Dodaj do ulubionych

62 procent Polek i Polaków

28.10.20, 11:58
dopuszcza aborcję tylko w określonych przypadkach - wynika z sondażu Kantar dla Gazety Wyborczej. Prawo do decyzji o usunięciu ciąży w przypadku trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu popiera 59 procent badanych.

22 procent Polek i Polaków popiera aborcję na żądanie (do 12. tygodnia ciąży). Zakazu aborcji chciałoby 11 procent badanych.

Żeby zmienić prawo trzeba najpierw wygrać wybory.
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:04
      Nie, nie wystarczy wygrać wyborów. Frakcje polityczne przychylne prawu do aborcji już były kilkakrotnie u władzy na przestrzeni ostatnich 30 lat. I co? I nic. Dlatego nie głosowałam w ostatnich wyborach. Nie będę uczestniczyć w tym cyrku skoro i tak wszyscy mają nas kobiety w doopie.
            • sko.wrona Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:37
              bo_ob napisała:

              > sumire napisała:
              >
              > > To nam wyjaśnij, o czym jest ten wątek
              >
              > o sposobie zmian w prawie

              Znaczy się skoro PiS teraz ma władzę, bo wygrał wybory, to może zmieniać prawo jak im się podoba, nawet jeśli to nie jest zgodne z wolą większości? Bo tak?
            • aqua48 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:45
              bo_ob napisała:

              > o sposobie zmian w prawie

              Zmiany w prawie można robić w sposób demokratyczny, albo dekretami. Nocą, na kolanie, albo po wcześniejszych dyskusjach i opiniach ekspertów od prawa, potrafiących przewidzieć konsekwencje zmiany choćby jednego przecinka.
              Nihil novi sub sole.
              • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:49
                aqua48 napisała:

                > bo_ob napisała:
                >
                > > o sposobie zmian w prawie
                >
                > Zmiany w prawie można robić w sposób demokratyczny, albo dekretami. Nocą, na ko
                > lanie, albo po wcześniejszych dyskusjach i opiniach ekspertów od prawa, potrafi
                > ących przewidzieć konsekwencje zmiany choćby jednego przecinka
                > Nihil novi sole


                ponieważ dziś ulica nie może zmienić prawa dekretem to w jaki sposób chce przejąć władzę, aby zmienic prawo w sposób demokratyczny?
                • sko.wrona Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:18
                  Zasadniczo to w protestach chodzi o to żeby okazać swoje niezadowolenie władzuni.
                  PiS wielokrotnie z tego korzystał i teraz zaskoczenie, ż inni też mogą?

                  Ulica pokazuje, że jest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, sondaże pokazują, że większość obywateli jest przeciwko. Prawo w sposób demokratyczny może zmieni sejm. Nawet niektórzy podejmują takie próby, co z tego? Partia, która ma większość w sejmie nie słucha ani ulicy, ani sondaży. W imię, trudno już teraz powiedzieć czego, nie chce z nikim siadać do stołu i próbować wypracować kompromis.
                  • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:23
                    sko.wrona napisała:


                    > Ulica pokazuje, że jest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, sondaże pokazu
                    > ją, że większość obywateli jest przeciwko. Prawo w sposób demokratyczny może zm
                    > ieni sejm. Nawet niektórzy podejmują takie próby, co z tego? Partia, która ma w
                    > iększość w sejmie nie słucha ani ulicy, ani sondaży. W imię, trudno już teraz p
                    > owiedzieć czego, nie chce z nikim siadać do stołu i próbować wypracować komprom
                    > is.

                    słyszałam wystąpienie zarządu Strajku Kobiet, więc wiem z pierwszej ręki, czego chcą organizatorki

                    c nie, strajk nie jest już, niestety, przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego
                    • sko.wrona Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:30
                      Tak, a ja słyszałam co mówił twój prezes.
                      Wyrok TK zostanie opublikowany i nie będzie żadnej dyskusji nad powrotem do kompromisu chociażby.
                      Różnica między zarządem Strajku Kobiet, a nadprezesem jest zasadnicza. Te kobiety mogą sobie chcieć i postulować. Ich postulaty nie mają mocy sprawczej.
                      Za to jeśli prezes mówi, że wyrok TK zostanie opublikowany to od tego dnia, aborcja ze względy na wady legalne płodu będzie zakazana.
                      Rozumiesz tą różnicę?
        • nenia1 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:55
          Masz dziwne pojęcie demokracji. Demokracja nie polega na tym, że wybrany większościowo rząd nie szanuje innych grup i w sposób nieskrępowanych robi co chce. W demokratycznym państwie KAŻDY obywatel ma prawo czuć się bezpiecznie i nie być dyskryminowanym ze względów światopoglądowych (pomijam ruchu w rodzaju nazistowskim). To co robi PIS to nie żadne demokracja a narzucanie innym jedynych słusznych poglądów w oparciu o jedyną słuszną religię, to kolejny krok w ich wykonaniu w kierunku państwa wyznaniowego, nie myl tego z demokracją. To ludzie, którzy wyszli na ulicę walczą o demokrację, bo walczą o prawo WYBORU i poszanowania WOLNOŚCI jednostki.
          • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 12:58
            nenia1 napisała:

            > Masz dziwne pojęcie demokracji.

            nie sądzę

            w demokracji wybory wygrywa ten, kto potrafi przekonać do siebie większość społeczeństwa, kto potrafi zawierać kompromisy i szukać sojuszników

            mylę się?
            • nenia1 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:11
              Demokracja nie opiera się wyłącznie na wyborach i na tym kto wygra. Jeśli władza, wybrana demokratycznie, jak w przypadku PIS-u nie szanuje mniejszości a wręcz zachęca do jej prześladowania, chociażby środowisk LGBT, czy chce narzucić również osobom niewierzącym swoje przekonania religijne to mamy do czynienia z aberracją demokracji i powoływanie się na demokratyczne wybory to jak powoływanie się na ślub w przypadku gwałtu małżeńskiego.
              • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:17
                nenia1 napisała:

                > Demokracja nie opiera się wyłącznie na wyborach i na tym kto wygra. Jeśli władz
                > a, wybrana demokratycznie, jak w przypadku PIS-u nie szanuje mniejszości a wręc
                > z zachęca do jej prześladowania, chociażby środowisk LGBT, czy chce narzucić ró
                > wnież osobom niewierzącym swoje przekonania religijne to mamy do czynienia z ab
                > erracją demokracji i powoływanie się na demokratyczne wybory to jak powoływanie
                > się na ślub w przypadku gwałtu małżeńskiego.

                i cóż stąd, pytam z goryczą

                jestem w grupie osób, które są za aborcją na życzenie i widzę, że ta wizja oddala się, bo Polacy jak zwykle nie potrafią się dogadać
              • janja11 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:17
                Ale tak się składa, że taki mamy system ustawodawczy w Polsce, że decyduje większość parlamentarna.
                A na ten moment to jest pis.
                Bo tak wybrali ci co zagłosowali i ci którym się zagłosować nie chciało.
                • rb_111222333 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:33
                  janja11 napisał(a):

                  > Ale tak się składa, że taki mamy system ustawodawczy w Polsce, że decyduje więk
                  > szość parlamentarna.
                  > A na ten moment to jest pis.
                  > Bo tak wybrali ci co zagłosowali i ci którym się zagłosować nie chciało.

                  Nie do końca. W wyborach parlamentarnych głosy są zaliczane w ten sposób, że promowane są duże partie, otrzymują oni więcej miejsc w sejmie niż wynika to z prostego policzenia głosów. W wyborach prezydenckich kandydaci szli łeb w łeb, a trzeba pamiętać o nachalnej propagandzie na rzecz Dudy w tvp
                  • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:36
                    rb_111222333 napisał(a):


                    > Nie do końca. W wyborach parlamentarnych głosy są zaliczane w ten sposób, że pr
                    > omowane są duże partie, otrzymują oni więcej miejsc w sejmie niż wynika to z pr
                    > ostego policzenia głosów. W wyborach prezydenckich kandydaci szli łeb w łeb, a
                    > trzeba pamiętać o nachalnej propagandzie na rzecz Dudy w tvp

                    wiem, że wołąm na puszczy, ale lewica ma w kraju stosunkowo małe poparcie, jeśłi więc chce mieć większy wpływ, musi to poparcie zwiększać - ale nie zwiększy go radykalizmem
                    • nenia1 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 13:49
                      A dlaczego nie radykalizmem? I co nazywamy radykalizmem? Może grzecznie już było?
                      Może popatrzmy na to co się dzieje w krajach do których tak się lubimy często porównywać
                      na niekorzyść, typu Francja i ich protesty "żółtych kamizelek". Demokrację mają znacznie dłużej
                      niż w Polsce, ulice im płoną, ludzie giną, a to my niby jesteśmy radykalni bo krzyczmy "wypierdalać"
                      i ktoś namalował sprayem numer telefonu na murze?
                      Ja to mam wrażenie, że niektórzy się chyba nigdy w życiu porządnie nie wkurwili.
                        • nenia1 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 14:04
                          Młodych się pociągnie, bo młodzi mają w sobie gniew, jak dotąd filozoficzne dysputy jakoś nie spowodowały
                          wzrostu ich zainteresowania, moje córka to młoda dziewczyna, moje pracownice również, fakt, powinnam jako właściciel zachować dystans zgodnie z KP, ale same zaczęły teraz gadać i wreszcie widzą dlaczego ja wcześniej angażowałam się politycznie bo one dotąd były letnie. Sama doskonale pamiętam z mojego życia takie sytuacje, a ja się potrafię wkurzyć jak grzecznie nie działa, w knajpie z koleżanką siedzę pan namolny, ja proszę, proszę, proszę, a pan dalej namolny więc dopiero podziałało, dosłownie, "sp..aj". Czy to radykalizm? Może dla osób, które całe życie były wychowywane w przeświadczeniu, że "wypada być uprzejmym i grzecznym". I nikt nie dodał, że nie do momentu jak ktoś ci zaczyna srać na głowę.

                          • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 14:09
                            nenia1 napisała:

                            > Młodych się pociągnie, bo młodzi mają w sobie gniew, jak dotąd filozoficzne dys
                            > puty jakoś nie spowodowały
                            > wzrostu ich zainteresowania, moje córka to młoda dziewczyna, moje pracownice ró
                            > wnież, fakt, powinnam jako właściciel zachować dystans zgodnie z KP, ale same z
                            > aczęły teraz gadać i wreszcie widzą dlaczego ja wcześniej angażowałam się polit
                            > ycznie bo one dotąd były letnie. Sama doskonale pamiętam z mojego życia takie s
                            > ytuacje, a ja się potrafię wkurzyć jak grzecznie nie działa, w knajpie z koleża
                            > nką siedzę pan namolny, ja proszę, proszę, proszę, a pan dalej namolny więc dop
                            > iero podziałało, dosłownie, "sp..aj". Czy to radykalizm? Może dla osób, które c
                            > ałe życie były wychowywane w przeświadczeniu, że "wypada być uprzejmym i grzecz
                            > nym". I nikt nie dodał, że nie do momentu jak ktoś ci zaczyna srać na głowę.
                            >

                            to wszystko prawda

                            ale obawiam się, że gniewu młodych może nie wystarczyć do tego, aby rząd podał sie do dymisji a władzę objęli światli Europejczycy o liberalnych i lewicowych poglądach, którzy uczynią nam świeckie państwo

                            przemawia przez mnie troska o to, że ten gniew może iść na marne
                            • nenia1 Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 14:33
                              Rząd się nie poda do dymisji, ale pamięć tego gniewu pozostanie, ja zawsze mówię córce to, że nie wygrywa się od razu, ale człowiek walczył i tak go wzmacnia. Nie traci się tylko dlatego, że się nie wygrało od razu, liczy się też doświadczenie jakie zostaje, ślad który pozostaje w człowieku i powoduje, że ci młodzi, którzy dzisiaj się nie boją wyjść na ulicę, którzy czują swoją siłę w tłumie, którzy się jednoczą, którzy nie tylko nie klękają przed księdzem ale mówią do niego "wypierd...j" zapamiętają to doświadczenie i kiedyś, mam nadzieję, przy kolejnych wyborach, pójdą wykorzystać to przy urnach, widząc teraz, że gadanie o sądach i trybunale nie było tylko bajaniem "starych" o czymś mało konkretnym, bez wpływu na codzienne życie. Ja córki nigdy do wyborów nie zmuszałam, miałyśmy rozmowy, bo dużo i szczerze rozmawiamy, ale kończyło się na "wszyscy są tacy sami, nie mam na kogo głosować" z czym trochę trudno było mi ostrzej polemizować a jej wybory szanuję, mimo, że się nie zgadzam. Wczoraj zadzwoniła i mówi "mamuś, miałaś rację".
                              • bo_ob Re: 62 procent Polek i Polaków 28.10.20, 14:38
                                nenia1 napisała:

                                > Rząd się nie poda do dymisji, ale pamięć tego gniewu pozostanie, ja zawsze mówi
                                > ę córce to, że nie wygrywa się od razu, ale człowiek walczył i tak go wzmacnia.
                                > Nie traci się tylko dlatego, że się nie wygrało od razu, liczy się też doświad
                                > czenie jakie zostaje, ślad który pozostaje w człowieku i powoduje, że ci młodzi
                                > , którzy dzisiaj się nie boją wyjść na ulicę, którzy czują swoją siłę w tłumie,
                                > którzy się jednoczą, którzy nie tylko nie klękają przed księdzem ale mówią do
                                > niego "wypierd...j" zapamiętają to doświadczenie i kiedyś, mam nadzieję, przy k
                                > olejnych wyborach, pójdą wykorzystać to przy urnach, widząc teraz, że gadanie o
                                > sądach i trybunale nie było tylko bajaniem "starych" o czymś mało konkretnym,
                                > bez wpływu na codzienne życie. Ja córki nigdy do wyborów nie zmuszałam, miałyśm
                                > y rozmowy, bo dużo i szczerze rozmawiamy, ale kończyło się na "wszyscy są tacy
                                > sami, nie mam na kogo głosować" z czym trochę trudno było mi ostrzej polemizowa
                                > ć a jej wybory szanuję, mimo, że się nie zgadzam. Wczoraj zadzwoniła i mówi "ma
                                > muś, miałaś rację".

                                nie byłabym pewna, że rząd nie poda sie do dymisji
                                to zależy od tego, czy do młodzieży dołączą inne grupy interesu - rolnicy, górnicy, nauczyciele itp a to jest całkiem mozliwe

                                tylko co potem?