niemaznaczenia
19.11.20, 09:00
Czy i wam nie "zgrzytają" rożne modne słówka lansowane przez media, portale i celebrytów wszelkiej maści? Najczęściej kalki z angielskiego. Ostatnio ciągle napotykam się na "progres", aż uszy bolą. Podobnie jest z "dedykowanym" i "eventami".
Albo wstawki obcojęzyczne w wypowiedziach, chociaż są powszechnie znane polskie odpowiedniki.