Dodaj do ulubionych

Pandemia, a alkohol

22.11.20, 01:45
Jak jest u was, pijecie zauważalnie więcej niż rok temu? Macie jakieś inne spostrzeżenia w tej kwestii?
Ja się muszę przyznać, że zaczęłam drinkować co weekend od jakiegoś czasu. A wcześniej przez kilka lat wypijałam może kilka piw rocznie, najczęściej w lecie do grilla.
Na pewno nie pomaga też to, że nie muszę kupować alko tylko zużywam zgromadzone przez lata zapasy. Na przykład tydzień temu obaliłam wino, które dostaliśmy jako prezent ślubny 5 lat temu.
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 01:59
      Nie wpłynęło. Alkohol spożywany regularnie osłabia organizm i zmniejsza odporność,
    • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:02
      borsuczyca.klusek napisała:
      Na przykład tydzień temu obaliłam wino, które dostaliśmy ja
      > ko prezent ślubny 5 lat temu.

      A fuj! To już chyba lepszy jabcok za 5 złotych ale świeży.
      No chyba że odpowiednio przechowywałaś to wino.
    • milva24 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:06
      Nie, chyba nawet wręcz przeciwnie. Jako że zakupy przynoszę pieszo i we własnych rękach a chodzę rzadziej do sklepu niż w zeszłym roku, w miejsce butelki wina wolę wziąć butelkę mleka. Zapasów alkoholi nie mam i nigdy nie miałam.
    • mikams75 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:06
      mniej, odpadly wszelkie spotkania towarzyskie.
      • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:08
        mikams75 napisała:
        > mniej, odpadly wszelkie spotkania towarzyskie.

        Można pić do lusterka, albo do kamerki komputerowej.
        • mikams75 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:19
          malo to atrakcyjne.
          • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:22
            mikams75 napisała:
            > malo to atrakcyjne.

            Niektórzy muszą.
      • borsuczyca.klusek Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:14
        mikams75 napisała:

        > mniej, odpadly wszelkie spotkania towarzyskie.

        No właśnie ja pierwszy raz w życiu piję sama ze sobą.
        • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:25
          borsuczyca.klusek napisała:
          > No właśnie ja pierwszy raz w życiu piję sama ze sobą.

          Jak już zaczęłaś, to nie przestaniesz.
          • borsuczyca.klusek Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:33
            przepyszny_jagielnik napisał(a):


            > Jak już zaczęłaś, to nie przestaniesz.

            i tak świat się kończy, więc who cares
            • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:42
              borsuczyca.klusek napisała:
              > i tak świat się kończy, więc who cares

              Siedzieć i płakać, i śpiewać to warto. Z sercem ściśniętym i z duszą rozdartą Upić się, upić to jedno co warto.


              • borsuczyca.klusek Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 02:54
                www.youtube.com/watch?v=wU2Y1k26YmU
    • nuclearwinter Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:09
      Ja znacznie mniej, właściwie to w ogóle, odpadły wyjścia ze znajomymi do pubów a to jedyne sytuacje gdy lubię pić alkohol, inaczej mi nie smakuje. Picie w domu mnie nudzi. W związku z tym ostatni raz piłam kilka miesięcy temu. Bardzo mi brak tych wyjść do knajpy raz na jakiś czas.
    • zazou1980 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:15
      Ja musze przyznac, ze spozywam wiecej. Zazwyczaj bylo to weekendowe bro, teraz doszlo wino w dni powszednie do obiadu. Wczoraj bylismy na zakupach i na kase wjechaly 2 butelczyny tylko dla mnie, kiedys tego nie bylo...
    • po-trafie Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:36
      Zyciowo mialam wrazenie, ze pije dosc duzo alkoholu. Nie zachwycalo mnie to, ale towarzysko z ludzmi z pracy (UK jest mocno pijace zawodowo), z przyjaciolmi, z dalszymi znajomymi. A to degustacje wina z serami, a to czyjes urodziny w pubie, a to wieczor z robieniem ginu.
      Staralam sie ograniczac do 2 wieczorow w tygodniu, ale i z tym bylo roznie.
      W kontekscie socjalnym, ja z tych coto dla wspolnej radosci pojdzie skakac z balkonu (1sze pietro, serio), przez wielkie ognisko, pojedzie na trase narciarska znaczaca przewyzszajaca moje umiejetnosci, pieniadze pozyczy, ubrania rozda. Nie czuje sie wykorzystawana, po prostu w radosnym stadzie instykt samozachowawczy mi sie wylacza.

      Do sedna:
      kocham ten rok jesli chodzi o alkohol. Nigdy w zyciu nie pilam sama, nadal nie pije, alkohol z mezem sobie odpuscilismy, znajomych nie spotykamy. Wiec chudne, kwitne, budze sie rano chetna by medytowac, kawe mezowi do lozka podaje.
      Cudny rok, oby tak dalej.
    • daniela34 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:43
      Mniej i rzadziej. Odpadły okazję towarzyskie, odpadły imprezy i wyjscia do restauracji.
      Wczoraj z tęsknoty za atmosferą świątecznych jarmarków zrobilam w domu grzańca i to była pierwsza sytuacja, że piliśmy w domu jakiś alkohol od dwóch miesięcy.
    • leni6 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:49
      Nie, nie spotykamy się ze znajomymi, więc pijemy mniej alkoholu a nie więcej.
    • swiezynka77 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:50
      Nie piję praktycznie wcale. Lubię pić towarzysko a nie ma okazji. Mąż abstynent. Odrobina wina dla smaku ale moje aktualne tabletki nie lubią się z alkoholem, więc nie mogę przekroczyć pół kieliszka.
      Pandemia poszła u mnie zdecydowanie w jedzenie a nie picie
      • agniesia331 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 11:18
        W ogóle, mam pełno alko w domu 8 nie pijemy. Trochę że znajomymi na wakacjach, trochę sami do kolacji nad morzem. Dopiero wczoraj rozpoczęłam adwokata, tak mnie wzięło do angielskich filmów o świętach i wypiliśmy oboje pol
    • zwyczajnamatka Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 09:57
      Zdecydowanie mniej, chociaż zawsze piłam mało. Zazwyczaj alkohole przywożę sobie z wojaży zagranicznych, a w tym roku nigdzie nie byłam.
    • lukrecja46 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 10:45
      Zdecydowanie mniej choć i tak było mało. Odpadły wyjścia do knajp i imprezy a w domu nie lubię pić alko.
    • chococaffe Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 10:54
      Zawsze piłam mało (albo wcale) i teraz mniej więcej tyle samo. Odpadły okazje zewnętrzne (większość), ale ze dwa razy kupiłam sobie wino i sery itp do francuskiego filmu big_grin Taki pakiecik
    • dyzurny_troll_forum Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 11:14

      Podsumuję wypowiedzi w tym wątasku obrazkiem;


      • bywalec.hoteli Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:42
        hehe dobre (a i smutne)
    • grrruuuu Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 11:22
      Nie, tak jak wcześniej pije alkohol sporadycznie i w niewielkich ilościach, tylko dla smaku wina. Byłabym szczęśliwa gdyby dało się identyczny smak uzyskac bez alkoholu
    • conena Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 11:24
      Mniej, zdecydowanie mniej. Mniej spotkań ze znajomymi, mniej wyjść na miasto, plus jakoś tak podskórnie czuję musik bycia w gotowości, gdyby się coś stało, z dziećmi albo seniorami, trzeba było gdzieś jechać, coś załatwić, to trzeba być trzeźwym.
      Ale grzane winko na tradycyjne wigilijne spotkanie z przyjaciółmi już czeka 😏
    • ultimate.strike Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:00
      W wielu krajach w związku z Pandemią obowiązuje prohibicja. Władze zauważyły, że wirus lubi alkohol. Tak więc Ematki, picie zaraża i prowadzi do niechybnej śmierci.Chyba, że z butelek uda Wam się zmajstrować jakiś respirator.
      • chococaffe Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:05
        Z ciekawości - gdzie jest prohibicja? (nie mam na myśli zamknięć pubów czy skrócenia godzin otwarcia)
        • kaka-llina Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:12
          No właśnie gdzie? W Uk owszem knajpy zamkniete ale sklepy z alkoholem sa uznane jako essential...
          • pelissa81 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:15
            haha, przecież to by dopiero Polacy wyszli na ulice :o
        • ultimate.strike Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:01
          W Belgii, na przykład.
          • ultimate.strike Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:04
            A w Holandii, dla odmiany zakaz fajerwerków, władze zauważyły, że wirus lubi podróżować rakietami. We Francji wirus nie tyka idących do roboty, dlatego tylko do roboty wolno wychodzić, w Hiszpanii wirus budzi się w nocy, nocne patr4ole muszą pałować nocne zakażenia. Wirusy w różnych krajach mają różne zwyczaje.
          • kaka-llina Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:20
            ultimate.strike napisał:

            > W Belgii, na przykład.
            >
            Bzdura, w Belgii jest zakaz sprzedawania alkoholu po 8 p.m, wczesniej se mozesz kupowac do woli.... No to gdzie ta prohibicja?
      • mikams75 Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:25
        nie wiem gdzie jest pohibicja, ale faktycznie wymyslono, ze po alko poznym wieczorem ludzie zapominaja o odleglosciach i np. dyskoteki pozamykano.
    • aagnes Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:07
      Nie pije wcale , nie ma kiedy ani z kim, jak to się skończy idę nad Wisłę upić się tak jak nigdy w życiu
      • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 12:12
        aagnes napisał:
        jak to się skończy idę nad Wisłę upić
        > się tak jak nigdy w życiu
        >

        Wpadniesz po upiciu do Wisły i się utopisz.
        • aagnes Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:04
          Będę kolejna pośrednia ofiara pandemii po prostu
          • przepyszny_jagielnik Re: Pandemia, a alkohol 22.11.20, 13:11
            aagnes napisał:
            > Będę kolejna pośrednia ofiara pandemii po prostu
            >

            Weź załóż kapok to nie utoniesz.
            Ale za to mogą cię pijaną zgwałcić w krzakach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka