Dodaj do ulubionych

Htz a migreny

06.11.20, 06:38
Akurat robię badania w kierunku rozpoczęcia htz, uzupełniającej, bo miesiączki mam. Ale wszędzie czytam że u osób u których występowały wcześniej migreny nasilały się po podaniu htz. Wtedy oczywiście zrezygnuję. Macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Htz a migreny 06.11.20, 08:29
      Mnie akurat nie zaszkodziła a pomogła. może dlatego ze było związane nie z antykoncepcja a z przekwitaniem.
      tez straszliwie się bałam bo mam migreny po prostu -przepraszam - zayebiscie okropne. po prostu horror przez ponad 40 lat.
      tzn miałam, bo teraz jest lepiej. wyrównanie poziomu hormonów dobrze na mnie podziałało uff bogudzieki.
      dlatego ze głowa boli jak występują wahania, skoki hormonalne. w czasie owulacji, miesiączki, przekwitania własnie ten skaczący estrogen jest głównym winowajca wywołującym napady migren. nic dziwnego iż ustabilizowanie poziomu hormonów działa pozytywnie. nie ma skoków = nie ma triggera = nie ma migren.

      Z hormonów możesz w każdej chwili zrezygnować.
      pamiętaj tylko, ze to dwa trzy miesiące potrwa zanim poziom hormonów (a co za tym idzie serotonina, norepinefryna), ustabilizuje się na dobre i będzie można ocenić czy pomaga/nie pomaga.

      wiec jak nie spróbujesz, nie będziesz wiedzieć.
      ja radze - spróbować. spróbuj!, spróbuj!.
      trzymam kciuki ze będzie o niebo lepiej, i sadze ze będzie lepiej! powodzenia! 👍

      Minnie
      • wrotek0 Re: Htz a migreny 06.11.20, 09:24
        U mnie podobnie. W ogóle po rozpoczęciu antykoncepcji hormonalnej się poprawiło a teraz na htz jest jeszcze lepiej. Choć się zdarza niekiedy - zwykle w czasie przerwy (biorę dwufazowe).
      • tereso Re: Htz a migreny 06.11.20, 10:48
        Liczyłąm na Twoją odpowiedź, bo wiem jak się na tym znasz. U mnie migreny pokoleniowo przekazane, od dojrzewania, ok 3 dni w miesiącu na początku cyklu (1-2-3). Biorę wtedy cinie, w większości pomaga, czasem jeździłam na izbę, bo właśnie- czasem nie można było wytrzymać. Neurolog twierdził, że tylko 3 dni to nie ma co zapobiegawczo brać. Zobaczymy jak ta htz- wczoraj byłam u ginekologa, mam plik badań, to zobaczymy jak zrobię. Aż byłam zdziwiona wspaniałą obsługą i szybkimi terminami (badania mam na 20.11) na fundusz- do pójścia tam namówiła mnie córka, kt chodziła do tego pana prywatnie i wyczaiła że przyjmuje w innym miejscu na funduszsmile
          • minniemouse Re: Htz a migreny 06.11.20, 23:21
            ojtam ojtam, zawsze chętnie podpowiem moje trzy grosze 😁
            muszę sprostować, ja zrozumiałam ze chodzi o HTZ dla nas starych bab hahaha, czyli taka którą stosuje sie przy przekwitaniu, taka polecam na swoim przykładzie,
            ale to jest co innego niż terapia hormonalna polegającą na braniu tabletek antykoncepcyjnych np 6 miesięcy bez przerwy aby nie było miesiączek. bo wtedy nie występują owe wahania -skoki - hormonalne (estrogenu) które są odpowiedzialne za napady migrenowe. niektórym kobietom to pomaga, niektórym nie.
            znaczenie ma jaki skład maja tabletki. są tabletki zawierające tylko progestagen, i wieloskładnikowe. i tez nie wiadomo które okażą sie lepsze, na ktore będziemy jak reagować. te dwuskładnikowe obecnie maja znacznie mniej hormonu niż kiedyś te dawne, pierwsze i juz tak nie wywołują bólów.
            migrenicy cierpiący na migrenę z aura nie powinni brać tych dwuskładnikowych, ponieważ ethinyloestradiol podwyższa ryzyko udaru niedokrwiennego. ryzyko jest wprawdzie male, niemniej lepsze są w tym przypadku jedno składnikowe z samym progestagenem.
            niestety już nie pamiętam jak reagowałam, bo to było hoho co najmniej 15 jak nie 20 lat temu, ale brałam jakieś tabletki bez przerwy przez 3, potem pół roku, potem przerwa i znowu, właśnie po to aby nie mieć napadów owulacyjnych i menstruacyjnych. i chyba pomagało skoro pamiętam ze wykupywałam kolejny pakiet.
            Tak ze ja bym spróbowała, porozmawiaj z ginekologiem i neurologiem, zapytaj czy ten drugi orientuje sie co jest wskazane do zapobiegania migren hormonalnych. i może razem coś sie dobrego wymyśli.

            btw raz w miesiącu 3 dni migreny to jest już za dużo. zapewne pani doktor sama nie ma, skoro dla niej to pestka 🤨
            dobrze ze cinie ci pomaga. jeśli sama cinie ci nie wystarcza w razie napadu to spróbuj następną tabletkę połączyć z lekiem przeciwbólowym - tylko nigdy, nigdy tramal! - np tylenol, advil albo cocodamol 30mg (tylko z cocodamol trzeba uważać żeby się nie uzależnić, wiec nie za często) - razem wzięte działa lepiej niż każde z osobna.
            poza tym bierz magnez, to zapobiega migrenom zacznij na 15 dnia cyklu i przestań ostatniego dnia okresu.
            Lekarze zalecają tez na 2-3 przed miesiączką brac 2 x dziennie NSPZ jak ibuprofen albo naproxen i do 5 dnia jak sie zacznie okres. to ma zapobiegać reakcji na uwalnianie sie zapalanych prostaglandyn (co dzieje sie w organizmie kobiety przed miesiączką naturalnie). trzeba tylko uważać na żołądek i nie brać na pusty brzuch. osobiście zawsze zapominałam na czas wziąć te advile itd itp 🙄😄
            powodzenia!

            Minnie
            • tereso Re: Htz a migreny 07.11.20, 08:31
              Dziękuję. Ja mam 48 więc menopauza już może mnie witać. Ale miesiączki jeszcze mam więc pełnej meno nie mam.To co piszesz dobrze zgadza się z tym co mówi neurolog, on też polecił mi branie przed miesiączką naproksenu i 1/4 cinie przez 4 dni i rzeczywiście często to zapobiega atakom. On też stwierdził u mnie migrenę hormonozalezna, RM i inne badania miałam, migrenę mam od 16 rz więc wiem że to ona a nie inny problem. Ale też mówił że trzy migreny to jeszcze za mało na leki stale a może to nieprawda...
              • minniemouse Re: Htz a migreny 07.11.20, 10:50
                wiesz, bo jest rzeczywistość migrenika i guidelines czyli przepisy.
                w/g przepisów musisz mieć co najmniej 4 i więcej napadów w miesiącu, lub pod rząd 8 dni, lub napady odporne na leki doraźne, i takie tam.

                ale ja za młodu przeżyłam takie "trzydniówki raz w miesiącu" przez wiele lat na własnej skórze i wiem jak to może wykańczać. czas szybko leci, migreny są potworne (dla mnie właśnie hormonalne migreny, szczególnie te owulacyjne były najcięższe, po prostu piekło na ziemi) wiec z mojego osobistego punktu widzenia to już jest za często. paradoksalnie lżejsze migreny mogłyby sobie być i dwa i trzy razy w miesiącu - ale nie te, o nie, te były straszne! masz wiec prawo uważać ze należy ci się ulga od nich ponieważ może i nie są tak częste ale za to niezwykle bolesne i obezwładniające, wiec stanowczo prosisz o probe kontrolowania ich prz pomocy hzt. i tyle.

                Minnie
    • joanna05 Re: Htz a migreny 06.11.20, 10:56
      Trzeba dobrać. Po plastrach miałam migreny wciaż. Po tabletkach (już kolejnej wersji) - nie. Niestety, ciężko to przewidzieć bez sprawdzenia na sobie, które dobrze znosisz.
    • snakelilith Re: Htz a migreny 06.11.20, 11:00
      Ale co znaczy uzupełniającej? Jeżeli zdecydujesz się bowiem na estrogeny w postaci transdermalnego żelu, to wahania hormonów ciągle będą cię dotyczyć. Ten rodzaj terapii nie wyłącza bowiem naturalnego cyklu, a ponieważ nie da się codziennie mierzyć produkcji własnych estrogenów, to orientujesz się na własnym samopoczuciu np. nasileniu udrzeń gorąca. Może jednak być, że w pewnym okresie twoje jajniki dają gazu i produkują dużo estrogenu, a w pewnym mocno spadają, czasem trudno uchwycić więc te wahania i stale wyrównany poziom estrogenów jak przy pigułce nie jest możliwy.
      Z drugiej strony, ten rodzaj terapii jest korzystniejszy, bo można operować naprawdę małymi indywidualnymi dawkami w rytm naturalnego cyklu, a w razie potrzeby dać więcej, a to mniej obciąża organizm oraz przede wszystkim omija się w dużym stopniu wątrobę.
      Drugą sprawą są gestageny. To one często są winnowajcą przy migrenie podczas brania pigułki antykoncepcyjnej. Przy nowoczesnych terapiach HTZ odchodzi się w ogóle od sztucznych gestagenów, bo podejrzewa się, że to one podwyższają po pewnym czasie ryzyko raka. Dlatego do trandermalnych żelów podaje się zwykle tzw bioidentyczny progesteron, preparaty typu Famenita, Utrogest itd. Te też można wtedy dawkować indywidualnie, a nawet omijać wątrobę stosując je dopochwowo i np brać tylko w drugiej połowie cyklu, co znowu jest bardziej zgodne z naturalnym ciągle rytmem cyklu. Bioidentyczny progesteron znoszony jest lepiej od sztucznych gestagenów w kombinowanych, starszych preparatach i może być korzystniejszy przy obciążeniu migreną.
      Wadą takiej terapii jest, że nie działa ona antykoncepcyjnie, trzeba ciągle zdawać sobie sprawę z ryzyka.
      Kombinowane preparaty (ściśle ustalona dawka estrogenu plus gestagen w pigułce) są raczej dla kobiet, które już w ogóle nie miesiączkują, u których estrogeny stale leżą na niskim poziomie.
      • tereso Re: Htz a migreny 06.11.20, 12:19
        Dziękuję za tę wyjaśnienia. Na razie nie wiem co zaplanuje ginekolog. Mówił że jak oceni poziom poszczególnych hormonów wtedy zaproponuje coś ale raczej myśli o jednoczynnikowej terapii. Muszę o tym poczytać. Pomysł htz powstał bo bóle głowy zaczęły występować częściej plus problemy ze snem się pojawiły.
        • snakelilith Re: Htz a migreny 06.11.20, 13:36
          Jednoczynnikowa terapia to prawdopodobnie tylko progesteron, którego poziom spada jako pierwszy. Im więcej bezowulacyjnych cyklów, tym mniej progesteronu i po 45 roku życia jego poziom jest prawie zawsze obniżony. Powoduje to często obfite krwawienia, ale także objawy podobne do tego podczas pms-u, jak rozdrażnienie, zatrzymywanie wody, bóle głowy itd. Również zaburzenia snu mogą być wynikiem braku progesteronu. Ja biorę też tylko progesteron, bo chroni mnie przed nieregularnymi plamieniami i widzę, że bardzo dobrze działa również na samopoczucie. Kapsułka bioidentycznego progesteronu (100-200mg) działa ponadto wieczorem prawie jak tabletka nasenna. Progesteron w takiej ilości nie ingeruje w cykl, to tylko sublementacja tego, co wcześniej produkował organizm.
          Przy uderzeniach gorąca, kołataniach serca, stanach depresyjnych itd ma się jednak zwykle już niski poziom estrogenu, ale estrogenu nie podaje się solo u kobiet posiadających macicę, bo to prowadzi do przerostu endometrium. Estrogen podaje się zawsze więc w kombinacji z progesteronem albo gestagenem.
          Wiele zależy więc od tego, jak wysokie masz jeszcze estrogeny, ale pamiętaj, że w tej fazie życiowej, wartości mogą się bardzo zmieniać. Raz można mieć prawie normę płodnych kobiet, jak nie dojdzie do owulacji i pęcherzyk nie pęknie jak należy, to nawet mogą być przejściowo bardzo wysokie, a trzy miesiące później prawie na granicy menopauzy i odwrotnie.
          • tereso Re: Htz a migreny 06.11.20, 14:27
            To mam nadzieję, że o tym progesteronie lekarz myśli. Ja mam objawy głowa/bezsenność/infekcje intymne (przedtem nigdy nie miałam), ale nastrój mam dobry, wagę też itd. Może to się wiązać z tym, że kilka lat temu zajęłam się sportem, długo uprawiam jogę, mam stabilna sytuację życiową, uczuciową, przyjacielską. Myślę, że gdyby warunki były inne, byłabym bardziej zmienna. Ale jak napisałaś to jeszcze widzę to zatrzymywanie wody czasem.
            Podziwiam Twoja wiedzę, naprawdę.
            • snakelilith Re: Htz a migreny 06.11.20, 15:41
              Przy infekcjach intymnych pomyśl o dopochwowych probiotykach, czyli gotowych kulturach z apteki. Istnieją takie bez i z małą porcją estradiolu. Te drugie są na receptę, ale pierwsze dostaniesz bez. Przy wahaniach hormonalnych bywa że flora bakteryjna cierpi, a tą można w ten sposób bardzo łatwo zrekonstruować.
              • tereso Re: Htz a migreny 06.11.20, 15:54
                Właśnie ratuję się lactovaginalem a o tych drugich mówił mi lekarz tylko twierdził że jeśli wprowadzimy htz to już nie. Ale jestem naprawdę pod wrażeniem jak jesteś na bieżąco !
                • snakelilith Re: Htz a migreny 07.11.20, 10:36
                  Jestem na bieżąco bo temat mnie dotyczy. Mam 54 lata i stety, czy niestety nie jestem jeszcze w menopauzie, mam jednak mnóstwo problemów związanych z zmianami hormonalnymi jak mięśniaki, przerost endometrium, krwawienia pomimo ablacji, więc musiałam się wczytać w temat i jestem ostatnio częstą pacjentką ginekologiczną. Po dwóch operacjach ginekologicznych latem też musiałam brać kultury flory bakteryjnej, jak bym się nie obróciła to zawsze o coś w temacie osobiście zahaczę. Jedynie migreny teraz nie mam, ale miałam ją wcześniej przy pigułce antykoncepcyjnej (dwuskładnikowej), więc potrafię wyobrazić sobie twoje obawy. Po operacji, przed którą musiałam wziąć lek hamujący produkcję własnych hormonów, miałam przez kilka tygodni estrogeny praktycznie zerowe i też miałam bóle głowy. Jak już mogłam, to uzupełniałam krótko estrogenem w postaci żelu. Na bóle głowy działało to pozytywnie, a po tym jak jajniki podjęły znowu pracę, bóle zniknęły, więc zarówno nadmiar jak i niedobór estrogenów, czytaj wahania, mogą powodować migreny i najlepiej chyba mieć ich stały poziom, co w okolicach 50 jest trochę trudne.
      • snakelilith Re: Htz a migreny 06.11.20, 15:47
        Ale HTZ, czy hormony podawane z innego powodu? To jest duża różnica, bo celem HTZ nie jest poziom hormonów płodnej młodej kobiety, te wartości są zawsze niższe, zapobiega się tylko gwałtownemu spadkowi. Przy leczeniu hormonalnym i pigułce anty, mechanizm jest inny, bo produkcja własnych hormonów przecież dalej pracuje. A w ciąży to już jest w ogóle szaleństwo hormonalne i żadna kobieta z HTZ nie ma ani tak wysokich estrogenów ani progesteronu.
        • tereso Re: Htz a migreny 06.11.20, 15:58
          Jeszcze nigdy hormonów nie brałam. Teraz chyba zdecyduję się tylko jeżeli ten poziom będzie wskazywał na meno a jeśli nie to poproszę o te globulki dopochwowe z hormonem małą dawkę o których pisałaś wyżej oo których mówił mi też lekarz. Chociaż nie wiem, zależy jak on będzie uważał. Widziałam go raz ale moja córka chodzi do niego z cztery latai mam do niego zaufanie, że wie więcej niż ja. Koleżanki córki leczą u niego złożone zaburzenia więc wierzę że i mnie poradzi.
          • snakelilith Re: Htz a migreny 07.11.20, 10:43
            Te dopochwowe dawki są bardzo małe i jest to forma estradiolu, która niekoniecznie działa systemowo. Na stan flory bakteryjnej działa dobrze, ale na poważniejsze objawy przekwitanie raczej nie. Może twój lekarz będzie miał jednak dobrą ręką i coś zaradzi. Niestety, każda kobieta ma swój własny hormonalny set point, przy którym dobrze się czuje i dużo trzeba obserwować i decydować samej.
            • tereso Re: Htz a migreny 07.11.20, 14:24
              I tak po raz pierwszy jestem u lekarza który poważnie potraktował te moje objawy. Poprzedni, dobry chyba jeśli chodzi o grubsze sprawy, ciąże i CC dobrze przeprowadził, i jestem mu bardzo wdzięczna, bo zawsze przebiegało to wszystko w dobrej, spokojnej atmosferze, ale o tych objawach jakoś mało mówiłam, a ten wszystko wyciągnął ze mnie. Dziękuję Wam też za rozmowę, na pewno skorzystałam 😊

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka