Dodaj do ulubionych

Nauczycielka

    • raczek47 Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:00
      Nie wiemy,co ów Mikołaj zrobił,może pani i tak była oszczędna w slowach. Do kolezanki nauczycielki w ubiegłym tygodniu uczeń krzyczał :"pokaż cipę " ( lekcja na żywo przez platformę ).
      Dawno nie było jechania po nauczycielach,za spokojnie się zrobiło?
      • cku Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:03
        Wydaje mi się, że mimo wszystko nauczyciel powinien powstrzymać się od takich komentarzy.
      • biala_ladecka Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:09
        Zartujesz? W ukladzie uczen-nauczyciel to nauczyciel jest dorosly i ma reagowac, jak dorosly.
      • mus_tang1 Re: Nauczycielka 10.11.20, 23:32
        Hmm protesty dziecko oglądało?
        Brało udział?
        Dorośli muszą się zastanawiać, co robią używając w przestrzeni publicznej słów uważanych za wulgarne. Co zasiejemy, to zbierzemy.
        Bardzo smutne. Już w Newsweeku problem sygnalizowany.

        • livia.kalina Re: Nauczycielka 11.11.20, 12:20
          Jasne, dzieci z wulgaryzmami zetknęły się przez protesty. Wcześniej,, w przestrzeni publicznej, internecie nie miały takiej okazji. Postarajcie się może żeby ten pisowski przekaz dniaa był chociaż nieco mniej głupi.
          • error.404 Re: Nauczycielka 11.11.20, 16:27
            Tak, jasne, dla wychowania dziecka nie ma różnicy czy słyszy bluzgi od żuli spod sklepu, czy od własnej matki i jej koleżanek.
        • mava Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:18
          >Hmm protesty dziecko oglądało?
          >Brało udział?
          >Dorośli muszą się zastanawiać, co robią używając w przestrzeni publicznej słów uważanych za wulgarne. Co >zasiejemy, to zbierzemy.

          myslisz że 20, 40 i więcej lat temu to obywatele byi wyłaczni grzecznymi osobnikami, po kursach savoir-vivre?
          Otóz wszędzie na ulicy mozna było spotkać mniej lub bardziej "zdeprawowanych" obywateli, którzy rzucali mięchem. Nie do pomyslenia było zeby ja odezwała się do nauczyciela zasłyszanymi na ulicy słowami.
          Tyle, że wtedy dzieci wychowywano, uczono dobra i zła oraz odpowiedniego zachowania. Zarówno w domu jak i w szkole.
          Raczej zwróciłabym uwagę na to, co dorosli robia w domu, jakim jezykiem sie posługują przy dzieciach i na co tym dzieciom pozwalają a nie, że "protesty". Na ulicy zawsze mozna było spotkać chuliganów a dziecko szkolne to nie przedszkolak, który bezrozumnie powtarza zasłyszane słówko. Uczeń powinien już umieć się zachować, przynajmniej w podstawowych zasadach. Nie do pomyslenia jest żeby uczeń odezwał się do nauczycielki "pokaz cipę", to przepraszam, czego on W DOMU słucha? Wyrzuciłabym takiego bachora z lekcji, także wirtualnej a rodziców na dywanik....Przy czym takie lekcje powinny być nagrywane, okazuje się - dla "bezpieczeństwa" nauczyciela
      • kyrelime Re: Nauczycielka 11.11.20, 13:52
        Nie lubię jechania po nauczycielach, ale to tutaj jest niedopuszczalne bez względu na to, co zrobił uczeń. Nauczycielka jest dorosła i jako nauczyciel ma pokazywać prawidłowe postawy społeczne. Reszta dzieci ma prawo do spokojnej nauki, słuchanie wulgaryzmów i skupianie się na niegrzecznym koledze nie sprzyja dobrej atmosferze do nauki.
    • biala_ladecka Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:03
      Mysle, ze pani jest pod wplywem %%%
    • woman_in_love Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:07
      Podczas nauki zdalnej, nauczyciel powinien miec opcje wlaczenia uczniowi elektrowstrzasow w krzesle albo razenia go pradem z USB.
      • nikita1907 Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:19
        smile elektrowstrząsy - to jest to smile
      • anika772 Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:31
        woman_in_love napisała:

        > Podczas nauki zdalnej, nauczyciel powinien miec opcje wlaczenia uczniowi elektr
        > owstrzasow w krzesle albo razenia go pradem z USB.


        Ohhh yessssssbig_grin
      • maslova Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:35
        😄😄😄
      • livia.kalina Re: Nauczycielka 11.11.20, 12:20
        Przy okazji można by leczyć z homoseksualizmu.
      • rosa-fira Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:58
        Się rozmarzyłam...
    • lot_w_kosmos Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:17
      Naprana w 3 dudy.
    • redwineiswhatilike Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:22
      Głośno się zrobiło o tej pani gdzie?
      No oczywiście, że zgłosić do przełożonych.
    • redwineiswhatilike Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:26
      Poczytałam opinie na YouTube pod tym filmikiem i jestem zaskoczona, że jest sporo opinii, że to dobra nauczycielka chemii, jeśli nie najlepsza, że potrafi dobrze wytłumaczyć i zawsze miała swoje powiedzonka. Ciekawe.
      • ga-ti Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:31
        Dobrej nauczycielki chemii to ze świecą szukać. Albo rodzice sami mieli takich nauczycieli i nie widzą problemu.
        Też mi sie wydaje, że pani pod wpływem.
        • redwineiswhatilike Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:32
          No to fakt.
    • srubokretka Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:29
      Nazywa rzeczy po imieniu i bdb.
    • anika772 Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:30
      Brzmi jak pijana.
      Co oczywiście jej nie usprawiedliwia, a nawet wręcz przeciwnie.
      • gaga-sie Re: Nauczycielka 10.11.20, 23:29
        Ja wiem ,czy pijana? Dla mnie zdenerwowana, jąka się. Coś jej ten chłopiec wcześniej przestawiał, pewnie specjalnie rozwalał lekcję. Co nie zmienia faktu, że za bardzo ją poniosło.
    • julita165 Re: Nauczycielka 10.11.20, 21:35
      Na bank. Zeby nie wiem co dzieciak robil takich slow nauczyciel uzywac nie moze. Niech wywali ze zdalnej lekcji, powiadomi dyrektora, rodzicow, nawet sad rodzinny czy policje ale nie ma opcji zeby nauczyciel znizal sie do takiego poziomu.
    • pitupitt Re: Nauczycielka 10.11.20, 22:49
      Powiem szczerze, że jak słyszę, jak zachowują się dzieciaki w trakcie zajęć z klasy mojej córki, to sama mam ochotę rzucić odpowiedni komentarz...
      • cku Re: Nauczycielka 10.11.20, 22:55
        W klasie mojej corki z jednym chłopakiem siedzi na lekcji on line mamusia i wytyka w trakcie nauczycielce co ta jej zdaniem robi źle...
        • iwoniaw Re: Nauczycielka 10.11.20, 23:39
          cku napisała:

          > W klasie mojej corki z jednym chłopakiem siedzi na lekcji on line mamusia i wyt
          > yka w trakcie nauczycielce co ta jej zdaniem robi źle...

          O masakra... Mamusia do wyciszenia, cokolwiek ta nauczycielka robi. Podobnie jak Mikołaj "debil" rozwalający lekcje. Ale nauczycielka z nagrania jednak zdecydowanie przegina i nie jest to coś, co należałoby tolerować i pozostawić bez reakcji. Może sobie różne rzeczy myśleć i w głowie nawet mleć przekleństwa i określenia na Mikołaja jak powyżej, ale co to ma być, żeby w ten sposób odzywać się do klasy? Pani zdenerwowana czy musząca stawić czoła rozwalaniu lekcji, nadal jest jednak w pracy i to z dziećmi, powinna reagować adekwatnie - jak ktoś napisał wyżej: wywalić przeszkadzacza z lekcji/wyciszyć go, jeśli trzeba, złożyć skargę, wpisać uwagę czy punkty ujemne z zachowania, w skeajnych przypadkach nawet zaangażować policję czy sąd rodzinny. Ale nie bluzgać do reszty klasy.
        • ga-ti Re: Nauczycielka 10.11.20, 23:40
          Żartujesz? I weź tu zachowaj zimną krew. Ale chyba można panią matkę wyciszyć?
        • dziennikaktywnosci Re: Nauczycielka 11.11.20, 00:10
          cku napisała:

          > W klasie mojej corki z jednym chłopakiem siedzi na lekcji on line mamusia i wyt
          > yka w trakcie nauczycielce co ta jej zdaniem robi źle...

          A u "nas" matka jednego dziecka siedzi i podpowiada 🙈
          Jedną lekcję nauczyciel zdzierżył, na drugiej spytał się:Franku,a kto ci tak podpowiada?
          Mamuśki to nie zniechęciło.
          • jowita771 Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:27
            Mąż jednej forumowiczki rozwiązał cały konkurs matematyczny za kilkuletniego syna i ona nawet nie była tym zażenowana.
      • dziennikaktywnosci Re: Nauczycielka 11.11.20, 00:14
        pitupitt napisał(a):

        > Powiem szczerze, że jak słyszę, jak zachowują się dzieciaki w trakcie zajęć z k
        > lasy mojej córki, to sama mam ochotę rzucić odpowiedni komentarz...
        >

        Ja też. I nie rozumiem, dlaczego nauczyciele nie wyciszą takiego dzieciaka?!
        Tylko jeden z nauczycieli tak robi.
        Wyciszył wszystkich, jak ktoś coś chce powiedzieć, podnosi wirtualną rękę i jest mu przydzielany głos.

        Porządek jak ta lala.

        Napisał też regulamin. M.in. zakaz pisania głupot na czacie. Tylko na temat.
        Za złamanie regulaminu wpisuje uwagi.

        Raz tylko ktoś się odważył fiknąć.

        Nie wiem czemu tylko ten nauczyciel ma "jaja", a reszta daje sobie wejść na głowę.

        • homohominilupus Re: Nauczycielka 11.11.20, 16:48
          dziennikaktywnosci napisał(a):

          > pitupitt napisał(a):
          >
          > > Powiem szczerze, że jak słyszę, jak zachowują się dzieciaki w trakcie zaj
          > ęć z k
          >
          >
          > Porządek jak ta lala.
          >
          > Napisał też regulamin. M.in. zakaz pisania głupot na czacie. Tylko na temat.
          > Za złamanie regulaminu wpisuje uwagi.
          >
          > Raz tylko ktoś się odważył fiknąć.
          >
          > Nie wiem czemu tylko ten nauczyciel ma "jaja", a reszta daje sobie wejść na gło
          > wę.
          >

          wiesz co mądralo, twoja retoryka brzmi podobnie do: 'sama sobie winna bo założyła krótką spódniczkęi nie krzyczała w czasie gwałtu'
          klasyczne victim shaming
      • wapaha Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:30
        pitupitt napisał(a):

        > Powiem szczerze, że jak słyszę, jak zachowują się dzieciaki w trakcie zajęć z k
        > lasy mojej córki, to sama mam ochotę rzucić odpowiedni komentarz...
        >

        Ochotę możesz mieć
        Nawet możesz mieć ochotę stłuc na kwaśne jabłko

        Ale po to mamy rozum by go używać a nie folgować sobie swoim ochotom. Zwłaszcza biorąc się za nauczanie i "wychowanie" młodych pokoleń
    • ninanos Re: Nauczycielka 10.11.20, 23:34
      Pani napruta, albo emocje ją poniosły, jedno i drugie nie powinno się zdarzyć.

    • 71tosia Re: Nauczycielka 11.11.20, 00:20
      Pani nie nadaje sie do tego zawodu.
      • berdebul Re: Nauczycielka 11.11.20, 00:27
        To znajdź zastępstwo za nauczycielkę chemii. Już nawet pomijając, ze niektóre dziubdziusie nadają się wyłącznie do zamknięcia w klatce, a nie do szkoły masowej.
        • 71tosia Re: Nauczycielka 11.11.20, 15:07
          i to ma usprawiedliwiac wyzywania ucznia od debili i glupkow? Takie 'nauczycielki' z motywuja dzieciaki do nauki? Twoj szef w pracy tez przedstwia cie wspopracownikom jako debila by zachecic cie do pracy?
          • nessy Re: Nauczycielka 11.11.20, 15:25
            Debile i głupki to na ogół sie nie uczą, tylko sprawiaj problemy.
          • hanusinamama Re: Nauczycielka 11.11.20, 15:49
            Debila i głipka nie zmotywujesz zebyś nie wiem co robiła...
            • 71tosia Re: Nauczycielka 11.11.20, 17:23
              nauczyciel powinien uczyc tylko zdolne i zmotywowane dzieci? Nic dziwnego ze polska szkola jest taka jaka jest skoro nawet rodzice nie widza problemu w tym ze nauczyciel 'motywuje' do nauki nazywaja ucznia debilem.
              ps Polecam film oparty na prawdziwej historii 'Wszystko albo nic' moze ci pokaze jak pracuje sie z trudna mlodzieza?
            • kornelia_sowa Re: Nauczycielka 11.11.20, 17:46
              Owszem. Niemniej jednak nauczycielka nie ma prawa tak reagowac.
              Był kiedyś wątek.o policji-że choćby skały śr.. ły , on nie może dac się sprowokować. Bo w przeciwnym razie, nie jest profesjonalistą.
              Pani nauczycielką też. Wycisza głupota, myśli o nim, co chce, zgłasza dyrekcji, blokuje to, ale wyzywać publicznie nie może.
              Tak naprawdę, jeśli padnie imię, to rodzice mogą jej chyba założyć sprawę
              • umi Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:44
                Policjant przede wszystkim ma bron. I jest funkcjonariuszem na sluzbie. Ma sie nie dac sprowokowac, ale jak ktos da sie jemu, to prawnie ma niezle pozamiatane.

                Nie wiem jak jest z nauczycielami, ale chyba nie sa jakos szczegolnie chronieni prawnie. Samo zachowanie tej konkretnej babki slabe, ale z drugiej strony reszta uczniow nie narzeka. Mozliwe, ze tylko jeden Mikolaj ma problem z nauczycielka, a ona z nim.

                Moze rozwiazaniem bylyby szkoly albo chociaz klasy przystosowane do takich trudniejszych uczniow, niekonieczniecznie z orzeczeniami, ale problematycznych spolecznie - czy to dla nauczycieli, czy dla innych dzieci.
    • glanaber Re: Nauczycielka 11.11.20, 10:31
      A sądzicie, że ten Mikołaj zachowywałyby się tak samo na lekcji na żywo? Czy tak jak wielu internetowych agresorów w sieci szaleje znacznie bardziej niż w realu? A zdalna szkoła oczywiście ułatwia i wzmaga takie zachowania.
      • iwoniaw Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:17
        Obawiam się, że i Mikołaj, i pani nauczucielka zachowują się identycznie na żywo. Dlatego też zawsze powtarzam, że jesteśmy dość okrutni dla dzieci, każąc im coś takiego znosić po kilka godzin dziennie codziennie (tak, nie w każdej szkole tak jest, ale w wielu owszem) - ciekawe, który dorosły by tkwił w pracy z takimi szefami i współpracownikami... Cóż, nauczanie zdalne pokazało w wielu przypadkach rodzicom, jak to jest w szkole ich dziecka. Ba, podejrzewam, że jeśli ktoś się nie potrafi ogarnąć z reakcjami i językiem, gdy wiadomo, że w domach uczniów może być słyszany przez w zasadzie dowolnego domownika, to w realu jeszcze mniej się hamuje. Zresztą bez takich drastycznych zachowań nauczycieli i uczniów i bez prowadzenia wzmożonych obserwacji przeze mnie i tak widzę/słyszę, że kto był beznadziejny przed zdalnym nadal taki jest, a kto był super, utrzymuje poziom, nawet jeśli objawy tego są online nieco inne niż na żywo.
        • raczek47 Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:41
          To wszystko, co piszesz,iwoniaw, można tak samo odnieść do uczniów. Jeśli uczeń nie potrafi pilnować zachowań i języka na lekcji, bo rodzice nie nauczyli go zasady stosowności ,to dlaczego człowiek,który przychodzi do pracy ma to grzecznie znosić?
          • iwoniaw Re: Nauczycielka 11.11.20, 12:03
            raczek47 napisała:

            > To wszystko, co piszesz,iwoniaw, można tak samo odnieść do uczniów.

            Oczywiście.


            Jeśli uczeń
            > nie potrafi pilnować zachowań i języka na lekcji, bo rodzice nie nauczyli go z
            > asady stosowności ,to dlaczego człowiek,który przychodzi do pracy ma to grzeczn
            > ie znosić?

            ??? Bo jest dorosłym i nauczycielem? I nie "znosić", tylko reagować adekwatnie (wyciszyć mu mikrofon, palnąć gadkę w słowach cenzuralnych, wpisać uwagę, dać znać rodzicom, wychowawcy, jeśli trzeba - eskalować sprawę do poziomu policji i sądu rodzinnego etc.) Pani nie jest koleżanką Mikołaja i nie znajduje się z nim na melinie, tylko nauczycielką, dorosłą osoba w pracy. No chyba że nie?
        • glanaber Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:45
          Pewnie też masz rację. Ale zakładam, że ten Mikołaj jest w domu sam i nikt z domowników go nie słyszy, więc sobie pozwala.
          A jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Jeśli pani jest napruta, to cóż, nikt jej w zaciszu domowym alkomatem nie zbada. Gdyby w takim stanie przyszła do szkoły, to miałaby szansę wylecieć (w mojej okolicy kiedyś policja z jednej z podstawówek pijanego nauczyciela wyprowadzała, rodzice wezwali), a tak hulaj dusza, piekła nie ma.
          Zresztą to dotyczy wszystkich pracowników na zdalnym, lekarz też może być pijany na teleporadzie i kto mu co zrobi?
          • little_fish Re: Nauczycielka 11.11.20, 12:06
            No podejrzewam, że do szkoły by pewnie po kielichu nie przyszła. Tam dochodzi jeszcze kwestia odpowiedzialnością za dzieci. No chyba, że pani jest uzależniona
            • glanaber Re: Nauczycielka 11.11.20, 13:37
              A właśnie, odpowiedzialność, to też jest ciekawe. abstrahując od tego konkretnego przypadku, kto odpowiada za bezpieczeństwo dzieci siedzących samotnie w domu w czasie zdalnych lekcji?
              • little_fish Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:26
                No z pewnością nie nauczyciel. O to trzeba zapytać rządzących. Wg nich 8 latek może być sam w domu kilka godzin, codziennie
                • janja11 Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:27
                  little_fish napisała:

                  > No z pewnością nie nauczyciel. O to trzeba zapytać rządzących. Wg nich 8 latek
                  > może być sam w domu kilka godzin, codziennie

                  Co innego Kinia 20+ nadal zamieszkuje z rodzicami. Na koszt podatnika.
                • gaga-sie Re: Nauczycielka 11.11.20, 17:04
                  Jeszcze może ćwiczyć ( w-f) bez nadzoru osoby dorosłej.
                  • kub-ma Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:09
                    U mojego syna nauczyciel zlecił ćwiczenia, ale pod opieką dorosłych
    • janja11 Re: Nauczycielka 11.11.20, 11:42
      Nie ocenię dopóki nie wiem co zrobił dzieciak.
      Jakoś czister nie zechciał wytłumaczyć co działo się wcześniej.
      Nauczyciel też człowiek i też może mieć dosyć.

      W większości uczniowie za nauczycielką, a to ważna informacja.
      • alfa36 Re: Nauczycielka 11.11.20, 12:12
        Nauczycielka powinna nagrać lekcje z wypowiedziami Mikołaja. Dyrekcja, policja, sąd rodzinny. Proces długotrwały, ale to jedyna droga.
      • 71tosia Re: Nauczycielka 11.11.20, 15:10
        obojetnie co zrobi dzieciak to nauczyciel nie ma prawa sie tak zachowywac.
        • janja11 Re: Nauczycielka 11.11.20, 16:32
          71tosia napisała:

          > obojetnie co zrobi dzieciak to nauczyciel nie ma prawa sie tak zachowywac.

          Jasne idealna Tosiu kosmitko.
          Pobudka, w realnym świecie nie ma ideałów i każdy (nawet nauczyciel) może się wkurzyć i stracić kontrolę.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:04
      Na teamsie jest opcja poczekalni, tych zajebistych luzaków rozwalających lekcje należy tam odsylać i tyle.
      Swoją drogą na dzień dobry powinni nauczyć nauczyciela jak zalożyć spotkanie tak, żeby bachory nie mogły nic zrobić ze swojej strony prowadzacemu ani innym uczestnikom.
      Jak fika taki jeden z drugim to do poczekalni ich wywalić i już.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:08
        Poza tym nauczanie zdalne sciaga z barków konieczność wychowania dzieci i odpowiedzialności za nie.
        Siedzi w domu super, nie uczestniczy w spotkaniu bo zostal wywalony jeszcze lepiej, wypadnie z balkonu, spali chatę nie wina nauczyciela, bo rodzic odpowiada za dziecko w domu nawet w trakcie zajęć.
      • filga Re: Nauczycielka 11.11.20, 16:12
        To nie takie proste, wywalić. Zaraz będzie czyjś krzyk, że dziecko ma konstytucyjne prawo do nauki.
        • ewcia.1980 Re: Nauczycielka 11.11.20, 16:19
          filga napisał(a):
          > To nie takie proste, wywalić. Zaraz będzie czyjś krzyk, że dziecko ma konsty
          > tucyjne prawo do nauki.

          No weź..... przecież forum orzekło że można i co to za problem?
          🤣🤣🤣🤣
          • umi Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:37
            Powinno sie. Bo reszta dzieci przez takie jedno traci.
            A nauczycielka mimo braku podjescia do tych niesfornych (moze nie miec dyplomu z resocjalizacji, wiekszosc chyba jednak nie ma) spokojnych moze uczyc dobrze, jedno nie przeszkadza drugiemu.

            BTW, Nagranie samo w sobie szokuje, ale moglo zostac tak sfabrykowane, zeby szokowalo. Jest pociete, wiec nie wiadomo co zrobilo to dziecko. Jesli tam jakos ostro poszlo, to moze upublicznianjac rodzice zabezpieczaja sobie tyly, w razie gdyby reszte klasy zdenerwowalo rozbijanie lekcji w juz i tak trudnych warunkach.
    • mava Re: Nauczycielka 11.11.20, 14:22
      to tylko sam dźwiek i to też nie najlepszy, bez obrazu.
      No...mało wiarygodny w zwiazku z tym
    • ewcia.1980 Re: Nauczycielka 11.11.20, 15:52
      Jasne 🤣🤣🤣🤣🤣 pani napruta 🤣🤣🤣🤣

      Filmik poprzycinany, pani zdenerwowana i rozkojarzona i wyszedł bełkot.

      Pani absolutnie nie tłumaczę ale.... doskonale rozumiem i sama nagrywam moje lekcje online.

    • wapaha Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:28
      Oczywiśćie
      Cokolwiek by nie zrobił ów Mikołaj nauczyciel ma inne narzędzia by interweniowac
      Słabe w chisuteczkę
    • chersona Re: Nauczycielka 11.11.20, 18:44
      ja raz stanęłam po stronie ucznia, kiedy powiedział do nauczycielki "nie pierdol". katechetka zrobiła sprawdzian z religii, chłopak przygotowywał się do niego z matką, napisał na 5, ale nauczycielka przy całej klasie powiedziała, że mu 5 nie postawi, bo na pewno ściągał. Chłopak, który generalnie miłośnikiem religii nie był, ale uczciwie i solidnie się przygotowywał, nie zdzierżył i powiedział jej jak powyżej. trafił na dywanik do dyrektora, choć moim zdaniem na naganę i zmycie łba zasługiwał nędzny babon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka