Dodaj do ulubionych

eMatka zbrojna

    • julita165 Re: eMatka zbrojna 11.11.20, 22:53
      Moj synek 9l, owszem, przechodzi od ok roku faze zafascynowania militariami. Szczegolnie dotyczy to wszelkej broni palnej, z naciskiem na karabiny. I ma na tym polu naprawde spora wiedze. Nie martwi mnie to. Wszystko jest dla ludzi tylko z glowa. Zreszta to nie pierwsza jego fascynacja, wiec pewnie nie ostatnia. Przerabialismy juz autobusy, policje, F1, gwiezdne wojny, przezyjemy i armie 😁
    • lily_evans11 Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 10:22
      Szczęśliwie mam córkę. Co do pistoletów, miała kiedyś nerfa, ale niespecjalny zapał do tego.
      A co do kwestii militarnych, uważam, że armia powinna być wyłącznie zawodowa, doskonale wyszkolona, złożona z ludzi stabilnych psychicznie, a na pewno nie karmiąca się tzw. etosem.
      • grruuuu Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 13:34
        Córka też może być żołnierkąsmile Albo co gorsza jak moja mieć jakieś spaczenie genetyczne po matce... Jak przejeżdżałyśmy koło jednostki to mnie zaciągnęła bo ona chce popatrzeć na żołnierzy i flagi. Standardem jest postój pod komendą, żeby pooglądać samochody policyjne
    • lucky80 Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 10:31
      nie cierpie szczerze wszystkich mundurów - nienawidzę wojska, policji - dla mnie "służba" byłaby nie do przyjęcia. Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko miałoby w jakichkolwiek służbach mundurowych pracować czy "służyć".
      I debilom się kłaniać. Kształtowanie charakteru? chyba niszczenie..bo nie ma tam miejsca na samodzielne myślenie tylko poddawanie się rozkazom niedouczonych tłuków.
      Mimo, że z racji posiadania ojca myśliwego, wychowałam się w domu z bronią - nigdy ta broń nie była obiektem kultu ani mojego ani brata. Ot, farmazony ojca.
      Nie znoszę broni, w domu nie mamy i nie planuję by mieć. Farmazony związane ze strzelectwem omijam szerokim łukiem, raczej mnie bawią niż cokolwiek innego.

    • potworia116 Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 11:07
      Córeczka chciała dmuchany miecz i go dostała. Kąpie się z nim i chętnie zabiera na spacery, zaczyna pogawędki z nieznajomymi od wyznania "a ja mam mieć". Aktów agresji nie odnotowano. Mitów nie kultywujemy, choć pokazalam w różnych publikacjach wizerunki różnych wojowników.
    • grruuuu Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 13:31
      Trzylatka na widok sprzętu w muzeum wojskowym: Co to? Ja: Katiusza. Córka: Wygląda trochę jak huragan
      Rzeczywiście Katiusza i BM-27 Uragan są trochę podobne. Znaczy dzieci z militariami obeznane. Mam dużo albumów i książek o tej tematyce, stoją nisko, bo są duże, więc maluchy w nich grzebią. Obie córki lubią oglądać, starsza woli pojazdy, młodsza samoloty.
      Pistolet do zabawy to jest jeden, trochę za wcześnie na jakąś zaawansowaną broń nawet zabawkową.
    • sasha_m Re: eMatka zbrojna 12.11.20, 19:36
      Kultu militariów i munduru nie było, może dlatego, że to dla mnie codzienność. Zabawki militarne były, jak każde inne. I jak inne dość szybko przeminęły z wiatrem. Podobnie jak gry komp. typu GTA czy Quake.
      Przymusowej służbie wojskowej mówię stanowcze nie. Zbyt wiele widziałam zła i nieszczęścia, od tej drugiej strony. Nie każdy się do tego nadaje. Służba w wojsku tylko dla chętnych, po dokładnych badaniach psychologicznych.
      Mam dwóch synów, już dorosłych. Gardzą Bąkiewiczami i Konfederacją z ich "patriotyzmem".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka