Dodaj do ulubionych

Suszarka - jestem w szoku

16.10.20, 07:25
Kupiliśmy, od przedwczoraj używamy. Jestem w szoku. Półtorej godziny i pranie jest suche (niedowierzalam, że tak może być), pachnie cudnie, kłaków filtr pełny (trzy futra na stanie) i najważniejsze: nie wygniecione.
T-shirty faktycznie do szafy na wieszak. Genialne.
Jak mogłam bez suszarki się męczyć tyle lat i rozwieszać po całym domu po kilka samolotów, a nie tak nie schło...
Rocket science!
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 07:28
      O, ja dostałam w poniedziałek na urodziny od męża.

      Totalny gamechanger przy pięciu osobach. Pierwszym gamechangerem był odkurzacz samobieżny, suszarka dołączyła. Zwłaszcza teraz, kiedy jest wilgotno i rzeczy schną całymi dniami, w zimie to spoko, ogrzewanie podłogowe załatwia sprawę, w lecie można na balkon, ale jesień jest najgorsza.
    • mama-ola Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 08:07
      Podpisuję się. Zwłaszcza w kwestii samolotów porozstawianych po całym domu wink Mam suszarkę od 2 tygodni, i to duża zmiana na lepsze. Wyciągam po jednej sztuce, od razu składam i wychodzę z łazienki ze stosem gotowym do włożenia do szafy.
    • roks30 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 08:11
      Mam 2 lata, kocham ją ogromnie. Teściowa za te suszarkę obrażona do dziś. Ostatnio jak była u nas to próbowała mi udowodnić, że na dworze szybciej wyschnie i ściągała mi z suszarki stojącej w ogrodzie wilgotne pranie😂. Ona uważa, że suszenie w suszarce kosztuje to 10 zł. 😂
    • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 08:29
      Ja mam suszarkę drugi rok i też nie wyobrażą ma sobie jak kiedyś mogłam bez niej żyć! Cudowna rzecz! Zachwaliłam kilku osobom i jak ma razie wszystkie które się skusiły są zadowolone poza jedną- twierdzi że suszarka niszczy jej pranie, dżinsy blakną, ubrania się kurczą. Nie używa wcale. Nie pamiętam z jakiej firmy ma ale albo Elektrolux albo Indesit. Ja mam Samsunga, pozostałe wśród osób które się pokusiły i są zadowolone to Bosch i LG.
      • minniemouse Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:12
        palacinka2020 napisała:
        > Jaka kupilas? Mialam suszarke i gniotla ubrania niesamowicie.


        bo nie umiesz używać. najpierw ubrania trzeba strzepnąć przed włożeniem a nie zbity mokry gniot wrzucać. następnie, przed praniem czytać metki co na jaka temperaturę dać. wtedy ładnie sie wysusza.

        Minnie
        • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:15
          minniemouse napisała:

          > palacinka2020 napisała:
          > > Jaka kupilas? Mialam suszarke i gniotla ubrania niesamowicie.
          >

          >
          > bo nie umiesz używać. najpierw ubrania trzeba strzepnąć przed włożeniem a nie z
          > bity mokry gniot wrzucać. następnie, przed praniem czytać metki co na jaka tem
          > peraturę dać. wtedy ładnie sie wysusza.
          >
          > Minnie
          >
          >


          Czy ja wiem... Ja nie mam pogniecionych ubrań a zawsze wkładam do suszarki mokre gnioty bez strzepywania. Metek nie czytam-jedynie staram się nie suszyć bluzek z dużymi aplikacjami (takimi naprasowanymi) bo boję się że aplikacje poniszczą.
        • moni_ka30 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 10:45
          minniemouse napisała:

          >
          > bo nie umiesz używać. najpierw ubrania trzeba strzepnąć przed włożeniem a nie z
          > bity mokry gniot wrzucać.

          Uprzejmie informuję, że od pięciu latach wrzucam do suszarki mokry gniot a wyciągam rozplątany.
          Natomiast ubrania będą pogniecione jeżeli będzie ich za dużo, dlatego suszarka powinna mieć większą pojemność niż pralka.
          I tak jak ktoś poniżej napisał, wyciągam ok pół godziny po skończeniu suszenia, gdy już nie suszy, ale jeszcze się kręci i ewentualne niedosuszone ściagacze bądź skarpetki pieknie się dosuszają.
        • maliniak665 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:07
          minniemouse napisała:


          > bo nie umiesz używać. najpierw ubrania trzeba strzepnąć przed włożeniem a nie z
          > bity mokry gniot wrzucać. następnie, przed praniem czytać metki co na jaka tem
          > peraturę dać. wtedy ładnie sie wysusza.
          >
          a w życiu to nie to... Ja biore jeden wielki gniot i jebut do suszarki....
          Pamietam za czasów pracy w DE tam się babka nad każdą rzeczą trzęsła... wszystkie otrzepywała itp... Do dzisiaj pamiętam jakie wymiętolone pranie wyjmowała.
          Więc chyba nie od tego zależy.
          >
          >
          • minniemouse Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:31
            no nie wiem. mnie zawsze lepiej wyschnie tzn bez zagnieceń jak strzepnę. nie jest to jakiś wielki wysiłek a jak pomaga. każdy robi jak uważa.
            zauważyłam tez ze niektóre materiały np bluzki typu delikatna lycra lepiej rozwieszać niż suszyć bo jak sie zanadto zagrzeją to załamania (np się zapomni) trzeba prasować. wiec moze to tez zalezy od rodzaju materiału, w dużej mierze.
            • kurt.wallander Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 13:07
              minniemouse napisała:

              wiec moze to tez zalezy od rodzaju materiału, w dużej mierze.
              >
              Nawet od jakości materiału, bym powiedziała. Mam bluzki bawełniane, które są piękne i gładkie po suszarce, a inne (ten sam skład) lekko wygniecione. Inna jakość bawełny.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:09
      Też mam radość, natomiast wiem już dlaczego koledzy mojego syna noszą rozmiary na 150 gdy maja ledwo 140 wzrostu.
      Ja nie suszę często, nie suszę bluz, majtki, skarpetki, ręczniki, posciel, kurtki, spodnie ogarniam ale szkoda mi bluz, bo lubię duże i bez marszczeń przy zamkach.
      • miqotka Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:15
        No właśnie, ubrania się marszczą, niektóre kurczą. Jedne jeansy mi się po prostu skróciłysad
        Gumki w bokserkach falują. No czasami cuda sie dzieją.
        Jedna moja koleżanka kupiła ostatnio ( inną niż ja) , bo ktoś jej polecił, że ciuchy sie nie niszczą i po pierwszym razie miała skurczony podkoszulekuncertain Owszem kurczenie nie jest widoczne gołym okiem, ale jednak jest.
      • chatgris01 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:35
        Ubrania suszę na programie "Bawełna suszenie delikatne" i nic się nie kurczy (suszy dłużej w niższej temperaturze). Patrzcie na metki, czy i jakie suszenie dozwolone dla danej rzeczy-jedna kropka oznacza, że maksymalna temperatura suszenia tolerowana przez tkaninę to 60 stopni i trzeba używać programu ze zredukowaną temperaturą, dwie kropki oznaczają normalną temperaturę suszenia, czyli do 90 stopni:

        https://perfekcyjnawdomu.pl/wp-content/uploads/2016/04/suszenie_symbole_2.png
      • mikams75 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:51
        takie rzeczy sie podsusza a nie suszy na wior - wowczas schna szybko i sa "wyprasowane" a nie zmietolone czy zmarszczone. Marszczy sie jak sa rozne materialy i maja rozna odporrnosc na temperature.
        A co do kurczenia - tez suszone na za wysoka temperature, choc to tez zalezy od ciucha, mnie sie te male dzieciece np. body tez pokurczyly ale dla starszych sa jakies inne materialy i problemu nie ma, zreszta nie susze dzieciecych na maksa, bo zawsze maja jakies aplikacje czy cos tam naklejane.
    • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:20
      Dodam jeszcze patent na wodę z suszarki dla nowych użytkowniczek. Ja zawsze wodę wylewałam lub wlewałam do żelazka. Ale na forum dowiedziałam się że niektóre użytkowniczki używają wody z suszarki do mycia podłóg. Że sama na to nie wpadłam 😅. Od tego czasu zlewamy wodę z suszarki do wiaderka i myję nią podłogę ☺️.
        • jehanette Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 14:27
          I ta pralnia oraz ogród robi różnicę, wierz mi. Po przeprowadzce z domu do mieszkania prędko znienawidziłam stojącą suszarkę. Mąż był nieprzekonany a teraz sam trochę żartuje z sąsiadów, że mają średniowiecze na balkonach w lecie, i chwali sobie w zimie mieszkanie bez suszarki.
          • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 15:10
            jehanette napisała:

            > I ta pralnia oraz ogród robi różnicę, wierz mi. Po przeprowadzce z domu do mies
            > zkania prędko znienawidziłam stojącą suszarkę. Mąż był nieprzekonany a teraz sa
            > m trochę żartuje z sąsiadów, że mają średniowiecze na balkonach w lecie, i chwa
            > li sobie w zimie mieszkanie bez suszarki.
            >


            Ja mam ogród a i tak kocham swoją suszarkę i nawet latem zdarza mi się suszyć w suszarce a nie na ogrodzie.
    • ivaz Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 09:45
      Ja mam suszarkę od sierpnia, kupiłam Beko, ze względy na najmniejsze rozmiary, suszarka ma jedynie 46 cm głębokości, bęben 7kg, i idealnie się mieści do szafy Pax.
      A co do suszenia, to tu wszyscy piszą, że trzeba zaraz po zakończeniu suszenia, ciuchy szybko wyjąć i jeszcze ciepłe złożyć, u mnie akurat to się nie sprawdza, najbardziej zadawalający mnie efekt, taki że ubrania są naprawdę gładkie i nie trzeba ich prasować mam jakieś pół godzinki od sygnału zakończeniu suszenia, ale wtedy jeszcze bęben suszarki co jakiś czas się przekręca.
      Suszę wszystko, jak leci, nie patrzę na metki, jeszcze nic mi się nie skuliło, nie zmieniło fasonu ani rozmiaru.
      Generalnie suszarka to cudowny sprzęt.
      • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 10:36
        ivaz napisała:

        > Ja mam suszarkę od sierpnia, kupiłam Beko, ze względy na najmniejsze rozmiary,
        > suszarka ma jedynie 46 cm głębokości, bęben 7kg, i idealnie się mieści do szaf
        > y Pax.
        > A co do suszenia, to tu wszyscy piszą, że trzeba zaraz po zakończeniu suszenia
        > , ciuchy szybko wyjąć i jeszcze ciepłe złożyć, u mnie akurat to się nie sprawdz
        > a, najbardziej zadawalający mnie efekt, taki że ubrania są naprawdę gładkie i n
        > ie trzeba ich prasować mam jakieś pół godzinki od sygnału zakończeniu suszenia,
        > ale wtedy jeszcze bęben suszarki co jakiś czas się przekręca.


        Jak ustawię opcję bez zagnieceń to też mi się bęben jeszcze przekręca co jakiś czas i faktycznie można pranie wyjąć później. Ale ja tego programu nie używam bo wtedy dużo dłużej suszy. Daję zwykłe suszenie (bawełna lub różne) wtedy suszy ok godziny i mi to pasuje bo pralka pierze też ok godziny (pranie codzienne) więc od razu opróżniam suszarkę i wkładam mokre pranie. Ale właśnie na tym zwykłym suszeniu bęben już się nie przekręca i jak dłużej pranie poleży to będzie pogniecione.
          • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 10:52
            ivaz napisała:

            > W mojej suszarce nie ma osobnego programu "mniej zagnieceń", jest Bawełna do sz
            > afy, bawełna do prasowania, syntetyki do szafy, syntetyki do prasowania.


            A którego używasz? Czy na każdym programie bęben jeszcze się przekręca jakiś czas po wysuszeniu?
            • ivaz Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:00
              Najczęściej używam programu "bawełna do szafy" i wyciągam jakiś pół godziny po sygnalze zakończenia suszenia wtedy ubrania spełniają moje standardy na tyle, ze mogę je złozyć i schować do szafy. I tak w mojej suszarce bęben się obraca po zakończeniu cyklu na każdym programie.
              • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:01
                ivaz napisała:

                > Najczęściej używam programu "bawełna do szafy" i wyciągam jakiś pół godziny po
                > sygnalze zakończenia suszenia wtedy ubrania spełniają moje standardy na tyle, z
                > e mogę je złozyć i schować do szafy. I tak w mojej suszarce bęben się obraca po
                > zakończeniu cyklu na każdym programie.

                Aha, u mnie chyyyba nie. Tzn chyba tylko z opcją bez zagnieceń się przewraca co jakiś czas. Ale pewna nie jestem bo raz zauważyłam że bęben się przewraca a nie była ta funkcja aktywna, może przypadkowo coś wcisnęłam🤔. Albo się przewraca a o tym nie wiem 😅
    • ma-ura Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 10:08
      Od siebie dodam NIE UZYWAC PLYNOW ZMIEKCZAJACYCH, bo sobie uwalicie suszarke. Oblepia to pranie, jest wyciagane u woda i osiada w suszarce na jakims czujniku. Uswiadomil mi to pan naprawiajacy suszarke i widzialam oblepiony glutem z plynow tenze wymieniany mechanizm.
    • sasha_m Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 10:50
      Nie mam żadnego doświadczenia z suszarką, kompletnie się na tym nie znam, wyjaśnijcie laikowi. Jak to jest w praktyce z ilością prania. Do pralki wkładam do pełna, 7 kg. To się potem suszy na raz czy na raty? Bo chyba do suszarki nie można włożyć wszystkiego na raz?
      • maliniak665 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:19
        Ja mam suszarkę na 9kg wrzucam najczęściej pościele, ręczniki, bieliznę, szlafrok, ciuchy treningowe. Wrzucam kołdry, poduszki.... Cudownie pachną wtedy, nie dodaję do prania żadnych płynów, tylko kapsułki.
        Nie wrzucam t shirtów (staram się przynajmniej) bluz, jeansów....żądnych swetrów. A tak, to wszystko jak leci.
        Włączam jeden program i jedzie. W zależności od ilości i od tego co wrzuciłam sama się wyłącza, kiedy uzna że pranie jest suche.

          • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:46
            sasha_m napisała:

            > Czyli wychodzi na to, że pojemność suszarki powinna być większa, niż pralki?

            Tak.

            A
            > przy zapakowaniu suszarki do pełna pranie nie jest wygniecione?

            Pewnie będzie. Ale jeśli masz pralkę o mniejszej pojemności niż suszarka to do pełna jej nie założysz. Ja raz suszyłam dwa prania na 1 raz- sensie że miałam osobno czarne pranie i kolorowe ale jednego i drugiego miałam mało. Wtedy wrzuciłam oba do suszarki a i tak nie był bęben całkiem pełny.
            • maliniak665 Re: Suszarka - jestem w szoku 17.10.20, 08:35
              fibi00 napisała:

              > sasha_m napisała:
              >
              > > Czyli wychodzi na to, że pojemność suszarki powinna być większa, niż pral
              > ki?
              >
              > Tak.
              >
              > A
              > > przy zapakowaniu suszarki do pełna pranie nie jest wygniecione?
              >
              > Pewnie będzie. Ale jeśli masz pralkę o mniejszej pojemności niż suszarka to do
              > pełna jej nie założysz. Ja raz suszyłam dwa prania na 1 raz- sensie że miałam o
              > sobno czarne pranie i kolorowe ale jednego i drugiego miałam mało. Wtedy wrzuci
              > łam oba do suszarki a i tak nie był bęben całkiem pełny.


              Mam pralkę i suszarkę obie na 9kg....
              I w suszarkę musiałabym nie wiem ile wrzucić, żeby była pełna.
              Jeszcze mi się to nie udało. Nawet z pościelami i ręcznikami surprised
          • mama-ola Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:03
            sasha_m napisała:

            > Czyli wychodzi na to, że pojemność suszarki powinna być większa, niż pralki?
            U nas tak po prostu wyszło. Niekoniecznie "powinno" tak być. Pralkę 6 kg mam od 10 lat, dostałam w prezencie, nie wybierałam parametrów. A suszarki wszystkie, które rozważałam, miały 8 kg albo 9 kg.

            > A przy zapakowaniu suszarki do pełna pranie nie jest wygniecione?
            Widzę, że wszyscy tu przykładają ogromną wagę do kwestii wygniecione - niewygniecione. Ja nie przykładam, więc naprawdę nie wiem. Nigdy nie prasowałam świeżo wypranych rzeczy. Zawsze prasuję rano tylko tę jedną rzecz, którą mam włożyć. Mąż też tak robi. Synowie zawsze twierdzą, że uleży się na nich, więc prasują wyłącznie od święta.
            • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:11
              mama-ola napisała:

              > Widzę, że wszyscy tu przykładają ogromną wagę do kwestii wygniecione - niewygni
              > ecione. Ja nie przykładam, więc naprawdę nie wiem. Nigdy nie prasowałam świeżo
              > wypranych rzeczy. Zawsze prasuję rano tylko tę jedną rzecz, którą mam włożyć. M
              > ąż też tak robi. Synowie zawsze twierdzą, że uleży się na nich, więc prasują wy
              > łącznie od święta.


              A myślałam że tylko ja tak mam 😃. Z kim bym nie mówiła to każda prasuje całe pranie przed włożeniem do szafki. Ja zrobiłam tak może że dwa razy i co? Potem i tak musiałam to prasować bo okazało się że brzydkie załamania są w miejscu składania albo chłopcom przy wyjmowaniu czegoś z szafy wypadły bluzki i zamiast je poskładać i włożyć z powrotem to zwinął w kulkę i tak upchnął do szafki. Tak więc ja wolę wyprasować na świeżo tę rzecz którą chcę założyć. Jeśli chodzi o suszarkę to zrobiłam próbę z opcją bez zagnieceń (lub do szafy) i normalnym suszeniem- większej różnicy nie widziałam. Po zwykłym suszeniu mogę założyć na siebie bluzkę taką prosto z suszarki bo jest w miarę prosta. Ale po złożeniu zawsze te zagięcia zostają więc potem to na bieżąco prasuję to co trzeba.
              • minniemouse Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:24
                na pewno jest nas więcej. prasuje tuz przed włożeniem.
                o ile jest w ogóle pogniecione bo ja wyjmuje z suszarki tak szybko żeby nie zdążyło się pognieść smile

                noooo, chyba ze idę z wizyta to wtedy chce wyglądać super porządnie. ale tak na codzień, do ogródka, eppp.
              • majenkir Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 15:21
                fibi00 napisała:
                Potem i tak musiałam to prasować bo okazało się że brzydkie załamania są w miejscu skł
                > adania albo chłopcom przy wyjmowaniu czegoś z szafy wypadły bluzki i zamiast je
                > poskładać i włożyć z powrotem to zwinął w kulkę i tak upchnął do szafki. Tak w
                > ięc ja wolę wyprasować na świeżo tę rzecz którą chcę założyć.


                No ale przy takim systemie CODZIENNIE musisz rozstawiać to prasowanie
            • sasha_m Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:13
              Ja wcale nie prasuję, więc ma to dla mnie znaczenie. Jak w porę wyjmę pranie odwirowanie na 800 obrotów, strzepnę i rozwieszę, to jest dobrze. Z suchym już nic nie da się zrobić. Dlatego o to pytam.
              • snakelilith Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 13:00
                sasha_m napisała:

                > Z suchym już ni
                > c nie da się zrobić. Dlatego o to pytam.

                No właśnie, że się da. Moja suszarka ma programy "wygładzanie" i "finish wełna", obu używam do "prasowania" rzeczy wysuszonych na sznurku. Nie suszę bowiem wszystkiego w suszarce, wiele delikatnych rzeczy z czasem bowiem się w suszarce niszczy. Używam suszarki od prawie 30 lat i nawet najnowsze modele nie mają cudotwórczej mocy. Pod wpływem wyższej temperatury wszystkie włókna z czasem tracą na wyglądzie i jakości. Dlatego w suszarce suszę tylko pościel, ręczniki, t-shirty, odzież nocną i domową, dresy i podobne.
                Na wygładzeniu przy niższej temperaturze, albo jeszcze niższej dla wełny, delikatne pranie z sznurka staje się jednak przyjemnie miękkie, ma zdecydowanie mniej zagnieceń i dłużej wygląda dobrze.
                  • snakelilith Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 15:38
                    Nie wyobrażam sobie życia bez suszarki. Mam ją przede wszystkim dla pościeli i ręczników, ale to są rzeczy, które się pierze wystarczająco często. Nie mam gdzie tego rozwieszać, oprócz latem na balkonie, ale zimą u mnie niewiele schnie, bo żyję w wilgotnym klimacie. Bez suszarki miałabym grzyby na ścianie. Pewne rzeczy suszę na stojaku, ale tylko małą ilość na raz, a i tak zwykle dosuszam i jednocześnie wygładzam lekko wilgotne następnego dnia na niższej temperaturze.
          • mikams75 Re: Suszarka - jestem w szoku 17.10.20, 15:06
            U mnie na pralce i suszarce jest podana taka sama waga 8 czy 9 kg. Ale beben suszarki jest wiekszy od bebna pralki. Poza tym rzadko kiedy susze cale pranie w suszarce, tylko posciele i reczniki, inne rzeczy rozdzielam, wiec do suszarki wkladam mniej niz bylo w pralce.
    • milva24 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:02
      Też kiedyś przeżyłam ten zachwyt ale jak zaobserwowałam zniszczenie/skurczenie ubrań (mimo przestrzegania zasad konserwacji z metek) to aktualnie suszę pościel, ręczniki, zimą dżinsy, reszta idzie na suszarkę. No ale mimo wszystko wilgoci w powietrzu jest mniej i grzyb nie wychodzi.
      • chatgris01 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:06
        To zależy też od suszarki, teraz mam trzecią i dopiero ona wcale nie niszczy ubrań, poprzednich używałam okazyjnie.
        Ale obecnie produkowane z pompą ciepła suszą w niższych temperaturach i już tak nie niszczą, to się poprawiło (pierwszą miałam w drugiej połowie lat 90, nie byłam zadowolona).
        • ana119 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:34
          O to by się pokrywało z tym że wszystkie wątki czy kupić suszarkę kończyły się odradzaniem. Kupię następnym razem.

          Mnie znajoma odradzała zakup obrotowej kuwety a to jednak dobry patent
        • fibi00 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:49
          chatgris01 napisała:

          > To zależy też od suszarki, teraz mam trzecią i dopiero ona wcale nie niszczy ub
          > rań, poprzednich używałam okazyjnie.
          > Ale obecnie produkowane z pompą ciepła suszą w niższych temperaturach i już tak
          > nie niszczą, to się poprawiło (pierwszą miałam w drugiej połowie lat 90, nie b
          > yłam zadowolona).
          >

          Chyba coś w tym jest. Ja mam Samsunga z pompą ciepła, bratowa ma Boscha też z pompą ciepła. Po moich zachwytach kuzynka też sobie suszarkę sprawiła ale ma albo Elektrolux albo Indesit i załamana, nie suszy w niej bo twierdzi że niszczy jej ubrania. Aż nie mogłam uwierzyć i jeszcze głupio mi było że tak jej suszarkę zachwaliłam a ona teraz niezadowolona... No ale może faktycznie ona ma bez pompy ciepła i dlatego jej niszczy ubrania🤔
          • chatgris01 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 11:54
            To nie tylko kwestia pompy ciepła (moja nie ma), ale i programów, może kuzynka nie ma (albo nie używa) programów z niższą temperaturą.
            No i suszarki jednak dość mocno się różnią, także programami.
        • magia Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 13:51
          bo suszarki nie ma sensu kupowac najtanszej. Na tym sprzęcie widac roznice. ja mam Miele kupiona za pół ceny z wystawy w MM, kolezanka za te sama cenę kupiłam nową Candy i jej mieli 3 h i pranie nie jest suche, moja max 50min i mam suche na wior.
    • heca7 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 12:03
      Mimo, że posiadam ogród i piwnicę gdzie mogę suszyć pranie (może lać przez tydzień a piwnicę mam suchą jak wiór) to uwielbiam suszarkę. Wreszcie szybko mogę mieć suche ubrania. Przy trójce dzieci często pojawia się jakiś ciuch potrzebny na już albo na jutro rano. Suszarka daje ten luz , że do rana na 100% rzecz będzie wyschnięta a nie wilgotna. Niektórych ubrań nie suszę. Raz przez zapomnienie wrzuciłam sweter TH i zrobił się mały jak na 10 latkę wink
    • twarz2 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 15:28
      Susze od 3lat, wszystko jak leci (na początku patrzyłam na metki, ale mi przeszło) i nic nigdy mi się nie zniszczyło, nie skurczyło. Czytam opinie, ze innym rzeczy sie niszczą.. Zależy od suszarki? Od programu?
    • mysiulek08 Re: Suszarka - jestem w szoku 16.10.20, 17:24
      przebijac przez watek nie bardzo mi sie chce ale pozwolcie, ze opisze moje doswiadczenia z suszarka (pewnie ponownie)

      suszarka bosch seria 8 9kg bez pompy ciepla (nie chciala, ponoc bywaly awaryjne)

      po kilku wpadkach ze skurczonymi ciuchami jakos sie dogadalysmy z suszarka i tak:

      susze praktycznie wszystko, bez kilku fajnych tszirtow, ktore wlasnie sie kurczyly, niemal wszystko na lewej stronie (dzinsy szczegolnie), sprawdzanie metek to wiadomo, ale tez zbytnio sie nie przykladam

      do ciuchow, poscieli ( dzersej) uzywam programu sport 1.45h
      do recznikow i kuchennych scierek alergia 1.39h (jest troche krotszy ale cos wcisnelam i tak zostalo)
      recznie ustawiany czas suszenie od 20min do 2,5h (nigdy tyle nie nastawiam) do polarowej poscieli, kocy, kocich poslan, merynosow, przy tym programie mam pewnosc, ze suszarka nie uzna, ze lekki koc polarowy juz jest suchy a tak naprawde tylko przewiany
      i ostatnio to puch ponad 3h do suszenia kurtek puchowych

      nie uzywam zadnych do bawelny, do szafy, syntetykow i itp dlugich

      rzeczy sa suche, nie pogniecione (po zakonczeniu suszenia beben jeszcze przekreca pranie kilka razy)

      filtr klaczkowy czyszcze po kazdym suszeniu, 'wymiennik' ciepla po serii kocich kocy, raz na jakis czas trzeba zanurkowac glebiej i oczyscic element calkiem z tylu (raz sie solidnie przytkal, juz mialam sprzet wymieniac bo dym byl w bebnie tongue_out ) i czujnik, ktory jest w bebnie tez przecieram od czasu do czasu

      susze buty, swetry kaszmirowe ale to juz na stojaku:

      www.ceneo.pl/37782032

      tylko buty trzeba przekladac

      od czasu do czasu uzywam plynu do plukania, lubie jak posciel pachnie lawenda smile

      i tyle,moze sie komus przyda smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka