izabelka55
08.10.20, 20:54
W szkole, w której pracuję jeden z uczniów ma covid. Był cały dzień w szkole, wrócił do domu, Rodzic dostał informację, że ma covid, zrobiono test dziecku i cała klasa wraz z rodzinami jest na kwarantannie. Ciekawe jest to, że żaden z nauczycieli na kwarantannę nie został skierowany. To technikum, ta klasa wraz z zakażonym uczniem miała łączone grupy na przedmiotach zawodowych i na wf z dwiema innymi klasami, więc siedzieli 2 godziny z inną klasa, która nie przeszła na zdalne, chociaż kontakt z zakażonym był. No i teraz zastanawiam się, jak to jest, czy jest szansa że żaden z moich uczniów z tej 2klasy się przez 90 minut siedzenia obok ucznia zakażonego nie zaraził? 🤔