Gość: A.
IP: hpcache:*
01.08.03, 13:53
Wczoraj miałam okazję spotkać takowego na swojej drodze. Jechałam ok 23.00
dobrze oswietlonym oiedlem (raczej jedną z główniejszych ulic), gdy
zauważyłam wychodzącego z lewej strony na ulice faceta. Zdjęłam nogę z gazu i
zaczęłam zwalniać. Gość zatrzymał się na przerywanej lini pośrodku drogi. Nie
wiedziałam co on zamierza więc prawie się przed nim zatrzymałam, szczególnie
iż dzierżył w ręku puszkę piwa. Ponieważ stał nadal w pozycji prawie
kucającej wolniutko zaczęłam omijac go z prawej strony. Okazuje sie, ze
chłopak chciał po prostu zobaczyć kto jedzie, bo prawie wsadził głowę do
samochodu prze otwartą szybę. Wzrok miał przy tym tak zapijaczony, ze jedyne
co zrobiłam to nacisnęłam gaz do dechy bo jestem tylko drobną kobietką i
takie sytuacje napawają mnie przerażeniem.