Dodaj do ulubionych

Początek końca?

31.10.20, 10:23
Tekst linku

Skoro nawet policja buntuje się przeciwko rozkazom wodza, to chyba rząd o stanie wyjątkowym (czy tam wojennym) może sobie co najwyżej pomarzyć. Ciekawa jestem, jakie są nastroje w wojsku.

Pisiory muszą mieć mokro w gaciach - trybunał coraz bliżej. smile
Obserwuj wątek
    • asdfg2018 Re: Początek końca? 31.10.20, 10:50
      uuu , jak mi przykro , zbuntowali się Jarosławowi Rajmundowiczowi i poszli na L-4 smile
      zostali jemu tylko kibole i inna bandyterka co widać na ulicach .
      wojsko też nie da się wkręcić Jarosławowi Rajmundowiczowi , nawet to "wojsko" weekendowe z antkowego WOT

      .........
      www.racjonalista.pl/kk.php/d,10
        • chococaffe Re: Początek końca? 31.10.20, 11:11
          W jednym z reportaży wypowiadał się mężczyzna 30+ (chyba z Podlasia). Powiedział" nigdy w życiu nie byłem na wyborach, teraz pójdę i będę głosował na każdego kto ich odsunie od władzy"
        • black_halo Re: Początek końca? 31.10.20, 11:18
          z_lasu napisała:

          > No to kto ich do cholery popiera?! Jak oni wygrali te wybory? Gdzie ucha nie pr
          > zyłożyć wszyscy są przeciw.

          8 milionow glosowalo w poprzednich wyborach. Polakow jest 38 mln wiec jak bedziesz szla ulica to mozesz spokojnie zalozyc, ze srednio co 4.5 Polaka glosowalo na PiS.
        • sko.wrona Re: Początek końca? 31.10.20, 11:19
          No bo chwilowo ci co na nich głosowali ucichli, ale to są wszyscy ludzie z frakcji „po nic mi nie dało, a teraz to mamy chociaż 500+“.
          Spora cześć głosujących na nich to ci o konserwatywnych poglądach, którzy uważają, że PiS je reprezentuje, a na resztę mogą przymknąć ok.
          Trochę odwrotne zjawisko do fanów konfy, bo tam cześć głosuje na nich „bo gospodarka”, a na resztę jest skłonny przymknąć oko.
          • black_halo Re: Początek końca? 31.10.20, 11:35
            sko.wrona napisała:

            > No bo chwilowo ci co na nich głosowali ucichli, ale to są wszyscy ludzie z frak
            > cji „po nic mi nie dało, a teraz to mamy chociaż 500+“.
            > Spora cześć głosujących na nich to ci o konserwatywnych poglądach, którzy uważa
            > ją, że PiS je reprezentuje, a na resztę mogą przymknąć ok.
            > Trochę odwrotne zjawisko do fanów konfy, bo tam cześć głosuje na nich „bo gospo
            > darka”, a na resztę jest skłonny przymknąć oko.

            Mnie zastanawia brak spadku poparcia dla konfederacji i Bosaka. Mikke nadal swoje bzdury publikuje, tak ja ta, ze on jest za aborcja ale pod warunkiem, ze decyzje podejmie maz albo ojciec (ztf? taliban chce tu wprowadzic?). Bosak wszem i wobec oglasza, ze oni sa w stanie zapewnic dzieciom smierc bez bolu i przechodzi to bez echa a cala Polska skaduje "kto nie skacze ten za PiSem hop hop hop". Co tu sie odj.balo?
            • thank_you Re: Początek końca? 31.10.20, 11:40
              Ale co Cie dziwi? To było idealne zagranie pod facetów z Konfederacji; jak juz Korwin mowil - nie cieszy ich poparcie tak niestabilnego elektoratu jak kobiety. W ich stronę zwrócili sie teraz ludzie, którym konfederacja pasuje w 100%. Ba, znam takich osobiście.
              • black_halo Re: Początek końca? 31.10.20, 11:43
                thank_you napisała:

                > Ale co Cie dziwi? To było idealne zagranie pod facetów z Konfederacji; jak juz
                > Korwin mowil - nie cieszy ich poparcie tak niestabilnego elektoratu jak kobiety
                > . W ich stronę zwrócili sie teraz ludzie, którym konfederacja pasuje w 100%. Ba
                > , znam takich osobiście.

                No tak, o tym nie pomyslalam. Tragedia.
            • sko.wrona Re: Początek końca? 31.10.20, 11:55
              Muszę się nie zgodzić, bo o samym Bosaku dużo jest na transparentach.
              A konfederacja tymi protestami przegrała w internetach. Oni przecież mieli tam zdobywać serca młodzieży, a stali się żywym memem.
              Ci, którzy ich popierają są przyzwyczajeni do wyskoków korwina i najwyraźniej im to nigdy nie przeszkadzało „bo gospodarka”. Może dlatego nie spadło im poparcie?
              A wypowiedź Bosaka o tym, że dzieci nie będą umierać w bólu była szeroko komentowana. Wypowiedział się nawet konsultant krajowy ds. anestezjologii.
        • mia_mia Re: Początek końca? 31.10.20, 11:20
          Wybory były w spokojnych czasach, tu się rzuciło kasiorką, tam się rzuciło i wdzięczny suweren głosował jak głosował. Od tamtego czasu świat stanął na głowie, a oni zupełnie sobie z tym nie poradzili i teraz ludziom się kasa nie zgadza, więc efekt jest jaki jest. Przecież nawet trolle zniknęły, bo co pisać?
          Wywołali wojny na wszystkich frontach i gdyby nie to, że wiedzą, że wszyscy będą siedzieć po zmianie władzy uznałabym, robią wszystko, żeby się jej pozbyć i cieszyć się łupami.
    • redwineiswhatilike Re: Początek końca? 31.10.20, 10:58
      Chciałabym ale myślę, że jeszcze nie. Jeszcze mnóstwo ludzi ich popiera. Nie rozumiem jak można ich popierać ale widocznie ludzie są durni. Może to pierwszy krok. Może. Oby. Ale muszą jeszcze dużo rzeczy spierdolić w tym kraju, żeby ludzie zrozumieli. O dziwo budzi się trochę ludzi na wiochach zabitych dechami i w regionach gdzie 85 % na nich głosowało.
        • redwineiswhatilike Re: Początek końca? 31.10.20, 11:13
          Też tak myślę. Sam się wykończy, pożrą się sami jeden drugiego, zepsują wszystko co się da, nawet ich zwolennicy i ich przedstawiciele przestaną ich popierać, będą się kłócić o władzę wśród swoich tylko to jeszcze potrwa. Dłużej niż do wiosny. Może rok?
    • cegehana Re: Początek końca? 31.10.20, 11:15
      Jak czytam fora tej drugiej strony to nie mam takiego wrażenia - raczej sprawiają wrażenie pewnych siebie i dumnych z sukcesu "wkurzenia lewicy" - co oczywiście może być dobrą miną do złej gry. Optymizm wydaje mi się na ten moment trochę na wyrost, pisiory tanio się nie sprzedadzą. Natomiast prawdopodobne wydaje mi się, że poświęcą kogoś ze swoich - może nawet Kaczyńskiego smile
    • mdro Re: Początek końca? 31.10.20, 11:23
      PiS, jak przy wyborach kopertowych, usiłuje nagiąć do swojej woli prawa fizyki. Policjant to nie agent Smith, a realny świat to nie Matrix i nie ma możliwości duplikacji. Jeśli jedna 500-osobowa (czy nawet większa) manifestacja jest w Warszawie, a druga w Gdańsku, to można ściągnąć policję z Katowic i je rozbić, zatrzymując po 50 osób, a resztę zamykając w kotłach i legitymując. Jeśli zaś 500 osób demonstruje w każdym mieście (powiatowym, a często i niepowiatowym), a w wojewódzkim po kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy, to co policja ma zrobić, choćby nawet bardzo chciała?
    • nangaparbat3 Re: Początek końca? 31.10.20, 13:52
      Dla mnie to początek początku.
      Wielokrotnie pisałam, że najbardziej opresjonowaną grupą są bardzo młode i młode kobiety, tak między 15 a 35. Presja idzie zewsząd - dom, szkoła, media, kościół, pracodawcy a nawet lekarze. Mężczyźni, ale może jeszcze bardziej kobiety, te nieco i sporo starsze.
      PArasolki to były głównie kobiety 30 plus i więcej. A teraz wystąpiły te najmłodsze. Widziałam tylko jedną manifestację, za to ogromną i z bardzo bliska. I zobaczyłam te bardzo młode i młode kobiety, ich było najwięcej, które się odważyły, odblokowały, uwolniły siłę przez całą resztę społeczeństwa zgodnie tłamszoną. Dla tych młodziutkich i młodych kobiet to doświadczenie - siły i wspólnoty - pokoleniowe, już nie do zatarcia.
      Wydarzyła się zmiana większa i głębsza niż po prostu w polityce - na polityce odbije się w przyszłości, oczywiście, ale to już będzie wtórne.
      • black_halo Re: Początek końca? 31.10.20, 14:03
        nangaparbat3 napisała:

        > Wydarzyła się zmiana większa i głębsza niż po prostu w polityce - na polityce o
        > dbije się w przyszłości, oczywiście, ale to już będzie wtórne.

        Oby! Ja licze, ze nastepne wybory wygraja kobiety. Licze, ze Korwin wreszcie odejdzie w polityczny niebyt. I, ze wreszcie bedzie klimat polityczny, zeby stworzyc panstwo dla kobiet.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka