Dodaj do ulubionych

licznik ogrodowy

30.11.20, 17:24
Kto jak nie ematka wie...?

"Zarówno w przypadku nieruchomości wielorodzinnych, jak i jednorodzinnych, mieszkańcy nie zapłacą za wodę bezpowrotnie zużytą (czyli np. wykorzystywaną do podlewania ogródka), zmierzoną przez dodatkowy wodomierz. Będzie ona odliczona. " - tylko trzeba sobie taki wodomierz obstalować na koszt własny. Pytanie czy jest sens, jeśli ogródek niewielki.

Może któraś ematka ma mieszkanie z ogródkiem oraz taki dodatkowy licznik i mogłaby się podzielić wiedzą co i jak? gdzie szukać firm, które mogą założyć taki podlicznik i go jakoś (jak?) zalegalizować, czy są jakieś zasady/ograniczenia dotyczące instalacji - i wreszcie jakiego rzędu są to koszty?
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 17:31
      Podlicznik zakładają wodociągi , jest on plombowany i normalnie odczytywany. Osoba posiadająca licznik na ogród płaci za zużytą wodę jaką wskazuje podlicznik, ale nie płaci za ścieki.
      Jeżeli planujesz podlewanie ogródka , to jak najbardziej opłaca się założenie podlicznika
      • velluto Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 18:42
        No właśnie czytam, że wodociągi się nie angażują w instalację (może w domach...?) , trzeba sobie znaleźć firmę, która się tym zajmuje (przynajmniej tak zrozumiałam). Ja mam malutki ogródek i nie wiem czy zużycie wody ogrodowej jest na tyle duże, że impreza zwróci się w ciągu 5 lat.

        "Wodomierze dostępne na rynku posiadają cechę legalizacyjną ważną przez 5 lat i nie wymagają dodatkowego plombowania przez nasze służby techniczne. Wszystkie prace związane z ewentualną naprawą, ponowną legalizacją bądź wymianą wodomierza także wykonujesz na własny koszt."

        Nie mogę niestety znaleźć przepisów dotyczących instalacji (o ile są jakieś) - np. czy licznik może być na zewnętrznym kranie. Jak jest u was?
        • arwena_11 Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 19:15
          Licznik musi być wymieniony na nowy co 5 lat lub legalizowany co 3 - to prawo budowlane.

          Sprawdzonej firmy od liczników nie będę tu podawała, mogę na priv ( współpracują z nią wszystkie znane mi wspólnoty ), ale tak naprawdę możesz kupić każdy licznik i zwykły hydraulik założy. Koszt to chyba coś koło 100 zł ( nie znam cen detalicznych ) za licznik do zimnej wody. Tylko nie wiem czy taki może być na zewnątrz i jak znosi skrajne temperatury.
    • arwena_11 Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 19:08
      To nie jest tak, że za tę wodę nie płacisz w ogóle. Płacisz za dostarczenie ( w Warszawie to ok 3,88 ), nie płacisz za ścieki czyli ok 5,97 za m/3 ).

      Musisz sama zgłaszać odczyty do dostawcy wody, pilnować żeby były legalizowane ( jak nie mają legalizacji - odczyt nie jest uznawany ).
      I jak we wspólnocie - to zgodę na założenie musi też wyrazić wspólnota.
    • asfiksja Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 19:47
      Nam wyszło, że się nie opłaca. Ale od wielu lat mamy retencję deszczówki dachowej, poza tym w sezonie wylewamy w ogrodzie praktycznie całą wodę z płukania owoców i warzyw.
      Warto jednak pomyśleć też nad zacienieniem ogrodu drzewami, to bardzo oszczędza wodę (nie tylko tak nie paruje, ale też drzewa podciągają ją z głębi ziemi). Nisko koszony trawnik na dużej powierzchni to słaby pomysł, bo ogród traci rekreacyjny charakter, wygląda to też średnio, na szczęście ta głupia moda mija.
      • velluto Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 20:06
        asfiksja napisał:

        > Warto jednak pomyśleć też nad zacienieniem ogrodu drzewami, to bardzo oszczędza
        > wodę

        mam miniogródek przy mieszkaniu a nie hektary smile drzewa to jednak przesada, szczególnie że i tak jest w cieniu od południa

        Zużycie zimnej wody w zeszłym roku miałam 15m3/6 miesięcy- ale wtedy nie padało od maja do września.
        Jeśli założenie licznika to koszt 100 zł to przez te parę lat się chyba zwróci, szczególnie jeśli się doda aspekt śmieci, tylko nie wiem czy to możliwe (fizycznie da się to zrobić tylko na zewnątrz)
        • solejrolia Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 21:35
          Nie tylko chodzi o drzewa. I nie trzeba mieć hektarów. Ogólnie rzecz ujmując chodzi o oszczędzanie wody poprzez odpowiednie traktowanie gleby- m.in. nie zostawianie gołej gleby, nie przekopywanie grządek, dbanie o bioróżnorodność a przede wszystkim ściółkowanie. To naprawdę zapobiega wysuszaniu gleby, chroni też samą strukturę gleby . No i przy okazji przyczynia się do regeneracji gleby a to z kolei przyczynia się do zmniejszania zmian klimatycznych tj. ocieplenie klimatu.
          Po prostu- twój ogród jest częścią ekosystemu, warto na to spojrzeć bardziej globalnie smile
          Tyle teorii w bardzo wielkim skrócie.

          A jeśli chodzi o mini ogródki- w takim ogródku znacznie lepiej, również wizualnie, posadzić konkretne drzewo, choćby w wersji wąskokolumnowej, albo karłowej, (albo nadające sie do formowania) niż nadźgać drobiazgów.
          To z kolei wiem z praktyki.
    • b-b1 Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 20:52
      Licznik mam założony przez wodociągi. Płaciłam coś ok 200zł (dawno temu)+50zł kosztuje mnie licznik co 5 lat.
      Korzystam sporo -wiec u mnie niezbędny.
    • hanusinamama Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 22:04
      Ja mam duzy ogórd ( i licnziki były montowane przy wykonczeniu), tak u nas sie opłaca. Moi rodzice zakładali dopiero w tym roku (maja mały ogródek, dom szeregowiec...twierdzą ze sie opłaca. Scieki są drogie.
      • velluto Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 22:29
        Ja mam ogródek ca 40 m....
        gdzie macie zainstalowany ten licznik? i czy wiesz może czy są jakieś reguły, które określają sposób instalacji, u mnie w grę wchodzi instalacja tylko na zewnątrz, bezpośrednio na kranie.
        • hanusinamama Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 23:40
          Mam w srodku ( w garazu). O to jakie są reguły musisz pytać w swoim wodkanie. U mnie było łatwiej bo mielismy to zaplanowane przed budową. Tata zamontował sobie na zewnątrz (ale chyba droższy jest ten licznik).
      • velluto Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 23:27
        hanusinamama napisała:

        > Moi rodzice zakładali dopiero w tym roku (maja mały ogródek, dom szeregowiec...twierdzą ze sie opłaca.

        A wiesz może jakie zużycie wody im wyszło w tym roku? czy zakładali na jesieni i jeszcze nic nie nabiło?

        Zeszłoroczne rozliczenie mam na 15 m3, z czego zimna to 10m3 za pół roku (od lipca a była mega susza, nie padało w ogóle do września). Nie mam pojęcia ile w tych 10m3 może być wody ogrodowej, ale nawet jeśli to np. 2m3 to zaoszczędzę raptem 12 zł za ścieki za pół roku + jakieś 6 zł miesięcznie za śmieci (bez tej wody ogrodowej średnie zużycie miesięczne wyjdzie mi nie 2,6 a 2,1 m3). Czyli coś się tam oszczędzi ale szału to nie robi.


        • hanusinamama Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 23:42
          Musze zapytać. Problem w tym ze w tym roku u nas nie było tak sucho. Ja widzę po naszym liczniku ze w tym roku mniej szło wody na ogród. Ja przy tak małym ogródku bym chyba nie kombinowała. Moze wyjsc tak jak liczysz. Moja ciotka tak mały ogródek (ale ona ma rabatki) sporo podlewa wodą z mycia warzyw czy owoców.
          Ja mam 2000m wiec u mnie jest spora równica.
          • velluto Re: licznik ogrodowy 01.12.20, 00:19
            Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek dane - ile wody poszło na ogród+powierzchnia.
            Da mi to jakiś ogląd, coś się da wyliczyć proporcjonalnie, oczywiście będzie to obciążone ryzykiem błędu, ale i tak lepiej niż wróżyć z fusów.
    • kotejka Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 22:17
      U nas ścieki dużo droższe od wody, a działka spora, 11 arow
      Sam basen na sezon to ogromna oszczędność na ściekach
      My kupiliśmy sami, założył zaprzyjaźniony fachowiec
      Wodociag przyjechal na plombe czy coś tam
      Ponieważ spisują u nas elektronicznie z głównego wodomierza, stan podlicznika podaje telefonicznie i korygują
      W sezonie Ogrodowym ta korekta to kwota rzędu 400/500 złotych
      A i tak nie podlewamy aż tak wiele
      IMHO bardzo warto
    • odnawialna Re: licznik ogrodowy 30.11.20, 23:40
      Ja mam odrębny licznik ogrodowy w garażu, przychodzi gość od wodomierzy i zawsze ten licznik spisuje, sam dopytuje o ten licznik, a ja jeszcze bluzgam, że muszę do garażu chodzić i próbuję się wymigać wink Liczb nie podam, bo mąż to ogarnia, ale latem tej wody naprawdę sporo wychodziło, zwłaszcza przy małych dzieciach, a to basen, a to fontanna, o podlewaniu ogródka i myciu samochodów nie wspominając. W każdym razie mąż wielokrotnie wspominał, że na szczęście to z ogrodowego leci smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka