Dodaj do ulubionych

Dla odmiany- Dziady

25.10.20, 20:06
Jako że dzieci coraz starsze, pomysły na obchodzenie Halloween coraz częściej (do tej pory nie było tematu a teraz ta czerwona strefa do czegoś się przyda). I tak przyszło mi do głowy, żeby zamiast halołinów (które mnie irytują) wypromować u młodego pokolenia nasze słowiańskie Dziady. Zrobić imprezkę wieczorem, powspominać bliskich zmarłych, zapalić świeczkę. Dzieci na szczęście jeszcze nie mają takowych ale o moich dziadkach lubią słuchać. Głupi pomysl?
Obserwuj wątek
      • stephanie.plum Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 21:53
        za marzanną akurat nie przepadam, może z powodu wycieczek w podstawówce, i tej kupy śmiecia, która w imię tradycji spływała Wisłą, rzucona łapkami niewinnych dziatek.

        ale, owszem, na Świętego Jana (wróć, Przesilenie...) jest moc, Dziady też mają potencjał.

        tylko jak je urządzić, żeby nie wyszło jak zwykle, czyli wizyta na cmentarzu?
        te Dziady sprzed "okupacji chrześcijańskiej" miały w sobie jakiś dreszczyk, i nie chodziło o gumową maskę wiedźmy.
        • milva24 Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:00

          > tylko jak je urządzić, żeby nie wyszło jak zwykle, czyli wizyta na cmentarzu?
          > te Dziady sprzed "okupacji chrześcijańskiej" miały w sobie jakiś dreszczyk, i n
          > ie chodziło o gumową maskę wiedźmy.
          >

          No i to jest właśnie pytanie... Może ktoś urzadzał i się wypowie.
          • stephanie.plum Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:17
            może trzeba - ale to jest kawał pracy - wyszukać jakieś tajemnicze historie o przodkach, niekoniecznie tragiczne, ale takie z charakterem.
            opowiadałabym je w ciemnym pokoju, a z rzutnika na ścianę stare zdjęcia.

            historii kilka znam - moja prababcia, na ten przykład, uczyła biologii, i weszła w posiadanie ludzkiej czaszki, z zamiarem pokazywania jej uczniom.

            czaszkę - skądś tam wykopaną - położyła na biurku i poszła spać.
            w nocy patrzy, a na biurku siedzi stary brodaty mnich, i patrzy na prababcię ciężkim wzrokiem.
            kiedy się obudziła, i stwierdziła, że to jednak był sen, czaszkę odniosła do cerkwi, by zakopano ją w święconej ziemi. była przekonana, że zgłosił się po nią właściciel, który nie chciał robić za eksponat w szkole powszechnej...
      • milva24 Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:17
        Halloween mi wybitnie nie leży. Między innymi nie widzę sensu w zbieraniu slodyczy po ludziach gdy jednocześnie tłukę do głów, że się słodyczy od obcych nie przyjmuje. Z resztą w moim bloku nie chodzą a teraz covid to tym bardziej nie.
        • nangaparbat3 Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:23
          Tobie nie leży, ale dzieci lubią przebierać się, chodzić - w grupie przecież - po ludziach i zbierać słodyce. To po prostu zupełnie inny rodzaj aktywności niż siedzenie z rodzicami i wspominanie zmarłych. I jeden, i drugi jest dobry, z tym że nadmierne niewypuszczanie dziecka z domu może być kiepskie w skutkach.
            • nangaparbat3 Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:38
              Piszesz, że nie chcesz puścić na to chodzenie po sąsiadach (oczywiście w tym roku zrozumiałe, ale dla Ciebie epidemia to pretekst, nie powód). Myślę, że to właśnie nadmierne zamykanie - kiedy koledzy idą, całą grupą, a dziecko ma zostać z dorosłymi (czy pójść gdzieś z dorosłymi).
              • milva24 Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:48
                Koledzy też nie chodzą z tego co wiem ale wspominają, że by chcieli. To trzecia klasa podstawówki i emeryckie osiedle, nie pora żeby po ciemku po mieście biegać. Z resztą szybciej ktoś by pewnie opętaniem postraszył gdyby zaczęli chodzić niż coś wrzucił. Osiem lat tu mieszkam i żadnych przebierańców nie widziałam.
    • nuclearwinter Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:12
      Dla mnie fajny, uwielbiam jesienne imprezki, bo mają niesamowity klimat. Obchodzimy czasem coś w rodzaju Dziadów ze znajomymi, ale to jest po prostu noc, zwykle w knajpie, z folk metalową, słowiańską muzyką, piwem i przy świecach 😁 Ale jest klimatycznie, melancholijnie i mrocznie, wspominamy nieżyjących znajomych, więc wszystko pasuje.
    • stephanie.plum Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 22:30
      i jeszcze - podstawą Dziadów była wiara, że ci, którzy umarli, jakoś dalej są, za zasłoną, która tej nocy jest najcieńsza... i nie chodzi o to że "trwają w naszej pamięci".
      trzeba by choć element tego jakoś zintegrować.

      jako kolaborantka z "chrześcijańskim okupantem" nie miałabym z tym problemów, ale jak na głębokie wody puści się potomek wyznawców słowiańskich bogów, który już dawno jest ateistą i chyba w obcowanie dusz nie wierzy?
    • mia_mia Re: Dla odmiany- Dziady 25.10.20, 23:41
      W tym roku u nas typowego halloween nie będzie, chociaż oczywiście będziemy wycinać dynię, coś piec, oglądać „horrory”, ale chcę przy tym porozmawiać i pokazać różne podobne obyczaje w różnych krajach.
    • snakelilith Re: Dla odmiany- Dziady 28.10.20, 22:53
      Halołin i słowiańskie Dziady pochodzą z tego samego inodeuropejskiego źródła. W celtyckich, germańskich i słowaniańskch wierzeniach mamy bowiem dwie noce roku, w których granica pomiędzy tym i tamtym światem zanikała, były to noc z przełomu kwietnia/maja, znana jako noc Walpurgii (Goethe opisał ją w Fauście) i noc z przełomu października/listopada znana u nas jako mickiewiczowskie Dziady. Jak to więc nazwiesz nie ma znaczenia, katolickie Święto Zmarłych jest tak naprawdę pogańską tradycją, tak silną i nie do wykorzenienia, że trzeba było ją było wprowdzić do kościelnego kalendrza.
    • joaz Re: Dla odmiany- Dziady 29.10.20, 08:55
      W mojej rodzinie od śmierci mojej babci czyli od 1978 jest taki 1 listopadowy zwyczaj, że w tym dniu po południu cała rodzina zbiera się u najstarszej ciotki na kawie i cieście (od tal tym samym - szarlotka i czekoladowe) i wspomina zmarłych członków rodziny. od tego czasu oczywiście zmienia się skład, powiększa się grona zmarłych ale tez i przychodzą nowe pokolenia.
      Od jakiś 15 lat czyli od czasu jak zamieszkaliśmy w domu poza miastem wieczorek 31 października dzieci z naszej ulicy bawią się w Helołin. od tego czasu zmienił się skład bo jedne są już za stare albo się wyprowadziły od rodziców, ale wprowadzają się nowe.
    • jdylag75 Re: Dla odmiany- Dziady 29.10.20, 09:26
      Bawimy się z dzieciakami od dawna (mamy już stare dzieciaki) , świeczki, dynia, palce wiedźmy, opowieści, ciemności. W zależności od aktualnej wytrzymałości psychicznej młodszego bardziej lub mniej straszne historie.
        • jdylag75 Re: Dla odmiany- Dziady 29.10.20, 10:09
          NIe przebieramy się, wcześniej jak młodsze było młodsze to zakładało coś strasznego na siebie tongue_out, ale generalnie rzecz koncentruje się na piciu herbatki, jedzeniu ciastek i rozmowie w nastrojowej scenerii. Młodzież pilnuje tego bardzo, lubi, zwłaszcza że wchodzimy wtedy płynnie w okres imprezowy wtedy, bo 1-go dziecko ma urodziny.
    • mama-ola Re: Dla odmiany- Dziady 29.10.20, 14:57
      Moja kuzynka zorganizowała kiedyś ze znajomymi czytanie II części Dziadów w kaplicy na cmentarzu. Podobno było bardzo klimatycznie. Byłam za mała, żeby mnie tam zaprosili, tylko słyszałam, jak o tym potem mówiono 1 listopada. Bo 1 listopada to był w mojej rodzinie zjazd rodzinny. A teraz już prawie nikt nie żyje. Ta kuzynka umarła w tym roku, choć za młoda była na umieranie... (57 lat). Ech, tak mi się na wspomnienia zebrało.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka