawie codziennie w domu i wieku 42 lata 164cm trzymam ciągle tę samą wagę- jakieś 55, 56kg.
        • swiecaca Re: odchudzać się? 07.10.20, 16:55
          jeśli ćwiczenia typu TBC czy ABT liczą się jako trening siłowy to też robię. mięśnie mam, tyle że pokryte tłuszczem :-o
          przy 1,8-2tys kcal nie tyję, żeby schudnąć muszę jeść max 1,7tys. myślałam o diecie 1,5-1,7tys.
          • magdallenac Re: odchudzać się? 08.10.20, 13:33
            swiecaca napisała:

            > jeśli ćwiczenia typu TBC czy ABT liczą się jako trening siłowy to też robię. mi
            > ęśnie mam, tyle że pokryte tłuszczem :-o
            > przy 1,8-2tys kcal nie tyję, żeby schudnąć muszę jeść max 1,7tys. myślałam o di
            > ecie 1,5-1,7tys.

            Poczytaj co Ci pisze snakelilith, ja jestem praktykującym przykładem teorii, którą ona tu przedstawiła. Jem 3 duże posiłki w ciągu dnia, 1500 kcal to IMO głodówka. Schudniesz pewnie ładnie, ale trudno jest być na diecie 1500 przez całe życie. Ja jem około 2000 kcal rozłożone na 3 lub 2 posiłki, nie podjadam pomiędzy. Jeśli chodzi o ćwiczenia to nie wiem co to jest to Twoje TBC ABT, ja nie lubię chodzić na siłownię ani ćwiczyć w grupach i ćwiczę w domu. Ćwiczę z ciężarkami, sztangą, gumami oporowymi i właśnie ciężarem swojego ciała lubię też jogę, pilates i barre więc codziennie odpalam coś innego. Przez parę lat metodą prób i błędów nauczyłam się co jest dla mnie najlepsze- ćwicząc cardio i aeroby mogę się zaskakać na śmierć, a moje ciało się nie zmieni.
      • magata.d Re: odchudzać się? 06.10.20, 20:17
        2-3 razy w tygodniu ćwiczy, dużo chodzi i kondycja słaba? Dziwne.
        Proponuję skuteczniej (nie więcej) ćwiczyć i wywalić produkty, które wieczorem powodują ciążę spożywczą. Może wydłużyć przerwę miedzy ostatnim wieczorem a pierwszym rano posiłkiem.
          • magata.d Re: odchudzać się? 08.10.20, 21:46
            Mnie pytasz, jakie produkty u autorki wątku powodują ciążę spożywczą wieczorem? Skąd mam wiedzieć. Musi sama to zaobserwować. Różnym ludziom szkodzą różne produkty, a właściwie ich nadmiar. Wzdęcia może powodować np. nadmiar pieczywa (u mnie), mięsa, tłustych rzeczy, nabiał, no różne rzeczy, trzeba zaobserwować.
    • barbibarbi Re: odchudzać się? 06.10.20, 22:08
      Pewnie, że warto, zawsze warto. Jak sobie odpuścisz teraz, to i następne 4 kilo kiedyś też sobie odpuścisz. Przy 163 waga 62 kg, to nie jakaś nadwaga, ale ja przy 171 tyle ważę i już nie jest najpiękniej, wolałabym o 3 kg mniej i cały czas dążę do tego.
        • magdallenac Re: odchudzać się? 08.10.20, 13:40
          Ja zawsze ważyłam 54,55 kg 6 lat temu po przeprowadzce do innego kraju w przeciągu roku przytyłam do 62 kg, zaczęłam panikować i przechodzić kolejno na różne diety 5 kg w dół 5 kg w górę z takimi wahaniami bujałam się przez następny rok. W końcu stwierdziłam, że chrzanię wszystkie diety, bo nienawidzę chodzić głodna i trafiłam na artykuł o IF zastosowałam i wróciłam do swojej starej wagi w pół roku.
          • swiecaca Re: odchudzać się? 08.10.20, 16:08
            jakim cudem nie byłaś głodna na IF? ja sobie tego nie wyobrażam, budzę się głodna. muszę jeść max co 4 godziny, 4 razy dziennie inaczej mam spadki cukru. najdłuższa przerwa którą mogę wprowadzić to ok 12h.
                • magdallenac Re: odchudzać się? 08.10.20, 17:02
                  swiecaca napisała:

                  > a podaj przykład takiego posiłku 1000kcal?
                  Moje śniadanie dziś: płatki owsiane 40g, 100g owoców leśnych, 20g orzechów laskowych, mleko z orzechów nerkowca (moje ulubione, nie lubię sojowego ani migdałowego) 2 kromki chleba żytniego z masłem, wędliną z indyka, ogórkiem kiszonym i pomidorami. To jakieś 800 kcal i więcej nie będę w stanie wcisnąć, jadłam śniadanie koło 10. Obiad około 17 zupa pomidorowa z ryżem i na drugie solidna porcja łososia z piekarnika z ziemniakami gotowanymi brokułami, kalafior, surówka- 1000 kcal. Rano po obudzeniu- wstaję około 6 rano piję 2 kawy z mlekiem i pewnie z 200 dodatkowych kcal mi wpadnie. Gdybym chciała schudnąć obcięłabym z tego max 200 kcal.
        • joanna05 Re: odchudzać się? 07.10.20, 22:03
          angazetka napisała:

          > Co to znaczy "zawsze warto" (się odchudzać)? Toż to jakieś chore myślenie.

          Dokładnie. Obsesja chudości jakaś, powariowali wszyscy. Zdrowym warto być. Sprawnym, na ile się da. Ruchu dużo zażywać. Tyle. Chudnięcie nie powinno być stanem stałym, bo zamienia się w obsesję. Serio, to koszmarna głupota.
          • stasi1 Re: odchudzać się? 08.10.20, 11:02
            Ale jaka obsesja chudości? Osoby chudsze raczej są sprawniejsze od grubszych. Mój młodszy kolega za to grubszy już z 5 lat temu musiał podjeżdżać rowerem do krawężnika aby się zatrzymać. Jak nie podjechał to się przewracał(na własne oczy).Ja mogę zsiadać w ruchu. Ostatnio wywróciłem się 10 lat temu jak z nasypu kolejowego zjeżdżałem, to akurat nie było fajne bo na kamienie. On nawet by nie wszedł na niego
            • snakelilith Re: odchudzać się? 08.10.20, 11:23
              stasi1 napisał:

              > Ale jaka obsesja chudości? Osoby chudsze raczej są sprawniejsze od grubszych.

              Autorka nie ma nadwagi, więc nie należy do osób "grubszych". Ponadto, stale odchudzające się osoby mają niedożywioną masę mięśniową i często przez to zero kondycji. Autorka sama pisze, że pomimo sportu jest zdechlakiem. Sprawność do później starości zapewnia nie chudość, a dobrze utrzymana masa mięśniowa, nawet przy lekkiej nadwadze. Statystycznie bowiem, szansę na dłuższe życie mają osoby, które w drugiej połowie życia mają BMI w okolicach 25-27.
              • swiecaca Re: odchudzać się? 08.10.20, 16:07
                nie jestem zdechlakiem. kondycję chciałabym mieć lepszą bo jak napisałam przy ćwiczeniach kardio czasem nie wyrabiam ale sądzę że regularnie ćwicząc jestem powyżej średniej sprawności dla mojego wieku.
            • magata.d Re: odchudzać się? 08.10.20, 13:01
              stasi1 napisał:

              > Ale jaka obsesja chudości? Osoby chudsze raczej są sprawniejsze od grubszych.


              Ale tylko "raczej". Ja jestem grubsza od moich koleżanek, ale sprawniejsza.
              Nie trzeba ciągle, obsesyjnie się odchudzać, żeby być zdrowym i sprawnym. Można nawet z lekką nadwaga być zdrowym i ruchliwym, za to bez ciągłego obsesyjnego myślenia o wadze, co i kiedy się zje.
              • stasi1 Re: odchudzać się? 08.10.20, 21:31
                Różnie się zdarza. Karolak gra takich misiów a w rzeczywistości pokonuje triathlon. Tego mojego kolegę ,,zabiło" to że był kierowcą autobusu więc wystarczyło że się wdrapał do kabiny i już cały świat do niego należy. Teraz jest na rencie, waga miała tu pewnie znaczenie
    • tairo Re: odchudzać się? 06.10.20, 22:11
      Nie podejmować wysiłku odchudzania, tylko podjąć wysiłek zbudowania masy mięśniowej.
      Ćwiczeń nie musisz wrzucać więcej, wystarczy je zamienić na bardziej sensowne.
    • bei Re: odchudzać się? 07.10.20, 19:22
      Przyjrzyj się krytycznie temu co jesz, nie głódź się, tylko jedz zdrowo. Dołóż sobie ruchu. Może podjadasz, może za dużo węglowodanów? Może zbyt późno jadasz? Jeśli na więcej ćwiczeń nie masz czasu, to zmień te, które robisz. Nie kardio, a aerobowo? Dłuższe spacery, truchtanie, rower itp.
      • alfa36 Re: odchudzać się? 08.10.20, 21:42
        Dziewczyny, to IF.. Chętnie bym jadła pierwszy posiłek ok. 11.30 (mam wtedy przerwę w pracy i możliwość ciepłego, obiadowego posiłku, po którym spokojnie do 17 nic nie jem). Ale ja po prostu rano jestem głodna i ciężko mi do tej 11 wstrzymać. Można się przestawić? Też mam wrażenie, że wystrmarcza mi konkretne dwa, góra trzy posiłki. Wtedy nie muszę podjadać.
        • borsuczyca.klusek Re: odchudzać się? 08.10.20, 21:58
          Pierwszy posiłek jem o 10, drugi o 13, a ostatni kończę przed 18. Często o 16:30 już jestem po ostatnim posiłku i nie jestem głodna, a zdarza się że chodzę spać naprawdę późno.
          Tylko ten ostatni posiłek musi być rzeczywiście konkretny i tu sobie nie żałuję. Bardziej odpuszczam też w weekendy, bo to wiadomo, że wieczorkiem jakiś drink czy przekąska wpadnie.

          A i u mnie główną przyczyną sukcesu było ograniczenie słodkiego. Im mniej słodkiego jesz, tym mniej ci się chce. Wcześniej napady wilczego głodu zdarzały mi się regularnie.
          • magata.d Re: odchudzać się? 08.10.20, 22:12
            borsuczyca.klusek napisała:

            >Często o 16:3
            > 0 już jestem po ostatnim posiłku i nie jestem głodna, a zdarza się że chodzę sp
            > ać naprawdę późno.
            > Tylko ten ostatni posiłek musi być rzeczywiście konkretny i tu sobie nie żałuję
            > . Bardziej odpuszczam też w weekendy, bo to wiadomo, że wieczorkiem jakiś drink
            > czy przekąska wpadnie.
            >
            > A i u mnie główną przyczyną sukcesu było ograniczenie słodkiego. Im mniej słodk
            > iego jesz, tym mniej ci się chce. Wcześniej napady wilczego głodu zdarzały mi s
            > ię regularnie.

            Mam identycznie smile
        • redwineiswhatilike Re: odchudzać się? 08.10.20, 22:02
          Możesz jeść śniadanie o 8.00 albo 9.00.
          Ja bym padła do 11.00. Ręce by mi się trzęsły i bym miała pewnie migrenę. Nie byłabym w stanie pracować. Jem około 9.00. Po prostu mam okno jedzeniowe 7 do 8 godzin. W weekend jem od 10.00 i jest ok, bo dłużej śpię. Do pracy biorę obiad i podgrzewam. Nie jem po 16.00 albo po 17.00, nie codziennie może bo różne mam dni w pracy, czuję się różnie, nie zawsze mam czas na jedzenie, czasem 10 minut tylko ale generalnie tak robię 5 razy w tygodniu, bywa 6 razy, od wielu lat. Czasem jem kolację, zdarza się, nie mówię że nie. Trochę schudłam bo przez kilka lat wcześniej przybrałam 5 kg jakoś tak stopniowo. Ale generalnie od matury ważę w zasadzie tyle samo. Tak czuję się dobrze. Muszę jeść rano, inaczej padnę. Po 16.00 lub 17.00 nie mam potrzeby jeść, jeśli zjem normalny porządny obiad.
        • snakelilith Re: odchudzać się? 08.10.20, 22:10
          alfa36 napisała:

          > Ale ja po prostu rano jestem głodna i ciężko mi do tej 11 wstrz
          > ymać. Można się przestawić?

          Nie musisz się przestawiać na śniadanie o 11, a tylko wprowadzić przerwę wynoszącą 16 godzin. I to zwykle nie udaje się od razu, szczególnie u kogoś, kto wcześniej jadł co 4 godziny. Do tego należy przygotować się stopniowo, bo to nie dieta, a sposób na życie. Stopniowo zwiększać też wilekość posiłku, by kiedyś dojść do 2-3 większych, a nie 5 mniejszych. Przerwę nocną te stopniowo wydłużać z 12 do 14, a potem do 16 godzin.
        • magata.d Re: odchudzać się? 08.10.20, 22:10
          Ja próbowałam jeść śniadanie o 10, obiad o 14, kolację o 18. I też kiepsko było z tym śniadaniem, nie pasowało mi to czekanie do 10. Jeżeli miałam rano trening to ok (lubię na czczo ćwiczyć), ale jak miałam wyjść z domu np. do pracy (nie mam takiej pracy, ze przychodzę i mogę zjeść) czy załatwić sprawy poza domem to nie bardzo. Więc jem rano, jak jestem głodna. Wychodzi, ze czasem jest ta przerwa 16 godzin, czasem dłuższa (jak mam basen, bo przed pływaniem nie jem, i po już tez, bo późno jest), a czasem tylko 14 czy 13 godzin. Nie podjadam, najadam się na posiłki. I jest ok, choć nie standardowe IF.
        • anika772 Re: odchudzać się? 09.10.20, 09:14
          Można, ja się przestawiłam. Mam przerwę o 11:30, wtedy jem pierwszy posiłek.kolejny ok. 15-16, ostatni ok. 20.
          Kiedyś próbowałam jeść o 6, 12 i 16, ale nie dało się, bo popołudniami/wieczorami mam treningi. Ta pierwsza opcja mi służy.
        • black_halo Re: odchudzać się? 09.10.20, 09:31
          alfa36 napisała:

          > Dziewczyny, to IF.. Chętnie bym jadła pierwszy posiłek ok. 11.30 (mam wtedy prz
          > erwę w pracy i możliwość ciepłego, obiadowego posiłku, po którym spokojnie do 1
          > 7 nic nie jem). Ale ja po prostu rano jestem głodna i ciężko mi do tej 11 wstrz
          > ymać. Można się przestawić? Też mam wrażenie, że wystrmarcza mi konkretne dwa,
          > góra trzy posiłki. Wtedy nie muszę podjadać.

          Moze na poczatek sproboj 12 godzin przerwy, na przyklad sniadanie o 7 i kolacje o 19 i stopniowo bedziesz mogla jesc te sniadanie pozniej i pozniej. Ale nie wiem czy w Twoim wypadku nie wystarczylyby 3 posilki dziennie bez podjadania.
          • swiecaca Re: odchudzać się? 09.10.20, 10:51
            black_halo napisała:


            >
            > Moze na poczatek sproboj 12 godzin przerwy, na przyklad sniadanie o 7 i kolacje
            > o 19 i stopniowo bedziesz mogla jesc te sniadanie pozniej i pozniej. Ale nie w
            > iem czy w Twoim wypadku nie wystarczylyby 3 posilki dziennie bez podjadania.
            >

            to jest chyba normalna przerwa nie żadne IF.
            jakie to w ogóle ma znaczenie czy się zje 3-4 posiłki w ciągu 12 godzin czy 2 w ciągu 8 godzin jeśli będzie ta sama ilość jedzenia i kalorii?
            • black_halo Re: odchudzać się? 09.10.20, 12:02
              Ma duze znaczenie, bo ciaglym podjadaniem prowadzi sie do wzrostu poziomu insuliny we krwi a to prowadzi do tycia. Tymczasem mozna zaczac od trzech posilkow dziennie, ktore mieszcza sie 12godzinnym okienku i moze akurat u niej cos ruszyc. Nie trzeba zaraz z grubej rury.
            • joanna05 Re: odchudzać się? 09.10.20, 14:54
              swiecaca napisała:


              > jakie to w ogóle ma znaczenie czy się zje 3-4 posiłki w ciągu 12 godzin czy 2 w
              > ciągu 8 godzin jeśli będzie ta sama ilość jedzenia i kalorii?

              (żadnego! tylko ciiiii, bo nas zwolenniczki IF zjedzą wink Liczy się bilans kaloryczny, tylko i wyłącznie. Chcesz chudnąć robisz - nie za duży - ujemny, typu 200-300 kcal dziennie, maks. 500 (to już dużo). Reszta dowolna, więc możesz sobie śmiało IF odpuścić).
              • redwineiswhatilike Re: odchudzać się? 09.10.20, 14:59
                Może i tak. Ale ja akurat tyję gdy jem po 18.00. Mogę wcześniej nie jeść pół dnia i jeść mało kalorii ale tyję. Muszę mieć przerwę kilkanaście godzin ale nie do 13.00 tylko do 8.00 czy 10. 00. Taki mam organizm.
              • magata.d Re: odchudzać się? 09.10.20, 15:37
                joanna05 napisała:

                > swiecaca napisała:
                >
                >
                > > jakie to w ogóle ma znaczenie czy się zje 3-4 posiłki w ciągu 12 godzin c
                > zy 2 w
                > > ciągu 8 godzin jeśli będzie ta sama ilość jedzenia i kalorii?
                >
                > (żadnego! tylko ciiiii, bo nas zwolenniczki IF zjedzą wink Liczy się bilans kalor
                > yczny, tylko i wyłącznie. Chcesz chudnąć robisz - nie za duży - ujemny, typu 20
                > 0-300 kcal dziennie, maks. 500 (to już dużo). Reszta dowolna, więc możesz sobie
                > śmiało IF odpuścić).
                No jak ktoś lubi liczyć kalorie to niech liczy. Ja nie lubię, wiec nie liczę. Poza tym każdy organizm jest inny, ja lubię i dobrze się czuje przy dłuższych przerwach miedzy posiłkami.
                • joanna05 Re: odchudzać się? 09.10.20, 15:39
                  magata.d napisała:

                  > No jak ktoś lubi liczyć kalorie to niech liczy. Ja nie lubię, wiec nie liczę. P
                  > oza tym każdy organizm jest inny, ja lubię i dobrze się czuje przy dłuższych p
                  > rzerwach miedzy posiłkami.
                  Za mnie liczy apka, samej też mi się nie chce. Ja z kolei lubię jeść, co chcę i kiedy chcę, niczego nie wykluczam, nie trzymam żadnych przerw, ograniczam tylko ilość i ew. dokładam porcję ruchu, gdy zjem ciut więcej. Co kto lubi, co komu się sprawdza smile
                  • magata.d Re: odchudzać się? 09.10.20, 15:47
                    No ja tez jem, kiedy chcę i jestem głodna. Dokładanie ruchu przy większej ilości jedzenia u mnie nic nie daje. Żebym nie wiem ile się ruszała a nie zmniejszyła jedzenia to i tak nie schudnę, czyli zjedzenie więcej i zwiększenie ruchu to i tak tycie. Organizmy są różne.
                    Skoro ograniczasz ilość to tez masz jakieś ograniczenia. Każdy wybiera co mu pasuje.
            • magata.d Re: odchudzać się? 09.10.20, 15:41
              swiecaca napisała:

              > >
              >
              > to jest chyba normalna przerwa nie żadne IF.
              > jakie to w ogóle ma znaczenie czy się zje 3-4 posiłki w ciągu 12 godzin czy 2 w
              > ciągu 8 godzin jeśli będzie ta sama ilość jedzenia i kalorii?
              Dla mnie ma znaczenie, bo jedzenie 4 posiłków w ciągu 12 godzin to jedzenie co 3 godziny-dla mnie ciągłe podjadanie, nie znoszę tego. Ale dla ciebie to może nie mieć znaczenia przecież.
              • magdallenac Re: odchudzać się? 09.10.20, 15:56
                magata.d napisała:


                > Dla mnie ma znaczenie, bo jedzenie 4 posiłków w ciągu 12 godzin to jedzenie co
                > 3 godziny-dla mnie ciągłe podjadanie, nie znoszę tego. Ale dla ciebie to może n
                > ie mieć znaczenia przecież.

                No u mnie właśnie jest tak samo- kiedy jadłam więcej posiłków (o tej samej kaloryce co podane wcześniej moje 2) to chodziłam cały czas głodna i podjadałam, a to jabłko, a to kilka migdałów, kawałek sera itd. Teraz jem 2 najadam się do syta i przez kilka, kilkanaście godzin nie myślę o jedzeniu. Ja pisałam tylko o tym co działa w moim przypadku, nie znam się na biochemii organizmu ludzkiego i jestem po prostu domorosłym specjalistąsmile



                • magata.d Re: odchudzać się? 09.10.20, 16:28
                  Ludzie są różni, maja różne organizmy i prowadzą różny tryb życia. Niektórzy nie potrafią tego zrozumieć. Nie każdy codziennie chodzi na te sama godzinę do pracy i o tej samej wraca, wtedy łatwo zaplanować posiłki i jeść codziennie o tej samej porze. Ja nawet IF nie mogę sobie dokładnie zaplanować, bo czasem o godzinie 10, kiedy powinnam zjeść śniadanie jestem w drodze do pracy, a w pracy tez nie mam możliwości jedzenia kiedy mi się zachce. Ostatni posiłek o 18 tez niedobrze, bo jak mam basen o 17. 30, to mogę zjeść najpóźniej o15 lekki i maly posiłek (inaczej źle mi się plywa z pełnym żołądkiem), wracam koło 19 a to już za późno na jedzenie.
    • zuzia555 Re: odchudzać się? 09.10.20, 16:13
      Na pytanie czy, warto musisz już sobie odpowiedzieć. Ja też chciałam schudnąć, sytuacja zdrowotna za mnie zdecydowała. Dziś (dokładnie, właśnie sprawdziłam) mam BMI 22,5 więc super. Tyle, że ostatnie 2 tygodnie (bardzo dużo się działo, w pracy) nie jadłam porządnie, nie miałam też ochoty na jedzenie i wczoraj miałam duży spadek ciśnienia i cukru. Bez miodu i dodatkowej kawy się nie obeszło. Dziś kłucia w klatce piersiowej, nadbicia i szumy w uszach, więc pewnie mam spadek kalium trzeba będzie sięgnąć po wspomagacze. Jutro kupię, jak nie zapomnę. Piszę o tym ku przestrodze dla odchudzających. Trzeba bardzo się pilnować co z czym kiedy i ile jest zjadane. Tymczasem zjem sobie miodku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka