Dodaj do ulubionych

dwie sprawy

21.10.20, 15:37
1)
Mój facet oznajmił mi nagle, że chce zostać wegetarianinem, bo doszedł do wniosku, że bardzo szkoda mu zwierzątek.
Mnie zwierzątka ciut mniej wzruszają, ale bardzo szkoda mi środowiska i tego jaki wpływ ma na nie hodowla zwierzątek - czyli jakby postanowione.
Oczywiście rozdzierać szat i rzucać się z krawężnika w związku z tym nie zamierzam, ale jeśli udałoby się zmniejszyć spożywanie przez nas mięsa o 90%, byłabym zadowolona.
Tylko jak to zrobić bezboleśnie?
Jako, że w czasie marcowego lockdownu, przypadł mi zaszczyt pozostania pełną sukcesów, jedyną kucharką domową, traktuję to zadanie bardzo ambicjonalnie.

I tu pytanie do Was:
czy znacie jakieś wegetariańskie lub wegańskie przepisy na dania, które ZWALAJĄ Z NÓG (ale nie są alkoholem tongue_out)?

Właśnie biorę się, za zwalający z nóg smalec z fasoli, ze skwarkami z kaszy gryczanej z Jadłonomii i (jeszcze nie wiem czy zwalający z nóg) ramen wegański z mieszaniny różnych przepisów.
Bardzo proszę o przepisy i linki!


2)
Przez kilka ostatnich dni miałam okropny katar (jestem alergikiem), zapchane zatoki i ból głowy, który dziś zmienił się w dość nieprzyjemny kaszel. Gorączki nie mam, smak i węch mam, mam też lekkie zmęczenie związane z ciężkością głowy.
Czy poza siedzeniem w domu, powinnam coś w związku z tym uskutecznić?
Kiedy jest TEN moment, że powinno zgłosić się na test i jak to wygląda?

Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: dwie sprawy 21.10.20, 15:51
      punkt 2: "katarek", z hurtową produkcją gila, przerabialiśmy. współczuję, ale moim zdaniem to zupełnie inny wirus. taki nasz kochany wirusik, oswojony. kaszek mokry? ślimaki, jak w stranger things, odkrztuszasz?

      punkt 1: mam brata biologa, który przeszedł lata temu na kontrolowany wegetarianizm. uroki hodowli przemysłowej plus wpływ na środowisko - obydwa argumenty miał na względzie.

      je niektóre ryby, i trochę drobiu. no dorsza, tuńczyka takiego, albo kurczaka z tych naćkanych wielkich farm nie tknie, ale karpie ze stawu za miedzą, gdzie sobie żyją spoko, aż w jednej chwili złowi je ktoś i ciach! łeb utnie, jada, to wiem.
      no i chyba kaczki albo gęsi, bo mówi, że one tak nie cierpią w hodowli.

      co do przepisów wegetariańskich, to zapiekance z makaronu ze szpinakiem, porem, bazylią i trzema gatunkami sera jeszcze nikt u mnie się nie oparł.
      fasola też potrafi pokazać piękne oblicza.

      ...chyba, że nabiał też odpada, bo niestety, jego przemysłowa produkcja też wiąże się z cierpieniem zwierząt.
        • mona-taran Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:30
          Curry z cieciorki/kalafiora i parmigiana to moje ulubione :p
          Bardzo dobra jest też zapiekanka z selera z jadłonomii, tyle, że ja zamiast płatków drożdżowych sypnęłam parmezanem:p
          Tarta z buraczkami i karmelizowaną czerwoną cebulą też pycha.
    • dyzurny_troll_forum Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:11
      piataziuta napisała:

      > I tu pytanie do Was:
      > czy znacie jakieś wegetariańskie lub wegańskie przepisy na dania, które ZWALAJĄ
      > Z NÓG (ale nie są alkoholem tongue_out)?

      Nie, ponieważ one nie istnieją.

      Swojego czasu chodziłem sporo do wegańskich/wegetariańskich knajp, także takich z nieco wyższej półeczki. Żeby potestować wpływu tych kosmicznych przypraw na całość dania, żeby się zapoznać, żeby się przekonać, może żeby się zakochać...

      Ale tam nie ma świętego grala, tam nie żyją jednorożce. To jest jedynie mnie lub bardziej jadalne. Jeżeli, ktoś lubi jeść, je dla smaku i przyjemności to tam dla niego bardzo niewiele jest do odkrycia.
      • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:18
        >Nie, ponieważ one nie istnieją.

        Mylisz się, chłopie.

        Smalec z fasoli zjadałam od początku dużo chętniej niż mięsny i to jeszcze zanim w ogóle pomyślałam o ograniczeniu mięsa.

        Aczkolwiek co do knajp wege to się zgodzę. Niby w Wawie jest ich parę, ale za mało, żeby paść na kolana.
        • dyzurny_troll_forum Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:28
          mona-taran napisała:

          > Hmm, a np. taka parmigiana? Jest wegetariańska i ja osobiście uwielbiam, moi go
          > ście też.

          Tak, parmigiana tak. Caprese też tak.
          Mój błąd, trzeba w takim razie wyraźnie rozróżnić wegańskie od wegetariańskiego. Z wegetariańskiej półki coś się tak wybierze całkiem przyzwoitego. Sery to magia.
        • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:42
          Brzmi dobrze!

          Baj de łej, ten przepis co kiedyś wrzucałaś na zapiekankę z gotowanych ziemniaków z prosciutto cotto, salami i mozarellą (nazywam to srapto dżiulio, bo nie pamiętam nazwy) , na poważnie zagościł w naszym życiu. Z chorizo nawet robiłam i było pyszne. Szkoda, że ten...
    • bywalec.hoteli Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:14
      1) 1.Dżihad. 2. Wystaw walizki. 3. Spytaj go czy jest pisiorem i popiera Kaczyńskiego. 4. Ugotuj coś dobrego mięsnego by staremu ślina pociekła, to może się rozmyśli.
      2) Jeśli to nie korona, to to platoziutoza galtomoza
    • montechristo4 Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:27
      Dla mnie absolutnie zwalające z nóg są burgery ziemniaczane z Jadłonomii. Kocham, bo są świetnie doprawione i naprawdę pyszne. I każde curry warzywne z mlekiem kokosowym i Tofu
    • potworia116 Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:29
      Właśnie jemy na obiad zwalające z nóg ziemniaki z jajkiem sadzonym ze zwalającą z nóg kiszoną kapustą z chrzanem. Córeczka nie podziela mojej opinii o tej ostatniej. Na kolację zwalą nas z nóg panierowane krążki cebulowe.

    • lumeria Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:42
      A musicie od razu przestawiać sie na pełen 100% wegetarianizm? Szczególnie jeśli ciężar gimnastyki przy-garnkowej niesiesz jedynie ty, a to partner chce tak jeść. Nie można stopniowo?

      Np. gotować to co zawsze gotowałaś tylko bez głównej atrakcji czyli tego mięsa? Mięso jeść okazjonalnie, czyli jak w trendzie "Sunday carnivore". Zresztą większość ludzi normalnie tak jadła, nie było ich stać jeść mięso codziennie.

      • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:20
        No stopniowo będzie - pisałam, że nie zamierzam rzucać się z krawężnika.

        >Np. gotować to co zawsze gotowałaś tylko bez głównej atrakcji czyli tego mięsa?

        Nie tam.
        Przepisy z mięsem, są z mięsem.
        A ja lubię wyjść z kuchni cała na biało, wśród fajerwerków i żeby jedzący padali na kolana. tongue_out

      • araceli Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:26
        lumeria napisała:
        > Np. gotować to co zawsze gotowałaś tylko bez głównej atrakcji czyli tego mięsa?

        No to akurat głupota pierwszej wody bo decydując się na dietę wegetariańską trzeba głównie przejść na inne źródła białka.
        • lumeria Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:48
          Ale przecież maja w diecie rożne inne źródła białka, wiec można po prostu więcej gotować z takimi.

          Ok, sama rzadko kupuje mięso i to nie zrobiło jakiejś rewolucji w nawykach żywieniowych. Obywam sie bez tego kotleta czy udka kurzego. Dodałam tez eksperymenty z Jadlonomii, ale to raczej rekreacyjnie. I żyję, białka mi nie brakuje.

          Gdyby chcieli być weganami - no to wtedy byłoby inaczej.



    • pampelune Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:47
      piataziuta napisała:

      > czy znacie jakieś wegetariańskie lub wegańskie przepisy na dania, które ZWALAJĄ
      > Z NÓG (ale nie są alkoholem tongue_out)?
      >
      > Właśnie biorę się, za zwalający z nóg smalec z fasoli, ze skwarkami z kaszy gry
      > czanej z Jadłonomii


      Ha! Uważam, że skoro zapukałaś do wrót Jadłonomii, to jesteś w najlepszym miejscu smile
      Osobiście nie jem mięsa od lat i nie mam ambicji wegańskich, ale Marta Dymek to mój Wegański Koń Trojański. W moim mniemaniu komponuje takie fajne dania, że nawet nie korci, żeby dodać gorgonzolę albo jajko sadzone. Owszem, dodaję, ale do dań z innych przepisów. Jadłonomiowe są moim zdaniem najlepsze takie, jak je zaprojektowała.
      Dziś drugi raz robiłam pieczoną brukselkę z przepisu w "Jadłonomii po polsku" – prosta i zarazem bardzo ciekawa w smaku, doskonała z ryżem.
      BTW, po zachwycie najnowszą Jadłonomią kupiłam też pierwszą i bardzo się zdziwiłam, że takie przekombinowane i nieżyciowe pomysły tam są.
      • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:00
        Przepisy ze strony jadłonomii znam od dawna, ale nie wszystkie są zachwycające - stąd moje pytanie na forum.

        Z tego co dotychczas robiłam z Jadłonomii,
        na tak:
        smalec, dal z kalafiora, kalafior pieczony z ciecierzycą i pomidorkami, tarator, mielone kalafiorowe, birmańska sałatka z pomidorów

        średnio:
        kuskus z kalafiora, pęczak z pieczoną dynią i papryką, biram

        na nie:
        fasola pieczona z cebulą w piwie
        • pampelune Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:41
          O, fajnie że mówisz o tej fasoli w piwie – nie robiłam, a miałam w planach. To obniżę oczekiwania przed ewentualną próbą smile
          Też jestem fanką kalafiora z cieciorką, a to dzięki ematce. Ostatnio piekłam hokkaido z ziemniakami i takim samym sosem jak do kalafiora i też sukces.
          Oprócz tego: marynowana fasola (w oryginale cieciorka, ale ja zazwyczaj jasia marynuję), fasolka szparagowa po grecku i po wietnamsku, pieczona brukselka (jak już pisałam), kaszotto (robiłam z kapustą i z botwinką).
          Zupełnie nie wyszły mi naleśniki z 1 składnika, czyli z niepalonej gryczanej, ale mi nie wychodzą żadne naleśniki, więc nie wiem gdzie tkwi błąd tongue_out
          • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:56
            Wiesz, bardzo możliwe że coś tam spieprzyłam - zwykle daję więcej przypraw niż podaje jadłonomia.
            Pewnie za dużo papryki wędzonej dałam, co z gorzkością piwa i słodyczą syropu klonowego, zrobiło paskudny efekt - niemniej, warto to wziąć pod uwagę, jeśli będziesz robiła.

            Co do naleśników, to też mi słabo wychodziły, dopóki nie zrozumiałam pewnej zależności dotyczącej mąki (to przy okazji prób zrobienia doskonałej domowej pizzy - czyli oksymoronu) - mąka potrzebuje długiego "miesienia" z wodą. Jeśli myślisz, że wyrabiasz (w przypadku naleśników: miksujesz) mąkę z wodą już wystarczająco - wyrabiaj jeszcze drugie tyle.

            Co do zwykłych naleśników, doskonała jest proporcja: 1,5 szklanki mleka, 1,5 wody, 2 szklanki mąki, 2 jajka.
            • pampelune Re: dwie sprawy 21.10.20, 22:45
              piataziuta napisała:


              > Co do naleśników, (…) mąka potrzebuje długiego "miesienia" z wodą. Jeśli myśli
              > sz, że wyrabiasz (w przypadku naleśników: miksujesz) mąkę z wodą już wystarczaj
              > ąco - wyrabiaj jeszcze drugie tyle.
              >
              > Co do zwykłych naleśników, doskonała jest proporcja: 1,5 szklanki mleka, 1,5 wo
              > dy, 2 szklanki mąki, 2 jajka.

              Dzięki, dam im kolejną szansę tongue_out
    • wapaha Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:48
      1. U mnie w styczniu rok bez mięsa. Mąż siłą rzeczy też skorzystał. Z tym, że on nie należy do wybrednych,. Raz na tydzien albo rzadziej robię kotlety lub mięso w innej formie. Wczoraj-spaghetti z ciecierzycą - to tylko spytał co to za kulki i czy to jarmuż ( facepalm tongue_out ). Z tym, że my jemy ryby i jaja- więc dania obiadowe łatwo było zrobić zastępując standardowego kotleta rybą lub jajkiem właśnie.
      2. Współczuję. Inhaluj się. Kaszlesz bo gil spływa- woda morska, vick, niech cię chłop oklepuje rano i na wieczór

      Co do testu -podejdz jak lekarz POZ - wg twojej najlepszej wiedzy ( znasz siebie najlepiej) oceń swój stan gdy zaczniesz gorączkowac, odczuwać bóle mięsni/stawów/głowy , miec problem z oddychaniem

      zdrówka !
    • daisy Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:51
      kasza gryczana na patelni z pokruszonym twarogiem i warzywami (np. pomidory, papryka, oliwki takie i siakie, pom. suszone, dużo pieprzu i zielonej pietruszki)
      tylko kasza lepsza jest palona, więcej smaku
      to dane jest błyskawiczne, proste i najadasz się nim obiadowo
      • dyzurny_troll_forum Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:12
        daisy napisała:

        > kasza gryczana na patelni z pokruszonym twarogiem i warzywami (np. pomidory, pa
        > pryka, oliwki takie i siakie, pom. suszone, dużo pieprzu i zielonej pietruszki)
        > tylko kasza lepsza jest palona, więcej smaku
        > to dane jest błyskawiczne, proste i najadasz się nim obiadowo

        Kasza gryczana z suszonym pomidorem i orzechem włoski, bardzo tak!
        Ale jako dodatek do solidnej sztuki mięsa. Żeby najeść się tym obiadowo to chyba z 1 kg kaszy trzeba użyć.
        • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:25
          to ja dodam, że kasza bulgur z pomidorami z puszki i czosnkiem wszelkie składniki przyjmie z wielką gracją (od pomidorów suszonych, oliwek, fety, cukinii, pieczarek, bakłażana, groszku cukrowego, po orzechy, pestki, zioła - wcześniej dodawałam boczku lub chorizo, ale obejdzie się)
          smakuje na ciepło i na zimno
        • araceli Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:41
          dyzurny_troll_forum napisała:

          > daisy napisała:
          >
          > > kasza gryczana na patelni z pokruszonym twarogiem i warzywami (np. pomido
          > ry, pa
          > > pryka, oliwki takie i siakie, pom. suszone, dużo pieprzu i zielonej pietr
          > uszki)
          > > tylko kasza lepsza jest palona, więcej smaku
          > > to dane jest błyskawiczne, proste i najadasz się nim obiadowo
          >
          > Kasza gryczana z suszonym pomidorem i orzechem włoski, bardzo tak!
          > Ale jako dodatek do solidnej sztuki mięsa. Żeby najeść się tym obiadowo to chyb
          > a z 1 kg kaszy trzeba użyć.


          Akurat zarówno kasza gryczana jak i proponowany w przepisie twaróg mają dużo białka więc spokojnie można się najeść.
    • ludzikmichelin4245 Re: dwie sprawy 21.10.20, 16:57
      Takie tipy, ale pewnie już słyszałaś:

      1) zamiast ryby - seler w glonach nori
      2) aromat jajeczny - czarna sól
      3) majonez z wody z ciecierzycy
      4) zamiast żelatyny - agar
      5) glony kombu jako źródło umami
      6) boczniaki, które udają mięso

      Moje ulubione przepisy - meksykański krem kukurydziany z jadłonomii, ciecierzyca pieczona z kalafiorem również stamtąd

      • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:40
        Oczywiście, że słyszałam.
        Część moich znajomych była weganami, gdy na chleb mówiłam "beb", a na muchy "tapty". ;P
        Ale bycie weganinem od dawna, nie implikuje od razu zdolności kulinarnych.

        Zamiast "udawać" potrawy mięsne, wolę odkrywać nowe wegańskie/wegetariańskie.
    • alba27 Re: dwie sprawy 21.10.20, 17:48
      Kotlety jajeczne zrób. Zblenduj ugotowane jajka, dodaj jedno surowe, cebulkę albo prażony słonecznik, upanieruj w bułce tartej i na patelnię. Moje dzieci lubią z ziemniakami i buraczkami.
    • nangaparbat3 Re: dwie sprawy 21.10.20, 18:30
      1. Nie udawać, że się je mięso. Potraw z warzyw i nabiału są tysiące, wśród nich cała masa bardzo prostych. Poza tym jak nie jesz mięsa, zmienia Ci się smak, będziesz może zaskoczona z czasem wink

      2. Jak kaszel mokry, to nie ma problema.
      • nangaparbat3 Re: dwie sprawy 21.10.20, 18:33
        Tzn. jak na rzykłąd z tym smalcem ze skwarkami - lepiej zjeść pastę z fasoli z kaszą, fasola nigdy nie stanie się prawdziwym smalcem i zawsze zostawi niedosyt.
        Najprostsze danie błyskawiczne: jajko gotowane 5-6 minut, awokado, rozgniatasz widelcem na gładką masę, do tego ząbek czosnku przeuszczony przez praskę, sól, ewentualnie trochę soku z cytryny.
        • piataziuta Re: dwie sprawy 21.10.20, 18:42
          Przysięgam ci, że jesz ten smalec z tej fasoli, z tymi skwarkami z tej kaszy i nie zastanawiasz się, czy to mięso, czy to nie mięso, tylko myślisz "o borze, jaka zajebioza".
          Sprawdziłam na rodzicach (oboje są po 60tce, a moja matka bardzo dobrze gotuje, zwłaszcza tradycyjne potrawy, więc jakby było słabe, to by od razu wyszło), teściowej (jak powiedziała - zeżarła słoik na kolację, jeszcze zanim przypomniało jej się, że można dodać chleba) i znajomych.

          Co do awokado - ono ma tak delikatny smak, że dodawanie do niego czosnku kojarzy mi się z morderstwem - jak ktoś nie lubi awokado, to polecam.
    • wapaha Re: dwie sprawy 21.10.20, 18:55
      o ,jeszcze mi sie przypomniało, moje szybkie łatwe danie po treningu biegowym albo dłuższym rowerowym ( to ważne bo czasu mało a wiem że za jakis czas włączy się ssanie wink )
      - makaron - penne albo tagiatelle
      - puszka tuńczyka w oleju
      - oliwki
      - kilka suszonych pomidorów
      -mozarella lub ser żółty
      - pesto

      kolejność na patelni- ugotowany makaron+ suszone pomidory+oliwki+tuńczyk+ser
      pycha
    • nenia1 Re: dwie sprawy 21.10.20, 18:56
      Ja bardzo lubię ziemniaczane curry ze szpinakiem i groszkiem, choć początkowo podchodziłam jak do jeża, to muszę przyznać, że bardzo smaczna rozgrzewająca potrawa, szczególnie jak dodasz więcej imbiru i papryczki chili, wklejam przepis:
      Imbir, czosnek i szalotki obrać, pokroić i smażyć wszystko mieszając ok. 10 minut aż pasta uwolni swój aromat i zgęstnieje (w oryginalnie przepisie to jest miksowane, ja nie miksuję, bo tam mi lepiej smakuje)
      Wlać szklankę wody, mleko kokosowe, dodać kurkumę, papryczki chili, obrane i pokrojone na ćwiartki ziemniaki, sos rybny (jeśli używamy) i cukier. Wymieszać i zagotować. Garnek przykryć i gotować na małym ogniu do miękkości ziemniaków, przez ok. 45 minut.
      Zdjąć pokrywkę, zwiększyć ogień i gotować jeszcze przez ok. 10 minut aż sos nieco zgęstnieje. Dodać groszek rozmrożony na sitku pod strumieniem ciepłej wody i gotować kolejne 3 minuty.
      Włożyć szpinak, przykryć i na małym ogniu gotować przez 1 minutę. Podawać w głębokich talerzach, skropić limonką i posypać obficie kolendrą.
    • nenia1 Re: dwie sprawy 21.10.20, 19:01
      Z wegetariańskich śniadań uwielbiam tosty francuskie w zestawie z sałatką z pomidorów i mozzarelli, koniecznie polaną oliwą z oliwek wymieszaną z wyciśniętym czosnkiem.
    • leyla76 Re: dwie sprawy 21.10.20, 19:11
      Nie wiem czy wniosę do wątku cos nowego, ale moja córka przeszła na wegetarianizm prawie rok temu. My dalej jemy mieso, ale ograniczyłam spożycie do 2 dni w tyg. Reszte tygodnia gotuje ja, albo córka w sumie pod córkę. Często, tez gotuje na dwa garnki, wersja mięsna i bezmięsna.
      Schodzi u nas dużo soczewicy, ciecierzycy, tofu, soya, fasola. Super są wszelkie curry z ciecierzyca, chilli con carne z soczewica, wszelkie falafele, klopsiki warzywne. Sałatki z quinoa z warzywami i serem feta, risotta. Dzisiaj córka robiła zupę noodle.
    • spirit_of_africa Re: dwie sprawy 21.10.20, 19:26
      U nas wege hity, które wszyscy lubią łącznie z miesozercami to: curry z dynia piżmowa, tajine z bakłażana, penne alla Norma, „skrzydełka” z boczniaków, kotlety z ziemniaków i kiszonej kapusty i tortellini nadziewane dynia piżmowa i serem kozim, gulasz z soczewicy, tarta z porem, serem i pieczarkami.
    • blokersowa Re: dwie sprawy 21.10.20, 19:40
      Z wege dan to u mnie hitem jest harira, moj miesozerca cieszy sie bardzo na mysl, ze bede ja gotowac. Przepis do sciagniecia z jadlonomii – bardzo, bardzo smaczna zupa. Gotuje wielki gar i szybko znika, jest na 2 obiady i dokladki wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka