Dodaj do ulubionych

Do mam pracująco - karmiących

27.10.04, 11:05
Według kodeksu pracy mamie karmiącej należy się 2 x 1/2 godziny na karmienie.
Ja do tej pory jeździłam do pracy godzinę później. W pracy krzywo na mnie
patrzą, bo roboty masę, a ona przychodzi na 8.00.
Drogie mamy karmiące, jak długo korzystałyście z tej godzinnej przerwy?
Dodam, że moja Ania tydzień temu skończyła rok.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Do mam pracująco - karmiących 27.10.04, 12:14
      Corka ma... 27 miesiecy (i skaze bialkowa - nie toleruje zadnego innego mleka).

      Z tym, ze ja sie staram docierac do pracy jak najwczesniej, niekoniecznie rowno
      te godzine pozniej. Jesli tak sie zdarzy, ze uda mi sie uwinac raz-dwa i
      nakarmic mala przed wyjsciem o swicie, to zaraz potem ide do pracy.
    • mamaaga99 Re: Do mam pracująco - karmiących 27.10.04, 14:41
      Ja zadeklarowałam w podaniu, że będę karmić do ukończenia przez dziecko 20
      miesięcy. Córeczka ma teraz 18 m-c, nie karmię jej tak gdzieś od 4 miesięcy ale
      z przerwy korzystam. Więc cicho sza, nikt się nie pyta, więc mam jeszcze dwa
      miesiące luzu.
      Ale jesli nadal karmisz dziecko, to sie nie przejmuj, że krzywo patrzą.
      Znowu moja siostra miała taką sytuacje w pracy, że jak mały skończył rok, to
      kadrowa powiedziała jej, że nie może już dłużej korzystać z przerwy na
      karmienie. To jest niezgodne z prawem, bo czas korzystania jest deklaratywny a
      nie ustawowy, tzn. że ile zadeklarujesz, tyle korzystasz. A moja siostra w
      ogóle żadnego wniosku nie składała i korzystała przez te kilka miesięcy. mogła
      wtedy złożyć wniosek i prosic o dalsze udzielenie przerwy, ale nie chciała.

      W każdym razie nie przejmuj się i rób, jak uważasz za słuszne.
      Aga
      • anoczek Re: Do mam pracująco - karmiących 27.10.04, 14:58
        Ja deklarować nie musiałam ile będę karmić, ale musiałam przynieść
        zaświadczenie od lekarza, że jestem matką karmiącą. O zgrozo jeszcze musiałam w
        przychodni za to zaświadczenie zapłacić. Podobno pracodawca co jakiś czas
        takiego zaswiadczenia wymaga. Ja na razie dawałam je raz.
        • mamaaga99 Re: Do mam pracująco - karmiących 27.10.04, 15:25
          jeśli nikt Cie nie prosi o takie zaświadczenie, to sie nie martw. Ale jeśli
          kadrowa powie Ci coś w stylu, że musisz zrezygnować z przerwy to przynieś takie
          zaświadczenie i złoż wniosek o dalsze udzielenie przerwy. Wiesz, firma się nie
          zawali jak będziesz tam godzinę krócej niż inni, a jednak 1 godzina więcej dla
          dziecka to bardzo dużo, zwłaszcza gdy jest małe.

          W każdym razie przepisy nie mówią, jak często pracodawca może prosić o takie
          zaświadzenie od lekarza, mówią tylko, że ma prawo żądać zaświadczenia w czasie
          korzystania przez matkę z przerwy na karmienie.

          pozdrawiam
          Aga
          • kssia Re: Do mam pracująco - karmiących 27.10.04, 23:03
            Cześć
            Możesz korzystać z przerwy w okresie karnienia persią , jeśli masz zamiar
            karmić np 3 lata to i 3 lata możesz korzytsać z przerwy. Pracodawca może
            jedynie zarządać zaświadczenia od lekarza.
            pozdrawiam
            • olab1 Re: Do mam pracująco - karmiących 28.10.04, 07:47
              Ja też wychodze wcześniej a córka ma 14 m-cy. Musze co pół roku przynosić
              zaświadczenie od lekarza pediatry.
    • monika_oli Re: Do mam pracująco - karmiących 28.10.04, 08:58
      Moja córeczka ma 17 miesięcy - nadal karmię i wychodzę godzinę wcześniej. Nikt
      nie żądał ode mnie zaświadczenia, więc takowego nie przynosiłam. We wniosku
      napisałam że proszę o możliwość korzystania z przerwy na okres kiedy będę
      karmić piersią, bez deklarowania jego długości i narazie nikt nawet mnie nie
      pyta ile to jeszcze potrwa - wszyscy się już chyba przyzwyczaili że po 14 mnie
      nie masmile
    • karanissa Re: Do mam pracująco - karmiących 29.10.04, 10:11
      No wiec tak: wrocilam do pracy jak maly miał 4 mce. Od poczatku wychodzilam
      godzine wczesniej, ale za to prawie godzine wczesniej przychodzilam, bo mi tak
      pasowalo (niemaz mnie do pracy odwozi). Ale ostatnio cos prezes zaczal się
      krzywic, niby na razie zartem rzucil pare razy „ho ho, jak wczesnie wychodzimy”
      albo „a jak dlugo zamierzasz karmic” itd. A wiec teoretycznie mam prawo do
      wychodzenia wczesniej, tj. o 15.00 (a przy biurku jestem zazwyczaj już od
      7.20), a praktycznie roznie to bywa. Ostatnio wyszlam z roboty o... 0.15.
      Laskawie dostalam pozwolenie na podjechanie na godzinke do domu i nakarmienie
      synka, ale... same rozumiecie. Ale jak jest dzien luzniejszy to już po 15.00
      pakuje walizke i zmywam się do domu. A co tam – poki nikt mi kategorycznie
      jeszcze nie zabronil, to zamierzam z tego prawa korzystac tak dlugo ,jak tylko
      się da – zwlaszcza, ze jest to bardzo dla mnie i dla maluszka wazne. Karmie już
      tylko 2 razy dziennie, ale jedno z tych karmien przypada wlasnie na pore mojego
      powrotu z pracy, wiec nic dziwnego, ze lece do domu jak na skrzydlach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka