lalkaika 28.10.20, 10:06 Jakikolwiek gender , byle zajelo mozg. Mam do la jak stad do hollywood. Pan lodowego ogrodu przeczytany Wielkie Dzieki o Pani ,ktoras polecila. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cegehana Re: Cos do czytania 28.10.20, 10:13 Przeminęło z wiatrem - może będzie prorocze. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Cos do czytania 28.10.20, 10:19 Tegoroczna NIke. Baśń dla dorosłych, wyjątkowej urody, wciąga, a jednocześnie świetna literatura. Odpowiedz Link Zgłoś
curry1 Re: Cos do czytania 28.10.20, 14:57 Potwierdzam! Wczoraj skończyłam czytać Baśń o wężowym sercu i nie mogę sobie znaleźć miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Cos do czytania 28.10.20, 10:28 Na doła to tylko "Kurs wieczorowy" Maeve Binchy. Cudowna książka, która dodaje optymizmu w trudnych chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
alaveda Re: Cos do czytania 28.10.20, 10:40 Może to? "Gender w świetle faktów medycznych" Krzystyniak Krzysztof L., Kalota Hanna M. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: Cos do czytania 28.10.20, 10:49 Mam w huj czasu. Ile daja z posta ? Priv? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Cos do czytania 28.10.20, 13:31 Nesbo, można po kolei, ale moim zdaniem najlepiej zacząć od "Trzeciego klucza" Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Cos do czytania 28.10.20, 14:40 Polecam nowego Folletta, świetnie się czyta i właśnie to taka lektura nie wymagająca specjalnego skupienia idealna na zrelaksowanie się. Pielgrzym Terry Hayes- Fenomenalny thriller szpiegowski. A lasy wiecznie śpiewają Trygve Gulbranssen- 2 tomy. To kultowa powieść historyczna, zdecydowanie w dziesiątce moich ulubionych. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Cos do czytania 28.10.20, 15:09 Czytam teraz lubimyczytac.pl/ksiazka/262728/nie-jest-zle Jaka to jest porywająca rzecz. I dobrze napisana. I napełnia przekonaniem, że człowiek nie jest bezsilny wobec świata i losu - zawsze ma jakiś ruch. Oparta na faktach. Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Cos do czytania 28.10.20, 15:12 ja lubię lekkie i śmieszne historie Marka Malvaldiego, inne dobre z włoskiej literatury to Spokojny chaos Sandra Veronesiego, Sznurówki Dominika Starnone. Furorę robią też książki Ilari Tuti, ale to akurat nie mój typ. Odpowiedz Link Zgłoś